Dodaj do ulubionych

Za miesiąc -wielkie uroczystości.

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.08.13, 09:30
Szybkimi krokami zbliża się kolejna rocznica naszej kolejnej klęski narodowej.
Nie będziemy obchodzić jej tak hucznie jak dwie poprzednie wielkie klęski narodowe czyli Rzeź Warszawską i Rzeź Wołyńską.

Tutaj mozemy natomiast pochwalić się sukcesami.

Co prawda nie były to sukcesy strategiczne ale małe sukcesy taktyczne sie zdarzały i były wręcz niewytłumaczalne przy bojowości i zwartości naszej armii.

Do dzisiaj nie moge zrozumieć jak garstka żołnierzy licho wyszkolona wyznaczona do pilnowania magazynów wojskowych na Westerplatte mogła tak długo opierać się takiej nawale niemieckiej.
Nie potrafię zrozumieć jak garstka żołnierzy płk Dąbka mogła tak długo bronić Wybrzeża.

Ale nie potrafie też zrozumieć jak nasza kawaleria ani razu nie podjęła równorzędnej walki a jedynie bardzo szybko sie wycofywała co koń wyskoczy.Pamiętna przedostania szarża polskich generałów wraz z naczelnym wodzem Rydzem Śmigłym w ucieczce do Rumuni już przeszła do historii wojskowości w całej Europie.

Ci geniusze wojny od obrony guzika od munduru ponieśli klęske w wyniku nieudolności lub co gorsza tchórzostwa dowódcy to hańba.

Trzeba pochylić czola i złożyć hołd tym co polegli w obronie Ojczyzny.

Ale trzeba też wymienić z nazwiska tych co jako przywódcy narodu okryli się nie tylko hańbą ale tę hańbę rozciągneli na grupy społeczne które reprezentowali.

Pamiętajmy też o tym jak nasi dzielni generałowie szli nawet przed rozpoczęciem walki do niewoli niemieckiej/na żołd konserwowy/,do niewoli rosyjskiej/bez żadnego wystrzału/ci nie mieli szczęści i konserw/

Pamiętajmy szczegolnie o tych generałach co przed ostatnią szarżą uciekli do Rumuni.
Nie musimy pamiętać o tych generałach co zgineli w walce.Oni nie pasowali do naszej "dzielnej i patriotycznej" generalicji II RP.
Obserwuj wątek
    • lechowski51 Re: Za miesiąc -wielkie uroczystości. 03.08.13, 11:31
      Olać upowskiego trolla!.Niech sobie gada sam ze swoim sotennym.Chyba,że wpadnie tu na pomoc kumpel darino?!
      • Gość: pysio Re: Za miesiąc -wielkie uroczystości. IP: *.alfaks.com 03.08.13, 12:00
        Na co człowieko­wi świs­tek z na­pisem, że stu­diował, li­zał du­py pro­feso­rom i opier­da­lał się przez 4, 6 czy 8 lat? [...] Ja­kie to wszys­tko głupie. Prze­cież jak coś umiesz, to umiesz - nie umiesz, to nie umiesz. Co ma do te­go szkoła i papierki?
        Ta przegrana to kompletny brak jakiegoś ukraińskiego taktyka! Gdyby nie rasizm w polskiej armii i jakiś dziwny wstręt do słuchania rad ukraińców /choćby nawet spokojnego/ to nasza armia pogoniłaby hitlerowców przez Niemcy, Francję i Hiszpanię i utopiłaby ich w oceanie. A tak, to mamy za swoje!
        • darino Za miesiąc 03.08.13, 13:10
          > Ta przegrana to kompletny brak jakiegoś ukraińskiego taktyka! Gdyby nie rasiz
          > m w polskiej armii i jakiś dziwny wstręt do słuchania rad ukraińców /choćby naw
          > et spokojnego/ to nasza armia pogoniłaby hitlerowców przez Niemcy, Francję i H
          > iszpanię i utopiłaby ich w oceanie. A tak, to mamy za swoje!

          A tak dzięki polskim strategom goniliście wroga aż do Rumunii.
          • Gość: pysio Re: Za miesiąc IP: *.alfaks.com 03.08.13, 13:56
            Takie są "fakty" i wielu albo i jeszcze więcej jest gotowych to zaświadczyć! Ale ja nie o tym chciałem z tobą pogadać darino! Czy ty jako szef zauważyłeś kiedyś u tego ika żeby on nie był na nie? Ktoś tam zginął, to był głupi. Inny nie dał się zabić, to tchórz. Gomółka jest super bo powstanie nazwał zbrodnią. Gomółka, to wstrętny komuch. Itd, itp. Weź to przeanalizuj i wyciąg jakieś wnioski. Najprawdopodobniej jest to jednostka chorobowa z zakresu psychiatrii? Może ty tego propagandystę trzymasz tylko dlatego że nigdy mu się nie zdarzyło choć minimalnie skrytykować waszej upowskiej organizacji? Ale z drugiej strony bardzo ośmiesza waszą V-tą kolumnę. Jeśli ono mierzy wszystkich swoją miarą to musi się dowiedzieć że nie wszyscy są idiotami i myślą że głowa tylko do łysienia służy.
            • komunywielbiciel Re: Za miesiąc 03.08.13, 14:06
              pysio, obudz sie chlopie bo bredzisz niemilosiernie i ch..j jeden wie o co ci chodzi. A najwazniejsze pisz na temat.
            • darino pysiu, wybacz ... 03.08.13, 14:28
              > Weź to przeanalizuj i wyciąg jakieś wnioski.
              > Najprawdopodobniej jest to jednostka chorobowa z zakresu psychiatrii?

              Pysiu, wybacz, ale nie jestem psychiatrą. Ostatnio ty specjalizujesz się w tworzeniu profili psychologicznych, więc dasz sobie radę. A jeśli nie, to po prostu skopiuj coś z netu.
            • Gość: errata Re: Za miesiąc IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.08.13, 20:24
              gomółka to sera*
          • Gość: Smakosz. mamałygi Re: Za miesiąc IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.08.13, 22:00
            W rumuni nie gonili tylko jak tam uciekli to zarli mamałygę.I o dziwo smakowała tak wysublimowanym gustom gastronomicznym.
      • komunywielbiciel Re: Za miesiąc -wielkie uroczystości. 03.08.13, 14:02
        lechowski, ale ten troll jak go nazywasz ma racje. Polski narod z armia na koniach zostal oszukany zarowno przez polski rzad jak i dowodztwo armi ktora miala bronic kraju. Wladza tak cywilna jak i wojskowa zebrala swiecace precjoza i przez Rumunie wywiala do Londynu by dekowac sie przez wszystkie lata wojny a na koncu sprowokowac powstanie zwane warszawskim ktore pochlonelo ruine miasta i smierc jego mieszkancow .
        lechowski, ty, twoj pisowski guru pod sztandarami rydzykowej maryji dziewicy jestescie spadkobiercami tamtych zdrajcow i zbrodniarzy.

        Tak wiec, chwala zdradzonym, osamotnionym i poleglym za wolnosc narodu a sprawiedliwy proces i smierc dla zdrajcow i zbrodniarzy. Popatrz lechowski jak to w tym narodzie jest. Walesa zrobil dokladnie tak samo, wykorzystal narod do swoich gierek , potem go zdradzil i zepchnal w przepasc nedzy i beznadziei. To sie nazywa "racja stanu".
    • Gość: Spokojny Generałowie przynoszący hańbę Narodowi i Armii. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.08.13, 16:30
      Nieudolni i tchórzliwi generałowie którzy przynieśli hańbę dla całej II Rzeczypospolitej szarżując się paniczną ucieczką do Rumuni.
      Trzeba ich poznać z nazwiska i piętnować i jeszcze raz piętnować.Niegodni munduru żołnierza okryci hańbą ucieczki z walczącej ojczyzny:
      -Edward Śmigły-Rydz- Naczelny Wódz;
      -Wacław Teofil Stachiewicz- Szef sztabu głównego;
      -Felicjan Sławoj Składkowski- robił za Premiera Rządu;
      -Tadeusz Adam Kasprzycki -robił za Ministra Spraw Wojskowych;
      -Janusz Julian Głuchowski- wydał rozkaz "wiać kto może i to szybko jak lotnicy;
      -Rudolf Eugeniusz Dreszer- miał dowodzić Armią Prusy ale wolał ucieczkę;
      -Kazimierz Fabrycy -miał dowodzić armią Karpaty a później Małopolska.
      Uciekł z pola walki dołączył do innych okrytych hańbą;
      -Jan Tomasz Jur-Gorzechowski przeniesiony w stan spoczynku w marcu 1939 Komendant Straży Granicznej ;
      -Stanisław Feliks Kwaśniewski -inspektor Naczelnego Wodza;
      -Tadeusz Malinowski-Szef Sekretariatu Komitetu Obrony Rzeczypospolitej;
      -Karol Masny-szefa intendentury w Naczelnym Dowództwie Wojska Polskiego;
      -Stanisław Miller -naczelny dowódca artylerii w Kwaterze Naczelnego Wodza;
      -Józef Ludwik Zając -Naczelny Dowódca Lotnictwa i Obrony Powietrznej.
      To byli prawdziwi rozrywkowi na swój sposób generałowie.
      Od Rumunow wymagali wystawnego żarcia a także organizacji różnego uroczystych kolacji z okazji urodzin imienin itp.
      Nie chcieli jeść mamałygi ani innych potraw niegodnych ich podniebienia.
      Rumuni widząc co się dzieje organizowali im ucieczki gdzie tylko chcieli podwożąc ich nawet transportem wojskowym lub dając pieniądze na koszta podróży.
      Wymienieni wyżej zdecydowali,że mają dość mamałygi i rzeczywiście"uciekli"ku radości Rumunów.

      Ale byli tacy generałowie,którym ani w glowie była ucieczka było im u Rumunów dobrze tylko trochę na jedzenie narzekali.
      Rumuni widząc,że żywienie rumuńskie pozostałym generałom nie smakuje przekazali n/wymienionych Niemcom na yżywienie konserwowe.
      Poniżej zwolennicy lepszego od rumuńskiego czyli niemieckiego żarcia konserwowego.
      -Leon Berbecki-w stanie spoczynku.Uciekał ponieważ inni uciekali.
      -Mieczysław Dąbkowski-dowódca saperów;
      -Stanisław Józef Kozicki-dowódca broni pancernej;
      -Henryk Krok-Paszkowski-dowódca 45 Dywizji Piechoty;
      -Teofil Karol Maresch-Naczelny Szef Służby Sprawiedliwości w WP;
      -Stefan Pasławski - wojewoda stanisławowski;
      -Stanisław Skwarczyński-Dowódca Grupy operacyjnej Wyszków;
      -Stefan Marian Strzemieński-Dowódca Grupy Dubno;
      -Aleksander Henryk Szychowski-Szef służby Komunikacji Wojskowej;
      -Adolf Mikołaj Waraksiewicz - wial,bo wszyscy wiali.Bez przydziału;
      -Mieczysław Maciejowski-II Wiceminister Spraw Wojskowych,zmarł w Rumuni jako internowany.

      Na 97 generałów z 1939r aż 25 salwowało się ucieczką do Rumuni kiedy jeszcze w kraju toczyły sie walki.
      Prawdziwi tchórze z naczelnym wodzem niegodni miana Żołnierza Polskiego,którzy okryli hańbą nie tylko Armię ale także cały Naród.
      A może było inaczej.


      • Gość: pysio Re: Generałowie przynoszący hańbę Narodowi i Arm IP: *.alfaks.com 03.08.13, 16:51
        Takie oto mamy skutki obcowania z myślami gomółki i stalina!

        Paranoja indukowana (paranoja udzielona, obłęd udzielony; fr. folie à deux) – stan, w którym osoba blisko związana z chorym zaczyna traktować bezkrytycznie paranoiczne myśli chorego. Objawy mają tendencję do ustępowania po rozdzieleniu osób dotkniętych paranoją.
        Kryteria diagnostyczne

        Dwie lub większa liczba osób podziela to samo urojenie lub system urojeniowy i wspierają się wzajemnie w tym przekonaniu.
        Osoby te pozostają w niezwykle bliskim związku.
        Są dowody wynikające z powiązań czasowych lub kontekstu wydarzeń, że urojenie zostało indukowane u biernego członka (członków) lub grupy w wyniku kontaktu z członkiem aktywnym.
        • Gość: pysio Re: Generałowie przynoszący hańbę Narodowi i Arm IP: *.alfaks.com 03.08.13, 17:04
          Julian Tuwim, Karta z dziejów ludzkości

          Spotkali się w święto o piątej przed kinem
          Miejscowa idiotka z tutejszym kretynem.

          Tutejsza idiotko! – rzekł kretyn miejscowy -
          Czy pragniesz pójść ze mną na film przebojowy?

          Miejscowa kretynka odrzekła – Z ochotą,
          Albowiem cię kocham, tutejszy idioto.

          Więc kretyn miejscowy uśmiechnął się słodko
          I poszedł do kina z tutejsza idiotką.

          Na miłym macaniu spłynęła godzinka
          I była szczęśliwa miejscowa kretynka.

          Aż wreszcie szepnęła: – kretynie tutejszy!
          Ten film, mam wrażenie, jest coraz nudniejszy.

          Więc poszli na sznycel, na melbe, na winko,
          Miejscowy idiota z tutejszą kretynką.

          Następnie się zwarli w uścisku zmysłowym
          Tutejsza idiotka z kretynem miejscowym.

          W ten sposób dorobią się córki lub syna:
          Idioty, idiotki, kretynki, kretyna.

          By znowu się mogli spotykać przed kinem
          Tutejsza idiotka z miejscowym kretynem.
          • Gość: pysio Re: Generałowie przynoszący hańbę Narodowi i Arm IP: *.alfaks.com 03.08.13, 17:14
            Przestroga dla idiotów

            Ażem ze szczęścia dygotał,
            Kiwając się nad szynkwasem!
            I przyszedł Wielki Idiota,
            I zaczął mówić basem.
            Mówił grubo i cicho
            Samą prawdę cedzoną.
            Aż mrowiło mnie licho,
            Gdy powiedział: "Stwierdzono".
            Zapłakałem samotnie
            Nad karczemnym szynkwasem!
            Bo stwierdzono istotnie,
            Bo przekonał mnie basem!

            W uznaniu i adoracji
            Dla jego prawdy wielkiej
            Wykrzyknikami racji
            Na głowach stanęły butelki.

            - Mesdames, jak można? - szepnąłem,
            Zgorszony patrząc na nie.
            Idiota spytał: "Co, proszę?"
            - Nic. Ja do butelek, panie.

            "Jakże to: do butelek?
            Z butelki to się pije,
            Ale butelka nie słyszy,
            Albowiem ona nie żyje".

            ...Pięknie wyglądał w trumnie!
            Poważny był, okazały.
            W czaszce, w czole i skroniach
            Sterczały szkła kawały.
            • Gość: M Re: Generałowie przynoszący hańbę Narodowi i Arm IP: *.przemysl.hypnet.pl 03.08.13, 17:38
              A Ty czubku z Narutowicza sam do siebie już piszesz? Może to jakoś da się leczyć?
        • Gość: Obserwator Re: Generałowie przynoszący hańbę Narodowi i Arm IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.08.13, 22:04
          Pysiu ale to tylko nieszkodliwa prawda o polskich generałach.Taki już ich urok.Lubia uciekać Dlatego polubili kawalerię.Prawda przecież nie boli.
      • Gość: bazyli Re: Generałowie przynoszący hańbę Narodowi i Arm IP: *.107.118.11.mediahost.pl 04.08.13, 09:22
        Spokojny przeczytaj sobie historię twojej Ukrainy. Tam dopiero znajdziesz bohaterów dziczy. Tak samo nie nawidzisz Polski jak ten facet ze Związku Ukrainców w Polsce.
    • birczanin7 Re: Za miesiąc -wielkie uroczystości. 03.08.13, 17:40
      Jeśli nadal błażnie będziesz tak błaznować
      to i ty swój ,,mądry''czerep
      w Rumunii spróbujesz schować.
      • Gość: pysio Re: Za miesiąc -wielkie uroczystości. IP: *.alfaks.com 03.08.13, 17:42
        Łoł


        W aglomeracji dość sporej
        On nagle zobaczył Ją,
        Rzekł na jej widok: Łoł!
        Ona odparła: Łoł!
        By poznać Ją trochę bliżej,
        On strasznie w sobie się spiął,
        W tym celu szepnął: Łoł!
        Ona odparła: Łoł!
        U niego w domu patrzyli
        W telewizyjny tok -szoł,
        Ona piszczała: Łoł!
        On odpiskiwał: Łoł!
        Na tapczan skok wykonali,
        Że aż materac się wgiął,
        Ona stwierdziła: Łoł!
        On odpowiedział: Łoł!
        A potem pierwszy autobus
        Świtem na pokład ją wziął,
        On ją pożegnał: Łoł!
        A ona jego: Łoł!
        Choć puenty nie ma najmniejszej,
        Autobus znika w oddali...
        Nie szkodzi! Najważniejsze,
        Że sobie pogadali,
        Że sobie pogadali!
        ŁOŁ!

        Wojciech Młynarski
        • komunywielbiciel Re: Za miesiąc -wielkie uroczystości. 03.08.13, 18:23
          pysio, lechowski - mowa w tym watku o sprawach niezwykle waznych. Mowa o odczuciach spolecznych sprowokowanych przez wspomnienia dotyczace najhaniebniejszych zachowan przywodcow narodu w obliczu zaglady jaka przygotowaly hitlerowskie niemcy. Miast dowcipkowac, nazywac piszacych banderowcami, uzasadnijcie ze spokojny czy inni nie maja racji. A moze nie da sie tego udowodnic , bo to o czym oni pisza to prawda. Moze banda zwana rzadem i naczelnym dowodztwem zasluguje jednak na posmiertna kare smierci, moze londynscy dekownicy powinni odpowiedziec przed narodem za decyzje prowadzace do unicestwienia miasta wraz z jego mieszkancami. Strasznie chce sie wam by uznac wolyn za ludobojstwo a czyz doprowadzenie do mordu na prawie 200 000 swoich obywateli nie jest ludobojstwem ? Moze czas powiedziec ze zdradziecki rzad tamtej rzplitej raz nie zrobil nic by nie dopuscic do wojny ( wystarczyl sojusz z ZSRR), dwa - nie zrobil nic by przygotowac sie do wojny ( poza gromadzeniem owsa dla koni); trzy - zostawil narod na pastwe najezdcy, cztery - z dalekiego Londynu uzurpowal sobie prawo do wpier//dalania sie w sprawy kraju pod okupacja ( AK to ich pomysl, za jednego zabitego przez AK Niemca ginely setki Polakow , czy o tym pomyslal ktorykolwiek z dekownikow ?) Czyz zatem nie bylo zasadne powojenne wylapywanie AK-owcow i szukanie dla nich galezi za to co robili w czasie wojny ?...przyklady mozna mnozyc.
          • Gość: Staszek Kiślak Re: Za miesiąc -wielkie uroczystości. IP: *.toya.net.pl 03.08.13, 19:01
            Jebacz bandowcow antepolskich pratolikpków co niemawidzom
            Marud Polski sziem szmieją jak MArud Polskij ma swoji tradycji szanuji rzy
            maurki i krakuwiaki tanczy i szpiewa i gra ukriestra ludowa tradycyzyjna i s
            tegu sizę nabyjasz bandytu i były UPA banderowski? Arzeby ci ku...sny bandetu
            antypolsky co siem z kujawiaków tanczenia smiejesz rzeby ty du piekła poszydł ty
            bandytu jeden ty! ty esysmanie z dupa, ty bandytu francuwaty ty, ty bandytu ty!

            Ty komunywielbiciel ,ty bandytu, ty bandytu francuwaty - jużyś wrucił szatanistu francuwaty, My tu z tobum tera purzondyk zrubimy kurvesynu kumunistycznyj ty. Czekaj ty hamskij ryju ty, tylku Zynek Bugajow z Kryskom spud Krzyża wruci tam z Warżawy co si tam Pan Pręzęt Kajczyjskij zabiuł, już ci het ty morde milicyjne ubije kurwesynu.
            Zazdraszczasz, tu dalij zazdraszczaj a ty co masz? Guwnu masz i w dupi' yś był i gu.wnuś widział, bandytu. Idz i dalij czytaj tegu Karola Marksista cu kościeły chciał pupalić i patuklików zymskich het pumurdować. ty bandytu francuwaty ty, ty bandytu ty!
            • fanka_online Re: uhm;) 03.08.13, 19:06
              Bardzo celne podsumowanie pasjonującej wymiany zdań.
              Mecz iczku vs pan pysio wygrał pan stanisław:)
              • Gość: pysio Re: uhm;) IP: *.alfaks.com 03.08.13, 19:42
                Skąd się wziąłeś tępaku nacjonalistyczny, nabuzowany ideologią banderowską i tak prymitywną że na myśl przychodzi od razu szpital od czubków. Tu żadna polemika nie wchodzi w grę bo twoje wywody to czyste bredzenie w ideologiczno propagandowym amoku! Gdyby choć część tego co piszesz była prawdziwa to sama upa pokonałaby taką armię. I w dodatku swoim osobistym wyposażeniem czyli poświęcaną siekierką i kosą. Ty lepiej się zastanów dlaczego dostali po doopie szwaby ze swoimi wasalami banderowcami. Pomimo świetnego dowództwa nie mówiąc o kilkakrotnej przewadze materialnej? A na dodatek, co ważne dla każdego ukraińca oni mają papiery z bumagami że byli zbrodniarzami w przeciwieństwie do naszych! A może jeszcze raz stwierdzisz ze wszyscy Polacy to mordercy? Zamieszczę jeszcze parę wierszy bo ponoć poezja uszlachetnia. Nie wiem czy to się sprawdza na banderowcach? Zobaczymy!~!!!
                • Gość: pysio Re: uhm;) IP: *.alfaks.com 03.08.13, 19:47
                  Polsko urodziwa,
                  Ojczyzno moja wielka,
                  Tyś piękna i uczciwa,
                  Lecz złego dusicielka.

                  Ja mam łańcuszek mały,
                  Co mi Cię przypomina,
                  On pełen wszelkiej chwały,
                  Nikt nie zapomina.

                  A na łańcuszku orzeł,
                  Z koroną na swej głowie,
                  Tło jest tam jakieś może,
                  Zamazane, czerwonym się chyba zowie.

                  I choć ten wisior stary,
                  To widać na odwrocie,
                  Kolor: czerwono-biały,
                  Pamiętam te flagi w trzepocie.

                  Ja wielce Ją szanuję,
                  Tę Polskę, Matkę naszą,
                  Bo ona ma ojczyzną,
                  Lecz także trochę waszą.
                • lechowski51 Re: uhm;) 03.08.13, 19:48
                  Kochani, cebulaki kłócą się nad jakimiś u chwałami na temat czegoś co działo się około w chooy dawno temu i do tego w chooy daleko stąd, bo aż za podkrapaciem. Tymczasem nowy Newsweeczek dostarcza nam wskazówek co myśleć o wydarzeniach bieżących. Nie mamy na myśli wody w kranie, bo wiadomo, że ona jest OSOM, zwłaszcza, że nie ma jej na podkarpaciu.

                  Na okładce nowego Newsweeczka jest ukraińska waginoosoba zmywająca podłogę i tytuł : "sprzątałam u polskich panów". Ten wstrząsający reportaż dziennikarski przeraził nas i ostrzegł. Dowiedzieliśmy się, że polscy kapitaliści nadal wyzyskują lud ukraiński, wpychając waginoosoby zza Buga w podkarpacki paradygmat zmywania podłóg, zajmowania się obejściem i gotowania fasholski. To straszne w chooy i nieludzkie traktowanie, którego autorami mogli być oczywiście tylko polscy sąsiedzi. To w końcu ich specjalność.

                  Dlaczego podłóg na podkarpaciu nie może pozmywać niewidzialna ręka rynku, tylko musi wyzyskiwać ludy ościenne? Bo to podkarpacie: SAD, siara i szejm w chooy przed całą Europą.

                  Polscy panowie, przeproście ukraińskie waginoosoby za zmywanie podłóg!
                  • solist Re: uhm;) 05.08.13, 07:12
                    19.48 a lechowski pijany?
                • fanka_online Re: uhm;) 03.08.13, 19:48
                  Pysiu, Pan Stanisław już wygrał!
                  Złóż mu gratulacje i weź go na piwo.
                  • Gość: pysio Re: uhm;) IP: *.alfaks.com 03.08.13, 19:56
                    Gratulacje dla Pana Stanisława!!! On jako jedyny na tym forum bardzo celnie i jasno formułuje swoje spostrzeżenia i nie bawi się w politykę, propagandę i dobieranie słówek! Tak trzymać Panie Staszku!
                    Polsko, Ojczyzno moja,
                    Ty jesteś jak zdrowie,
                    Jak Cię trzeba szanować, ten tylko się dowie,
                    Kto do Anglii wyjedzie
                    I tam mu się nie powiedzie…
                    Od lat wielu Polacy,
                    Kraj swój opuszczają w poszukiwaniu pracy.
                    Różne losy tych ludzi na zachodzie czekają,
                    Jedni zarobią pieniądze, drudzy biedy doznają.
                    Lecz jest jedno, co ich łączy- za krajem tęsknota
                    I miłość do Ojczyzny, wielka to jest cnota.
                    A przeszłość nas uczy, że z miłością do Ojczyzny
                    Przeróżnie bywało,
                    Waleczni za nią ginęli, krew swą przelewali,
                    Inni natomiast najpodlejszych zdrad się dopuszczali.
                    Niestety historia w dzisiejszych czasach ma odbicie.
                    Jedni kraj swój szanują,
                    Pracą i uczciwością mu to okazują,
                    Ale są i tacy, co jego dobra trwonią i rozkradają,
                    A poprzez liczne układy surowej kary unikają.
                    „Bóg, Honor, Ojczyzna”- hasło od wieków słyszane,
                    Szkoda, że przez naszych włodarzy tak mało jest znane.
                    Wszyscy Ojczyznę swoją szanują,
                    Naród bardzo kochają
                    I wyborom w pełni się poświęcają.
                    Żal tylko, że poprawa przed wyborami tak nam obiecana,
                    Zaraz po nich się kończy, pęka jak bańka mydlana.
                    Szanujcie swą Ojczyzną, gdziekolwiek będziecie,
                    Bo drugiej takiej pięknej nigdzie nie znajdziecie.
                    O miłości do Niej pamiętajmy, Rodacy,
                    Okazujmy ją wszędzie, w domu, w szkole, w pracy.
                  • Gość: pysio Re: uhm;) IP: *.alfaks.com 03.08.13, 20:26
                    Rota”
                    Maria Konopnicka
                    Nie rzucim ziemi, skąd nasz ród,
                    Nie damy pogrześć mowy.
                    Polski my naród polski ród,
                    Królewski szczep Piastowy.
                    Nie damy by nas zgnębił wróg.
                    Tak nam dopomóż Bóg
                    Tak nam dopomóż Bóg

                    Do krwi ostatniej kropli z żył
                    Bronić będziemy ducha,
                    Aż się rozpadnie w proch i pył
                    Krzyżacka zawierucha.
                    Twierdzą nam będzie każdy próg.
                    Tak nam dopomóż Bóg
                    Tak nam dopomóż Bóg

                    Nie będzie Niemiec pluł nam w twarz
                    Ni dzieci nam germanił
                    Orężny stanie hufiec nasz,
                    Duch bedzie nam hetmanił.
                    Pójdziem gdy zabrzmi złoty róg.
                    Tak nam dopomóż Bóg
                    Tak nam dopomóż Bóg

                    Nie damy miana Polski zgnieść.
                    Nie pójdziem żywo w trumnę.
                    Na Polski imię, na Jej cześć,
                    Podnosim czoła dumne.
                    Odzyska ziemi dziadów wnuk.
                    Tak nam dopomóż Bóg
                    Tak nam dopomóż Bóg
                    • Gość: pysio Re: uhm;) IP: *.alfaks.com 03.08.13, 20:31
                      Jak to łatwo jest deptać
                      upadłe wielkości
                      czy to jest zadanie poetów
                      rozbijać rozbite trumny?

                      jakże łatwo wymyślać
                      obcemu
                      schowawszy się za mur
                      obrońców sprawiedliwości

                      Ale być sprawiedliwym
                      w godzinie pogardy
                      podnieść głos
                      gdy wszystkie lisy schowały się do nory
                      zawołać głośno
                      kiedy wszyscy szepcą

                      o jakże mało jest takich
                      którzy to potrafią

                      Jarosław Iwaszkiewicz
                    • Gość: Spokojny ROTA Konopnickiej i fakty IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.08.13, 20:43
                      Niestety marzenia Konopnickiej nie spełniły się.
                      Nikt nas specjalnie nie gnębi a sami doskonale się gnębimy by cierpieć i z tym się obnosić.
                      Do krwi ostatniej-z tą krwią u naszych Wodzów to bardzo ciekawa sytuacja .Malowani generałowie błyszczący w Truskawcu na manewrach jak przyszło co do czego to tak wiali,że aż ozdobne ostrogi pogubili.Byli tak mocno wystraszeni,że poza obózy internowania przez dwa miesiące żaden sie nie wychylił mimo,że Rumuni wręcz namawiali do ucieczek.

                      Z tym pluciem to tez jest nieciekawie.Owszem można nas opluć ale nigdy w twarz tylko opluć plecy naszych Wodzów jak uciekali.
                      Oręż i hufiec chyba ,że krasnoludków nas obroni.
                      Nie pójdziem żywo w trumnę- Tak się składa,że jesteśmy specjalistami od trupów i ujeżdżania trumien co nam o dziwo wychodzi.Ostatnia szarża na trumnach swoich bliskich na Senat jest tego dobitnym przykładem.Dla nas każdy trup jest politycznie użyteczny.

                      A kiedy to ostatnio godnie podnosiliśmy dumnie czoło.Przez ostatnie 200 lat nie było takiego przypadku.
                      • Gość: pysio Re: ROTA Konopnickiej i fakty IP: *.alfaks.com 03.08.13, 21:07
                        List w sprawie polonistów



                        Polonista to nie zawód, lecz hobby,
                        Polonistą być - nie życzę nikomu.
                        Polonista po godzinach nie dorobi,
                        Choćby zabrał robotę do domu.
                        Polonista nie wędruje po mieszkaniach,
                        Nie odzywa się wchodząc ze dworu:
                        - Bardzo ładnie rozbieram zdania,
                        Czy jest jakieś stare zdanie do rozbioru?
                        Choćby szukał, racji i pretekstów
                        I tak zawsze pozostanie na uboczu -
                        Mniej się ceni analizę tekstu
                        Od banalnej analizy moczu...
                        Cera blada, na portkach łaty,
                        Rozmaite braki w kondycji,
                        Oświeceniem nie oświecisz sobie chaty,
                        Pozytywizm nie poprawi twej pozycji.
                        Poloniście sterczą chude żebra
                        Jak sztachety mizernego płotu,
                        Gdy się jeden raz u Zuzi rozebrał,
                        To się składał z orzeczenia i z podmiotu.
                        A jak inny zleciał kiedyś z ławki,
                        Bo był gapa wyjątkowa i niezguła,
                        To zostały zeń cztery przydawki,
                        Dwa zaimki i partykuła...
                        Polonista, niepoprawny romantyk,
                        Nie największym się cieszy mirem,
                        Ale ja mu - laury i akanty,
                        Ale ja mu - kadzidło i mirrę!
                        Ale ja go całuję w ramię,
                        Ale ja go podziwiam i cenię,
                        A ty przed nim na kolana, chamie,
                        Cały w złocie i volkswagenie!
                        Bo jeżeli jesteś i ja jestem,
                        To dlatego, że stojący na warcie
                        Polonista znużonym gestem
                        Kartki książek wertował uparcie
                        Za kajzera i za Hitlera,
                        I za cara, i za innych carów paru,
                        I dlatego właśnie nie umiera
                        Coś ważnego, co nazywa się Naród.
                        Więc zamieszczam na końcu listu
                        Ja, satyryk, błazen i ladaco,
                        Zdanie proste: - Kocham polonistów!
                        Rozwinięcie zdania: -
                        ... bo jest za co!
                        • Gość: pysio Re: ROTA Konopnickiej i fakty IP: *.alfaks.com 03.08.13, 21:09
                          O szkodliwości pyskowania z pełną gębą




                          Raz dziadzio, przy obiedzie ogryzając kości
                          Spytał wnuczka: - Należysz do Solidarności?
                          - Do której? - odrzekł wnuczek, przeżuwając kęsy -
                          Do tej Mazowieckiego, czy do tej Wałęsy?
                          - To są dwie? - pyta dziadzio i z trudem przełyka.
                          - Z dziesięć! Jest Janowskiego, jest także Jurczyka,
                          Rulewski, jak słyszałem, również się oddziela,
                          Grupą Morawieckiego mamy też Kornela,
                          OKAP w Sejmie się dzieli, naruszając karność...
                          - Dosyć... - wyrzęził dziadzio - Ładna Solidarność!
                          Tu, zatchnąwszy się kością, zaczął wymiotować....
                          Wniosek: - Póki jest żarcie, nie trzeba pyskować.
                          • Gość: pysio Re: ROTA Konopnickiej i fakty IP: *.alfaks.com 03.08.13, 21:12
                            The Big Fight (bolszaja rozpierducha)




                            Nad Denver kolorowy mrok
                            (neony tworzą styl mu)
                            Do miasta wjeżdża ruski czołg
                            Z całkiem innego filmu.
                            Wania wyciska nogą gaz,
                            Sasza jest wieżyczkowym,
                            A pod nim Misza z Griszą wraz
                            Ładują odłamkowym.
                            Zahuczał silnik niczym grom,
                            Czołg wybił dziurę w murze
                            I wjechał w Carringtonów dom
                            Aż wszyscy spadli z łóżek.
                            Cieć Josef wyszedł z wizawi,
                            O ścianę nim dupnęło
                            I jęknął: - Mejbi mnie się śni?
                            Mejbi dzys ys video?
                            - Kakoj widejo? Paszoł won!
                            Wtem z góry swoją fizys
                            Ukazał stary Carrington
                            Pytając: - Łot ys dzyzys?
                            - Hełp, hełp! - zakrzyknął pedał Steff,
                            Co właśnie spał z koniuszym,
                            - Wot kapitalisticzeskij syf! -
                            Rzekł Sasza do Waniuszy.
                            Rozpruty basen, zryty kort,
                            Bez drzwi i szyb chałupa,
                            W salonie rozjechany tort,
                            W sejfie niestety kupa.
                            Pozostał tylko smród i żal,
                            Wiatr w licznych dziurach śwista,
                            Zgwałcone patrzą tęsknie w dal
                            Alexis w zgodzie z Cristal.
                            Pijana Faron, zamiast spać
                            Wachluje się onucą,
                            Szuka w słowniku słowa "blać"
                            I marzy, że powrócą...
                            A ja rozmyślam, jaka w tym
                            Dziwaczna jest przyczyna,
                            Że gdyby grali taki film,
                            To już bym biegł do kina!
                            • Gość: . Re: "Prostytutki - towar (s)eksportowy Ukrainy" IP: *.dynamic.chello.pl 03.08.13, 23:56
                              Artykuł opublikowany w tygodniku "Newswek":

                              "Co czwarta licealistka na Ukrainie marzy o karierze prostytutki. Dla seksbiznesu kryzys gospodarczy to jak wygrany los na loterii.

                              Dwudziestodwuletnia Dasza przyjechała do Polski dwa miesiące temu z Iwano-Frankowska. W rodzinnym mieście pracowała w banku. Siedziała w okienku i obsługiwała klientów. Nic nadzwyczajnego. W Warszawie też obsługuje klientów, tyle że w agencji towarzyskiej w centrum miasta. Bank Daszy zamknięto, w rodzinnym mieście innej posady nie znalazła. – Wiedziałam, do jakiej pracy jadę – mówi Dasza. – Popracuję kilka miesięcy, żeby mieć za co żyć na Ukrainie do końca roku i może jakoś przeczekam kryzys.

                              Tę historię należałoby pomnożyć przez tysiące. Coraz więcej młodych Ukrainek zarabia prostytucją. Oficjalne bezrobocie na ogarniętej kryzysem Ukrainie jest niewielkie (ok. 3 proc.), jednak sporo firm obcięło pracownikom tzw. czarne pensje. Wiele młodych, zatrudnianych zaraz po studiach czy szkołach dziewczyn oficjalnie dostawało grosze, a prawdziwe pensje wręczano im w kopercie. Teraz z szarej strefy bankrutującej gospodarki trafiły do strefy seksbiznesu.

                              Ukraińskie MSW szacuje, że prostytutek jest 110-250 tys., podczas gdy jeszcze w lutym tego roku oficjalne dane mówiły o 12 tysiącach. Te liczby są zapewne dużo większe, zwłaszcza że w szacunkach należałoby uwzględnić tysiące dziewczyn pracujących za granicą. Wyjeżdżają do Rosji, Polski, Czech, a jak się uda, to dalej na Zachód. – Kilka moich koleżanek już szykuje się do wyjazdu do Polski. Czekają na wizy, będą pracować w agencjach w Warszawie i Krakowie – mówi Dasza.

                              Ukraina jest obecnie największym eksporterem prostytutek do Europy, a ostatnio także celem seksturystyki. Import spragnionych płatnej miłości mężczyzn z Zachodu rośnie znacznie szybciej niż eksport kobiet znad Dniepru do krajów europejskich. Wszystko przez przepisy: Ukrainki potrzebują wiz, które trudno zdobyć, a Europejczykom wystarczy paszport. Działają już tanie linie lotnicze, całkiem przyzwoita baza hotelowa i – najważniejsze – konkurencyjne w stosunku do Europy ceny.

                              Formalnie prostytucja jest na Ukrainie nielegalna. Ale wystarczy przejechać się trasami wylotowymi większych miast, by zobaczyć stojące przy drodze dziewczyny w kusych spódniczkach – jeszcze rok temu był to niezwykle rzadki widok. Nieopodal często stoi milicyjny radiowóz. Nikogo to nie dziwi, bo zdarza się, że funkcjonariusze wręcz „ochraniają” prostytutki. W lutym deputowani bloku Julii Tymoszenko planowali wprowadzenie mandatów dla klientów prostytutek.

                              Teraz MSW przeprowadza akcję informowania rodziców o procederze córek i wzywa do intensywnego nadzoru rodzicielskiego. Ale chyba niewiele to pomaga. – Dziś studentki ze wsi powszechnie dorabiają w klubach, by jakoś utrzymać się w mieście – mówi „Newsweekowi” Anna Gucoł, liderka ukraińskiego stowarzyszenia Femen, walczącego z prostytucją. I dorzuca szokujące wyniki badań: – Dla co czwartej licealistki zawód prostytutki jest spełnieniem ambicji i marzeń o karierze"

                              Źródło: Newsweek

                              • Gość: dark towar eksportowy IP: *.dynamic.chello.pl 04.08.13, 09:22
                                wyborcza.pl/1,75477,14377059,Polacy_dostali_dozywocie_za_okrutne_znecanie_sie_i.html
                                • Gość: pysio Re: towar eksportowy IP: *.alfaks.com 04.08.13, 10:12
                                  I słusznie!!! Dla zboczeńców nie powinno być litości!
                                  • Gość: . Re: Igor Supruniuk, Aleksander Hanza IP: *.dynamic.chello.pl 04.08.13, 10:26
                                    takich bydlaków we wszystkich krajach są tysiące, ale dwaj Ukraińcy z Dniepropietrowska - Igor Supruniuk i Aleksander Hanza , dzięki internetowi, są znani na świecie niemal równie dobrze jak opisany wyżej główny ukraiński produkt (s)eksportowy.
                                    Proponuję wpisać do wyszukiwarki hasło "dnepropetrovsk maniacs"
                                    • Gość: Spokojny Hańby i tchórzostwa nie zagadasz IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.08.13, 10:40
                                      Daj sobie spokój.
                                      Tak wielkiej hańby i tchórzostwa generałów wybrańców II Rzeczypospolitej nikt nie jest w stanie zagłuszyć nawet najbardziej absurdalnymi wpisami.
                                      Tylko nam się to udało.W Europie nikomu więcej.
                                      • komunywielbiciel Re: Hańby i tchórzostwa nie zagadasz 04.08.13, 13:35
                                        Zaczelo sie od zdrady narodowej a skonczylo na prostytutkach i maniakach mie wspominajac o idiotycznej tworczosci pysia. Niewiele macie do powiedzenia w temacie, oj nie wiele , bo coz mozna dodac. Narod zostal haniebnie zdradzony ! Nie byl to ani pierwszy ani ostatni raz w histori tego narodu ktory mial i ma taka wladze na jaka zasluguje .
                                        • Gość: pysio Re: Hańby i tchórzostwa nie zagadasz IP: *.alfaks.com 04.08.13, 16:26
                                          Bajarz - jajarz





                                          Komu bozia poskąpiła
                                          i rozumu dała pół,
                                          kogo niania upuściła
                                          w niemowlęctwie główką w dół,
                                          kto się uczyć nie chciał w szkole
                                          i pan mówił : "ty matole",
                                          komu aż trzeszczała pupka,
                                          bo tak wszyscy lali głupka -
                                          niech się wstydem nie rumieni,
                                          łzami doli swej nie zrasza,
                                          do tłuczenia niech kamieni
                                          ochotniczo się nie zgłasza.
                                          Może bowiem żyć jak książę
                                          i kwitnąć jak kwiatek
                                          z układania durnych książek
                                          dla nieszczęsnych dziatek :
                                          - o Muchomorku - bandziorku,
                                          - o Karaluszku - świntuszku,
                                          - o Kotce - kompletnej idiotce,
                                          - o Krokodylku - imbecylku,
                                          - o Bażancie - malwersancie,
                                          - o Wilku - debilku,
                                          - o Kosie co dłubał w nosie,
                                          - o Mrówkojadzie co lubił w przysiadzie,
                                          - o Szopie Praczu - rozpruwaczu,
                                          - o Tasiemcu w jednym Niemcu,
                                          - o Pasożycie w jednym Izraelicie,
                                          - o Owsiku w jakimś Chińczyku,
                                          - o Myszce w kiszce,
                                          - o Gliździe,
                                          - o Smierdzielu - gwałcicielu,
                                          - o Lilijce - lesbijce,
                                          - o Lisku - syfilisku,
                                          - o Gorylu - pedrylu,
                                          - o Niedźwiadku - pierdziadku,
                                          - o Mewce - kurewce,
                                          - o Matołku na wysokim stołku,
                                          - o Krecie w komitecie,
                                          - o Tajniaczku - bydlaczku,
                                          - i o Mendzie w urzędzie!
                                          A ja też zapalę fajkę
                                          i gdzieś koło wtorku
                                          machnę lewą nogą bajkę
                                          o autorku - upiorku!!!
                                          • fanka_online Re: ;))) n/t 04.08.13, 18:41
                                            • gladysek Re: ;))) n/t 04.08.13, 18:48
                                              Czy fanka to pysio ? bo natychmiast po wierszowaniu pysia pojawia sie zachwycony(a) fanka.
                                              • fanka_online Re: ;))) n/t 04.08.13, 18:55
                                                Nie.
                                                Pan Pysio jest kumplem Pana Staszka Kiślaka z bloku rutacyjnego na Grunwaldzki.
                                          • Gość: śledczy Re: Hańby i tchórzostwa nie zagadasz IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.08.13, 16:28
                                            Autor???????????????????????????
                • Gość: Obserwator Re: uhm;) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.08.13, 22:07
                  Urodził się na kamieniu i jest prawdopodobnie niezniszczalny przynajmniej dla Pysia
        • birczanin7 Re: Za miesiąc -wielkie uroczystości. 04.08.13, 19:28
          W aglomeracji dość nikłej
          żyje sobie Gosć-pysio,
          który na inter-forum
          jak na nocniku przysiod.
          I jak to wtakich momentach
          nie wie co z niego wyleci,
          więc się podpiera tekstami
          najczesciej osób trzecich.
          • Gość: pysio Re: Za miesiąc -wielkie uroczystości. IP: *.alfaks.com 04.08.13, 20:45
            Ja wiem że neobanderowcom nie o taką edukację chodzi! Z kolei nam nie chodzi o edukację neobanderowską! Z dwojga złego lepiej wybrać pogodne i pouczające wiersze niż bełkot z psychiatryka. Do tego dochodzi jeszcze pełna monotonia i coś na wzór katarynki jak klepanie zdrowasiek czy innej mantry. Ocipieć przy tym można! Ja wiem że tumanom trzeba do łba klepać setki razy by coś zrozumieli. Najlepiej o tym wiedzą bunkrowi propagandyści bo tak ich traktowano na kompletach. Ale żeby zaraz wszystkich mierzyć swoją miarą?
            Bakcyl





            Raz w jednym instytucie uczeni na wszelkie sposoby
            Robili doświadczenia, jak by tu osłabić mikroby,
            Na przykład jeden uczony budził bakterię śpiączki,
            Szczypiąc tę śpiączkę pęsetką w pośladki, nóżki i rączki.



            Drugi uczony czerwonkę podłączał po pompek i dętek,
            Aż się robiła blada jak jaki biały krętek,
            Krętka natomiast skręcano i rozkręcano biedaczka,
            Od czego był bardziej żólty niż najżółciejsza żółtaczka,



            Odnośnie zaś do żółtaczki, wprowadzono ją w taką rozpacz,
            Że poczerniała zupełnie i była jak czarna ospa,
            Podczas gdy ospę - tę czarną - macerowano w wódkach,
            Więc była ciągle na kacu, jak białaczka bialutka...



            A działał wśród tych uczonych Piotr Dreptak, asystent młody,
            Który stosował swe własne, zupełnie odmienne metody,
            I zamiast zarazki dręczyć - on karmił swoje zarazki
            I ciągle się ich pytał: - Nie zjecie, zarazki, kaszki?



            No więc zarazki wciąż rosły, wpierw były jak turkucie,
            Potem ogromne jak myszy latały po instytucie,
            Na próżno woźny je z miotłą jak oszalały ganiał -
            Nie dość, że się z niego śmiały, to mu jeszcze wyżerały śniadania.



            Aż kiedy profesorowi przegryzły w aucie resor,
            To wtedy Piotra Dreptaka wezwał do siebie profesor
            I obaj włożyli płaszcze, i poszli się przejść na deptak,
            A pan profesor rzecze: - Drogi kolego Dreptak,



            Rozumiem że doświadczenia, badani, cacy - cacy,
            Ale jak dalej tak pójdzie, to ja was wyleję z pracy!
            Rzecz jasna, że ma pan dość duże, ba, szokujące wyniki,
            Lecz rób pan to sobie gdzie indziej, ot, idź pan hoduj tuczniki...



            - Chwileczkę! - Piotr Dreptak na to, prędziutko teczkę odmyka
            I z wnętrza wyjmuje bakcyla wielkiego jak królika:
            - Zobacz pan, profesorze, gdy mamy taką gadzinę,
            Możemy streptomycynę wyrzucić i penicylinę!



            Lekarz przy mikroskopie oczu już niszczyć nie musi,
            Bo bierze to bydlę za szyję i je po prostu dusi...
            I rzeczywiście udusił Piotr Dreptak tego zarazka,
            Więc pan profesor Dreptaka chwalił, całował i głaskał,



            Załatwił mu order, mieszkanie, fiata, Nagrodę Nobla,
            I wszyscy koledzy się zeszli, żeby ten Dreptak to oblał,
            A Dreptak siedzi ponury nad uduszoną zwierzyną
            I szloch mu wyrywa się z piersi, a z oczu łzy wielkie mu płyną...



            - Dlaczego - pytają koledzy - nie chcesz zabawić się z nami?
            - A bo jak dusiłem Kubusia, to on tak łypał oczkami...
            Tu biedny Dreptak o ścianę uderzył głową trzy razy...
            Oj, można się, można przywiązać i do najgorszej zarazy!
            • fanka_online Re: Za miesiąc -wielkie uroczystości. 04.08.13, 20:53
              ość portalu: pysio napisał(a): Oj, można się, można przywiązać i do najgorszej zarazy!

              ;)))
              • birczanin7 Re: Za miesiąc -wielkie uroczystości. 04.08.13, 22:42
                Kiedy w głowie zaraza
                i w pysiu ją usłyszysz.
                Więc może zamiast coś mazać,
                lepiej się trochę wyciszyć.
                • Gość: pysio Re: Za miesiąc -wielkie uroczystości. IP: *.alfaks.com 04.08.13, 22:44
                  Waligórski Andrzej

                  Zachwycenie



                  Gdy czasem młoda polonistka
                  Taka naiwna, schludna taka,
                  Egzaltowana, świeża, czysta,
                  Że chciało by się siąść i płakać.

                  Więc gdy ta polonistka właśnie
                  Małpując młodopolskie pozy
                  Wybiegnie o porannym czasie
                  Boso na łąkę między brzozy,
                  Poigra z pliszką i skowronkiem
                  Oraz z pudliszką i z biedronką,
                  Przywita ze wschodzącym słonkiem,
                  Wołając: - Witaj jasne słonko!

                  Z róż i powojów splecie wieńce,
                  Pomacha rączką do motyla,
                  Kraśnym obleje się rumieńcem
                  Widząc jak pszczółka kwiat zapyla.

                  Coś z Anny German gdy zanuci,
                  Wyrecytuje coś z Asnyka,
                  A potem bardzo się zasmuci
                  Nad żabką, którą bocian łyka,

                  I chcąc zapłakać nad półtrupem
                  (bo drugie pół ten bocian urwał)
                  Wlizie tą bosą nogą w kupę
                  I wyda okrzyk: - Ożesz ku...!

                  To - jeśli byłbym na tej łące
                  Naocznym świadkiem tego zgrzytu -
                  Jak jestem facet niepijący,
                  Pół litra wychlałbym z zachwytu!
                  • birczanin7 Re: Za miesiąc -wielkie uroczystości. 05.08.13, 13:33
                    To ci się Gościu-pusiu przyda,
                    bo po półlitrze czasem wena
                    może z twej głowy coś tam wydać,
                    nie nawiązująć do nazwiska
                    Waligórskiego,Mlynarskiego......
                    Wysil się w koncu sam kolego
                    i nie obrażaj polonistek,
                    boś nie Witkacy ani Chwistek.
                    • Gość: pysio Re: Za miesiąc -wielkie uroczystości. IP: *.alfaks.com 05.08.13, 15:40
                      Jest taki dowcip: przychodzi baba do lekarza – okulisty i nie może przeczytać z tablicy żadnej litery. – Oj, niedobrze z pani wzrokiem – mówi lekarz. A na to baba: - Eee, gdzie tam! Wzrok to ja mam dobry, ino czytać nie umiem.
                      Podobna „diagnozę” stawiają „lekarze” zajmujący się „leczeniem” relacji polsko-ukraińskich. Polscy politycy oraz poprawni politycznie polscy historycy i publicyści twierdzą, że Ukraińcy mają problem z zobaczeniem swojej zbrodni ludobójstwa dokonanej na cywilnej ludności polskiej na Kresach Południowo-Wschodnich z tego powodu, że Polacy im je pokazują (piszą o tym, chcą stawiać krzyże na mogiłach pomordowanych swoich rodzin itp.). Wystarczy więc, że Polacy zaczną te zbrodnie ukrywać, a Ukraińcy natychmiast je zobaczą (przeproszą, zgodzą się na ekshumację ciał pomordowanych leżących do tej pory w chaszczach i zagajnikach i na godny pochówek na cmentarzu, z krzyżem na grobie).
                      Tymczasem prawda jest taka, że ukraińskie środowiska nacjonalistyczne, zarówno na Ukrainie jak i w Polsce, po prostu nie umieją „czytać”. Widzą natomiast bardzo dobrze, a ich „wizje” są porażające. Swoich największych bohaterów narodowych widzą w postaciach, które historia zalicza do największych zbrodniarzy XX wieku, jak Stepan Bandera, Roman Szuchewycz „Taras Czuprynka”, Dmytro Kljaczkiwśkyj „Kłym Sawur”, Wasyl Andrusiak „Rizun”. Faszystowskich ukraińskich esesmanów z SS „Galizien” – „Hałyczyna” fetują jako wyzwolicieli Ukrainy. Barbarzyńskich ludobójców z OUN-UPA-SKW uznają za „formacje narodowo-wyzwoleńcze” – zapewne dlatego, że „wyzwoliły” one kresowe ziemie II Rzeczpospolitej z „okupantów Żydów i Polaków”. Żydów „usunęli’ będąc jeszcze na służbie niemieckiej w formacjach policji ukraińskiej, Polaków za jawną akceptacją Niemców i cichą Sowietów. Jeżeli ktoś ludobójstwo dokonane na ludności polskiej na Kresach nazywa „depolonizacją”, to analogicznie w stosunku do ludności żydowskiej powinien używać terminu „deżydzizacja”. W przeciwnym razie jest zwykłym oszustem intelektualnym. Oprawca w większości był ten sam, zmienił tylko mundur policjanta na czapkę z tryzubem.
                      Gdzie jest tutaj humanizm, prawa człowieka, pokój, wolność, sprawiedliwość... Pojęcia „grzechu” ukraińscy nacjonaliści nie umieli „wyczytać” nawet z Ewangelii. Cóż zresztą dziwić się „zwykłym” chłopom ukraińskim idącym „wyrizać Lachiw”, jeżeli Dekalogu Bożego nie umieli „czytać” ich duchowni, zarówno prawosławni jak i greckokatoliccy. I mają z tym problem do dnia dzisiejszego. Za to doskonale znali „Dekalog ukraińskiego nacjonalisty”. Tam „nie zabijaj”, „nie kradnij”, „nie cudzołóż”, zamienione zostało na: „nie zawahasz się wykonać największej zbrodni”, „nienawiścią i podstępem będziesz przyjmować wroga Twojej Nacji”, „będziesz dążyć do poszerzenia siły, chwały, bogactwa i przestrzeni Państwa Ukraińskiego drogą ujarzmiania cudzoziemców”. Dlatego „nie zabijaj” zamienili na okrutne rzezie bezbronnej cywilnej ludności polskiej, „nie cudzołóż” na okrutne gwałty torturowanych i okaleczanych polskich dziewcząt i kobiet, „nie kradnij” na zagarnianie ziemi i dobytku wymordowanych rodzin polskich. Nawet przykazanie „czcij ojca swego i matkę swoją” zamienili na „zariż matkę Laszkę i ojca Lacha”. A co jest obecnie z przykazaniem „nie mów fałszywego świadectwa przeciw bliźniemu twemu”?
                      Amerykański psycholog prof. Philip Zimbardo, zajmujący się psychologia zła, terroryzmu i dehumanizacji, twierdzi, że to systemy oferują wielkie kłamstwo, czyli ideologie, która dostarcza usprawiedliwienia dla angażowania się w zło, w zbrodnicze działania. Padają wówczas racjonalne na pozór uzasadnienia. Może to być „walka klas”, „czystość rasy”. Było nią hasło „Ukraina czysta jak szklanka wody”. Zbrodnia zaczyna się od „dehumanizacji” innych ludzi, „odmieńców”. Najpierw robi się z nich wrogów, potem przedmioty, bestię, którą nienawidzimy i którą gardzimy. Tworzy się w ten sposób swoistą „kataraktę w sumieniu”, gdyż obraz rzeczywistości jest zniekształcony, system norm i wartości jest wypaczony. Kiedy inni stają się robactwem, można ich masowo mordować. Od września 1939 roku popi po cerkwiach głosili przypowieść o „polskim kąkolu w ukraińskiej pszenicy”. Kąkol z pszenicy należy „usunąć”. Do tego celu święcili ukraińskim „żniwiarzom” sierpy, kosy, noże, siekiery. A „pańską Polskę” zakopywali w mogiłach podczas uroczystych nabożeństw. Państwa Polskiego nie było i miało już nie być, a Polaków jako kąkol należało wyrżnąć. To kler greckokatolicki i prawosławny umożliwił szowinistom z Organizacji Ukraińskich Nacjonalistów zawładnąć umysłami ukraińskich chłopów, często analfabetów, którzy umieli tylko „czytać” z ust swoich duchownych. Potem doszła, zgodnie z doktryną Dmytra Doncowa, „dyktatura elit” nad „bydłem”, realizowana przez Służbę Bezpieky. Jej ofiarą padło około 80 tysięcy Ukraińców, którzy nie zaparli się swojego chrześcijańskiego sumienia. I zapewne to o nich mówił greckokatolicki arcybiskup Szeptycki w swoim przesłaniu „Nie zabijaj”, jednocześnie zgadzając się, aby jego kapłani byli kapelanami w SS „Galizien” oraz prowadzili rizunów i sekirnykiw (siekierników) z UPA-SKW na rzeź wiosek polskich, aby zabijali swoich „braci w wierze”, bo także chrześcijan.
                      O istocie „konfliktu polsko-ukraińskiego” w okresie międzywojennym świadczy powszechność małżeństw polsko-ukraińskich. Zawieranych przecież z miłości, a nie nienawiści, przy akceptacji rodzin. Większość tych rodzin została potem wymordowana przez „powstańców ukraińskich”. Na wzór nazistowskiej „czystości rasy”, tym razem ounowcy przeprowadzili akcję „czystości nacji”.
                      Ze środowiskiem ukraińskich nacjonalistów nie jest możliwe prowadzenie dialogu. Oni przepojeni są doktryną Doncowa i swoim nacjonalistycznym „katechizmem”. Z szatanem chrześcijanin nie prowadzi się dialogu. A jeśli nie jest się chrześcijaninem, to albo przyjmuje się wiarę w „Biblię szatana”, albo się go ignoruje. Natomiast kolaboracja z szatanem nigdy nie kończy się dobrze dla kolaboranta. Nie można oczekiwać, że szatan potępi zbrodniarzy, swoje sługi.
                      Podobno relacje polsko-ukraińskie my, Polacy, mamy omawiać z perspektywy „poprawności politycznej”. A Ukraińcy, począwszy od prezydenta Wiktora Juszczenki? Dla nich jedynie poprawna ma być gloryfikacja zbrodniarzy z OUN-UPA-SB-SKW-UNS i SS „Galizien”? Ofiara nadal ma być ofiarą, a kat katem? Nacjonaliści ukraińscy nie uwzględniają w swoich działaniach „geopolitycznego” położenia Ukrainy. Oni nie boją się Rosji. To my mamy zapewniać im bezpieczeństwo bycia suwerennym państwem? Zapomnieć o ofiarach, udawać, że ich nie było? Zgodzić się z ich retoryką, że może i zabili iluś tam Polaków, ale „tak trzeba było”.
                      Ludobójstwo na ludności polskiej na Kresach trwa nadal. Dokonują go politycy, historycy i publicyści ukraińscy oraz część polskich. Ma ono wymiar moralny i polityczny.
                      Polega ono na fałszowaniu historii, relatywizowaniu zbrodni, zgody na budowanie panteonów chwały ludobójcom z OUN-UPA, i to nawet w Polsce. Często „ukraińscy partyzanci’ po rzezi nie pozwalali ocalałym Polakom na pochowek pomordowanych ich najbliższych osób. Obecnie władze Ukrainy nie pozwalają na odnalezienie tych „dołów śmierci”, ekshumacje szczątków i pochowanie na cmentarzu, z krzyżem nad mogiłą. Jest to ta sama
                      • Gość: pysio Re: Za miesiąc -wielkie uroczystości. IP: *.alfaks.com 05.08.13, 15:55
                        Ludobójstwo na ludności polskiej na Kresach trwa nadal. Dokonują go politycy, historycy i publicyści ukraińscy oraz część polskich. Ma ono wymiar moralny i polityczny.
                        Polega ono na fałszowaniu historii, relatywizowaniu zbrodni, zgody na budowanie panteonów chwały ludobójcom z OUN-UPA, i to nawet w Polsce. Często „ukraińscy partyzanci’ po rzezi nie pozwalali ocalałym Polakom na pochowek pomordowanych ich najbliższych osób. Obecnie władze Ukrainy nie pozwalają na odnalezienie tych „dołów śmierci”, ekshumacje szczątków i pochowanie na cmentarzu, z krzyżem nad mogiłą. Jest to ta sama „rizuńska” mentalność. Jest to materialna forma ciągłości ludobójstwa. Ono dla tych ofiar i ich rodzin trwa, ale także trwa dla nas, jako ich rodaków.
                        Polega ono na wychowywaniu dzieci i młodzieży ukraińskiej w przekonaniu, że Stepan Bandera i Roman Szuchewycz są chwałą „samostijnej” Ukrainy, a OUN-UPA i SS „Galizien” – „Hałyczyna” bohaterskimi formacjami walczącymi o jej niepodległość. Nigdzie młodzież ta nie wyczyta, że miała to być Ukraina faszystowsko-nacjonalistyczna, utworzona na wzór III Rzeszy Niemieckiej, wyłącznie ounowska, z wodzem dyktatorem. Nie pogodzi się więc z faktem, że jej ojcowie i dziadowie mają na rękach krew ponad 200 tysięcy cywilnej ludności polskiej, w tym kilkadziesiąt tysięcy dzieci w ich wieku. Zamordowanych niebywale okrutnie, nasadzanych na kołki w płocie, rozrywanych na pół za nogi, krzyżowanych na ścianach domów, palonych żywcem.... Dlatego ta młodzież, zindoktrynowana zafałszowaną historią, tak ochoczo paraduje po ulicach Lwowa i Tarnopola ubrana w „upowskie” mundurki i śpiewa „partyzanckie” piosenki „Smert’, smert’ smert’ Lacham...”. A przecież Ukrainie nie brakuje prawdziwych bohaterów. Należy do nich chociażby 80 tysięcy Ukraińców wymordowanych przez swoich rodaków, banderowskich faszystów z OUN-UPA.
                        Polega ono na stawianiu pomników zbrodniarzom z OUN-UPA i SS „Hałyczyna”, nadawaniu ich imieniem ulic, szkół, urządzaniu wystaw i różnych uroczystości „ku czci”, produkowaniu filmów, itp. Także na przerzucaniu win z kata na ofiarę, na nieustannych hucpach czynionych przez Związek Ukraińców w Polsce, „Nasze Słowo”, „Gazetę Wyborczą”. Na nieustannym „jednaniu” się prezydentów Polski i Ukrainy, w którym brakuje prawdy i podstawowych zasad uczciwości.
                        Skutkiem naszej zgody na polityczne i moralne kontynuowanie ludobójstwa jest faszyzacja Ukrainy, a właściwie „ounizacja”, która jest ukraińską odmianą faszyzmu. Groźną dla Polski, groźną dla Europy.


                        Wiem że banderowców wkurza to wklejanie! Ale znając ich mentalność i zabobonną cześć dla bumag, prowydnyków czy osób z papierami, robię to by nikt mi nie zarzucał że to są konfabulacje pysia. Podpieram się nimi tylko i wyłącznie wtedy gdy moje zdanie całkowicie pokrywa się z ich zdaniem!!!
                        • Gość: pysio Re: Za miesiąc -wielkie uroczystości. IP: *.alfaks.com 05.08.13, 16:07
                          Gdyby kogoś zainteresował cały artykuł to mam odnośnik!
                          www.stankiewicze.com/ludobojstwo/zaglada_kresow.html
                          Jest to tasiemiec ale naprawdę warto! Banderowców uprzedzam lojalnie że to nie dla nich bo ich percepcja tego nie wytrzyma i nastąpi wielkie buuum!!!






















                          • darino moja rada dla pysia 05.08.13, 17:00
                            Pysiu, latem wklejaj krótsze fragmenty tekstu, a zimą dłuższe.
                            • fanka_online Re: ;))) n/t 05.08.13, 17:07
                              • fanka_online Re: ;))) n/t 05.08.13, 17:08
                                forum.gazeta.pl/forum/w,165,146107703,146107703,Skutki_udaru_Poradnik_dla_fp_staruszkow_.html
                          • birczanin7 Re: Za miesiąc -wielkie uroczystości. 05.08.13, 17:58
                            Opisywać ,dobrze,ale to za mało.
                            Co z tym zrobić?,by się prawdą stało.
                        • Gość: Historyk Rekonstrukcja za rekonstrukcję IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.08.13, 16:29
                          Pysiu te uroczystości z trupami w tle w Polsce już mamy za sobą w zasadzie połączne w jedną rzeź co do której nikt nie ma wątpliwości.

                          Mowie oczywiście o Rzezi Wołyńskiej a także Rzezi Warszawskiej.
                          Czyli dwa w jednym jak to powiadają.Fakt Rzezi Wołyńskiej dokonali nacjonaliści ukraińscy na Polakach,którzy okupowali i panoszyli się na ich rdzennych ziemiach.

                          Ale Rzeź Warszawską zorganizowali też nacjonaliści /czytaj Patrioci? polscy na Polakach i to na ziemi od zawsze będącą etnicznie polską czyli sercu Polski w Warszawie.

                          Jest tylko mała różnica wtych co zgineli.W rzezi Warszawskiej dzięki patriotom z KG Armii Krajowej wymordowano prawie cały kwiat intelektualny Polski tak w wieku dojrzałym a szczególnie w młodym pokoleniu.Obracając jednocześnie w perzynę całą substancję miejską w perzynę razem z trwałą kulturą materialną Polski

                          W Rzezi Wołyńskiej też wymordowano Polakow.Ale był to element zbędny na ziemiach etnicznych polskich.Różnej maści dewinci wojenni i cywilni osiedleni na kresach do trzymania w rzyzach tubylców.Nie udało się Tubylcy przy dobrej pamięci wyrżneli swoich ciemięrzycieli na swojej etnicznie ziemi.

                          A teraz w najlepsze trwa zabawa w rekonstrukcje.
                          W Radymnie pokazano rekonstrukcje,która prócz nienawiści nic nie wnosiła w poznawaniu faktów z historii.
                          Odpowiedź nadeszla szybko.
                          Na Ukrainie też zabawiono sie w rekonstrukcję.O znacznie większym zasięgu i zainteresowaniu młodzieży przy okazji festiwalu.
                          Też tamta rekonstrukcja ma się tak do rzeczywistości jak rekonstrukcja w Radymnie i też oprócz nienawiści nic nie wnosi.
                          Teraz przygotowuje sie rekonstrukcję palenia cerkwi prawosławnych na Wołyniu w 1938r przez wojsko II RP.W planie jest zaproszenie grupy rekonstrukcyjnej z Polski./mundury już mają./
                          I zabawa na trupach trwa dalej w najlepsze.Nacjonaliści z jednej i drugiej strony mają zajęcie na najbliższe 10 lat.Ciekawe czym to się skończy.
                          www.kresy.pl/wydarzenia,ukraina?zobacz/ukraina-rekontrukcja-za-rekonstrukcje
                          • Gość: Maćko z Bogdańca Re: Rekonstrukcja za rekonstrukcję IP: *.dynamic.chello.pl 05.08.13, 20:16
                            Gość portalu: Historyk napisał(a):
                            "W Rzezi Wołyńskiej też wymordowano Polakow.Ale był to element zbędny na ziemiach etnicznych polskich.Różnej maści dewinci wojenni i cywilni osiedleni na kresach do trzymania w rzyzach tubylców.Nie udało się Tubylcy przy dobrej pamięci wyrżneli swoich ciemięrzycieli na swojej etnicznie ziemi."

                            Wyślę ten fragment "wypowiedzi" Panu Prezydentowi na adres jego kancelarii, by sam mógł się przekonać z kim się pojednał.
          • Gość: cha, cha Re: Za miesiąc -wielkie uroczystości. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.08.13, 16:29
            Coraz lepiej:)
            • Gość: pysio Re: Za miesiąc -wielkie uroczystości. IP: *.alfaks.com 05.08.13, 17:27
              Rezun i rezus

              Trochę pieszo, trochę autobusem
              Podróżują rezun z rezusem.
              Rezun kiedyś urządzał rzezie,
              A dziś siwe nitki ma w plerezie.
              Rezus kiedyś miał własne stado,
              A dziś tylko uśmiecha się blado.
              Czasem siądą u przydrożnej sosny,
              Wzrok ich smutny, a widok żałosny.
              Wspomni rezun rodzinne porohy
              I łzy zaraz mu lecą jak grochy.
              Duma rezus o kongijskich wierchach,
              Aż mu żywiej krąży we krwi czynnik Rh..
              Myśli rezun, że już nie ten sezon,
              I opuszcza rezuna rezon.
              Kombinuje osowiały rezus,
              Że już nie jest wśród rezusów krezus...
              Noc nadchodzi... limfatyczna łuna
              Zimnym światłem oblewa rezuna.
              W nieprzytulnym cieniu kaktusa
              Mętnym blaskiem lśnią oczy rezusa.
              Szepcze wietrzyk, poruszając petunie:
              - Nie rezonuj, rezerwisto-rezunie,
              Nie dla ciebie śniadanka u Loursa,
              Nie dla twego rezusa resursa!
              Dobry Boże, przyślij jakieś auto,
              Niech zabierze kozaka z tą małpą,
              Wszyscy wiemy, jakie mają plusy
              I rezuny stare, i rezusy.
              Niech nie siedzą przy polnej drodze
              Zasłużeni i zmęczeni srodze,
              Daj im chatę, szkło i ananas,
              A to miejsce nich się zwolni. Dla nas
              • Gość: pysio Re: Za miesiąc -wielkie uroczystości. IP: *.alfaks.com 05.08.13, 17:31
                ROMANS Z ĆWERĆINTELIGENTKĄ

                Ponoć dwa razy daje ten, kto daje prędko,
                Myślałem, kręcąc romans z ćwierćinteligentką.
                Już po krótkich staraniach, jak rybak na wędkę
                Złapałem upatrzoną ćwierćinteligentkę.

                Była młoda i ładna, pokochałem więc ją,
                Nie zrażając się wcale ćwierćinteligencją.
                Niestety, moja radość skończyła się wartko
                Gdy ćwierćinteligentka upiła się ćwiartką.

                Przedtem tylko się śmiała lub milczała skrzętnie,
                A teraz dawaj gadać ćwierćinteligentnie.
                Przez jakieś pół godziny truła jak najęta
                Na temat swego męża półinteligenta.

                Że dowcipny, bo wlazłszy onegdaj na szafę
                Spadł na pysk...
                - Ha! - mruknąłem - cóż za auto da fe!
                Ta ćwierćinteligentka naparła się gwałtem
                Wołając: - Da pfe auto! Ja ciem jechać autem!

                I dalej warczeć, trąbić głośniej od Bentleya.
                - Ach - szepnąłem - urocza onomatopeja!
                Zaś ćwierćinteligentka fryzurą tlenioną
                Potrząsnąwszy, spytała: - To peja ma ono???

                Przy tym tak uroczego zrobiła zezika,
                Że krzyknąłem ze śmiechem: - Oto vis comica!
                - Owszem - inteligentki ćwiartka, z dumą w głosie
                Odparła - Wim komika z cyrku numer osiem!

                - Jeździ po świecie, ale czasem tu zaglunda...
                - Ha - westchnąłem - rzecz zwykła, terra est rotunda...
                Jej ćwierćinteligencja stopniała do zera,
                Bo beknęła bezmyślnie: - Co, powiadasz, tera???

                - Tera? Tera rotunda! - wrzasnąłem z rozpaczą,
                I zdjąwszy płaszcz - rotundę - dusić żem ją zaczął,
                Krzycząc przy tym "Apage, giń, bo cię nie znoszę!"
                A ta, słysząc "Apage", pyta: - A co, proszę?

                Wtedy od niej uciekłem, i do jednej Zofii
                Przystałem, co doktorat robi z filozofii,
                A mądra!!!! ... choć brzydotą wyróżnia się w tłumie...
                ... inna rzecz, że tu znowu ja jej nie rozumiem

                I czuję kiełkującą we mnie myśl obłędną
                Że ćwierćinteligencja jest miarą dość względną!
                • Gość: pysio Re: Za miesiąc -wielkie uroczystości. IP: *.alfaks.com 05.08.13, 17:34
                  Rozmowa ze Lwowem

                  Bądź zdrowy, Lwowie! Chociaż z ostatnimi
                  Opuszczam mury Twoje prawiekowe
                  i chociaż biorę garść Twej świętej ziemi
                  Na życie nowe -
                  Czuję się zdrajcą, żem w ciężkiej potrzebie
                  nie zginął raczej, zamiast rzucić Ciebie.
                  Przebacz mi, Lwowie... W godziny wieczorne,
                  gdy słucham, z sercem ciążącym jak ołów,
                  czy może dzwony usłyszę nieszporne
                  Twoich kościołów -
                  Modlitwy moje w Twoją lecą stronę -
                  Grodzie mych ojców. Miasto wymarzone!
                  W daleką stronę rzuciłeś nas Boże!
                  Ludzie tu obcy - ich dusze jałowe
                  nie rozumieją, jak tęsknić może
                  serce kresowe...
                  Nie mogą pojąć, że na śląskiej ziemi
                  Lwów nam się marzy z kościoły swoimi.
                  Bądź zdrowe, Miasto! Zanim noc nastanie,
                  z duszą stęsknioną, ale nieugiętą,
                  chcę Ci ślubować swe wierne oddanie
                  przysięgą świętą:
                  iż krwią wywalczę mury Twoje stare
                  albo w popioły przemienić się szare!
                  • Gość: pysio spokojny IP: *.alfaks.com 05.08.13, 17:43
                    RODAK

                    Oto jest gość z tak zwanym drygiem,
                    Epoki kwintesencja czysta:
                    W każdym bądź razie inteligent,
                    Choć nie intelektualista.
                    Ma swe detale pozytywne,
                    I negatywne ma detale,
                    Przeważnie szatyn, oko piwne,
                    Twarz ogolona dość niedbale,
                    Pracuje w tym czy innym biurze,
                    Coś pisze, albo kreśli tuszem,
                    Uwielbia chodzić w garniturze
                    Co mu się zdaje być kontuszem.
                    Gdy zaczynają się upały -
                    Nasz rodak z Bielska lub z Wrocławia
                    Zmienia półbuty na sandały
                    Ale garnitur pozostawia!
                    I kroczy po codziennych drogach
                    Kmiecy zarazem i szlachecki,
                    Jak gdyby boso, a w ostrogach,
                    Ciut cham, ciut Kordian, ciut Kordecki...
                    Nie wierzy że są Wszyscy Święci,
                    Najwyżej ze trzy - cztery sztuki,
                    Cieszą go mierni recenzenci
                    Psioczący na upadek sztuki,
                    Ma swoje różne tycie zyski
                    I swe radości, również tycie,
                    WIe prawie wszystko o Olbrychskim
                    A prawie nic o Kohn-Bendit'cie,
                    Na meczach dopinguje ostro,
                    Modli się żebyśmy im wlali,
                    Na wczasach lubi być starostą
                    Żeby się wszyscy go słuchali.
                    Z autorów lubi Fleszarową,
                    Z przysmaków, to najbardziej setę.
                    Książeczkę ma samochodową,
                    A jak na razie ma MZ-etę.
                    W sumie nie mały i nie duży,
                    Gdzieś tak - powiedzmy - na parterze,
                    Lecz gdy się czymś porządnie wkurzy
                    Wtedy wyłazi zeń szwoleżer.
                    Robi się dzielny, patetyczny
                    Lecz patos w dobrym to rodzaju!
                    I taki fajny jest i śliczyny
                    Że staje się ozdobą kraju,
                    Herosem, bohaterem wojny,
                    Autorem pozytywnych przemian!
                    ... ale przeważnie jest spokojny.
                    A wtedy jest nie do zniesienia...
                    • Gość: Staszek Kiślak Re: spokojny IP: *.toya.net.pl 05.08.13, 18:10
                      Dzisioj z rona my poszli z Zynkiem Bugajow, tyn cu na grynwaldzikiej mieska co bitwa
                      tam byla co krzyżaki walczyli, my poszli du szpitalu w Żurwicy udwiedzić Pana Histerykow.
                      My trochu tam gadali z Panym duktorym sykiatrom i my gu pytali
                      czy pan Histerykow już si lepi czuji ali Pan Doktur mahnuł inu renkum i
                      puwiedział rzy jest jeszczy gorzy bu un sy zimny wody naljał du midnicy i tam sy
                      cały czas siedzi i gada rzy un si w Bajkali kompi i jeszczy sy na sali z innemi
                      waryjatami jak Tadeusz4 i Darinow zdarł pudłogi i taki ruw wykupali i gadajum rzy to Wielgi Kanjun Kulurjado amerykańsky jest.
                      Ta un het zwaryjował i gada jeszczy rzy un si musiał schować du Bajkału rzeby si ukreć przyd banderowcomii byłemi co mu podsłuch w pantoflach załużyli rzeby słyszeli rzy un chce na Zwionzyk Radzieckij napaść.
                      Pan Doktur muwiuł, rzy on i ten Daronow co muwi dokturowi rzy je Spokojny
                      ukradły jemu kluczy du gabinetu i tu interentu chodzum rzeby pisaćna Pana Pysio ali doktur ma
                      zapasowy kluczy i tyż tam hodzi pisac ali jak ich ni ma a oni jak un jest i tera
                      jeszczy jakieguś Tutejszygo przywieźli tam nieich i pan doktur mowil ży tu tyż cienżki
                      przypadyk i to je prawda, bu jak gu na noszach nieśli tu aż si spocziły te
                      sanitarjuszy co gu nieśli i het przeklinali że un taki gruby je.
                      A un krzyczał ży w Polscy nosze majom być biału - czerwone i ży jeszczy flaga ma być biału
                      czerwona na każdych noszach i łużku a duktory i sanitarjuszy majum mieć na głowach po dwa zniczy a urdynatur nawyt trzy.
                      My z Zynkiem tak na ty warjatów napatszyli rzy me zara het poszli du Żurawianki sie napić "lyśnegu dzbana".
                      Ja ni wiedział rzy to taki zajoby som a Zynek Bugajow tyż to bardzu przeżył.
                      Ty bandytu jedyn ty, francuwaty ty!
                      • Gość: pysio Re: spokojny IP: *.alfaks.com 05.08.13, 19:04
                        Dziękuję Panie Staszku za wskazanie źródła pochodzenia tych "objawionych prawd"! Już dawno podejrzewałem ich o związki z tą instytucją. Teraz dzięki Panu mam pewność!


                        Azja Tuhajbejowicz

                        Ej, cały oddział się uśmiał, aż niektórzy wołali "Ojeja!",
                        Gdy srogi wachmistrz Luśnia pochwycił Tuhajbeja...
                        ... przepraszam, jego syna, mrucząc: - Aż ty burasie,
                        Ty ześ, wredna gadzino, porwał nam panią Basię.

                        I chciałeś z nią figo-fago, aleś się wkopał w ambaras
                        Coś ty jej uczynił, zgago, to my ci uczynim zaraz.
                        Co rzekłszy na pal go nasadził, ustawił ten pal pionowo,
                        Sumiaste wąsy przygładził, spojrzał i rzekł: - Prawidłowo.

                        Tu z okrutnego bandyty zaczęli drwić całą paczką,
                        Że niby taki przebity jak rolmops wykałaczką,
                        Że może na flet futerał zrobić się z niego uda,
                        A on wciąż nie umierał i ziewał - U, ale nuda.

                        Potem się w konwersację wdał z kompanijnym kuchcikiem:
                        - Hej, co tam na kolację? - Gorzałka i kaszka z mlikiem.
                        Luśnia, widząc, ze coś nie klapuje, spytał z uszanowaniem:
                        - Jak pan się właściwie czuje, wielce szanowny panie?

                        A ów cynik i deprawator odrzekł bez zająknięcia:
                        - Jak się czuję? Jak izolator linii wysokiego napięcia.
                        - Czy to pana nie boli w ogóle? - jęknął zaczny wachmistrz w zdumieniu.
                        - Nie, my nie takie rzeczy w Stambule przerabiali na szkoleniu.
    • Gość: Historyk. Bezsilnośc Pysia na argumenty IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.08.13, 20:10
      Widzimy tutaj klasyke bufonady nie tylko w tym wątku.
      Wobec braku argumentow nie tylko merytorycznych tutejsze niezbyt rozgarniete osoby ,którym myślenie sprawia duże problemy i od myślenia mają uporczywy ból głowy sięgneli po naszą klaskę poezji.
      Na początek patriotyczną,ale nawet jej nie zrozumieli więc opanowane techniki /wytnij-wklej/ dokonują odkryć co nie dane im było jak chodzili do szkoły.

      Bryluje w tym Pysiu.Taki Patriota z nieużytecznych odpadów poprodukcyjnych w naszym społeczeństwie nie znający a tym bardziej nie rozumiejący tego słowa myśli,ze jest na fali jak w tym powiedzeniu"płyniemy rzecze g..."

      Ale to jest też bardzo pouczające.Kto wie czy nie powinno sie poddać tego zjawiska poważnym badaniom.Taka praca co najmniej na poziomie doktoratu.Temat aż sam się ciśnie"Prymitywizm jednostki i jej wpływ na rozwój życia spłecznego wczoraj i dzisiaj na podstawie badań jednostek pysiowatych na Podkarpaciu."Wielce pomocny a nawet promatorem mógłby być nasz lokalny kanapowy patriota doktorek od niczego.
      • Gość: pysio Re: Bezsilnośc Pysia na argumenty IP: *.alfaks.com 05.08.13, 21:42
        Wypowiedź świetna i niebywale mnie satysfakcjonująca! Widzę że neobanderowcy z wściekłości gryzą własny ogon. A to mnie rajcuje. Smuci mnie tylko styl bo bardzo nudny a z drugiej strony dobrze bo tylko rzucę okiem i wiem wszystko! No ale żeby wymyśleć coś nowego i oryginalnego, to nie na banderowski łeb. Może reszta propagandystów przyjdzie w sukurs ikowi i razem coś poradzą? Czekam w napięciu na objawy waszego wkoorwienia ze sraczką włącznie! Fantazja u was w wymyślaniu faktów historycznych niebywała. Myślę że to wynik szkolenia bunkrowego? Dlaczego nie nauczyli was twórczo myśleć. Zaprogramowani jak katarynki, chyba tylko dlatego że myślenie może okazać się niebezpieczne? Życzę powodzenia choć nie liczę na jakieś błyskotliwe fajerwerki aby dogryźć pysiowi i odetchnąć z ulgą że pysia już nie ma!
    • Gość: Historyk Tchóżliwa ucieczka Piłsudskiego z pola walki IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.08.13, 09:42
      Nie wiem czy w ogóle zaczynać pisać, bo zaraz nazwą mnie Ukraińcem albo banderowcem z bunkra. Nie jestem ani jednym, ani drugim, kiedyś też wielbiłem marszałka, ale poznałem prawdę o nim, która czyni go jedną z podlejszych postaci w polskiej historii. Józef P. był człowiekiem chorym na władzę, zawistnym, mściwym, pozbawionym kultury osobistej watażką. Zaczynał jako socjalista - bojówkarz.
      Był agentem austriackiej HK-Stelle, a później cesarstwa niemieckiego (są na to dowody, pokwitowania odbioru pieniędzy i oświadczenia jego oficera prowadzącego). Gdy nie mógł dowodzić legionami (bo i z jakiej racji, nie posiadał żadnego wyszkolenia wojskowego), działał na ich szkodę, utrudniał nabór i ciągle intrygował.

      Po internowaniu w Magdeburgu, gdy wojna zbliżała się do końca, zawarł pakt z dyplomatą niemieckim, przedstawicielem państwa niemieckiego Harym Kessler, który dotyczył nie domagania się przez Polskę Pomorza, Wielkopolski i Śląska, w zamian za oddanie władzy w Polsce Piłsudskiemu. Jak pokazały następne lata Piłsudski realizował te zobowiązania nie udzielając pomocy powstaniu wielkopolskiemu i opóźniając przybycie do Polski armii Józefa Hallera, która wyzwoliła Pomorze.
      Józef P. wdał się w awanturniczą wyprawę na wschód. Nie wspomógł Denikina i Judenicza w walce z bolszewikami, przyczyniając się do zaistnienia tego zbrodniczego systemu.
      Po klęsce Denikina Armia Czerwona ruszyła na zachód. Piłsudski spanikował, załamał się i na początku sierpnia już miał sobie strzelić w głowę, ale zapobiegł temu gen. Tadeusz Rozwadowski (gdyby znał przyszłość z pewnością by tego nie zrobił, ale cóż jak się ma dobre serce, to w tym świecie nie za dobrze się na tym wychodzi).
      Następnie Piłsudski złożył dymisję z funkcji państwowych, uciekł z przydupasem Prystoremz Warszawy do Bobowej koło Nowego Sącza, gdzie siedział na walizkach wraz z późniejszą żoną i przygotowywał się do wyjazdu do Szwajcarii (potwierdza to w pamiętnikach Aleksandra Piłsudska). Tam dowiedział się, że gen. Rozwadowski wygrał bitwę warszawską, więc ruszył znad Wieprza i jakby nigdy nic znowu występował w roli naczelnego wodza, odbierając przy najbliższym spotkaniu od Witosa swoją dymisję. Po zakończeniu wojny poczuł nienawiść do oficerów, którzy odparli nawałę bolszewicką - Hallera, Sikorskiego, Zagórskiego, Latinika, a nade wszystko Rozwadowskiego. W następnych latach robił wszystko, aby zawłaszczyć dla siebie zwycięstwo 1920 roku. W Biurze Historycznym umieścił swoich ludzi, wśród których brylował Kazimierz Świtalski. Wynosili oni dokumenty i dokonywali fałszerstw./Sztab Naczelnego Wodza w Puławachi wiele podobnych bzdetów na wypełnienie luki z tchórzliwej ucieczki JP z pola walki.
      W 1926 roku Józef P. wszczął wojnę domową. Po przejęciu władzy rozprawił się ze swoimi przeciwnikami. Sola w oku był Witos i dymisja JP w jego rękach.Co z nim zrobiono to osobny bardzo ciekawy temat.
      Przede wszystkim trzeba było usunąć tego przeklętego Rozwadowskiego, nie wystarczyło go jednak tylko zabić (to okazało się dla piłsudczyków łatwe), trzeba było jeszcze wymazać go i jego dokonania z historiografii, z pamięci narodu (Jak widać zrobili to dosyć skutecznie). Zgładzono także Zagórskiego, a represje spadły na Hallerów, Sikorskiego, Lamezana, Andersa, Malczewskiego. Usunięcie tych ludzi z armii było dla niej tragiczne. Zastąpiono ich miernotami, nie mającymi pojęcia o funkcjonowaniu nowoczesnej armii, zamkniętymi na reformy karierowiczami. Przekonaliśmy się o tym we wrześniu 1939r.
      Trzeba było też uporać się z opozycją. 1930 roku Piłsudski kazał uwięzić i znęcać się nad polskimi patriotami Wincentym Witosem, Wojciechem Korfantym, Aleksandrem Dubois i Hermanem Liebermannem (ci dwaj ostatni co ciekawe byli socjalistami).
      Dosyć intrygująco prezentuje się stosunek Piłsudskeigo do III Rzeszy, co prawda od niego wyszła idea wojny prewencyjnej, ale czy nie przemawiał przez niego Hitler, który badał grunt i reakcję na ten pomysł zachodu? Wydaje sie to bardzo prawdopodobne, zwłaszcza mając w pamieci reakcję Hitlera na śmierć Piłsudskiego. Fuhrer widział w Józefie P. swojego sojusznika. Na wieść o śmierci Piłsudskiego Hitler ogłosił w Niemczech żałobę narodową, jedyny raz oficjalnie uczestniczył w mszy świętej (za dusze zmarłego), a po zajęciu Polski w 1939 roku Wehrmacht wystawił wartę honorową przed grobem Piłsudskiego. Czy to nie mówi wszystkiego?
      Niestety prawda w naszym kraju jest ukrywana, a historia fałszowana.
      Zanim zaczniecie wylewać na mnie kubeł pomyj zapoznajcie się z faktami, oczywiście nie z książek pisanych przez naszych w większości piłsudczykowskich historyków, ale zapoznajcie się z dokumentami, rozkazami operacyjnymi, relacjami świadków tamtych czasów, z pamiętnikami, bo to w nich leży prawda.
      Ja wiem, że Polacy lubią bajki i legendy, ale myślę, że warto poznać prawdę.

      Taką samą tchórzliwą ucieczka z walczącego kraju do Rumunii popisał sie pupil i przydupas Piłsudskiego Naczelny Wódz Rydz Śmigły 19 lat później i za kilka dni będziemy obchodzić kolejną rocznicę tej hańby Wodza Polskiej Armii wraz z całym naczelnym dowództwem wymienionych w postach powyżej.Tylko to tchórzostwo odczuł cały Naród na własnych plecach.Milionach ofiar i ruinie gospodarczej kraju.

      Teraz niektórzy nie pamiętający ostrzeżeń z naszej historii buduja kult Wodza tym razem na kocie by wciągnąć nas w kolejną awanturę.Sami oczywiście zwieją gdzie pieprz rosnie jak sie tylko zacznie.Rumunia i Szwajcaria już była .Co będzie trzecie.
      • Gość: Gość Re: Tchóżliwa ucieczka Piłsudskiego z pola walki IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.08.13, 13:41
        Niestety, Polacy to naród, który nawet z klęski uczyni zwycięstwo czyniąc z niej święto narodowe. Nie potrafią zrozumieć, że jako naród nigdy nie byli, co potwierdza historia, narodem jednolitym i jednakowo myślącym. Byli i patrioci i byli zdrajacy, byli ci co walczyli z wrogiem i byli ci co mordowali sąsiadów. Trudno jest im się przyznać do "Jedwabnego", także nie widzą lub nie chcą dostrzec także swojej winy w konflikcie z Ukraińcami. Dla nich armia AK to sami patrioci i ludzie którzy nikomu nie wyrządzili krzywdy bez powodu.
        Kiedy tylko pojawi się jakiś film, książka, w której podaje się fakty, zaczyna się zaraz nagonka na ich twórców, aktorów itd. Z jednej strony wielce pobożni, a z drugiej nie umiejący przebaczać, zapomnieć i żyć z drugimi w przyjaźni. Co można więc powiedzieć? Naród hipokrytów.
        • darino Tchórzliwa 12.08.13, 13:52
          *
        • Gość: tez bezimienny do banderowców IP: *.toya.net.pl 12.08.13, 15:48
          Do ukrywajacych się banderowców
          Gość portalu: Gość napisał(a):

          > Niestety, Polacy to naród, który nawet z klęski uczyni zwycięstwo czyniąc z nie
          > j święto narodowe. Nie potrafią zrozumieć, że jako naród nigdy nie byli, co pot
          > wierdza historia, narodem jednolitym i jednakowo myślącym. Byli i patrioci i by
          > li zdrajacy, byli ci co walczyli z wrogiem i byli ci co mordowali sąsiadów. Tru
          > dno jest im się przyznać do "Jedwabnego", także nie widzą lub nie chcą dostrzec
          > także swojej winy w konflikcie z Ukraińcami. Dla nich armia AK to sami patrioc
          > i i ludzie którzy nikomu nie wyrządzili krzywdy bez powodu.

          Gościu bezimienny( czytaj ukrainiec który sie wstydzi swego imienia) jesteś swietny
          ii masz oczywistą prawdę ze ukraincy to wyjątkowy naród

          1-pod wzgledem mordowania - ukraincy wyjatkowo jednolici
          2 -bezinteresownie mordowali tych ktorzy nie wyrzadzili im zadnej krzywdy
          • Gość: Gość Re: do banderowców IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.08.13, 16:29
            Jestem gościem na tym forum, stąd też nie widzę powodu, by podawać swojego imienia, tym bardziej, że większość forumowiczów też nie podaje swoich imion i korzysta z nic nie mówiących nicków. Ty także skorzystałeś z tej popularnej formy komunikowania się na forum, więc twój argument nie ma żadnej mocy. Ponadto, gdybym nawet podał jakieś imię, nie musi ono być związane z tym czy innym narodem, jeżeli ci o to chodziło. Wiem, że chętnie byś od razu wytoczył armaty przeciwko takiej osobie.
            Dostrzegłeś we mnie Ukraińca, myślałem, że winieneś widzieć we mnie bardziej Żyda a nawet Niemca. A tu taka niespodzianka. W rzeczywistości, niektórzy mogliby widzieć we mnie raczej ukraińskiego, żydowskiego czy niemieckiego nacjonalisty, tak samo ślepego jak polski nacjonalista, do których nie zaliczam się i się nimi brzydzę. Cóż, zbyt wiele oczekiwałem po niektórych forumowiczach.
            Tak myślę, że jednak taka jednoznaczna ocena tej czy innej osoby i umiejętność widzenia w nich Ukraińca może nawet prowadzić do tragedii. I może zdarzyć się, że Polaka o imieniu Igor uznasz za bandytę i gdyby tylko pojawiły się odpowiednie okoliczności, chętnie, co najmniej zamknąłbyś go w więzieniu.
          • Gość: historyk Sprostowanie IP: *.dynamic.chello.pl 12.08.13, 18:02
            > 1-pod wzgledem mordowania - ukraincy wyjatkowo jednolici

            1. Po pierwsze, nazwy narodowości piszemy w języku polskim wielką literą (w języku białoruskim, rosyjskim, ukraińskim - małą).
            2. Po drugie, w mordowaniu Polaków wzięło udział od kilkudziesięciu do stu tysięcy Ukraińców - ponieważ zarówno wtedy, jak i dzisiaj, naród ukraiński liczy ok. kilkudziesięciu milionów, wątpliwe jest mówienie o "jednolitości pod względem mordowania", tym bardziej, że morderstwa objęły zaledwie kilkanaście procent terytorium, na którym zamieszkiwali/zamieszkują Ukraińcy - kwestia ta nie dotyczy więc w żadnym przypadku całego narodu.
            • Gość: pysio Re: Sprostowanie IP: *.alfaks.com 12.08.13, 18:24
              Tu nie chodzi o nazwę narodu lecz o typ gnoja, banderowca czy innej mendy pochodzenia ukraińskiego szczególnie w naszym regionie nazywanej ukraińcem. I dlatego z małej litery! To tak samo jakbyś chciał napisać skoorwysyn z dużej litery! To samo dotyczy np. szwaba.
              • fanka_online Re: Sprostowanie 12.08.13, 18:35
                ość portalu: pysio napisał(a): To tak samo jakbyś chciał napisać skoorwysyn z dużej litery!

                ;)))
                • Gość: M Re: Sprostowanie IP: *.przemysl.hypnet.pl 12.08.13, 21:20
                  Logika tego "Skoorwysyna" jest porażająca :)
              • darino Re: Sprostowanie 12.08.13, 18:39
                > Tu nie chodzi o nazwę narodu lecz o typ gnoja, banderowca czy innej mendy pocho
                > dzenia ukraińskiego szczególnie w naszym regionie nazywanej ukraińcem. I dlateg
                > o z małej litery! To tak samo jakbyś chciał napisać skoorwysyn z dużej litery!
                > To samo dotyczy np. szwaba.

                Przekonałeś mnie pysiu. Szwabi to też tylko kilkanaście procent Niemców :))))
              • Gość: historyk Re: Sprostowanie IP: *.dynamic.chello.pl 12.08.13, 19:07
                Czy chciałby Pan, aby nazwa Polak (pisana np. polak) też oznaczała, jak się Pan był łaskaw wyrazić, gnoja czy inną mendę? Bo ja jednak uważam, że właśnie dlatego w języku polskim piszemy nazwy narodowości dużą literą, że te słowa szczególnie szanujemy i nie należy sobie nimi wycierać ust albo traktować jak zamienników przekleństw czy wyzwisk... A poza tym tamten nieszczęśnik, ogarnięty szałem nienawiści (nick "tez bezimienny") miał jednak na myśli naród, a nie jakichś pojedynczych osobników, którzy się Panu źle kojarzą, a więc chodziło mu jednak o Ukraińców (jako naród, a nie jako wyzwisko, używane przez ludzi o Pańskiej mentalności)...
                • fanka_online Re: Sprostowanie 12.08.13, 19:11
                  "szał nienawiEści" proszpana;)
                  • Gość: pysio Re: Sprostowanie IP: *.alfaks.com 12.08.13, 19:41
                    A co powiesz histeryku na turka i Turka? Jeśli jesteś Polakiem to powinien żeś wiedzieć że to to samo co Ukrainiec i ukrainiec, czyli wszawa menda mająca za główny cel mordowanie dzieci, kobiet i starców!
                    Przy okazji mam do ciebie pytanko jako wielkiego znawcy lingwisty; dlaczego przypadłość charakterystyczna dla banderowców czyli mongolizm nie nazywa się adekwatnie?
                    A tak na marginesie to w języku polskim też istnieje Mongoł i mongoł.
                    • fanka_online Re: Sprostowanie 12.08.13, 19:46
                      JESTEM DUMNY ŻE JESTEM TURKIEM.....albo turkiem;)
                      Napis na wzgórzu Pentadaktylos nad Nikozją;)
                    • Gość: Staszek Kiślak nienawIEsc histrykow i darinow IP: *.toya.net.pl 12.08.13, 19:57
                      Jebacz bandowcow antepolskich pratolikpków co niemawidzom
                      Marud Polski sziem szmieją jak MArud Polskij ma swoji tradycji szanuji rzy
                      maurki i krakuwiaki tanczy i szpiewa i gra ukriestra ludowa tradycyzyjna i s
                      tegu sizę nabyjasz bandytu i były UPA banderowski? Arzeby ci ku...sny bandetu
                      antypolsky co siem z kujawiaków tanczenia smiejesz rzeby ty du piekła poszydł ty
                      bandytu jeden ty! ty esysmanie z dupa, ty bandytu francuwaty ty, ty bandytu ty!

                      Ty l ,ty bandytu, ty bandytu francuwaty - jużyś wrucił szatanistu francuwaty, My tu z tobum tera purzondyk zrubimy kurvesynu kumunistycznyj ty. Czekaj ty hamskij ryju ty, tylku Zynek Bugajow z Kryskom spud Krzyża wruci tam z Warżawy co si tam Pan Pręzęt Kajczyjskij zabiuł, już ci het ty morde milicyjne ubije kurwesynu.
                      Zazdraszczasz, tu dalij zazdraszczaj a ty co masz? Guwnu masz i w dupi' yś był i gu.wnuś widział, bandytu. Idz i dalij czytaj tegu Karola Marksista cu kościeły chciał pupalić i patuklików zymskich het pumurdować. ty bandytu francuwaty ty, ty bandytu ty!
                    • Gość: historyk Re: Sprostowanie IP: *.dynamic.chello.pl 12.08.13, 23:23
                      Jeśli jesteś Polakiem to powinien żeś
                      > wiedzieć że to to samo co Ukrainiec i ukrainiec, czyli wszawa menda mająca za g
                      > łówny cel mordowanie dzieci, kobiet i starców!

                      Ja akurat jestem Polakiem (Pan natomiast chyba jednak nie...) i dlatego wiem, że żaden polski słownik z ostatnich 150 lat nie notuje takiego leksemu jak 'ukrainiec', w dodatku ze znaczeniem podanym przez Pana... Więc nie wiem, z jakiego języka Pan to wziął i po jakiemu mawia się w Pańskim domu, ale mnie to akurat kompletnie nie przeszkadza - jeśli jest Pan Ukraińcem, to wobec mnie naprawdę nie musi się Pan tego wstydzić, to nic złego...

                      dlaczego pr
                      > zypadłość charakterystyczna dla banderowców czyli mongolizm nie nazywa się adek
                      > watnie?

                      I znowu - czy może Pan zadać to pytanie w poprawnej polszczyźnie? Albo, jeśli w domu używa Pan stale języka innego niż polski i trudno się Panu po polsku wysłowić, proszę skorzystać z translatora internetowego i przetłumaczyć swoje pytanie z języka ojczystego na polski - wtedy postaram się odpowiedzieć. Na razie zadaje Pan pytanie jak w tym starym żydowskim szmoncesie: "Jaka jest różnica między krokodylem? - Między krokodylem a czym? - No, między krokodylem. - Nie rozumiem. - Bo krokodyl może chodzić, a może pływać!".
                    • Gość: Mmongoł Re: Sprostowanie IP: *.internetdsl.tpnet.pl 13.08.13, 00:10
                      Po tym, co przeczytałem na temat Mongołów i mongołów wiem, że prawdę mówili. Jesteś debilem.
              • Gość: M Re: Sprostowanie IP: *.przemysl.hypnet.pl 12.08.13, 21:18
                Aha, czyli pysio z małej... No tak, w końcu chodzi o gnoja, ormowca, mendę z Narutowicza, "skurwensyna" itd. To wiele wyjaśnia :)
                • lechowski51 Re: Sprostowanie 12.08.13, 21:25
                  Trzymaj sie pysiu!.Podziwiam Twoją wytrwałość w wychowywaniu rezunów na przyzwoitych ludzi.
                  • Gość: ... Re: Sprostowanie IP: *.przemysl.hypnet.pl 12.08.13, 21:27
                    a ty mielecki wszarzu z małej litery wyjerdol się od przemyskiego forum!
                    • fanka_online Re: Sprostowanie 12.08.13, 21:40
                      Gość portalu: ... napisał(a):

                      > a ty mielecki wszarzu z małej litery wyjerdol się od przemyskiego forum!

                      on jest rodem z Koziej Wólki;)
                  • fanka_online Re: l51 12.08.13, 21:32
                    ty akurat podziwiasz wyłącznie wątpliwe efekty działania kremów z Sephory na własnej facjacie

                    P.S. Podobno już w wieku 50 lat każdy ma twaz taką, na jaką sobie zasłużył. Pod rozwagę tutejszym leśnym dziadkom.
    • Gość: Historyk Tchórzy ci u nas dostatek. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.08.13, 21:29
      Zebrało sie "towarzystwo" w temacie ani "be" ani "me" ani "kukuryku"
      Tryskacie głupota swoich wypowiedzi aż miło .O czym .Oczywiście o Ukraińcach w każdym wątku.
      Ale o czym innym potrafią dyskutować.O niczym.Nawet sensownego pytania do dyskusji nie potrafia postawić.Ale to jest ich urok.

      A wracając do tematu to jak myślicie,jeżeli potraficie a to trudna sztuka .W jakim stopniu JP przyczynił sie do totalnej klęski we wrześniu 1939r na wszystkich polach walki i nie tylko militarnej.I czy naprawdę jest ojcem upadku II Rzeczypospolitej jak poważni historycy sądzą.

      Tutaj to wiemy ,że jak sam JP uciekł z pola walki i to daleko przed bitwą to jego wojskowy następca też o ironio Naczelny Wódz z pola walki czmychnie wraz ze wszystkimi generałami przydupasami też wroga na oczy nie oglądając.

      Czy w polskiej historii wojskowości mamy jeszcze przykłady,kiedy to generałowie i dowódcy jako pierwsi uciekali gdzie pieprz rośnie a w niektórych przypadkach nawet wanilia.

      Mamy wystarczający zapas generałow i wodzów obdarzonych piętnem tchórzy.Podyskutujmy o nich.Tacy jak oni i oni zniszczyli naród polski.Sami oczywiście nawet nie draśnięci.
      • fanka_online Re;iczku! 12.08.13, 21:39
        Wypij sobie coś na drugą dolną łapę, bo ci się ostatnio znów móżdżek przemieścił.
        • Gość: pysio Re: Re;iczku! IP: *.alfaks.com 12.08.13, 21:55
          Odezwał się ten co jest przekonany że jest awangardą. Ile już tego "nowoczesnego " myślenia mieliśmy? Czy hitler, stalin lub bandera i oczywiście neobanderowcy nie grzmią na każdym kroku jaka to z nich awangarda i przyszłość narodów. I jak pięknie by "urządzili" ten świat? Smutna jest ta ich odporność na wiedzę w świetle historii ale czy ukraińskiemu historykowi można się dziwić? No to może pytanko? Jak dyskutować z kimś kto propagandę uważa za wiedzę? Do wiadomości wszelkiej maści histerykom dodam że historia to nauka a nawet matka nauk a nie jak chcą banderowcy materiał do wykorzystania w celach ideologicznych!
        • gladysek Re:ma racje 12.08.13, 23:02
          fanka - smutne ze tylko tyle masz do powiedzenia w badz niebadz waznym temacie bo jak historia dluga, roi sie od tchorzy, zdrajcow, sprzedawczykow . Moze zatem warto zastanowic sie dlaczego polacy to narod do ktorego nikt i nigdy nie mial zaufania, dlaczego wsrod polakow relatywnie placze sie tak ogromna liczba przeciwnikow polskosci bo nawet w dzisiejszych czasach wazniejsze sa interesy rodow panujacych (Tuski, Kaczynskie itd) niz dobro kraju, wazniejszy jest interes US czy Niemiec niz wlasnej ojczyzny. Czy przywodca narodu popierajacy polityke agresora jakim sa US wbrew polskiej racji stanu jest zdrajca czy nie jest. Oczywiscie ze nie jest, Walesa sprzagl sie z CIA by dokonac transformacji ustrojowej od socjalizmu do zawoalowanego feudalizmu, Wojtyla blogoslawil amerykanskie bombowce mordujace dzieci na balkanach, Tusk podlizuje menkelowej zadek, a kaczynskiemu marzy sie uwiklac w wojne z Rosja,sejm obwiesil orderami zdrajce i sprzedawczyka Kuklinskiego (czy jakos tak ) a spoleczenstwo wystawilo zdrajcy pomniki. Rzad i generalicja w 39 roku zwinela co sie dalo i zostawili narod na pastwe wroga. Zdrajcy ? W pojeciu zwichrowanej polskiej logiki, nie nie zdrajcy ale bohaterowie bo uciekli po to by ocalic rzad ktory pare lat pozniej doprowadzil do powstania i wymordowania ponad 200 000 mieszkancow stolicy.
          Nie warto o tym mowic ? Latwiej nazywac ukraincow banderowcami zapominajac ze polacy dokladnie tak samo mordowali ukrainskich chlopow w czasach okupacji Ukrainy.
          Nie porozumiecie sie ani z Ukraincami ani z nikim innym bo jest was moze z pieciu polskiego ludka na forum a gdyby zamknac was w jednym pokoju pozazynacie sie a bez noza popodgryzacie sobie gardla. Smutne.


          • fanka_online Re; Ech.... 13.08.13, 07:15
            To ci się nam GŁADYSEK trafił!:(

            Odwołuję mój poprzedni post do Ciebie.
            Idź sobie na piwo z tutejszym oszołomstwem.
      • Gość: Staszek Kiślak bandery ci u nas dostatek. IP: *.toya.net.pl 12.08.13, 21:53
        J,Piłzucki byl dobry POLak co ni murdowal a jak jakiegu kurwesynki ukreinki banderowic pszerżnuł piłom na puł to zara gu pusklejał na nowu i un siem lepij tyn litwin wtenczas czół ali
        już ni gadal po litwinsku bu zapmnial bu to je trudny jenzyk litwinski dlatrego
        pulaki co tam rzyjom go ni umiom dobży ali aujk majom umic jak un treudny je i
        siem gu wszkoli nie ucziom bu nawyt takih nałóczycieluw ni majom bu heba ih
        bandery pomorudowali napewnu
        • Gość: pysio Re: bandery ci u nas dostatek. IP: *.alfaks.com 12.08.13, 22:57
          Bardzo mnie ciekawi dlaczego ten pojechany histeryk tak strasznie chce dyskutować z durniami? Nikt go nie zachęca i nikogo nie interesuje banderowska propaganda. Jak chcesz mieć dobre samopoczucie to dyskutuj na forach ukraińskich. Jest ich bez liku a i o fanów bardzo łatwo bo i mentalność podobna i dyscyplina dyskusji o banderowcach ma jeden kierunek a w takich warunkach o stress raczej trudno. U nas zawsze się zaplujesz i uzewnętrzniasz to na forum. I po ci to?
          • Gość: dobra rada Re:napastliwości ci u nas dostatek. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.08.13, 23:14
            Chcącym zachować zdrowie psychiczne radzę opuścić to forum, szczególnie w tym wątku. Można też zwątpić w to, że "Człowiek, to brzmi dumnie". Może dla kogoś z "piszących"(jadem)jest to swoiste katharsis, ale dla czytających to istna katorga więc po co się dręczyć? No oczywiście(powie ktoś), nie ma przymusu czytania ale człowieka zaczyna interesować to, jak daleko można posunąć się w czymś co trudno nawet nazwać.
    • Gość: Historyk Pysiu nie pochlebiaj sobie.Jesteś użyteczny IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.08.13, 10:42
      Pysiu .Udało ci się wreszcie postawić mądre pytanie.To sukces .A ono brzmi:

      "Bardzo mnie ciekawi dlaczego ten pojechany histeryk tak strasznie chce dyskutować z durniami?"

      Oczywiscie udziele Ci i tobie podobnym czyli mat/oł i podobni pełnej odpowiedzi.

      Ja wcale z wami nie zamierzałem dyskutować.Z prostej przyczyny.Wasza wiedza mimo,że zabieracie głos prawie w każdym wątku jest zbliżona do zera.

      Ja was jako użytecznych durniów wykorzystuję do przekazania wiedzy o naszym kraju ciągle będącą jeszcze prawie tajemnicą państwową.Wszelkimi sposobami jest to czynione od fałszowania historii w dokumentach historycznych/ Piłsudski /
      Zapominania i wymazywania z współczesnej historii
      Robienia bohaterów z pospolitych kanalii a także dokładnie takich samych lecz z wyższych sfer
      Pokazywania tchórzostwa naszych dzielnych generałów i oficerów.
      Dzieki Wam/tutaj ukłon w waszą stonę/czytelnicy tegoz forum mogli zapoznać się z utajnionymi faktami i zaczeli się zastanawiać gdzie jest prawda.
      Dzięki Wam mozna było pokazać tragedię Wołynia gdzie byliśmy dikładnie takimi samymi zbrodniarzami jak zamieszkali tam Ukraińcy tylko im wyszło a nasze plany spaliły na panewce a miało być dokładnie odwrotnie z Ukraińcami z Wołynia jako niewolnikami.
      To dzięki Wam można było pokazać zbrodnię Armii Krajowej na własnym narodzie w Rzeźi Warszawskiej.
      To dzieki Wam mozna było pokazać ,że tzw partyzantka po akowska to byli zwykli bandyci żyjący z bandytki nie kierujący się żadnymi ideałami oprócz chęci grabieży i zabijania z reguły niewinnych chłopów.
      To dzieki Wam można pokazać tragedię września 1939r i jaką rolę miała w tym generalicja i cały rząd.
      To dzięki Wam można będzie zastanowić się czy Piłsudski był ojcem duchowym tragedii września 1939r.

      A to,ze nazywacie mnie Ukraińcem,banderowcem z bunkra itd nie mówiąc o okresleniach barwnego polskiego języka to mi naprawdę powiewa.

      Cieszę się ,że jako adwersarzy udało mi sie zebrać prawdziwych durni,których durnotę a także tępote umysłową można wykorzystać w tak zbożnym celu jak pogłębienie wiedzy wśród mieszkańców naszego grodu,którymi trudniej będzie manipulować i wykorzystywać w niecnych celach ich dobrych intencji.

      Mam nadzieję,że dalej nasza"współpraca "na tym forum będzie przebiegała tak dobrze jak dotychczas.Czego sobie i Wam życzę.
      • Gość: pysio Re: Pysiu nie pochlebiaj sobie.Jesteś użyteczny IP: *.alfaks.com 13.08.13, 11:22
        Ale ty jesteś twardy zawodnik! Niczym sfanatyzowany banderowiec,esesman czy jakiś ninja. Powtarzasz to jak katarynka, cyborg czy zdezelowany odtwarzacz. Mógłbyś wreszcie przestać nas molestować. Co ja piszę, co ja piszę... Przecież u banderowca sumienia nie ma a o litości to szkoda marzyć. Coś ci powiem; wsadź se w zadek ten twój awangardowy punkt widzenia i głoś go gdzie indziej. Może na jakimś forum dla historyków albo dla Ukraińców bo tu jest forum normalnych ludzi i taki mądrala jak ty nigdy nie będzie zrozumiany.Normalnie się marnujesz chłopie. Jak chcesz to ci znajdę jakieś forum z historykami i to takimi co mają papiery. Chociaż z drugiej strony podejrzewam że cię już z tych forów wypirzono i dlatego tu wylądowałeś?
        • Gość: dark Pysiu nie pochlebiaj sobie IP: *.dynamic.chello.pl 13.08.13, 12:22
          > Może na jakimś forum dla historyków albo dla Ukraińców bo tu jest forum normalnych ludzi i
          > taki mądrala jak ty nigdy nie będzie zrozumiany.

          Pysiu, jeśli pisują na tym forum pysio i Mykoła, to nie jest forum normalnych ludzi.
          • Gość: pysio Re: Pysiu nie pochlebiaj sobie IP: *.alfaks.com 13.08.13, 20:32
            Nigdy nie liczyłem na zrozumienie u ukraińców! Przecież to partyjny beton! Chyba znasz to z autopsji? A nie będąc historykiem czy innym specjalistą mogę tylko pisać tak jak to robię. Tylko debil intelektualny może żądać by dyskutowano tak jak to jemu pasuje i żądać wiedzy technicznej od humanisty. Jest takie przysłowie; dyskutował ślepy z głuchym o kolorach. Jak jesteś Polakiem to powinieneś je znać.
            Może jestem nienormalny? Nie wiem, bo dyskusja przypomina tą z przysłowia i jest jałowa. Jedyny cel to poszerzanie wiedzy o degeneratach z pod znaku tryzuba!!! Coraz więcej ich się ujawnia i zawsze pokazują swoją antypolonijność i niebywałą gotowość do naśladowania swoich ojców i dziadków gdy z poświęcanymi siekierkami szli rezat lachiw.
            • Gość: Historyk No to start. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.08.13, 22:44
              Niezmiernie mi miło Pysiu,ze po zastanowieniu wrócileś na to forum dalej pełnic zaszcztną role uzytecznego durnia.
              Jak widzę,Twoi koledzy jeszcze sie zastanawiają ale juz wkrótce to uczynią .
              Fanka jest juz w pełnej gotowosci tylko jak to kobieta jescze sie wstydzi.
              Przyjmujemy oczywiście zasady dotychczasowej gry czyli ty Pysiu mowisz o "złych" Ukraińcach a ja na tej bazie przedstawiał będę zapomniane i zafałszowane fakty z naszej polskiej historii.

              Ale tem Twój ostatni wpis to prawdziwy bełkot.Piszesz zapewne od siebie.Nawet nie wiedziałem,ze jesteś humanistą jest to niezmiernie ciekawe.W stwierdzeniu o kolorach wychodzi z Ciebei prawdziwy esteta.Też jestem zaskoczony.Kolory znam a nawet gre w kolory.

              Ale dosyc komplementów dla Twojej osoby.
              Wracaj więc do wrodzonego twojego humanistycznego intelektu użytecznego durnia czym mozesz przyczynić sie do pogłębienia myśli nie tylko historycznej na tym forum.
              No to start.Tylko bez bełkotu i w temacie wątku.
              Tematem tego wątku jest" kolejna rocznica naszej kolejnej klęski narodowej."
              • Gość: podziw Re: No to start. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.08.13, 23:02
                Historyk, Ty masz chyba świętą cierpliwość...
                • Gość: pysio Re: No to start. IP: *.alfaks.com 14.08.13, 06:54
                  Wymienione poniżej metody tortur i okrucieństw stanowią tylko przykłady i nie obejmują pełnego zbioru, stosowanych przez terrorystów OUN-UPA metod pozbawiania życia - polskich dzieci, kobiet i mężczyzn w męczarniach. Pomysłowość tortur była nagradzana.

                  Zbrodnia przeciw ludzkości popełniona przez ukraińskich terrorystów może być przedmiotem badań nie tylko historyków, prawników, socjologów, ekonomistów, ale także i psychiatrów.

                  Jeszcze dzisiaj po upływie ponad 50 lat od tych tragicznych wydarzeń niektórym, którzy ocalili życie, przy relacjonowaniu przeżyć występuje drżenie rąk i szczęk, a głos załamuje się w krtani.

                  001. Wbijanie dużego i grubego gwoździa do czaszki głowy.
                  002. Zdzieranie z głowy włosów ze skórą (skalpowanie).
                  003. Zadawanie ciosu obuchem siekiery w czaszkę głowy.
                  004. Zadawanie ciosu obuchem siekiery w czoło.
                  005. Wyrzynanie na czole "orła".
                  006. Wbijanie bagnetu w skroń głowy.
                  007. Wyłupywanie jednego oka.
                  008. Wybieranie dwoje oczu.
                  009. Obcinanie nosa.
                  010. Obcinanie jednego ucha.
                  011. Obrzynanie obydwu uszu.
                  012. Przebijanie kołami dzieci na wylot.
                  013. Przebijanie zaostrzonym grubym drutem ucha na wylot drugiego ucha.
                  014. Obrzynanie warg.
                  015. Obcinanie języka.
                  016. Podrzynanie gardła.
                  017. Podrzynanie gardła i wyciąganie przez otwór języka na zewnątrz.
                  018. Podrzynanie gardła i wkładanie do otworu szmaty.
                  019. Wybijanie zębów.
                  020. Łamanie szczęki.
                  021. Rozrywanie ust od ucha do ucha.
                  022. Kneblowanie ust pakułami przy transporcie jeszcze żywych ofiar.
                  023. Podcinanie szyi nożem lub sierpem.
                  024. Zadawanie ciosu siekierą w szyję.
                  025. Pionowe rozrąbywanie siekierą głowy.
                  026. Skręcanie głowy do tyłu.
                  027. Robienie miazgi z głowy przez wkładanie głowy w ściski zaciskane śrubą.
                  028. Obcinanie głowy sierpem.
                  029. Obcinanie głowy kosą.
                  030. Odrąbywanie głowy siekierą.
                  031. Zadawanie ciosu siekierą w szyję.
                  032. Zadawanie ran kłutych w głowie.
                  033. Cięcie i ściąganie wąskich pasów skóry z pleców.
                  034. Zadawanie innych ran ciętych na plecach.
                  035. Zadawanie ciosów bagnetem w plecy.
                  036. Łamanie kości żeber klatki piersiowej.
                  037. Zadawanie ciosu nożem lub bagnetem w serce lub okolice serca.
                  038. Zadawanie ran kłutych nożem lub bagnetem w pierś.
                  039. Obcinanie kobietom piersi sierpem.
                  040. Obcinanie kobietom piersi i posypywanie ran solą.
                  041. Obrzynanie sierpem genitalii ofiarom płci męskiej.
                  042. Przecinanie tułowia na wpół piłą ciesielską.
                  043. Zadawanie ran kłutych brzucha nożem lub bagnetem.
                  044. Przebijanie brzucha ciężarnej kobiecie bagnetem.
                  045. Rozcinanie brzucha i wyciąganie jelit na zewnątrz u dorosłych.
                  046. Rozcinanie brzucha kobiecie w zaawansowanej ciąży i w miejsce wyjętego płodu, wkładanie np. żywego kota i zaszywanie brzucha.
                  047. Rozcinanie brzucha i wlewanie do wnętrza wrzątku - kipiącej wody.
                  048. Rozcinanie brzucha i wkładanie do jego wnętrza kamieni oraz wrzucanie do rzeki.
                  049. Rozcinanie kobietom ciężarnym brzucha i wrzucanie do wnętrza potłuczonego szkła.
                  050. Wyrywanie żył od pachwiny, aż do stóp.


                  Mordy UPA na Wołyniu-dzieci i rodziny-film.

                  051. Wkładanie do pochwy - wagina rozżarzonego żelaza.
                  052. Wkładanie do waginy szyszek sosny od strony wierzchołka.
                  053. Wkładanie do waginy zaostrzonego kołka i przepychanie aż do gardła, na wylot.
                  054. Rozcinanie kobietom przodu tułowia ogrodniczym scyzorykiem, od waginy, aż po szyję i pozostawienie wnętrzności na zewnątrz.
                  055. Wieszanie ofiar za wnętrzności.
                  056. Wkładanie do waginy szklanej butelki i jej rozbicie.
                  057. Wkładanie do otworu analnego szklanej butelki i jej stłuczenie.
                  058. Rozcinanie brzucha i wsypywanie do wnętrza karmy dla zgłodniałych świń tzw. osypki, który to pokarm wyrywały razem z jelitami i innymi wnętrznościami.
                  059. Odrąbywanie siekierą jednej ręki.
                  060. Odrąbywanie siekierą obydwóch rąk.
                  061. Przebijanie dłoni nożem.
                  062. Obcinanie palców u ręki nożem.
                  063. Obcinanie dłoni.
                  064. Przypalanie wewnętrznej strony dłoni na gorącym blacie kuchni węglowej.
                  065. Odrąbywanie pięty.
                  066. Odrąbywanie stopy powyżej kości piętowej.
                  067. Łamanie kości rąk w kilku miejscach tępym narzędziem.
                  068. Łamanie kości nóg w kilku miejscach tępym narzędziem.
                  069. Przecinanie tułowia na wpół piłą ciesielską, obłożonego z dwóch stron deskami.
                  070. Przecinanie tułowia na wpół specjalną piłą drewnianą.
                  071. Obcinanie piłą obie nogi.
                  072. Posypywanie związanych nóg rozżarzonym węglem.
                  073. Przybijanie gwoździami rąk do stołu, a stóp do podłogi.
                  074. Przybijanie w kościele na krzyżu rąk i nóg gwoździami.
                  075. Zadawanie ciosów siekierą w tył głowy, ofiarom ułożonym uprzednio głową do podłogi.
                  076. Zadawanie ciosów siekierą na całym tułowiu.
                  077. Rąbanie siekierą całego tułowia na części.
                  078. Łamanie na żywo kości nóg i rąk w tzw. kieracie.
                  079. Przybijanie nożem do stołu języczka małego dziecka, które później wisiało na nim.
                  080. Krajanie dziecka nożem na kawałki i rozrzucanie ich wokół.
                  081. Rozpruwanie brzuszka dzieciom.
                  082. Przybijanie bagnetem małego dziecka do stołu.
                  083. Wieszanie dziecka płci męskiej za genitalia na klamce drzwi.
                  084. Łamanie stawów nóg dziecka.
                  085. Łamanie stawów rąk dziecka.
                  086. Zaduszenie dziecka przez narzucenie na niego różnych szmat.
                  087. Wrzucanie do głębinowych studni małych dzieci żywcem.
                  088. Wrzucanie dziecka w płomienie ognia palącego się budynku.
                  089. Rozbijanie główki niemowlęcia przez wzięcie go za nóżki i uderzenie o ścianę lub piec.
                  090. Powieszenie za nogi zakonnika pod amboną w kościele.
                  091. Wbijanie dziecka na pal.
                  092. Powieszenie na drzewie kobiety do góry nogami i znęcanie się nad nią przez odcięcie piersi i języka, rozcięcie brzucha i wybranie oczu oraz odcinanie nożami kawałków ciała.
                  093. Przybijanie gwoździami małego dziecka do drzwi.
                  094. Wieszanie na drzewie głową do góry.
                  095. Wieszanie na drzewie nogami do góry.
                  096. Wieszanie na drzewie nogami do góry i osmalanie głowy od dołu ogniem zapalonego pod głową ogniska.
                  097. Zrzucanie w dół ze skały.
                  098. Topienie w rzece.
                  099. Topienie przez wrzucenie do głębinowej studni.
                  100. Topienie w studni i narzucanie na ofiarę kamieni.




                  101. Zadźganie widłami, a potem pieczenie kawałków ciała na ognisku.
                  102. Wrzucenie dorosłego w płomienie ogniska na polanie leśnej, wokół którego ukraińskie dziewczęta śpiewały i tańczyły przy dźwiękach harmonii.
                  103. Wbijanie koła do brzucha na wylot i utwierdzanie go w ziemi.
                  104. Przywiązanie do drzewa człowieka i strzelanie do niego jak do tarczy strzelniczej.
                  105. Prowadzenie nago lub w bieliźnie na mrozie.
                  106. Duszenie przez skręcanie namydlonym sznurem zawieszonym na szyi, zwanym arkanem.
                  107. Wleczenie po ulicy tułowia przy pomocy sznura zaciśniętego na szyi.
                  108. Przywiązanie nóg kobiety do dwóch drzew oraz rąk ponad głową i rozcinanie brzucha od krocza do piersi.
                  109. Rozrywanie tułowia przy pomocy łańcuchów.
                  110. Wleczenie po ziemi przywiązanego do pojazdu konnego.
                  111. Wleczenie po ulicy matki z trojgiem dzieci, przywiązanych do wozu o zaprzęgu konnym w ten sposób, że jedną nogę matki przywiązano łańcuchem do wozu, a do drugiej nogi matki jedną nogę najstarszego dziecka, a do drugiej nogi najstarszego dziecka przywiązano nogę młodszego dziecka, a do drugiej nogi młodszego dziecka, przywiązano nogę dziecka najmłodszego.
                  112. Przebicie tułowia na wylot lufą karabinu.
                  113. Ściskanie ofiary drutem kolczastym.
                  114. Ściskanie razem dwie ofiary drutem kolczastym.
                  115. Ściskanie więcej ofiar razem drutem kolczastym.
                  116. Periodyczne zaciskanie tułowia drutem kolczastym i co kilka godzin polewanie ofiary zimną wodą w celu odzyskania przytomności i odczuwania bólu i cierpienia.
                  117. Zakopywanie ofiary do ziemi na stojąco po szyję i w takim stanie jej pozostawienie.
                  118. Zakopywanie żywcem do ziemi po szyję i ścinanie później głowy kosą.
                  119. Rozrywanie tułowia na wpół przez konie.
                  120. Rozrywanie tułowia na wpół przez przywiązanie ofiary do dwóch przygiętych drzew i następnie ich uwolnien
                  • Gość: pysio Re: No to start. IP: *.alfaks.com 14.08.13, 06:58
                    121. Wrzucanie dorosłych w płomienie ognia palącego się budynku.
                    122. Podpalanie ofiary oblanej uprzednio naftą.
                    123. Okładanie ofiary dookoła słomą-snopem i jej podpalenie, czyniąc w ten sposób pochodnię Nerona.
                    124. Wbijanie noża w plecy i pozostawienie go w ciele ofiary.
                    125. Wbijanie niemowlęcia na widły i wrzucanie go w płomienie ognia.
                    126. Wyrzynanie żyletkami skóry z twarzy.
                    127. Wbijanie dębowych kołków pomiędzy żebra.
                    128. Wieszanie na kolczastym drucie.
                    129. Zdzieranie z ciała skóry i zalewanie rany atramentem oraz oblewanie jej wrzącą wodą.
                    130. Przymocowanie tułowia do oparcia i rzucanie w nie nożami.
                    131. Wiązanie - skuwanie rąk drutem kolczastym.
                    132. Zadawanie śmiertelnych uderzeń łopatą.
                    133. Przybijanie rąk do progu mieszkania.
                    134. Wleczenie ciała po ziemi, za nogi związane sznurem.
                    135. Przybijanie małych dzieci dookoła grubego rosnącego drzewa przydrożnego, tworząc w ten sposób tzw. "wianuszki".

                    Rysunek...

                    ...Autentyczne zdjęcie zamordowanej kobiety





                    Źródło:
                    Na Rubieży (Nr 35, 1999 r.)


                    Ludobójstwo ludności na Wołyniu-(film).

                    Więcej informacji o ludobójstwie jest zawartych w filmach dostępnych-kliknij tutaj



                    Wybrane Akty Ludobójstwa Ukraińskiej Powstańczej Armii.



                    Zbrodnia w Parośli.

                    Zbrodnia w Parośli I – zbrodnia dokonana przez sotnię Ukraińskiej Powstańczej Armii pod dowództwem Hryhorija Perehijniaka "Dowbeszki-Korobki" (wg Władysława Filara dowodził Korziuk Fedir ps. Kora) w dniu 9 lutego 1943 na ludności polskiej we wsi Parośla w gminie Antonówka, w powiecie sarneńskim województwa wołyńskiego. Zbrodnia ta była pierwszym masowym mordem UPA i uważana jest za początek rzezi wołyńskiej. Liczba ofiar szacowana jest w granicach do 173 zamordowanych Polaków.

                    Parośla I była polską osadą złożoną z 26 zagród, które zamieszkiwały ok. 130 osób. Od grudnia 1942 kilkuosobowe patrole UPA, czasem udające partyzantów radzieckich, kilkakrotnie przechodziły przez okolice.

                    Kilka dni przed atakiem na polską kolonię Parośla I sotnia "Dowbeszki-Korobki" (pierwsza sotnia UPA podległej OUN-B) zaatakowała niemiecki posterunek we Włodzimiercu. Stoczyła tam potyczkę z oddziałem policji pomocniczej złożonym z Kozaków. Zabito jednego Niemca i trzech Kozaków, zaś sześciu wzięto do niewoli. Po drodze do Parośli w lesie sotnia napotkała pięciu mieszkańców kolonii Wydymer rąbiących drzewo. Wszyscy zostali zabici.

                    Mieszkańcy Parośli I nie spodziewali się ataku. Uzbrojona głównie w noże i siekiery sotnia bez problemu weszła do wsi podając się za partyzantkę radziecką, po czym rozstawiła straże w pobliżu polskich gospodarstw. Upowcy weszli do domów i zażądali podania sobie obiadu. W domu rodziny Kołodyńskich, gdzie wkroczyło dowództwo sotni, przesłuchali i zamordowali siekierami sześciu prowadzonych ze sobą jeńców kozackich. Upowcy otoczyli wieś i zatrzymywali każdego, kto chciał przez nią przejechać. Po zjedzeniu obiadu rzekomi partyzanci radzieccy stwierdzili, że Parośla zostanie niedługo napadnięta przez hitlerowców i w związku z tym muszą zabezpieczyć ludność przed ich zemstą za udzielanie pomocy partyzantom. Zażądali, by wszyscy Polacy położyli się na ziemi i pozwolili się związać. Miało to dowieść, że zostali zmuszeni do wsparcia partyzantki i uratować ich od niemieckich represji. Mieszkańcy wsi zgodzili się lub też zostali do tego zmuszeni - napastnicy posługiwali się językiem ukraińskim, a nie rosyjskim, co wzbudziło podejrzenia niektórych Polaków.

                    Związanych i bezbronnych mieszkańców wsi napastnicy zamordowali przy użyciu noży i siekier, zabijając od 149 do 173 osób, w tym kobiety, dzieci i niemowlęta. Ze szczególnym okrucieństwem zamordowano komendanta miejscowego Związku Strzeleckiego Walentego Sawickiego. Udało się uratować jedynie 12 Polakom, w większości dzieciom. Część z nich do końca życia pozostała niepełnosprawna. Majątek zabitych został zrabowany i wywieziony na saniach.

                    Zamordowani zostali pochowani we wspólnym grobie, nad którym usypano kurhan. Wieś Parośla przestała istnieć. Napad przeżyła również sześcioosobowa rodzina żydowska, którą ukrywał w piwnicy Klemens Horoszkiewicz i która nie została odkryta przez sprawców zbrodni.

                    Siemaszkowie podają, że w zbrodni brali udział Ukraińcy mieszkający w sąsiednich wsiach, dobrze znający zamordowanych, zaś napastników określają jako "bulbowców"[

                    Po odejściu z Parośli oddział Perehijniaka dokonał kolejnej zbrodni na 15 Polakach w Toptach, planował również atak na Wydymer. Ostatecznie nie doszło do niego, gdyż na miejsce spotkania nie stawił się oddział dowodzony przez Ukraińca nazwiskiem Mizowiec, a "Dowbeszka-Korobka" nie chciał ryzykować uderzenia zbyt małymi siłami. W związku z tym część sotni została rozpuszczona, część zaś ukryła się w leśnym obozie.

                    Wiadomość o zbrodni w Parośli rozeszła się następnego dnia, kiedy do wsi pojechał gospodarz z Wydymeru umówiony na spotkanie z zamordowanym jak się okazało gospodarzem Hilarym Boberem, zaś do Wydymeru dotarła ciężko ranna w Parośli Maria Bułgajewska. Do spalonej wsi zaczęli przyjeżdżać również inni Polacy z okolicy. Odwieźli oni rannych do szpitala we Włodzimiercu oraz poprosili o osłonę Niemców z Antonówki. Pod ich osłoną zdołali pogrzebać zamordowanych oraz wykonać fotografie ciał.

                    Jeszcze w 1943 został wzniesiony pierwszy krzyż upamiętniający zabitych, który już nie istnieje. W lesie, w miejscu dawnej kolonii, Ukrainiec Antin Kowalczuk wzniósł pamiątkowy krzyż z informacją, że zbrodni dokonali nacjonaliści ukraińscy. Jest on obecnie jednak bardzo zaniedbany, dotarcie do niego – utrudnione co jest obecnie na rękę, władzom ukraińskim które chcą ukryć tą zbrodnie.


                    • Gość: Historyk O przyjaźni co nie co IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.08.13, 09:37
                      Pysiu.Ty mój użyteczny.
                      Widzę,ze na poważnie podszedłeś do sprawy.
                      W tym wątku piszemy o naszych kolejnych klęskach uroczyście obchodzonych ale nikt nie pisze tak szczegółowo jak to nas dręczyli np na Wołyniu.
                      Ukraińców też trzeba zrozumieć.Kul im było szkoda i te mieli tylko żołnierze UPA.Natomiast miejscowa ludność ukraińska swoich cięmiężców uśmiercała czym sie dało.Wiesz,że Wołyń nie był bogata krainą to i narzędzia do mordowania też bardzo skromne.Jedno jest pewne i to trwa do dzisiaj.Na Wołyniu Polacy jeżeli są to w ilości śladowej.Ale my za to mamy kolejną klęskę narodową gdzie do woli mordowano naszych.
                      Nawet dzielne AK na Wołyniu było tak wystraszone,że panicznie uciekło poza Wołyń do Lwowa i większych miast gdzie jak szczury mogli się pochować.Czy to można nazwać kolejna ucieczką z pola walki tym razem dowódców AK wzorem swoich wodzów też panicznie wiejących z miejsca bitew czyli Marszałka Rydza Śmigłego jak też Piłsudskiego też marszałka.
                      Skąd to zamiłowanie do ucieczki naszych wodzów tego to ja nie wiem.

                      Mam nadzieję,ze posiadasz też dokładne dane jak Polacy będący na Wołyniu mordowali Ukraińców.Jeżeli takich danych nie posiadasz to przyjmujemy,że mordowali dokładnie w taki sam sposób jaki przedstawiłeś powyżej w swojej wklejce.Wówczas można bedzie operowac stwierdzeniem zę na Wolyniu tak Polacy jak też Ukraińcy dopuszczali sie zbrodni zadając ja metodami przedstawionymi przez Ciebie Pysiu.
                      W tym wypadku wypełniasz też wszystkie znamiona uzytecznego durnia przedstawiając metody wzajemnego mordu Polakow i Ukraińców.

                      Może znajdziesz gdzieś,że Polacy strzelali do Ukraińców.Owszem były takie przypadki gdzie Polacy wspólnie z niemieckimi i rosyjskimi żołnierzami strzelali do Ukraińców.Takich przypadków było wiele .Można nawet powiedzieć za dużo.
                      Moze wykażesz w ten sposób jak układała i budowała sie przyjaźń między zołnierzem niemieckim a Polakami zamieszkałymi na Wołyniu a także jak zaciśniała sie przyjaźn Polaków na Wołyniu z zołnierzami rosyjskimi i jak ta przyjaźn była trwała do lat 80-tych XX wieku.
                      Wystarczy tylko poszperać i wytni i wklej.
                      No to do roboty ty mój ukochany użyteczny durniu.
    • Gość: Historyk Jak Stalin z Hitlerem w karty o Polskę grali. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.08.13, 18:38
      Duzymi krokami zbliża sie koejna rocznica kolejnej klęski .
      Ale przed ta kleska dwaj nasi sąsiedzi postanowili zagrać o nas w karty.
      Grali uczciwie bez oszukiwania i nie znaczonymi kartami.
      Najciekawsze jest to,ze obaj gracze wygrali i to dużo.
      Stalin tak zagrał,ze jak sobie oderwał kawałek dla siebie to poza nielicznymi korektami w pasie paru kilometrów utrzymał stan posiadania do ostatnich dni Sowieckiej Rosji.Później też sie nic nie zmieniło,poniewaz ziemie te etnicznie przypisano Litwie,Białorusi i Ukrainie.
      Zyskał i to bardzo duzo Hitler.Też ładnie sobie zaznaczył na mapie co mu się należy i tyle też wziął.
      Oczywiście wziął naszego polskiego.
      A nasi wielcy wodzowie płomienne mowy wygłaszali aż miło było posłuchać.Bardziej zabobiegliwi rodziny daleko od Polski wysłali a marynarze nawet okrety wojenne jako podwody dla rodzin do Anglii wyslali.Te okrety co mieli walczyć.Zabrakło ich.
      Dnia 23 sierpnia wszystko stało sie jasne.Podpisano pakt.
      W sztabie generalnym zapanował taki ruch,jak przygotowania do wojny.Taka prawdziwa zasłona dymna.W rzeczywistosci trwały wielkie przygotowania do ucieczki co koń wyskoczy.
      Polski kontrwywiad i Wywiad spakował swoje archiwa zapewne chcąc je wozić ze sobą.
      Biedacy nie wiedzieli,że takie dokumenty sie niszczy w maksymalnej ilości. Ba nawet wiedzieli gdzie uciekać.Nie przewidzieli,że te dokumenty w całości wpadna w łapy przeciwnika .
      • Gość: pysio Re: Jak Stalin z Hitlerem w karty o Polskę grali. IP: *.alfaks.com 18.08.13, 19:00
        Ilu Polaków mogło stracić życie z rąk ukraińskich nacjonalistów?


        L.K.: Po kilkudziesięciu latach trudno ustalić pewną liczbę zabitych i zmarłych na skutek zbrodniczych działań ukraińskiego nacjonalizmu, tym bardziej, że gruntownych badań nie przeprowadziły żadne państwowe uczelnie, ani instytucje. Starali się tę lukę wypełnić sami kresowiacy, ale ich ciężką pracę długo ignorowano lub co gorsza dyskredytowano. Wiemy, że ludobójstwo to miało szerszy zasięg. Razem z naszymi rodakami ginęli przedstawiciele innych nacji: Ormianie, Czesi, a także sami Ukraińcy. Mordy na Polakach były poprzedzone eksterminacją i grabieżą mienia kresowych Żydów, w której Ukraińcy odegrali jako wykonawcy główna rolę.


        Według moich ustaleń polskich ofiar OUN- UPA, policji ukraińskiej, formacji ukraińskich na żołdzie niemieckim (np. SS Galizien, czy Nachtigall) i miejscowej ludności ukraińskiej, było około 200 tysięcy. Z tej liczby ok. 150 może nawet 160 tys. zginęło w zorganizowanych akcjach ludobójczych prowadzonych we wsiach i miasteczkach (głównie w latach 1943-1944), reszta straciła życie w wyniku uprowadzeń, donosów do okupantów, zabijania dla uzyskania polskich papierów (w dużych miastach – głównie we Lwowie) i tragicznych skutków wypędzenia chłopskiej ludności ze swych domostw. Najtrudniejsza do oszacowania jest grupa tych, którzy „przepadli bez wieści”, a okoliczności wskazują, że stali się ofiarami ukraińskich nacjonalistów i wrogo nastawionej miejscowej ludności ukraińskiej. Już od września 1939 roku notowano w województwach kresowych tysiące takich „zaginionych” Polaków- cywilnych i wojskowych, poczynając od „znikających” na terenach opanowanych przez siatki OUN uciekinierów z centralnej Polski i grupek wycofujących się polskich oddziałów itp. –ciał ich nigdy nie odnaleziono. Wilczym sposobem, podstępem, uprowadzano ludzi do lasów, tam ich zwłoki najczęściej po wyrafinowanych torturach zakopywano, palono lub wrzucano w nurty rzek.


        Dla tych Polaków, którzy przeżyli napady na swoje wsie i osiedla rozpoczął się okres tułaczki. Do spalonych domów nie mogli już wrócić, bo sprawcy urządzali polowania na uciekinierów. Bandy zabijały ich na drogach i w ukraińskich wsiach, których nie byli w stanie ominąć. Ranni i ludzie, którzy na skutek przejść dostali pomieszania zmysłów, dogorywali, zanim otrzymali fachową pomoc. Wielu umierało z wycieńczenia na skutek głodu, zimna i chorób. Unikanie traktów, gdzie najczęściej czyhała na nich śmierć, powodowało kolejne zagrożenia- śmierć od utonięcia w bagnach i zagubienia w lasach. Najmniejsze szanse na przeżycie mieli ludzie starzy, niepełnosprawni, ciężarne kobiety i małe dzieci.


        Ci, którym udało się schronić w okolicznych miastach skazani byli na głód. Ich domostwa spalono, zapasy rozkradziono, a dowódcy „bohaterskiej UPA” zakazywali Ukraińcom pod karą śmierci sprzedawać im żywność. Każdego Polaka, który widząc głód swych bliskich, próbował wrócić na swoje pole po zbiory- zabijano. Nie brakowało jednak zdesperowanych śmiałków. Bez pożywienia i odpowiedniej odzieży cudem ocaleni szybko zapadali na zdrowiu, wielu ginęło.


        Była i inna grupa ofiar. Niemcy wykorzystując beznadziejne położenie Polaków podstawiali wagony – najczęściej tzw. węglarki i w ramach „pomocy” wywozili uchodźców masowo na roboty do Rzeszy. Niektórzy umierali tam od niewolniczej pracy ponad siły, inni w fabrykach od alianckich bomb. Osobiście w Walimiu, gdzie przymusowi robotnicy kopali tajne tunele dla III Rzeszy, znalazłam ślady wskazujące, że skierowano tam transporty ludzi z Wołynia. Wiemy, że robotnicy ci po wykonaniu robót zostali przez Niemców wymordowani. Ale cóż, nikt tego nie bada, nikt nie zainteresował się tą zbrodnią. Koło Przemyśla w Bakończycach mieścił się obóz „przejściowy”, gdzie selekcjonowano wołyńskich uchodźców na wywózki do pracy w Niemczech. Nawet dwunastoletnie polskie dzieci uznawano za zdolne do pracy. „Odrzuceni” pozostawali w tym obozie, który przypominał znane nam obozy koncentracyjne. Panował tam głód i choroby epidemiczne. Stamtąd „niezdolnych do pracy” odsyłano … z powrotem na Wołyń, na pewną śmierć z ręki banderowców.


        Osobny problem stanowiły sieroty. Część ocalałych dzieci adoptowali ludzie dobrej woli, reszta trafiała do przytułków. Wiele z nich szybko umierało od chorób, których nabawiły się z głodu i zimna, od szoku wywołanego strasznymi przeżyciami, na chorobę sierocą rujnującą ich odporność. Szczególne żniwo zbierała gruźlica. Znane są takie przypadki, że mimo starań ludzi, którzy z serca wzięli takie dzieci pod opiekę (relacje dotyczą miasta Krakowa) musieli patrzeć, jak dzieci te gasną…



        Od lat zajmuję się zbieraniem relacji ocalałych świadków ludobójstwa. Wiem, jak wiele okrutnie pomordowanych kobiet było brzemiennych (nie wiedzieć czemu wyzwalały one wyjątkowo dzikie instynkty w banderowcach). Ich nienarodzone dzieci to też były ofiary- tylko nie zostaną nigdy policzone, nie znajda się w żadnych statystykach.


        U wielu ocalałych na skutek strasznych przeżyć rozwinęły się też z czasem choroby psychiczne, zakończone śmiercią lub samobójstwem.


        W kolejnym tomie „Dzieci Kresów” ukaże się relacja kobiety, wówczas małego dziecka, której rodzinę zdziesiątkowano. Wspomina ona, że mimo ocalenia życia spod siekiery banderowskiej, dwoje z jej rodzeństwa już po wojnie nie dożyło dorosłości. Warte wielkiego uznania wysiłki Rady Głównej Opiekuńczej by ratować uchodźców, okazały się w praktyce niewystarczające, przy tak ogromniej skali potrzeb.


        To wszystko o czym mówię – to jak to określam „późniejsze ofiary”. One też obciążają konto zbrodniarzy, nie wolno o tym zapominać.

        • Gość: pysio Re: Jak Stalin z Hitlerem w karty o Polskę grali. IP: *.alfaks.com 18.08.13, 19:06
          Ale jest pewną przewrotnością wydać rozkaz na najwyższym szczeblu i poprzez ten rozkaz zmusić niejako „zwykłego człowieka”, który tam mieszka, obok tego Polaka, żeby go zamordował i to w taki bestialski sposób, prawda? Chodzi mi o to, jak do tego mogło dojść? Bo polityka, polityką, ale zwykli ludzie, nawet w trudnych sytuacjach się ze sobą dogadują? Tym bardziej sąsiedzi, którzy żyją obok siebie?


          L.K.: Trzeba tu wymienić kilka ważnych aspektów sprawy. Najważniejszym jest moc ideologii nacjonalizmu ukraińskiego, będącego specyficzną odmianą faszyzmu, którym kierowały się czołowe ukraińskie organizacje. Tą była i niestety jest wyjątkowo brutalna ideologia- ideologia etnicznej nienawiści i zaboru. Nie brakuje w niej jak wspominałam wątków stricte rasistowskich. Do tego dochodził fanatyzm, definiowany jako nieustępliwa, bezkrytyczna wiara w słuszność własnej sprawy, idei, doktryny, połączona z nietolerancją i ostrym zwalczaniem odmiennych poglądów. Najbezwzględniejsi przywódcy nacjonalizmu ukraińskiego: Stefan Bandera i Roman Szuchewycz, wychowali się na pracach Dmytro Doncowa. Fanatyzm ten dał o sobie znać już okresie międzywojennym, gdy młodzi często nienależycie wyszkoleni ukraińscy chłopcy szli posyłani przez bezwzględnych przywódców dokonywać napadów i zamachów terrorystycznych, zarówno wobec Polaków, jak i opornych Rusinów niepodzielających ich poglądów.



          Końcem lat 20-stych został opracowany „Dekalog Ukraińskiego Nacjonalisty”, autorstwa Stepana Łenkawśkiego, którego uczyła się na wyrywki ukraińska młodzież nacjonalistyczna (nota bene, dzisiaj też się uczy). Punkty tego „Dekalogu” głosiły: „Nie zawahasz się wykonać największego przestępstwa, jeśli tego wymagać będzie dobro sprawy”; „Nienawiścią i podstępem będziesz przyjmować wroga twojej nacji” czy „Będziesz dążyć do poszerzenia siły, chwały, bogactwa i przestrzeni państwa ukraińskiego, nawet w drodze zniewolenia obcoplemieńców”. Niestety tezy te nie pozostały w sferze teorii. Te dotyczące postępowania z „obcoplemieńcami” wprowadzono w czyn, gdy tylko nadarzyła się ku temu okazja. W swoim darwinizmie narodowościowym, działacze UWO i OUN najwyższego szczebla już w okresie przedwojennym rozważali w sposób najbardziej poważny, problem zniszczenia ludności polskiej na ziemiach uznawanych przez nich za ukraińskie. Idea brutalnej czystki etnicznej na tych ziemiach stanowiła wręcz istotę nacjonalizmu ukraińskiego. Planowano dokonać tego dzieła samodzielnie lub w ścisłej współpracy z wrogami Polski. Nacjonaliści nie chcieli być jednak jedynie narzędziem. Odwrotnie, wykorzystali dla swoich celów ich aparat państwowo-represyjny.



          Aby wygrać, ukraińscy szowiniści musieli swoje hasła bezwzględnej walki z Polakami, zaszczepić zwykłym ludziom, często żyjącym ze swymi polskimi sąsiadami w zgodzie, a nawet zażyłości. W ruch poszła odpowiednio przygotowana propaganda. Ponieważ nacjonalistom brak było wystarczająco przekonywujących argumentów natury politycznej, postanowili posłużyć się argumentami ekonomicznymi i socjalnymi. Oparli swą agitację na podkreślaniu upośledzonej pozycji społecznej i socjalnej Ukraińców w Polsce. Widać w takim „klasowym” podejściu silną inspirację ze strony ruchów lewicowych, z socjalizmem i komunizmem na czele. Obiecano ukraińskim chłopom, że ziemia i własność zostanie Polakom i innym „czużyńcom” odebrana bez prawa do jakiegokolwiek wykupu czy odszkodowania. Aby usprawiedliwić takie łamanie prawa używali nośnego argumentu „historycznej krzywdy ukraińskiej”. Amoralna, bezwzględna ideologia utorowała drogę do najcięższych zbrodni.



          Należy też pamiętać o stosowanym przez nacjonalistów wobec przeciwników mordowania fizycznym przymusie. OUN, a potem UPA miały swoje służby wewnętrzne. Była to bezwzględna Służba Bespeky – w skrócie SB. Gdy ktoś odmawiał wstąpienia do bandy, czy mordowania , człowiek taki , a czasem członkowie jego rodziny byli okrutnie zabijani. Taka też była odpłata oprawców za pomoc udzielaną mordowanym Polakom.

          • Gość: pysio Re: Jak Stalin z Hitlerem w karty o Polskę grali. IP: *.alfaks.com 18.08.13, 19:23
            Czy współcześni Ukraińcy, nie mają tej świadomości, że stawiają pomniki mordercom również własnego narodu?


            L.K.: Starzy ludzie znają prawdę, ale oni wymierają, a chwalić się nie mają czym. Czy ktoś, kto uczestniczył bezpośrednio w zbrodni będzie opowiadał o tym, że umoczył swoje ręce we krwi? Nikną ostatnie ślady po polskich wsiach, wiele miejsc zarosło chaszczami i lasem Ale z opowiadań wiem, że istnieje na Ukrainie zabobonny strach przed miejscami, gdzie doszło do masowych mordów. Unikają ich, przenoszą się w inne miejsca. Zresztą do tej pory idąc na te ziemie wystarczy kopnąć nogą i odsłaniają się kości. Młodzi nie wiedzą, bo o tych zbrodniach ich nie informowano, za to przy pomocy forsownej propagandy zbudowano etos bohaterskiej, nieskazitelnej OUN i UPA, walczącej z Niemcami i Rosjanami o niepodległość. O tym, że ci „bohaterowie” mordowali, torturowali niewinne kobiety i dzieci, a palenie i rabowanie polskich domostw było ich głównym zajęciem nie dowiedzą się nigdy. Nie informuje się ich też o tym, że OUN i UPA ma na sumieniu dziesiątki tysięcy zabitych Ukraińców. Na idoli młodzieży wykreowano zbrodniarzy i terrorystów takich jak Stefan Bandera czy Roman Szuchewycz. Chociaż z drugiej strony fakt, że pomników tych idoli musi dziś pilnować policja, bo inaczej są stale niszczone, też daje do zastanowienia…


            Generalnie jednak na Ukrainie trwa „naprawianie historii” i wypieranie niechcianych faktów ze świadomości zbiorowej. Ich historycy starają się lawirować, kręcić, by w konsekwencji udowodnić tezę o rzekomej „wojnie polsko- ukraińskiej” czy „zrównaniu win” itp. Ale to na Ukrainie.


            Prawdziwy problem istnieje w Polsce, gdzie ze względów politycznych zaniechano jasnego postawienia sprawy i wyjaśnienia kwestii odpowiedzialności Ukraińców za ludobójstwo. Nie zajęły się tym zagadnieniem uczelnie polskie. Nie podjęto rzetelnych badań. Jedynie, pojedyncze osoby lub stowarzyszenia kresowian podejmują od lat ten temat, a reszta, reszta zajmuje się nie wyjaśnianiem, ale usilnym usprawiedliwianiem sprawców.


            P.S.: A czy to nie jest wobec tego trochę tak, jakby Niemcy teraz usprawiedliwiali nazistów, że są odpowiedzialni za holocaust?


            L.K.: Dokładnie! Dochodzi do takich paradoksów, że każda konferencja w Polsce, która dotyczy kresowego ludobójstwa nie może się odbyć bez Ukraińców, którzy dezawuują polskie tezy i usprawiedliwiają sprawców. Wielu wręcz ujawnia w trakcie debat probanderowskie sympatie. Powiedzmy sobie jasno: do dziś nawet nie pozwolono rodzinom pomordowanych godnie odbyć żałoby. Nie usłyszeli, że ich niewinnym rodzinom uczyniono coś strasznego, że ginęli za przynależność do narodu polskiego, że ich władze dopilnują, by Ukraińcy winni tych zbrodni ponieśli należyta karę i zostaną publicznie na wieki w opinii świata potępieni za swoje okrutne czyny. Nie usłyszeli nawet z ust przywódców narodu, że zbrodnia ta, to było ludobójstwo. Mijają lata , a słowa Leona Karłowicza są dalej aktualne : „Może w końcu obudzi się sumienie w polskim narodzie, a przede wszystkim w rządzących krajem, w politykach, uczonych, dysponentach mediami, którym z nieznanych do dziś powodów – bliżsi zdają się być sprawcy straszliwych rzezi niż ich bezbronne ofiary. Może przemówią do wyobraźni Polaków zbiorowe mogiły, rozsiane po całym Wołyniu, a o których tak często wspominają autorzy relacji. Wymazane z map setki polskich wsi, spalonych i wyniszczonych tak dokładnie, by najmniejszy ślad po byłych ich mieszkańcach nie pozostał. Może przemówią krwawe blizny, noszone przez jeszcze żyjących, po ranach doznanych od noży, siekier, żelaznych łomów.”


            P.S. A na Ukrainie sprawcy mają się dobrze…


            L.K. Wielu jeszcze żyje , uczestniczą w marszach, ku czci UPA, Bandery, SS- Galizien. Przyznają im kombatanckie renty, podnoszeni są pod niebiosa jako wielcy zbawcy Ukrainy. Przez zaniechanie naszych polityków zrealizował się najczarniejszy scenariusz. Ukraińcy już nie czują się winni za te zbrodnie, ba, za banderowcami dowodzą, że właśnie dzięki ludobójstwu dokonanemu przez OUN-UPA Ukraina jest dziś niepodległa!!! To też moja wielka przegrana, przez lata ostrzegałam, że taki scenariusz może się ziścić przez błędy i zaniechania ze strony polskiej.

    • Gość: Historyk. Jeszcze nie zaczeli a juz przegrali IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.08.13, 20:49
      Już na wiosne 1939r wywiady i kontrwywiady Niemiec i Polski rozpoczęły juz wojnę okreslane jako gry wojenne.
      W Polsce wywiad podlegał Oddziałowi II Sztabu GŁÓWNEGO Wojska Polskiego a referat "Zachód"odpowiadał za sprawy niemieckie.W kwietniu 1939 roku dodatkowo utworzono samodzielny Referat Sytuacyjny „Niemcy”.
      Polski Sztab Generalny "wiedział" praktycznie wszystko co się działo na terenie Niemiec jak też Austrii oraz wiedział wszystko co sie działo w niemieckiej armii. Takie mieli mniemanie o swojej wywiadowczej wiedzy.Czyli tak im sie wydawało,ze wiedzą.

      W Niemczech z kolei, istniały dwie służby wywiadowcze: policyjna Służba Bezpieczeństwa (SD) i wojskowy Zarząd Wywiadu i Kontrwywiadu (Abwehra) przy Naczelnym Dowództwie Wehrmachtu. W Abwehrze sprawami polskimi zajmowały się Grupa I i Grupa II. W Głównym Urzędzie Służby Bezpieczeństwa informacje o Polsce zbierały: specjalna komórka Zentralstelle II P i Referat Żydowski II 112.
      Polacy do swojej pracy rekrutowali mniejszość polską w Niemczech. Polski wywiad finansował organizacje młodzieżowe i robotnicze w Niemczech i infiltrował te środowiska.
      Polski wywiad skupiał się przede wszystkim na przechwytywaniu tajnych niemieckich dokumentów, sporządzaniu planów i szkiców obiektów oraz urządzeń wojskowych i przemysłowych, obserwacji ruchów wojsk niemieckich, próbował też wpływać na nastroje niemieckiego społeczeństwa.
      Polacy szkolili swoich agentów do walki z bronią w ręku i organizowali tajne składy z uzbrojeniem i amunicją dla przyszłych działań dywersyjnych. Na niewiele się to zdało. W ostatnim tygodniu przed wybuchem wojny, Niemcy rozwiązali wszystkie polskie organizacje, stowarzyszenia i gazety, a ich członków aresztowali. Polskie komórki wywiadowcze zostały rozbite i przestały istnieć.

      O wiele lepiej radził sobie wywiad niemiecki, czyli Abwehra. Niemcy zakładali w Polsce tajne składy broni i tworzyli organizacje sabotażowe i dywersyjne. Abwehra werbowała agentów nie tylko spośród niemieckiej mniejszości w Polsce, ale również spośród polskojęzycznych obywateli Rzeszy i zbiegłych z Polski niemieckich żołnierzy i cywilów. Jeszcze przed atakiem na Polskę, granicę z naszym krajem miała przekroczyć „armia cieni” przystępując do aktów sabotażu i dywersji w Polsce. Niemiecki Główny Urząd Służby Bezpieczeństwa rejestrował już przed wojną wszystkich Polaków, którzy współpracowali z polskim wywiadem, działali przeciwko Rzeszy lub wyróżniali się patriotyzmem. Wszystkich, których uznano za niebezpiecznych dla Rzeszy wciągano na specjalne listy proskrypcyjne. Po zajęciu Polski, ludzie ci natychmiast byli aresztowani, a wielu z nich stracono.
      Ta gra wywiadów dawała zdecydowane zwycięsto wywiadowi III Rzeszy.

      Polski wywiad bardzo słabo zorganizowany w porównaniu do wywiadu niemieckiego Polacy to byli przedszkolacyod podlegający niezdecydowanym i często mało kompetentnym przełożonym, przegrał pierwsze starcie zanim jeszcze przemówiły działa. Była to zapowiedź tego, co miało spotkać polską armię i społeczeństwo we wrześniu 1939 roku.
      • Gość: pysio Re: Jeszcze nie zaczeli a juz przegrali IP: *.alfaks.com 18.08.13, 21:09

        Jak mamy przyjaźnić się z narodem, który zgotował nam taką gehennę? Jak mamy podać mu dłoń wiedząc, że jest dumny z tego czego dokonał? Że nawet w najmniejszym stopniu nie żałuje? Ich zawołaniem było „wyrżnąć Lachów”. Jak można wybaczyć i zapomnieć o czymś takim, kiedy nie ma cienia żalu z ich strony? Gdy teraz dumni obnoszą medale za tamte zbrodnie na swoich piersiach? Czy mamy tak o tym zapomnieć, jak nam kiedyś kazano nie pamiętać o Katyniu?

      • Gość: Maćko z Bogdańca V kolumna IP: *.dynamic.chello.pl 18.08.13, 22:58
        Gość portalu: Historyk. napisał(a):
        Abwehra werbowała agentów nie tylko spośród niemieckiej mniejszości w Polsce, ale również spośród polskojęzycznych obywateli Rzeszy i zbiegłych z Polski niemieckich żołnierzy i cywilów. Jeszcze przed atakiem na Polskę, granicę z naszym krajem miała przekroczyć „armia cieni” przystępując do aktów sabotażu i dywersji w Polsce.

        Wrodzona skromność chlewika nie pozwala zapewne histerykowi na przyznanie, że pewnie i jego dziadziuś pobierał żołd z kasy Abwehry a być może dostał za zasługi, jak i niesławnej pamięci niejaki Osadczuk, stypendium hitlerowskie w Berlinie.....?
        A może było inaczej?
    • Gość: Historyk Urojone mocarstwo IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.08.13, 22:18
      Polska szykowała się w 1939 roku do wojny z Niemcami. Nie tylko się do niej przygotowywała, lecz była także przekonana o swojej przewadze moralnej, a nawet też i militarnej .
      Świadczą o tym publikacje w prasie polskiej w przeddzień agresji hitlerowskich Niemiec. "Polska potęgą militarną", Niemcy uciekający pospiesznie z kraju w obawie przed kontrofensywą "potężnej" armii polskiej... Sny o potędze, mocarstwowe ambicje, pobrzękiwanie szabelką... Taką politykę uprawiał obóz sanacji ze skompromitowanym wodzem, marszałkiem Rydzem-Śmigłym na czele. Brak realizmu politycznego, a nawet instynktu samozachowawczego, brak odpowiedzialności za naród i los żołnierzy polskich. Brak też honoru. Można powiedzieć, że oni właściwie podżegali Hitlera do wojny... Wojny zabójczej dla Polski...
      www.przeglad-tygodnik.pl/index.php?site=historia&name=138
      Totalną kompromitacją było postępowanie naczelnego wodza, marszałka Edwarda Rydza-Śmigłego, który opuścił swoich żołnierzy i uciekł do Rumunii. Jego zachowanie – uwzględniając polską tradycję – bardziej wypełniało konotację słowa hańba. Jednak kampania wrześniowa nie była tylko bankructwem Rydza-Śmigłego. Niezależnie od bohaterstwa żołnierzy, klęska wrześniowa była politycznym bankructwem sanacji czyli faszyzmu polskiego.

      Mocarstwowe ambicje
      Bankructwem państwa, które miało mocarstwowe pretensje i kolonialne ambicje. Teza, że Polska jest – a przynajmniej powinna być – mocarstwem, przed wojną uwodziła umysły tak znakomite jak Jerzy Giedroyc. Sanacyjna „Gazeta Polska” pisała wprost: „Polska żąda kolonii”. Co ciekawe, uzasadnienie tych żądań było typowo polskie – jednym z głównych argumentów były racje moralne. Polska była stratna przy podziale kolonii, gdyż wymazano ją z map świata, więc teraz należy Polakom za te krzywdy zadośćuczynić. Przede wszystkim jednak chęć posiadania kolonii była wyrazem „zdrowych ambicji wielkiego narodu”. Jednak ekspansja to jedno, a obrona stanu posiadania to drugie. W tej drugiej kwestii wiekopomnym powiedzeniem zasłynął Rydz-Śmigły. Podczas XIII Zjazdu Związku Legionistów w Krakowie w 1935 r. z jego ust padły słynne słowa: „Nie tylko nie damy całej sukni, ale nawet guzika...”.
      Ta wypowiedź charakteryzowała mniej więcej treść sanacyjnej propagandy w 1939 r. Cytowana już „Gazeta Polska” 30 sierpnia 1939 r. pisała wprost: „Polska potęgą militarną”. Opinia ta nie była czczym samochwalstwem Polaków, lecz pochodziła od zagranicznych ekspertów. Przywoływano opinię gazety „Jugoslavenska Poszta”, która – jak informowała na pierwszej stronie „Gazeta Polska” – zaliczała Polskę do „grona największych potęg militarnych w Europie". Zestawianie potencjału materialnego Polski i Niemiec musiało budzić u czytelników pewną podejrzliwość, ponieważ na łamach polskiej prasy jednak częściej pojawiały się argumenty mówiące o naszej „wyższości moralnej”. 28 sierpnia „Gazeta Polska” informowała, że „Niemcy zdają sobie sprawę z wyższości moralnej Polski”. Niemcy są zdenerwowani, a morale ich armii żadne. Nic dziwnego, że zapobiegliwi Niemcy w obawie przed polskim kontrnatarciem pospiesznie opuszczali swój kraj. 30 sierpnia „Goniec Warszawski” informował o Niemcach, którzy uciekli do Danii. Dwa dni wcześniej w „Gazecie Polskiej” można było przeczytać, że ludność niemieckiego Śląska pospiesznie ucieka do Polski. Na łamach „Gońca Warszawskiego” pojawiały się argumenty już nie tyle moralne, ile wręcz metafizyczne. „Ostrzeżenie zza grobu dla Hitlera”, groziła palcem na ostatniej stronie popularna gazeta. Ostrzeżeniem tym było „proroctwo z 1893 r.”, będące „syntezą starych przepowiedni”, „w tym zwłaszcza przepowiedni Wernyhory”. Jak nietrudno się domyślić, przepowiednia ta wieszczyła „wielkość i pomyślność Polski”. W takich oto nastrojach „czekaliśmy z palcem na cynglu” („Dziennik Bydgoski”, 1 września 1939 r.). Gdyż jak powiedział naczelny wódz, „gwałt siłą zadany – musi być siłą odparty”.
      • Gość: Maćko z Bogdańca Re: Urojenia nieużytecznego durnia:) IP: *.dynamic.chello.pl 18.08.13, 23:18
        Dla przeciętnie rozgarniętego człowieka branie publikacji prasowych za plany obronne jest niedorzecznością. Dla bezużytecznego durnia jawi się prawdą objawioną.:))
        • Gość: Spokojny. Re: Urojenia nieużytecznego durnia:) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.08.13, 23:45
          Ale jaja w Polsce we wrześniu w 1939r były plany obronne.
          Kogo,czego i dlaczego?
        • gladysek Re: wstyd 19.08.13, 00:08
          macku z bogdanca - jesli masz ochote wlacz sie do dyskusji ale prosze przestan pierd//lic bo chyba sam nie wiesz co piszesz.
          Historyk ma racje.
          Hitler juz w 1925 roku wyraznie napisal o swoim przyszlym ataku na Polske. Nawet to uzasadnil. Wojna z 1939 r nie byla wiec dla polskich elit politycznych zadnym zaskoczeniem a przynajmniej nie powinna byc. Byla zaskoczeniem dla narodu zwlaszcza po haniebnej dezercji rzadu, politykow, administratorow i dowodcow wojskowych.
          Historia swiata nie zna przypadku by wladza ograbiajac kraj z kosztownosci uciekla zostawiajac narod na pastwe najezdzcy.
          • Gość: pysio Re: wstyd IP: *.alfaks.com 19.08.13, 06:12
            Cześć banderowcy! Jak zdrówko? A jak samopoczucie po dniu pełnym wrażeń przy wypełnianiu misji związanej z dekalogiem ukraińskiego nacjonalisty? Chyba jakaś premka od prowydu wam poleci za ten numer o współpracy z abwehrą . Te głupie polaczki na pewno nie wpadną na to że zdrajcami byli głównie ukraińcy i szwaby z V-tej kolumny. W państwie wielonarodowym ten numer przechodzi bo każdego obywatela można nazwać Polakiem. Nawet wasz ukochany wódz, manitou, słoneczko karpat miał obywatelstwo polskie.
            • darino Re: wstyd 19.08.13, 12:24
              > Cześć banderowcy! Jak zdrówko? A jak samopoczucie po dniu pełnym wrażeń przy wy
              > pełnianiu misji związanej z dekalogiem ukraińskiego nacjonalisty?

              Dzięki, wporzo.
              • Gość: . Szajba pysia IP: *.dynamic.chello.pl 19.08.13, 12:29
                Facet wstaje przed 6 rano, rzuca się na klawiaturę i pisze, że inni forumowicze mają dyżur przy kompie i są niewyspani - no po prostu kabaret!
                • Gość: pysio Re: Szajba pysia IP: *.alfaks.com 19.08.13, 14:12
                  Jak na ukraińca i banderowca to jesteś wyjątkowo spostrzegawczy! Jeszcze jakbyś był zdolny spostrzec że nie ma mnie nigdy w środku nocy, akurat wtedy gdy porządni ludzie śpią to byś mógł wprowadzić mnie w całkowite ocipienie! A tak naprawdę to my powinniśmy czuwać nocami bo znamy z praktyki że to ulubiona pora dla upowców by mordować, grabić i gwałcić!
                  • Gość: . Pogarsza ci się, ocipiałeś całkowicie IP: *.dynamic.chello.pl 19.08.13, 17:30
                    Jeszcze jakbyś
                    > był zdolny spostrzec że nie ma mnie nigdy w środku nocy, akurat wtedy gdy porz
                    > ądni ludzie śpią to byś mógł wprowadzić mnie w całkowite ocipienie!

                    Jak zwykle potykasz się o własne nogi, autodemaskujesz, robisz wiochę i wywołujesz radość jako forumowy głupek...

                    1. Najpierw piszesz, że to (neo)banderowcy mają dyżury na forum. No ci pokazuję, że jesteś jedynym świrem, który wstaje przed 6 rano, że tuż po 6.00 napieprzać na forum jak nienormalny...

                    2. To potem ty piszesz, że nie ma cię nigdy w środku nocy, że wtedy porządni ludzie śpią. I znowu wychodzi, że największym (neo)banderowcem tego forum - wg twoich kryteriów - jesteś ty sam, bo siedzisz na tym forum do północy - poniżej masz dowód, twój post z godz. 23.27:

                    forum.gazeta.pl/forum/w,165,146158233,146269630,Re_Tragiczne_oblicze_Rzezi_Warszawskiej.html

                    Re: Tragiczne oblicze Rzezi Warszawskiej
                    Autor: Gość: pysio IP: *.alfaks.com 07.08.13, 23:27
                    Aluzjonista

                    Żeby kłaść się po północy, wstawać przed szóstą rano i cały ten czas napie.rdalać na forum, trzeba mieć niezłego zajoba - od dawna wszyscy tu piszą, że jesteś przypadkiem psychiatrycznym, w dodatku mylącym się w zeznaniach ("nie ma nigdy w środku nocy" - pewnie, północ to dla ciebie dopiero pora kolacji, kiedy wysysasz krew z ludzi)...
      • Gość: ugodowy Re: Urojone mocarstwo IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.08.13, 18:30
        Jak już ktoś cytował: Julian Przyboś napisał w swoim wierszu "Póki my żyjemy"
        "...żegnajcie unoszący za granicę głowy..."Czyli kontrowersje przy ocenie "wyjazdu rządu na emigrację były, są i będą i najlepiej jak każdy pozostanie przy swojej opinii bez zacietrzewienia.
    • Gość: Historyk Uciekać czy iść do niewoli. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.09.13, 12:16
      Już 4 września.A w 1939r nasz dzielna armia ponosi klęske za klęską.

      Na morzu Niemcy topia nasze muzealne okrety,które o własnych siłach wyszły w morze.
      Broni sie Węgierska Górka ale o tym nikt nie wie.

      42 Pułk Piechoty 10 Armii Wehrmachtu zajmuje bez żadnego wystrzału Częstochowę
      „Jeszcze przypominam sobie dzień zajęcia Częstochowy. Tego dnia miasto było spokojne i nie było żadnych trudności z ludnością cywilną. Przy wkraczaniu do Częstochowy musieliśmy nawet rozładować nasze karabiny, aby przez jakiś oddany z roztargnienia strzał nie zdradzić naszego zbliżania się do miasta. Dopiero po obsadzeniu miasta ponownie załadowaliśmy karabiny. Podczas zajmowania miasta 3 września nie napotkaliśmy jakiegokolwiek polskiego oporu. Nie natknęliśmy się też na żadne polskie regularne jednostki wojskowe” (zeznanie świadka Maxa R., kapitana w stanie spoczynku, w 1939 r. prostego żołnierza, Archiwum Federalne w Ludwigsburgu).

      Generał Manstein wraz z gen. płk. von Runstedtem zwiedza klasztor i zostaje powitany przez przeora Norberta Motylkowskiego.

      Nagle pojawia się prasowa wstrząsająca wiadomość: Niemcy zbombardowali Jasną Górę! Źródłem sensacyjnej informacji jest Katolicka Agencja Prasowa z Watykanu na podstawie informacji z klasztoru w Częstochowie, która donosi o "wielkim wrażeniu, jakie wywołały wieści o zbombardowaniu przez Niemców sanktuarium Polski i świata katolickiego".

      Reakcja Niemców jest wyjątkowo spokojna: ależ to kompletna bzdura, o co nas się oskarża, wszystko kompletnie wyssane z palca.Częstochowa nie tylko nie była bombardowana a nawet ostrzelana tak z broni cięzkiej jak też lekkiej.
      Klasztor jest nietknięty, prosimy bardzo, możemy pokazać... neutralny dziennikarz Lochner potwierdza to w prasie USA,Francji,Anglii i całej Europie.
      Przeor klasztoru wydaje nawet odpowiedni dokument, w którym zaświadcza, że Jasna Góra nie została w jakikolwiek sposób poszkodowana. Głosy oburzenia milkną. Prowokacja propagandowa nie udaje się.

      Widoczny jest już wyraźny rozłam w naszej armii.Przeważają zwolennicy dwu nurtów.
      Jedni chcą uciekać za granicę.Drudzy chcą sie poddawać i iść do niewoli.
      Obie obcje realizuja swoje postanowienia bardzo szybko.Za szybko
      • Gość: pytamy Re: Uciekać czy iść do niewoli. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.09.13, 12:36
        A gdzie była matka Boska, jak zajmowali Częstochowę? Co ona w tym czasie robiła? Jak mogła tak nas zostawić na pastwę niemieckich katolików? Oni bez matki i zajęli miasto, tego nie mogę zrozumieć.
        • Gość: Historyk Wielka feta w Warszawie. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.09.13, 12:56
          A w Warszawie wielka feta pod ambasadami Francji i Anglii.
          Prawie festyn.Wszyscy się cieszą.Anglicy i Francuzi wypowiadają wojnę Niemcom.
          Ruszą z pomcą dla Polski 17 dni od wypowiedzenia wojny.
          Niestety wtedy już Polski nie ma.Wszyscy co mogli to uciekli zabierając ze sobą wszystko co stanowiło wartość.Naród wykorzystany jako bezwartościowy pozostal na miejscu na pastwę najeźdźców.
        • Gość: Beata Re: Uciekać czy iść do niewoli. IP: *.adsl.inetia.pl 18.09.14, 16:25
          Proscie a bedzie wam dane.Trzeba sie modlic o pomoc a nie nic nie robic a wymagac.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka