Dodaj do ulubionych

Pomoc państwa lottowiczom

IP: *.toya.net.pl 24.01.15, 23:37
Otóż chciałbym przedstawić moją sytuację analogiczną do sytuacji frankowiczów. Na dzisiejsze losowanie lotto, oczekując wymiernych korzyści, postawiłem znaczną sumę pieniędzy. Niestety moje liczby nie padły i pieniądze przepadły. Apeluję do innych, których owładnęła chęć zysku i nieskutecznie ostawiali wyniki gier hazardowych, abyśmy się zorganizowali w naszej trudnej sytuacji i manifestując zwrócili się do rządu o rekompensaty. Jest nas znacznie więcej niż frankowiczów, zatem i szanse na powodzenie w roku wyborczym mamy większe.
Obserwuj wątek
    • matigrypl Re: Pomoc państwa lottowiczom 25.01.15, 06:41
      Prawda jest taka że to państwo jest odpowiedzialne za to co się w nim dzieje. Jeśli państwo dopuściło nieuczciwy numer do funkcjonowania to nie tylko powinno ale musi "coś zrobić". Wiadomo było że pożyczka we frankach i jej wypłata w złotówkach jest nieuczciwa i stanowi przekręt stosowany przez banki! Prawdopodobnie Polacy jako wielcy naiwniacy dali się na to nabrać w największej ilości. Za komuny gdy wcielano do wojska na bramie wisiał napis; "witamy was" a za bramą; "mamy was". Podobnie jak z pożyczką we frankach.
      • Gość: lok Re: Pomoc państwa lottowiczom IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.01.15, 09:39
        te uważam, ze państwo jak dopuszcza do użytkowania tyle rzeczy to powinno za to płaci z tytułu szkód i strat, sprzedaje samochody? No przynajmniej je rejestruje to za wypadki płaci państwo, itp. itd , tylko jest jedno malutkie ale , tak naprawdę to nie państwo płaci za głupotę innych tylko my wszyscy i emeryci i bezrobotni i pracujący na etacie. W tej całej zadymie walutowej umyka jedno, otóż frankowicze brali te kredyty bo chcieli na nich zarobić tzn zapłacić mniej niż ci co brali złotówkowe i w pewnym momencie przez jakiś okres zarobili gdy oprocentowanie złotego w skali roku wynosiło 10-12% a franka 1,5-2%, wiec nie uważam, ze należy określać ich jako naiwnych tylko wyrachowanych i cwanych, którym noga się podwinęła a może silniejszy ich wyruch..
        • Gość: gosc Re: Pomoc państwa lottowiczom IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.01.15, 10:47
          Nie pisz głupot. A ty jak idziesz do sklepu na zakupy to kupujesz same drogie rzeczy czy wybierasz te tańsze? I nie mów, że kredytobiorca cokolwiek na tym zarabia, zarabia zawsze na kredytach BANK. Zarobić może, owszem ktoś kto wkłada kasę do banku i liczy na duże odsetki. Fakt, że ktoś musi wziąć kredyt świadczy o tym, że nie jest w dobrej sytuacji finansowej, a ty piszesz że taki ktoś zarabia. Problem tkwi w tym, że banki nie miały wcale franków, a udzielały w tej walucie kredytów. To oszustwo. A skoro państwo ma nadzór nad bankami winno taki proceder ukrócić. Niestety ale w tej sprawie nikt nic nie zrobił. Jeżeli ktoś w tej sprawie jest cwany i wyrachowany to BANKI.
          • Gość: A Re: Pomoc państwa lottowiczom IP: *.adsl.inetia.pl 25.01.15, 11:52
            Ja rozumiem, że ktoś kto wziął kredyt we frankach i dzisiaj po spłaceniu iluś tam rat ma do spłaty więcej niż wynosi wartość nieruchomości kupionych za pieniądze z kredytu szuka pomocy. Często też tacy ludzie tracą płynność finansową i istnieje niebezpieczeństwo, że wogóle przestaną spłacać kredyty i wtedy może być podobnie jak swego czasu w Hiszpanii czy USA. I uważam że należy rozważyć jak im pomóc. Ale do cholery, przecież nie widziałem aby tych ludzi ktoś prowadził do banku po kredyty pod lufami karabinów. Oni tam sami szli, prosili o udzielenie kredytów i mieli świadomość ryzyka kursowego które stało za niższym oprocentowaniem. Tym bardziej, że horyzont czasowy spłaty był bardzo bardzo długi. Więc domaganie się przez nich pomocy, żądanie wręcz określonych rozwiązań uważam za zwyczajną bezczelność i hucpę. Trochę więcej pokory.
            • Gość: gosc Re: Pomoc państwa lottowiczom IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.01.15, 16:45
              Zrozum, tu nie chodzi o to, żeby Państwo spłacało za kogoś kredyt. Tu chodzi o to, żeby zmusić banki do tego, żeby przestały działać jak lichwiarze. Jeżeli bank zaciągnął kredyt we frankach w banku szwajcarskim, żeby je nam pożyczyć i musi teraz spłacać ratami swoje zobowiązania, to zgadzam się, bank nie ma obowiązku tracić na tym. Ale tak nie było. Stworzono wirtualną kasę we frankach, banki ich nie pożyczyły ani nawet nie kupiły a klientom mówiono, że jest inaczej, że dostali w kredycie franki. To jest kłamstwo. Pod pozorem niższego oprocentowania kredytu banki liczyły na to, że kurs będzie się zmieniał i na tym skorzystają. Gdyby tak dokonać porównania spłaconych rat kredytu z udzielonym kredytem to może się okazać, że wielu kredytobiorców już dawno spłaciło kredyt i banki nie są na tym stratne. Wybacz, ale nie wiesz jak banki udzielały kredytów we frankach. Klient chcący je zaciągnąć polegał na banku, który zachęcał go do kredytu we franku. Twierdzono, że to najlepszy kredyt, a istotnym argumentem było niskie oprocentowanie. Nikt nie mówił o zagrożeniach kursowych. Czemu? Bo bank niestety ale działał tak, by mieć na tym interes i nie myślał o tym, by uwzględniać dobro klienta. A klient? Wierzył pracownikowi banku a podobno to instytucja zaufania publicznego. Nie każdy ponadto zna się na bankowości, docieka szczegółów, zwłaszcza gdy ma nóż na gardle i musi wziąć kredyt. Nie oceniaj więc wszystkich kredytobiorców jako cwaniaków. Czują się oszukani i do kogo mają się zwrócić o pomoc, jak nie do Państwa? A ty jak kupisz dany produkt, który okaże się niepełnowartościowy to co robisz? Zwalasz winę na siebie czy skarżysz producenta i odwiedzasz rzecznika praw konsumenta? Nie każdy zna się na bankowości, finansach. Myślę, że przynajmniej raz w życiu każdy z nas dał się oszukać ufając drugim. Idziesz do lekarza, dostajesz receptę, a czy słyszałeś kiedyś, że przepisany dla ciebie lek ma skutku uboczne? Lekarz zawsze informuje cię o tym? Nie! Dowiadujesz się o tym dopiero jak kupisz lek, jeżeli masz ochotę oczywiście poczytać ulotkę. Czy za zaufanie do banku, lekarzy, urzędników itp. mamy być potępiani? Pokaż mi, który z banków przedstawił klientowi plan spłaty kredytu uwzględniając podwyższony kurs franka o 20, 30, 50 ...%? Żaden. Bo to było dla nich niewygodne. Mieli przed sobą frajera to go pozyskali z korzyścią dla siebie. Problem nie tkwi w nas, ale w tych którzy nasz oszukują.
              • Gość: A Re: Pomoc państwa lottowiczom IP: *.adsl.inetia.pl 25.01.15, 18:07
                Nikt nie mówi że to państwo ma spłacać za kogoś kredyty. Ani tym bardziej aby umywało ręce i zachowywało się tak jakby problemu nie było. Zadłużonym należy jak najbardziej pomóc, jednak myślę że to sprawa bardziej skomplikowana i do jej rozwiązania faktycznie potrzeba skalpela a nie siekiery. A już na pewno rozwiązanie problemu nie może obciążać budżetu państwa. Doskonale wiem że każdy bank udzielając kredytu patrzy przede wszystkim na swój interes a nie klienta. Jak ktoś twierdzi inaczej to buja w obłokach. Ale nie wierzę w to że ktokolwiek zaciągając gigantyczne jak na polskie warunki zobowiązania na kilkadziesiąt lat nie był świadomy tego, że kurs franka może sie radykalnie zmienić. Z różnych przyczyn. To nie jest wiedza tajemna a kredyt na mieszkanie to nie jest chwilowa pożyczka 1000 zł w providencie. I spokojnie mogę założyć że 95% biorących kredyt o tym zagrożeniu wiedziało i akceptowało ryzyko. Nagrodą za to ryzyko było niższe oprocentowanie i niższe raty. I udawanie dzisiaj że było inaczej jest trochę niepoważne.
          • Gość: gonzales Re: Pomoc państwa lottowiczom IP: *.przemysl.hypnet.pl 25.01.15, 12:07
            Wg prawa stopa kredytu nie powinna przekraczać czterokrotności wysokości stopy kredytu lombardowego NBP, wszystko powyżej jest lichwą. Dzisiaj zaciągając kredyt konsumpcyjny w banku w sumie zapłacimy ok 30 % odsetek,bank liczy 12 % ale dodaje do kredytu mnóstwo innych opłat,typu ubezpieczenie,prowizja itd. Tak więc państwo w majestacie prawa firmuje lichwę . Może niech wszyscy mający kredyt teraz w roku wyborczym domagają się od rządu zwrotu tego co jest powyżej 12%. Może nawet rząd zwróci pieniądze i podwyższy wszystkim podatki np o 7% . Będziemy zadowoleni.

            Przede wszystkim zacznijmy się domagać egzekwowania istniejącego prawa.

            www.nbp.pl/home.aspx?f=/dzienne/stopy.htm
            www.wskazniki.pl/?doc_id=140009
            • Gość: zwykły człowiek Re: Pomoc państwa lottowiczom IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.01.15, 13:11
              Od kogo Ty "gonzales" chcesz się domagać egzekwowania prawa? Nie oglądasz programów interwencyjnych, kiedy włos się jeży na głowie i człowiek nie wierzy, że to się dzieje w Polsce a nie w kraju III świata?Kto chce i umie ogarnąć to co się dzieje i do czego to doprowadzi?
              • Gość: sprytny Re: Pomoc państwa lottowiczom IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.01.15, 13:13
                Kto tu pisze, ze banki są niedobre? Przecież dają KREDYTY 0% !!!Dlaczego ludzie nie brali tych kredytów tylko we frankach?Ja biorę tylko na 0%.No i kto tu jest winien?
              • Gość: gonzales Re: Pomoc państwa lottowiczom IP: *.przemysl.hypnet.pl 25.01.15, 13:46
                Społeczeństwo ma nie tylko prawo ale i obowiązek domagania się od państwa realizacji i egzekwowania ustanowionego prawa ,mającego służyć społeczeństwu i w jego obronie , przez odpowiednie organy państwa do tego powołane. Powinno to czynić w ramach protestu poprzez zgłaszane postulaty przez organizacje społeczne, poprzez listy z podpisami , poprzez protesty uliczne i na końcu poprzez zrobienie porządku z tymi co nie chcą służyć , co sprzeniewierzają się społeczeństwu.
                Jeśli społeczeństwo nie jest zdolne do egzekwowania swoich praw to przestaje być społeczeństwem i staje się głupim motłochem.
                • europatria Re: Pomoc państwa lottowiczom 25.01.15, 14:24
                  Rata kredytu we frankach wynosiła 1000 franków i nadal wynosi 1000 franków.
                  W czym jest problem ?
                  • matigrypl Re: Pomoc państwa lottowiczom 25.01.15, 18:44
                    Jak banki kreują kredyty ?

                    W Polsce, aby założyć bank, musisz mieć 5 milionów euro. Klienci korzystając z usług Twojego banku, zakładają konta długoterminowe. Powiedzmy, że po jakimś czasie ulokowali na nich 3 miliony euro.

                    Teraz masz w swoim banku fizycznych pieniędzy – 8 milionów euro. I na sumę takiej kwoty, możesz udzielić pożyczki firmom czy normalnym ludziom. Pożyczkę, czyli kwotę, którą realnie posiadasz. (Nie wspominam tutaj o rezerwie, jaką bank musi posiadać).

                    Czyli w tym przypadku bank może udzielić pożyczki na kwotę do 8 milionów euro. Jest to kwota z rachunków bankowych klientów plus własne pieniądze.

                    Ale to nie wszystko, teraz następuje najlepsza zabawa. Po co bank ma udzielać pożyczek, znacznie lepsze są kredyty.

                    Na podstawie zgromadzonych 8 milionów euro, bank może udzielić już nie pożyczki, a kredytu na sumę 96 milionów euro.

                    8 mln x 12 = 96 mln euro.

                    Wszystko dzieje się zgodnie ze wskaźnikiem bankowym 1:10 lub 1:12.

                    Zauważ, że bank udzielił kredytu 96 mln euro na podstawie 8 mln euro, które cały czas posiada. Oczywiście nic nie stoi na przeszkodzie, aby również 8 mln euro przeznaczył na oprocentowane pożyczki. Zgodnie z prawem bankowym, musi zostawić tylko rezerwę. Kredyty udziela na podstawie zapisów depozytów na kontach klientów, czyli nie na faktycznych, fizycznych pieniądzach, a na zapisach w systemie bankowym.

                    To jest biznes !

                    Kowalski musi codziennie pracować na spłatę kredytów, firmy muszą głowić się, by osiągać zyski, rząd musi ściągać kolejne podatki lub zaciągać kolejne kredyty, aby spłacać odsetki.

                    Bank natomiast, poprzez prosty mechanizm produkuje za darmo kredyty.

                    W USA banki mają jeszcze lepiej.

                    W USA wskaźnik ten wynosi 1:33-1:50. Na podstawie 8 milionów dolarów, bank może udzielić kredytów w wysokości 400 milionów dolarów.

                    W 1990 roku w USA, całkowite depozyty banków komercyjnych osiągnęły sumę około 3 bilionów dolarów, a ich rezerwy sięgały około 60 miliardów dolarów. To dawało stosunek depozytów do rezerw bankowych w wysokości 50/1. Banki amerykańskie posiadały gotówkę wystarczającą do wypłacenia swoim depozytariuszom w kwocie, dwóch centów za dolara.

                    Na przykładzie Kanady możemy uzmysłowić sobie, niesamowitą władzę banków w osiąganiu zysków z odsetek. Nie mają żadnych ograniczeń w tworzeniu kredytów z powietrza. Dowolną kwotę kredytu dopisują do systemu bankowego.

                    Kanadyjska Ustawa Bankowa, przyjęta 13 grudnia 1991 r. stwierdza, że rezerwa podstawowa w formie gotówki, jaką bank handlowy musi posiadać wynosi zero. Tak więc banki nie mają już żadnych ograniczeń w tworzeniu kredytów.

                    Dlaczego bank udziela kredytów na sumę, której nie posiada ?

                    Bo tak ustanowili bankowcy. Im większy bank, tym ma mniej ograniczeń. Niektóre banki do lewarowania używają nie tylko długoterminowych lokat, ale bieżących oszczędności. Inne w ogóle nie zważają na ten wskaźnik, tylko udzielają kredytów zgodnie z własną strategią.

                    Jest to zdecydowanie system mafijny, który ograbia nas – klientów banków. Banki kreują sobie pieniądze, wpisując sumy do komputera, a my musimy ciężko pracować, aby oddać kredyt wraz z odsetkami.

                    W wielu przypadkach ludzie tracą domy, zdrowie, a nawet życie w wyniku utraty majątków.

                    Jest to totalny wyzysk.

                    Dowolna kreacja pieniądza poprzez system bankowy daje finansjerze niesamowitą władzę. Mogą mnożyć, jaką chcą ilość kredytów, wpływać na koniunktury finansowe, szeroko opisywane w książkach ekonomicznych. Ekonomiści próbują wytłumaczyć społeczeństwu w formie prawdy ekonomicznej, każdy kryzys finansowy. Te bzdury ekonomiczne są akceptowane przez społeczeństwo. Marnuje się setki godzin pracy studentów, profesorów i naukowców na zbudowanie brył ekonomicznych i dopasowanie ich do kryzysów światowych.

                    A tak naprawdę, to polityka ekonomiczna polega na zrozumieniu zasad, które dowolnie według własnych korzyści stosuje finansjera. Zrozumienie działania finansjery, które prezentuje w tej książce, jest kluczem do przetrwania. Dzięki temu będziesz wiedział/wiedziała, kiedy inwestować, w co inwestować i jak nie zbankrutować.

                    Nie chcę tutaj powiedzieć, że wiedza o technikach sprzedaży czy o zarządzaniu firmą jest nieważna. Oczywiście, że jest bardzo ważna. Daje ona przewagę rynkową. W chwili zmniejszenia podaży pieniądza, kiedy nie przygotowałeś/przygotowałaś świadomie swojej firmy, to szczęście decyduje o Twoim bycie.

                    Natomiast, aby utrzymać się na rynku z dzisiejszą ekonomią, sama wiedza o zarządzaniu czy metodach pozyskiwania klientów, nie daje gwarancji przetrwania. Dopiero prawidłowe odczytywanie ruchów finansjery, znajomość prawdziwej ekonomii, plus wiedza o przedsiębiorczości, daje możliwość świadomie uzyskiwać i kontrolować dochody.
                    W jaki sposób banki kreują kredyty ?

                    Wyjaśnię teraz bardziej szczegółowo mechanizm kreacji kredytów dla osób, które są tym zainteresowane.

                    Gdy otwierasz w Polsce bank, musisz posiadać 5 milionów euro. Te pieniądze przechowujesz bezpiecznie na swoim koncie w NBP. Reklamujesz swój bank, klienci otwierają rachunki bankowe, więc masz dopływ pieniędzy.

                    Nie biorąc pod uwagę pieniędzy klientów banku, teoretycznie na podstawie posiadanych 5 milionów euro, możesz udzielać kredytów na kwotę 60 milionów euro przy zastosowaniu mnożnika 1:12.

                    5 x 12 = 60

                    Przykład:

                    Powiedzmy, że Wojtek dostał kredyt na kwotę 300 tysięcy złotych, spłacany przez 30 lat. Bank dopisał tę kwotę do systemu bankowego i „przelał” 300 tysięcy na konto Wojtka. Słowo „przelał” oznacza tylko i wyłącznie, wpisanie tej cyfry na Wojtka konto.

                    Wielu ludzi myśli, że jest to kwota 300 tysięcy złotówek w formie gotówki.

                    Nie.

                    To jest tak samo, jakbyś wpisał tę kwotę na swoje konto bankowe i kazał bankowi ją zaakceptować. Bank oczywiście nie zaakceptuje tej kwoty, ponieważ nie chroni Cię ustawa o Prawie Bankowym. Takie przekręty mogą robić tylko banki.

                    Pomyślisz: >>przecież Wojtek może wziąć walizkę, pójść do banku i wybrać 300 tysięcy udzielonego mu kredytu w formie banknotów <<.

                    Teoretycznie tak.

                    Tylko jaki bank zgodzi się na to ?

                    Praktycznie nikt nie wybiera takiej kwoty z banku, tylko przelewa w wypadku Wojtka, na konto firmy developerskiej, chcąc kupić dom.

                    Najczęściej dostajesz kredyt na określony cel, czyli na zakup domu i bank sam dokonuje takiej operacji.

                    Czyli co robi wtedy bank ?

                    „Przelewa” 300 tysięcy na konto developera. Polega to na wypisaniu tej sumy z Twojego konta, a dopisaniu jej w formie elektronicznej do konta firmy developerskiej.

                    Co robi właściciel firmy developerskiej ?

                    Rozmienia tę kwotę i przelewa część podwykonawcą. Jeżeli jest bogaty, to większą część sumy oszczędza. Czyli znowu w formie elektronicznej przelewa kwotę na rachunek inwestycyjny.

                    Zauważ, że większość operacji przepływu pieniądza, który Wojtek pożyczył, dokonuje się poprzez przepisanie danej kwoty z jednego konta na drugie.

                    W całym tym łańcuszku, zawsze ktoś wybierze jakiś ułamek przyznanego kredytu Wojtkowi. Dlatego banki tworzą rezerwę. W ekstremalnych sytuacjach, pożyczają pieniądze od NBP lub innych banków.
                    Banki wykorzystują Twoje pieniądze

                    Banki tworzą kredyty, które mają pokrycie w zakupionej nieruchomości czy w samochodzie. Następnie wpłacane raty kapitałowe zamieniane są w pieniądz realny.

                    Przykład:

                    Wojtek uzgodnił z bankiem, że będzie co miesiąc płacił 1 tysiąc raty kapitałowej i 800 złotych odsetek.

                    Bank realne pieniądze, które Wojtek płaci w kwocie 1 tysiąca raty kapitałowej, podmienia za fikcyjne. Spłacając ratę gotówką, bank zamienia pusty pieniądz w pieniądz realny. Pusty pieniądz przyznany jako kredyt zmniejszył się, a więc został wyeliminowany. Zatem wyeliminowanie pustego pieniądza, polega albo na jego znikaniu z rozrachunków, albo na zamianie pustego pieniądza w pieniądz realny. W obu przypadkach ilość pustego pieniądza w o
                    • matigrypl Re: Pomoc państwa lottowiczom 25.01.15, 18:47
                      Przykład:

                      Wojtek uzgodnił z bankiem, że będzie co miesiąc płacił 1 tysiąc raty kapitałowej i 800 złotych odsetek.

                      Bank realne pieniądze, które Wojtek płaci w kwocie 1 tysiąca raty kapitałowej, podmienia za fikcyjne. Spłacając ratę gotówką, bank zamienia pusty pieniądz w pieniądz realny. Pusty pieniądz przyznany jako kredyt zmniejszył się, a więc został wyeliminowany. Zatem wyeliminowanie pustego pieniądza, polega albo na jego znikaniu z rozrachunków, albo na zamianie pustego pieniądza w pieniądz realny. W obu przypadkach ilość pustego pieniądza w obiegu maleje.

                      Banki wykorzystują Wojtka do zamienienia fikcyjnych pieniędzy, które dostał w formie kredytu na prawdziwy pieniądz, który Wojtek ciężko zarabiał.

                      A co dzieje się z odsetkami od kredytu ?

                      Odsetki stanowią czysty zysk dla banku. Banki nie inwestując żadnych pieniędzy, poprzez wykreowane kredyty, zarabiają na każdym kliencie pieniądze, które im się nie należą. Kwota odsetek nie jest pokryta w żadnym pieniądzu. Ty musisz zarobić pieniądze na spłatę odsetek, których nie ma na rynku.

                      Czy ludzie nie bronią się przed tym mafijnym systemem ?

                      Nie, bo nie mają wiedzy. Najgorsze jest to, że za całym mafijnym procederem stoi prawo.

                      Ciekawym przypadkiem był wyrok sądu w USA, który został opisany w książce: „Zanim wyjdziemy na ulicę – Izabela Litwin i Joanna Carignan.”

                      Osoba, która wzięła kredyt na dom, zaskarżyła do amerykańskiego sądu bank, który udzielił jej kredyt. Dokładnie zaskarżyła umowę kredytową, którą podpisała z bankiem. Z umowy tej wynika, że bank posiada kwotę kredytu, którą przekazuje kredytobiorcy. Prawnie kredytodawca (bank) może przekazać rzecz, która faktycznie istnieje.

                      Tak jak pisałem wyżej, banki kreują kwoty kredytu, które pożyczają klientom.

                      Sędzia spytał się prezesa banku czy w momencie podpisywania umowy, bank posiadał kwotę przyznanego kredytu. Prezes odpowiedział, że nie, ponieważ kwota kredytu została wykreowana w momencie dokonywania zapisu księgowego. Sąd uznał umowę za nieważną, a osoba dostała za darmo dom.

                      Czy ten przykład będzie inspiracją dla ludzi ?

                      .
                      • Gość: pe Re: Pomoc państwa lottowiczom IP: *.toya.net.pl 25.01.15, 22:01
                        Bank ma prawo handlować walutą, tak jak klient ma prawo pożyczyć franki - co tu Państwo ma do tego. Wszystko jest w porządku pożyczyłeś 1 franka - oddaj 1 franka. Jak pożyczysz od sąsiada kilogram cukru a ten podrożeje to oddasz mu kilogram soli? Teraz oburzeni frankowicze zakładamy inną hipotetyczną sytuację - frank leci na łeb na szyję - co robicie? Idziecie do Państwa, że "nieuczciwie" zarobiliście nadwyżkę kupując dom za pół ceny i oddajecie to do budżetu, czy zacieracie rączki śmiejąc się z frajerów zaciągających kredyty w walucie, w której zarabiają. A dlaczego Państwo nie ma pomagać osobom, które straciły pieniądze w funduszach inwestycyjnych od początku kryzysu? Przecież zawsze zarabiały? Widziały gały co brały - trzeba było czytać umowy spekulanci - a teraz.... idźcie sprawdzić kurs.
                        • matigrypl Re: Pomoc państwa lottowiczom 26.01.15, 07:08
                          Lichwa,

                          1) przestępstwo uregulowane wg kodeksu karnego, polegające na wyzyskaniu przymusowego położenia innej osoby przez zawarcie umowy nakładającej na tę osobę obowiązek świadczenia rażąco niewspółmiernego w porównaniu ze świadczeniem wzajemnym.

                          2) pobieranie nadmiernych - niedozwolonych przez prawo - odsetek od pożyczek pieniężnych w transakcjach pomiędzy osobami fizycznymi. Przesłankami jej istnienia może być niedorozwój systemu bankowego, ostre ograniczenia w dostępie do kredytów bankowych oraz wykorzystywanie przymusowej sytuacji lub braku doświadczenia dłużników.

                          Lichwa pojawiła się już w starożytności, rozpowszechniła w średniowieczu, zwłaszcza na wsi. Przetrwała w większości krajów do II wojny światowej. Współcześnie występuje jeszcze w krajach słabo rozwiniętych gospodarczo. Zakazana przez prawo we wszystkich krajach.

                          spiritolibero.blog.interia.pl/?pack=8
                          A to link do przemyśleń ale nie dla młotów bo oni i tak wiedzą swoje!
                          • Gość: pe Re: Pomoc państwa lottowiczom IP: *.toya.net.pl 26.01.15, 12:01
                            Nadal nie wiem co lichwa ma do spekulacji na walucie.
                        • Gość: gosc Re: Pomoc państwa lottowiczom IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.01.15, 13:18
                          Nie opowiadaj bzdur. Kto zarobił na kredycie we frankach? Traktujesz tak wszystkich, którzy kupili coś po niższej cenie? Przecież mogli kupić dwa razy drożej, a kupili taniej. I co w tym złego? To spekulacja? Według definicji spekulacja to przeprowadzanie ryzykownych transakcji obliczonych na szybki, duży zysk. Kto ma zysk na kredycie we franku? Klient banku czy bank?
                          To że ktoś kupił tańszy produkt zamiast droższego to w rzeczywistości komu zaszkodził? Czy nie tym, którzy sprzedawali drożej? Którzy liczyli na duży zysk? Niestety, ale okazało się, że ten tani kredyt wmawiany klientom banku okazał się najdroższy. Tylko, że klientom banku ktoś jednak zapomniał powiedzieć na czym polega ryzyko otrzymania takiego kredytu. I tu jest problem. Nie porównuj kredytobiorcy frankowicza z klientem salonu gier czy zakładu bukmacherskiego. Bo to jest nadużycie.
                          • Gość: gosc Re: Pomoc państwa lottowiczom IP: 185.18.135.* 26.01.15, 14:04
                            a tak się frankowicze ciągle śmiali z kredytów w złotówkach, że ci co maja kredyt w złotówkach to sa frajerzy, bo przepłacają! no i macie co macie! teraz to my sie z was śmiejemy! A ja starciłem na giełdzie, ludzie piszmy prośbe o pomoc do rządu bo milony udziałowców starciło na akcjach, pomocy!
                            • matigrypl Re: Pomoc państwa lottowiczom 26.01.15, 15:19
                              Lichwa

                              Lichwa – forma wyzysku dłużnika przez wierzyciela, charakterystyczna dla niekapitalistycznej i kapitalistycznej gospodarki pieniężnej, polegająca na pobieraniu wygórowanego oprocentowania za pożyczone pieniądze[1].

                              Znana była w starożytności i w Polsce od wczesnego średniowiecza. Potępiana w ciągu wieków przez Kościół[2], występował przeciw niej m.in. Bazyli Wielki, Ambroży z Mediolanu[3], Tomasz z Akwinu i inni. Lichwę potępia także islam[4] i Tora[5].

                              W wielu systemach prawnych lichwa jest zakazana, zaś wysokość odsetek maksymalnych określona ustawowo.
                              Regulacje prawne w Polsce

                              W Polsce wysokość odsetek maksymalnych określona jest w art. 359 § 21 ustawy z dnia 23 kwietnia 1964 r. – Kodeks cywilny (Dz. U. z 2014 r. Nr , poz. 121) do czterokrotności stopy kredytu lombardowego Narodowego Banku Polskiego. Jednak instytucje finansowe mogą legalnie zawyżać koszty pożyczek i kredytów poprzez obciążanie klienta dodatkowymi kosztami pozaodsetkowymi, np. prowizją przygotowawczą, marżą lub opłatą za ustanowienie zabezpieczenia. Niekiedy koszty te mogą spowodować, że stopa rzeczywista pożyczki znacznie przekroczy czterokrotność stopy lombardowej NBP, co jest szczególnie często spotykane w ofertach instytucji parabankowych przy udzielaniu tzw. „chwilówek”.


                              To specjalnie dla młota pe i innych niekumatych. A tak z litości pe; to radzę ci żebyś zmienił tą przyciasną czapeczkę albo myckę!!!
                            • Gość: gosc Re: Pomoc państwa lottowiczom IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.01.15, 21:40
                              Nie uogólniaj człowieku. Nie każdy brał kredyt we frankach by się z kogoś śmiać. Brał, bo to była wtedy najlepsza i najbardziej korzystna oferta a bank niestety, ale ukrywał niektóre fakty by nie spłoszyć klienta. Nie wszyscy korzystają z giełdy i liczą na zyski z hazardu. Kredyt winien mieć jasne zasady. Należy wiedzieć ile pożyczasz i jakie są tego koszty. Niestety, ale o kosztach banki nie miały zamiaru mówić. A ty jak grasz na giełdzie to z góry wiesz, że możesz stracić ale i zyskać. Co do tego ma kredyt? Czy, jak masz problem z brakiem funduszy to idziesz najpierw na giełdę czy do banku? Rozróżnij człowieku, że to dwie różne i odległe sprawy. Hazard i pomoc finansowa to nie to samo.
                          • Gość: pe Re: Pomoc państwa lottowiczom IP: *.toya.net.pl 26.01.15, 16:22
                            O właśnie o to chodzi - dlaczego mieli kupić drożej jak większość kredytobiorców, a kupili taniej? i tu jest sedno sprawy - bo kupili taniej, ale kupili drożej - bo na cenę kredytu walutowego nie patrzy się przy zaciąganiu a po spłaceniu. Myślisz, że gdyby nie ryzyko kursowe to ktoś pożyczałby w złotych? Po drugie nie wierzę, że jakikolwiek bank sprzedałby kredyt walutowy nie informując o ryzyku kursowym, a jeżeli nawet pracownik nie powiedział to przeczytajcie podpisane umowy - te z Waszymi podpisami.
                            • matigrypl Re: Pomoc państwa lottowiczom 26.01.15, 17:32
                              Nie,bo kupili taniej, ale kupili drożej ale zostali wciągnięci w pułapkę!!!

                              To jest tak jak z banderowcami; do pewnej wsi wkroczyli banderowcy i zostali serdecznie przyjęci przez Polaków, którym oświadczyli że dla ich dobra muszą ich związać by szwaby nic nie podejrzewały. Gdy już ich związano to wtedy zaczął się bohaterski proceder banderowski i wymordowano ich okrutnie co do jednego. To są te same metody! Ciekawe je pochwalasz?
                              • Gość: hehe Re: Pomoc państwa lottowiczom IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.01.15, 06:24
                                czytam te twoje wyklejanki w tym wątku i widzę, ze kumasz zero bazy :) z ekonomii , podpisujecie umowy a później płacz, ze oszukali:) sami się oszukujecie udając ,ze się na czymś znacie. w krajach normalnych przed podpisaniem czegokolwiek co nakłada zobowiązanie zasięga się porady specjalistów, tylko to kosztuje a u nas naród oszczędny, a co z tego wynika to przypomnijcie sobie szereg przysłów co to są podobno mądrością:)
                                • matigrypl Re: Pomoc państwa lottowiczom 27.01.15, 06:56
                                  To w takim razie wytłumacz mi czy ci co podpisywali inne umowy nie kierowali się wyrachowaniem. Przecież też i im można zarzucić że uznali iż umowa we frankach na dłuższą metę się nie opłaca. Tak naprawdę umowa z bankiem dzisiaj to beznadziejnie wielkie ryzyko jeśli się uwzględni przepisy o bankowości. A te porady od specjalistów można o kant doopy rozbić gdy na każdej umowie jest paragrafik pisany miniliterkami o możliwości zmiany umowy przez bank. Prawdą jest że klienci banków w sposób niebywale chamski zgodnie z kulturą bankowości są nabijani w butelkę i lichwiarsko wykorzystywani.

                                  Muszę nadmienić że raz tylko skorzystałem przy zakupach gdzie zapewniano mnie o zerowych procentach a do domu przyszło 23%. Od tego czasu wiem z jakim chamstwem mam do czynienia i nie mam nawet "konta bankowego".

                                  A jak wam się podoba sztuczka z zaznajamianiem z umową? Ty siedzisz za stołem a za tobą wielu chętnych, gdy ty dostajesz plik papierów zapisanych maczkiem i masz się z nimi zapoznać. Nie chcąc wyjść na leszcza podpisujesz w ciemno. Bo to jest podejście czysto manipulacyjne opisane w wielu podręcznikach z zakresu psychologii. Teoria i praktyka to dwa bieguny. Teoretycznie istnieje taka możliwość a praktycznie... Gdyby jednak mimo wszystko każdy klient chciał się zapoznawać i nie patrzył na kolejkę to zawierano by jedną, góra dwie umowy na dzień. Wtedy banki z obawy przed bankructwem na pewno by zmieniły sposób zawierania umowy. Po prostu umowy rozpowszechniano by tak samo jak ulotki zachęcające do kupna jakiegoś chińskiego badziewia. Komentowano by je w necie i wszystko było by jasne.
                                  • Gość: gość Re: Pomoc państwa lottowiczom IP: *.adsl.inetia.pl 27.01.15, 07:07
                                    Chciwość. Po co płacić ratę 1600 za kredyt w złotówkach, jak mogę 1200 we frankach. Frajerzy nich przepłacają, ja jestem sprytniejszy i zapłacę mniej. A jak się odmieni to podniosę raban że mnie oszukali, że przecież ja nie wiedziałem a pani w Banku nie uprzedziła.
                                    • matigrypl Re: Pomoc państwa lottowiczom 27.01.15, 09:43
                                      Czy ty jesteś katarynką czy to są instrukcje peło? Powtarzam ci jeszcze raz że banki nigdy i nie do końca działają w sposób powszechnie uważany za moralne, uczciwe i zgodne z obowiązującym prawem! Pamiętaj że naiwnych nie sieją bo oni po prostu są. Trzeba mieć niezwykle prymitywne myślenie żeby twierdzić że banki nie wykorzystają żadnego sposobu by wrobić w konia jakiegokolwiek petenta. Wykorzystuje tu się wrodzone cechy człowieka; jego pazerność, naiwność i przymus okolicznościowy. Wyobraź sobie /jeśli to możliwe/ że nagle zostaje pozbawionych mieszkań pięćset tys. rodzin z powodu niemożliwości spłaty rat. Czy dalej będziesz twierdzić że państwo ma ich olać?
                                      • matigrypl Re: Pomoc państwa lottowiczom 27.01.15, 11:31
                                        Dzisiaj podano w wiadomościach; banki pobierały opłatę manipulacyjną zapominając dodać że przepada gdy bank odstąpi od dalszej umowy! Wg. niektórych sługusów tego ustroju, wpłacający opłatę są sami sobie winni? Dodam ze tak naciągnięto masę pazernych i chytrych pobieraczy.
                                        • Gość: gość Re: Pomoc państwa lottowiczom IP: *.static.ip.netia.com.pl 27.01.15, 15:07
                                          pysio: po pierwsze nie banki, tylko parabanki, instytucje finansowe nie mające licencji na działalność bankową. Jak ktoś tam idzie i pcha im w ręce pieniądze to czemu się potem dziwi?
                                          po drugie, banki to nie są instytucje charytatywne, to neisą instytucje zaufania publicznego (niestety) bank to pazerna kapitalistyczna firma nastawiona na maksymalny zysk. Jej celem jedynym jest zarabianie jak największej ilości pieniędzy a nie świadczenie usług czy wspomaganie obywateli w potrzebie. Warto o tym pamiętać. Czasy gdy honorowy Żyd prowadził przed wojną bank i raczej by sobie w łeb strzelił niż klienta oszukał już odeszły. Dzisiaj trzeba wszystkie bankowe umowy trzy razy sprawdzać.
                              • Gość: pe Re: Pomoc państwa lottowiczom IP: *.toya.net.pl 27.01.15, 17:02
                                Już kumam, jesteś bohaterem i męczennikiem narodu bo masz kredyt we frankach i mamy Cię na rękach nosić! A Twoje porównanie kredytu do banderowców świadczy o skrajnym rozchwianiu emocjonalnym i zbliżającym się załamaniu nerwowym.
                                • matigrypl Re: Pomoc państwa lottowiczom 27.01.15, 18:14
                                  Cześć pe! Nie wiem co oznacza to "pe" ale wiem że na szkołę cegiełką się rzucało! Przecież kilka postów wyżej, wyraźnie napisałem że z bankami tak jak z banderowcami mam zero styczności!!!! A banki w obecnej formie uważam za jedne z najwredniejszych instytucji na świecie. Na równi z nacjonalizmem, banderyzmem i peło!
                                  Nie trzymaj się tak kurczowo wysyłanych ci instrukcji i podumaj trochu to naprawdę nie boli!
                                  • Gość: pe Re: Pomoc państwa lottowiczom IP: *.toya.net.pl 27.01.15, 23:02
                                    Tak się składa, że nikt mi instrukcji nie wydaje bo jestem na swoim, chyba mnie z kimś pomyliłeś - to nie ja z Wami nawalałem kamieniami. Przeczytaj ze zrozumieniem swojego posta - na forum przemyśl bandera zawsze wraca gdy kończą się argumenty. Chodzi mi o to, że mam świadomość obowiązujących przepisów, rekomendacji i przede wszystkim praw. Frankowicze domagają się pomocy od Państwa - tzn kogo? Rządu, premiera, drukarni PLN-ów? Nie od nas wszystkich, od Ciebie też. Płacę podatki i mam niejeden kredyt. Zaciągając kredyty wiedziałem , że w obcej walucie zapłacę mniej, ale ryzykuje - więc zaciągałem w złotych. Gdybym zaciągnął we frankach, dzisiaj miałbym pretensje tylko do siebie. Konstytucja gwarantuje nam równość wobec prawa, więc w przypadku pomocy frankowiczom dużo złotowiczów obojętnych nie pozostanie - w tym ja. Cytując klasyka - chcieliście kapitalizm macie kapitalizm. To jest chory kraj, ktoś zawiera umowy z których nie jest w stanie się wywiązać - pretensje; nie opłaca się wydobywać węgla - pretensje. Czy kiedy mi zacznie brakować klientów mam zapalić oponę na rynku i żądać pomocy? Ludzie obudźcie się - Państwo to My a nie Oni.
                                    • Gość: gosc Re: Pomoc państwa lottowiczom IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.01.15, 10:07
                                      Czyli uważasz, że jak bank oszukuje klientów to nie jest to sprawa Państwa tylko klientów? Jak cię ktoś okrada to niech o to się martwi poszkodowany a nie Państwo. Owszem, trzeba zachować zasadę przezorności, ale jak okrada cię instytucja zaufania publicznego, to obywatele mają mieć pretensję tylko do siebie, tak? A co na to prawo tego kraju i jej organy, które stoją na jego straży? No tak, ten kraj nie istnieje, to jest niby państwo sterowane przez przyjaciół z UE i USA.
                                      • Gość: gość Re: Pomoc państwa lottowiczom IP: *.static.ip.netia.com.pl 28.01.15, 11:09
                                        Ach to Banki was okradły, a nie własna chciwość. Skoro Banki okradły to wystarczy podać sprawę do prokuratury, albo jeszcze lepiej z oskarżenia prywatnego skarżyć, wygraną macie jak banku :)
                                        Ludzie socjalizm się skończył!
                                        • Gość: gosc Re: Pomoc państwa lottowiczom IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.01.15, 12:00
                                          A jak nazwiesz wciskanie kredytów nie informując klienta o negatywnych skutkach? Chciwość powiadasz? Co ty wiesz człowieku o kredytobiorcach. O jakiej ty chciwości piszesz? Tak możesz mówić o tych, co grają w totolotka, stawiają zakłady, liczą na zysk tanim kosztem, to się zgadzam. Każdy według ciebie, kto pożycza pieniądze jest chciwcem? Stuknij się człowieku w czoło. Jeżeli uważasz, że wybór towaru z niższą ceną jest oznaką chciwości, to weź jeszcze raz udaj się do szkoły i poczytaj co to chciwość, bo pleciesz bzdury. Wiesz przynajmniej na co ci kredytobiorcy brali kredyty? Na opłaty za totolotek? A może poszli do zakładu bukmacherskiego i tam zostawili kasę? Kupno mieszkania, drogi zabieg medyczny, sfinansowanie studiów dziecka to ma być przejaw chciwości? Szkoda mi słów na takich ignorantów.
                                          • Gość: pe Re: Pomoc państwa lottowiczom IP: *.toya.net.pl 28.01.15, 13:51
                                            Co z tego, że na zakup mieszkania? Mieszkanie się należy? Zaciągali zobowiązania na własne potrzeby i teraz je spłacają. Jeżeli w umowie nie zostałeś poinformowany o ryzyku kursowym i konsekwencjach idź do sądu a umowa zostanie unieważniona. Jeżeli jest inaczej to na przyszłość czytaj co podpisujesz. A bank nie jest instytucją zaufania publicznego działającą charytatywnie, tylko komercyjnym usługodawcą - nastawionym na zysk.
                                            • Gość: koto Re: Pomoc państwa lottowiczom IP: *.toya.net.pl 28.01.15, 21:25
                                              Myślę że każdy z Was ma po części rację. Ja również mam kredyt we frankach i nie oczekuję aby Państwo płaciło za moje zobowiązania.
                                              Jednak jak obserwuję zachowanie się kursu tej waluty od 2006 nie wygląda ono ani logicznie ani ekonomicznie lecz czuć na odległość działania polegające na "wykołowaniu" kredytowiczów z całej Europy.
                                              Nie widzę racjonalnego uzasadnienia aby ta waluta była mocniejsza od dolara USA.
                                              Moim zdaniem jest to skok na kasę, z którym poradziły sobie Węgry i kraje bałkańskie a u nas koalicja markuje ruchy pozorne.
                                          • Gość: gość Re: Pomoc państwa lottowiczom IP: *.static.ip.netia.com.pl 28.01.15, 14:03
                                            Po pierwsze "wcisnąć" to Ci lekarz może czopek na zatwardzenie, a wzięcie kredytu, zwłaszcza takiego na wiele lat i sporą kwotę to poważna decyzja. Brałem kilkanaście lat temu kredyt i sam się zastanawiałem długo czy PLN czy CHF. Za CHF przemawiała niska rata, ale z ryzykiem że będzie wyższa w przyszłości. Za PLN spokój że nie wzrośnie, ale za to na starcie o kilkaset złotych więcej. Dlatego piszę że chodzi o chciwość, kto się połakomił na niższą ratę ryzykował, teraz kiedy rynek się odmienił to ryzyko właśnie się ujawniło.
                                            A teraz przykład z innej beczki, parówki w biedronce, są takie po 6 złotych za kilogram, i są takie po 26. Biedronka nie musi pisać na tych tańszych - uwaga zrobione z byle czego w najtańszy sposób- żebyś wiedział że jedząc je ryzykujesz niestrawność.
                                            Podobnie kredytem, gdyby nie było minusów branie w CHF to po co byłyby inne? Kazdy sam decydował na co ma ochotę, i niewierz propagandzie że w CHF brali biedni ludzie na studia dla dziecka. Większość tych kredytów poszła na nowe mieszkania i domy, od developerów i wcale nie te najtańsze. Na zabieg medyczny ani studia nie dostaniesz kredytu w CHF, nie wiem skąd te bzdury. Znam osobiście kogoś kto ze CHF kupił mieszkanie w Warszawie, na wynajem, przeliczył sobie że mu czynsz wystarczy na ratę i jeszcze zostanie. Mam mu się teraz dokładać bo biznes nie wypalił? Bo jak będziemy "ratować" frankowiczów to znaczy że się całe społeczeństwo dokłada, podobnie jak na górników.
                                            • matigrypl Re: Pomoc państwa lottowiczom 28.01.15, 15:48
                                              Ale ty jesteś tępy technokrata! Czy ty wiesz co to empatia, pomóc w nieszczęściu? Jestem pewny że jesteś typem który by tonącemu ręki nie podał! Czy nie widzisz że nawet mendy z peło uważają że trzeba jakoś ratować ludzi w nieszczęściu? Ta bezwzględność i pewność o swoich racjach przypomina nomen omen banderowców których ulubionym zajęciem było wbijanie noża w plecy. Zresztą użyty przez ciebie,pe, zwrot; że są sobie sami winni jako żywo przypomina banderowców którzy w ten sposób usprawiedliwiali na FP ludobójstwo na Wołyniu. Ludzie wpadają w nieszczęścia z różnych powodów a twoja postawa to zwykłe skoorwysyństwo!!!
                                              • matigrypl Re: Pomoc państwa lottowiczom 28.01.15, 17:18
                                                Bez serc, bez ducha, to szkieletów ludy;

                                                Młodości! dodaj mi skrzydła!

                                                Niech nad martwym wzlecę światem

                                                W rajską dziedzinę ułudy:

                                                Kędy zapał tworzy cudy,

                                                Nowości potrząsa kwiatem

                                                I obleka w nadziei złote malowidła.



                                                Niechaj, kogo wiek zamroczy,

                                                Chyląc ku ziemi poradlone czoło,

                                                Takie widzi świata koło,

                                                Jakie tępymi zakreśla oczy.

                                                Młodości! ty nad poziomy

                                                Wylatuj, a okiem słońca

                                                Ludzkości całe ogromy

                                                Przeniknij z końca do końca.



                                                Patrz na dół - kędy wieczna mgła zaciemia

                                                Obszar gnuśności zalany odmętem;

                                                To ziemia!

                                                Patrz. jak nad jej wody trupie

                                                Wzbił się jakiś płaz w skorupie.

                                                Sam sobie sterem, żeglarzem, okrętem;

                                                Goniąc za żywiołkami drobniejszego płazu,

                                                To się wzbija, to w głąb wali;

                                                Nie lgnie do niego fala, ani on do fali;

                                                A wtem jak bańka prysnął o szmat głazu.

                                                Nikt nie znał jego życia, nie zna jego zguby:

                                                To samoluby!



                                                Młodości! tobie nektar żywota

                                                Natenczas słodki, gdy z innymi dzielę:

                                                Serca niebieskie poi wesele,

                                                Kiedy je razem nić powiąże złota.

                                                Razem, młodzi przyjaciele!...

                                                W szczęściu wszystkiego są wszystkich cele;

                                                Jednością silni, rozumni szałem,

                                                Razem, młodzi przyjaciele!...

                                                I ten szczęśliwy, kto padł wśród zawodu,

                                                Jeżeli poległym ciałem

                                                Dał innym szczebel do sławy grodu.

                                                Razem, młodzi przyjaciele!...

                                                Choć droga stroma i śliska,

                                                Gwałt i słabość bronią wchodu:

                                                Gwałt niech się gwałtem odciska,

                                                A ze słabością łamać uczmy się za młodu!



                                                Dzieckiem w kolebce kto łeb urwał Hydrze,

                                                Ten młody zdusi Centaury,

                                                Piekłu ofiarę wydrze,

                                                Do nieba pójdzie po laury.

                                                Tam sięgaj, gdzie wzrok nie sięga;

                                                Łam, czego rozum nie złamie:

                                                Młodości! orla twych lotów potęga,

                                                Jako piorun twoje ramię.



                                                Hej! ramię do ramienia! spólnymi łańcuchy

                                                Opaszmy ziemskie kolisko!

                                                Zestrzelmy myśli w jedno ognisko

                                                I w jedno ognisko duchy!...

                                                Dalej, bryło, z posad świata!

                                                Nowymi cię pchniemy tory,

                                                Aż opleśniałej zbywszy się kory,

                                                Zielone przypomnisz lata.



                                                A jako w krajach zamętu i nocy,

                                                Skłóconych żywiołów waśnią,

                                                Jednym "stań się" z bożej mocy

                                                Świat rzeczy stanął na zrębie;

                                                Szumią wichry, cieką głębie,

                                                A gwiazdy błękit rozjaśnią -



                                                W krajach ludzkości jeszcze noc głucha:

                                                Żywioły chęci jeszcze są w wojnie;

                                                Oto miłość ogniem zionie,

                                                Wyjdzie z zamętu świat ducha:

                                                Młodość go pocznie na swoim łonie,

                                                A przyjaźń w wieczne skojarzy spojnie.



                                                Pryskają nieczułe lody

                                                I przesądy światło ćmiące;

                                                Witaj, jutrzenko swobody,

                                                Zbawienia za tobą słońce!
                                              • Gość: Pe Re: Pomoc państwa lottowiczom IP: *.toya.net.pl 28.01.15, 17:44
                                                i znowu, brak argumentów, obrażanie i bandera. Empatia? Bo ktoś płaci wyższą ratę? Nie oszukujmy się, to nie jest problem ludzi żyjących w ubóstwie. Na kredyt we frankach zdolność liczona była z zapasem, więc nie pierdziel o empatii. Z jakiegoś powodu jest tych kredytów tylko 700tys - większość pewnie w Warszawie i dużych miastach.
                                                • Gość: gość Re: Pomoc państwa lottowiczom IP: *.adsl.inetia.pl 28.01.15, 20:28
                                                  i jeszcze jedna sprawa, część frankowiczów domaga się możliwości przewalutowania po kursie z grudnia. Ale dlaczego sami tego nie zrobili w grudniu? Mogli, w każdej chwili mogą przewalutować. Część, większość już to dawno zrobiła. Ale to oznacza przyznanie się do tego że się popełniło błąd. Uparciuszki tego nie robiły przy kursie 3 ani 3.50, licząc że się karta odwróci. Zrobiło się 4.20 i nagle zaczeło boleć.
                                                  I jeszcze jedno Pysiu, nieszczęście to jest choroba albo wypadek losowy, i ja akurat staram się pomagać w miarę możliwości. znajomym a czasem nawet nieznajomym. I nie musi mi nikt tłumaczyć co to empatia.Nietrafiona decyzja finansowa to indywidualna sprawa każdego. Niech walczą o swoje, jeśli mają racje to wygrają z bankami w sądzie, ale wara od publicznych pieniędzy.
                                                  I ostatnia sprawa, mieszanie ofiar Wołynia do bieżącej polityki i wycieranie sobie nimi gęby za każdym razie kiedy jest wygodnie, czy to przy wyborach lokalnych czy sprawie podatków to już jest szambo moralne.
                                                  • matigrypl Re: Pomoc państwa lottowiczom 29.01.15, 05:57
                                                    To porównanie z banderowcami samo się narzuca. Ta sama bezwzględność. Te same argumenty u moich adwersarzy. I ta sama radość zgodna z dekalogiem ukraińskiego nacjonalisty że dostali w kość. Jeśli nie wystarczy to innych porównań jest masa.

                                                    Co do bezpieczeństwa walutowego to zapewniano że jest na wysokości 20% a nie setek.

                                                    Jeśli tak strasznie ci zależy na publicznych pieniądzach to wiedz że jest multum instytucji istniejących za PUBLICZNE PIENIĄDZE które mają nie dopuszczać do takich sytuacji!

                                                    Ja nie jestem finansistą ale człowiekiem który nie dobija leżącego!!! Dyskutuję o stronie moralnej jaka jest wynikiem tej sytuacji i dziwię się ile trzeba mieć wredności by triumfalnie znęcać się psychicznie nad tymi co znaleźli się w dołku. To jest po prostu ohydne i nieludzkie! Są na tym świecie ludzie którzy potrafią tak jak banderowcy to robić i mieć z tego sadystyczną uciechę.
                                                  • Gość: gość Re: Pomoc państwa lottowiczom IP: *.static.ip.netia.com.pl 29.01.15, 08:48
                                                    To nie jest żadna radość z czyjegoś nieszczęścia, ani triumfalne znęcanie się. Widzisz to tylko ty, może dlatego że sam w sobie masz takie emocje. A łączenie tego z wydarzeniami sprzed 70 lat to już raczej sprawa dla psychiatry. I świństwo wobec ludzi których rodziny straciły wszystko bo musiały uciekać przed UPA.

                                                    Ja tylko stwierdzam że było z góry wiadomo że ryzyko jest, i nie żadne 20% tylko niegraniczone. Nikt nie da żadnej gwarancji jaki będzie kurs jakiekolwiek waluty za rok. Ludzie na to poszli, teraz się okazuje że to była błędna decyzja. Państow powinno im pomagaćnegocjować z bankami, są zresztą proste rozwiązania, wydłużanie okresu spłaty, stosowanie ujemnej stopy bazowej, rezygnacja ze spreadu, wiele można zrobić żeby im ułatwić wyjście z kłopotów. Ale mieszanie do tego całego społeczeństwa jest po prostu nieuczciwe.
                                                    I zrozum człowieku że twój socjalizm się skończył, nie ma już Partii która zapewni szczęśliwość wszystkim. Masz wolność, możesz podejmować decyzje dobre lub złe, jeśli złe to na tym stracisz. Państwo ma pilnować zasad fair play, i ratować tych w naprawdę dramatycznej sytuacji, a nie uszczęśliwiać wszystkich, nawet tych który bank chce zabrać segment w Aninie bo brakuje na ratę we franku.
                                                  • Gość: gosc Re: Pomoc państwa lottowiczom IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.01.15, 09:19
                                                    Ja też nie popieram wspierania cwaniaków przez społeczeństwo, a tak niestety jest w tym świecie. Wystarczy sięgnąć do świata polityki. Nasze podatki idą m.in. na wspieranie bandy darmozjadów, którzy już dawno przekroczyli wszelkie granice moralne i doją ten naród ile wlezie. Wkurza mnie jednak jednoznaczna ocena frankowiczów, jacy to chciwi, pazerni i jeszcze chcą by ktoś ponosił za nich odpowiedzialność. Tak nie jest. Nie każdy frankowicz to cwaniak, który chciał zarobić i nie każdy frankowicz oczekuje, że teraz Państwo spłaci za niego długi. Skoro teraz dopiero wychodzą na jaw nieprawidłowości przy zawieraniu umów (było już wiele wygranych spraw sądowych przeciwko takiej formie udzielania kredytów, w Polsce na razie jedna), to każdy pokrzywdzony ma prawo oczekiwać od Państwa nie KASY!!!!! ale rozwiązania problemu systemowego, tak jak to zrobiono już w innych krajach. Jeżeli ktoś tego nie rozumie, to przepraszam ale nie będę więcej rozmawiał, nie będę się kopał z koniem.
                                                    Poczytajcie sobie ten artykuł - wiadomosci.wp.pl/kat,36474,title,Lukasz-Warzecha-dla-WPPL-bank-to-nie-kasyno,wid,17200495,wiadomosc.html?ticaid=1143f2
                                                    Może czegoś się więcej dowiecie zamiast jedynie krytykować drugich.
                                                  • Gość: gość Re: Pomoc państwa lottowiczom IP: *.static.ip.netia.com.pl 29.01.15, 10:11
                                                    sorry ale jak widzę w linku nazwisko Warzęchy to dalej nie czytam. Od kiedy on jest specjalistą od banków?
    • Gość: POlski Dziad Re: Pomoc państwa lottowiczom IP: *.toya.net.pl 29.01.15, 09:12
      ... a ja w takiej sytuacji też się domagam pomocy od państwa - nie brałem żadnych kredytów i nie posiadam żadnego segmentu nie tylko w Aninie ale też nigdzie ale mało zarabiam i mam na utrzymaniu bezrobotną żonę i dwójkę małych dzieci - ciężko jest mi związać koniec z końcem - DOMAGAM SIĘ POMOCY OD PAŃSTWA!!!
      • matigrypl Re: Pomoc państwa lottowiczom 29.01.15, 10:32
        Jak zwykle każdy wredzio tak i ty gościu jesteś tak zdesperowany aby udowodnić swoje racje że krzyczysz na cały świat - jestem gnojkiem!!!
        A ta uwaga o mojej niby skłonności do komuchów tylko dlatego że chciałbym pomóc w nieszczęściu innym to już kwiatuszek z banderowskiej propagandy. Tak samo jak głosicie o ruskach że każda pozytywna uwaga o nich świadczy też o rusofilii?

        Tak z ciekawości zapytam; gdzie ja napisałem że to państwo z naszych podatków ma płacić raty za frankowiczów??? Ciągle piszę że ma pomóc ale to nie znaczy że ma płacić za nich! Jest wiele wiele sposobów ale banderowski propagandysta wie swoje i już!

        Powodzenia i wytrwałości w dalszym propagowaniu banderowskiego punktu widzenia. Niech świat się dowie jacy jesteście. Grabież to jedno z podstawowych zajęć banderowców dlatego też grabież i oszustwo banków wydaje się wam normalnością?
        • Gość: gość Re: Pomoc państwa lottowiczom IP: *.static.ip.netia.com.pl 29.01.15, 10:48
          dobra, wygrałeś, poddaje się. Nic nie rozumiesz z tego co się do ciebie pisze i żyjesz w jakimś dziwnym świecie gdzie każdy kto nie popiera aktualne linii Pysie to banderowiec. Znamienne zresztą jak używasz liczby mnogiej. Ja Pysio vs. cały świat banderowców. Zadbaj o zdrowie fizyczne, częste spacery.
          • matigrypl Re: Pomoc państwa lottowiczom 29.01.15, 10:54
            Może wreszcie dotarło że czasem lepiej zamknąć ryj niż udowadniać wyższość metod banderowskim nad normalnymi?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka