Gość: smalltownboy
IP: *.toya.net.pl
25.07.12, 11:13
Niedopuszczenie projektu pod obrady to jak niewpuszczenie do mieszkania kogoś, kto przychodzi i mówi: mam sprawę, chcę pogadać. Oni mówią: nie, nie będą rozmawiali ze sporą częścią obywateli, mają w dupie ich postulaty:
Renata Butryn
Tomasz Kulesza
Zbigniew Rynasiewicz
Krystyna Skowrońska
Piotr Tomański
+ wszyscy parlamentarzyści PiS i PSL.
Wkrótce znów zobaczycie ich na listach wyborczych. Pamiętajcie, że nawet nie chcieli rozmawiać o postulatach ludzi i prawach części obywateli. Zapomnieli, że demokracja to nie tylko rządy większości. To także poszanowanie praw mniejszości.