Dodaj do ulubionych

Akcja "Wołodź"

15.04.08, 22:01
Do zakończenia pierwszej wojny światowej Wołodź był jedną z wielu
podobnych wiosek na Pogórzu Przemyskim. W 1921 r. mieszkało tutaj
569 mieszkańców (479 grek., 79 rzym., 11 mojż.) w 103 domach.

Okres międzywojenny to czas burzliwego rozwoju kulturalnego i
gospodarczego tej wsi. Mieszkańcy Wołodzia z własnej inicjatywy
zbudowali szkołę, Dom Ludowy z salą teatralną, mleczarnię, plebanię,
drogę i chodniki, a także odremontowali budynek spółdzielni i
czytelni "Proświty". Przeprowadzono kanalizację i meliorację, a
każdy dom posiadał własną drogę dojazdową, mostek, ogrodzenie oraz
gnojownik. Kwitło rolnictwo, sadownictwo i rybołóstwo (na Sanie
łowiono ryby w ramach oddzielnej spółdzielni). Działał teatr
amatorski, chór cerkiewny, czytelnia "Proświta", Kasa Stefczyka,
towarzystwo gimnastyczno-sportowe "Sokół", stowarzyszenie "Sil's'kyj
Hospodar" i antyalkoholowe "Widrodżennia", klub tańca towarzyskiego,
drużyna piłki nożnej i siatkówki, przedszkole, straż pożarna. Wybuch
wojny przerwał rozpoczętą budowę szpitala i łaźni.

W latach 1945-1947 w Wołodziu i okolicznych wioskach (Wola Wołodzka,
Jabłonica Ruska, Hroszówka i Ulucz) często kwaterowała sotnia
Mychajła Dudy ps. "Hromenko". Z tego powodu wioski te narażone były
na częste ataki sił polskich. W 1946 r. wywieziono do ZSRR 18 rodzin
ukraińskich, a kolejne 56 rodzin deportowano na Ziemie Odzyskane w
ramach akcji "Wisła".

Wieś niemal kompletnie opustoszała. Z dawnej zabudowy zachowały się,
przerobione na mieszkania, budynki szkoły, czytelni i Domu Ludowego,
a także jeden przedwojenny dom. Murowana cerkiew parafialna z 1905
r., p.w. Podwyższenia Krzyża Świętego, została rozebrana, wraz z
dzwonnicą, w 1956 r., na mocy dekretu nakazującego także rozbiórkę
cerkwi w Pawłokomie. Zanim to nastąpiło, świątynię przez kilka
lat "poniżano", hodując w niej świnie. Zresztą na miejscu cerkwi
wybudowano świniarnię, której pozostałości straszą do dziś.

Dzisiaj jedyną atrakcją Wołodzia jest zachowana neogotycka kaplica
grobowa Trzcińskich - ostanich właścicieli Wołodzia. Obecnie
świątynia, chociaż mocno zdewastowana, pełni funkcję kościoła
rzymskokatolickiego (parafia Siedliska). Od czasu do czasu odbywają
się tam nabożeństwa. Za kaplicą znajduje się, jeszcze do niedawna
potwornie zarośnięty i zdewastowany, cmentarz greckokatolicki. Piszę
do niedawna, bo, nie mogąc już dłużej ścierpieć widoku tak
zapuszczonej nekropolii, postanowiłem, pod szyldem
stowarzyszenia "Wrota Karpat Wschodnich", podjąć się zadania
odkrzaczenia, uprzątnięcia i odnowienia cmentarza. O postępach w
pracach będę informował na bieżąco w tym wątku. Oczywiście można
tutaj też pisać o innych ciekawostkach związanych z Wołodziem.
Obserwuj wątek
      • tawnyroberts Ataki sił polskich 18.04.08, 11:16
        Ataki sił polskich?

        Na przykład Hroszówka została 13 stycznia 1946 r. spacyfikowana
        przez oddział WP stacjonujący w Birczy. Zginęło wówczas 5 osób, a
        niemalże cała wieś poszła z dymem (ocalało 5 domów).

        Z kolei Ulucz był pacyfikowany trzykrotnie. 12 stycznia 1946 r. ten
        sam oddział WP z Birczy spalił 2 domy, 2 młyny i aresztował ok. 40
        mężczyzn. 29 maja 1946 r. WP puściło z dymem 300 domów i zabiło 6
        osób, w odwecie za akcję UPA na Temeszów. Wtedy też wysiedlono na
        sowiecką Ukrainę prawie 1000 mieszkańców wsi. Miesiąc później, 27
        czerwca, wojsko, wspólnie z funkcjonariuszami UBP, spaliło kolejne
        33 domy, mordując przy tym 6 osób i raniąc 107.

        Jabłonica Ruska została spalona 29 maja 1946 r., w czasie tej samej
        akcji co Ulucz. Wtedy też większość mieszkańców deportowano do ZSRR.
            • zawilecgajowy Re: Ataki sił polskich 18.04.08, 13:47
              Wczoraj byłem po raz pierwszy gościem na forum " Nad Sanem i
              Wiarem", przejrzałem prawie wszystkie wątki i gratuluję zamiłowania
              do własnej 'małej ojczyzny" wszystkim aktywnym uczestnikom. Moje
              wczorajsze pytanie zapewne dla dużej części było nieładne a może i
              obraźliwe za co przepraszam. Jestem mieszkańcem śląska i rodzinnie
              przez teściów jestem związany z okolicami Przemyśla. To co mnie
              zadziwia to jednak istniejący konflikt na linii Polacy- Ukraińcy,
              chodzi mi tu głównie o oszołomów z obu stron. Niewątpliwie nie
              należy rozdrapywać dawnych ran ale trzeba dokonać ogromnej pracy
              badawczej mającej na celu zbadanie wszystkich zbrodni popełnionych
              przez obie strony. Żyją jeszcze ludzie pamiętający te czasy, ale czy
              niektórym sumienie da pozwolenie na podanie prawdy o własnych
              zbrodniach?. Oczywiście nam współczesnym łatwo potępiać tamte
              czasy, nie zrozumiemy naszych przodków. Zauważyłem, że wielu
              forumowiczów z obu stron "barykady" powołuje się na źródła mówione.
              One nie muszą być w 100 procentach prawdziwe, kto po 60 latach
              pamięta szczegóły i zdarzenia których uczestnikiem było się przez
              sekundy? Tym niemniej zachęcam do zbierania tych relacji. Zachęcam
              też do lektury książki "Ukraińska Partyzantka 1942-1960"Grzegorza
              Motyki wyd. Rytm 2006. Natomiast co do przewodnika S.Krycińskiego-
              na jednym z forów szukano błędów . Nie wiem czy to jest błąd ale po
              przeczytaniu podrozdziału "Tragiczne lata 1945-1947" odniosłem
              wrażenie, że to tylko Polacy dopuszczali sie mordów na Ukraińcach,
              brak tu jakiegoś szerszego tła, ofiarami byli jednak wszyscy.
              • tawnyroberts "Tragiczne lata..." u Krycińskiego 18.04.08, 14:39
                W rozdziale, który wymieniłeś, Kryciński pisze przede wszystkim o
                tragedii wysiedleń, które na Pogórzu Przemyskim rzecz jasna
                dotyczyły tylko strony ukraińskiej. Wspomina także o nasileniu
                działań polskiego podziemia przeciwko Ukraińcom z początkiem 1945
                r., które miały charakter zemsty za zbrodnie UPA na Wołyniu. Jako
                przykład podaje Pawłokomę. Opisując działania UPA nadmienia, że
                partyzanci prowadzili także działania odwetowe przeciwko Polakom. Na
                końcu rozdziału podaje bilans ofiar lat 45-47 na terenie objętym
                walkami: ok. 7000 Ukraińców i 2200 Polaków (w tym 600 osób ludności
                cywilnej). Myślę, że te liczby mówią same za siebie i dostatecznie
                tłumaczą sposób interpretacji wydarzeń, dokonany przez Krycińskiego.
                Sposób, moim zdaniem, bardzo wyważony i obiektywny.

                P.S. Witam i pozdrawiam nowego uczestnika forum!
    • tawnyroberts Kaplica grobowa Trzcińskich 22.04.08, 14:50
      Na zdjęciach kaplica grobowa Trzcińskich z 1905 r., obecnie kościół
      rzymskokatolicki w Wołodziu. Powyżej świątyni zarośnięty i
      zdewastowany cmentarz greckokatolicki - stan z 13 marca 2008 r.

      fotoforum.gazeta.pl/3,0,1169153,2,1.html
      fotoforum.gazeta.pl/3,0,1169154,2,2.html
    • tawnyroberts Porządkowanie cmentarza w Wołodziu 25.04.08, 08:52
      Wszystkie dawne cmentarze greckokatolickie w gminie Nozdrzec
      (Hłudno, Huta Poręby, Siedliska, Wołodź) są własnością Urzędu Gminy
      w Nozdrzcu. Zarządzanie i opiekę nad cmentarzami Gmina powierzyła
      parafiom rzymskokatolickim, na których terenie dane cmentarze się
      znajdują. I tak unickimi cmentarzami w Hucie Poręby, Siedliskach i
      Wołodziu administruje łacińska parafia w Siedliskach, a cmentarzem w
      Hłudnie, parafia z tej miejscowości.

      Przed rozpoczęciem prac porządkowych na cmentarzu greckokatolickim w
      Wołodziu, stowarzyszenie "Wrota Karpat Wschodnich" zwróciło się do
      parafii w Siedliskach z prośbą o zgodę na przeprowadzenie prac oraz
      przekazanie pozyskanego przy pracach drewna członkom stowarzyszenia.
      Osobnym pismem poinformowaliśmy Gminę o naszych planach. Po
      konsultacjach pomiędzy właścicielem, a zarządcą cmentarza (wójtem i
      proboszczem), otrzymaliśmy pozytywną odpowiedź. Prace mogły wreszcie
      ruszyć...

      Do tej pory udało się nam spotkać i wspólnie popracować cztery razy
      (13 i 15 marca oraz 12 i 19 kwietnia). Kolejne terminy to 25 i 26
      kwietnia. Zobaczymy jak będzie z pogodą (jak do tej pory
      niesprzyjająca aura była naszym największym wrogiem - prawie każdego
      dnia padało), ale jest szansa, że w najbliższą sobotę zakończymy
      odkrzaczanie cmentarza. Na tym oczywiście nie koniec, bo pozostanie
      jeszcze do odnowienia kilka zachowanych, ale silnie zdewastowanych,
      nagrobków.

      A oto garść zdjęć z naszych spotkań w Wołodziu. W porównaniu z
      pracami w Kotowie pojawiło się kilka nowych twarzy, a "starzy
      wyjadacze" widać że nie odpuszczają. Oby tak dalej!

      fotoforum.gazeta.pl/uk/Akcja%2520Wo%25B3od%25BC,tawnyroberts.html
      • krouk Re: Porządkowanie cmentarza w Wołodziu 25.04.08, 12:28
        Właśnie miałem zapytać o jakieś zdjęcia - fajnie, że je
        udostępniłeś - widać, że to w zasadzie, niestety już raczej tylko
        ślad po cmentarzu.

        Mam pytanie: czy ten niewielki obiekt obok kaplicy to coś w rodzaju
        dzwonnicy ?
        • tawnyroberts Re: Porządkowanie cmentarza w Wołodziu 25.04.08, 13:28
          Zgadza się, to parawanowa dzwonnica, wybudowana w tym samym czasie
          co kaplica. Na tym zdjęciu będzie lepiej widoczna.

          fotoforum.gazeta.pl/3,0,1173532,2,1.html

          Jeśli chodzi o cmentarz to zachowało się sześć nagrobków z kamienia
          i betonu i sześć mogił ziemnych. Początkowo doliczyliśmy się pięciu
          pomników, ale w czasie prac natrafiliśmy na kawałek betonu wystający
          z ziemi. Okazało się, że jest to fragment olbrzymiego nagrobku,
          ważącego, tak "na oko", ze dwie tony. Pomnik zapadł się pod ziemię,
          bo zawaliła się piwniczka z cegły, na której stał. Z pewnością
          przygniata czyjeś szczątki. Wydobycie go na powierzchnię będzie dla
          nas sporym wyzwaniem. Z odnowieniem pozostałych grobów nie powinno
          już być większych problemów. W zasadzie będzie to klejenie i
          układanie, luźnych w tej chwili, fragmentów pomników.

          Co do mogił ziemnych, to dbają o nie potomkowie dawnych mieszkańców
          Wołodzia. Tutaj pracy wiele nie będzie.
      • ania7107 Re: Porządkowanie cmentarza w Wołodziu 18.05.08, 00:25
        Man pytanie, czy jesteście wstanie odczytać dane znalezionych grobów. Na tym cmentarzu jest pochowany mój dziadek, który został zamordowany 16-09-1946r. przez bojówkę WP. Obecnie mieszkamy na Pomorzu (akcja Wisła). A może masz więcej zdjęć samych nagrobków.
        • tawnyroberts Re: Porządkowanie cmentarza w Wołodziu 19.05.08, 08:13
          Jak pisałem wcześniej, na cmentarzu jest sześć zachowanych mogił
          ziemnych i sześć pomników z kamienia lub betonu. W przypadku Twojego
          dziadka, biorąc pod uwagę datę jego śmierci, w grę wchodzą raczej
          mogiły ziemne, ale niestety tylko dwie z nich są opisane: Maria
          Divyk i Piotr Pilch (same imiona i nazwiska, bez żadnych dat). Za to
          wszystkie są w miarę zadbane i przynajmniej raz w roku palą się na
          nich znicze. Niestety, jak do tej pory, nie udało mi się spotkać
          ludzi zajmujących się tymi grobami. Od radnego z Siedlisk
          dowiedziałem się jedynie, że mogiły odwiedzają "jacyś z Pomorza".
          Oczywiście bardzo chciałbym, żeby po zakończeniu prac na cmentarzu,
          wszystkie mogiły i pomniki zostały "zidentyfikowane".

          Zdjęcia (ale tylko pomników z piaskowca) pokażę na forum jutro.
          Pozdrawiam!
      • tawnyroberts Porządkowanie cmentarza zakończone 27.05.08, 15:17
        17 maja 2008 r. zakończył się pierwszy etap prac związanych z
        odnowieniem cmentarza greckokatolickiego w Wołodziu. Szczerze mówiąc
        myślałem, że wycięcie ok. 70 arów kilkunastoletniego, gęstego "lasu"
        i wywiezienie pozyskanego drewna, nie zajmie nam aż tyle czasu, ale
        widocznie się przeliczyłem. W sumie do tej pory na cmentarzu
        spotkaliśmy się dziesięciokrotnie (13 i 15 marca; 12, 19, 25, 26 i
        30 kwietnia; 2, 10 i 17 maja) i jeśli chodzi o frekwencję to różnie
        bywało. Zdarzało się, że pracowało nas sześciu, siedmiu, ale jednego
        dnia byłem tam zupełnie sam. Dodatkowo jeden z bardziej
        zaangażowanych społeczników wylądował w szpitalu, ale na szczęście
        już z nim wszystko w porządku (tzn. jest gotów do dalszej pracy).

        Teraz po odsłonięciu wszystkich zachowanych pomników i mogił czeka
        nas trochę tzw. kamieniarskiej roboty, ale w porównaniu z
        karczowaniem lasu, wydaje mi się, że będzie to prawdziwa
        przyjemność. O efektach naszych działań będę informował na bieżąco.
        Póki co, zamieszczam kilka zdjęć zniszczonych pomników, które
        ukazały się nam po wycięciu tych wszystkich wrednych krzaczorów:

        fotoforum.gazeta.pl/3,0,1228918,2,2.html
        fotoforum.gazeta.pl/3,0,1228919,2,3.html
        fotoforum.gazeta.pl/3,0,1228920,2,4.html


        I jeszcze pamiątkowa fotka dwóch najbardziej zaangażowanych
        inicjatorów i uczestników całej akcji:

        fotoforum.gazeta.pl/3,0,1228952,2,1.html
        • tawnyroberts Odbudowa nagrobków na cmentarzu w Wołodziu 27.06.08, 10:09
          W najbliższą sobotę planujemy odbudowę trzech pomników, które są na zdjęciach w
          poprzednim wpisie. W międzyczasie nagrobki rozebraliśmy i dokładnie oczyściliśmy
          poszczególne elementy z ziemi i mchu. Pomniki zostaną ustawione na zbrojonych,
          betonowych płytach o grubości 12 cm, które wylaliśmy jakieś dwa tygodnie temu.
          Dzięki temu nagrobki będą miały solidną podstawę i zostaną odcięte od
          szkodliwego dla piaskowca kontaktu z podłożem. Betonowa płyta nie będzie szpecić
          wyglądu pomnika, bo będzie prawie w całości przysypana ziemią. W poniedziałek
          zamieszczę trochę zdjęć z przebiegu naszych zmagań.
          • tawnyroberts Re: Odbudowa nagrobków na cmentarzu w Wołodziu 30.06.08, 23:29
            Planowana odbudowa nagrobków doszła w sobotę do skutku. Niestety, nie udało mi
            się zrobić zdjęć podczas prac, bo zwyczajnie nie było na to czasu. Fotki, które
            zamieszczam, zostały zrobione następnego dnia w niedzielę. Przy pomnikach będzie
            jeszcze trochę roboty (wypełnianie ubytków, fugowanie, konserwacja), a więc
            powinny dodatkowo zyskać na wyglądzie. Zamierzam także dorobić brakującą część
            krzyża pierwszego nagrobka. Zdjęcia pomników zamieszczam w takiej samej
            kolejności, jak we wpisie podsumowującym akcję odkrzaczania cmentarza.

            fotoforum.gazeta.pl/3,0,1281093,2,4.html
            fotoforum.gazeta.pl/3,0,1281125,2,2.html
            fotoforum.gazeta.pl/3,0,1281094,2,5.html
            fotoforum.gazeta.pl/3,0,1281035,2,6.html
            fotoforum.gazeta.pl/3,0,1281126,2,3.html

            I jeszcze widoczek na cmentarz i kaplicę grobową (na pierwszym planie odnowione
            nagrobki):

            fotoforum.gazeta.pl/3,0,1281151,2,1.html
            • tawnyroberts Odnawianie cmentarza prawie zakończone... 28.08.08, 11:28
              Odnawianie cmentarza w Wołodziu powoli dobiega końca. W sobotę
              planujemy wydobyć "spod ziemi" betonowy nagrobek, o którym pisałem
              kilka postów wcześniej. W zasadzie będzie to ostatnia poważna robota
              na wołodzkim cmentarzu. Pozostanie już tylko bieżące utrzymanie
              (koszenie traw, pielęgnacja drzew itp.). Obecnie cmentarz prezentuje
              się całkiem nieźle nawet dla mnie - osoby od poczatku zangażowanej w
              projekt, śledzącej na bieżąco stopniową przemianę nekropolii i
              znającej wszystkie mankamenty wykonanych prac. Wyobrażam sobie jakim
              szokiem może być wygląd cmentarza dla kogoś, kto ostatnio widział go
              na przykład przed rokiem, gdy rósł tam jeszcze gęsty las. Za ok. dwa
              tygodnie wrzucę trochę zdjęć na forum i spróbuję jakoś podsumować
              całą akcję.
              • darino super !!! 28.08.08, 11:45
                Czekam na zdjęcia.
                A swoją drogą, może pomyśleć nad jakąś wspólną akcją "Wrót" i "Dziedzictwa" w
                przyszłym roku ? No bo gmina Tyrawa Wołoska już na ukończeniu, może jeszcze
                najwyżej jeden obóz na kirkucie, i bieżące utrzymanie ...
                • tawnyroberts Przenosimy się do Birczy? 28.08.08, 12:34
                  Masz na myśli zapewne cmentarze w gminie Bircza... Ja jestem jak
                  najbardziej za taką wspólną akcją, a myślę, że Ewa też chętnie
                  pomoże. W końcu już dawno zapowiadała, że jak ukończy wszystkie
                  cmentarze w gminie Tyrawa, to przeniesie się do sąsiednich gmin.
                  Wiem też, że jest urzeczona kirkutem w Birczy. Pożyjemy, zobaczymy...

                  Tak czy owak "Wrota..." od przyszłego roku zamierzają zająć się
                  ostrymi porządkami właśnie na cmentarzach w gminie Bircza.
                  Wspominałem na forum birczańskim o pewnych planach z tym związanych.
                  W przeciągu kilku tygodni będę znał jakieś konkrety.
                  • darino Re: Przenosimy się do Birczy? 28.08.08, 13:06
                    Myślałem o gminie Bircza, ale i o Twoich nadsańskich stronach, ale nie wiem jak
                    to wygląda w Twojej okolicy. U nas roboty będzie dużo, ale pewnie głównie
                    wycinka, koszenie i sprzątanie, bo nie spodziewam się napotkać zbyt wielu nagrobków.
                    No to czekam na dalsze informacje !
              • tawnyroberts Betonowy "kolos" już na wierzchu 01.09.08, 23:17
                Operacja wydobycia betonowego "kolosa" powiodła się, chociaż
                rozłożyliśmy ją sobie na dwa dni, tzn. po dwie godziny w piątek i
                sobotę. Pierwszego dnia zmontowaliśmy czwórnóg, a drugiego
                wyciągnęliśmy nagrobek z zapadniętej ceglanej piwniczki. Swoją drogą
                ustawienie tak ciężkiego nagrobka na wątłej piwnicy (murowanej z
                pojedynczej cegły na zaprawie cementowo-wapiennej), było
                przedsięwzięciem z góry skazanym na niepowodzenie. Tym bardziej, że
                cegła była słabej jakości, ale za to pewnie wypalana w miejscowej
                cegielni, bo posiadała znak "B", czyli pierwszą literę z nazwy
                Wołodź, pisanej cyrylicą.

                Samo podnoszenie pomnika trzeba było rozłożyć "na raty",
                jednocześnie zasypując dół po piwnicy, stąd nie udało nam się
                podglądnąć, co znajdowało się pod nagrobkiem. Za to w czasie
                zasypywania dziury znaleźliśmy kolejny fragment (lewą część
                ramienia) żeliwnego krzyża, stanowiącego zwieńczenie pomnika.
                Brakuje tylko identycznego fragmentu z prawej strony, ale mamy
                nadzieję, że jeszcze uda nam się go odszukać...
    • darino ppzdrowienia 27.04.08, 19:11
      Po świętach zgłosi sie przypuszczalnie do ciebie były mieszkaniec
      Woli Wołodzkiej. Dowiedziałem się, że na tym cmentarzu mieli
      kryjówkę partyzanci, a w kaplicy grobowej byłych właścicieli były
      odprawiane msze rzymskokatolickie.
      Byc może otrzymasz też kontakt do osoby, która spisała wspomnienia z
      tych miejscowości - ponad 200 stron maszynopisu ! Pozdrawiam !
      • tawnyroberts Kryjówka 02.05.08, 07:19
        A w jaki sposób ten człowiek się ze mną skontaktuje?

        Co do kryjówki, to w miedzy ponad cmentarzem jest duża dziura
        niewiadomego pochodzenia. Być może była to ziemianka, czy coś w tym
        rodzaju.
        • darino Re: Kryjówka 02.05.08, 10:17
          Myśl, ża mailowo. Rozmawiałem z nim w święta. Jakby się nie
          kontaktował przez parę tygodni, daj mi proszę znać, to mu przypomnę
          o obietnicy :)))
    • tawnyroberts Remont cmentarza w Wołodziu - podsumowanie 28.10.08, 20:21
      Na początku października zakończyła się ostatecznie akcja
      odnawiania cmentarza greckokatolickiego w Wołodziu. Prace remontowe
      firmowane przez Lokalną Organizację Turystyczną "Wrota Karpat
      Wschodnich", trwały, oczywiście z różnym nasileniem, niemalże przez
      siedem długich miesięcy. W tym czasie udało nam się wykarczować i
      uprzątnąć teren cmentarza, wywieźć pozyskane drewno oraz odnowić
      wszystkie kamienne i betonowe nagrobki łącznie z ich konserwacją.
      Poznaliśmy też trudy związane z bieżącym utrzymaniem cmentarza
      (dwukrotne koszenie traw, pielęgnacja drzew itp.).

      Warto w tym miejscu podkreślić, że wszystkie te prace zostały
      wykonane przez członków i sympatyków stowarzyszenia za darmo w tzw.
      czynie społecznym, a było to łącznie około 350 roboczogodzin. Z
      kolei wszystkie koszty związane z remontem (paliwo, żywność,
      materiały budowlane, środki konserwujące itd.) pokryłem z własnej
      kieszeni, nie korzystając przy tym z żadnych programów pomocowych.
      Nie była to wcale zawrotna kwota, raptem około 1200 złotych i to
      rozłożone na stosunkowo długi okres czasu. W zamian otrzymałem
      całkiem sporą stertę drewna na opał i, rzecz dla mnie
      najważniejsza, olbrzymią satysfakcję ze zrobienia czegoś naprawdę
      wielkiego, przynajmniej w moim mniemaniu. I pomyśleć, że jeszcze
      rok temu, uczestnicząc w obozie SDMK w Tyrawie Wołoskiej, marzyłem
      o odnawianiu nadsańskich cmentarzy w mojej okolicy jak o czymś
      zupełnie dla mnie nieosiągalnym, a dzisiaj to już jest faktem.

      Na zakończenie chciałbym w pierwszej kolejności serdecznie
      podziękować wszystkim osobom pracującym na wołodzkim cmentarzu.
      Uzbierała sie tego całkiem spora gromadka, byliście naprawdę
      wspaniali... Dziękuję też wszystkim kibicom naszych działań za
      słowa uznania. To bardzo ważne i niesamowicie motywujące do dalszej
      wytężonej pracy. A swoim bliskim dziękuję za... cierpliwość. Myślę,
      że najtrafniej naszą akcję podsumował ksiądz proboszcz z Siedlisk,
      w czasie rozmowy ze mną podczas przeprawy promowej do Nozdrzca.
      Dziękując nam za włożony wysiłek, powiedział, że dokonaliśmy
      wspaniałej rzeczy i w zasadzie odkryliśmy ten cmentarz na nowo. A
      ja na to: "Proszę księdza, właśnie odkrywamy kolejny, tym razem w
      Hłudnie". Ale to już temat na nowy wątek...
      • tawnyroberts Remont cmentarza w Wołodziu - zdjęcia 29.10.08, 14:45
        Oto kilka naprędce zrobionych fotek, ukazujących obecny stan
        cmentarza w Wołodziu. Na lepsze zdjęcia trzeba jeszcze trochę
        poczekać, bo tym razem zabrakło czasu, a i pora też była mało
        odpowiednia.

        fotoforum.gazeta.pl/uk/Cmentarz%2520w%2520Wo%25B3odziu%2520-%25202008%2520r.,tawnyroberts.html


        I dla porównania zdjęcia cmentarza przed remontem, zrobione na
        wiosnę 2006 r., w czasie gdy rósł tam jeszcze kilkunastoletni las.

        fotoforum.gazeta.pl/uk/Cmentarz%2520w%2520Wo%25B3odziu%2520-%25202006%2520r.,tawnyroberts.html
        • venus99 Re: Remont cmentarza w Wołodziu - zdjęcia 25.01.09, 20:02
          NIEZALEŻNIE od moich poglądów na temat UPA,historii stosunków polsko-
          ukraińskich pragnę przekazać słowa mojego najwyższego uznania za
          zainicjowanie i przeprowadzenie renowacji tego urokliwego
          cmentarza.jest pod wrażeniem rezultatów tej pracy.nie ma gorszej
          rzeczy od dewastacji takiego miejsca pamięci jak cmentarz.jeżeli
          jest to wynikiem zapomnienia,braku opiekunów to trudno.gorzej
          pogodzić się ze świadomą dewastacją.jeszcze raz serdecznie
          gratuluję.z wyrazami szacunku -venus.
      • mniejszosci_karpackie Re: Remont cmentarza w Wołodziu - podsumowanie 26.01.09, 08:47
        Również chciałam złożyć swoje gratulacje, z ramienia SDMK
        zaprzyjaźnionego z LOT WTW. Inicjatywa remontu zrujnowanych i
        zapomnianych cmentarzy to świadectwo wrażliwości i życzliwej troski
        o przyszłość tego pięknego zakątka Karpat, w szerokim tego słowa
        znaczeniu: społeczeństwo, wzajemne relacje, krajobraz, zabytki. A
        nieomieszkam dorzucić link do zdjęć z naszych obozów w 2008, w
        których partnerował nam również LOT WTW
        picasaweb.google.com/stowarzyszeniedmk/EfektyPracNaObozach2008#
        Ps. z cmentarza widać więcej:)
    • tawnyroberts Akcja "Wołodź" - ciąg dalszy 24.06.09, 20:57
      Na temat akcji "Wołodź" jakoś zaległa głucha cisza. Czy to oznacza,
      że na cmentarzu i w otoczeniu kaplicy grobowej nic się ostatnio nie
      dzieje? W żadnym wypadku - dzieje się i to całkiem sporo! Mam w tym
      temacie pewne zaległości, stąd z opisem naszych tegorocznych działań
      w Wołodziu wrócę niemalże do początku 2009 r.

      A więc mamy 10 lutego i bezśnieżną zimę, chociaż jak się okazało
      kilka dni później, "Biała Dama" nie powiedziała jeszcze ostatniego
      słowa. Wybrałem się późnym popołudniem do Wołodzia obejrzeć stan
      zachowania odnowionych w 2008 r. pomników, po, jak mi się wtedy
      wydawało, pierwszym sezonie zimowym. Generalnie obyło się bez
      niemiłych niespodzianek, może za wyjątkiem tzw. szlichty na trzech
      nagrobkach betonowych, przygotowanej na bazie atlasowskiej zaprawy
      do naprawy betonu TEN-10. Niestety w kilku miejscach, najbardziej
      podatnych na czynniki atmosferyczne (powierzchnie poziome,
      narożniki) szlichta zaczęła odpryskiwać i dlatego postanowiłem, że
      na wiosnę zabezpieczę betonowe pomniki bardziej profesjonalnym
      środkiem. Ponadto, pomimo dość stabilnych jak na tę porę roku
      warunków atmosferycznych, kolor betonu nie był jednolity i widoczne
      były różne plamy i zaciemnienia.

      Nie zawiedli natomiast ludzie opiekujący się sześcioma ziemnymi
      mogiłami, które zostały pięknie przystrojone na Święto Zmarłych.
      Także na wszystkich kamiennych i betonowych pomnikach, w
      większości "bezimiennych", paliły się skromne znicze. Można zatem
      śmiało powiedzieć, że cmentarz w Wołodziu naprawdę "ożył". Zresztą
      obejrzyjcie zdjęcia.

      fotoforum.gazeta.pl/uk/Cmentarz%2520w%2520Wo%25B3odziu%2520-%25202009%2520r.,tawnyroberts.html
    • tawnyroberts Ostatni paroch Wołodzia uhonorowany w Wałczu 14.01.10, 11:23
      W Wałczu doceniono ostatniego parocha z Wołodzia - o. Teodora
      Markowa. Niedawno jeden z miejscowych skwerów otrzymał jego imię. Po
      aresztowaniu i latach uwięzienia o. Teodor Markiw sprawował
      duszpasterską posługę właśnie w Wałczu i okolicznych miejscowościach.


      "Skwer o. Teodora Markowa w Wałczu"

      Zwieńczeniem świętowania 50-lecia greckokatolickiej parafii w Wałczu
      było nazwanie położonego nieopodal cerkwi skweru imieniem o. Teodora
      Markowa. – pierwszego proboszcza miejscowej parafii.

      Właśnie on odprawił tu 21 czerwca 1959 r. pierwszą Świętą Liturgię i
      w ten sposób zjednoczył blisko 3 tys. Ukraińców przesiedlonych do
      dawnego powiatu wałeckiego z powiatów leskiego, lubaczowskiego,
      przemyskiego i sanockiego.

      Sam ojciec przeżył niemało. W latach 1946-1956 był więziony w
      więzieniach w Rzeszowie, Sztumie, Barczewie i Strzelcach Opolskich.

      Jednak pomimo niesprzyjających warunków w najtrudniejszych po
      wysiedleniach latach, o. T. Markiw nie bał się organizowania w
      Wałczu cerkiewnego życia i nauczania religii w okolicznych wioskach.
      Zmarł w 1974 r. w Wałczu i tutaj został pochowany na miejscowym
      cmentarzu.

      Decyzję o nadaniu skwerowi imienia o. T. Markowa podjęła Miejska
      Rada w Wałczu na prośbę miejscowej grekokatolickiej parafii. Tym
      sposobem Ukraińcy wpisali się już na stałe w historię Wałcza.

      „Nasze Słowo” Nr 2, 10 stycznia 2010 r.

      nslowo.pl/content/view/814/73/
    • venus99 Re: Akcja "Wołodź" 14.01.12, 19:01
      tawnyroberts pisze:
      Okres międzywojenny to czas burzliwego rozwoju kulturalnego i
      gospodarczego tej wsi. Mieszkańcy Wołodzia z własnej inicjatywy
      zbudowali szkołę, Dom Ludowy z salą teatralną, mleczarnię, plebanię,
      drogę i chodniki, a także odremontowali budynek spółdzielni i
      czytelni "Proświty". Przeprowadzono kanalizację i meliorację, a
      każdy dom posiadał własną drogę dojazdową, mostek, ogrodzenie oraz
      gnojownik. Kwitło rolnictwo, sadownictwo i rybołóstwo (na Sanie
      łowiono ryby w ramach oddzielnej spółdzielni). Działał teatr
      amatorski, chór cerkiewny, czytelnia "Proświta", Kasa Stefczyka,
      towarzystwo gimnastyczno-sportowe "Sokół", stowarzyszenie "Sil's'kyj
      Hospodar" i antyalkoholowe "Widrodżennia", klub tańca towarzyskiego,
      drużyna piłki nożnej i siatkówki, przedszkole, straż pożarna. Wybuch
      wojny przerwał rozpoczętą budowę szpitala i łaźni.

      jak to czytam to aż serce z żalu i bólu mi pęka nad ciężkim losem Ukraińców w przedwojennej Polsce.opis tego znęcania się nad ludnością ukraińską przez polską soldateskę jest wstrząsający.
      na całe szczęście nie wszyscy żyli w takim poniżeniu i nędzy.na radzieckiej Ukrainie kwitł dobrobyt,radość i demokracja.
      • tawnyroberts Venus pomylił wątki... 16.01.12, 09:54
        Chyba znowu pomyliłeś wątki, a może nawet i fora. Prześledziłem wszystkie wpisy i nie zauważyłem tam żadnych opisów ciężkiego losu Ukraińców z Wołodzia w przedwojennej Polsce, a także znęcania się nad tamtejszymi cywilami przez niezdyscyplinowane polskie żołdactwo. Jednak na ten ostatni temat sporo można napisać i jeśli tak się tego domagasz, to może już niedługo spełnię Twoje życzenie...

        A radzieckiej demokracji wołodzianie mieli okazję doświadczyć w latach 1939-1941, gdy na Sanie była granica i Wołodź znalazł się po sowieckiej stronie. Mieszkańców wysiedlono, ponieważ niemalże wszystkie wiejskie zabudowania znalazły się w pasie przygranicznym. Po zajęciu tych terenów przez Niemców wołodzianie powrócili do swoich domostw.
        • venus99 Re: Venus pomylił wątki... 16.01.12, 16:21
          widzisz tawny,czasami trzeba trochę myśleć.ja nie pomyliłem watku.ja tylko wykorzystałem co napisałeś w innym wątku.jeżeli nie jesteś w stanie tego zozumieć to już twój problem..
          faktem jest,ze po wszystkich wstrząsających opisach ciężkiego zycia ludnosci ukraińskiej jakie systematycznie ukazują się na tym forum jak również i na forum banderowców nagle okazało się,że jest wieś,w większości zamieszkała przez Ukraińców gdzie wszystko kwitnie i się rozwija i nikt temu nie przeszkadza.
          czasami przez pomyłkę wymknie wam się coś prawdziwego.
      • polny2 Re: Akcja "Wołodź" 06.12.15, 01:01
        Wynika z tego że za hitlerowców wam było lepiej dlatego tak gorliwie wzmacnialiście faszystowskie władze okupacyjne-przestań pisać takie brednie bo wstyd że posługujesz się językiem polskim.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka