martas29
21.01.07, 22:56
Jestem trochę niecierpliwa i niemogę doczekać się kiedy moje dziecko pogada
sobie ze mną. Jak to u Was wyglądało? Czy wasze dzieciaczki powoli, stopniowo
rozwijały mowę czy może w którymś momencie nastapiła "eksplozja" słów. Może
pamiętacie co było na początku ( pewnie mama i tata ) ale co jeszcze? I czy w
jakiś sposób wspomagaliście ten rozwój mowy ( bo u nas wygląda to tak: duzo
mówimy, pokazujemy ale nie nakłaniamy do wymawiania np samogłosek czy jakiś
prostych wyrazów. a może trzebaby było zacząć.
pozd