Dodaj do ulubionych

"Chyba Zołza"

27.06.08, 14:57
Przeczytałam wczoraj książkę z Telbitu "Chyba zołza". Gwoli ścisłości
przeczytałam kilkadziesiąt stron i dalej uprawiałam bardzo szybkie czytanie,
bo chciałam dowiedzieć się jak się skończy jednocześnie nie tracąc z oczu
głównego wątku. Rzecz jest obyczajowa, o maturzystce, która określa się
wdzięcznym mianem zołzy. Namówiła mnie do przeczytania tego dziełka córka,
która twierdziła, że ta książka jest dziwna. I w sumie nie wiem jak mam to
nazwać, ale mam wrażenie, że ta książka mi zaszkodziła. Nie potrafię tego do
końca określić - po prostu albo książka jest fatalnie napisana, bez
jakiejkolwiek próby zarysowania tzw. głębi psychologicznej bohaterów i
przedstawieniu tematu w taki sposób, że odstręczy co drugiego nastolatka, albo
jest arcydziełem, a ja po prostu się nie znam. No i ta potworna okładka -
koszmar po prostu. Może ktoś z Was czytał tę książkę - jestem bardzo ciekawa
Waszych opinii. Aha, książka zdobyła nagrodę w organizowanym przez Telbit
konkursie.
Obserwuj wątek

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka