paula595
19.03.07, 22:43
Witam Was. Od dzisiaj mój roczny synek należy do grona implantowiczów. W
całym dzisiejszym dniu najgorsze było utrzymanie procesora mowy na małym
uszku. Kamil jest drobnym dzieckiem i dość duży procesor do Nucleusa Freedom
w ogóle nie chciał mu się trzymać na uszku. Nie pomagała nawet wkładka do
ucha, gdyż procesor zahaczał o szelki od spodni. Powiedzcie, jak sobie radzą
Wasze pociechy? Ja mam tylko nadzieję, że mały cały czas rośnie i za kilka
miesięcy będzie łatwiej. Czekam na podpowiedzi, co zrobić w tej sytuacji.