02.05.05, 22:10
Dzisiejszy dzień uświadomił mi że mnie tak naprawdę nie ma.Żyję gdzieś obok
samej siebie nie odczuwam nic.Nie czuję nie myślę nie wierzę.....
Cały czas wydaje mi się że śnię że ten koszmar w końcu się skończy i się
obudzę.Nie mogę się doczekać.Tak bardzo pragnę by ADUSIA była ze mną tak
bardzo mi jej brakuje.....
Nie umię żyć a co najgorsze nie chce.Nie jestem sobą ja nie znam tej nowej
osoby która kieruje teraz moim nic nie wartym życiem.
Dziś moja KSIĘŻNICZKA obchodziłaby swoje wymarzone 8 urodziny.Tak bardzo na
nie czekała planowała......Jeszcze nie całe 3 miesiące temu wszystko
ustalałyśmy.Te urodziny miały być wyjątkowe Adusia miała zaprosić swoje nowe
koleżanki ze szkoły.W swoim pamiętniczku wszystko pięknie planowała a co mi
dziś zostało nie piękne przyjęcie z moją księżniczką tylko OGROMNA PUSTKA I
ŻAL DO CAŁEGO ŚWIATA.
DLACZEGO ONA?????????????
Obserwuj wątek
    • marzekal Re: ADUSIA 02.05.05, 22:37
      W dniu urodzin Twojej Księżniczki przytulam wirtualnie, ofiaruję swoją modlitwę
      i zapalam świeczkę. Więcej mimo szczerych chęci nie mam możliwości. Trzymaj się
      cieplutko.
      Marzena
    • mama68 Re: ADUSIA 03.05.05, 09:38


      Agnieszko!
      Uwierz mi nic się nieda już zmienić,nic nie będzie już tak samo wyglądało jak
      kiedyś!
      Musimy z tym żyć czy chcemy tego czy nie...
      Pamietam jak Mikołaj planował swoje urodziny dokładnie w dniu swojego
      odejścia,rozmawialiśmy kogo zaprosi,
      wszystko miało tak pięknie wyglądać...
      6 grudnia odbyła się msza za Misia,było bardzo dużo ludzi,koledzy i
      koleżanki,rodzina bliższa i dalsza.
      Przy grobie stały osoby które Go kochały i lubiły,była cisza,smutek i łzy a ja
      zapaliłam 10 świeczek.Moje serce rozpadało się na miliony kawałków,ból który
      czułam nieda się opisać i ten wielki wrzask we mnie -to nie tak miały Twoje
      urodziny wyglądać mój synku!!!
      Teraz wiem że musimy żyć aby z Nimi się kiedyś spotkać...
      Agnieszko trzymaj się
      Dorota
      • ulkar Re: ADUSIA 04.05.05, 12:23
        Nie ma słów pocieszenia :( Nie ma takich słów, które dałyby ukojenie... Jest
        tylko współcierpienie wywołane podobnymi przezyciami. Tomek planował Sylwestra,
        w nowym swoim wielkim pokoju... W końcu miał warunki, żeby zaprosić
        przyjaciół ... Nie doczekał. Sens życia? teraz? Moja mała Agusia i nadzieja ...
        że to jeszcze nie koniec i że On czeka TAM na mnie ..
    • justyna1212 Re: ADUSIA 04.05.05, 15:28
      Moja ukochana chrześnica zginęła w ubiegły poniedziałek. Jechała ze swoją mamą
      kupić wianuszek do Komunii i butki. Za 2 tyg. skończyłaby 9 lat. Tak bardzo
      wszyscy żyliśmy tą Komunią Świętą, urodzinami... Ona szczęśliwa, my nie mogliśmy
      doczekać się spotkania, planowaliśmy prezenty, stroje i takie tam. Ogónie pełnia
      szczęścia. Teraz mam przed oczyma Ją w tej komunijnej sukni, w pięknych butkach,
      z wianuszkiem na główce... w trumnie...
    • igga-81 Re: ADUSIA 06.05.05, 19:07
      napisałam na priva

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka