Dodaj do ulubionych

Implant-już po

31.01.08, 20:29
już jesteśmy w domu.Operacja odbyła się w poniedziałek z marszu.
Najpier konsultacja, a potem od razu operacja. Odbyła się bez
komplikacji. Operował dr Mrówka. Kuba ma w główce medel pulsar. Może
ktoś z użytkowników mi go przybliży i opisze. No i niestety nacięcie
na główce jest duuuże, ale najważniejsze teraz, żeby wszystko dobrze
się goiło. Teraz chyba boje się jeszcze bardziej niż wcześniej.Czuje
w sobie jeszcze większy stres. Co tu dużo pisać, pobyt w szpitalu,
operacja, rekonwalecenja, to trudne doświadczenie. Przyznaje, emocje
puściły po wyjściu ze szpitala. Bardzo pomocny nam był wątek E-Trona
i postanowiliśmy z męzem, że także będziemy pisać o rehabilitacji
Kuby (w miarę mozliowściwink. Może ktoś także z tego skorzysta, choć
my narazie jeszcze nie jesteśmy pewni, czy dobrze zrobiliśmy,
czekamy na pierwsze efekty pracy z implantem.

Mama rocznego Kuby, UP-Med-el Pulsar (za miesiąc podłączenie
procesora), UL- Oticon Sumo

PS. ktoś o to pytał- kwalifikacje pod implant mieliśmy ponad pół
roku temu, dzwonili do nas jesienią na zabieg ale postanowiliśmy
czekać aż Kuba skończy rok, teraz ma 13-ście miesięcy
Obserwuj wątek
    • rachelka3 Re: Implant-już po 04.02.08, 16:17
      Cześć, to swietnie, że już jesteście po zabiegu! Cieszę się, że wszystko się
      udałosmilePozdrawiam serdecznie.
    • lukaszsmm Re: Implant-już po 05.02.08, 09:36
      To juz tydzień po operacji Kuby. W czwartek mamy zdjęcie szwów.
      Rana dobrze się goi, przynajmniej tak nam się wydaje. Najważniejsze,
      że sam pacjent znosi to rewelacyjnie. Wygląda na to, że pokaxnych
      rozmiarów cięcie (18 szwów)nie przeszkadza mu absolutnie w
      codziennym dokazywaniu i psoceniu. Widok naszego synka na drugi
      dzień po zabiegu, zasuwającego na czworakach po korytarzu z
      zabandażowaną głową i wystającym z niej drenem – a mimo wszystko
      uśmiechniętą buzią(!) - niezapomniany. Ogromnie cieszymy się z tego,
      że Kuba tak szybko wraca do siebie. Zresztą, podobnie pozostałe
      dzieci , które mieliśmy okazję poznać w ośrodku. Oczywiście, były
      tez trudniejsze chwile, kiedy Kuba nam marudził, spał niespokojnie i
      płakał. Na pewno rana na głowie go pobolewała i drażnił bandaż wokół
      głowy (raz nawet w nocy go zerwał).
      Warunki w Kajetanach spełniły nasze oczekiwania. Pomimo ogromnej
      ilości zabiegów, co skutkuje w praktyce mniejszą ilością czasu dla
      poszczególnych pacjentów (Patrz: trzeba pytać o wszystko co się chce
      wiedzieć i dostać), ośrodek robi dobre wrażenie pod względem
      infrastruktury i organizacji pracy. Zwróciliśmy wprawdzie uwagę na
      to, że pomieszczenia nie są w pełni dostosowane do pobytu tak
      małych dzieci jak nasz roczny synek. Chodzi głownie o łóżka, z
      których maluchy przy odrobinie nieuwagi mogą się zsunąć lub nie daj
      boże spaść. Dla niezorientowanych powiem, że dzieci śpią razem z
      rodzicem na łóżku przeznaczonym dla dorosłych pacjentów. Mając
      dziecko z obwiązaną bandażem główką i świadomością co kryje się pod
      tym bandażem, człowiek przywiązuje nieporównywalnie większą uwagę do
      tego, żeby dziecko przypadkiem nie upadło lub uderzyło się w
      wiadomym miejscu.
      W każdym razie, miło by było gdyby dyrekcja ośrodka w Kajetanach
      wzięła pod uwagę możliwość zamontowania łóżeczek szczebelkowych dla
      tych najmłodszych pacjentów.
      Nie ma co ukrywać, że dla dziecka i jego rodziców sam zabieg i te
      kilka dni po zabiegu oznaczają duże przeżycie i stres, który zresztą
      w dalszym ciągu nam towarzyszy ( nie wspominając o stresie przed
      zabiegiem, kto wie czy nie większymsmile. Czy rana dobrze się zagoi?
      Czy wszystko zadziała przy podłączeniu? Czy Kubuś będzie miał
      korzyści z noszenia implantu na miarę naszych marzeń i oczekiwań? To
      pytania, które najczęściej zaprzątają nasze myśli.
      Póki co wracamy w czwartek do Kajetan na ściągnięcie szwów.
      Trzymajcie kciuki.
      Postaramy się w miarę regularnie pisać o naszych spostrzeżeniach, co
      do rehabilitacji Kuby i jego postępów w rozwoju mowy po wszczepieniu
      implantu ślimakowego.

      Będę wdzięczny również za wasze wskazówki i opinie na tema
      rehabilitacji słuchowej waszych dzieci. Ukłony w stronę E-trona z
      którego wątku naprawdę wiele się dowiedzieliśmy o zabiegu
      wszczepienia impalantu i rekonwalescencji pooperacyjnej. Pozdrawiam
      forumowiczów.

      Łukasz, tata rocznego Kuby z głębokim niedosłuchem (UP-Med-el
      Pulsar, UL- Oticon Sumo DM)


    • masha25 Re: Implant-już po 21.05.08, 20:56
      Dawno się nie odzywaliśmy. W ogóle jakiś mały tu ruch. Za nami
      niemal 3 miesiące z podłączonym implantem. Byliśmy już na dwóch
      ustawieniach. Widać zdecydowaną poprawę w odbiorze dźwięków.
      Pamiętam, kiedy pierwszy raz usłyszał ode mnie lokomotywę "czy czy
      czy..." Nie wiedział skąd ten dźwięk. Wciąż czekam na świadome mama,
      ale pojawiło się "muu" i miau na widok tych zwierzątek. No i rano-
      ten uśmiech, kiedy słyszy mamę. Ciekawe co będzie dalej. Mam
      nadzieje, że rehabilitacja będzie szła dobrze. Oby.

      Marzena, mama 17-mies. Kuby, UP- Medel Puslar, Ul- Oticon Sumo

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka