gorczes
23.03.04, 23:17
58 milionów złotych. Właśnie tyle może dostać z Unii Europejskiej Państwowa
Wyższa Szkoła Zawodowa w Przemyślu na rozbudowę swojej siedziby. Jest jednak
jeden warunek: do końca kwietnia musi zostać właścicielem gruntów pod budowę.
Ale miasto, choć zdecydowało się już na przekazanie ponad 20 hektarów,
niestety nie zdąży w tym terminie dopełnić wszystkich formalności. I problem
gotowy.
Miejscy urzędnicy zasłaniają się przepisami i paragrafami. Tłumaczą, że
przekazanie gruntów, które częściowo już teraz użytkuje uczelnia, nie jest
proste. Choćby dlatego że konieczna jest zmiana prawa własności - co zdaniem
samorządu - musi trwać. Jaka będzie ta opinia - tego urzędnicy konserwatora
nie są w stanie na razie powiedzieć. Na jej wydanie zgodnie z przepisami mają
jeszcze tydzień. Czasu nie ma niestety uczelnia. Projekt zakłada że na tych
zdewastowanych teraz terenach mogłoby w ciągu dwóch lat powstać miasteczko
akademickie z basenem, halą sportową i nowymi budynkami dydaktycznymi.
Dofinansowanie w wysokości 19 milionów złotych obiecało też ministerstwo
edukacji. Takiej okazji nie wolno zmarnować - uważają władze uczelni. Tyle
tylko, że aby te ambitne plany stały się rzeczywistością trzeba w ciągu
miesiąca skompletować dokumenty, a wcześniej załatwić niezbędne formalności.
A to z dnia na dzień staje się coraz mniej prawdopodobne. /serwis TV Rzeszów/