Dodaj do ulubionych

nowy, mały implancik

19.03.07, 22:43
Witam Was. Od dzisiaj mój roczny synek należy do grona implantowiczów. W
całym dzisiejszym dniu najgorsze było utrzymanie procesora mowy na małym
uszku. Kamil jest drobnym dzieckiem i dość duży procesor do Nucleusa Freedom
w ogóle nie chciał mu się trzymać na uszku. Nie pomagała nawet wkładka do
ucha, gdyż procesor zahaczał o szelki od spodni. Powiedzcie, jak sobie radzą
Wasze pociechy? Ja mam tylko nadzieję, że mały cały czas rośnie i za kilka
miesięcy będzie łatwiej. Czekam na podpowiedzi, co zrobić w tej sytuacji.
Obserwuj wątek
    • krakus02 Re: nowy, mały implancik 20.03.07, 08:07
      Witaj!
      My też mieliśmy problemy z utrzymaniem procesora na uszku naszej córeczki,
      ktora w momencie implantowania miała 1,5 roku.Jednak problem rozwiazał się
      sam.Ola od samego początku nosi opaskę na głowie, ktora z prockiem stanowi
      nierozłaczna całość tzn. jest opaska to i jest procesor, nie ma opaski nie ma
      procesora.Myslę,że ta opaska daje jej poczucie bezpieczeństwa , takie samo
      jakie dawał jej opatrunek po zabiegu...
      W tej chwili Ola w swojej kolekcji posiada około 20 różnych opasek - można
      powiedzieć, że do każdej kreacjismile
      Nie wiem czy to dobry pomysł, bo np. w Kajetanach jedna z z młodych Pań, przy
      okazji badań w kabinie akustycznej, myśląc, że jest sama z kolegą stwierdziła "
      a coż za skarpetę założyli jej ma na głowę.Teraz się z tego smieję,ale wtedy
      nie było to zbyt miłe...Myślę, że Pani powinnna zająć się pracą a nie krytyką
      innych ludzi
    • fankinet Re: nowy, mały implancik 20.03.07, 16:21
      Cześć Paula. Przede wszystkim gratulacje i witamy serdecznie wśród małych i
      większych implantowiczów oraz ich rodzinek. Jestem mamą prawie 2 letniej Poli.
      Nasza córeczka w chwili implantowania miała 11,5 miesiąca więc rozumiem Twój
      problem. My na początku stosowaliśmy chusteczki, tak jak u Oli są róne opaski u
      nas były przeróżne chusteczki, stosowaliśmy ponadto wkładkę do uszka. Dzisiaj
      stosujemy tylko obejmy do procka (jest kilka w zestawie do Nucleusa - w
      pudełku). Każda metoda jest dobra aby nie obciążać maleńkiego uszka. Do
      Nucleusa pojawił się ostatnio ministerownik, zaprojektowany z myślą o
      dzieciach. Działa dokładnie tak samo ale jest nieco mniejszy tzn. na dwie
      baterie. Niestety ze względów finansowych my nie posiadamy takiego sterownika
      ale jak jesteś zainteresowana to odwiedz stronę www.medicus.wroc.pl. Pozdrawiam
      bardzo serdecznie, życzę wielu sukcesów w rehabilitacji i trzymam za Was mocno
      kciuki.


      mama Poli ur. 13.04.2005 r. - UP - Nucleus Freedom, UL - Oticon Gaia Power
    • rachelka3 Re: nowy, mały implancik 24.03.07, 15:09
      Cześćsmile Masz Filip był zaimplantowany w wieku 8 m-cy. I też mieliśmy problem z
      umocowaniem procesora. Poprosiliśmy w Kajetanach o długi kabelek ( jeden
      krótszy oddaliśmy na wymianę)i teraz przyczepiamy procesor do kołnierzyka
      bluzeczki. A w przypadku "awarii", czyli kiedy długi kabelek się "zużyje,
      popsuje" procesor przyczepiam do opaski - lecz dla chłopaka nie jest to zbytnia
      radocha. No i wszyscy myślą wtedy, że Filip jest dziewczynką...Jakbyś miała
      jeszcze jakieś pytania - pytaj, tyle, że mam problem z wejściem na Forum ( dziś
      z innego źródła korzystam), jakby co,maile działają mi normalnie. Pozdrawiam.
      • paula595 Re: nowy, mały implancik 26.03.07, 22:11
        Cześć rachelka!
        Kusi mnie zadać jedno pytanie. Czy jesteś mamą Filipa, z którym mój Kamilek
        chodzi na logorytmikę w poniedziałki na Białostocką?
        Jeśli tak, to już nie jesteśmy anonimowe. Mój maluch dopiero uczy się nosić
        procesor, ale nie jest to takie proste na małym uszku.
        Opaska także nie jest najlepszym rozwiązaniem, gdyż przytrzymuje procesor, ale
        za to dość mocno wżyna się w skórę. Nasz inżynier od ustawiania procesora w
        Kajetanach zaleca noszenie procesora za uchem, żeby dziecko się nie
        odzwyczaiło. Sami nie wiemy jakie rozwiązanie jest najlepsze. Chyba wypróbujemy
        wszystkich znanych nam sposobów, zwłaszcza latem gdy będzie ciepło i wtedy
        Kamil na pewno nie będzie chciał nosić opaski.
        Pozdrowienia
        Paula
    • mamaliwki Re: nowy, mały implancik 23.05.07, 09:51
      Witam!mam dwumiesięczną córeczkę Liwię u której wykryto głęboki obustronny
      niedosłuch. Chciałam spytać gdzie Kamilek miał wszczepiany implant? i co
      spowodowało, że tak szybko? Bo z tego co czytam to wszczepiają przeważnie od 15
      miesiąca. My jesteśmy dopiero przed założeniem aparatów i wizycie w Kajetanach.
      Pozdrawiam!!
      • paula595 Re: nowy, mały implancik 29.05.07, 00:07
        Kamil miał wszczepiany implant w Kajetanach. Zdecydowaliśmy się na zabieg gdy
        skończył roczek. Pomimo tego, iż wykazywał reakcje słuchowe w aparatach, to nie
        czynił żadnych postępów w gaworzeniu. Ciągle używał tych samych samogłosek. Z
        literatury fachowej wynika, iż dziecko uczy się melodii języka do 2 roku życia,
        a zatem im wcześniej poddane zostanie zabiegowi tym większa szansa na lepszą
        mowę. Widzę to także po moim maluchu, który zdecydowanie lepiej słyszy niż w
        aparatach i w wieku 1 roku i 3 miesięcy mówi słowa: mama,pa pa "awa" na
        kawę, "apma" na lampę, "ewo" na drzewo. Z perspektywy tych 3 miesięcy mogę już
        powiedzieć, że nie żałuję decyzji, którą podjęliśmy. Poza tym młodsze dzieci
        lepiej znoszą operację i szybciej dochodzą do siebie. My także chcieliśmy
        czekać, aż Kamilek skończy 15 miesięcy,ale spotkaliśmy młodsze, zaimplantowane
        dzieci i rozmowy z ich rodzicami pomogły nam w szybszym podjęciu takiej
        decyzji. Życzę Liwii sukcesów, a Tobie wytwałości i hartu ducha, choć wiem, że
        czasami jest to strasznie trudne. Pozdrawiam.
      • rachelka3 Re: nowy, mały implancik 29.05.07, 15:58
        Cześćsmile Nasz Filip, podobnie jak jego kolega z logorytmiki Kamilek (
        pozdrawiamy) miał wszczepiany implant w Kajetanach. Miał wtedy 8 m-cy. Minęło
        już prawie półtora roku od tego czasu. Podobnie jak rodzice Kamilka nie żałujemy
        decyzji: wszystko było w porządku, Filip nie pamięta pobytu w szpitalu,
        opatrunków ( chyba?). Mieliśnmy mieć zabieg w lutym/marcu ( wtedy Filip miłąby
        prawie rok) ale w grudniu zadzwonili z Kajetan, że nie wiadomo kiedy będą
        implanty po Nowym Roku i czy decydujemy się teraz w grudniu. I zdecydowaliśmy
        się. Teraz Filip ma 25 m-cy i jego rozwój przebiega harmonijnie. Rozumie prawie
        wszystko, zaczyna gadać, uczy się coraz to nowych słów. Dobrze będzie, trzymamy
        za Was kciuki. Dobrze dobrane aparatki, potem implant i rehabilitacja potrafią
        zdziałać "cuda". Pozdrawiamy serdecznie.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka