IP: 80.51.180.* 15.09.05, 23:18
Poznaj swój PiS :)
Autor: Gość: zielony IP: 83.17.119.*
Data: 15.09.05, 21:11
+ dodaj do ulubionych wątków

skasujcie post

+ odpowiedz
Kto wygra wybory na Podkarpaciu? PiS!!! Bo platfusy zawsze tu miały dwa razy
słabszy wynik niż w kraju ;)

Czas więc poznać naszego nowego barona :)

Szefem PiS na Podkarpaciu jest Marek Kuchciński. Gość, który robi z siebie
kombatanta, bo za komuny był prześladowany przez milicję. Był... tyle, że nie
za żadną tam bibułę, czy działalność opozycyjną, tylko za to, że z kolegą
okradł aptekę, bo miał problem z używkami.

Ale zaprawdę powiadam Wam: grzechy młodości trzeba wybaczać! W działalności
politycznej poseł Kuchniński notował już same sukcesy:

1) przez kilkanaście lat jego najbliższym współpracownikiem był Stanisław
Paluch. W 1990 r. razem tworzyli w Przemyślu Porozumienie Centrum, później
lokalne struktury Ruchu Społecznego AWS. Później PiS (w 2002 r. Paluch
startował z tej partii w wyborach samorządowych). Rok temu okazało się, że
Paluch był agentem SB, donosił na co najmniej kilku działaczy "S", którzy
uzyskali dostęp do swoich teczek i założyli grupę "Ujawnić prawdę". Paluch
zmienił barwy (teraz jest wiceszefem przemyskiej "Samoobrony"). Marek K.
znalazł sobie innych współpracowników.

2) w pierwszej połowie lat 90. poseł K. znany był z wspierania
antyukraińskich prowokacji, np. głośnego protestu przeciw oddaniu kościoła
Karmelitów grekokatolikom (sprawa tak zirytowała Papieża, że ten wysłał
naszego arcypasterza na emeryturę). Dziś Marek K. jest głównym orędownikiem
pojednania polsko-ukraińskiego.

3) znany był z opluwania przyzwoitych ludzi (tu akurat widać, że stworzony
jest na wzór i podobieństwo Kaczorów). O pewnym przyzwoitym pedagogu (który
dziś jest dyrektorem Liceum Sztuk Plastycznych w Jarosławiu) powiedział w
gazecie, że zajmuje się nim prokurator. Gość nawet by się nie przejął jakimś
politykierem po szkole ogrodniczej, gdyby nie to, że musiał później wszystkim
(w tym kuratorowi) tłumaczyć, że nie jest przestępcą. Pozwał więc Marka K. do
sądu i sprawę wygrał. Ale nasz podkarpacki "Polityk roku", co wciąż z werwą
godną lepszej sprawy krytykuje i poucza innych, w d*** ma wyrok sądowy. Przez
11 lat nie zwrócił szanowanemu pedagogowi kosztów sądowych ani publicznie nie
przeprosił.

4) Marek K. znany jest też z bezczelnego obsadzania wszystkich stołków ludźmi
miernymi, biernymi lecz wiernymi. Trzy miesiące po wyborach parlamentarnych w
1997 r., napisał nawet takie kilkustronnicowe memorandum do szefa struktur
AWS-u w byłym województwie przemyskim, w którym żalił się, że jego koledzy z
PC niewiele stołków na razie dostali. Donosił na innych wyborczych
współtowarzyszy z AWS (z SKL-u, PPChD i KPN) oraz burzył się, że stanowiska
prokuraturów okręgowych i kuratorów oświaty w ówczesnych województwach
jeszcze nie zostały zagospodarowane przez swoich (ksero tego pisma pokazywał
mi jeden z dziennikarzy).
Ostatecznie, by zamknąć Markowi K. mordkę, dano mu stołek wicewojewody nowego
wówczas woj. podkarpackiego.

5) Marek K. nie nacieszył się władzą w latach 1997-2001. Miał jednak
szczęście, bo kiedyś dał się polubić Kaczorom. Gdy dwaj mali frustraci nie
liczyli się w polityce i żyli ze skromnej, akademickiej pensji Lecha, Marek
K. regularnie zapraszał ich do Przemyśla, i za jeden wykład płacił po 500 zł
z kasy Przemyskiego Towarzystwa Kulturalnego, którego był prezesem.
Dzięki temu cztery lata temu dostał właściwy przydział i tak to załapał się
do Sejmu (z 1. miejsca na liście PiS-u w okręgu przemysko-krośnieńskim).
Absolwent policealnego studium ogrodniczego został jedynym posłem z
Przemyśla.

6) Ale władzy wciąż mu było mało... Rok później zmontował ekipę na wybory
samorządowe. Kandydat na prezydenta okazał się niewypałem, ale PiS paru
radnych do Rady wprowadził. "Dzięki" temu Przemyśl od trzech lat przekonuje
się, czym są IV Rzeczpospolita - rządy prawe i sprawiedliwe. "Nową jakość"
widać szczególnie w dwóch spółkach miejskich (PGM i MPEC), które - zgodnie z
podziałem powyborczych łupów - trafiły w ręce PiS-u. Podwojono w nich liczbę
pracowników biurowych, wskutek czego większość mieszkańców płaci dziś za
czynsz i energię cieplną jakieś 40 procent więcej niż trzy lata temu. Pół
Przemyśla łoży na pensję PiS-uarów... A w samym tylko PGM-ie zatrudniono
m.in. b. kandydata PiS na prezydenta P-śla, bliską mu osobę (pielęgniarkę -
została specjalistką ds. windykacji), jego brata (pożal się Boże prawnika). Z
nowych ludzi w PGM jest też kandydat PiS w wyborach do europarlamentu,
czterech radnych, syn wiceprzewodniczącego Rady Miejskiej, syn szefa
przemyskich struktur PiS-u oraz kilku innych działaczy tej partii). W MPEC-u
PiS zrobił taki burdel, że spółka tylko w tym roku musi zwolnić 15 osób (choć
do 2002 r. zawsze była na plusie).
Tak wygląda Przemyśl prawy i sprawiedliwy.
Ku przestrodze...




Sortuj:
Obserwuj wątek
    • Gość: darino co na to jego partia Prawo i Socjalizm ? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.09.05, 07:08
      Czy zdementują czy raczej zignorują ?
      • Gość: z Re: co na to jego partia Prawo i Socjalizm ? IP: 80.51.255.* 16.09.05, 07:46
        Ciut czasu wstecz napisałem co sądzę o Kuchcińskim.Tylko raz byłem świadkiem jego komentarza prostej sprawy.To było dno.Wtedy wicewojewodą bywał.Taki z elektryka prezydent jak z ogrodnika???????????(piszcie co chcecie)
        • Gość: Jur@ Re: co na to jego partia Prawo i Socjalizm ? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 16.09.05, 08:28
          Muszę się zgodzić "Z" z Twoim wywodem :)
    • Gość: mexx PO Paluch IP: *.internetdsl.tpnet.pl 16.09.05, 10:17
      Stanisława Palucha widziałęm w samochodzie z Krzysztofem Kłakiem (kandydatem
      Platformy Obywatelskiej na senatora RP) jak jeżdzili autem Palucha i wyglądali
      jakby jeżdzili oglądać owoce kampanii.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka