ekaczmarczyk
06.12.05, 10:57
Gdzies tam wysoko w niebie jest teraz bardzo kolorowo.
Na dużej polanie stoi duzy, biały dom z czerwonym dachem, z gankiem.
Okna otwieraja sie na zewnątrz i widać w nich pełno dzieciaczków które
wypatruja Swiętego Mikołaja...
Iich marzenie spełnia sie .
Na dużych saniach przylatuje Święty Mikołaj ciągnięty przez renifery z dużym
workiem prezentów, rumiane buzie dzieci robią sie coraz bardziej uśmiechniete.
Wybiegaja z domu do ogrodu rzucaja sie Mikołajowi na szyję (wśród nich gdzieś
tam jest Mój synus) i zaczyna się zabawa.
Duzo śpiewu , wierszyków, śmiechu,
Mój synus dostał przed chwilka pluszowego misia (Kubusia Puchatka)takiego jak
lubi, wtulił sie w niego i słucha jak inne Aniołki spiewaja dla Mikołaja bo
Mój Kamil ma dopiero roczek i za bardzo śpiewac nie umie:)
No ale nie przeszkadzam im w zabawie.
Mam tylko prosbe to Mikołaja żeby w jak najblizszym czasie przyniósł Nam
dzieciatko żebym mogła powiedzieć Kamilowi ze ma rodzenstwo.
Dziekuje. Ewa i TOmek.