Dodaj do ulubionych

ksiazeczki dla poczakujacych czytaczy

25.08.11, 02:49
moja Z zaczyna czytac no i nie moge znalesc nic po polsku prostego dla niej do czytania, chodzi mi o cos w tym stylu
www.amazon.com/Like-Bugs-Step-Into-Reading-Step/dp/0307261077/ref=sr_1_1?ie=UTF8&qid=1314233239&sr=8-1#productPromotions
prosze o rady,dzieki!
Obserwuj wątek
    • abepe Re: ksiazeczki dla poczakujacych czytaczy 25.08.11, 09:43
      Zajrzyj do tych wątków:
      forum.gazeta.pl/forum/w,16375,119047765,,Pierwsze_czytanki.html?v=2&wv.x=1
    • abepe Re: ksiazeczki dla poczakujacych czytaczy 25.08.11, 09:45
      I, jak pisałam w innym wątku:
      Dla początkujących czytelników (według trudności):
      seria i Mai Bursztyn ze Znaku
      seria Diany Kimpton o Amy z Akapit-pressu
      seria o Lassem i Mai z Zakamarków
    • tattarak Re: ksiazeczki dla poczakujacych czytaczy 25.08.11, 10:42
      Z własnego doświadczenia mogę powiedzieć, że najtrudniej dobrać odpowiednie lektury właśnie na tym pierwszym etapie - gdzie ma być jedno zdanie na stronie (które w dodatku ma porwać i utrzymać przy książce), napisane wołami łatwymi do rozszyfrowania. Abepe zlinkowała powyżej nasz wątek poszukiwawczy :)

      Bardzo brakuje takiej serii - poręcznej, napisanej odpowiednią czcionką, śmiesznej, przewrotnej, zaskakującej i lekko interaktywnej (klapki, dziury w kartach świetnie się sprawdzają na tym etapie), zilustrowanej przez naszych ilustratorów. Przeznaczonej dla współczesnych 5, 6-latków.
      • karmeliza Re: ksiazeczki dla poczakujacych czytaczy 25.08.11, 14:02
        U nas sprawdził się inny patent - może komuś też się przyda. Czytałam małemu od początku dużo wierszyków, które w jakimś momencie znał już na pamięć (Brzechwa, Tuwim i cała znana reszta). Potem, gdy sam te wierszyki oglądał, to mniej więcej wiedział, jaka jest ich treść, i sam sobie to odtwarzał łącząc to z literami w książce.
        Z wierszykami jest prościej, bo rymy ułatwiają zapamiętywanie, ale można to też stosować na mocno "obczytanej" książce (u nas Pan Kuleczka). Mały czyta już sam, chociaż czasem nie wiem, co czyta faktycznie, a co odtwarza z pamięci :)
        • magdziol18 Re: ksiazeczki dla poczakujacych czytaczy 26.08.11, 01:58
          podpisuje sie pod tattarak - o takie ksiazkeczki wlasnie mi chodzi - polskich autorow, polskich ilustratorow, jedno zdanie na stronie...
          ale bardzo dziekuje za odpowiedzi, przejrze, sugestie przydadza sie jak bedzie starsza
          • abepe Re: ksiazeczki dla poczakujacych czytaczy 27.08.11, 08:10
            magdziol18 napisała:

            > podpisuje sie pod tattarak - o takie ksiazkeczki wlasnie mi chodzi - polskich a
            > utorow, polskich ilustratorow, jedno zdanie na stronie...
            > ale bardzo dziekuje za odpowiedzi, przejrze, sugestie przydadza sie jak bedzie
            > starsza
            >
            >

            Mój starszy syn na początku przeczytał wszystkie wcześniej czytane ze mną książki obrazkowe, na tym się wprawiał. Jeżeli dziecko nie ma oporów, żeby czytać książki dla młodszych - wybór jest duży (chociaż niekoniecznie polskich autorów), pierwsza z brzegu - "Mała Księżniczka" Tony'ego Rossa.
            Problem zaczyna się na drugim etapie, gdy dziecko już czyta te proste napisy biegle. Często jeszcze za wcześnie na książki z większą ilością linijek na stronie, ponieważ najczęściej druk jest dość mały, gęsty (małe przerwy między linijkami) i wzrok dziecka naprawdę się męczy (chyba, żeby czytać z linijką).
        • zo_79 Re: ksiazeczki dla poczakujacych czytaczy 26.08.11, 20:31
          Warto chyba rozróżnić dwie kwestie: książeczki do nauki czytania i do samodzielnego czytania. Do nauki i doskonalenia czytania mogą służyć, tak jak napisała karmeliza, wiersze Brzechwy, ale równie dobrze etykieta na słoiku po dżemie. Chodzi o składanie liter, budowanie wyrazów - sama frajda jest z tego, że udało się coś samemu przeczytać. Gorzej jest ze wskoczeniem w drugi etap, tzn. już czytam, ale idzie mi wolno, litery są małe, a książki z dużymi literami są dla maluchów. Po co się przemęczać, skoro mama czy tata i tak mi przeczyta to co chcę. U nas ten etap przejściowy trwał 2 lata! I tu świetne się sprawdzili Lasse i Maja.
          • kasia111177 Re: ksiazeczki dla poczakujacych czytaczy 27.08.11, 10:53
            A u nas było tak. Młody w ogóle nie mógł nauczyć się czytać. Lubił, żeby mu czytać, ale sam nie mógł pojąć idei składania liter. W I klasie po trzech tygodniach sam cudownie załapał o co chodzi, a w październiku przeczytał swoją pierwszą książkę "Daleki rejs" Anny Onichimowskiej. A to dość spora książka przygodowa. Do końca pierwszej klasy miał już na swoim koncie wszystkie Mikołajki i sporo innych książek. A pani mu na świadectwie napisała, że czyta sylabizując. Jak ją zapytałam jak się owo sylabizowanie do tego, że dziecko samo sobie czyta książki, zrobiła oczy jak 5 złotych. Przecież nie przebrnąłby przez 100 stron tekstu sylabizując go!
            Ale widocznie pani go nie lubiła, po zawsze uważała go za średnio inteligentnego i mało zdolnego, a jak zmienił szkołę, to w nowej klasie pani na pierwszym zebraniu powiedziała mi, że nie widziała nigdy dziecka z taka wyobraźnią, zasobem słownictwa i płynnością wypowiedzi.
            • magdziol18 Re: ksiazeczki dla poczakujacych czytaczy 28.08.11, 03:50
              u nas sytaucja jest specyficzna, poniewaz nie mieszkamy w Polsce, corka przez 7 godz jest w szkole bez jezyka polskiego, potem jeszcze zadanie domowe, zwraca uwage na tekst, ciagnie ja do tych po angielsku zabawnych(rymowanych), teraz jest na etapie dog is hot - strona, druga strona cat is not...i tak dalej...
              chcialabym, zeby ksiazeczki polskie byly dla niej po prostu bardziej pociagajace niz amerykanskie...
              chcialbym, zeby uczyla sie jednoczesnie czytac po polsku i angielsku...
              MOze rzeczywiscie interesujace jej sie wyda czytanie ksiazek mlodszego brata...

              Zosia 20.XI.2005
              Ania 22.XI.2008
              Max 12.VII.2010
              • abepe Re: ksiazeczki dla poczakujacych czytaczy 28.08.11, 10:56
                Niestety w Polsce nie ma specjalnych książek dla początkujących czytelników przygotowanych przez polskich autorów dla polskojęzycznych dzieci. To dziedzina do zagospodarowania. Może ktoś szuka pomysłu na zainwestowanie gotówki?:)
                • tattarak Re: ksiazeczki dla poczakujacych czytaczy 28.08.11, 11:04
                  abepe napisała:
                  > Niestety w Polsce nie ma specjalnych książek dla początkujących czytelników prz
                  > ygotowanych przez polskich autorów dla polskojęzycznych dzieci. To dziedzina do
                  > zagospodarowania. Może ktoś szuka pomysłu na zainwestowanie gotówki?:)

                  Od dłuższego czasu gromadzę anglojęzyczne odpowiedniki takich książek. Są idealne, tylko język nie ten. Gdyby któryś wydawca był zainteresowany, chętnie zaprezentuję. Piszę to zupełnie serio, sukces na rynku zagwarantowany ;)
                  • abepe Re: ksiazeczki dla poczakujacych czytaczy 28.08.11, 11:08
                    No właśnie, Tattaraczku, też myślę, że gwarantowany:))
                    Podrzucisz jakieś anglojęzyczne tytuły?
                    • tattarak Re: ksiazeczki dla poczakujacych czytaczy 28.08.11, 11:27
                      abepe napisała:
                      > Podrzucisz jakieś anglojęzyczne tytuły?

                      Tak na szybko mogę podać link do książek o kotach (pierwsza i druga) - jeśli się wygładzi nieco czcionkę, dla mojego sześciolatka byłyby idealne ;) Kiedyś już je tu wrzucałam.
                      • abepe Re: ksiazeczki dla poczakujacych czytaczy 28.08.11, 12:49
                        Świetne, Tattaraku!!! Ale myślę, że nie całkiem na polski rynek. Tzn. nie dla przeciętnego dziecka przeciętnego rodzica. Przeciętny polski rodzic chciałby jednak książkę tanią, wydanie tych na pewno byłoby drogie. Poza tym - przeciętny polski rodzic stwierdzi, że to książka dla maluchów. Myślę, że ,paradoksalnie, nasze forumowe dzieciaki, którym się najczęściej czyta książki "ambitniejsze" niż dzieciom, powiedzmy, z rodzin mniej zagłębionych w literaturę dziecięcą - jednocześnie łatwiej zgodzą się na czytanie im historyjki o kotach.
                        Przeciętne polskie dziecko zainteresowane jest czytaniem ewentualnie komiksów z bohaterami filmów z cartoon network (sądząc po szkolnych kolegach mojego syna). Podejrzewam, że może łyknąć opowieści o rówieśnikach, opowieści o kotach odda młodszemu rodzeństwu.
                        Po dłuższym zastanowieniu się myślę, że na polskim rynku sprawdziłyby się jakieś prawie gazetkowe wydania ilustrowanych komiksowo prostych historii o małych herosach:) I to nie muszą być słabe książki. Można wymyślić coś całkiem ambitnego (cały czas mam w pamięci pierwsze samodzielne czytanki mojego, wtedy 5,5 latka, czyli komiksy o Yakarim).
                        • tattarak Re: ksiazeczki dla poczakujacych czytaczy 28.08.11, 17:48
                          abepe napisała:
                          > Świetne, Tattaraku!!! Ale myślę, że nie całkiem na polski rynek (...)

                          Dlaczego nie? Linkowana przeze mnie pozycja o kotach jest przykładem, że książka do czytania dla 5,6-latka z jedym zdaniem na stronie, nie musi być nudna i poważna. Nie musi być też o kotach, może być na ambitniejsze tamaty, choć przy użyciu jednego zdania na stronie skomplikowana fabuła może być trudna do uchwycenia :) Mamy kilku naszych autorów i ilustratorów z poczuciem humoru, wydawców ryzykantów, może być miękka oprawa dla obniżenia kosztów :)

                          > Po dłuższym zastanowieniu się myślę, że na polskim rynku sprawdziłyby się jakieś prawie gazetkowe wydania ilustrowanych komiksowo prostych historii o małych herosach:)

                          No tak, ale takie książki już są. Problem zaczyna się wtedy, kiedy chcesz podsunąć coś innego niż pozycje o telewizyjnych bohaterach czy uproszczoną wersję o Jasiu i Małgosi. Coś co również rozbawi i wciągnie i nie będzie tylko ćwiczeniem ze składania liter. Cały czas mówimy o tych pierwszych książkach do czytania, z literami-wołami, na kolejnych etapach jest już całkiem spory wybór.
                          • abepe Re: ksiazeczki dla poczakujacych czytaczy 28.08.11, 18:30
                            tattarak napisała:


                            > Dlaczego nie? Linkowana przeze mnie pozycja o kotach jest przykładem, że książk
                            > a do czytania dla 5,6-latka z jedym zdaniem na stronie, nie musi być nudna i po
                            > ważna. Nie musi być też o kotach, może być na ambitniejsze tamaty, choć przy uż
                            > yciu jednego zdania na stronie skomplikowana fabuła może być trudna do uchwycen
                            > ia :)

                            Ok, wyobraziłam sobie na miejscu kotów jakichś młodocianych samurajów i od razu lepiej (nie dla mnie, myślę o tych wszystkich twardzielach na deskorolkach, wielkich rowerach i z plecakami z Benem 10 z klasy mojego syna, nie wiem, dlaczego nie myślę o dziewczynkach:))
                            W sumie - gdy w zerówce dzieci miały przynieść do szkoły ulubione książki to były Martynki i Pionkiowie (Pinokie?), więc niby dziecięce książki, ale chyba bardziej znalezione na półkach niż czytane z pasją. Nie wiem, może źle oceniam przeciętnego czytelnika, ale mam wrażenie, że książki muszą być konkurencją dla kreskówek, żeby wciągnęły.


                            Mamy kilku naszych autorów i ilustratorów z poczuciem humoru, wydawców ry
                            > zykantów, może być miękka oprawa dla obniżenia kosztów :)

                            Miękka oprawa koniecznie:)) Ile, według Was, może kosztować książka, żeby przeciętny rodzic chciał ją kupić dla początkującego czytelnika?
                            Chociaż - najlepiej gdyby te serie były dostępne w bibliotekach.



                            >
                            > > Po dłuższym zastanowieniu się myślę, że na polskim rynku sprawdziłyby się
                            > jakieś prawie gazetkowe wydania ilustrowanych komiksowo prostych historii o ma
                            > łych herosach:)
                            >
                            > No tak, ale takie książki już są. Problem zaczyna się wtedy, kiedy chcesz podsu
                            > nąć coś innego niż pozycje o telewizyjnych bohaterach czy uproszczoną wersję o
                            > Jasiu i Małgosi. Coś co również rozbawi i wciągnie i nie będzie tylko ćwiczenie
                            > m ze składania liter. Cały czas mówimy o tych pierwszych książkach do czytania,
                            > z literami-wołami, na kolejnych etapach jest już całkiem spory wybór.

                            Oj, wcale nie, te komiksy o telewizyjnych bohaterach najeżone są trudnymi, dziwacznymi wyrazami, litery są małe. Początkujący czytelnik wcale nie ma z nimi łatwego zadania.

                            Właśnie jakby zaczynam kolejną przygodę z początkującym czytelnikiem, rocznik 2007. Widzę jednak dużą różnicę między nim a bratem. Mały wszystkie litery znał i potrafił napisać już przed 4 urodzinami, starszy zainteresował się nimi grubo po 5. Musiało minąć kilka miesięcy, żeby u małego pojawiła się umiejętność analizy i syntezy, od jakiegoś czasu potrafi napisać i przeczytać krótki wyraz, ostatnio czyta nawet metodą sylabową (oczywiście wyrazy krótkie, takie do 2 sylab::). U starszego umiejętność czytania rozwinęła się błyskawicznie - od pierwszego dukania literek do w pełni płynnego czytania bezgłośnego chyba koło 2 miesięcy. Miał silną wewnętrzną motywację. Młodszy nie robi z umiejętności czytania użytku, jakby nie miał jeszcze odruchu czytania, nie pociąga to chociaż bardzo często siedzi z książką (ogląda). Taka metoda, jak proponowała Karmeliza zupełnie się tu nie sprawdza, bo gdy próbuję zachęcić małego do przeczytania czegoś, co zna (np. tytułu książki) to w jednym wyrazie potrafi zobaczyć całe długie zdanie:)) Chyba, że mu się chce. A że raczej jestem mało dydaktyczna - obserwuję, nie przyciskam i czekam na boom:)



                            • tattarak Re: ksiazeczki dla poczakujacych czytaczy 28.08.11, 21:29
                              abepe napisała:
                              > Właśnie jakby zaczynam kolejną przygodę z początkującym czytelnikiem, rocznik 2007. Widzę jednak dużą różnicę między nim a bratem.

                              Twój 'czytający zestaw' nie jest standardowy ;)

                              • abepe Re: ksiazeczki dla poczakujacych czytaczy 28.08.11, 23:15
                                tattarak napisała:


                                > Twój 'czytający zestaw' nie jest standardowy ;)

                                Na dodatek każda z części zestawu jest niestandardowa kompletnie inaczej. Nuda nam nie grozi!
                                Ośmiolatek wziął się właśnie za Pottera. Grzecznie zapytał ile części może przeczytać:)

                                O! Gdyby ktoś Pottera przerobił na wersję dla początkujących - kolejna fortuna do zrobienia! Zwłaszcza, że filmy o HP rówieśnicy mojego starszego syna znają.
                                Wracając do moich rozważań - jakie treści zainteresują współczesnego początkującego czytelnika - powiedzmy sześcio-siedmio-ośmiolatka: Przejrzałam podręcznik z synowskiego zestawu do drugiej klasy ("Gra w kolory" z Juki) - zawiera fragmenty "Malutkiej czarownicy" (fajnie, właśnie czytam wspólnie obu synom), "Zwierząt Doktora Dolittle" (starszemu czytaliśmy wieki temu, już nie pamięta). Czyli - zakładamy, że nie muszą być młodociani herosi. Ale teraz znowu wracamy do kanonu lektur. O nie, dobranoc!
                      • poppy76 Re: ksiazeczki dla poczakujacych czytaczy 30.08.11, 01:02
                        Moja niespelna dwulatka bardzo lubi owe koty:) Zabawna, ciekawa, malo standardowa, i z mini klapkami.
                        Na pierwsza samodzielnie przeczytana ksiazke moze byc, tak dla wprawki, ale pozniej mysle, ze za malo w niej tekstu i jest troche za krotka.
    • bachula_gr Re: ksiazeczki dla poczakujacych...-rocznik 2005 28.08.11, 13:48
      Moj rocznik 2005 tez sie zabiera za samodzielne (pod czujnym okiem Matki Polki) czytanie po polsku. Jeszcze zostalo nam troche czytanek z jedynego slusznego w naszym domu elementarza (przetrenowane skutecznie zawczasu na roczniku 2002 teraz na mlodszej):
      https://image.ceneo.pl/data/products/326511/t-elementarz-teksty-do-czytania-metoda-sylabowa.jpg

      Poza tym czytamy- a z pewnoscia probujemy usilnie ;-)- z Franklinem, np taka:
      https://p.alejka.pl/i2/p_new/36/47/franklin-i-niespodzianka-czytamy-z-franklinem_0_n.jpg

      Doskonaly jest piernikowy ludzik zwlaszcza, ze u nas na okraglo pieczenie pierniczkow odchodzi ;-)
      https://imguser.gandalf.com.pl/pd_117973.jpg

      Fajna jest tez seria z Martynka w formacie "zaczynam czytac":
      https://imguser.gandalf.com.pl/pd_249112.jpg

      A na potem mamy ale jeszcze nie ruszana:
      https://www.nk.com.pl/img/covers/normal/zaczarowana_zagroda.jpg
      • katrio.na Re: ksiazeczki dla poczakujacych...-rocznik 2005 28.08.11, 14:29
        O Matko, tak dobrowolnie Zaczarowaną Zagrodę ;)

        Podpisuję się pod Waszym postulatem - chcemy książek polskich dla początkujących samodzielnych czytaczy.
        Na szczęście my już przeskakujemy ciut wyżej i czytelnik mi się rozwinął ale przyznaję, że posiłkowaliśmy się duuuużo książkami obrazkowymi (nawet miałam pretekst aby kupować nowe - to ulubiony mój dział) i literaturą wątpliwą (patrz Frankliny, Bracia Koala, Sam Samy - do samodzielnego czytania).
        Na szczęście ten okres za nami tzn do książek obrazkowych jeszcze zaglądamy np. dzisiaj rano znowu oglądaliśmy Kto kogo zjada i tworzyliśmy łańcuch pokarmowy dla Taty. Wcale nie był ostatnim ogniwem ;)
        Ale wszystkie wątpliwe postacie opuściły naszą biblioteczkę bezpowrotnie.

        A na dzień dzisiejszy to jedynie Lasse i Maja - nie ma rady.

        • bachula_gr Re: ksiazeczki dla poczakujacych...-rocznik 2005 28.08.11, 15:10
          katrio.na napisał:
          > O Matko, tak dobrowolnie Zaczarowaną Zagrodę ;)

          Nie dobrowolnie tylko na prezent dostalismy ;-)
          • katrio.na Re: ksiazeczki dla poczakujacych...-rocznik 2005 28.08.11, 15:55
            OK, to wiele tłumaczy ;)
            Tylko nie przyjmujcie do kompletu Nie płacz koziołku ;)

            • steffa Re: książeczki dla początkujących 30.08.11, 00:24
              Cha cha. Ani "Kajtkowych przygód".

              To w pewnym sensie także wątek dla mnie, bo mój syn akurat z tych, do ktorych nigdy ogólnie przyjęte reguły nie pasują. Rymowanki go nie ruszały - nie lubi wierszem literatury, choć sam lubi rymować. Czytanie uwielbia i dlatego nie skończył w tym roku pokrowca na flet, bo Pani Marzena czytała na zajęciach Narnię. Ale żeby samemu przeczytać Narnię - co to, to nie! Lasse i Maja? OK, ale bez rewelacji. Potrafi zostawić na tydzień ostatni rozdział i nie rozdziera go paląca ciekawość ''co dalej''. Sęk w tym, że on nie rocznik 2005, tylko 2002.
              Najbardziej lubi książki swojej o sześć lat młodszej siostry. Prosty tekst, "obrazki", rach-ciach i tym sposobem ''załatawia'' GRUBĄ KSIĄŻKĘ. ;) Mozolne składanie liter go wykańcza. Trudno jednak porównać polską literaturę dla początkujących z angielską, bo tam łatwiej stworzyć zestaw operujący na przykład ''setką podstawowych słów", a potem zwiększać je stopniowo po wejściu w etap drugi (Step 2), trzeci i tak dalej. ;) Polskiego nie da się tak okroić. Wspomnianego ''Piernikowego ludka" łyknął, ale co? Czy to ciekawe? Nie. Czy może konkurować z dobrą literaturą? Nie. Na razie najlepszą książką do czytania okazały się ''Przygody Mellopsów'' Tomiego Ungerera. Dobry jest też Evy Janikovszky "Gdybym był dorosły" (a do tego śmieszne!). Z polskimi autorami rzeczywiście jest problem. U nas pisze się dla dzieci niezwykle poetycko i metaforycznie, do tego dużo i małą czcionką. Gdyby takiego ''Gałgankowego skarba" wydrukowano większą, byłoby nieźle. Bohdan Butenko byłby dobry dla ''pierwszego czytadła''.
              • abepe Re: książeczki dla początkujących 30.08.11, 00:31
                > Bohdan Butenko byłby dobry dla ''pierwszego czytadła''.

                Potwierdzam, jednymi z pierwszych lektur mojego starszaka były Gapiszon i komiksowa legendna o toruńskich piernikach BB:) Czcionka idealna (a potem wziął się za Muka, na którego czcionce wieszałam psy - łyknął sprawnie:)


              • poppy76 Re: książeczki dla początkujących 30.08.11, 01:03
                O tak, Mellopsy sa swietne. Poznalam chlopca, ktory sie nauczyl na nich samodzielnie czytac:)
              • madagalia Re: książeczki dla początkujących 30.08.11, 11:30
                Ten temat jeszcze nas nie dotyczy, ale chciałam przy okazji zapytać o Bajki krasnoludka Bajkodłubka i Bajki mamy Wrony. Zabawne bajki z 23 liter do nauki czytania. Nie sprawdzają się?
                Do dziś pamiętam chwilę kiedy pierwszy raz przeczytałam SAMA CAŁĄ książkę. A była to Królewna śnieżka. O taka jak tu allegro.pl/interb-krolewna-sniezka-1a-i1748089958.html, potem jako drugi od deski do deski pochłonęłam tomik Brzechwy. A Wy swoje pierwsze lektury pamiętacie?
                Na problemy z nauką pisania rusza z pomocą wydawnictwo Hokus-pokus z książką Król liter (litery drukowane lub pisane).
                • abepe Re: książeczki dla początkujących 12.09.11, 21:45
                  madagalia napisała:

                  > Ten temat jeszcze nas nie dotyczy, ale chciałam przy okazji zapytać o Bajki
                  > krasnoludka Bajkodłubka
                  i Bajki mamy Wrony. Zabawne bajki z 23 liter do
                  > nauki czytania
                  . Nie sprawdzają się?

                  Wypożyczyłam z biblioteki do sprawdzenia. Obiecuję omówić.

                  Trafiłam dzisiaj na książkę do uczenia czytania metodę sylabową (Czytamy sylabami). Obejrzałam kilka stron, na jednej, która wygląda tak, na samej górze przeczytałam toalety (oj, synteza sylabowa leży i kwiczy:)
                  • abepe Re: książeczki dla początkujących 12.09.11, 21:48
                    Znalazłam w sieci Czytanki dla Aleksandra. Może ktoś próbował?
                    • edyta0 Re: książeczki dla początkujących 12.09.11, 22:58
                      media.wydawnictwowam.com/pdf/53122_skrot.pdf mozna podejrzec ;-)
                      • anna_mrozi Czytanki dla Aleksandra 13.09.11, 09:30
                        Abepe, ja o niej pisałam kiedyś.
                        forum.gazeta.pl/forum/w,16375,123219604,123268446,Re_Cos_dla_poczatkujacego_czytelnika_.html
                        Nie mam jej teraz pod ręką, bo nadal wypożyczona 8-latce :)
                        (bynajmniej nie świadczy to o tym, że tak długo się czyta tę książkę;)
                        Nie jest to jednak wg mnie książka "na pierwsze" czytanie.
                        • abepe Re: Czytanki dla Aleksandra 13.09.11, 17:49
                          Anno, wydawało mi się, że na forum padł już ten tytuł, ale potem pomyślałam, że pewnie chodzi o Aleksandra Onichimowskiej (czy Ostrowickiej?)
              • tattarak Re: książeczki dla początkujących 31.08.11, 00:40
                steffa napisała:
                > To w pewnym sensie także wątek dla mnie, bo mój syn akurat z tych, do ktorych nigdy ogólnie przyjęte reguły nie pasują (...) Sęk w tym, że on nie rocznik 2005, tylko 2002. Najbardziej lubi książki swojej o sześć lat młodszej siostry. Prosty tekst, "obrazki", rach-ciach i tym sposobem ''załatawia'' GRUBĄ KSIĄŻKĘ. ;)

                Czasem mam wrażenie, że te nasze 'najwłaściwsze' książki, które chcemy podsuwać, idealne są tylko w naszych wyobrażeniach. Dwa tygodnie temu z sześciolatkiem przerabiałam 'Bobo' i lekko poraził mnie zapał, z jakim był czytany. Całe 126 stron w mgnieniu oka. Nie szkodzi, że dla dwulatków :)

                > Wspomnianego ''Piernikowego ludka" łyknął, ale co? Czy to ciekawe?

                'Piernikowego ludka' mój syn porzucił dawno temu, choć technicznie wydaje się idealny. Ale bez problemu przebrnął przez "Rzepkę" z tej samej serii - wciągnęły go wygłupy zwierząt w tle na ilustracjach.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka