poprzednio cos nie poszło
Po licznych naszych sugestiach, że syn nie mowi i dziwnie sie
zachowuje zostaliśmy skierowani do laryngologa, ktory stwierdził, ze
mały nie słyszy i wysłał nas na szczegołowe badania do Rzeszowa. Tam
ograniczono sie do tympanogramu i orzeczono, że słuch jest dobry, a
syn ma prawdopodobnie autyzm. Dodam, że dziecko jest bardzo
kontaktowe, lubi się przytulać, mz bogata mimikę itd. Pani od
autyzmu stwierdziła jednak, że skoro nie mowi a słyszy to to musi
byc jednak to. Po powrocie do domu udalismy sie jeszcze do
alergologa, poniewaz Ignacy ma brzydka skórę. Alergolog okazał sie
być jeszcze laryngologiem i bez naszych sugestii po obserwacji
dziecka powiedział, że on nie słyszy. Mówilismy o wynikach
tympanogramu, ale on stwierdził, że to mu nic nie mówi i zbadał
nerwy ucha. Wynik: prawe bez odpowiedzi, lewe 2 kreski -
niedokładne ,bo syn się poruszył. W czwartek jedziemy do prof.
Skarzynskiego. Jestem załamana 2 rózne diagnozy.