Sensacyjne odkrycie w Trepczy

12.11.08, 11:23
W papierowym wydaniu piątkowych "Nowin" ukazał się artykuł o
trepczańskich grodziskach pióra Doroty Mękarskiej. Od dzisiaj tekst
jest dostępny również na internetowych stronach gazety.

www.nowiny24.pl/apps/pbcs.dll/article?AID=/20081112/WEEKEND/499166985



"Sensacyjne odkrycie w Trepczy"

Sensacyjne odkrycie w Trepczy. W średniowieczu był tu gród
ważniejszy od Sanoka!

Nie wiadomo, kim byli pierwotni mieszkańcy tych wzgórz i w jakim
języku mówili. O ich następcach możemy powiedzieć znacznie więcej.
Wiemy jak żyli, jak umierali i jakie mieli upodobania.

Horodna i Horodyszcze, dwie góry w Trepczy k. Sanoka, strzegące tzw.
Wrót Węgierskich w Kotlinie Sanockiej, są prawie jak siostry. Wyższa
Horodyszcze - góruje nad swoją krewniaczką. Horodna, stroma,
szeroka, ciągnąca się szczytem bez mała na kilkaset metrów, robi
wrażenie służebnicy. A może tak było w istocie?

*Oppidum przed horodem?*

Rąbka tajemnic strzeżonych przez dwa wzgórza odsłonił archeolog
Jerzy Ginalski, który 10 lat temu rozpoczął tam prace wykopaliskowe.
Ich efekt zaskoczył wszystkich, a Ginalski nazywa
Horodyszcze "stanowiskiem życia".

Czy jednak góra odsłoniła już wszystkie swoje tajemnice? Archeolog
jest zdania, że chowa jeszcze niejeden sekret. Jednym z nich jest,
być może... celtyckie oppidum.

Celtowie przywędrowali na teren dzisiejszej Polski w epoce żelaza.
To właśnie w Trepczy znaleziono najstarszą odkrytą na ziemiach
polskich monetę celtycką - złotego statera, pochodzącą z przełomu
III i II wieku p.n.e.

Badając Horodyszcze Ginalskiemu udało się potwierdzić, że Celtowie
nie byli tu tylko "przechodniami". Odkrył, że wzgórze było przez
nich zamieszkałe. Ślady ich bytności sięgają 250 roku p.n.e.
Ginalski uważa, że do przesiedlenia się na te tereny skusiły Celtów
złoża solankowe występujące w Górach Słonnych, stanowiące w owych
czasach cenny surowiec.

W najbliższych latach archeolog zamierza kontynuować na wzgórzu
prace wykopaliskowe. Gdyby udało się mu potwierdzić, że znajdowało
się tam oppidum, czyli celtycka osada obronna, byłaby to sensacja na
europejską skalę, gdyż w Polsce jeszcze nie natrafiono na celtycki
gród.

*Słowianie, Lędzianie, Lachy*

Od IV wieku do połowy V wieku teren doliny Sanu stał się bezludny.
Góry nie na długo pozostały jednak puste. Już na przełomie V i VI
wieku napłynęła tu z dorzecza Prypeci ludność słowiańska. Słowianie
znad Sanu należeli do plemienia Lędzian, od których wzięła się nazwa
Lachy, czyli Polacy.

Pierwsza pisemna wzmianka o Lachach, pochodząca z kroniki Nestora z
981 roku, mówi tak: "Poszedł Włodzimierz ku Lachom i zajął grody
ich, Przemyśl, Czerwień i inne grody, które są i do dziś dnia pod
Rusią". Można przypuszczać, że wyprawa Włodzimierza skierowana była
właśnie przeciw Lędzianom, którzy w tym czasie zadomowili się już na
terenie dzisiejszej Trepczy.

*Ziarno prawdy w legendzie*

Przeszłość wzgórza Horodyszcze zawarta jest nie tylko w nazwie,
odnoszącej się do ruskiego słowa "horod", czyli gród. Zawiera się
ona również w miejscowej legendzie.

- Legenda o zapadniętej cerkwi w trepczańskich lasach jeszcze
dzisiaj odżywa w opowiadaniach starszych mieszkańców wsi - mówi
Ginalski. - Łączone z nią zapadlisko usytuowane na szczycie góry,
które służyło ponoć niegdysiejszym mieszkańcom za schronienie przed
Tatarami, okazało się być zagłębieniem po średniowiecznej studni lub
cysternie.

W 1996 roku archeolog, by ratować Horodyszcze przed poszukiwaczami
skarbów, rozpoczął tam ratunkowe prace wykopaliskowe. Nie spodziewał
się, że odkryje bogactwa.

Tymczasem już pierwszy sezon wykopaliskowy przyniósł rewelacje.
Potem było wręcz sensacyjnie. Odsłonięto kamienne fundamenty
drewnianej, XII-wiecznej cerkwi, a potem kolejnej świątyni, budynki
gospodarcze i mieszkalne.

- Wokół cerkwi znajdowało się cmentarzysko o typowo przykościelnym
charakterze. Do tej pory udokumentowano 105 grobów, ale cmentarzysko
liczyło z pewnością kilkaset pochówków - uważa Ginalski.

Olbrzymie grodzisko było bardzo mocno ufortyfikowane. Posiadało pięć
wałów ochronnych. Pierwszy był wał ziemny o konstrukcji skrzyniowej,
a następne - wały zaporowe, pierścieniami opasujące całe wzgórze.

*Artefakty wschodniego pochodzenia*

Nie dziwota, że gród był tak mocno chroniony. Jego bogactwo nawet
dzisiaj budzi zachwyt. Świadczą o nim znaleziska - przedmioty ze
złota, srebra i brązu.

Jednym z najcenniejszych skarbów jest para srebrnych kołtów, czyli
ozdobnych nakryć głowy ruskich arystokratek. Ten jedyny w Polsce
zabytek posiada dzisiaj Muzeum Historyczne w Sanoku.

Zachwyt budzi pozłacany pierścień zdobiony motywami krzyża w
technice niello, fragment książęcego diademu, kolczyki, sprzączki,
klamerki, wisiorki, zawieszki brązowe, bogato ornamentowane
pierścionki, srebrny pierścionek ze szklanym oczkiem i niebieska,
szklana bransoleta, stanowiąca do pierścionka komplet. Posiadaczami
tych przedmiotów nie byli ludzie prymitywni. Nieobce im było
wyrafinowanie poczucie piękna, co przy surowości życia codziennego
musi budzić zdziwienie.

- Niektóre z tych ozdób były prawdziwymi arcydziełami
wczesnośredniowiecznej sztuki złotniczej książęcych warsztatów na
Rusi lub wytwórni na terenie Bizancjum - zachwyca się Ginalski.

Wielkim skarbem są zachowane plomby ołowiane i dwie pieczęcie
księcia nowogrodzko-kijowskiego Ruryka Rościsławowicza z drugiej
połowy XII wieku. Świadczą o tym, że gród trepczański był ważnym
ośrodkiem politycznym. Podkreślają to też odkryte fundamenty,
prawdopodobnie rezydencji.

Jednymi z najciekawszych znalezisk są tzw. enkolpiony. Są to bardzo
rzadkie w Polsce relikwiarze, a w Trepczy znaleziono ich już 7
sztuk! Jeden z nich, w typie enkolpionu palestyńskiego, zawierał
niezidentyfikowany przedmiot. Trójkątny klin wyglądał jak fragment
skamieniałego drewna. Sądzono, więc, że jest to fragment relikwii
Krzyża Świętego. Wątpliwości budził jednak duży ciężar przedmiotu,
jak również metaliczny połysk. Relikwię podano, więc badaniom
laboratoryjnym w AGH w Krakowie i krakowskim Instytucie Metalurgii
PAN. Wyniki analiz nie pozostawiły wątpliwości - relikwia jest
niezwykle rzadką, bo pozbawioną niklu, odmianą meteorytu
żelazistego.

Jak by tego jeszcze było mało, ustalono badając kroniki, że w 1091
roku na Rusi obserwowano upadek meteorytu. Aż kusi by połączyć te
dwa fakty.

- Jest mało prawdopodobne, aby cząstka tego spadającego wtedy
meteorytu, który notabene mocno przeraził uczestników nocnego
polowania z samym księciem Wsiewołodem na czele, była zamknięta w
naszym krzyżyku, ale możliwości takiej do końca wykluczyć nie można -
studzi wyobraźnię Ginalski.

*Sanok był w Trepczy*

Gród trepczański datowany jest na okres od VIII do XIII wieku. Jego
odnalezienie rozwiązało łamigłówkę, nad którą głowili się naukowcy.
Badacze zadziwieni byli bowiem ubogimi śladami materialnymi
znalezionymi na wzgórzu zamkowym w Sanoku, gdzie szukano grodu
wzmiankowanego w 1150 w Latopisie Hipackim. Wydawało się, że
mizerota tych znalezisk nie może odpowiadać tak znacznemu grodowi.
Te obiekcje okazały się zasadne.

Dzisiaj naukowcy sadzą, że zapis odnosił się do grodu usytuowanego
na trepczańskiej górze. Dopiero po zniszczeniu go przez Tatarów na
arenę dziejów wkroczył nieznany, ale istniejący prawie w tym samym
czasie gród. Przybrał on nazwę swego wielkiego poprzednika.
    • tawnyroberts Sensacyjne odkrycie w Trepczy - cz. II 12.11.08, 11:28
      Na rozwiązanie czeka jednak wciąż tajemnica Horodnej. Jej szczyt,
      ciągnący się płasko na 450 m, otaczają trzy wały zaporowe. Czego tak
      chroniono? Czy był tam drugi gród, czy tylko strażnica, broniąca
      grodu? Na odpowiedzi trzeba będzie, niestety, poczekać.

      Ginalski: - Wybudowanie grodu w ówczesnym czasie było
      przedsięwzięciem wymagającym zaangażowania ogromnych sił ludzkich i
      środków materialnych. Toteż średnie odległości między nimi,
      przynajmniej na terenie Podkarpacia, wynosiły z reguły po
      kilkanaście kilometrów. Tymczasem grodziska "Horodyszcze"
      i "Horodna" sąsiadują niemalże ze sobą, gdyż odległość między nimi
      wynosi zaledwie kilkaset metrów.

      *Tysiącletnie ziemianki*

      Między wzgórzami istniała osada podgrodowa. Marcin Glinianowicz,
      pracujący w Dziale Archeologii Karpat Muzeum Budownictwa Ludowego,
      kierowanego obecnie przez Jerzego Ginalskiego, odkrył ją w tym
      sezonie archeologicznym na terasie pomiędzy Horodną a Horodyszczem.

      Osada pochodzi z okresu wczesnego średniowiecza, czyli z IX-X wieku.
      Na jej terenie natrafiono na dwie półziemianki oraz na liczne
      metalowe przedmioty, w tym na tak ciekawe jak pełniące funkcję
      płacidła grzywny grotopodobne, które w Polsce są rzadkością. W
      osadzie znaleziono ich 5 sztuk.

      Osada nosi ślady pożaru. Choć Jerzy Ginalski jest daleki od takich
      hipotez, można puścić wodze fantazji, że dokonali tego wojowie
      Włodzimierza. - Archeologia jest nauką, w której hipotezy stawia się
      łatwo - studzi emocje Ginalski. - Ale jeszcze łatwiej się je obala.

      Dorota Mękarska
      • piotrzr Re: Sensacyjne odkrycie w Trepczy - cz. II 13.11.08, 17:26
        Temat nie nowy - pisałem o Trepczy kilka lat temu i na Grekokatolikach i PuKu. A
        Pan Jurek Ginalski rzeczywiście dokonał tam wielkiego odkrycia - niektórzy
        nazywali je (z dużą przesadą) - podkarpacką Troją :)

    • piotrzr Re: Sensacyjne odkrycie w Trepczy 13.11.09, 21:56
      a od siebie dopowiem, że z owym dzielnym archeologiem przyszło mi spędzić przed
      wielu laty kilka miesięcy "wojskowego życia" jako młody podchorąży rezerwy :) Z
      owego czasu pozostała mi mała pamiątka archeologiczna - podarowana mi skorupka
      rzymskiego naczynia tzw terra sigillata z wizerunkiem ptaka odciśniętym w owej
      antycznej glince :)
      Żałuję że nie miałem okazji przez tych wiele lat spotkać naszego "podkarpackiego
      Schliemanna" - notabene obecnie całkiem udatnego dyrektora sanockiego skansenu :)
    • tawnyroberts Trepczańskie grodziska u Krycińskiego 16.11.09, 23:15
      W przewodniku "Pogórze Przemyskie" S. Krycińskiego, w opisie
      miejscowości Trepcza, nie mogło oczywiście zabraknąć wzmianki o
      grodziskach "Horodyszcze" i "Horodna". Oto co na ten temat
      pisze "Stasinek" (str. 343-344):

      "Najstarszą częścią sanockiego węzła osadniczego są dwa grodziska w
      Trepczy - bardzo rozległe i otoczone kilkoma pierścieniami wałów.
      Rozpoczęte w 1996 r. wykopaliska na grodzisku "Horodyszcze"
      przyniosły rewelacyjne rezultaty. Odkryto fundamenty dwóch cerkwi i
      budowli rezydencjonalnej. Znaleziono ozdoby noszone tylko przez
      ówczesną arystokrację, a także pozłacaną płytkę będącą
      prawdopodobnie częścią książęcego diademu. Znaleziska te pochodzą z
      XII i XIII w. Jest wielce prawdopodobne, że gród sanocki, wymieniany
      w ruskich kronikach pod datą 1150, znajdował się właśnie tu, a nie
      na terenie obecnego Sanoka. Mało tego - pod średniowiecznym wałem
      odkryto pozostałości fortyfikacji z okresu lateńskiego (III-I w.
      p.n.e.), a wśród nich typową celtycką ceramikę z dodatkiem grafitu i
      fragmenty szklanej bransolety. Na tym jednak nie koniec - pod
      lateńskimi umocnieniami odkryto starszy wał, pod którym zalegała
      warstwa z ceramiką charakterystyczną dla wczesnej epoki brązu.
      Ceramika ta, jak i badania radiowęglowe spalonej belki tkwiącej w
      najstarszym wale, potwierdziły, że pierwsze umocnienia wzniesiono tu
      3500 lat temu! Położone ok. 700 m na północ grodzisko "Horodna", o
      imponujących wymiarach 80 na 450 metrów, badano jedynie
      powierzchniowo, znajdując tu głównie ceramikę z XI w."
    • tawnyroberts Horodyszcze i Horodna na Wikipedii 17.11.11, 20:41
      Trepczańskie grodziska doczekały się nawet swojego hasła w Wikipedii, ale nie wnosi ono nic nowego w porównaniu z cytowanym w tym wątku artykułem z "Nowin". Przynajmniej na razie...


      "Horodyszcze (starożytna osada)"

      Horodyszcze (tzw. brama węgierska) - starożytna osada u wylotu Kotliny Sanockiej, położona na terenie wsi Trepcza w masywie Kopacza w miejscu największego przewężenia doliny Sanu, w pobliżu miejscowości Międzybrodzie.

      Domniemana pierwsza lokalizacja grodu "Sanok". Nazwa Horodyszcze została przyjęta przez archeologów jako umowny desygnat starożytnego grodziska, ponieważ w źródłach historycznych taka nazwa nie istniała. Osada została odkryta i przebadana przez archeologów sanockich w roku 2002. Centralnym obiektem tej osady jest grodzisko na wzgórzu zwanym Horodyszcze. Jest to potężne założenie obronne położone na lewym brzegu Sanu 150 metrów powyżej lustra rzeki, chronione koncentrycznym wałem ziemnym o konstrukcji skrzyniowej. Skrzynie wykonane były z drewna bukowego. Dodatkowym zabezpieczeniem grodziska były kolejne cztery wały zaporowe. Grodzisko włączone jest do projektu Archeologiczne Szlaki Turystyczne - Szlak grodzisk karpackich, trwają prace wdrożeniowe.

      *Epoka brązu*

      Najstarsze odkryte ślady działalności człowieka na tej osadzie pochodzą z okresu epoki brązu i są to przedmioty m.in. siekiery, dłuta, sztylety oraz ceramika datowana na około 1500 r. p.n.e. Wykonawcami tych przedmiotów była ludność przybyła zza łuku Karpat reprezentująca tzw. kulturę Otomani-Füzesabony, od nazwy kultury odkrytej na Węgrzech.

      *Celtowie*

      Ślady kolejnych kultur pradziejowych datowane są na 250 r. p.n.e. - do II wieku n.e., a jej przekaźnikiem byli Celtowie, prawdopodobnie górskie plemię Anartfracti (sprzymierzeńcy Anartów), lub Saboków/Sanboków, którzy przywędrowali tutaj znad rzeki Cisy. Poza ceramiką charakterystyczną dla tej kultury, Celtowie zbudowali tu również osadę obronną. Zdaniem archeologów powodem przesiedlenia się Celtów na te tereny to liczne złoża solankowe występujące w Górach Słonnych, będące cennym surowcem handlowym i gospodarczym.

      *Lędzianie*

      Grodziska oraz osada datowane są na okres z przedziału od VIII do XIII wieku. Znalezione tam artefakty oraz historia regionu pozwala określić grody jako lędziańskie, przez innych określane po prostu jako ruskie ponieważ przymiotnik ruski oznaczał wówczas przynależność polityczną, a nie etniczną.

      Prawdopodobnie gród wchodził w skład systemu obronnego tzw. Grodów Czerwieńskich. W tym na grodzisku "Fajka" odkopano elementy posadowienia wczesnośredniowiecznej świątyni lub nawet dwóch. Można to wnioskować po tym, że na ruinach (zgliszczach) wcześniejszej znajdują się pozostałości nieco późniejszego obiektu, który prawdopodobnie powstał na miejscu nie odbudowywanego już grodu.

      Wśród zabytków odnalezionych podczas prac wykopaliskowych znalazły się późniejsze pięczęcie wielkiego księcia kijowskiego i przemyskiego Ruryka Rościsławowicza z drugiej połowy XI wieku, elementy ozdób i uzbrojenia oraz enkolpiony w typie kijowskim. Waga znalezionych tam obiektów oraz fakt, że na terenie obecnego miasta Sanoka nie znaleziono śladów większej osady, grodu czy warowni sprzed XIII wieku sugerują, że gród "Sanok", wzmiankowany w Latopisie Hipackim z 1150 r. oraz miejsce zawarcia tzw. "Umowy Sanockiej" z 1209 r. znajdowały się na terenie Horodnej i Horodyszczy.

      Ciekawostkę stanowi też fakt, że na terenie grodu Horodnej znaleziono elementy spalonych konstrukcji (w tym wzmiankowanej wcześniej świątyni) i mnóstwo grotów strzał o typie nie stosowanym wówczas na Rusi (takie też znaleziono, ale w mniejszej ilości), natomiast używanych przez koczowników Wielkiego Stepu (np. Mongołów). Znaleziska te pozwalają postawić hipotezę, że gród został zniszczony przez Tatarów gdzieś między rokiem 1257 a 1295, a na jego zgliszczach wzniesiono świątynię (pozostałości drugiej świątyni nie noszą cech spalenia), natomiast osada została przeniesiona nieco na południe i przekształciła się z czasem w miasto Sanok.

      Wszystkie zabytki prezentowane są w Muzeum Historycznym w Sanoku.

      *Wczesne średniowiecze*

      Ponieważ na terenie obecnego miasta Sanoka nie znaleziono śladów większej osady, grodu czy warowni sprzed XIII wieku, przeprowadzone badania archeologiczne sugerują, że gród "Sanok", wzmiankowany w Latopisie Hipackim z 1150 oraz miejsce zawarcia tzw. "Umowy Sanockiej" z 1209 znajdowały się na terenie odkopanego w tym miejscu przez archeologów stanowiska Horodna i Horodyszcze w obrębie wsi Trepcza. W połowie XIII wieku grodzisko upadło. W przebadanych przez archeologów warstwach kulturowych w tzw. warstwie spalenizny odnaleziono wiele bełtów strzał w typach spotykanych u koczowniczych jeźdźców mongolskich.

      pl.wikipedia.org/wiki/Horodyszcze_(staro%C5%BCytna_osada)
    • tawnyroberts Re: Sensacyjne odkrycie w Trepczy 15.11.12, 23:20
Pełna wersja