Dodaj do ulubionych

CZY KARA ŚMIERCI... CZY DOŻYWOCIE....

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.09.05, 07:10
Po wygranych wyborach PiS chciałbym podjąć polemikę czy słuszna jest kara
śmierci... czy też dozywocie...
I prosze nie wpisywac w swoich postach pierdół, poniewaz to tylko bedzie
swiadczyło o siawdomości problemu danego forumowicza.
Obserwuj wątek
    • Gość: yankes_69 Re: CZY KARA ŚMIERCI... CZY DOŻYWOCIE.... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 27.09.05, 11:32
      Tylko kara śmierci, dlaczego mam utrzymywać przez resztę życia mordercę czy też gwałciciela.
      • Gość: asda Re: CZY KARA ŚMIERCI... CZY DOŻYWOCIE.... IP: *.server.ntli.net 27.09.05, 12:06
        proponuje by kare smierci wykonywac na ich zwolennikach. swoja droga jestem
        ciekaw czy zwolennicy kary smierci byliby dalej jej zwolennikami, gdyby jej
        wykonanie dotyczylo ich osobiscie lub osob, na ktorych im zalezy?
        • Gość: tira-rira Re: CZY KARA ŚMIERCI... CZY DOŻYWOCIE.... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 27.09.05, 12:42
          Zapytam asda odwrotnie, a czy ty dalej byłbyś przeciwnikiem kary śmierci gdyby zgwałcono ci żonę i zabito dzieci...

          Pomyśl, zanim pomyślisz...
          • Gość: asda Re: CZY KARA ŚMIERCI... CZY DOŻYWOCIE.... IP: *.server.ntli.net 27.09.05, 12:56
            dalej bylbym przeciwko. uwazam, ze osob chorych psychicznie nie powinno sie
            mordowac, nawet w majestacie prawa. wedlug mnie kazdy kto zabija, jest chory
            psychicznie. i wcale nie zmienia tego fakt, ze w tej chwili medycyna nie potrafi
            tego sklasyfikowac. w koncu mnostwo jest chorob, ktore kilkadziesiat lat temu
            nie byly sklasyfikowane.
            • Gość: asda Re: CZY KARA ŚMIERCI... CZY DOŻYWOCIE.... IP: *.server.ntli.net 27.09.05, 12:58
              male ps. oczywiscie, ze latwo teoretyzowac, gdy sytuacja nie dotyczy. i pewnie
              zareagowalbym na takie zdarzenie, jak wiekszosc- skazac na kare smierci, zabic,
              pocwiartowac. ale to bylaby pierwsza reakcja. nastepna, juz przeciwko karze smierci
        • rychu_z_przemysla Re: CZY KARA ŚMIERCI... CZY DOŻYWOCIE.... 27.09.05, 14:10
          Gość portalu: asda napisał(a):

          > proponuje by kare smierci wykonywac na ich zwolennikach. swoja droga jestem
          > ciekaw czy zwolennicy kary smierci byliby dalej jej zwolennikami, gdyby jej
          > wykonanie dotyczylo ich osobiscie lub osob, na ktorych im zalezy?




          Skrompromitowałeś się asda brakiem umiejętności logicznego myślenia.
          Ale czy ty o tym wiesz?


          • Gość: asda Re: CZY KARA ŚMIERCI... CZY DOŻYWOCIE.... IP: *.server.ntli.net 27.09.05, 14:42
            widocznie moja logika rozni sie od twojej. moglbys wyjasnic w ktorym miejcu?
            • rychu_z_przemysla Re: CZY KARA ŚMIERCI... CZY DOŻYWOCIE.... 29.09.05, 20:27
              Gość portalu: asda napisał(a):

              > widocznie moja logika rozni sie od twojej. moglbys wyjasnic w ktorym miejcu?


              Asda napisałeś:
              "swoja droga jestem
              ciekaw czy zwolennicy kary smierci byliby dalej jej zwolennikami, gdyby jej
              wykonanie dotyczylo ich osobiscie lub osob, na ktorych im zalezy?"


              Gdy bandyta zamorduje ci kogoś bliskiego, czego ci nie życzę,
              to proponuję zaprzyjaźnij się z nim i nie żądaj dla niego kary śmierci.
              Nie żądaj tym bardziej jakiejkolwiek innej kary, bo przecież on,
              bandyta ma znajomych, rodzinę (i znajomego w twojej osobie), a jak napisałeś
              powyżej wszystkim im "zależy" na życiu bandyty.




              • Gość: asda Re: CZY KARA ŚMIERCI... CZY DOŻYWOCIE.... IP: *.server.ntli.net 29.09.05, 20:53
                rychu, chyba nie zrzumiales, co napisalem :(
    • darino KARA ŚMIERCI 27.09.05, 12:46
      Jestem za karą śmierci, mając jednocześnie świadomość, że w obecnej sytuacji
      międzynarodowej niemożliwe będzie jej przywrócenie w Polsce.
      • Gość: z Re: KARA ŚMIERCI IP: 80.51.255.* 27.09.05, 14:07
        A czy ktoś z Was miał w jakikolwiek kontakt z"toto", który zasługuje na uciecie
        łba?Uwierzcie, ze "toto"nie jest nawet ostatnim degeneratem.'Toto" w kazdym
        czlowieku widzi cel do unicestwienia.Dla niego kara smierci to wybawienie.O
        dozywociu za najcięższe zbrodnie trudno mówić.Takie"coś"nalezy karmic, myć,
        wyposazyć w prasę, tv, silownię i kilka metrów kwadratowych powierzchni.Niby
        dlaczego?Sadzę, ze nalezy otworzyć temu czemus czaszkę, wykonać kilka cięć w
        obrębie mózgu i mamy potulną istotke zdolna do np.ukladania kostki
        brukowej.Mamy i spokoj i pozytek.No i co?
        • Gość: tira-rira Re: KARA ŚMIERCI IP: *.internetdsl.tpnet.pl 27.09.05, 14:48
          Całkowicie się z tobą zgadzam Zbychu.
          Asda ma chyba inne poczucie rzeczywistości...
          • Gość: asda Re: KARA ŚMIERCI IP: *.server.ntli.net 27.09.05, 14:53
            niby dlaczego? ideologia pisuaru nie jest jeszcze obowiazkiem, na szczescie
          • Gość: asda Re: KARA ŚMIERCI IP: *.server.ntli.net 27.09.05, 14:55
            powiedzcie sami: gdyby ktos z was albo osob na ktorych wam zalezy mial nad glowa
            kare smierci, dalej bylibyscie jej zwolennikami?
            • Gość: tira-rira Re: KARA ŚMIERCI IP: *.internetdsl.tpnet.pl 27.09.05, 15:20
              powtarzasz się...
              • Gość: asda Re: KARA ŚMIERCI IP: *.server.ntli.net 27.09.05, 15:25
                bo do tej pory nie odpowiedzieliscie na pytanie. jedyne na co was stac to
                zarzucanie mi braku logiki- i tego tez nie wyjasniacie :(
                • Gość: tira-rira Re: KARA ŚMIERCI IP: *.internetdsl.tpnet.pl 27.09.05, 15:59
                  Dobrze podam ci argument przemawiający za karą śmierci ( i nie mów że wielokrotny morderca, czy gwałciciel to osoba chora psychicznie - robiła to świadomie). Należy wyeliminować by nie powtórzył swojej zbrodni ponownie (ile jest takich osób co wyszły na wolności i popełniły kolejną makabryczną zbrodnię), utrzymywanie takiego "toto" przez społeczeńswo (on i tak będzie narzekał że ma za małą celę i nie ma telewizora), przestroga dla następnych potencjalnych zbrodniarzy...
                  • Gość: asda Re: KARA ŚMIERCI IP: *.server.ntli.net 27.09.05, 16:12
                    osoby chore psychicznie robia wiele rzeczy zupelnie swiadomie, co ie zmienia
                    faktu, ze sa chore. chyba, ze chcesz zanegowac caly dorobek psychiatrii. a gdzie
                    odpowiedz na drugie pytanie? tzn. cy mialbys/mialabys akie samo zdanie, gdyby
                    kara smierci dotyczla ciebie?
                    • rapapo Re: KARA ŚMIERCI 27.09.05, 16:24
                      Kara śmierci w Polsce to temat bardzo drażliwy ze względu na katolickość tego
                      kraju i powiedzmy to sobie szczerze! Kiedyś na TVP2 był cykl "ART 148", gdzie
                      pokazywano wykonane kary w Polsce. Z perspektywy lat okazało się, że kilka
                      wyroków zostało wykonanych na ludziach którzy nie popełnili zarzucanych im
                      czynów. Jedno odebrane niesłusznie życie to wielka zbrodnia. Za co karać, czy
                      tak jak zrobiono z ojcem aktora Pawła Wawrzeckiego, za "przestępstwa"
                      gospodarcze, który po latach został "uniewinniony"?!?!?!?
                      A poza tym nie chciałbym być sędzią orzekającym no i potem osobą która wykonuje
                      karę, nawet w plutonie egzekucyjnym gdzie zawsze można sobie powiedzieć "moja
                      kula była ślepa".
                      Pozdrawiam
            • Gość: z Re: KARA ŚMIERCI IP: 80.51.255.* 27.09.05, 16:52
              Azdusiu, nie rozumiemy się.Zaczęlismy ogólne uzasadnianie bycia lub nie KS.A
              niby dlaczego otoczeniu tak sympatycznego miałaby grozić kara ś.?
              • Gość: asda Re: KARA ŚMIERCI IP: *.server.ntli.net 27.09.05, 17:02
                albowiem nigdy nie wiesz co siedzi w glowach rzadzacych. nie mozesz miec
                pewnosci, ze milosciwie nam rzadzacy nie wpadna na pomysl, zeby jakies nie
                pasujace im idee karac kara smierci? :) oczywiscie jest w tym lekka przesada
                ale... nikt rozsadny nie wpadlby na pomysl aby kara smierci "nagradzac" za
                przestepstwa gospodarcze a jednak ktos to wymyslil. kara smierci ma jedna wade:
                jest nieodwracalna. jak ktos chce to moze sobie poszukac o pomylkach i
                morderstwach sadowych. niedawno gdzies czytalem o slynnych slaskich "mordercach"
                marchwickich. w swietle dzisiejszych mozliwosci badawczych ich wina nie bylaby
                juz tak oczywista. wiec moze w majestacie prawa zamordowano kilka osob. gdyby
                takiej mozliwosci (kara smierci) nie bylo to moze nie potrzeba by bylo
                rehabilitowac kogos posmiertnie? mam tez wrazenie, ze zadne powazne badania nie
                wskazuja na to by istnienie kary smierci jakos zdecydowanie odstraszalo
                przestepcow. wystarczy popatrzec na usa. uwazam, ze zwolennicy kary smierci
                zaspokajaja tylko jakies swoje (niezdrowe?) potrzeby
                • Gość: darino zaszliście chyba za daleko w obronie przestępców ? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.09.05, 18:01
                  Chodzi mi o to, że za moje pieniądze przez długie lata będą utrzymywani
                  wielokrotni przestępcy (w coraz lepszych warunkach, bo na to naciska UE).
                  Będą mieszkali w pojedynczych celach, z telewizorkiem, z trzema posiłkami
                  dziennie, w cieple, z siłownią i biblioteką.
                  Jednocześnie tysiące rodzin żyje w "norach" o bardzo złych warunkach, nie mając
                  gwarancji zjedzenia jednego posiłku dziennie.
                  Trzeba chyba jakoś wyważyć proporcje ???
                  • Gość: asda Re: zaszliście chyba za daleko w obronie przestęp IP: *.server.ntli.net 27.09.05, 18:46
                    czy nie uwazasz, ze sluszniejsze byloby doprowadzenie do sytuacji w ktorej
                    tysiace rodzin przestaloby zyc w norach? myslisz, ze zamordowanie kilku lub
                    kilkunastu osob w majestacie prawa to zmieni? co do mieszkania w celach,
                    bibliotek i posilkow a takze silowni i telewizorow to rozumiem ,ze wdlug ciebie
                    najlepiej kazdego, ktory popelni jakikolwiek przestepstwo, nawet nieumyslne,
                    nalezy skazac na kare smierci, najlepiej w trybie doraznym i szybko
                    przeprowadzic egzekucje. szybko, bo jeszcze ktos bedzie protestowal i nie daj
                    Boze jakas apelacja- a to kolejna dniowka na utrzymanie wieznia, zabrana
                    glodujacym dzieciom mieszkajacym w norach. no wlasnie- trzeba chyba jakos
                    wywazyc proporcje.
                    a przy okazji- w szpitalach stare i chore osoby zajmuja lozka, zuzywaja
                    lekarstwa, wiec moze... tez mozna by zaoszczedzic dla tysiecy osob mieszkajacych
                    w norach i glodujacych dzieci
                    • Gość: z Re: zaszliście chyba za daleko w obronie przestęp IP: 80.51.255.* 27.09.05, 19:50
                      A co Azdo sadzisz o eutanazji?
                      • Gość: asda Re: zaszliście chyba za daleko w obronie przestęp IP: *.server.ntli.net 27.09.05, 19:58
                        zalezy co rozumiesz pod pojeciem eutanazji.
                        • Gość: Imac Re: zaszliście chyba za daleko w obronie przestęp IP: *.chello.pl 27.09.05, 22:57
                          Zastanawia mnie jedno.
                          1. Polska jest krajem katolickim
                          2. Rządząca prawica odwołuje się JAWNIE do katolicyzmu. Jarosław Kaczyński dziś
                          modlił się rano, tak powiedział w TV
                          3. Nie przeszkadza to PiSowi w dążdeniu do przywrócenia kary śmierci, pomimo że
                          stoi to w JAWNEJ sprzecznośći z zasadami katolicyzmu.
                          4. Histeria publiczna po śmierci Jana Pawła II nie przeszkadza tym samym ludziom
                          w opowiadaniu się za karą śmierci, którą Jan Paweł II zdecydowanie i całym swoim
                          autorytem określił jako rzecz NIE DO PRZYJĘCIA.
                          No i co, moralność Kalego ?
                          W jednych sprawach, na każdym kroku podpieranie się autorytetem papieża, a w
                          innych ignorowanie go?
                          • Gość: gamper Re: zaszliście chyba za daleko w obronie przestęp IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.09.05, 06:56
                            przypomnę, że Papiez Jan Paweł II nigdy nie był za zniesieniem kary śmierci.
                            Np. gdy był w USA poprosił o zwolnienie jednego więźnia, nie kwestionując kary
                            (KŚ), która była przewidziana dla innych więźniów.
                            Jeżeli chodzi o katolickość, to tradycyjne nauczanie Kościoła dopuszcza
                            przecież karę śmierci. Przecież była wykonywana przez wieki w krajach
                            katolickich.
                            Nawet niektóre wersety Pisma Św. jawnie mówią o stosowaniu KŚ.
                            Doktorzy Kościoła jak np. Św. Tomasz z Akwinu pisał, że kara śmierci jest
                            uzasadnieniem za ciężki czyny.
                            • Gość: nieżyt Re: zaszliście chyba za daleko w obronie przestęp IP: *.internetdsl.tpnet.pl 28.09.05, 07:38
                              Kara śmierci ma jedną wadę,jest nieodwracalna.W przypadku pomyłki nie ma szans
                              na jej cofnięcie.Przy wieloletnim więzieniu jest możliwość
                              zwolnienia,ew.odszkodowanie.Jestem przeciwnikiem wszelkich wygód w
                              więzieniach.Skazani prawomocnym wyrokiem,w więzieniach powinni mieć jedynie
                              niezbędne minimum,powinni ciężko pracować np.w kamieniołomachczy przy kopaniu
                              rowów.To ma być kara,a nie pobyt w uzdrowisku!Co do samej kary śmierci,powinna
                              być,lecz w najcięższych wypadkachi przy stu procentowej pewności popełnienia
                              zbrodni.Każdy może mieć swoje zdanie,nieprawdaż?
                              • Gość: gamper Re: zaszliście chyba za daleko w obronie przestęp IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.09.05, 07:57
                                zgadza się i masz rację. KŚ nie może byc wykonana za jakies małe przewinienia
                                popełnione przez przestępców. Powinna być stosowana przy najcięzszych
                                przpadkach popełnionych czynów.
                                A co do więzień, to nawet za lekkie przewinienie więźniom powinno sie tam żyć
                                bardzo ciężko, tak aby np. po wyjściu mieli swiadomość gdzie BYLI I ZA CO!!!
                                Powinni także pracowac na rzecz Państwa (np. przy budowie autostrad).
                            • Gość: Imac Re: zaszliście chyba za daleko w obronie przestęp IP: *.chello.pl 28.09.05, 21:05
                              > przypomnę, że Papiez Jan Paweł II nigdy nie był za zniesieniem kary śmierci.
                              > Np. gdy był w USA poprosił o zwolnienie jednego więźnia, nie kwestionując kary
                              > (KŚ), która była przewidziana dla innych więźniów.

                              Naprawdę żałuję, że nie mam w tej chwili czasu na analizy źródeł, ale to co
                              piszesz, jest nadużyciem i kłamstwem. JP II JASNO, JEDNOZNACZNIE! SPRZECIWIAŁ
                              SIĘ KARZE ŚMIERCI, OKRESLIŁ ją, jako NIEMOŻLIWĄ do akceptacji przez katolików.
                              Tylko Bóg daje życie, i tylko Bóg je odbiera.
                              To co piszesz, jest bzdurą, inaczej zawaliłaby się cała doktryna kościoła
                              katolickiego, polegająca na ochronie życia i nieingerowaniu w nie człowieka. Na
                              tej samej argumentacji opiera się postępowanie K.K. w kwestii aborcji, eutanazji
                              i kary śmierci. Są to podstawowe założenia doktryny, albo się je akceptuje w
                              całości, albo nie, gdyż inaczej stają się NIEspójne i nie dają się bronić.
                              Zaznaczam, że wogóle nie piszę tutaj o własnych poglądach na wyżej wymienione
                              sprawy, po prostu zawsze ciekawiło mnie to, jak w jednych aspektach życia można
                              się tak wyraźnie powoływać na doktrynę Kościoła Katolickiego, a w innych
                              całkowicie ją ignorować.

                              > Jeżeli chodzi o katolickość, to tradycyjne nauczanie Kościoła dopuszcza
                              > przecież karę śmierci. Przecież była wykonywana przez wieki w krajach
                              > katolickich.

                              Rozumiem, że kościół akceptuje zabijanie innowierców, bo przecież Noć Świętego
                              Bartłomieja miała miejsce w kraju katolickim. Popiera też palenie na stosie, bo
                              przecież Giordano Bruno spłonął na stosie w samym Rzymie. Opowiada się też za
                              łamaniem glejtów, tak jak złamano obietnice dane Janowi Husowi. Popiera też
                              tortury i palenie książek, jak robiono to w najbardziej katolickim kraju europy
                              - Hiszpanii
                              CO TO SĄ ZA ARGUMENTY???? To, że dane zjawisko występowało, NIGDY NIE ZNACZY, że
                              dziś(!!!) jest AKCEPTOWANE!!!

                              > Nawet niektóre wersety Pisma Św. jawnie mówią o stosowaniu KŚ.
                              > Doktorzy Kościoła jak np. Św. Tomasz z Akwinu pisał, że kara śmierci jest
                              > uzasadnieniem za ciężki czyny.

                              Rozumiem, że jesteś za literalnym rozumieniem Biblii. I że wierzysz, że "prędzej
                              wielbłąd przejdzie przez ucho igielne, niż bogaty dostąpi bram królestwa
                              niebieskiego" Dlatego Gamper, zawsze bałeś się być bogaty, prawda?
                              Wersety Pisma Świętego mówią też o kamienowaniu niewiernych kobiet, krzyżowaniu,
                              zabójstwach.
                              Rozumiem, że to wszystko akceptujesz dlatego, że napisane jest o tym w Biblii.
                              Gratulacje!!!!!!
                              (i pozdrowienia)
                              • Gość: Imac Re: dla Gampera IP: *.chello.pl 28.09.05, 21:20
                                W całosci cytuję artykuł:

                                Biskupi nie chcą kary śmierci

                                Przywrócenie kary śmierci byłoby krokiem wstecz - ocenił dziś Prymas Polski
                                kard. Józef Glemp.

                                W podobnym duchu wypowiedzieli się także inni biskupi pytani dziś przez KAI o
                                stosunek do wysuniętej przez Prawo i Sprawiedliwość propozycji przywrócenia w
                                Polsce kary śmierci.

                                Inicjatywie przeciwny jest także prezydent Aleksander Kwaśniewski, który już
                                zapowiedział, że w razie przyjęcia uchwały przez parlament - zawetuje ją.

                                Publikujemy opinie kilku biskupów zebrane podczas rozpoczętego dziś w Warszawie
                                zebrania plenarnego Episkopatu.

                                Kard. Józef Glemp: to byłby krok wstecz

                                Ludzie chcieliby praktycznych rozwiązań, widząc, że dzieje się dużo zła. To jest
                                pewien praktycyzm. Z punktu widzenia doktrynalnego nie da się kary śmierci
                                obronić. Wprowadzać tę karę dziś, w warunkach kraju demokratycznego, który się
                                rozwija, byłoby jakimś krokiem wstecz. Myślę, że to nie ma u nas większych
                                szans. Nie sądzę też by przywrócenie kary śmierci było drogą do odrodzenia
                                społecznego.

                                Abp Sławoj Leszek Głódź: to populizm

                                To populizm. Dyskusja o karze śmierci jest od początku do końca bezsensowna,
                                gdyż wyważamy otwarte drzwi, a stanowisko Kościoła na ten temat jest
                                jednoznaczne. Populistyczne odwołania w oczekiwaniu na głosy wyborców jest
                                żerowaniem na trudnych społecznych tematach. W podobny sposób PSL zażądało
                                wyprowadzeniu wojsk z Iraku w chwili, gdy sytuacja w tym kraju nie jest
                                ustabilizowana. To nie ma sensu, a jest tylko stratą czasu, gdyż jest tyle
                                tematów, które naprawdę służą życiu i jest najwyższy czas aby się nimi zająć.

                                Choć 77 proc. ankietowanych jest za przywróceniem kary śmierci, to opinie te nie
                                przekładają się później na głosowanie wyborców. Trzeba też pamiętać o stanowisku
                                Unii Europejskiej, do której weszliśmy ze wszystkimi konsekwencjami. Politycy
                                nie powinni żerować na odczuciach i emocjach wyborców, to do niczego nie
                                prowadzi, to niedobry znak.

                                Bp Piotr Libera: Kościół nie może nie ulegać koniunkturze

                                W dyskusji nad przywróceniem kary śmierci ludzie Kościoła powinni kierować się
                                jego nauczaniem, które jest wyraźne i jednoznaczne - kategoryczny sprzeciw.
                                Wartość ludzkiego życia jest bowiem nadrzędna i należy szukać innych metod aby
                                sprawców najbardziej drastycznych przestępstw ukarać w inny sposób, a nie
                                pozbawiając ich życia. Przywrócenie tej kary w moim odczuciu byłby krokiem wstecz.

                                Żyjemy w czasach dużego zamętu i wysokiej przestępczości, co odbiera poczucie
                                bezpieczeństwa i budzi strach. Pociąga to określone zmiany w opinii publicznej,
                                ale to nie może być wyznacznikiem dla oceny takiego zjawiska jak kara śmierci.
                                Kościół musi obstawać przy nauczaniu, które jest ponadczasowe i nie zależy od
                                koniunktury. Musi respektować postulat szacunku do wartości najwyższej, jaką
                                jest ludzkie życie

                                Abp Damian Zimoń: to nie może być odwet społeczeństwa

                                Stanowisko Kościoła na temat kary śmierci jest jednoznaczne - wystarczy zajrzeć
                                do Katechizmu Kościoła Katolickiego. Wyraźnie jest w nim powiedziane, że Kościół
                                nie aprobuje kary śmierci, a w wielu wypowiedziach ludzi Kościoła skierowana
                                jest prośba, aby została zlikwidowana. Uważam, że istnieją sposoby, aby
                                wyizolować od społeczeństwa jednostki aspołeczne lub zdemoralizowane.

                                Stanowisko to wpisuje się w cały ciąg nauczania, dotyczący szacunku dla
                                ludzkiego życia od początku aż do naturalnej śmierci i potrzebę respektowania
                                ludzkiej godności. Dlatego Kościół sprzeciwia się aborcji, eutanazji, a także
                                karze śmierci. To stanowisko jest efektem wspólnych wartości, które uznaje się
                                za święte. Kara ta nie może być odwetem społeczeństwa.

                                Abp Józef Życiński: uniknąć desperackiego tragizmu

                                W wizji człowieka i kultury, którą ukazuje Jan Paweł II, szacunek dla ludzkiego
                                życia jest tak wielki, że stosowana niektórych krajach o odmiennej tradycji kara
                                śmierci jest traktowana jako akt tragiczny i desperacki. Uważam, że w polskich
                                warunkach nie ma uzasadnionych racji, by nawiązywać do tego desperackiego
                                tragizmu. Istnieje wiele innych metod, które mogą okazać się równie skuteczne.

                                • Gość: Imac Re: dla Gampera wypisy z encykliki (b. długie!!!!) IP: *.chello.pl 28.09.05, 22:31
                                  Wypisy z Encykliki Evangelium Vitae, Jana Pawła II, z 25.03.1995.

                                  Mimo wszelkich trudności i niepewności każdy człowiek szczerze otwarty na prawdę
                                  i dobro może dzięki światłu rozumu i pod wpływem tajemniczego działania łaski
                                  rozpoznać w prawie naturalnym wypisanym w sercu (por. Rz 2, 14-15) świętość
                                  ludzkiego życia od poczęcia aż do kresu oraz dojść do przekonania, że każda
                                  ludzka istota ma prawo oczekiwać absolutnego poszanowania tego swojego
                                  podstawowego dobra. Uznanie tego prawa stanowi fundament współżycia między
                                  ludźmi oraz istnienia wspólnoty politycznej.

                                  Obrońcami i rzecznikami tego prawa powinni być w sposób szczególny wierzący w
                                  Chrystusa, świadomi wspaniałej prawdy przypomnianej przez Sobór Watykański II:
                                  „Syn Boży przez wcielenie swoje zjednoczył się jakoś z każdym człowiekiem” 2. W
                                  tym zbawczym wydarzeniu objawia się bowiem ludzkości nie tylko bezgraniczna
                                  miłość Boga, który „tak (...) umiłował świat, że Syna swego Jednorodzonego dał”
                                  (J 3, 16), ale także nieporównywalna wartość każdej osoby.

                                  (...)To dlatego właśnie człowiek, człowiek żyjący, stanowi pierwszą i podstawową
                                  drogę Kościoła 4(...)

                                  (...)Dla Żydów, podobnie jak dla wielu innych narodów w starożytności, krew jest
                                  nośnikiem życia, więcej — „krew jest życiem” (por. Pwt 12, 23), życie zaś,
                                  zwłaszcza ludzkie, należy wyłącznie do Boga: kto podnosi rękę na życie
                                  człowieka, podnosi niejako rękę na samego Boga.(...)

                                  Bóg jednak, który zawsze jest miłosierny, nawet wtedy, gdy karze, „dał (...)
                                  znamię Kainowi, aby go nie zabił, ktokolwiek go spotka” (Rdz 4, 15): daje mu
                                  więc znak rozpoznawczy, który nie ma go skazać na potępienie przez ludzi, ale
                                  osłaniać i bronić przed tymi, którzy chcieliby go zabić, choćby po to, by
                                  pomścić śmierć Abla. Nawet zabójca nie traci swej osobowej godności i Bóg sam
                                  czyni się jej gwarantem.

                                  Właśnie tutaj objawia się paradoksalna tajemnica miłosiernej sprawiedliwości
                                  Boga, o której pisze św. Ambroży: „Skoro zostało popełnione bratobójstwo, czyli
                                  największa ze zbrodni, w momencie gdy wszedł na świat grzech, natychmiast też
                                  musiało zostać ustanowione prawo Bożego miłosierdzia; gdyby bowiem kara spadła
                                  bezpośrednio na winnego, ludzie nie okazywaliby umiaru ani łagodności w karaniu,
                                  ale natychmiast wymierzaliby karę winowajcom. (...) Bóg odrzucił Kaina sprzed
                                  swojego oblicza, a gdy wyrzekli się go także rodzice, nakazał mu żyć jakby na
                                  wygnaniu, w osamotnieniu, ponieważ zwierzęca dzikość wyparła zeń ludzką
                                  łagodność. Jednakże Bóg nie zamierza ukarać zabójcy zabójstwem, gdyż chce
                                  nawrócenia grzesznika bardziej niż jego śmierci”

                                  (...)Do znaków nadziei trzeba także zaliczyć fakt, że w wielu kręgach opinii
                                  publicznej wzrasta nowa wrażliwość coraz bardziej przeciwna wojnie jako metodzie
                                  rozwiązywania konfliktów między narodami i coraz aktywniej poszukująca
                                  skutecznych sposobów powstrzymywania — choć „bez użycia przemocy” — uzbrojonych
                                  agresorów. W tej samej perspektywie należy widzieć coraz powszechniejszy
                                  sprzeciw opinii publicznej wobec kary śmierci, choćby stosowanej jedynie jako
                                  narzędzie „uprawnionej obrony” społecznej: sprzeciw ten wynika z przekonania, że
                                  współczesne społeczeństwo jest w stanie skutecznie zwalczać przestępczość
                                  metodami, które czynią przestępcę nieszkodliwym, ale nie pozbawiają go
                                  ostatecznie możliwości odmiany życia.(..) (!!!!!!!!!!!!- wykrzykniki specjalnie
                                  dla Gampera)

                                  39. Życie człowieka pochodzi od Boga, jest Jego darem, Jego obrazem i odbiciem,
                                  udziałem w Jego ożywczym tchnieniu. Dlatego Bóg jest jedynym Panem tego życia:
                                  człowiek nie może nim rozporządzać. Bóg sam przypomina o tym Noemu po potopie:
                                  „Upomnę się też u człowieka o życie człowieka i u każdego — o życie brata” (Rdz
                                  9, 5). Autor tekstu biblijnego stara się w tym miejscu podkreślić, że
                                  fundamentem świętości życia jest Bóg i Jego działanie stwórcze: „bo człowiek
                                  został stworzony na obraz Boga” (Rdz 9, 6).

                                  Życie i śmierć człowieka są zatem w ręku Boga, w Jego mocy: „w Jego ręku —
                                  tchnienie życia i dusza każdego człowieka”, woła Hiob (12, 10). „To Pan daje
                                  śmierć i życie, wtrąca do Szeolu i zeń wyprowadza” (1 Sm 2, 6). Tylko Bóg może
                                  powiedzieć: „Ja zabijam i Ja sam ożywiam” (Pwt 32, 39).

                                  40. Z prawdy o świętości życia wynika zasada jego nienaruszalności, wpisana od
                                  początku w serce człowieka, w jego sumienie. Pytanie: „Cóżeś uczynił?” (Rdz 4,
                                  10), które Bóg zadał Kainowi, gdy ten zabił swego brata Abla, wyraża
                                  doświadczenie każdego człowieka: głos przemawiający w głębi jego sumienia
                                  przypomina mu zawsze o nienaruszalności życia — własnego i innych — jako
                                  rzeczywistości, która do niego nie należy, bo jest własnością i darem Boga,
                                  Stwórcy i Ojca.

                                  (...)Tak więc Prawo jako całość w pełni chroni życie człowieka. Tłumaczy to,
                                  dlaczego tak trudno jest dochować wierności przykazaniu „nie zabijaj”, jeśli nie
                                  przestrzega się innych „słów życia” (por. Dz 7, 38), z którymi jest związane to
                                  przykazanie. Wyrwane z tej perspektywy, staje się ono ostatecznie tylko zwykłym
                                  zewnętrznym zakazem, zaś człowiek rychło zaczyna się doszukiwać jego ograniczeń,
                                  sposobów złagodzenia go i uchylenia w wyjątkowych sytuacjach. Tylko wówczas, gdy
                                  otwiera się na pełnię prawdy o Bogu, o człowieku i o historii, przykazanie „nie
                                  zabijaj” odzyskuje swój pełny blask jako dobro dla człowieka we wszystkich jego
                                  wymiarach i relacjach. W tej perspektywie możemy dostrzec pełnię prawdy zawartej
                                  w słowach Księgi Powtórzonego Prawa, przywołanych przez Jezusa jako odpowiedź na
                                  pierwsze kuszenie na pustyni: „nie samym tylko chlebem żyje człowiek, ale (...)
                                  wszystkim, co pochodzi z ust Pana” (8, 3; por. Mt 4, 4).(...)

                                  Z drugiej strony, „uprawniona obrona może być nie tylko prawem, ale poważnym
                                  obowiązkiem tego, kto jest odpowiedzialny za życie drugiej osoby, za wspólne
                                  dobro rodziny lub państwa” 44. Zdarza się niestety, że konieczność odebrania
                                  napastnikowi możliwości szkodzenia prowadzi czasem do pozbawienia go życia. W
                                  takim przypadku spowodowanie śmierci należy przypisać samemu napastnikowi, który
                                  naraził się na nią swoim działaniem, także w sytuacji, kiedy nie ponosi moralnej
                                  odpowiedzialności ze względu na brak posługiwania się rozumem 45.

                                  56. W tej perspektywie należy też rozpatrywać problem kary śmierci. Zarówno w
                                  Kościele, jak i w społeczności cywilnej oraz powszechnej zgłasza się postulat
                                  jak najbardziej ograniczonego jej stosowania albo wręcz całkowitego zniesienia.
                                  Problem ten należy umieścić w kontekście sprawiedliwości karnej, która winna
                                  coraz bardziej odpowiadać godności człowieka, a tym samym — w ostatecznej
                                  analizie — zamysłowi Boga względem człowieka i społeczeństwa. Istotnie, kara
                                  wymierzana przez społeczeństwo ma przede wszystkim na celu „naprawienie
                                  nieporządku wywołanego przez wykroczenie” 46. Władza publiczna powinna
                                  przeciwdziałać naruszaniu praw osobowych i społecznych, wymierzając sprawcy
                                  odpowiednią do przestępstwa karę, jako warunek odzyskania prawa do korzystania z
                                  własnej wolności. W ten sposób władza osiąga także cel, jakim jest obrona ładu
                                  publicznego i bezpieczeństwa osób, a dla samego przestępcy kara stanowi bodziec
                                  i pomoc do poprawy oraz wynagrodzenia za winy 47.

                                  Jest oczywiste, że aby osiągnąć wszystkie te cele, wymiar i jakość kary powinny
                                  być dokładnie rozważone i ocenione, i nie powinny sięgać do najwyższego wymiaru,
                                  czyli do odebrania życia przestępcy, poza przypadkami absolutnej konieczności,
                                  to znaczy gdy nie ma innych sposobów obrony społeczeństwa. Dzisiaj jednak,
                                  dzięki coraz lepszej organizacji instytucji penitencjarnych, takie przypadki są
                                  bardzo rzadkie, a być może już nie zdarzają się wcale.

                                  W każdym razie pozostaje w mocy zasada wskazana przez nowy Katechizm Kościoła
                                  Ka
                                  • Gość: Imac Re: dla Gampera wypisy z encykliki (b. długie!!!! IP: *.chello.pl 28.09.05, 22:33
                                    Niestety, dalsza część "wypisów" została "zjedzona" przez mechanizm ograniczania
                                    objętości postów
                                    Pełny tekst na www.wiara.pl

                                    • Gość: gamper Dla Imaca! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.09.05, 06:55
                                      Jeżeli chodzi o stosunek Kościoła katolickiego do kary śmierci to zaznaczam, iż
                                      Kościół katolicki przez blisko dwa tysiące lat głosem swych największych
                                      świętych, uczonych i papieży zezwalał na stosowanie przez władze świeckie
                                      tzw. „prawa miecza” (Ius gladii) czyli kary śmieci. Dzięki tej instancji
                                      państwo mogło przerwać doczesną egzystencję jednostek zagrażających jego
                                      bezpieczeństwu zewnętrznemu (zdrajców, szpiegów) oraz wewnętrznemu porządkowi
                                      społeczno-religijnemu (morderców , gwałcicieli, heretyków, a nawet
                                      schizmatyków). W „ustroju czasów dawnych” prawem do wymierzania kary śmierci
                                      dysponował wyłącznie „egzekutor boskich nakazów”, ponieważ zniszczenie życia
                                      mogło być usprawiedliwione jedynie wówczas, gdy dokonywano go „z instancji
                                      wyższej niż ziemska”. Mógł ją zatem stosować chrześcijański mąż stanu
                                      sprawujący władze z woli Bożej i odpowiedzialny za swoje czyny przed Bogiem i
                                      historią. W przeciwnym razie – jak pisał Wilhelm Stapel – „kara śmierci byłaby
                                      niczym innym jak uzurpowaniem sobie prawa do mordu”.
                                      A w dzisiejszych czasach liberalizmu i wszechpanującej tzw. poprawności
                                      politycznej, wszelkie „autorytety moralne” czy to z lewa czy z „prawa”,
                                      wykrzykują na wszystkie strony jaka to straszna jest kara śmierci i
                                      niehumanitarna, a sami w majestacie prawa walczą o prawo do aborcji i eutanazji
                                      lub je aprobują bez jakiegokolwiek oporu!!! I gdzie tu jest logika???!!!
                                      Dla wszystkich przeciwników kary śmierci pozostaje nic innego jak przytoczyć
                                      pewien aforyzm Mikołaja Gomeza Davili : „ Stracenie mordercy wstrząsa liberałem
                                      bardziej niż śmierć zamordowanego…”
                              • Gość: gamper Re: zaszliście chyba za daleko w obronie przestęp IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.09.05, 07:06
                                Kara śmierci jest przedłużeniem obrony koniecznej. Jeśli napastnik w wyniku
                                ataku na uczciwego człowieka ryzykuje własnym życiem, które może stracić w
                                wyniku udanej obrony koniecznej, nawet jeśli sam nie będzie winnym żadnego
                                zabójstwa, to tym bardziej powinien być zagrożony utratą życia w sytuacji, gdy
                                jego atak się powiedzie i zamorduje swoją ofiarę. Kara śmierci daje dodatkowe
                                możliwości obrony koniecznej, które można wykorzystać w czasie trwania ataku.


                                Kara śmierci daje możliwość bezkrwawej obrony. Jeśli człowiekowi wolno zabić
                                napastnika, który grozi mu śmiercią, to tym bardziej wolno mu bronić się groźbą
                                zabicia. Taka groźba musi być realna, czyli obrońca musi być gotowy ją wykonać
                                gdy napastnik go nie posłucha i taka groźba musi być skuteczna nawet jeśli
                                obrońca zginie.


                                Kara śmierci jest karą zgodną z moralnością. Kościół katolicki w swoim
                                tradycyjnym nauczaniu zawsze akceptował karę śmierci. W przykazaniu "nie
                                zabijaj" słowo "zabić" nie dotyczy zabijania na wojnie i kary śmierci - te
                                formy zabijania były określane innym słowem niż słowo użyte w przykazaniu.
                                Przykazanie dotyczy tylko zabójstwa osoby niewinnej.


                                Kto godzi się na istnienie armii, której żołnierze będą zabijać na wojnie
                                żołnierzy wrogiej armii (czyli będą wykonywać na nich natychmiastową karę
                                śmierci, bez sądu, za atak na państwo), ten musi zaakceptować karę śmierci
                                wydawaną przez sąd za zabójstwo po sprawiedliwym procesie.


                                Kara śmierci jest cywilizowaną formą sprawiedliwej zemsty. Jeśli wolno
                                człowiekowi w stanie natury ścigać i zabić morderców, którzy zabili członków
                                jego rodziny, których miał pod ochroną, to tym bardziej wolno mu ustanowić
                                sądy, które sprawiedliwie ocenią zajście i wydadzą wyrok śmierci zgodnie z
                                powszechnie znanym prawem.


                                Winą za zabójstwo w wyniku wykonania wyroku śmierci nie można obciążać ani
                                prawodawcę wpisującego karę śmierci do kodeksu karnego, ani sędziego wydającego
                                wyrok śmierci, ani kata, który wyrok wykonuje. Pełną winę za to zabójstwo
                                ponosi sam stracony przestępca, który dopuścił się w pełni świadomie czynu
                                zagrożonego karą śmierci.


                                Jeśli nikt nie będzie popełniał przestępstw zagrożonych karą śmierci, to nie
                                będzie w ogóle zabijania w wyniku wykonywania wyroków śmierci. A więc istnienie
                                kary śmierci nie oznacza zabijania, ale oznacza ograniczanie zabijania.
                                Istnienie kary śmierci nie determinuje w sposób konieczny tego, że jakikolwiek
                                wyrok śmierci będzie wykonany, a więc nie determinuje zabijania. Wykonanie
                                wyroku jest zdeterminowane dopiero połączeniem istnienia kary śmierci i
                                zachowaniem się morderców.


                                Większość ludzi czuje się bezpieczniej w państwie, w którym kodeks karny
                                przewiduje karę śmierci za zabójstwo z premedytacją. Dlatego ludzie popierają
                                karę śmierci co potwierdzają liczne sondaże.


                                Z rzetelnie przeprowadzanych statystyk wynika, że istnienie kary śmierci w
                                kodeksie karnym wpływa na zmniejszenie się ilość przestępstw zagrożonych tą
                                karą. Kara śmierci skutecznie odstrasza morderców przed dokonywaniem przez nich
                                rozbojów i napadów z bronią w ręku.


                                Możliwość pomyłkowego skazania przez sąd na śmierć nie jest argumentem przeciw
                                karze śmierci, ale jest to argument za tym, że procedura sądowa powinna być
                                udoskonalana. Możliwość pomyłkowego przekroczenia warunków obrony koniecznej
                                nie podważa sensu prawa do zabicia w samoobronie.


                                W kodeksie karnym musi istnieć kara maksymalna, czyli taka, po wykonaniu której
                                nie można przestępcy już bardziej ukarać. Jedynie kara śmierci spełnia ten
                                warunek. Jest to konieczne by zawsze istniała jakaś większa kara, którą można
                                ukarać przestępcę, niż kara, której w danym momencie podlega. Jeśli karą
                                maksymalną jest dożywocie, to nie ma czym ukarać przestępcę skazanego na tą
                                karę, który zamorduje strażnika w więzieniu. Gdyby nie było kary śmierci, to
                                przestępca skazany na dożywocie byłby całkowicie bezkarny.


                                Kara śmierci za zabójstwo z premedytacją jest karą sprawiedliwą i jest i była
                                stosowana przez człowieka od zawsze niezależnie od rozwoju cywilizacyjnego i
                                obszaru kulturowego. Nikomu nie wolno podważać tak długiej, sprawiedliwej i
                                głęboko ugruntowanej tradycji. Kara śmierci jest karą naturalną i wynika z
                                prawa naturalnego. Kara śmierci jest oddaniem mordercy tego co mu się należy.


                                Kara śmierci może pełnić funkcje lecznicze dla sumienia mordercy. Często
                                zbrodniarz sam uświadamia sobie wielkość swoich zbrodni i domaga się
                                wymierzenia kary śmierci, bo czuje, że tylko ta kara zmyje jego winy. I należy
                                wtedy spełnić jego żądanie, bo jeśli sam traktuje karę śmierci jako pokutę, to
                                zadośćuczynienie jego woli być może pomoże mu w zbawieniu.


                                Kara śmierci i tak będzie zawsze wykonywana przez mafię, która z niczym się nie
                                liczy. Mafia działająca na terenie państwa, które jest od niej dużo
                                łagodniejsze może przejąć większość spraw związanych ze stosowaniem przemocy od
                                tego państwa. Członkowie mafii dokonujący mordów powinni być ze społeczeństwa
                                eliminowani, bo kierować swoją organizacją mogą nawet będąc w więzieniu.


                                Groźny terrorysta mordujący w zorganizowanej grupie może zawsze zostać
                                wyciągnięty z więzienia przez swoich kompanów w drodze terrorystycznego
                                szantażu. W związku z tym policja mając na uwadze bezpieczeństwo obywateli, w
                                państwie, w którym nie ma kary śmierci, ma tendencje do wystrzelania
                                terrorystów w trakcie akcji, a nie do pojmania ich żywcem. W ten sposób
                                sprawiedliwość przenosi się z sali sądowej na ulicę. A na ulicy dużo łatwiej o
                                pomyłkę niż w sądzie. To jest bardzo niebezpieczne dla sprawiedliwości.
                                • Gość: Imac Re: zaszliście chyba za daleko w obronie przestęp IP: *.chello.pl 29.09.05, 23:27
                                  Jednego nie rozumiem.
                                  Dostałeś literalnie przepisane fragmenty encykliki Jana Pawła II, w której jest
                                  jasno i wyraźnie napisane, co papież myśli o karze śmierci.
                                  Jako dla katolika, powinna być to dla Ciebie sprawa jasna i zamknięta.
                                  Czy mam więc rozumieć, że z nauk kościoła wybierasz sobie to, co Ci odpowiada?
                                  Zignoruj więc ten tekst i powiedz wyraźnie "mam to gdzieś" Będzie to co prawda
                                  dziwne, bo przeciez na kazdym kroku odwolujesz sie do ideologii katolickiej.

                                  A gadaniem o liberaliźmie i prawie boskim mnie męczysz. Dziś na szczęście nie ma
                                  króla, który władałby "władzą boską" i całe szczęście, bo jak pokazuje historia
                                  najczęściej była to tylko piękna idea.
                                  Więc pośrednio się zgadzam z Tobą. Decyzja o czyjejś śmierci należy do prawa
                                  boskiego, więc człowiek nie ma prawa jej wydawać. Bo nasze sądy, prokuratorzy,
                                  adwokaci, łakome sensacji media nie mają z "prawem boskim" nic wspólnego.
                                  • Gość: gamper Re: zaszliście chyba za daleko w obronie przestęp IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.09.05, 07:11
                                    widzisz Imac, dla mnie jest bardzo jasna sprawa. Kazdy ma prawo do życia, a
                                    najbardziej niewinna, więc nic innego mi nie pozostaje jak przytoczyć jeszcze
                                    raz aforyzm MGD:"Stracenie mordercy wstrząsa liberałem bardziej niż śmierć
                                    zamordowanego..."
                                    • Gość: Imac Re: podsumowując IP: *.chello.pl 30.09.05, 13:55
                                      > widzisz Imac, dla mnie jest bardzo jasna sprawa. Kazdy ma prawo do życia, a
                                      > najbardziej niewinna, więc nic innego mi nie pozostaje jak przytoczyć jeszcze
                                      > raz aforyzm MGD:"Stracenie mordercy wstrząsa liberałem bardziej niż śmierć
                                      > zamordowanego..."

                                      Widzisz Gamper, to jest jasna sprawa. Zawsze chciałem to od Ciebie usłyszeć, a
                                      teraz mam swoją małą satysfakcję. Cieszy mnie, że osoba posiłkująca się,
                                      najczęsciej jak to tylko możliwe, stanowiskiem kościoła, w końcu przyznała, że
                                      to dla niej nienajważniejsze, że jej prywatne poglądy odbiegają od nurtu
                                      kościelnego.

                                      Innymi słowy Gamper, jesteś taki sam jak wszyscy i nie masz prawa nikogo pouczać.
                                      Skoro sam dokonujesz wyborów, nie możesz wspierać się stanowiskiem kościoła w
                                      innych sprawach, tam gdzie INNI ludzie dokonują wyborów niezgodnych z kościelną
                                      ideologią.
                                      Mam nadzieję, że to zrozumiałeś, kurtyna opadła. Zawsze, kiedykolwiek powołasz
                                      się na stanowisko kościelne, ten wątek będzie dowodem, że nie masz prawa pouczać
                                      innych, bo Twoje własne stanowisko jest odmienne.

                                      A co do aforyzmu o liberałach, którym mnie zamęczasz, to powiem, że to tani
                                      chwyt retoryczny.
                                      >"Stracenie mordercy wstrząsa liberałem bardziej niż śmierć
                                      > zamordowanego..."
                                      Jest to po prostu chętnie stosowany zwłaszcza przez polityków z bliskiego Ci
                                      kręgu rodzaj tandetnego szantażu emocjonalnego. Zamiast słowa "liberał" można
                                      wstawić jakiekolwiek inne. Zawsze będzie to obraźliwe i zawsze będzie
                                      przedstawiało w złym świetle, podmiot, który zostanie tam wstawiony.
                                      Bo jakże tak, opozycja morderca-ofiara jest oczywista. Liberał stoi po stronie
                                      mordercy BARDZIEJ. To oczywiście sprytna manipulacja. Brak zgody na karę
                                      śmierci, nie oznacza, że ktoś stoi BARDZIEJ po stronie mordercy. A już sugestia
                                      że śmierć zamordowanego wstrząsa BARDZIEJ niż śmierć mordercy, jest paranoidalną
                                      bzdurą i jawnym nadużyciem.
                                      "śmierć żaby wstrząsa ekologiem bardziej niż śmierć dziecka"
                                      "nadpad na bank wstrząsa jego prezesem bardziej niż śmierć człowieka"
                                      W ten sposób można ośmieszyć dokładnie każdego, każdą ideę, bo każda ustępuje
                                      ofierze zamordowanego. Jednym słowem: masło maślane
                                      "Smierć Giertycha wstrząsa eLPeeRowcami bardziej, niż śmierć zamordowanego
                                      dziecka" - to zdanie, to oczywiście jawna prowokacja, ale mechanizm - ten sam.
                                      Więc nie cytuj mi na przyszłość takich aforyzmów, bo nie jestem na nie podatny.

                                      P.S. Określenie "liberał" nie jest dla mnie epitetem.
    • Gość: tira-rira Re: CZY KARA ŚMIERCI... CZY DOŻYWOCIE.... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 29.09.05, 11:57
      Zerknijcie tu wiadomosci.onet.pl/1171877,11,item.html

      I jak tu nie być zwolennikiem kary śmierci...
      • Gość: gamper Re: DO ASDY!!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.09.05, 13:37
        no asdo co myslisz o takim czynie?
        dać mu teraz ciepłe łóżeczko, posiłeczki cieplutkie(gdzie ludzie czasmi nie
        mają co do garnka włożyc), siłownie aby się dopakował
        • Gość: asda Re: DO ASDY!!!! IP: *.server.ntli.net 29.09.05, 16:49
          a uwazasz, ze normalny czlowiek zrobil by cos takiego? fakt, ze psychiatrzy
          orzekli ze byli poczytalni swiadczy tylko o tym, ze na obecnym etapie wiedzy
          medycznej mozna wyciagnac takie wnioski. ile w tych wnioskach jest zaspokojenia
          opinii publicznej? poza tym byli pod wplywem narkotykow- nikt normalny nie
          zazywa narkotykow.
          a na marginesie, skoro byli poczytalni i sa normalni, to czyz nielepsza kara
          bedzie dla nich codzienne rozpamietywanie tego co zrobili? i tak dzien w dzien,
          przez np. 40 lat?
          poza tym, wbrew temu co piszesz imac wyraznie przedstawil JEDNOZNACZNE
          stanowisko kosciola na ten temat. jak zdecydowana wiekszosc tzw. prawicowcow, ty
          tez chcesz byc bardziej papieski od papieza?
          • Gość: gamper Re: DO ASDY!!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.09.05, 07:32
            forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=165&w=29601520&a=29629793
            przeczytaj proszę co SAM napisałes. Te dwa pierwsze wersy!
            Czyżbys podwarzył cały dorobek psychiatrii??!!
            A co powiesz na to co pisał Św. Paweł w Ewangelii odnośnie KŚ? A to co pisał
            Św. Tomasz z Akwinu o KŚ - nazywany też "Doktorem Anielskim" Kościoła Świętego?
            Czy to jest nieważne? Podważasz ich słowa?
            Mówi się, że w obecnych czasach nie musi być już stosowana KŚ. A ja mówię,że
            właśnie w dzisiejszych czasach jest ona potrzebna. Rozejrzyj się dookoła co się
            dzieje w społeczeństwie? I co chcesz zapchać więzienia do pełna i dac im TV,
            siłownie itp. itd.?
            A co do rozmyślania, to nie wiem czy taki człowiek bedzie rozmyślał o tym co
            zrobił czy o tym jak tu wyjść zza krat!!!!!!!!!!
            • Gość: asda Re: DO ASDY!!!! IP: *.server.ntli.net 30.09.05, 12:20
              ja nie podwazam dorobku, tylko podkreslam, ze psychiatria nie rozgryzla jeszcze
              wszystkich mechanizmow dzialania ludzkiego.
              co do ewangelii, pism swietych i innych dkumentow kosciola katolickiego i nie
              tylko, to wez pod uwage, ze nie wszyscy sa katolikami i poki co jeszcze nie ma
              obowiazku traktowania tychze dziel jako obowiazujacych dogmatow. poza tym ,
              skoro tak sie opierasz na pismach, to bylo tam cos takiego, ze bedziesz milowal
              Boga ze wszystkich sil swoich a blizniego swego jak siebie samego. cytat pewnie
              niedokladny ale sens udalo mi sie zachowac.
              od kiedy to co sie dzieje dookola jest powodem, by wszystkich trakatowac tak
              samo. juz widze jak pedzisz na ulice przemyla i oferujesz biednym koszule czy
              spodnie, bo sam masz dwie pary. i juz widze jak wszyscy posiadajacy cos
              podwojnie oddaja to tym ktorzy nie maja niczego.
              a co do tego czy ten czlowiek bedzie o tym rozmyslal czy nie jestes w stanie
              wiarygodnie sie wypowiedziec. pewnie znowu niedokladny cytat ale bylo cos
              takiego, ze Bog wobec kazdego czlowieka ma swoj plan i jeszcze cos o nawroconym
              grzeszniku bylo. a grzesznik jak wiadomo moze sie nawrocic w kazdej chwili. i
              byc moze Bog chce zeby taki zbrodniarz posiedzial kilka lat w wiezieniu i sie
              nawrocil a zwolennicy kary smierci usiluja sie, jak widac, przeciwstawic Woli
              Bozej.
              • Gość: z Re: DO ASDY!!!! IP: 80.51.255.* 30.09.05, 18:36
                Piszesz Asda, że Bóg ma swój plan dla kazdego człowieka(sens zachowałem chyba)
                mam rozumieć, ze zaplanował z boska premedytacją smierć kilkunastu mlodych
                pielgrzymów jadących autobusem?Dziwny i niezrozumiały plan boski.Jak sądzisz,
                czy rodzice tych dzieci zaakceptowali Jego plan? Interesujace, nieprawdaż?
                • Gość: asda Re: DO ASDY!!!! IP: *.server.ntli.net 30.09.05, 19:18
                  pewnie niezaakceptowali ale po jakims czasie zaakceptuja. obawiam sie, ze nie
                  beda mieli innego wyjscia. pewnie teolog mialby mi cos do zarzucenia ale zwroc
                  uwage, ze nawet rodzice Jezusa nie domagali sie kary smierci dla jego oprawcow.
                  myslac tak jak ty mozna miec wiecej zarzutow do Boga. dlaczego poptzestac na
                  kilkunastu licealistach? a II wojna swiatowa? a miliony umierajacych z glodu w
                  afryce? a tysiace a moze dziesiatki tysiecy ginacych w wypadkach czy w wyniku
                  przestepstw? nie zaluj sobie.
                  czy fakt smierci licealistow jest wedlug ciebie argumentem za kara smierci???
                  • Gość: gamper Re: DO ASDY!!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.10.05, 13:14
                    KS dla różnej maści zwyrodnialców!!!!!
                    • Gość: z Re: DO ASDY!!!! IP: 80.51.255.* 12.10.05, 13:50
                      Czy moze być maść na odciski?Albo Fastum?Bo na zwyrodnialctwo kręgów słupa?
                      Jednak Gamper jesteś?Cieszę się, bo po takim łomocie wyborczym trudno się
                      podnieść.Ale Ty dzielny jesteś.I to nalezy cenić.
                      • Gość: gamper Re: DO ASDY!!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.10.05, 07:03
                        nie kąsam intrygi:-)
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka