proboszczunio 09.01.08, 23:00 Pytanie do osób, które znają tę ksiązkę. Warto kupić nową pozycję z kolekcji Cała Polska..? Odpowiedz Link Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
zawsze_wolna_nilka fragment 14.01.08, 22:09 Jeszcze nie czytałam, ale na stronie Polityki są fragmenty książek z kolekcji Polityki: www.polityka.pl/polityka/index.jsp?place=Menu20&news_cat_id=1659&layout=31 Może będą pomocne:-) Odpowiedz Link
poziomka001 Re: Słoń Birara - warto? 15.01.08, 00:01 Dziś kupiłam, jak nie padnę to przejrzę i jutro się podzielę wrażeniami. Odpowiedz Link
poziomka001 Re: Słoń Birara - warto? 15.01.08, 17:29 Na okładce polecają od 10 lat i to by chyba się zgadzało. Przejrzałam wczoraj może mało dokładnie, ale mam mieszane uczucia. Książka raczej dla dzieci starszych i oczytanych, mi wydała się momentami nużąca (może to zasługa późnej pory). Jak przeczytam całą to zapewne będę miała więcej do powiedzenia, a póki co nie wiem czy warto. A autora bardzo chwalą na okładce :-) Odpowiedz Link
moneypenny78 Re: Słoń Birara - warto? 15.01.08, 14:23 a od jakiego wieku ja polecają? Pozdrawiam Magda Odpowiedz Link
kotpstrot Re: Od lat 10 18.01.08, 23:24 Ja jeszcze nie miałam czasu zajrzeć do środka ale moja koleżanka (i opiekunka moich dzieci) przeczytała i jest zachwycona. Powiedziała że ona ocenia że od 8 lat :) Odpowiedz Link
skarolina Re: Od lat 10 19.01.08, 19:49 Ja tę książkę dostałam jako sześcio- albo siedmiolatka i pamiętam, że bardzo lubiłam, bardzo mnie wzruszała i wracałam do niej nie raz. Potem poszła w świat, przekazałam młodszemu pokoleniu w rodzinie i szczerze mówiąc kompletnie nie pamiętam, o co w niej chodziło. Nie wiem, czy teraz by mi się podobała, bo wiele książek z dzieciństwa, które próbowałam czytać mojej córce, jakoś dziwnie straciło dla mnie na uroku. Ale z drugiej strony - np. "Śpiewająca lipka" w tej chwili okropnie mi się nie podobała, a moja córa się zaczytywała. Odpowiedz Link
kamilla14 Ossendowski - ciekawostka 24.01.08, 00:47 U nas Słoń Birara niestety wciąż na liście książek do przeczytania:- (. Ale za to czytając w poczekalni dzieciom małpkę Fiki Miki (to kompromis dla starszych i młodszych) Makuszyńskiego, natknęłam się na nazwisko autora - tzn. oczywiście małpka w swych wybrykach i awanturach spotkała owego podróżnika:-). Fajnie, że są książki, które się nie starzeją, a jeszcze na dodatek "uzupełniają":-) Pzdr. k Odpowiedz Link