16.11.07, 10:10
czy wasze zaimplantowane dzieci znajduję się pod stałą opieką
psychologa? Moja córka nie ma takich zajęć ale coraz bardziej wydaje
mi się że powinna. jedynie sporadycznie spotykamy się z psychologiem
w instytucie. czy uważacie że taką opieką powinny być otoczone
dzieci z wadą słuchu?
Obserwuj wątek
    • martas29 Re: psycholog 16.11.07, 15:08
      my nie korzystamy z pomocy psychologa. Ale widzę że Twoja Sylwia
      jest sporo starsza więc może te potrzeby uwidocznia sie póxniej. Ale
      zastanawia mnie czy ta pomoc wynika z faktu że Sylwia nie akceptuje
      implantu? Czy może z jakiś innych powodów
      • sylwia11022000 Re: psycholog 19.11.07, 08:35
        implant zawsze akceptowała, nawet ostatnio narysowała rysunek który
        podpisała "kocham implant".
        Problemy to szkoła. Moja córka jest ambitna i bardzo by chciała
        wszystko robić dobrze, ale nie zawsze to wychodzi. Problemy to np:
        - to że nie rozumie wszystkiego co mówi Pani,
        - nie może śpiewać piosenek w klasie tak jak inne dzieci bo ma
        problemy z nadążeniem i z utrzymaniem melodii
        - że na basenie ( w ramach lekcji szkolnych) nie może w pełni
        uczestniczyć w zabawie z koleżankami, bo nie słyszy co mówią, a
        instruktor często się zapomina że ma w grupie niesłyszące dziecko i
        coś tam do niej pokrzykuje.
        - że tak trudno uczy się wierszy na pamięć,
        I to że Pani ocenia ją pod pewnymi względami łagodniej nie załatwia
        sprawy - bo ocena dla niej jest ważna ale ważniejsze jest poczucie
        że jest tak samo dobra jak inne dzieci. A ona doskonale wie co jej
        nie wychodzi. gdy mówi np wiersz gdzie jest jakiś trudny wyraz do
        wymówienia strasznie się denerwuje że powie go źle. Myślałam że boi
        się reakcji dzieci ale odpytywanie jej na przerwie bez "świadków"
        nie rozwiązało problemu- ona chce być po prostu dobra i chce aby
        inni też to widzieli.Wkłada w to tak dużo wysiłku że boje się co
        będzie dalej - przecież to dopiero I klasa.
        • tubisa Re: psycholog 20.11.07, 08:43
          witam. A czy ze strony rówieśników też sa jakieś problemy? Czy
          dzieci zauważają procesor, czy pytają, dokuczają? To jest szkoła
          masowa? Czy córka ma kolezanki czy jest raczej osamotniona w grupie?
          • sylwia11022000 Re: psycholog 22.11.07, 09:52
            Sylwia jest otwartym dzieckiem łatwo nawiązuje kontakty i ma
            koleżanki i kolegów,
            dzieci pytają o procesor, choć nie przykuwa to długo ich uwagi -
            podstawowe wyjaśnienie zaspakajają ich ciekawość i nie wracają
            więcej do tego. Natomiast zapominają że na basenie to Sylwia nie
            słyszy, że gdy mówią do niej odwróceni tyłem to ich także nie słyszy
            itp.
            Sylwia chodzi do szkoły masowej do klasy integracyjnej - gdzie jest
            jedynym dzieckiem z wadą słuchu.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka