Dodaj do ulubionych

Jobrave wracaj!

20.10.10, 19:34
Wreszcie materializuje sie haslo Tuska cudotworcy.Polacy wracaja do kraju i sa zatrudniani bez konkursow,niepotrzebnych i meczacych kwalifikacji.Nie ma jak tatus minister i cud staje sie faktem.
www.polskieradio.pl/5/3/Artykul/269327,Sikorski-zatrudnia-corke-Rostowskiego
Cameron tnie wydatki,prace w budzetowce ma stracic pol miliona osob a wiec chlopie wsiadaj w autobus o rob w Polsce rewolucje.
Obserwuj wątek
    • Gość: Rozum Re: Jobrave wracaj! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.10.10, 19:39
      Proszę wszystkich forumowiczów! Nie prowokujcie, nie odpowiadajcie na prowokacje. Albo podajcie mi inny adres forum o Przemyślu, gdzie ludzie odnoszą się do siebie z szacunkiem, skoro sami takiego zachowania oczekują!
      • kosmofan Re: Jobrave wracaj! 20.10.10, 21:30
        A w naszym mieście" prezydęt" zatrudnił znajomego arcybiskupa.Aby ukryć ten fakt, dla zmyły połączył trzy wydziały.Niby w ramach reorganizacji. Strzeż się patriotów,oni najszybciej wyślą cię na śmierć!
        • lechowski51 Re: Jobrave wracaj! 20.10.10, 22:39
          Baa!.Nie tylko strzez sie patriotow lemko-bojko-austriackich a tez przestan wierzyc w Tuskowe cuda,bo wyladujesz jak niektorzy na zmywaku w Anglii.Pozniej w akcie buntu i niezgody na swoj los, bedzie bredzill, ze tylko socjalizm uratuje znow swiat.
          • wampir-wampir Re: Jobrave wracaj! 20.10.10, 22:48
            Ach, więc zasuwałeś na zmywaku podmielecki szmaciarzu. Bo, że nie byłeś w GB turystycznie wiadomno z twoich wpisów, a marniutka znajomość angielskiego, polskiego zresztą też, nie pozwala na bardziej ambitne i lepiej płatne zajęcia. Stąd te kompleksy. Wracaj do swojej gnojówki gumofilcu, nic tu po tobie :P
            • lechowski51 Re: Jobrave wracaj! 20.10.10, 22:50
              ...i znow zapomniales wziac lekarstwa!
              • wampir-wampir Re: Jobrave wracaj! 20.10.10, 22:52
                Co wieśniaku? Świnie nakarm zamiast tu siedzieć, bo znów nie będziesz miał co żreć :P
              • Gość: pysio Re: Jobrave wracaj! IP: 213.25.24.* 20.10.10, 22:55
                Wampir to jest twoja odpowiedź na wpis rozuma? Chłop cię prosi o jakiekolwiek odchamienie a ty swoje. Ładnie to tak?
            • Gość: wolyniak2 Wampir znikaj! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.10.10, 23:38
              No i odezwała się wampirowata "polska inteligencja". I zapewne będzie innym uwagę zwracać, pouczać i łajać. Inteligencie przemysko-lubelski, autentycznym chamstwem i prymitywizmem nawet mykoła cię nie pobije! W tej dziedzinie jesteś naprawdę kimś!
              • jesus33 Re: 23.10.10, 09:40
                Wołyniaku o co Ci chodzi ?
          • Gość: jobrave Re: Jobrave wracaj! IP: *.range86-161.btcentralplus.com 20.10.10, 23:32
            Nie wiem Lechowski skąd u ciebie tyle pogardy dla ludzi, którzy pracują fizycznie, ot choćby na zmywaku? Czy uważasz, że to są banderowcy, żydzi, komuniści, esbecy, ateiści, protestanci, muzułmanie? Jeśli, to muszę przyznać, że to przypadek. Twoją koleżankę-Fankę też śmieszą ludzie pracujący fizycznie, głównie ci na zmywaku (słowo honoru, że do dziś nie wiem, jak wygląda ten osławiony zmywak, czy to coś dużego, czy małego, okrągłego, czy prostokątnego, a może trójkątnego), a oprócz tego pasjami uwielbia nabijać się z ludzi chorych, a przede wszystkim tych poważnie chorych. Jak doskonale wiesz Lechowski, nie pracuję na żadnym zmywaku, w ogóle nie pracuję fizycznie, ale gdybym pracował, to wcale nie czułbym się gorzej od tych, którzy pracują umysłowo. Ale nie w tym rzecz. Wytłumacz mi proszę, dlaczego pomywacz jest -wg ciebie z definicji - gorszym gatunkiem człowieka, dlaczego ktoś, kto zdecydował się wybrać w miarę godne życie w obcym kraju, nawet okupione mało prestiżową i ciężką pracą, zamiast wegetowania na zasiłku, czy bez zasiłku jest osobą godną pogardy? Masz coś do zaproponowania tym ludziom oprócz zasranego Katynia, krzyża, pier.dolenia o powstaniach, Wołyniach i innych sryniach, czy chcesz żeby zamiast chleba wpier.dalali książki o Łupaszce i NSZ, albo pili mleko z ułańskich kobył? Potrafisz im pomóc?
            Dla mnie ktoś, kto kpi z ludzi biednych (nie z własnej), którzy uczciwie pracują, ludzi chorych, jest szmatą. Dodam jeszcze, że na tych zmywakach często pracują ludzie wyszktałceni, właśnie 1 października przyjąłem do pracy, na stanowisko sekretarza redakcji 25. letnią dziewczynę, która sprzedawała kawę w "Starbucksie", skończyła polonistykę, dziennikarstwo i ma "advance" z angielskiego, a cztery miesiące temu przyjąłem dziewczynę po anglistyce, do redagowania poradników, wcześniej pracowała jako kitchen porter (zmywała gary w restrauracji), choć zrobiła tu kurs na tłumacza sądowego. Znam Lechowski mnóstwo ludzi wykształconych, utalentowanych, którzy muszą tyrać w najniżej płatnych zawodach, bo nie mają czego szukać w Polsce, bo nie mają odpowiednich koneksji, bogatych i ustosunkowanych rodziców, ale często powodem jest również sposób w jaki pracownik jest traktowany w Polsce przez przełożonych. Nic więc dziwnego, że wybiera ów zmywak, bo przynajmniej nie jest poniżany przez polskiego chama w krawacie. Ci ludzie Lechowski kiedyś wrócą i rozpie.rdolą ci tę twoją Polskę, rozyebią ci ten skansen,a ja zamierzam tego dożyć. I nie śmiej się z ludzi ze zmywaka, bo ch.uj wie kim ty jesteś.
            • lowenbrau Re: Jobrave wracaj! 20.10.10, 23:44
              Ja też kiedyś zamierzam wrócić.Zanim jednak ro.....ę z innymi ten skansen ,wezmę się za kustoszy tego badziewia.Klekutasie szykuj worek na kości!
              • Gość: Analityk Re: Jobrave wracaj! IP: *.toya.net.pl 21.10.10, 00:03
                Jo zapoznałem się z Twoim wywodem.. klechooj nie wie o czym Ty napisałeś.. a jesli rozumie to co napisałeś to moze mnie bzyknac w brązowy salon.. poświęce się dla idei i dla tego przebarwionego człowieka ze steropianu, skouczowanego przez pisdzielców
                • Gość: wolyniak2 ...stykowi IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.10.10, 23:43
                  Czyżby wspomnienia z lat młodości? Brązowy salon, (po)święcenia/e etc. Prawdziwy analistyk z ciebie.
    • Gość: chwilowy nie-kum Re: Jobrave wracaj! IP: *.range86-163.btcentralplus.com 21.10.10, 00:21
      ... lechowski napisal co innego a wampir-wampir razem z jobrave przekrecili sens jego slow, wkladajac mu w usta inne tresci niz powiedzial - to wampir-wampir obraza ludzi ze zmywaka a jobrave obraza nas wszystkich wmawiajac nam oficjalna wykladnie jak co rozumiec - czy Wy naprawde myslicie, ze tylko Wy macie licence na rozumienie tego co sie dzieje w Polsce? - za kogo Wy nas macie??? tak nisko cenicie nasze inteligencje, ze wmawiacie nam cos co ktos absolutnie nie powiedzial??? - jo - nie odpowiadaj - i tak bedziesz obrazal - wiem...
      • Gość: jobrave Re: Jobrave wracaj! IP: *.range86-161.btcentralplus.com 21.10.10, 02:09
        Lechowski 51 napisał:
        "(...)tez przestan wierzyc w Tuskowe cuda,bo wyladujesz jak niektorzy na zmywaku w Anglii."

        Lechowski bardzo często pisze o mnie, jako o osobie, która wylądowała na londyńskim bruku, a od czasu, do czasu dokłada jeszcze zmywak, oznacza to, ze gardzi ludźmi, którzy pracują na zmywaku, bo chyba nie sądzisz, że "wylądujesz na zmywaku", to w jego ustach komplement? Postów Wampira już nie będę Ci tłumaczył, bo Ty po prostu nie wiesz, co to kontekst, ironia, przekąs.
        I uważaj Baśka Fanka Common jest naprawdę 300 razy brzydsza od jeża, a jeż jest 600 razy brzydszy o gó.wna.
        • Gość: aaa Re: Jobrave wracaj! IP: *.4-2.cable.virginmedia.com 21.10.10, 08:43
          Protestuje w imieniu jezy!!!
        • lechowski51 Re: Jobrave wracaj! 21.10.10, 09:23
          TO prawda ze "wyladowales na londynskim bruku" i prawda jest ze tysiace mlodych Polakow przed wejsciem do UE mamionych studiami na Sorbonie czy Oksford, wyladowalo na "zmywaku".Dla mnie zmywak jest synonimem nieszczescia tych mlodych,czesto swietnie wyksztalconych Polakow,ktorzy wykonuja prace niezgodnie ze swoim wyksztalceniem i kwalifikacjami.
          Wychowalem sie w domu gdzie obowiazywal szacunek dla ludzkiej pracy i tylko w Twojej chorej glowie mogla zrodzic sie mysl,ze gardze ludzmi ktorzy pracuja fizycznie.Lubelski zydek z regularnoscia Big Bena odsyla mnie do karmienia swin i pasienia krow,bo dla niego polaczek,to szcerbaty i bezrozumny osobnik, ktory moze tylko pasc krowy i sluchac madrych tyrad zydowskich intelektualistow o Martensach i trampkach.
          Dyskusja z Toba i ujadajacym stadem jest charakterystyczna dla tego co dzieje sie w kraju.Zamiast polemiki z moimi pogladami jest obdzieranie mnie z czlowieczenstwa i godnosci/swiniopas,gnida/ a jak juz uczynicie ze mnie zwierze to ....latwiej zabijac!
          W zasadzie po tym co robisz z fanka,kazda rozmowa z Toba traci sens,bo gardze damskimi bokserami poniewierajacymi kobietami.Po tym co piszesz- cham to dla Ciebie komplement.
          • jesus33 Re: Jobrave wracaj! 21.10.10, 12:06
            A co jest złego Panie Lechowski w studiowaniu na prestiżowych uczelniach i równoczesnym dorabianiu sobie na sprzątaniu i zmywaniu?
            Kiedyś czytałam raport dotyczący amerykańskich studentów studiujących na ośmiu najlepszych uczelniach w USA. Okazuje się, że większość studentów studiujących na uniwersytetach wchodzących w skład Ligii Bluszczowej "dorabia" sobie pracując w knajpach, sprzątając lub zajmując się dziećmi. Na pierwszym roku studiów odsetek ludzi pracujących fizycznie jest najwyższy, w kolejnych latach malej ponieważ osoby te dostają się na staże w trakcie trwania roku akademickiego, na wakacjach i w przerwach międzysemestralnych jednak nadal zajmują się pracą fizyczną. Osoby studiujące na uniwersytetach Ligii Bluszczowej to ludzie pochodzący z rodzin bardzo bogatych, są również osoby z bardzo biednych rodzin, a studiują dzięki stypendiom naukowym. Amerykańscy Tatusiowie bogatych dzieciaków uczą swoje dzieci jak wygląda życie tam na dole, a najlepsza nauka to ta poprzez osobiste doświadczenia.
            Mój mąż skończył studia w 2000 roku i zaraz po nich wyjechał do Stanów, pracował tam na budowie przez pół roku. Po powrocie dostał się na roczny staż, po stażu nie dostał się na stałe do pracy. Przez rok żył z tego co zarobił w stanach, nie był to jednak rok zmarnowany. Zaczął remont poddasza, wstawał o 5 rano i zapierdzielał do 19 w dziesięć miesięcy zrobił mieszkanie ok. 100 kwadratowych. Robił wszystko, począwszy od wyniesienia trzech ton izolacji z gruzu, podniesienie dachu, wstawienie okien, ułożenia podłogi, aż do robót wykończeniowych. Później był ślub, dziecko i brak pracy. Poszedł do wojska ( szkoła oficerska we Wrocławiu), po pół roku wrócił i co nadal brak pracy w Przemyślu i to nie tylko w wyuczonym zawodzie, były to lata 2002-2003. W końcu dostał pracę, na trzy miesiące. Zbierał śmieci w lasach za 400 złotych miesięcznie. Jak się ma dom na utrzymaniu to żadna praca nie hańbi. Nigdy nie poszedł do żadnego urzędu pomocy społecznej po pomoc, uważał że sam powinien dać sobie radę w życiu. Od stycznia następnego roku dostał się do pracy na stałe, a dzięki temu jak mu się układała jego ścieżka "kariery" na początku, wie co to znaczy fizyczna praca i jak jest ona ciężka i nigdy o nikim nie wypowiada się z pogardą. Ja natomiast mam męża w domu który potrafi posprzątać, zmyć talerze za sobą i zawsze jest gotów mi pomóc, a byłby idealny gdyby jeszcze ładnie składał podkoszulki, ale wszystkiego w życiu nie można mieć :)) .
            Zmywak Panie Lechowski nie jest synonimem nieszczęścia, a wręcz przeciwnie pozwala ludziom zarobić na wymarzone studia i kształtuje w tych ludziach szacunek do drugiego człowieka, któremu w życiu poszczęściło się trochę mniej.
            Pewnie nic Pan z tego nie zrozumiał, zapewne zaraz napisze Pan, że wypaczam Pana słowa, napisze Pan coś o tabletkach itd., po czym cała rozmowa się rozmyje. A! i najważniejsze napisze Pan, coś o moim kumplu Mykole i o tym że się kształciliśmy na tym samym uniwersytecie, dorzuci pewnie Pan coś jeszcze o boczku ( to nie był boczek, tylko żeberka i karkówka) i Martensach. Pysio Pana poprze i napisze, że to co napisałam jest sofistyką i nie ma nic wspólnego z merytoryczną wypowiedzią.
            :))
            • lechowski51 Re: Jobrave wracaj! 21.10.10, 12:36
              Wzorem swojego mistrza z Londynu wciskasz mi usta to co nie mowie.Jeszcze raz!.Mam szacunek dla ludzi ciezkiej fizycznej pracy.Natomiast za tragedie i nieszczescie uwazam tysiace mlodych swietnie wyksztalconych Polakow ktorzy pracuja na zmywaku w Londynie zamiast wykonywacx swoje wyuczone zawody.Twoj wafel z Londynu wysmiewal,na co oczywiscie nie zwrocilas uwagi to ze moj syn pojechal na Alaske aby sobie kupic cyfrowa lustrzanke.
              Przed paroma tygodniami ogladalismy wspolne zdjecia z Grand Canyon.On widzial go z innej strony bo jechal z Las Vegas,ja od Flagstaff.
              O pracujacych studentach amerykanskich uczelni nie tylko czytalem a tez bylem przez nich obslugiwany w nowojorskich klubach,restauracjach czy w takich osrodkach jak Six Flags.Marzylo mi sie aby ktore z moich dzieci skonczylo uniwersytet "bluszczowej ligi".Bylem z jedna z corek na Wharton College ale gdy za samo czesne,za rok na MBA zaspiewali wowczas 32 tys$,to niestety odpuscilem. Potem jedno z moich dzieci zrobilo,wczesniej na to pracujac MBA na filii amerykanskiego uniwersytetu w Hanowerze.Uniwersyty "bluszczowej ligi" zobaczylem w duzej czesci na wlasne oczy.Oprocz Wharton College podobal mi sie klimat i architektura Harvardu i Yale.
              Gratuluje wspanialego meza i mialbym zyczenie-Czytaj uwaznie i mniej zlosliwosci.
              • Gość: Rozum Re: Jobrave wracaj! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.10.10, 13:38
                A weźcie się wszyscy powyrzynajcie!

                Rozum idzie spać.
              • Gość: pysio Re: Jobrave wracaj! IP: 213.25.24.* 21.10.10, 13:52
                Jesus ty już chyba zostaniesz złośliwą babą do końca życia. Jesteś wykształcona a nie potrafisz zapamiętać nic z tego co pisałem. Tak jak to mają gliniarze; Chodzą parami bo jeden umie czytać a drugi pisać. Czy ja kiedykolwiek pisałem że praca fizyczna hańbi? Czy ja mając niepełną podstawówkę i komunistyczną na dodatek jestem jakims biurokratą, dyrektorem czy inną biurwą? Jak chcesz dowalić pysiowi to jestem za, byle nie po chamsku! Możesz sie najwyżej czepić moich pogladów na wyjazdy. Wolę być tu w biedzie niz opływać w dostatki za granicą. Jeszcze w latach siedemdziesiątych miałem propozycję wyjazdu do Kanady na dwa lata. 24 000 dolców, wikt i opierunek a także dach nad głową. Odmówiłem z prostego powodu; przerwa w życiorysie nie interesuje mnie ża żadne pieniądze.
                Jeśli chcesz mi przypisywać najgorsze cechy to przynajmniej z głową.
              • Gość: jobrave Re: Jobrave wracaj! IP: *.range109-153.btcentralplus.com 21.10.10, 14:09
                Wyjaśnijmy sobie coś Lechowski. Po pierwsze nie mogę być mistrzem Jesusa, z tego prostego powodu, że daleko mi niej, tak więc relacji "mistrz-uczeń" być nie może, tu raczej chodzi o zbieżność poglądów (więcej zbieżnych niż rozbieżnych) oraz powinowactwo duchowe. To dobrze, że nie gardzisz ludźmi, którzy ciężko pracują, w tym imigrantami - chcę wierzyć, że to co napisałeś powyżej jest wersją właściwą, toteż wcześniejsze traktuję, jako "wersje robocze". Jednak w swoich wywodach jesteś niekonsekwentny - wynika z nich bowiem, że to rządy Tuska, jego polityka, zmusiły Polaków do imigracji, a jednocześnie snujesz opowieści o swoich potomkach, którzy wyjeżdżali za granicę w celach nieturystycznych, zanim Tusk zaczął mieć wpływ na sytuację w kraju.
                Imigracja, to zjawisko, które ma dwa oblicza - złe i dobre. Złe ponieważ większość ludzi źle to znosi, szczególnie ci, którzy musieli rozstać się z rodzinami, ze swoim środowiskiem itp. Dobre, to takie, że mogą nie tylko poprawić poziom zycia, zarówno swój,jak i swoich rodzin, lecz poznać inne kultury, innych ludzi, inne obyczaje, pogłębić wiedzę, wzbogacić się wewnętrznie. "Lądowanie na bruku" - sformułowanie, które z lubością używasz np. w stosunku do mnie, ma konotację jednoznacznie negatywną. Jeśli ktoś na nim ląduje, to znaczy, że albo jest menelem, albo jest w inny sposób nieprzystosowany społecznie, a mnie to akurat nie dotyczy. Owszem, do bruku mi niedaleko - ulica przy której mieszkam - Tabernacle Street (boczna Old Street - jako globtroter doskonale wiesz, że to centrum Londynu) jest wyłożona kostką pamiętającą czasy Henryka VIII. W Polsce nie miałbym szans na robienie tego co umiem i lubię, moja wiedza i doświadczenie nie jest tam nikomu, do niczego potrzebna, w związku z tym nikt nie zamierzał z niej skorzystać, z kolei praca w Krakowie, czy Warszawie nie interesowała mnie, ponieważ musiałbym wykonywać polecenia ludzi głupszych od siebie, tak się składa bowiem, że w Polsce im durniejszy człowiek, tym wyższe stanowisko piastuje. W UK mam nie tylko satysfakcjonującą pracę, ale również możliwość korzystania z bogatej oferty kulturalnej Londynu, który w 2008 został uznany, za kulturalną rocznicę świata. Mogę też pomagać ludziom i sprawia mi to coraz więcej satysfakcji - czytelnicy wiedzą, że mogą dzwonić do mnie o każdej porze dnia i nocy, dziś np. o czwartej nad ranem musiałem pojechać do szpitala, do którego przywieziono Polkę z krwawieniem z dróg rodnych (w ogóle nie znała angielskiego, ale znała telefon do mnie, bo kiedyś interweniowałem w sprawie nielegalnej próby eksmitowania jej z domu) i takich przypadków kiedy ludzie do mnie dzwonią jest setki. Jestem dla nich tłumaczem, pocieszycielem a nierzadko spowiednikiem. W ubiegłym tygodniu, otrzymałem list z podziękowaniami od ks. Grzegorza Zielińskiego, proboszcz parafii rz.-kat. z Tweru w Rosji. Ten wspaniały człowiek, PRAWDZIWY duchowny, wspiera samotne matki, sieroty, uratował wiele istnień ludzkich odwodząc dziesiątki kobiet od poddania się aborcji. Pomaga wszystkim, nie tylko Polkom, sam żyje skromnie, zdarzało mu się nawet nie dojadać. Nie twierdzę, że robię coś wielkiego, Lecz raczej to co jest obowiązkiem każdego człowieka. Pomagam Lechowski Polakom, których - wg. Ciebie i Mata - nienawidzę, pomagam nie dlatego, że są Polakami, lecz dlatego, że są ludźmi, którzy pomocy potrzebują. A tak się składa, że oni potrzebują jej szczególnie, oni są tutaj najbardziej zagubieni. Uważam, że trzeba pomagać żywym, a nie trupom z Wołynia, z AK, czy "poległemu" prezydentowi. Jestem za odwróceniem dotychczasowych proporcji na zasadzie: od polskiego trupa ważniejszy jest żywy Polak.
                To, że Polacy pracują na zmywakach w Londynie jest m.in. zasługą takich ludzi, jak Ty, dla których właśnie polepszanie bytu trupom jest ważniejsze niż ułatwianie egzystencji żywym, dla których ważniejsza jest obrona drewnianego totemu miast obrony ludzi przed biedą, wykluczeniem. Gdyby całą tę energię idącą na kretyńskie "obrony" skierować na budowę nowoczesnego społeczeństwa, państwa, efekty byłyby widoczne bardzo szybko.
                Co "damskiego boksera". "Damski bokser", to - najprościej rzecz ujmując - ktoś, kto stosuje przemoc wobec kobiet, na upartego można, to podciągnąć również pod przemoc psychiczną. Ja przemocy nie stosuję i nie stosowałem wobec nikogo, nie tylko kobiet. Jeśli zaś chodzi o Fankę, to po pierwsze nie traktuję jej jak kobietę, lecz "odpłciowione" indywiduum zdolne do najgorszego, to uosobienie skrajnej podłości. Moje zachowanie jest tylko działaniem w obronie własnej, nie pozwalam nikomu sr... sobie na łeb.
                Tak Lechowski, dobrym Polakiem można być nie broniąc krzyża i nie paląc zniczy.
                • Gość: Tak Tak Re: Jobrave nie wracaj! IP: *.przemysl.hypnet.pl 21.10.10, 15:10
                  Jobraovo nie wracaj - skoro masz wracać tylko dlatego że durnie tego chcą .
                  To bądź od nich mądrzejszynm i nie wracaj. Oczywiście Duszą i Sercem możesz być w Polsce -nawet w Przemyślu, ale ciałem -tam gdzie dla ciała lżej !
                  • Gość: pysio Re: Jobrave nie wracaj! IP: 213.25.24.* 21.10.10, 16:02
                    Jo, ja wiem ze wyjazdami rządzą rożne zapatrywania. Od materialistycznych po polityczne. Materialistą nie jestem a mało tego wiem że każdy jeśli czegos mocno pragnie to moze to osiagnąć tylko trzeba zapomnieć o sybarytyźmie. Poruszę wątek materialistyczny. Dlaczego go nie podzielam? Bo nigdy dojście do celu nie da ci takiej satysfakcji jakiej oczekujesz. Osiągniesz coś to zaraz sobie stawiasz nowe cele i spirala sie nakręca a życie jest jedno. Wolę żyć skromnie wśród przyjaciół niż gonić za efemerydami. Każdy ma inny temperament i mentalność i dlatego rozumiem że wyjazd na popularny zmywak dla wielu jest szansą. Dlatego nigdy nie potępiam wyjeżdżających. Mam w rodzinie tragiczny przypadek spowodowany pracą za granicą ale to już zupełnie inny temat.
                    • wampir-wampir Re: Jobrave nie wracaj! 21.10.10, 16:19
                      Oj, Pysiu. Wyjazdy do pracy nie zawsze wynikają z materializmu, czasem po prostu z konieczności. Ja zacząłem wyjeżdżać po maturze, żeby zarobić na studia, po studiach, żeby zarobić na mieszkanie i studia podyplomowe, bo jako humanista bez znajomości mogłem tylko pomarzyć o sensownej pracy. Nigdy tego nie żałowałem. Wiele rzeczy się tam nauczyłem wykonując rozmaite zawody, zadbałem o to, by poznać dobrze dwa języki i pozdawać egzaminy za granicą, co już w Polsce bardzo mi się przydało, poznałem mnóstwo ciekawych ludzi, zwiedziłem kawał świata. Nie uważam, jak Ty pobytu za granicą za "przerwę w życiorysie". Niby dlaczego?
                      • Gość: pysio Re: Jobrave nie wracaj! IP: 213.25.24.* 21.10.10, 16:47
                        Pisałem o pobudkach i wiem że są tacy którzy marzą by zwiedzać świat , rozwijać się czy spełniać marzenia i niekoniecznie z pobudek materialistycznych. Podałem te pobudki jako jeden z aspektów. Ja miałem wyjechać do wyrębu puszczy kanadyjskiej dlatego uznałem to za przerwę w życiorysie. Nic bym nie poznał a jedynie zarobił. I tu postawiłem sobie pytanie na co? Do rzeczy materialnych nie przywiązuję specjalnej wagi. Odłożyć na książeczkę PKO? Miałem nosa bo i tak bym z tego nic dzisiaj nie miał. Jestem jednym z nielicznych których balcerowicz i s-ka nie okradł! bo nie było z czego. Z tymi językami to też ciekawa sprawa. W moim przypadku do niczego nie są mi potrzebne. Moje dzieci znają języki i mam darmowego tłumacza. Nie jestem romantykiem lecz realistą i nie wiem czy to dobrze czy to źle?
                        • wampir-wampir Re: Jobrave nie wracaj! 21.10.10, 17:02
                          Mnie się przydała znajomość języków, gdy pracowałem w firmie konsultingowej. Mieliśmy klientów zza granicy, którzy zainwestowali w Polsce i prowadzili tu biznesy. Gdybym znał tylko polski, pewnie nie dostałbym tej pracy. A poza tym turystycznie też trochę jeździłem. Łatwiej i przyjemniej poruszać się po Europie znając języki. No i książki, filmy. Nie wszystko jest dostępne po polsku. Dzięki znajomości języków mogę przeczytać, zobaczyć to, co mnie interesuje. Mam większy wybór.
                          • Gość: pysio Re: Jobrave nie wracaj! IP: 213.25.24.* 21.10.10, 19:23
                            Każda wiedza moze się przydać w życiu zwłaszcza poliglotyzm gdy ktoś podróżuje. Ja ci powiem że byłem za granicą i to trzy razy na ukrainie ale żebym z tego miał jakąkolwiek korzyść intelektualną to daleki jestem od takiego stwierdzenia. Jedyna korzyśc to ta ze jest gorzej niż myślałem. Na podstawie moich doswiadczeń zagranicznych to mogę śmiało stwierdzić że podróże ani nie kształcą ani nie wzbogacają duchowo.Ot wycieczka na którą szkoda było czasu.
          • common-sense-ltd Re: Do L.;) 21.10.10, 19:34
            lechowski51 napisał: W zasadzie po tym co robisz z fanka,kazda rozmowa z Toba traci sens,bo gardze
            > damskimi bokserami poniewierajacymi kobietami.Po tym co piszesz- cham to dla Ci
            > ebie komplement.


            Jego problem polega na tym co NIE ROBI I NIGDY ROBIĆ NIE BĘDZIE.
            • Gość: rurek Re: Do L.;) IP: *.ostnet.pl 21.10.10, 19:54
              Drogi pysio na tym polega właśnie ciemnota zaściankowa. To takie pisowskie. Bać się innych ludzi, unikać kontaktów, a jeżeli się zdarzą traktować je jak zło konieczne. Bo to OBCY, INNI. Jakbym widział śp Lecha Kaczyńskiego.
              • Gość: pysio Re: Do L.;) IP: 213.25.24.* 21.10.10, 20:19
                Rurek skąd ci to przyszło do głowy? Widzisz chyba po moich postach że nie boję się ludzi akontakty to na pewno nie jest zło konieczne. Ja ci powiem dlaczego mnie nie nęcą podróże. Bo jestemczłowiekiem praktycznym. Mam jechać wiele godzin by zobaczyć łuk triumfalny czy jakiś most lub inny zabytek? Przecież ja to mam na zdjęciach czy opisach. Ja zawsze traktowałem globtroterów jak jakichś umartwiaczy czy ascetów o lekkim skrzywieniu. Wielu z którymi rozmawiałem a byli za granicą niewiele się dowiedziałem.Podziwiam tego faceta bez nogi co zdobył biegun. Mnie by na takie coś w życiu nikt nie namówił. Dla tego faceta prawdziwa motywacja to zaistnienie w mediach. Każdy ma swego mula co go szmula jakby powiedział staszek kiślak.
                • common-sense-ltd Re: Do P 21.10.10, 20:28
                  Mylisz się Pysio. Wędrowiec nie jest umartwiaczem, bo życie jest jedną wielka wędrówką, a im więcej w życiu jesteś w stanie zobaczyć, zachować w pamięci, im więcej ludzi poznajesz, im więcej jest ci dane przeżyć.....tym bardziej jesteś bogatszy o wiedzę, doświadczenia, wrażenia, widoki, zapachy, uczucia......Wędrowanie to kwintesencja życia....ja uwielbiam wędrować;)
                  • jesus33 Re: Do P 21.10.10, 20:34
                    common-sense-ltd napisała:
                    Wędrow
                    > anie to kwintesencja życia....ja uwielbiam wędrować;)

                    Od knajpy do knajpy, wiem :)) Razem wędrowałyśmy i poznawałyśmy smaki prawdziwego życia, ach ten cierpki smak ginu ;))
                    • wampir-wampir Re: Do P 21.10.10, 20:39
                      Jesusku, Ty się znasz na ginie. Powiedz, czy udało Ci się gdzieś trafić na Three Castles? To był taki dobry trunek i zniknął zupełnie. Chętnie bym wypił szklaneczkę w taki chłodny wieczór :-)))
                      • jesus33 Re: Do P 21.10.10, 20:54
                        Nigdy go nie piłam, niestety :(
                        Od poniedziałku do piątku Gordon's lub Seagram's, a w sobotę Bombay Sapphire (wypicie całej butelki grozi zwidami, jest z domieszką ziół, podobno leczniczych) lub mój ulubiony Beefeater.
                        • Gość: pysio Re: Do P IP: 213.25.24.* 21.10.10, 21:01
                          Fanka ja zbyt dużo czasu strawiłem w pociagach, samochodach i na motorze czy rowerze by nie wiedzieć co piszę.
                          • common-sense-ltd Re: Do P 21.10.10, 21:04
                            DE GUSTIBUS EST NON DISPUTANTUM;)
                            • jesus33 Re: Do P 21.10.10, 21:06
                              To prawda, ale czy Pysio zrozumie;)
                            • Gość: errata Re: Do P IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.10.10, 23:33
                              DE GUSTIBUS NON DISPUTANDUM EST*
                        • wampir-wampir Re: Do P 21.10.10, 21:06
                          jesus33 napisał:

                          > Nigdy go nie piłam, niestety :(

                          Był w Polsce na początku l. 90-tych, gdy zaczęły powstawać pierwsze wypasione delikatesy. Potem zniknął. Kilkanaście lat temu kupiłem sobie dwie flaszki na lotnisku w Atenach i nigdy później już go nie widziałem.

                          > Od poniedziałku do piątku Gordon's lub Seagram's, a w sobotę Bombay Sapphire (w
                          > ypicie całej butelki grozi zwidami, jest z domieszką ziół, podobno leczniczych)
                          > lub mój ulubiony Beefeater.

                          Ja najbardziej lubię Bombaya i podoba mi się ta niebieska butelka, ale całej na raz nigdy nie wytrąbiłem :-)))
                          • Gość: pysio Re: Do P IP: 213.25.24.* 21.10.10, 21:10
                            Jesus te słowa chyba nie do mnie? Cała ta dyskusja o alkoholu to nic innego jak o gustach. Chyba jesteśmy w tej samej sytuacji?
                            • wampir-wampir disputandum n/t 21.10.10, 21:18
                              • Gość: pysio Re: disputandum n/t IP: 213.25.24.* 21.10.10, 21:34
                                Gdyby hasło że o gustach się nie dyskutuje było prawdziwe to wszystkie plotkary szlag by trafił. Wszak większośc dyskusji to właśnie rozmowy o gustach i guścikach. Pełne hasło to; dżentelmeni nie dyskutują o gustach! Tłumacząc to na polski chodzi by nie stosować krytykanctwa ale do kogo ta mowa?
                                • common-sense-ltd Re: disputandum n/t 21.10.10, 21:39
                                  Gość portalu: pysio napisał(aGdyby hasło że o gustach się nie dyskutuje było prawdziwe to wszystkie plotkary
                                  > szlag by trafił.


                                  Płci męskiej również;)
                                  • jesus33 Re: disputandum n/t 21.10.10, 21:43
                                    Fanka właśnie słucham i jakoś tak mi się dziwnie z Tobą skojarzyło :) Jest tam też o plotkarstwie.
                                    www.youtube.com/watch?v=ErxGIj0I_c8
                          • jesus33 Re: Do P 21.10.10, 21:34
                            wampir-wampir napisał:

                            >
                            > Był w Polsce na początku l. 90-tych, gdy zaczęły powstawać pierwsze wypasione d
                            > elikatesy. Potem zniknął. Kilkanaście lat temu kupiłem sobie dwie flaszki na lo
                            > tnisku w Atenach i nigdy później już go nie widziałem.

                            Eee na początku lat 90-tych to ja piłam sok z marchewki, więc mam prawo nie znać :)

                            >
                            > Ja najbardziej lubię Bombaya i podoba mi się ta niebieska butelka, ale całej na
                            > raz nigdy nie wytrąbiłem :-)))
                            >

                            Czasami można się zapomnieć i przez przypadek wytrąbić całą, nie polecam efekty są katastrofalne:)
                            roxane.wrzuta.pl/audio/2hKfPd89RTh/kazik_-_zagubilem_sie_w_miescie
                            • Gość: pysio Re: Do P IP: 213.25.24.* 21.10.10, 21:45
                              Jesus a ja myślę że szaleńcy stanowią przeważającą liczbę świętych. Co do alkoholików to masz rację!
                            • wampir-wampir Re: Do P 21.10.10, 21:47
                              No może w młodości zdarzało mi się przeholować z alkoholem, ale to już przeszłość. Teraz bardziej interesuje mnie smak niż efekty specjalne :-)))
                              • jesus33 Re: Do P 21.10.10, 21:51
                                Skąd miałam wiedzieć, że te zioła mają taką moc ogłupiającą i taką wciągającą :) Park nocą jest niesamowity!
                                • wampir-wampir Re: Do P 21.10.10, 21:57
                                  No, jest. Dawno tam w nocy nie byłem, a widzę, że jest na kogo polować. Strzeż się ;-)))

                                  www.youtube.com/watch?v=mFbG8MleyDo
                                  • jesus33 Re: Do P 21.10.10, 22:00
                                    No co Ty! Nie strasz mnie :))
                                    • wampir-wampir Re: Do P 21.10.10, 22:04
                                      No w końcu jestem wampirem. Muszę czasem postraszyć ;-))) A ta piosenka jest o rejonie wrocławskiego Wzgórza Partyzantów. Zdaje mi się, że podobała Ci się ta nazwa.
                                      • jesus33 Re: Do P 21.10.10, 22:13
                                        A no tak! :) Z tym wzgórzem to będę miała już tylko jedno skojarzenie:))
                                        www.youtube.com/watch?v=V5lDjQbe9Cw&feature=related
                                        Zmykam spać, jutro rano jadę do Krakowa.
                                        Dobranoc :)
                                        • jesus33 Re: Do P 21.10.10, 22:20
                                          No przecież żartowałam:) Wiem, że uciekłeś. Ciekawi mnie jednak jak to się odbywa podryw, czy tak jak u hetero, czyli wystarczy się upić? :))
                                          • wampir-wampir Re: Do P 21.10.10, 22:28
                                            jesus33 napisał:

                                            > No przecież żartowałam:) Wiem, że uciekłeś. Ciekawi mnie jednak jak to się odby
                                            > wa podryw, czy tak jak u hetero, czyli wystarczy się upić? :))

                                            Ja nie byłem pijany, ten gość też nie. Paliliśmy sobie trawkę i padła propozycja. Do dziś mi głupio, że wtedy zwiałem. Za drugim razem wiedziałem, jak się zachować, ale przeczytałem niedawno na forum, że mój kumpel Kubek przestał bywać w naleśnikarni, gdzie podawał kelner zainteresowany gośćmi tej samej płci. Ja nie przestałem. Mają tam najlepsze naleśniki w Lublinie, a z kelnerem lubię sobie pogawędzić :-)))
                                        • wampir-wampir Re: Do P 21.10.10, 22:20
                                          Hmm, właściwe. Takie to były rejony i takie czasy. Ty pewnie tego nie pamiętasz, ale co tam, zagram. Kiedyś to były kapele...

                                          www.youtube.com/watch?v=gc5Rr5NtDu0&feature=related
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka