cypis.offline
26.04.19, 08:00
Do tej pory było tak. Media informowały, "centrala" wrzucała komunikat, "antysystemowa gimbaza" wiwatowała w komentarzach.
Przykłady?
KLIK, KLIK i KLIK.
Ale ostatnio… KLIK i KLIK
Jak "centrala" nie wrzuciła komunikatów, to i "gimbaza" nie wiwatowała. O zawieszeniu trzeba informować fanów, ale o odwołaniu czy rezygnacji już nie?
Ostatnie odwołanie i rezygnacja, to jakieś wstydliwe tematy?
A może tabu?
No cóż… jak zmiany są dobre, to są powody do radości, więc jest się czym chwalić. Ale jak się nie informuje fanów, to pewnie doszło do czegoś, czym lepiej się nie chwalić. Przecież antysystemowcy krytykują poprawność polityczną, więc gdy odbiją koryto i zmienią je w żłób, to nie będą poprawności politycznej uprawiali.
Skoro już doszliśmy do żłobu. Pierwsze publiczne starcia "przy żłobie", zwanym wcześniej korytem już za nami - KLIK
Jak się "kotom" wydaje, że mogą "szarży" po pagonach skakać… KLIK.
I się "centrala" ożywiła - KLIK
Powołują się na wypowiedź radnego, sprzed lat. A jak się zamieni w niej "podwyżką podatków" na "obniżkę dodatku", a "Choma" zamieni na "Bakun", to otrzymamy:
""- To niej jest bój o być albo nie być finansów publicznych w naszym mieście. To jest bój o uratowanie pana prezydenta Bakuna. Człowieka, który nie radzi sobie z zarządzaniem, który nie daje sobie rady z merytorycznym wyzwaniem, jakim jest prowadzenie i kierowanie miastem. Dzisiaj ci, którzy będą głosować za obniżką dodatku, będą podawać pomocną dłoń prezydentowi Bakunowi i przyczyniać się do przedłużania wegetacji, która będzie miała miejsce przez najbliższe cztery lata…"
i jest to bardzo trafna diagnoza tego co mamy dziś?
Idę o zakład, że w kolejnych kadencjach wystarczy w tej wypowiedzi wstawić nazwisko aktualnego prezydenta oraz to czego dotyczy (podwyżka, obniżka…) i również otrzymamy trafną i aktualną diagnozę tego co jest w samorządzie.
I jeszcze jedno. "Chylimy czoła przed trzema radnymi…"?
Bo w jednym głosowaniu byli przeciw, choć w setkach innych głosowali za i w związku z tym miasto jest w takiej sytuacji w jakiej jest?
Szli do władzy pod hasłami "walki z sitwą", "odsunięcia partiokracji od władzy", a teraz chylą czoła przed radnymi, którzy przez ostanie cztery lata współrządzili miastem, byli w koalicji z człowiekiem "który nie dawał sobie rady z merytorycznym wyzwaniem, jakim jest prowadzenie i kierowanie miastem."?
W takim razie kogo "chylący czoła" reprezentują w samorządzie?
PS A wszystko przez to, że ktoś opowiadał o tym jak nie będzie dzielił samorządowego tortu, a potem się podzielił, ale tylko z tymi, z którymi musiał?