Dodaj do ulubionych

problem z 9-latkiem

27.08.04, 22:02
Mój 9-cio letni syn ma straszne kłopoty z czytaniem. Ma zdjagnozowaną
dysleksje i tak naprawdę nie bardzo umie czytać. Nie mogę go ani zachęcić,
ani zmusić. Tzn. on chciałby czytać, ale większość książek dostosowana
intelektualnie do jego wieku jest dla niego za trudna do czytania. Zwykle to
ja lub starszy brat mu czytamy . Niestety nie zachęca to wystarczająco do
samodzielnego czytania. Może byście mogły polecić coś łatwego do czytania na
poziomie. Albo napisać od czego zaczynały wasze dzieci.

Pozdrawiam
Magda
Obserwuj wątek
    • agnieszka_azj_edziecko Re: problem z 9-latkiem 27.08.04, 22:17
      Spróbuj może mu podsunąć "Piątkę z Zakątka" Krystyny Drzewieckiej (następne
      tomy to "Banda z Uroczyska" i "NOwe przygody Piatki z Zakątka"). Rzecz dzieje
      się współcześnie wśród jego rówieśników i ma krótkie rozdziały.
      Poza tym może "Dynastię Miziołków" Joanny Olech - też b. fajna, wesoła, a
      ponieważ jest to dziennik chłopca, więc też dzieli się na krótkie kawałki.

      Moja również dyslektyczna Ania zaczęła czytać samodzielnie właśnie "Piątkę", a
      przy Harrym Potterze to już "ruszyła z kopyta".
      Wśród jej kolegów dużą popularnością cieszy się "Seria niefortunnych zdarzeń",
      ale to juz dłuższe tomy...

      A może "Mikołajki", "Mateuszek" lub "Koszmarny Karolek" ???
      • verdana Re: problem z 9-latkiem 27.08.04, 23:32
        Bardzo, bardzo, bardzo polecam komiksy. Wiem, co to jest dysleksja i przy
        cięzkiej nawet rewelacyjna "Dynastia Miziołków" staje się nieznośnym
        utrapieniem. Komiksy, nawet dennie idiotyczne mają ogromną zaletę - mało
        tekstu, uzupełnianego rysunkami, interesującą dla 9-latka akcję. Zresztą
        wszystkie badania wykazują, ze czytanie w dzieciństwie komiksów nie tylko nie
        powoduje niechęci do czytania w wieku dorosłym, ale przeciwnie. Francuzi, ku
        własnemu zaskoczeniu stwierdzili, ze czym wiecej komiksów w dzieciństwie - tym
        większe zainteresowanie czytelnictwem w wieku dorosłym.
        Poza tym zbiory dowcipów - krótkie, smieszne, można czytać niewiele naraz.
        I dalsze czytanie na głos, aby lubił książki.

        • magduniar3 Re: problem z 9-latkiem 28.08.04, 17:58
          Dzięki za podpowiedzi. Z czytaniem komiksów jest pewien problem. Do tego
          wszystkiego nosi okulary. Ma dość silną nadzwroczność. Jakoś mu nie idzie
          czytanie tych maleńkich literek.
          • klaryma Re: problem z 9-latkiem 30.08.04, 08:53
            Siedmioróg wydaję taką serie "Seria Super" są to krótkie opowieści pisane dosć
            dużymi literami, cześciowo w formie komiksu (np. bohater odpowiada "w dymku")
            przeplatane duzą iloscia rysuneczków. historie są takie właśnie dla 8-mio i 9-
            cio latków. Są teksty, które na pewno spodobają sie chłopcu, np. "Karol
            kameleon" albo "Przyjęcie u Henryczka". Mogą też 'zaskoczyć" ksiażki z serii
            o "Koszmarnym Karolku"
            • verdana Re: problem z 9-latkiem 01.09.04, 15:28
              Hmm - a może "Monstrrualna erudycja"? To popularno naukowe, b. zabawne ( i
              mimochodem b. pouczajace, mnóstwa rzeczy się dowiedziałam). Teksty króciutkie,
              nie trzeba śledzić akcji, mozna zacząć czytać niemal w dowolnym miejscu, dużo
              rysunków, bardzo rózna tematyka. Polecam np. o "sztuczkach magicznych" na
              poczatek. Wyrwałam dziecku i przeczytałam jak piłuje się kobietę na pół (z
              ilustracjami) czy odgaduje nazwiska z zaklejonych kopert. Podobna seria dotyczy
              historii.
    • dodwig2 Re: problem z 9-latkiem 02.09.04, 13:08
      Ja tez jestem mamą dyslektyka (dziś już 16 letniego), Jakub też miał problemy
      z czytaniem, w ogóle czytać nie lubił , nie mógł się skupić na czytaniu do
      czasu kiedy wpała mu do rąk książka "Pan Kleks" (lektura bodajże w IV klasie)
      od tego momentu zniknęły problemy z czytaniem wprost przeciwnie czyta bardzo,
      bardzo dużo - do czego zmierzam - otóż dziecko samo musi się przekonać do tej
      czynności i albo to polubi, albo nie, znam wiele dzieci "normalnych", które nie
      czytają.

      Na pocieszenie powiem Ci, że z dzieci z dysleksją wyrastają całkiem niegłupi
      młodzieńcy (Jakub uzyskał na egzaminach gimnazjalnych wynik 98pkt na 100
      możliwe), nie piszę to, aby się chwalić, ale po to abyś uwierzyła, że są to
      dzieci bardzo zdolne tylko czasami to ujawni się później. Jakub miał ogromne
      problemy w przystosowaniu się do warunków szkolnych. Dopiero w gimnazjum oceny
      na świadectwie zaczęły gwałtownie piąć się w górę - były o wiele, wiele wyższe
      niż w podstawówce.
      Pozdrawiam
      • magduniar3 Re: problem z 9-latkiem 02.09.04, 23:43
        Bardzo dziękuje za słowa otuchy. Czasami już nie mam do niego siły.
        Przy najbliższej okazji wybierzemy się do biblioteki z odpowiednią listą
        książek.
        Magda
        • dodwig2 Re: problem z 9-latkiem 03.09.04, 14:51
          Nie chcę się narzucać ale .... może pozwól pójść mu samemu np. do biblioteki
          szkolenej lub biblioteki publicznej, jeżeli pójdziesz z Nim to mimowolnie
          będziesz chciała mu coś zasugerować a chodzi o to by chłopiec sam zadecydował
          jaką książkę ma sobie wybrać, pani bibliotekarka (lub pan - co zdarza się
          bardzo rzadko) wskaże mu półki (lub specjalne stoliki), gdzie będzie mógł sobie
          poszperać i pobuszować.
          Pozdrawiam - mama Jakuba (16 latka) też dyslektyka
          • magduniar3 Re: problem z 9-latkiem 03.09.04, 15:15
            Z biblioteki szkolnej zwykle wraca z lekturami lub komiksami napisanymi drobnym
            maczkiem.
            Co do biblioteki publicznej to nie jest zbyt samodzielny i nie wiem czy z
            nieśmiałości, czy z braku pomocy pani bibliotekarki zwykle wraca z niej z niczym
    • agnieszka_azj Re: problem z 9-latkiem 20.04.05, 19:46
      Przy okazji watku o ośmiolatce przypomnial mi się ten. Pomógł mi pomóc Zosi ;-)

      Zaufałam Verdanie i przestalam gonić za czytanie komiksów. Wydawały mi się
      stratą czasu - skoro juz tak niewiele go Zosia poświęcala na czytanie,
      chcialam, zeby były to rzeczy wartościowe.
      Zosia przejęła po Ani WITCHomaniactwo - kupuje gazetki i czyta je sama od deski
      do deski. Sięgnęła do Aniowych komiksów i stopniowo zaczęła spędzać coraz
      więcej czasu na lekturze. Podsuwam jej książki i cierpliwie akceptuję to, ile
      czyta. Czasem "podczytuję" jej troche na głos, żeby zachęcić do dalszej lektury
      i tak pomału, pomału wychowuję kolejną czytelniczkę.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka