Dodaj do ulubionych

dla Mam Aniołów...

26.11.04, 13:21

Bose Aniołki siedzą na chmurkach
W białych sukienkach,słodkich fryzurkach

Okruszki ciastek mają w torebce
Uśmiechem każdy do siebie szepce

W obłokach deszczu latają w czapkach
Królika, misia zgniatając w łapkach

a każdy lekko jak piórko fruwa
I każdy czuwa, cichutko czuwa

nad tatą, który płakać nie umie
nad siostrą, która nic nie rozumie
nad dziadkiem, babcią-smutną czasami
i swoją mamą- osnutą łzami

I każdy woła cicho z daleka:
mamo już nie płacz
mamo ja czekam....




ps.nie jestem mamą Anioła, ale przeżyłam stratę ukochanej osoby, dlatego
napisałam , chyba na pocieszenie, ten anielski wierszyk, dla Was...
mam nadzieję,że nie uraziłam nikogo...
Obserwuj wątek
    • mmmmmm2 Re: dla Mam Aniołów... 26.11.04, 13:24
      czy to jest prawda?.....
      Mama Aniołka Julii
    • daaisy1 Re: dla Mam Aniołów... 26.11.04, 13:26
      piękne...mam nadzieję..że tak właśnie jest...
    • annall Re: dla Mam Aniołów... 26.11.04, 13:56
      Piękny wiersz, dziękuję
      Ania
    • agafa30 Re: dla Mam Aniołów... 26.11.04, 15:00
      piękne i bardzo wzruszające...
      • ewa5005 Re: dla Mam Aniołów... 26.11.04, 16:52
        pięknie napisałaś. dziękuję.
    • betty69 Re: dla Mam Aniołów... 26.11.04, 17:00
      piekny wiersz. dziekuje.
      pozdr
      Beata
      • choredziecko Re: dla Mam Aniołów... 26.11.04, 22:16
        "Bose Aniołki siedzą na chmurkach
        W białych sukienkach,słodkich fryzurkach

        Okruszki ciastek mają w torebce
        Uśmiechem każdy do siebie szepce"

        Szanuje Waszą rozpacz i nie chce nikogo urazić, ale .....
        litości z tymi Aniołkami w chmurkach!
        ciastka w torebce???!!!!! tego chyba jeszcze nie było.
        RATUNKU!!!!!!

    • kajka68 Re: dla Mam Aniołów... 26.11.04, 22:29
      jestem mamą aniołka Sary...a ten wierszyk jest śliczny...bardzo
      dziekuję:))))))))))))
    • alana5 Re: dla Mam Aniołów... 26.11.04, 22:31
      To jeden z ładniejszych wierszy jakie kiedykolwiek czytałam. Dzięki.
    • rzasia Re: dla Mam Aniołów... 26.11.04, 23:21
      TAK! Właśnie takie są ANIOŁKI - DZIECIACZKI ! Dokłanie TAKIE !

      P.S. A "choredziecko" niech lepiej zamilknie (nie obrażając nikogo).
      • yen74 Re: dla Mam Aniołów... 26.11.04, 23:25
        podobał mi się ten wierszyk.
        O gustach nie rozmawiam.
        • choredziecko Re: dla Mam Aniołów... 26.11.04, 23:30
          przepraszam, ale tym dzieciaczkom, które odeszły należy się troche więcej
          szacunku.
          "O gustach nie rozmawiam."
          Kochana Yen! Przecież to nie chodzi o gusty. To czystej wody grafomania.
          Dzieciom, które odeszły, jak również ich rodzicom należy się coś więcej.
          • urszula5 Re: dla Mam Aniołów... 27.11.04, 16:01
            Piękne......nic więcej nie potrafie napisać.Pozdrawiam Ula
    • zebra12 Re: dla Mam Aniołów... 27.11.04, 17:52
      Mnie się podoba. Przecież tu nie chodzi o obraz niebiańskiej rzeczywistości,
      ale o rodzaj poetyckiej przenośni... I to jest piękne!
    • bei ...... 28.11.04, 00:52
      wiem.....nie wszyscy się usmiechną- bo moze jest zbyt smutna chwila.....ale ja
      rozumiem te osoby- którym delikatnie kącik ust pojdzie do góry....często sobie
      wyobrażam- że moim bliskim- którzy odeszli- jest tam dobrze.........wiec ten
      wierszyk może pomoże komuś wyobrazić sobie szczęsliwą krainę
      dziecka.......które jest juz po drugiej stronie...
      rozumiem też ból- który nie pozwala na tę chocby krótką chwile marzeń...

    • akk12 Re: dla Mam Aniołów... 28.11.04, 01:48
      Mam serdeczna prosbe do kolezanki choredziecko...nie mow mi co mam czuc.Daleka jestem od
      aniolkow. Nasze wyznanie (moich Rodzicow) aniolkow nie uznaje,ja zyje bez dogmatow religijnych...Ale
      nie chce -zeby ktos -nawet TU mowil mi -co jest ladne,a co nie . De gustibus non disputantum est i
      kropka . Lacine mialam 100 lat temu w liceum-wiec pewna nie jestem...Ale moje dziecko jest
      -najprawdopodobniej-juz kilkoma atomami -poronilam w domu (krwotok). Kilka dni wczesniej machalo
      raczkami i nozkami z monitora do mnie , slyszalam sekundnik jego serdca...Bylismy razem TYLKO 3
      miesiace...90 dni i nocy....poznej bloob i moze w domu , moze w aucie,moze w szpitalu...I przesladuje
      mnie mysl-ze to nie tu-w naszym domu, ale gdzies...w jakims scieku.... -Tak czy owak -gdzies-
      nigdzie. A jednak bylo , i jest -we mnie , w sercu swojego Taty, w glowie swojej malutkiej siostry-ktora
      ciagle nie moze przestac wierzyc-ze na Jej urodziny przybedzie brat albo siostra..Czy aniolki z
      fryzurami mnie gniewaja ? Smiesza? Nie.
      Odbieranie prawa do wlasnych,subiektywnych przezyc-zawsze....
      Siostro...daj juz spokoj. Gniewasz sie-ja tez . Boli ? Mnie tez. Ale nie kop . Nie szukaj winnych-tam
      gdzie ich nie ma .
      Przeprasza Wszystkich za wtret.
      ania
      • choredziecko podsumowanie 28.11.04, 10:22
        nie chcąc urazić nikogo:
        Wy kochacie Harlequiny, seriale wenezuelskie, łzawe amerykańskie produkcje
        holywoodzkie i tłuste rumiane aniołki ...
        Chyba to nie miejsce dla mnie.
        • zorka7 do choregodziecka 28.11.04, 10:57
          Zdanie ma prawo wyrazić każdy (...zresztą padło zdanie: "Czy nikogo nie
          uraziłam", które stanowi niejako zachętę do wypowiedzenia się)i ja rozumiem, że
          choredziecko może "nie czuć" tego wiersza.
          Moje wyobrażenie zmarłej córki tez jest zupełnie inne; daleko jej do bobaska
          tłamszącego królika czy misia i machającego z chmurki torbą pełną okruszków.

          Również czytuję inne ksiązki niż Harlequiny, seriali nie oglądam, łzawe
          amerykanskie produkcje - hm... niekoniecznie.
          Ale..., drogie choredziecko, poznając rodziców po stracie nauczyłam się, że
          moja droga żałoby, moje sposoby, moje gusty, wiara, wyobrażenia - to nie jest
          jedynie słuszna droga.
          Wiersz do mnie nie trafia - fakt, ale przecież nikt mnie nie zmusza by pisać
          coś innego, by kłamać i słodzić. Nikt też na mnie nie wymusza negacji.
          Uważam, że wierszyk powstał z pragnienia zrobienia czegoś dobrego dla osób po
          stracie i cenniejsze jest dla mnie to niż ludzka obojętnośc. A że trafił w
          twoim wypadku jak kulą w płod - trudno. Znajdę, jeśli sobie życzysz, dla ciebie
          inne wiersze - może być nawet Wojaczek czy Bursa. Ale to tylko na priv.
          Popatrz, Alana5 napisała, że to jeden z piękniejszych wierszyków dla niej.
          I super, bo może się uśmiechnęła na chwilę.
          Możliwe, ze był to tylko jeden uśmiech tego dnia.

          A miejsce chyba nadal jest dla ciebie - bo poza kiczem i sztuką wysoką, Ich
          troje, Shakirą a Cohenem czy Dead Can Dance, jest coś co sprawia, ze tak
          banalna sprawa jak smak (bardziej lub mniej wysublimowany) traci na znaczeniu.
          I dobrze wiesz, co to jest.
          • pola.76 .... 28.11.04, 13:25
            ten wierszyk (bo przeciez nie wiersz) nie miał na celu wywołania dyskusji o
            gustach.. miał na celu raczej wywołanie , jak to pisze Zorka7, uśmiechu choć
            u kilku Mam...Być może według niektórych jest kiczowaty, ale nie znaczy to, ze
            Ci ktorzy odebrali go pozytywnie są wielbicielami tandety, Shakiry i tanich
            romansów, a Lorenc, Komeda,Marquez czy Poświatowska to dla nich tylko obco
            brzmiące nazwiska.
            • bei och...... 29.11.04, 03:20
              nie oceniam wartości literackiej-
              w ogóle nie oceniam....tylko taka refleksja... a jeśli miałabym oceniać- to
              sztuka jest wtedy- gdy utwór wywołuje emocje...gdy pobudza do dyskusji...gdy
              wzrusza lub bulwersuje...i tzrymajac się takich wytycznych- ten utworek budzi
              aż tyle....i autorka miała takie dobre zamiary....nie powinien nikt się
              gniewać...
              • ladyhawke12 Dziekuje 30.11.04, 10:35
                Przeczytalam dopiero teraz, i dziekuje
    • rzasia Re: dla Mam Aniołów... 30.11.04, 12:15
      Dziewczny! Wejdźcie na strony Anne Geddes. Tam aż się roi od TYCH tłuściutkich,
      apetycznych, w kwiatkach i piórkach. Bawią się ,śpiewają i tańczą. To jakby
      ilustracje "tego" kontrowersyjnego wiersza.
      Polu.76, przecież optymizmem i pięknem nie można nikogo urazić.
      Może ten CZARNY ANIOŁ Choredziecko to taki śliczny mały Murzynek,ale Ona
      jeszcze tego nie widzi.Miejmy nadzieję, że kiedyś zobaczy - i to nie tylko Ona.
      Na pewno potrzebują dużo modlitwy, nawet takiej na przekór Im.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka