tawnyroberts
15.04.08, 22:01
Do zakończenia pierwszej wojny światowej Wołodź był jedną z wielu
podobnych wiosek na Pogórzu Przemyskim. W 1921 r. mieszkało tutaj
569 mieszkańców (479 grek., 79 rzym., 11 mojż.) w 103 domach.
Okres międzywojenny to czas burzliwego rozwoju kulturalnego i
gospodarczego tej wsi. Mieszkańcy Wołodzia z własnej inicjatywy
zbudowali szkołę, Dom Ludowy z salą teatralną, mleczarnię, plebanię,
drogę i chodniki, a także odremontowali budynek spółdzielni i
czytelni "Proświty". Przeprowadzono kanalizację i meliorację, a
każdy dom posiadał własną drogę dojazdową, mostek, ogrodzenie oraz
gnojownik. Kwitło rolnictwo, sadownictwo i rybołóstwo (na Sanie
łowiono ryby w ramach oddzielnej spółdzielni). Działał teatr
amatorski, chór cerkiewny, czytelnia "Proświta", Kasa Stefczyka,
towarzystwo gimnastyczno-sportowe "Sokół", stowarzyszenie "Sil's'kyj
Hospodar" i antyalkoholowe "Widrodżennia", klub tańca towarzyskiego,
drużyna piłki nożnej i siatkówki, przedszkole, straż pożarna. Wybuch
wojny przerwał rozpoczętą budowę szpitala i łaźni.
W latach 1945-1947 w Wołodziu i okolicznych wioskach (Wola Wołodzka,
Jabłonica Ruska, Hroszówka i Ulucz) często kwaterowała sotnia
Mychajła Dudy ps. "Hromenko". Z tego powodu wioski te narażone były
na częste ataki sił polskich. W 1946 r. wywieziono do ZSRR 18 rodzin
ukraińskich, a kolejne 56 rodzin deportowano na Ziemie Odzyskane w
ramach akcji "Wisła".
Wieś niemal kompletnie opustoszała. Z dawnej zabudowy zachowały się,
przerobione na mieszkania, budynki szkoły, czytelni i Domu Ludowego,
a także jeden przedwojenny dom. Murowana cerkiew parafialna z 1905
r., p.w. Podwyższenia Krzyża Świętego, została rozebrana, wraz z
dzwonnicą, w 1956 r., na mocy dekretu nakazującego także rozbiórkę
cerkwi w Pawłokomie. Zanim to nastąpiło, świątynię przez kilka
lat "poniżano", hodując w niej świnie. Zresztą na miejscu cerkwi
wybudowano świniarnię, której pozostałości straszą do dziś.
Dzisiaj jedyną atrakcją Wołodzia jest zachowana neogotycka kaplica
grobowa Trzcińskich - ostanich właścicieli Wołodzia. Obecnie
świątynia, chociaż mocno zdewastowana, pełni funkcję kościoła
rzymskokatolickiego (parafia Siedliska). Od czasu do czasu odbywają
się tam nabożeństwa. Za kaplicą znajduje się, jeszcze do niedawna
potwornie zarośnięty i zdewastowany, cmentarz greckokatolicki. Piszę
do niedawna, bo, nie mogąc już dłużej ścierpieć widoku tak
zapuszczonej nekropolii, postanowiłem, pod szyldem
stowarzyszenia "Wrota Karpat Wschodnich", podjąć się zadania
odkrzaczenia, uprzątnięcia i odnowienia cmentarza. O postępach w
pracach będę informował na bieżąco w tym wątku. Oczywiście można
tutaj też pisać o innych ciekawostkach związanych z Wołodziem.