Gość: Boryna
IP: *.tktelekom.pl
07.04.10, 20:46
Oto ks.Jerzy Jakubiec pokazał swoje nikczemne oblicze.Podczas
pogrzebu kiedy ciało zmarłego leżało w przykościelnej kaplicy i
starym zwyczajem miało zostać przeniesione do koscioła aby odbyła
się tam msza z udziałem przybyłych on wielki kapłan znany wsród
swoich parafian jako "pijawka"gdyż wyciąga co chwilę pieniądze od
biednych ludzi, nagle wymknął się z kaplicy i pobiegł zamknąć
kościół aby przypadkiem nie wniesiono zmarłego na mszę. Ten kapłan
jak widzieli świadkowie sprawdzał czy aby dobrze zabezpieczył
swiątynię. Oburzenie wiernych było ogromne bo tu w Bolestraszycach
jeszcze nie było takiego numeru aby kogoś nie wpuszczano do
swiątyni. Niektorzy wierni próbowali rozmowami nakłonic ksiedza do
otwarcia koscioła , ale on był nieugięty, straszył też innych, iż ma
czarną listę z którymi zrobi tak samo. Wymienił kilka nazwisk osób
które mają tyle lat, że byli by za starzy aby być ojcami tego
pseudokapłana.Jakim prawem miał on wymieniać ich nazwiska.Ksiądz
Jakubiec tłumaczył się , że zmarły nie chodził ostatnio do
koscioła.Oczywiście ,że nie chodził bo był poważnie chory, cierpiał
głod i nie miał warunków bytowych, mieszkał w domu bez prądu.Ksiądz
wiedział doskonale , że ten biedak budował koscioł do którego go nie
wpuszczono po smierci. Sam widziałem go jak ładował cement i
pracował przy betonie. Teraz wszystko mu to zapomniano. Ksiądz
Jakubiec urządzał płatne zabawy w Domu Strażaka dla parafian.
Wszyscy musieli je opłacać nawet dzieci. On tam balował a zmarły
naprzeciw Domu Strażaka 20 metrów dalej głodował. Gdzie był wtedy
ten " dobrodziej" On stale tylko zbierał kasę . Odnawiał jak zawsze
podkreślał " stare zwyczaje" zbierania pieniedzy miedzy innymi
kolędowania biorąc kasę dla siebie. Dziwię się , że Biskup dał
takiego kapłana do Bolestraszyc prosto z misji w Czadzie . Tutaj
mówi się , że przepaliło go tam słońce. Sami ocencie postepowanie
tego człowieka.