pestka_w_pestce
19.02.12, 12:38
Mam pytanie do rodziców dzieci z głębokim niedosłuchem:
Mikołaj (1,5 roku) od 2 tygodni budzi się (bez płaczu) każdej nocy (różnie między 1 a 4 w nocy) i nie śpi 2-3 godziny, po czym daje się utulić. Nie pomaga w tym czasie nic - ani butelka, ani tulenie... po prostu musi przemarkować te 2-3 godziny. Wcześniej zdarzało mu się to mniej więcej 2 razy w tygodniu, ale teraz nie ma nocy żeby nie wstał.
Mam 5 hipotez:
1. Mały przeżywa rozstanie z ojcem (mąż wyjechał na 3 tygodnie)
2. Mały nie słyszy więc się boi - w zasadzie nigdy nie spał spokojnie, zawsze się bardzo kręcił (i stąd właśnie moje pytanie, które znajdziecie niżej)
3. To jakiś skok rozwojowy
4. Ząbkuje - tylko, że tu by pomógł nurofen, który mu dałam jak szła mu górna trójka - a niestety wtedy też nie spał.
5. Może powinnam przestać kłaść go w ciągu dnia - potrafi wtedy przespać 3,5 godziny.
Jestem bezradna, a przy tym sama z dwójką dzieci w domu, z których jedno nie śpi w nocy, a drugie budzi się przed 6 - więc chodzę jak zombie. Mikołaj jak się już wyszaleje to zasypia i śpi do 10-11, a ja muszę wstać do młodszego i dupa ze spania.
Moje pytanie brzmi: jak śpią Wasze dzieci? Czy zdarzały im się takie okresy, kiedy regularnie budziły się i nie spały kilka godzin? Czy to wg Was i Waszych obserwacji może być na podłożu niedosłuchu czy raczej mam się rozejrzeć za innymi przyczynami?