choredziecko
22.11.04, 15:00
słodkie tłuste bobaski - urocze, kolorowe aniołki pełne wdzięku ...
poruszające rozkosznie skrzydełkami i trąbkami, które można znależć na
dziecięcych nagrobkach na każdym niemal cmentarzu
zawsze są z nami? strzegą nas? Pomagają? Siedzą na lewym ramieniu?
A ja wciąż widzę siną, zmasakrowaną, zakrwawioną i pełną bólu twarz
noworodka, który tak bardzo cierpiał zanim sie urodził. I właściwie powinnam
mu dużo wcześniej pozwolić odejść, przynajmniej nie cierpiałby tak bardzo.
Nie widziałam mojego synka, ale tak sobie go wyobrażam. Bo inaczej nie mógł
wyglądać, wyciągnięty ze mnie kleszczami za główke.
Nie urodzę już więcej żadnego dziecka
Nigdy nie będę juz w ciazy
Po co jestem kobietą?
Moje dziecko chyba nie jest aniołem.
Przeczytałam o Aniołach mądrą księge, specjalnie żeby się dowiedzieć, czy
znajde tam moje dziecko
Nie znalazłam
i nie bardzo rozumiem o co chodzi z tym lewym ramieniem
w zmasakrowanej twarzy mojego dziecka widzę tylko powracające demony
zero aniołów
pewnie taki post i tak zostanie skasowany, bo cierpienie także musi mieć
swoje granice, ale nie daje już rady.