Witam wszystkich,
W środę wróciliśmy z Kajetan z podłączenia procesora jak na razie wszystko
jest po staremy tylko trochę inaczej to wszystko wygląda

, no i przestał
wyrzycać aparat od kiedy ma procesor a jeżeli chodzi o wyrzucanie procesora
no to jeszcze nie wpadł na to jak można to odłączyć, przez pierwszy dzień
chodził ze zdziwioną minką i paluszkiem w implantowanym uchu chyba się dziwił
że nic nie ma w środku a jednak coś słyszy.
Przy pierwszym założeniu rpocesora trochę się buntował jednak bardzo szybko
się przyzwyczaił.
Na razie żadnych nowych sensacji nie ma ale jak tylko będą podzielę się tym z
wami.
Najbardziej cieszy mnie to że jesteśmy już po operacjacji pierwszym
podłączeniu teraz już tylko ćwiczyć ćwiczyć ćwiczyć......

))
Pozdrowienia dla wszystkich