Gość: a IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.11.15, 19:13 Marek Kuchciński mocnym kandydatem na marszałka Sejmu - wiadomosci.onet.pl/kraj/300polityka-pl-marek-kuchcinski-mocnym-kandydatem-na-marszalka-sejmu/6fkx3y Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
Gość: lelek kozodoj Re: Mamy Marszałka Sejmu IP: *.toya.net.pl 03.11.15, 20:32 Skoro mamy Marszałka to teraz czekamy na Króla Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: abc Re: Mamy Marszałka Sejmu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.11.15, 22:19 Poseł Marszałek Kuchciński będzie marszałkiem Sejmu www.nowiny24.pl/wybory-parlamentarne/wiadomosci/art/9062872,posel-marszalek-kuchcinski-bedzie-marszalkiem-sejmu,id,t.html Poseł Marek Kuchciński ma największe szanse, żeby zostać marszałkiem Sejmu. To jedyny polityk z regionu planowany do ważnych funkcji. Z kategorii Wiadomości Trwają powyborcze rozliczenia u przegranych. Zmiany w podkarpackim PSL, PO i SLD Trwają powyborcze rozliczenia u przegranych. Zmiany w podkarpackim PSL, PO i SLD Ci posłowie z Podkarpacia na Wiejską nie wrócą. Przegrali wybory Ci posłowie z Podkarpacia na Wiejską nie wrócą. Przegrali wybory W piątek ma być ogłoszony skład nowego rządu. Nieoficjalnie wiadomo, że nie będzie w nim żadnego polityka z Podkarpacia. W rządzie PO mieliśmy polityków z naszego regionu, wiceministrami byli Zdzisław Gawlik i Zbigniew Rynasiewicz. Podkarpackie władze PiS-u liczyły na to, że działacze tej partii obejmą ważne stanowiska, bo przecież nasze województwo zdecydowanie zagłosowało za partią Jarosława Kaczyńskiego. Co prawda wymieniano nazwisko marszałka Władysława Ortyla, szefa PiS-u w okręgu rzeszowsko-tarnobrzeskim, który miał być wiceministrem rozwoju, ale on sam temu zaprzecza. - Mam jeszcze wiele do zrobienia w województwie, na razie nigdzie się nie wybieram - mówi Ortyl. Jedynym politykiem, który może zaistnieć na ogólnopolskiej scenie politycznej jest Marek Kuchciński, szef PiS-u w okręgu przemysko-krośnieńskim. W ostatniej kadencji Sejmu był wicemarszałkiem. Teraz ma zostać marszałkiem. Kuchciński ma 60 lat, jest absolwentem Policealnego Studium Ogrodniczego, działał w NSZZ „Solidarność” Rolników Indywidualnych, pracował w Krajowym Komitecie Obywatelskim „Solidarność” przy Lechu Wałęsie. Decyzja zapadnie prawdopodobnie dzisiaj. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Cypis Re: Mamy Marszałka Sejmu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.11.15, 14:17 KLIK Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Karol Re: Mamy Marszałka Sejmu IP: *.toya.net.pl 04.11.15, 17:25 Tyszka prawdopodobnie wicemarszałkiem Prawdopodobny kandydat na wicemarszałka Sejmu Stanisław Tyszka - jak wynika z informacji zamieszczonych na stronie Republikańska wiki - jest absolwentem wydziału Prawa i Administracji Uniwersytetu Warszawskiego i studiów doktoranckich na Wydziale Historii i Cywilizacji w European University Institute we Florencji. Studiował też filozofię na Uniwersytecie Jagiellońskim i socjologię na Uniwersytecie Karola w Pradze; jest adiunktem na Wydziale Stosowanych Nauk Społecznych i Resocjalizacji Uniwersytetu Warszawskiego. W latach 2011-2012 był dyrektorem Centrum Analiz Fundacji Republikańskiej oraz członkiem zarządu Fundacji Republikańskiej. Jako ekspert Centrum Analiz Fundacji Republikańskiej, zajmował się deregulacją, reprywatyzacją, polityką historyczną i procesem stanowienia prawa. W latach 2012-2013 był ekspertem Ministerstwa Sprawiedliwości. Tyszka był koordynatorem Ruchu Kukiza na Mazowszu i autorem Strategii Zmiany Kukiz'15. (www.tvn24.pl) www.tvn24.pl/kukiz-bedzie-szefem-klubu,591774,s.html A teraz porównaj kandydata Kukiza na fotel wicemarszałka z kandydatami innych partii. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: tadeusz Re: Mamy Marszałka Sejmu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.11.15, 06:25 o życiu trzeba wiedzieć a nie nos w książki i oderwanie od szarego człowieka Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Gościu Zyciorys przyszłego (?) Marszałka Sejmu IP: *.mt.pl 07.11.15, 13:41 Przeczytaj sobie Odpowiedz Link Zgłoś
matigrypl Re: Zyciorys przyszłego (?) Marszałka Sejmu 07.11.15, 16:00 Jeśli chodzi o marszałka sejmu to chodzi o to aby była nim osoba oddana wodzusiowi! Nie musi być inteligentny ani zbyt samodzielny a jedyne co od niego jest wymagane to całkowite posłuszeństwo i wierność podobna do psiej wierności! Ideałem była tu Kopacz. Kuchciński moim zdaniem te wszystkie normy spełnia i się nadaje! Odpowiedz Link Zgłoś
brunno34 Re: Zyciorys przyszłego (?) Marszałka Sejmu 07.11.15, 18:53 To jest zła wiadomość...człowiek który narkotyki u dzidzi zachwalał i reklamował...To wróży tylko wybory za 10-12 miesięcy, a szkoda, liczyłem że ten cały PIS weźmie na siebie odpowiedzialność za swoje błędy.... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: matlak2 Re: Mamy Marszałka Sejmu IP: *.19-1.cable.virginm.net 09.11.15, 22:53 9 listopada mija 22 lata od olewania prawomocnego wyroku sądu RP przez, a jakże, "prawego i sprawiedliwego", który - o zgrozo - może zostać drugą osobą w państwie. Skazany na odsiadkę M.Kamiński trafia do rządu, senatorem zostaje Bierecki, który nie dość, że maczał palce w aferze SKOK-ów, to jeszcze zaszparował ponad 60 mln w ''raju podatkowym'', jakim jest Luksemburg. Znakomity wybór - zwolennikom PiS gratulujemy! Posłowi się zapomniało Ile można czekać na przeprosiny i zadośćuczynienie ze strony znanego polityka? Rok, pięć, dziesięć lat? Można czekać i czternaście. I w ogóle się nie doczekać. Józef Kalinowski sam o sobie mówi, że jest człowiekiem dość twardym. Gdy wiosną ubiegłego roku odebrał wyniki lekarskich, tylko zacisnął zęby. Nic więcej nie mógł zrobić. Chłoniak to wyjątkowo złośliwy nowotwór krwi, statystycznie bardziej śmiertelny niż białaczka. Dziś, po roku i sześciu cyklach chemioterapii, Kalinowski jest dobrej myśli. Na głowie jak dawniej - burza włosów. Wyniki - obiecujące. W planach wyprowadzka z ciasnego mieszkania w bloku do własnego domu. 23 października 1991 r. też zacisnął zęby, bo też niewiele więcej mógł zrobić. Tego dnia lokalny tygodnik "Życie Przemyskie" zamieścił płatne ogłoszenie o powierzchni mniej więcej trzech paczek papierosów. Komunikat wydrukowano tłustym drukiem, by mocno uderzał po oczach. "Zarząd Wojewódzki Porozumienia Centrum w Przemyślu informuje, że przeciwko Józefowi Kalinowskiemu, kandydatowi do Sejmu, prokuratura prowadzi postępowanie dowodowe". Koniec i kropka. Jaka prokuratura? Jakie postępowanie? Czego dotyczy? Tego w anonsie nie było. Nie było, bo być nie mogło. Dlaczego? Bo żadnego postępowania dowodowego nigdy nie było. Ale takie wieści w 60-tysięcznym Przemyślu rozchodzą się lotem błyskawicy. Tym bardziej że dotyczą osoby znanej, jak Józef Kalinowski - rzeźbiarz, nauczyciel w liceum plastycznym w Jarosławiu, autor stojącego nad Sanem popiersia Piłsudskiego. Działacz pierwszej Solidarności i wydawca "Odnowy", jej lokalnego biuletynu. Członek Klubu Inteligencji Katolickiej. Społecznik. Osoba rozpoznawana. Jesienią 1991 roku kandydat do Sejmu z listy nieistniejącego już Chrześcijańsko-Demokratycznego Stronnictwa Pracy. Ze sporą szansą na dobry wynik. I nagle, na trzy dni przed wyborami, taka informacja. Komentarze słychać było wszędzie. W szkole, gdzie pracował Kalinowski, w sąsiedztwie, wśród znajomych. Przemyska Pracownia Sztuk Plastycznych zerwała z artystą współpracę. Musiał pożegnać się z marzeniem o mandacie poselskim, choć 850 zebranych głosów wcale nie było złym wynikiem. - Po tamtym wydarzeniu raz na zawsze zerwałem ze wszelką działalnością polityczną - mówi Kalinowski. Aktem sprawiedliwości, jeśli o jakiejkolwiek sprawiedliwości można mówić, było to, że autor wyssanego z palca ogłoszenia, ówczesny szef PC w Przemyślu, także przepadł w wyborach. Z tą różnicą, że z polityką nie zerwał. O wejście do Sejmu walczył przez 10 kolejnych lat. Udało się w 2001 roku. Dziś Marek Kuchciński jest osobą na świeczniku. Szefa klubu parlamentarnego Prawa i Sprawiedliwości prawie codziennie pokazują "Fakty" albo "Wiadomości". Odpowiada za dyscyplinę posłów PiS. Na przemian gromi opozycję i chwali dokonania koalicji rządowej. W ubiegłym tygodniu stawał na głowie, by PiS wybrnęło z wewnętrznego konfliktu dotyczącego aborcji. Krasomówca: "Jak wiatr wieje, to las się chwieje, ale dalej stoi. Czasami jakieś drzewo zostanie wyrwane z korzeniami, ale las stoi. Jeszcze nie ma takiego huraganu, który miałby cały las powalić" - mówił podczas jednego z kryzysów sejmowych. Pozycji Kuchcińskiego w partii nie zachwiały nawet reportaże w "Gazecie Wyborczej" o hipisowskiej młodości i w "Dzienniku" o działkach w Bieszczadach, okazyjnie kupionych od skarbu państwa. W ostatnich wyborach startował pod hasłem "Praca, uczciwość, porządek". W czerwcu ubiegłego roku na łamach "Rzeczpospolitej" pisał: "Przystępując do dzieła budowy silnej Polski, PiS postawiło sobie dwa główne zadania: naprawę państwa oraz stworzenie nowej polityki gos-podarczej. Ten całościowy program >>IV Rzeczpospolita - sprawiedliwość dla wszystkich<< jest efektem kilkunastoletnich doświadczeń i zmagań z patologiami trawiącymi polskie państwo". Józef Kalinowski mówi, że gdy słyszy Kuchcińskiego, mówiącego takie rzeczy, wyłącza telewizor. Jeszcze w 1991 roku wytoczył mu proces cywilny. Mecenas Zdzisław Miara, adwokat Kalinowskiego: - Pamiętam, że proces ślimaczył się niemiłosiernie, bo pozwany i jego prawnik na przemian nie pojawiali się w sądzie. Szło jak po grudzie. W sumie odbyło się 16 rozpraw, na żadnej Kuchciński nie przedstawił nawet cienia dowodu na swoje twierdzenia. Wyrok zapadł po dwóch latach. Po pierwsze, sąd nakazał Kuchcińskiemu, by na własny koszt zamieścił ogłoszenie w "Życiu Przemyskim", w którym przeprosi Kalinowskiego i odwoła nieprawdziwe zarzuty. Po drugie, zasądził milion złotych nawiązki na rzecz PCK i 24 miliony złotych dla Kalinowskiego. Sumy wydają się zawrotne, ale to tylko pozór. W 1993 roku, gdy zapadał wyrok, obowiązywały jeszcze stare nominały. Dziesięć tysięcy dawnych złotych to złotówka dzisiaj. Do tego trzeba doliczyć inflację. Półlitrowa butelka żytniej kosztowała 55,5 tys. zł, a litr benzyny bezołowiowej 11 tys. zł. Dziś wódka kosztuje 20 zł, a benzyna 4 zł. Przyjmując ten wódczano-paliwowy przelicznik, pieniądze wymienione w wyroku opiewały więc na kwotę odpowiadającą 9 tys. dzisiejszych złotych. Od wyroku minęło 14 lat, ale do dziś nie został on wykonany. W gazecie nigdy nie ukazały się przeprosiny, poszkodowany nie dostał zasądzonych pieniędzy. - Pan poseł po prostu olał ten wyrok. Tak jakby całej sprawy w ogóle nie było - mówi Kalinowski. Po kilku miesiącach od wyroku nauczyciel poszedł nawet do komornika, by ten ściągnął pieniądze. - Komornik powiedział, że z góry mam mu wpłacić 25 proc. tej sumy jako opłatę za jego pracę. I jeszcze uprzedził mnie, że nie daje gwarancji sukcesu. A ja wtedy miałem dorastające dzieci. Machnąłem w końcu ręką - opowiada. Za wygraną nie dał za to mecenas Miara, który miał dostać od Kuchcińskiego pieniądze za udział w procesie. - Mijały miesiące. W końcu napisałem do pana Kuchcińskiego list. Ten odpisał mi, że jest mu bardzo przykro, ale aktualnie nie ma żadnych pieniędzy. Oddałem sprawę do komornika - relacjonuje Miara. Ten nie miał większych problemów. W 1994 r. Marek Kuchciński został radnym Przemyśla. Komornik zajął diety samorządowe. Adwokat odzyskał wszystkie należności. Ale przeprosin nie było, mimo że w 2004 roku sprawę Kalinowskiego przypomniały lokalne "Super Nowości". - Odzew czytelników potępiających posła był wyjątkowo duży - mówi Zdzisław Besz, autor artykułu. - Oddając sprawę do sądu, miałem nadzieję na przeprosiny, które zdjęłyby ze mnie odium przestępcy. Nie doczekałem się. Komuś zabrakło odwagi - mówi Kalinowski. Pięć lat temu został dyrektorem szkoły, w której pracuje od blisko 40 lat. Teraz stara się w Ministerstwie Kultury o dotację na budowę nowego pawilonu, bo stare budynki pękają w szwach. Od procesu spotkał raz Marka Kuchcińskiego. - Nasza szkoła współpracuje ze strażą graniczną, która pomaga uczniom w organizacji plenerów. Dostałem zaproszenie na otwarcie nowej strażnicy w Bieszczadach. Był tam poseł Kuchciński. Nie wiem, czy udawał, czy nie, ale mnie nie rozpoznał. Nawet się sobie nie ukłoniliśmy - opowiada. Trudno się dziwić. Było, minęło. Została tylko teczka z procesu. Igor Ryciak Żródło: www.newsweek.pl/ 16.04.2007 Odpowiedz Link Zgłoś
matigrypl Re: Mamy Marszałka Sejmu 10.11.15, 06:06 W tych wyborach wcale nie chodziło o jakiś merytoryczny wybór. Tu chodziło aby odpłacić peło za lata upokorzeń i poniewierki. Nie jest prawdą że chodzi o socjal i obiecanki. Jest to wersja mediów narzucona przez polityków. Jeśli się rozmawia z normalnymi ludźmi to od razu istnieje temat; dobrze gnojom, niech sami na własnej skórze odczują "piękną Polskę" albo gorzej już być nie może. No i właśnie tacy ludzie jak kuchcińscy są gwarantem że organizacje polityczne złożone z wredziów, oblechów i zboków nie będą miały szans na zaistnienie! Odpowiedz Link Zgłoś
matigrypl Re: Mamy Marszałka Sejmu 10.11.15, 06:52 A co się dzieje na przemyskim podwórku? Zaskakująco, a czasem dziwnie dobrze układają się jego wzajemne relacje z różnymi ludźmi z dawnych układów oraz służb. Kto, jak nie on, wyciszył kiedyś nieprzypadkowe włamanie do siedziby PC? Kto sprawił, że nie nagłośniono sprawy podsłuchu wykrytego w gabinecie prezydenta Sawickiego, a aparatura powróciła do podsłuchujących? Doskonale, na długo przed wyborami samorządowymi wiedział, że desygnowany na stanowisko prezydenta miasta Choma ma teczkę w IPN i był prawdopodobnie TW. Siedział cicho, gdy w samorządzie, a częściowo i sztabie wyborczym PiS brylowali ludzie nie tylko z PZPR-owską przeszłością, z którymi współpracował nader aktywnie - pytają ideowcy z przemyskiego PiS. - Czyje on w końcu majtki nosi, a dla kogo w rzeczywistości gra? Swego czasu kilku z nich wysmażyło ideowy, pełen wielu trudnych pytań donos do samego marszałka Marka Jurka, licząc na jego reakcję. Jeśli wierzyć przeciekom z Wiejskiej, Jurek nie wyszedłby z PiS a nawet był gotów powrócić pod warunkiem, że zmieni się szef jego Klubu Parlamentarnego. Nie zmienił się, premier był nieugięty. Ponoć odpowiedź na pytanie dlaczego jak niepodległości broni „Penelopy” leży w tych mniej oficjalnych, a może nawet deczko wstydliwych kulisach jego wizyt nad Sanem. J. Długosz www.ivrozbiorpolski.pl/index.php?page=kuchcinski Długie to ale niech się schowają najlepsze kryminały!!! Odpowiedz Link Zgłoś
matlak2 Re: Mamy Marszałka Sejmu 10.11.15, 16:52 Rację miał "Mundi", który z 15 lat temu powiedział mi: - Zobaczysz, Członek zrobi wielką karierę, bo Kaczor otoczył go parasolem ochronnym po tym, co im się zdarzyło w Wapowcach. Dobrze się mu wystawił i teraz będzie zbierał owoce tamtej nocy... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: g takich gamoni wybraliście IP: *.dynamic-ww-4.vectranet.pl 10.11.15, 21:51 Młodzi wyjechali z Przemyśla, kler zagonił wiernych po sumie na głosowanie. Co za naród, ale otumaniony. Odpowiedz Link Zgłoś
ub773 Re: Mamy Marszałka Sejmu 11.11.15, 10:19 Możesz napisać co wydarzyło się w Wapowcach Odpowiedz Link Zgłoś
matlak2 Re: Mamy Marszałka Sejmu 11.11.15, 15:16 A co mogło się wydarzyć, gdy spotkał się notoryczny ciepły z wychowankiem słynnych "ku...dołków" nad Sanem, w których obowiązywała reguła "raz dziewczynka, raz chłopaczek - byle życie miało smaczek"? Odpowiedz Link Zgłoś