Dodaj do ulubionych

Prezydent kontra... czyli batalia o "edukację"!

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.03.13, 20:18
Na stronie UM prezydent przekonuje, że "Tworzenie zespołów to nie „cicha” likwidacja", a w mieście akcje zbierania podpisów, spotkania i agitacje przeciwko pomysłom Prezydenta i Wydziału Edukacji. Nawet Kościół zachęca do obywatelskiego nieposłuszeństwa.
Czyżby ciemny naród nie rozumiał, że to wszystko co planuje urząd to "samo dobro". Nie pojmuje, ze nikt (po za ok. 60 nauczycielami i pracownikami administracji) nie straci pracy? Warunki nauki dzieci jedynie się poprawią (wraz ze wzrostem liczebności klas)! Skutki, które każdy zdrowo myślący i rozumiejący rangę edukacji w społeczeństwie dostrzega to wyssane z palca (i to pewnie tego środkowego) bzdury!
Oj ... westchnąć jedynie i oczekiwać na opamiętanie.
Obserwuj wątek
    • fanka_online Re: Opamiętanie 03.03.13, 20:32
      Opamiętanie wskazane na szczeblu MEN. Należało zacząć od likwidacji przechowalni nieudolnych nauczycieli, czyli od kuratoriów, a potem zreformować system finansowania oświaty.
      A w szkołach i tak niedługo zasiądą kuny i lisy jeśli nie zmieni się polityka wypędzania niewolników na zachód Europy.
      I na marginesie, problem jest bardzo złożony, bo oprócz demografii i ekonomii wiąże się z kilkoma innymi dziedzinami polityki wewnętrznej kraju, a wykorzystywanie go do własnej , wieloletniej wojenki z R.Ch. jest ze wszech miar niemoralne, pisowska szara eminencjo.
      • Gość: aqq Re: Opamiętanie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.03.13, 21:31
        Wypraszam sobie kojarzenie nie mnie z jakąkolwiek formacją ... Wspomnianą w "przytyku" formacją brzydzę się na równi z osobami, którzy bez podstaw żadnych takowe sugestie wypowiadają.
        Ludziska, zgodnie z powiedzeniem Kazimierza Pawlaka "...dzielą się na mądrych i głupich" i działania tych drugich, bez względu na przynależność partyjną przeze mnie będą "piętnowane".
        Cieszy mnie postawa rodziców SP14, którzy w końcu głośno protestują, bo nikt nie powinien na ich dzieciach eksperymentów dokonywać. Zwłaszcza z takich (czyt. finansowych) pobudek!
    • Gość: rodzic Re: Prezydent kontra... czyli batalia o "edukację IP: *.toya.net.pl 03.03.13, 20:56
      Rodzice nie pojmują, więc złożyli protest u kuratora:
      Rodzice przeciwko tworzeniu zespołów szkół w Przemyślu

      Swoją drogą jak się ma marne argumenty przemawiające za łączeniem szkół, to najlepiej zarzucić protestującym, że rozsiewają "nieprawdziwe informacje", cyt ze strony UM "W związku z nieprawdziwymi informacjami, które rozpowszechniane są wśród mieszkańców miasta Przemyśla nt. skutków utworzenia zespołów szkół, przedstawiam poniższe wyjaśnienia."

      Prezydent pisze, że "Obecnie koncepcja utworzenia zespołów poddawana jest konsultacjom społecznym. Przedstawiono ją do zaopiniowania radom pedagogicznym przedszkoli, szkół i placówek, związkom zawodowym oraz Podkarpackiemu Kuratorowi Oświaty". Szkoda, że zapomniał o rodzicach. Dlatego rodzice sami zaprosili się do konsultacji.
      • Gość: xyz Re: Prezydent kontra... czyli batalia o "edukację IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.03.13, 11:08
        O rodzicach przypomni sobie przed wyborami i przyobieca co tylko będą chcieli ;)
    • Gość: były uczeń Re: Prezydent kontra... czyli batalia o "edukację IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.03.13, 02:45
      Zgadzam się z prezydentem, czas na odchudzenie oświaty. Poza prawdziwymi nauczycielami pracują w niej osoby chyba za karę. Wystarczy przyjrzeć się podstawówkom. Wielu powinno odejść na zawsze. Taki psudo nauczyciel co roku zmusza dzieci do tego by brały udział w różnych konkursach artystycznych. A to trzeba zrobić jakieś drzewo genealogiczne a to jakiś herb a to jakąś pomoc dydaktyczną którą ze względu na rodzaj nie można powierzać dzieciom. Ale dzieci, skuszone lepszymi ocenami czy punktami do gimnazjum zgłaszają się bo im zależy. Tylko, że tego nie wykonują dzieci, ale ich rodzice, lub ktoś kto ma do tego talent. I taki uczeń przynosi do szkoły nie swoją pracę, zdobywa nagrodę i poklask. Czy to uczciwe szanowne ciało pedagogiczne? Przecież doskonale wiecie, że wiele prac nie wykonują dzieci ale rodzice lub ktoś inny. A jak ktoś nie ma takich zdolnych rodziców i sąsiadów to co? Wstydzi się. Najważniejsze że nauczyciel jest zadowolony, bo się popisał nie swoją pracą. Nauczyciele, z was tacy pedagodzy jak z koziej duuupy trąba. Oczywiście mam na myślii tych nauczycieli tylko z nazwy, bo wielu jest z powołania i chwała im, że chcą jeszcze uczyć. Pognoć do domu tych nieuków panie prezydencie.
      • Gość: Cypis Re: Prezydent kontra... czyli batalia o "edukację IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.03.13, 13:02
        Odchudzać?
      • Gość: sus Re: Prezydent kontra... czyli batalia o "edukację IP: *.toya.net.pl 04.03.13, 15:37
        A jaką masz pewność, że wyrzucą tych "nieuków" jak ich nazwałeś??? Może wylecą właśnie Ci z powołaniem?? W szukaniu oszczędności nie ma taryfy ulgowej. Polecą Ci z mniejszymi plecami. Ech
        • Gość: ABC Re: Prezydent kontra... czyli batalia o "edukację IP: *.przemysl.hypnet.pl 04.03.13, 16:40
          Dzieci coraz mniej, a co za tym idzie mniejsze subwencje a nauczycieli tyle samo. Wnioski nasuwają się same. A szantażowanie rodziców jest żałosne.
          Przecież szkoły pozostaną, ubędzie kilkadziesiąt etatów z 1200, zlikwidują parę stołków dyrektorskich. O co ten szum?

          Budżet miasta ponad 300 mln, z tego na oświatę idzie ponad 120 mln. Trochę dużo, nieprawdaż?
          • Gość: realistka Re: Prezydent kontra... czyli batalia o "edukację IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.03.13, 16:52
            ABC: Dlaczego nie piszesz ile daje MEN na edukację w Przemyślu, no ile skoro jesteś poinformowany? A że szkoły wymagają ogrzewania to policz urzędy przemyskie ilu tam urzędników i ile pieniędzy na ogrzewanie, płace itd....Nie uprawiajcie demagogii, nie liczcie nauczycieli jako "sztuk", bo niektórzy dziś mają po 7 godz. a nie etat, a półetatowców jest wielu, więc przestańcie pluć jadem skoro nie wiecie o czym mówicie. 34 uczniów można podzielić na dwie klasy po 17 i będzie można normalnie pracować ale kto to poprze, kto?????
            • Gość: ABC Re: Prezydent kontra... czyli batalia o "edukację IP: *.przemysl.hypnet.pl 04.03.13, 17:09
              A cóż to za histeria? Przecież piszę o subwencjach. Jest mniej uczniów, dopłaty z MEN coraz mniejsze a Was ( bo Szanowna Pani zapewne jest nauczycielką) tyle samo.
              Czyż nauczyciele to święte krowy? Można redukować i oszczędzać na każdej grupie zawodowej tylko nie na Was? A to z jakiej racji?

              Taki przykładzik nauczycielskie mentalności.
              Ostatnio syn mi opowiadał jak to nauczycielka się skarżyła, że nie może pójść na urlop w maju ( chciała sobie tańsze wczasy wykupić). No biedactwo ma coś ponad 60 dni urlopu i to w najlepszym czasie ( lato, święta) i jeszcze płacze. A pozostali 26 dni i to trzeba się z pracodawcą i współpracownikami użerać, żeby w lecie gdzieś pojechać.

              Jak się czasem słucha nauczycieli i ich jęków to człowieka.... I nie piszcie, że trzeba było nim zostać, bo nie jeden próbował ale bez znajomości szans na etat nie ma żadnych.
              • Gość: sus Re: Prezydent kontra... czyli batalia o "edukację IP: *.toya.net.pl 04.03.13, 17:52
                ABC, zdaje się jest bardzo zgorzkniałym człowiekiem i takie jego prawo. Nie wiem tylko dlaczego wymaga aby nauczyciele potulnie skulili uszy po sobie i nie próbowali nawet bronić swoich miejsc pracy. Powinni potulnie oddac swoje etaty, siedząc cicho jak mysz pod miotłą. Wtedy ABC byłby szczęśliwy...
              • Gość: janosik Re: Prezydent kontra... czyli batalia o "edukację IP: *.adsl.inetia.pl 04.03.13, 18:14
                fajnie się tak jedzie po nauczycielach, nie?
                Można sobie odbić za te wszystkie niepowodzenia.
                O nauczycieli się zresztą nie bójcie, to są ludzie z wyższym wykształceniem, znam wielu którzy odeszli z zawodu i sobie chwalą.
                Zapytajcie się p. Prezydenta czy "niedoinformowani" nie mają przypadkiem racji że:
                - ograniczył nabór do klas w nowym roku szkolnym, i w wielu szkołach mogą się pojawić klasy 40 osobowe. Jak to się ma do jakości nauczania?
                - likwiduje się jakikolwiek nadzór w przedszkolach, jak to się ma do bezpieczeństwa przedszkolaków?

                A co do wydatków, zapytajcie się p. Prezydenta o ile zwiększyło się zatrudnienie w UM za jego rządów. Skoro jest tak źle z finansami miasta czmu nie zacznie od siebie, pensję bierze w maksymalnym możliwym wymiarze. Po co mu 2 zastępców? Po co aż tyle wydziałów, czasem nie po tp żeby było wystarczająco dużo naczelników? Skoro w przedszkolu nie jest potrzebny żaden nadzór, to może wystarczy 1 etat naczelnika na każde 3 wydziały?

                Tak Prezydencie populizm można i w tą stronę odwrócić, a przykładem to by wypadało świecić.

                A Panowie radni, jeśli myślicie że to wam ludzie zapomną, że sie jakoś ogonem wykręcicie, to już wam osobiście przypilnuję, żeby każdy Przemyślanin przed następnymi wyborami dostał do skrzynki listę kto głosował za czterdzieściorgiem dzieciaków w klasach, i jak myślicie wybiorą Was na następną kadencję, czy szlag trafi dietunie?
                • Gość: ala Re: Prezydent kontra... czyli batalia o "edukację IP: *.przemysl.hypnet.pl 05.03.13, 08:24
                  szanowni państwo zapominają, że istnieje coś takiego jak subwencja oświatowa. i są szkoły w miescie / i jest ich całkiem dużo/, które z subwencji pokrywają całość swojego utrzymania, łącznie z pensjami nauczycieli , wydatkami na utrzymanie itd. a resztę tej subwencji oddają do kasy miasta. i nie jest to mała kasa - wystarczy sięgnąć do materiałów i rzucić okiem.

                  inna część szkół jest rzeczywiście nierentowna i dopłacić trzeba. wygląda to tak, że kwota subwencji oświatowej, którą wypracowuje szkoła z wyższą subwencją jest przekazywana tym szkołom, które zysku nie generują. i jakoś się to kręci.

                  nauczyciele bronią miejc pracy - i mają do tego pełne prawo. natomiast ci, którzy w sprawie dyskutują powinni mieć rozeznanie w całości tematu, a nie tylko pluć na nauczycieli. ilu z Was zajrzało choćby do materiałów debaty edukacyjnej, które są na stronach urzędu? żeby dyskutowac, trzeba miec pojęcie o tym, o czym się dyskutuje. żeby wyrokować o wysokości finansów, trzeba mieć pojęcie o naliczaniu subwencji oświatowej.

                  w uzasadnieniu czytamy , że będzie lepsze zarządzanie - ciekawe, jakim cudem zarządzać lepiej zespołem złożonym z 3 "placówek", oddalonych od siebie o jakąs tam odległośc - czasem mniejszą, czasem większą. ciekawe, jak prowadzić nadzór pedagogiczny. no ciekawe, jak tego wszystkiego dokonać.

                  w uzasadnieniu czytamy, ze będzie można lepiej wykorzystać kadrę nauczycielską, bo nauczyciele będa pracować w zespołach i zwiększy się efektywność zatrudnienia - bzdury, bzdury, bzdury. już dzisiaj nauczyciele łączą etaty w wielu szkołach, jest to absolutnie zgodne z prawem i korzystne dla miasta. zespół niczego tutaj nie zmieni.

                  ktoś pisze o poziomach nauczania w szkołach - owszem, to powinno być punktem wyjścia - z badań wynika jasno, które szkoły pracują dobrze, a które nie. i to tez można na stronach urzędu miasta wyczytać. czy ktoś z Was się łudzi, że będą zwalniać z pracy tych najsłabszych nauczycieli z najsłabszych szkół? ja jakoś nie wierzę. polecą ci najbardziej doświadczeni, bo są drodzy - mają wyższe pensje, polecą ci, którzy nie mają pleców, polecą ci, którzy nie są związani politycznie. a ci gorsi zostaną, bo będą mieli lepszy układ. tego chcecie dla swoich dzieci? naprawdę? a chyba nikt się nie łudzi, że w dzisiejszych czasach będzie inaczej.

                  nie bez przyczyny mówi się już głośno o tym, kto będzie dyrektorem takiego albo innego zespołu szkół. już dzisiaj w szkole mojego dziecka głośno się mówi o tym, kto będzie dyrektorem i dlaczego, a kto zostanie zwolniony i dlaczego. plotka? nie sądzę. długo wierzyłam, że te wszystkie informacje, które pojawiły się w necie są zmyślone, przekombinowane i tak dalej.

                  ale jak się okazuje, wszystko okazało się prawdą, więc nie mam powodu, żeby i nie wierzyć w te kolejne rewelacje. i słowo daję - jeśli to wszystko się sprawdzi - to strach się bać.
                  • Gość: aqq Re: Prezydent kontra... czyli batalia o "edukację IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.03.13, 09:16
                    I znów zacytuję Kazimierza Pawlaka "...Mądrego to i milo posłuchać".
                    Dodam tylko, że liczba oddziałów zmniejszyła się także na skutek zwiększenia liczebności tychże... Gdyby kryterium "jakości nauczania" miało znaczenie to działano by dokładnie w przeciwny sposób.
                    Nie jest to jedynym ale chyba logicznie wymaganym warunkiem podniesienie jakości nauczania (a co za tym dobra dziecka).
                    No, ale wtedy rachunek ekonomiczny...
              • Gość: realistka Re: Prezydent kontra... czyli batalia o "edukację IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.03.13, 08:32
                Pytania były konkretne "ABC", więc odpowiedz konkretnie a nie jak zwykle lanie wody i populizm. Odpowiedz na konkretne pytania! A to czy jestem nauczycielką czy nie to nieważne, logicznie myśleć może każdy.
                "...i nie piszcie że trzeba było nim zostać, bo nie jeden próbował ale bez znajomości szans na et
                > at nie ma żadnych. " Żeby zostać nauczycielem trzeba mieć wykształcenie pedagogiczne-magisterskie, nieraz 3 fakultety a nie znajomości. I mając takie wykształcenie "zdobywa się" czasem 6-8 godz., a Ty i Tobie podobni liczą ilu to jest nauczycieli i że ich nie ubywa- UBYWA GODZIN NAUCZYCIELOM, a policz jak zapracowuje na emeryturę nauczyciel z 7 godz. etatowych i nie zazdrość i nie pouczaj.
                • Gość: ala Re: Prezydent kontra... czyli batalia o "edukację IP: *.przemysl.hypnet.pl 05.03.13, 08:51
                  moge potwierdzić - to, że liczebnie nie ubywa nauczycieli to czysty populizm - znacznie zmniejszyły się oddziały i godziny, więc bardzo duża grupa nauczycieli została zwolniona z etatu i pracuje na tzw. godzinach, czyli na część etatu. np - z 18 etatowych pozostało 6, i mamy niepełny wymiar, nawet nie pół tego etatu.

                  fizycznie więc - pracują, ale żeby przeliczać etaty to znowu trzeba się nieco na oświacie znać, i wziąc pod uwagę nie fizyczną liczbę nauczycieli, a ilośc etatów kalkulacyjnych - i wtedy wyjdzie czarno na białym, ile tak naprawdę etatów nauczycielskich zostało zlikwidowanych. jest to spora liczba, no ale niestety - wynikająca rzeczywiście z demografii, która w naszym kraju i w naszym mieście zachwycająca nie jest.

                  ale jednocześnie muszę przyznać, że polityka miasta tutaj mi się podoba, bo nauczyciele etatowi nie mają godzin nadliczbowych, które są droższe, a w zamian mogą pracować ci, którzy co prawda nie mają etatu, ale przynajmniej te kilka godzin w szkole jest, i parę złotych na koncie też. etatowi więc mają swój etat, a nieetatowi nie są całkiem bezrobotni.

                  • Gość: małpa Re: Prezydent kontra... czyli batalia o "edukację IP: *.107.117.22.mediahost.pl 05.03.13, 10:12
                    Chciałabym przypomnieć post, który pojawił się na forum tuż po ogłoszeniu informacji o łączeniu szkół. Nie jest napisany przez jakiegoś przypadkowego pana Janka a przez byłego Kuratora Oświaty. Oto co napisał: forum.gazeta.pl/forum/w,165,142679294,142679294,Czy_potrzebne_sa_zmiany_w_oswiacie_.html
                    Być może warto połączyć siły?
                    • Gość: ala Re: Prezydent kontra... czyli batalia o "edukację IP: *.przemysl.hypnet.pl 05.03.13, 10:43
                      czytałam, bardzo rozsądnie napisane. z tego, co wiem, rady rodziców będa się kontaktować , /byc może już się skontaktowały/ z p. Karasińskim.

                      i żeby dyskusję ze swojej strony zakończyć - nie dyskutuję z demografią, która jest jaka jest. nie dyskutuję z reformami wszelakimi i nie uważam, że z góry coś jest złe. ale jeśli chce się coś zmieniać, niech to ma sens i logikę, a nie jest kierowane kluczem ekonomiczno-partyjnym. szkoła to nie jest zakład produkcyjny i z założenia nie może być nastawiona na generowanie zysków. mądry samorząd dopłaci do szkoły i nie będzie się sprzeciwiał takiej dopłacie, o ile będzie widział, że ma to sens, i o ile nauczyciele i rodzice ten sens będa potrafili przedstawić, a urząd zrozumieć.

                      i takiej mądrości życzę naszym radnym, urzędnikom i panu prezydentowi.
                • Gość: ABC Re: Prezydent kontra... czyli batalia o "edukację IP: *.przemysl.hypnet.pl 05.03.13, 19:21
                  Otóż droga Pani to, że jest Pani nauczycielką, jak zresztą duża część biorących udział w tej dyskusji osób, ma niebagatelne znaczenie. Jesteście po prostu nieobiektywni. To, że ktoś zrobił studia magisterskie to naprawdę w dzisiejszych czasach, żadne osiągnięcie. A poziom rzeszowskiego WSP ( obecnie jeden z najsłabszych Uniwersytetów) skąd wywodzi się większość naszych nauczycieli, jest mi niestety dobrze znany. Każdy rodzic może przekonać się o waszych pedagogicznych osiągnięciach. A już to co potraficie wygadywać na temat swoich kolegów....
                  Jesteście pretensjonalni, roszczeniowi i przekonani o własnej wyjątkowości. Mniej dzieci to i godzin ubywa, chyba logiczne. Skoro nie ma pracy w zawodzie to trzeba szukać gdzie indziej, niestety teraz z pracą każdy ma kłopot. Niby dlaczego uważacie, że mieszkańcy miasta maja jakiś szczególny obowiązek Was utrzymywać?
                  A Wy się kimś martwicie?
                  W czym jesteście lepsi od całej reszty?

                  Propozycje typu: mam pół etatu wiec podzielmy klasę składającą się z 32 uczniów na dwie 16 osobowe, wtedy będę miała cały etat, jest tak naiwna i żałosna, że aż śmieszna. A dlaczego nie na 4 klasy po ośmiu uczniów będzie wtedy dwa całe etaty.

                  A co roku kilkadziesiąt tysięcy świeżo upieczonych absolwentów studiów pedagogicznych szuka zatrudnienia. Na co oni liczą? O czym myśleli wybierając takie studia? A później żale do całego świata...



                  • Gość: ala Re: Prezydent kontra... czyli batalia o "edukację IP: *.przemysl.hypnet.pl 05.03.13, 19:47
                    Twoje wypowiedzi to jedynie jad na nauczycieli, a nie konstruktywne pomysły i wnioski. szkoda czasu na polemikę, bo i tak Twoja prawda jest ta jedyna i "najmojsza"-żeby zacytowac klasyka ;)

                    jesteś w stanie przyjąc do wiadomości konkretne argumenty czy tez nie jesteś? wiesz, na jakich zasadach nalicza się subwencję? wiesz, jak funkcjonują szkoły? zadałeś/aś sobie trudu i wiesz, co to stanin i EWD?

                    pluć jadem anonimowo w necie każdy potrafi, konstruktywnie dyskutować już nie bardzo, no cóż, świat jest kolorowy :)
                  • Gość: małpa Re: Prezydent kontra... czyli batalia o "edukację IP: *.toya.net.pl 05.03.13, 21:18
                    Hmm...
                    Mam dyplom Uniwersytetu Warszawskiego więc czy byłabym godnym partnerem do dyskusji?
                    No to zacznijmy:
                    1. Załóżmy, że w klasie faktycznie jest 32 uczniów. W ostatnich latach modne jest indywidualne podejście do każdego ucznia. Proszę mi powiedzieć jak w ciągu 1 min i 40 sekund bo tyle przypada na każdego ucznia w takiej klasie sprawnie, dogłębnie i 'z indywidualnym podejściem' przeprowadzić lekcję? Na miejscu każdego rozsądnie myślącego rodzica zależałoby mi na tym aby moje dziecko miało jak najwięcej czasu i uwagi a nie na tym aby czasem jakiś nauczyciel nie miał za dobrze.
                    2. Pieniądze na 'utrzymanie' nauczycieli pochodzą z budżetu państwa a nie z prywatnych kieszeni i puszkowych składek mieszkańców. Żeby uprzedzić odpowiedź - proszę sobie wyobrazić, że nauczyciele podatki też płacą.
                    3. Dlaczego każe mi się ABC tłumaczyć za tych, którzy teraz kończą pedagogikę? Sama uważam to za poroniony pomysł.
                    4. 'pretensjonalny' nie znaczy ten, który często ma pretensje. Warto sprawdzić znaczenie tego słowa zanim się go użyje.

                    pozdr.
                    • Gość: goryl Magillo Re: Prezydent kontra... czyli batalia o "edukację IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.03.13, 12:03
                      Wy nauczyciele to potraficie się chwalić dyplomami ... i uważacie jak ktoś ich nie ma lub ma ale nie z waszej uczelni to nie jest partnerem do dyskusji. Oj żałośni jesteście ... a mieć kobietę z dyplomem i to jeszcze nauczycielkę, to już koszmar w domu. Jak to dobrze, że moja żona jest normalną kobietą. Teraz już rozumiem, dlaczego tak wiele nauczycielek to samotne stare panny lub pozostawione same przez mężów. Coś w tym jest.
                  • solist Re: Prezydent kontra... czyli batalia o "edukację 06.03.13, 06:59
                    Błąd logiczny albo celowe zmylanie, mości panie ABC:
                    "mam pół etatu wiec podzielmy klasę składającą się z 32 uczniów na dwie 16 osobowe"
                    Wystarczy nie łączyć klas 16-osobowych w 32-osobowe, co się odbyło i właśnie odbywa.
                    i drugi:
                    "Niby dlaczego uważacie, że mieszkańcy miasta maja jakiś szczególny obowiązek Was utrzymywać?"
                    To jest kłamstwo proszę pana. Ile wynosi subwensja i ile doklada do niej miasto z własnego budżetu?
                    Poza tym, ile kosztuje straż miejska a ile miasto do niej dokłada? Ile wynoszą nagrody dla naczelników, kierowników, dyrektorów różnych spółek miejskich - wszak kryzys, trzeba ciąć? Ile kosztują kawki, herbatki, ciasteczka z cyklicznych posiadówek różnego rodzaju elit miasta i skąd bierze się na to budżet? Ile kosztują obiadki darmowe podczas takich spotkań?
                    • solist Re: Prezydent kontra... czyli batalia o "edukację 14.03.13, 14:28
                      Zapomniałem dodać, ile będzie kosztować dodatkowo fuszerka remontu na zamku?
    • Gość: Zbyszek Re: Prezydent kontra... czyli batalia o "edukację IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.03.13, 11:35
      Jeżeli władzom rzeczywiście zależałoby na oszczędnościach to po pierwsze zaczęłaby od siebie. A tego jakoś nie widać. Nie wiem po co w urzędzie jest dwóch zastępców. Tzn. wiem, jeden z ramienia PO a drugi z RC. Jakoś trzeba się dzielić stołkami jak się wygra wybory i musi z kimś wejść w układ. Jednego się pozbyli bo mieli go dosyć (teraz mają go dosyć inni), ale koledzy z partii zapewnili mu pracę a drugi jak zaczął mariaż z polityką musiał się poświęcić, bo nikt inny nie chciał się babrać pracą w administracji. I tu możemy się zastanowić, czemu nie zwolnić tych dwóch panów, zarabiają nieźle, gorzej wychodzą na filmikach czy fotkach, bo przyznam nie są fotogeniczni. Musieliby popracować nad swym wyglądem. To taka dygresja.
      A teraz przyjrzyjmy się pozostałym pracownikom urzędu. Co to za oszczędność gdy, czy to naczelnik czy kierownik, sprawuje władzę nad kilkoma podwładnymi. Czy ci podwładni są już tak durni, że muszą mieć nad sobą szefa? A może ci podwładni rzeczywiście są zbyt głupi i muszą mieć kogoś nad sobą, by czuwał nad tym by nie zrobili jakiegoś błędu. To po co w takim razie zatrudniać głupców? Ale jak się kieruje kurialno-partyjnymi względami to nieważne jak ktoś pracuje. W prywatnej firmie zatrudnia się pracownika na kilka miesięcy, jak się sprawdzi pracuje dalej, a jak nie, kończy pracę. W magistracie tak nie ma. Czemu? Decydują o tym wspomniane powyżej względy.
      To tylko kilka uwag, które wskazują, że władza nie ma żadnej polityki kadrowej czy organizacyjnej w swoim gnieździe, a chce robić rewolucję u innych.
      Władza bardzo chętnie pozbyłaby się szkół, oświaty. Bo im to ciąży. Nie ukrywajmy tego. Nie może się pochwalić przed wyborcami szkołami, bo tam nie ma dla niej spektakularnych osiągnięć. A kocha mieć osiągnięcia, oczywiście za cudze pieniądze i chwalić się w mediach co to ona nie uczyniła. A tu kicha, narzekając na to, że musi utrzymywać setki nauczycieli i placówki oświatowe nie przyciągnie do siebie wyborcy. I tak jest od lat. Przecież każdy myślący zauważy, że nasze władze robią to czym mogą przyciągnąć wyborców. Pomijam już to, że jak wybudowali obwodnicę, to się mało nie zesr....ali tym chwaleniem zapominając że po to są na tych stołkach by realizować nie tylko swoje obietnice wyborcze, ale i obowiązki jakie wynikają z przepisów. Nie wiem czy ktoś czytał ustawę o samorządzie gminnym, jeżeli nie, to polecam. Tam jest dokładnie wymienione czym ma się zajmować władza. A tu jak tylko zrobi remont czegoś tam to się chwali na potęge, a w rzeczywistości spełniła tylko swój obowiązek. Za to bierze do jasnej ciasnej pieniądze i to nie małe. Realizacji obowiązków od władzy może się domagać każdy obywatel tego miasta. To jest psi (przepraszam miłośników psów) obowiązek władzy. A jak nie potrafi to niech odejdzie w siną dal i nie pcha się na listy wyborcze.
      Władzy najlepiej jak na razie wychodzi, co powinno być prywatną sprawą każdego, umizgiwanie się do kleru. Te napuszone fotki na stronie urzędu wydatnie tę kwestię potwierdzają.
      • Gość: ABC Re: Prezydent kontra... czyli batalia o "edukację IP: *.przemysl.hypnet.pl 05.03.13, 19:32
        Na obwodnicę Przemyśl czekał kilkadziesiąt lat ... jest i chwała tym, którzy przyczynili się do jej powstania. Pisanie typu:...wybudowali i z tego powodu mało się nie zesrali...jest po prostu żenujące.
        Rozumiem, że ktoś się trzęsie o swój etat ale to nie znaczy, że cała reszta nie ma znaczenia.
        G... mnie reszta obchodzi, grunt by o mnie dbali. Dziecinada.



        • Gość: !!! Re: Prezydent kontra... czyli batalia o "edukację IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.03.13, 19:50
          A mnie się teraz wszystko podoba, szczególnie chęć uzdrowienia oświaty przez ABC. Skąd taka niechęć do nauczycieli...rodzinne dyskusje"syn mi...", to już na latorośle przechodzi. A "trzeba było..." na nauczyciela się wykształcić, no nie w rzeszowskiej uczelni(tam tez źle kształcą), przecież można nawet za granicą. A jakiś normalny, albo wspaniały nauczyciel w życiu się przytrafił czy sami ...wiadomo jacy? Co za pech...Huzia na nauczycieli...tyle maja urlopu, nic nie robią, młodzież taka wspaniała w gimnazjach się marnuje, rwą się do nauki, a tu nie ma ich kto dobrze uczyć. Trzeba klasy 40 osobowe, bo dlaczego nie ....Po co w ogóle te szkoły-niech rodzice dzieci uczą, to dopiero byłaby oszczędność! Teraz też tak można, dlaczego nie skorzystać? To takie proste.
        • Gość: Kazik z Wilcza Re: Prezydent kontra... czyli batalia o "edukację IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.03.13, 21:44
          Czekano na obwodnicę kilkadziesiąt lat ....to świadczy o indolencji władzy i nieumiejętności rozwiązania ważnego dla miasta problemu. No ale jak to komentuje jakiś pseudonauczyciel, jak sądzę to się nie dziwię. U tych ludzi czas na efekty jest rozłożony na lata. I co? Masz ABC wyasfaltowaną drogę do domu?
          • Gość: ! Re: Prezydent kontra... czyli batalia o "edukację IP: *.toya.net.pl 05.03.13, 21:49
            Ale na nauczanie bredni religijnych kasa jest.
          • Gość: Kazik z Wilcza Re: Prezydent kontra... czyli batalia o "edukację IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.03.13, 21:52
            Przepraszam, że wziąłem pana.panią za nauczyciela. To mój błąd, pan/pani zapewne pracuje w wydziale edukacji, co zmienia postać rzeczy. A czy pan/pani proponowała swemu szefowi, wielekimu kumplowi arcychama żeby jego podwładni zaczęli płodzić dzieci, adoptować i je wychowywać? W mieście dużo takich samotnych, i jak każdy coś spłodzi, to przybędzie dzieci w szkołach i będzie wszystko po staremu. Tylko tym pedałom nie pozwalajcie mieć dzieci. Proszę was serdecznie, bo często u was bywam w biurze lub się o nie ocieram.
            • solist Re: Prezydent kontra... czyli batalia o "edukację 06.03.13, 07:13
              Tu się należy zgodzić - kasa na religię jest, zarówno w szkołach gdzie zatrudniono po kilku księży, jak i w ramach "darmowych" godzin przedszkolnych bo miasto nie dopłaca do niedarmowych lekcji angielskiego, tańca, rytmiki itd., ale za to dopłaca do religii. Kolejna sprawa jest taka, że są nauczyciele w Przemyślu, którzy osiągnęli już wiek emerytalny i korzystają zarówno z emerytury jak i dodatkowego etatu. A są i takie przypadki gdy ci nauczyciele-emeryci biorą kasę z tyt. emerytury a do pracy w szkole nie przychodzą bo siedzą na chorobowym. Po co pracować? Lepiej zablokować etat i nie dać nikomu.
          • Gość: gosc Re: Prezydent kontra... czyli batalia o "edukację IP: *.tktelekom.pl 07.03.13, 11:34
            A czy z samym faktem redukcji szkół z 40 jednostek do 20 wiąże się także redukcja etatów w wydziale edukacji ( jest ich tam jak mrówek), w finansowym także by się przydała redukcja przecież mniej o połowe bedą mieli do liczenia:) takie pytanie główne do pana prezydenta bym przesłał
    • Gość: AA Re: Prezydent kontra... czyli batalia o "edukację IP: *.ip.xcore.pl 07.03.13, 17:47
      Doszły mnie słuchy, że kurator odrzucił projekt połączenia szkół podstawowych z gimnazjami.
      Jeszcze nie potwierdzone!
      • fanka_online Re: Prezydent kontra... czyli batalia o "edukację 07.03.13, 18:04
        Jeśli informacja powyżej jest prawdziwa, potwierdza jedynie moją opinię n/t kuratoriów i ich niekompetentnych pracowników, ponieważ łączenie podstawówek z gimnazjami jest akurat jak najbardziej uzasadnione.
        W kolejnym etapie wystarczy najstarsze klasy przesunąć do szkół średnich i bezboleśnie wrócimy do starego, znakomitego systemu osiem plus cztery.
        Ale w tej instytucji zdrowy rozsądek nie obowiązuje.
        • Gość: AA Re: Prezydent kontra... czyli batalia o "edukację IP: *.ip.xcore.pl 07.03.13, 18:27
          Nie masz pojęcia o edukacji nawet tyle co brudu za paznokciem. Podpowiem: "etap edukacyjny"- mówi Ci to coś? Chyba niewiele, skoro wypisujesz takie głupoty!
          • fanka_online Re: Prezydent kontra... czyli batalia o "edukację 07.03.13, 18:33
            Rozbawiłeś mnie;)))

            P.S. Zamiast "pomarańczowych filmów" na dobranoc polecam psychologię rozwojową, a potem porozmawiamy....no i dobrze by było abyś przepracował w tej branży 30 lat, wówczas nasza rozmowa będzie miała sens.
            • Gość: AA Re: Prezydent kontra... czyli batalia o "edukację IP: *.ip.xcore.pl 07.03.13, 18:53
              Jeżeli uważasz, że z psychologicznego punktu widzenia, młodzież z gimnazjum należy połączyć z dzieciakami z podstawówki, a nie (ewentualnie) z młodzieżą liceum, to gratuluję!
              (a możliwość przechodzenia dzieci pomiędzy budynkami zespołu szkół to jeden z argumentów naszej władzy na lepsze wykorzystanie bazy).

              > a potem porozmawiamy....no i dobrze by było abyś przepracował w tej branży 30
              > lat, wówczas nasza rozmowa będzie miała sens.

              Socjalizm w Polsce miał 45 lat doświadczenia i szlag go trafił.
              • fanka_online Re: Prezydent kontra... czyli batalia o "edukację 07.03.13, 19:00
                Zacznę od PS....każdego z nas wcześniej czy później szlag trafi bez względu na doświadczenie lub jego brak, a poprzedni system edukacyjny był uzasadniony psychologicznie, dlatego tak znakomicie się sprawdzał, o czym wie każdy nauczyciel o odpowiednio długim stażu przy tablicy.
                Tych czytających gazetę na lekcjach i rozmawiających przez komórki, oczywiście proszę nie pytać, bo takim żaden system nie robi różnicy;)
                • Gość: AA Re: Prezydent kontra... czyli batalia o "edukację IP: *.ip.xcore.pl 07.03.13, 19:14
                  A czy Koleżanka zauważyła, że przez ostatnie 20 lat świat nieco się zmienił? Wpuszczenie dziś do jednego budynku sześciolatków i "dryblasów" z gimnazjum to głupota. I tyle.
                  Naprawdę Chciałabyś, aby Twoje dziecko idące do pierwszej klasy, biegało po szkolnych korytarzach wśród 15-16 latków, którym z roku na rok coraz głupsze rzeczy przychodzą (niestety) do głowy? Jeżeli tak- to moje zdziwienie sięga Mount Everestu.
                  • fanka_online Re: Prezydent kontra... czyli batalia o "edukację 07.03.13, 19:17
                    Ja biegałam i moje dziecko biegało....spokojnie, nie histeryzuj Kolego;)
                    • Gość: AA Re: Prezydent kontra... czyli batalia o "edukację IP: *.ip.xcore.pl 07.03.13, 19:24
                      > Ja biegałam i moje dziecko biegało....spokojnie, nie histeryzuj Kolego;)

                      To utwierdza mnie tylko w przekonaniu, że z DZISIEJSZĄ szkołą nie masz nic wspólnego.
                      • fanka_online Re: Prezydent kontra... czyli batalia o "edukację 07.03.13, 19:26
                        Sorry, ale zapominasz, że kobiety w tej cudnej krainie miełości mają pracować do 67 lat;)
                        Tyle nie dożyję....;)
                        • Gość: AA Re: Prezydent kontra... czyli batalia o "edukację IP: *.ip.xcore.pl 07.03.13, 19:32
                          > a potem porozmawiamy....no i dobrze by było abyś przepracował w tej branży 30
                          > lat, wówczas nasza rozmowa będzie miała sens.

                          > Sorry, ale zapominasz, że kobiety w tej cudnej krainie miełości mają pracować d
                          > o 67 lat;)

                          A ja głupi myślałem, że 67 dotyczy dzisiejszych 25-latków.
                          • fanka_online Re: Prezydent kontra... czyli batalia o "edukację 07.03.13, 19:35
                            Nie mówiłam, że jesteś głupi.....ale jesteś chyba bardzo młody i trochę egzaltowany:)
                            Nie szkodzi, to taki urok młodosci;)
                            • Gość: AA Re: Prezydent kontra... czyli batalia o "edukację IP: *.ip.xcore.pl 07.03.13, 19:47
                              "egzaltowany łatwo popadający w stan zachwytu, uwielbienia; przesadny w czynach i słowach"- bo chyba nie pamiętasz definicji tego słowa.
                              • fanka_online Re: Prezydent kontra... czyli batalia o "edukację 07.03.13, 19:48
                                Pamiętam, bo sama taka jestem....pomimo mojego sędziwego wieku;)
              • Gość: stary uczeń Re: Prezydent kontra... czyli batalia o "edukację IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.03.13, 19:18
                Popieram fanię. Przecież, kiedyś w systemie 8-klasowym razem z tymi dziecakami jak mówisz chodzili ci, co chodzą teraz do gimnazjum i nikt nie robił z tego tytułu krzyku. Po prostu cała ta wrzawa jest wywołana tymi nauczycielami, którzy boją się o własny stołek i którzy w zasadzie są nimi tylko z nazwy. Tym krzykaczom radzę posłuchać co mówią o nich uczniowie, co mówią rodzice i inni, którzy mają z nimi kontakt. Przez te wielotetnie pouczanie, tak wam to weszło do umysłu, że wydaje się wam, że jesteście pępkiem świata, a wasza postawa roszczeniowa obecna także w waszych rodzinach jedynie smuci wasze dzieci i mężów. Gdyby tacy naprawdę uczyli, nie byłoby tylku uczniów, którzy muszą po godzinach lekcyjnych chodzić na korepetycje i którzy wracają do domów późnym wieczorem.
                Gdyby nauczycielom zależało na pozytywnych zmianach, dlaczego ich do tej pory nie zrobili sami, tylko zwalają na władze gminy, ministra, premiera itp. Widocznie wśród was jest większość, która tych zmian nie chce. Dużo by pisać o tym, co wielu myśli o nauczycielach. Piszę oczywiście o tych, którzy nic innego nie potrafiąc robić weszli do szkół tylnymi drzwiami i udają się uczą dzieci. Nie martwią się o skutki takiej nauki, skoro co roku jest rotacja i ich fuszerka może ujść w tłumie.
                • Gość: !!! Re: Prezydent kontra... czyli batalia o "edukację IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.03.13, 06:41
                  "stary uczniu"pójdź Ty dzisiaj do gimnazjum na jeden dzień, na długą przerwę i nie wspominaj jak biegałeś po korytarzach x lat temu. Ta dyskusja nie jest "wywołana tymi nauczycielami"... bo nie masz pojęcia jak daleko sięgają eksperymenty w oświacie od czasu Twojej edukacji w podstawówce, ile ton papieru trzeba zniszczyć, żeby później okazało się, że następuje odwrót, jakie absurdalne plany i sprawozdania pisze się co roku, co semestr, jak wygląda"indywidualna pomoc psychologiczno - pedagogiczna(było to kiedyś konieczne???), z czego wycofuje się już w tej chwili itd. itp. " Tym krzykac> zom radzę posłuchać co mówią o nich uczniowie, co mówią rodzice i inni, którzy
                  > mają z nimi kontakt." A masz pojęcie ilu tych RODZICÓW przychodzi na "wywiadówkę" za I semestr gdy wypada przecież w porze seriali?? Ręce opadają. Ekspert się znalazł!
                  • solist Re: Prezydent kontra... czyli batalia o "edukację 14.03.13, 14:32
                    Mając tylu przedstawicieli w sejmie dlaczego tej kwestii jeszcze nie zalatwiono, szanowny(a) nauczycielu?
        • Gość: małpa Re: Prezydent kontra... czyli batalia o "edukację IP: *.toya.net.pl 07.03.13, 19:16
          Twój pomysł łączenia podstawówki z niższymi klasami gimnazjum a wyższych ze szkołą średnią (czyli de facto ponownej zmiany systemu edukacji) to sprawa ministerstwa a nie wydziału edukacji z Przemyśla więc darujmy sobie takie eskapady myślowe. To co chce zrobić miasto to po prostu eksperyment i zgadzam się z opiniami, że wysyłanie dzieci na lekcje do budynku gimnazjum lub odwrotnie nie przyniesie absolutnie nic dobrego, szczególnie tym młodszym.
          pozdr.
    • Gość: Cypis Konferencja prasowa poświęcona koncepcji łączenia IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.03.13, 16:48
      Konferencja prasowa poświęcona koncepcji łączenia placówek oświatowych. - przemysl.pl
      • Gość: AA Re: Konferencja prasowa poświęcona koncepcji łącz IP: *.ip.xcore.pl 08.03.13, 17:01
        Teraz poczekamy na nowe pomysły. Jak znam życie- "jak nie kijem go, to pałką".
        • Gość: ja Re: Konferencja prasowa poświęcona koncepcji łącz IP: *.adsl.inetia.pl 10.03.13, 12:04
          no i wspaniała koncepcja poszła w pi*du...
          • Gość: abc Re: Konferencja prasowa poświęcona koncepcji łącz IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.03.13, 12:51
            Oj tam, oj tam! Będzie następna i niekoniecznie mądrzejsza ;)
          • Gość: AA Re: Konferencja prasowa poświęcona koncepcji łącz IP: *.przemysl.hypnet.pl 10.03.13, 16:33
            Zamiast rzucać mięsem może rozwiń zwrot "wspaniała koncepcja".
            • Gość: małpa Re: Konferencja prasowa poświęcona koncepcji łącz IP: *.toya.net.pl 13.03.13, 12:08
              Najnowszy komunikat ze strony miasta:

              "Prezydent Miasta Przemyśla zaprasza rodziców uczniów przemyskich szkół i wszystkich, dla których ważne są sprawy oświaty do udziału w czacie. Dyskusja „na żywo” odbędzie się w piątek 15 marca. Pytania Prezydentowi będzie można zadawać od godziny 18.00 za pośrednictwem strony chat.um.przemysl.pl. Całość dyskusji przewidzianej na około godzinę będzie moderowana."

              skoro takie jest zainteresowanie tematem tutaj to może przeniesie się do czatrooma:)
              • Gość: ala Re: Konferencja prasowa poświęcona koncepcji łącz IP: *.przemysl.hypnet.pl 13.03.13, 12:21
                czat będzie moderowany, nie spodziewam się więc zbyt wiele :( a szkoda, nasi rzadzący powinni zrozumiec, że są dla nas, nie my dla nich. to, że czasem ludzie głupoty o reformie opowiadają wynika z niewiedzy, a nie ze złej woli. a ta niewiedza to niestety jest efekt tego, że żadnych konsultacji ani rozmów nie było - ot, dyrektorzy przemyskich szkół i przedszkoli zostali wezwani do urzędu i poinformowano ich o planowanych zmianach. w piatek przed feriami.

                sądzę, że gdyby prowadzono konsultacje społeczne z różnymi środowiskami, nie byłoby całej afery. gdyby miasto prowadziło czytą i przejrzystą politykę oświatową, nie byłoby całej sprawy. ludzie nie demonizowaliby pomysłów i nie dorabiali swojej ideologii. jak można pisać w uzasadnieniu, że będzie lepsze wykorzystanie bazy dydaktycznej, a potem twierdzić, że nie ma zagrożenia i że dzieci będa uczyć się w obecnych szkołach? osoba średnio nawet inteligentna wyciągnie jeden wniosek - skoro ma być lepsze wykorzystanie bazy lokalowej, no to kogoś gdzies trzeba przenieść.

                każdy normalny i myślący człowiek zdaje sobie sprawę z demografii i potrzeby zmian w przemyskiej oświacie. ja obawiam się, że klucz polityczny i sympatie urzędnicze nie pozwolą na konstruktywną dyskusję, a niedomówienia i plotki będą tylko pogłębiać konflikt. wielka szkoda.
                • Gość: w Żenada Chomy IP: *.adsl.inetia.pl 13.03.13, 12:43
                  Czy czat internetowy na temat przyszłości edukacji to rozsądne posunięcie? Na pewno nie. To żenada, o tak ważnych sprawach dla przyszłości nie rozmawia się na czacie.
                  • fanka_online Re: Bardzo dobry pomysł 13.03.13, 15:35
                    Bardzo dobry sposób na kontakt ze społecznością. Ważne, aby owa społeczność stanęła na wysokości zadania i dyskutowała, a nie ograniczała się do biadolenia.
                    Pomysł bardzo ciekawy i nowatorski. Pochwalam:)

                    I do autora/ki postu powyżej; nie ważne gdzie i nie ważne na jaki temat się rozmawia. Ważne KTO w dyskusji bierze udział i jakim językiem się posługuje.
                    • Gość: Cypis Re: Bardzo dobry pomysł IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.03.13, 17:13
                      Zamieszanie wokół reorganizacji szkół w Przemyślu (FILM) - nowiny24.pl
                      • fanka_online Re: Bardzo dobry pomysł 13.03.13, 18:55
                        Dobre;)
                        Zwłaszcza pan radny pisowski, który nie dość, że dwa słowa musi z kartki przeczytać to najwyraźniej nie czuje osobistej odpowiedzialności za "zadłużanie miasta" i ogólną Sodomę i Gomorę, o której czyta. Proponuję temu panu aby złożył honorowo mandat radnego za to, że do wspomnianego zadłużenia przyczynił się osobiście zasiadając w Radzie.
                        • Gość: w0b Re: Bardzo dobry pomysł IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.03.13, 22:51
                          a może ta by sięgnąć po protokoły z przednich lat i kadencji i zobaczyć co było przygotowywane dla oświaty i kto to proponował?
                    • Gość: AA Re: Bardzo dobry pomysł IP: *.ip.xcore.pl 14.03.13, 07:13
                      Tak, nasze władze są bardzo dobre, mają wspaniały kontakt ze społeczeństwem, tylko to durne społeczeństwo nie potrafi stanąć na wysokości zadania i zrozumieć dobrych chęci władz.
    • Gość: Cypis Za dużo wydajemy na oświatę? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.03.13, 23:13
      "W 2010 roku średnie roczne wydatki z budżetów gmin i powiatów na finansowanie szkół podstawowych, gimnazjalnych, średnich oraz przedszkoli przypadające na ucznia tych placówek wynosiły 8257 zł. Nakłady te są zróżnicowane między regionami: najmniejsze są w przypadku województwa wielkopolskiego (7 797 zł), a największe w opolskim (8 919 zł) (por. wykres 4.7).


      Jeszcze wyraźniejsze różnice występują między powiatami. Najniższe nakłady – poniżej 7 tys. zł – obserwujemy w powiecie jarocińskim (6,4 tys. zł), Krośnie (6,4 tys. zł), Zamościu (6,5 tys. zł), Łomży (6,6 tys. zł), Białej Podlaskiej (6,7 tys. zł), Suwałkach (6,7 tys. zł), kwidzyńskim (6,8 tys. zł), Przemyślu (6,9 tys. zł), oławskim (6,9 tys. zł) i Kaliszu (prawie 7 tys. zł). Są to przede wszystkim średnie miasta, głównie z terenu Polski Wschodniej. Z kolei najwyższe wartości wskaźnika notują: strzelecki (10,1 tys. zł), legnicki (10,4 tys. zł), kamieński (10,6 tys. zł), pajęczański (10,7 tys. zł), opolski (10,9 tys. zł), jeleniogórski (10,9 tys. zł), polkowicki (11,0 tys. zł), gorzowski (11,1 tys. zł), warszawski zachodni (11,5 tys. zł), Sopot (12,4 tys. zł)."

      Krajowy Raport o Rozwoju Społecznym. Polska 2012. Rozwój regionalny i lokalny - mrr.gov.pl
      • Gość: katecheta Re: Za dużo wydajemy na oświatę? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.03.13, 00:00
        Uważam, że wydajemy za mało na oświatę, ale skoro mamy nowego papieża, to myślę, że będzie on interweniował u naszych władz w stolicy, by zwiększyły dotację, zwłaszcza że już dziś warto inwestować w młodego człowieka. Popatrzcie, gdyby w każdej klasie były przynajmniej trzy lekcje religii, społeczeństwo nie degradowało by się, a tak? Czego się taki człowiek nauczy z historii czy matematyki? Niczego dobrego. Matematyka wywołuje tylko niepotrzebne komentarze o tym ile zarabia kościół, po co im to wiedzieć. A historia? Uczą ich tylko nienawiści, wspominając o inkwizycji, której w zasadzie nie było, to wymysł masonów, którzy czyhali na objęcie władzy w kosciele i zaprowadzenie swoich porządków. O biologii nie wspominam, bo mi nie wypada mówić o tym zapłodnieniu, tych penisach, waginach itp. To wstrętne.
        • Gość: małpa Re: Za dużo wydajemy na oświatę? IP: *.107.117.22.mediahost.pl 14.03.13, 10:13
          Do Katechety - dałbyś sobie spokój z tymi wytworami klawiatury. Po co to komu w tym temacie? Zaśmiecasz tylko wątek.
    • Gość: Cypis Związkowe "nie" dla pomysłu łączenia szkół w zespo IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.03.13, 13:15
      Związkowe nie dla pomysłu łączenia szkół w zespoły - zycie.pl
    • Gość: rodzic Re: Prezydent kontra... czyli batalia o "edukację IP: *.toya.net.pl 15.03.13, 20:32
      Rodzice wnioskują o powołanie Rady Oświatowej. Zaczęli już zbierać podpisy pod inicjatywą uchwałodawczą. Więcej informacji TUTAJ.
      • Gość: Obserwator ulic Re: Prezydent kontra... czyli batalia o "edukację IP: *.przemysl.hypnet.pl 17.03.13, 12:32
        "Badanie potrzeb oświatowych na obszarze działania jednostki samorządu terytorialnego oraz przygotowywanie projektów ich zaspokajania".
        A JAKŻESZ TO MACIE ZAMIAR"BADAĆ".PROSZĘ O PODANIE METODY BADAWCZEJ.TO BĘDZIE METODA SOCJOLOGICZNA, PEDAGOGICZNA CZY JAKAŚ TAM! MACIE ODPOWIEDNIE NARZĘDZIA DO TYCH BADAŃ? POWINNIŚCIE SAMI JE SKONSTRUOWAĆ JAK POTRAFICIE.
        Taki cytat: Opiniowanie projektów sieci publicznych szkół i placówek.
        Żeby coś opiniować to należy znać podmiot opiniowany, opracować kryteria opinii. Jakie one będą i czy będą obiektywne?
        I taki jeszcze kwiatuszek: Wyrażanie opinii i wniosków w innych sprawach dotyczących oświaty.
        Wyrazić opinię można jak się ma jej dogłębną analizę problemu, ale" wyrazić wniosek" nijak się nie da!
        Dajcie doopie siana z takimi inicjatywami. Natomiast będę z Wami przy urnie wyborczej.
        • Gość: gość Re: Prezydent kontra... czyli batalia o "edukację IP: *.toya.net.pl 19.03.13, 18:57
          Hm... nie wiem jak mam to rozumieć w dobie zaciskania pasa i oszczędzania na edukacji ...... Doszły mnie słuchy, że nowe stanowiska w wydziale edukacji się tworzy. Za mało jeszcze tam ludzi jest widocznie. Zwolni się paru nauczycieli i pieniądze na jednego czy siedmiu urzędników się znajdą ...........
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka