Dodaj do ulubionych

a jutro wszyscy trzymaja kciuki za sundaya :)

28.10.04, 22:58
Obserwuj wątek
    • rilian trzymamy, trzymamy 29.10.04, 07:37
      • miluszka Re: trzymamy, trzymamy 29.10.04, 11:12
        I niech napisze, jak było!
        • rilian Re: trzymamy, trzymamy 29.10.04, 11:31
          Na pewno będzie super, i chłopak napisze nam to dopiero jutro, gdy wstanie z
          bólem głowy...
    • skrzydlaczek Re: a jutro wszyscy trzymaja kciuki za sundaya :) 29.10.04, 17:53
      Pewnie teraz oblewaja... :)
      Dzis moj promotor przekonywal mnie, jaka to wielka radosc taka obrona i jak
      wszyscy sa szczesliwi i ze w ogole nie ma nic piekniejszego i wspanialszego na
      swiecie niz obrona pracy doktorskiej :))) Co i Wam polecam pod rozwage.
      • rilian Re: a jutro wszyscy trzymaja kciuki za sundaya :) 29.10.04, 18:14
        Przepraszam, ale gdy to mówił, nie wyczuwałaś od niego alkoholu? Bo stopień
        zakręcenia i entuzjazmu w jego wypowiedzi przez Ciebie przytoczonej...
        • skrzydlaczek Re: a jutro wszyscy trzymaja kciuki za sundaya :) 29.10.04, 18:55
          Daleko siedzial...
          Byl po wczorajszej obronie, wiec moze i cos tam bylo... wspominal jakiegos
          szampana.... :)
    • sunday dzieki! :) 30.10.04, 10:29
      :) Serdeczne dzieki za pamiec i trzymanie kciukow!
      Pomoglo - juz po, zaliczone! Uff! Choc nie bylo tak strasznie.
      Wybaczcie - wiecej napisze za pare dni. Na razie musze troche odpoczac,
      prezentacja sni mi sie po nocach...

      Cieplo wszystkich pozdrawiam i dzieki!
      Luki
      • sunday PS 30.10.04, 10:47
        Wczoraj nie odezwalem sie do Was, bo obrona byla dopiero o 16, daleko, dwie
        godziny drogi od domu. Wrocilismy o 21, wtedy myslalem juz tylko o lozku i
        snie, snie, snie... Nie, nie, picia nie bylo. No, kieliszek szampana. :)

        :) Luki
        • rilian Re: PS 30.10.04, 11:40
          Dobra, dobra, wczoraj nie było, niech będzie dziś. Połóż dzieci spać, wyciągnij
          miodzio z szafy, albo kratę fratra + popkorn i walnij za zdrowie promotora
          tudzież tych, którzy jeszcze przed i strachem i przerażeniem napełniają ich
          przebiegające szybko dni, odmierzające czas do terminu złożenia pracy...
        • elektron1 Re: PS 30.10.04, 21:16
          Gratulacje dla doktora sundaya! I pomyślności w realizacji Twoich dalszych planów.
          Podobno życie zaczyna się po obronie doktoratu ;-)
    • sunday Moi Mili, 02.11.04, 13:35
      wielkie dzięki jeszcze raz! :) Wasze kciuki pomogły. Ale potem potrzebowałem
      paru dni na dojście do siebie. No i dłuuuugich spacerów (akurat w deszczu). Wino
      i piwo (choć nie jednocześnie) też były. Tylko popkornu nie kupiłem. :)

      Obiecałem, że opiszę, jak było - prezentacja pół godziny, potem 45 minut
      pytania. Żadnej prezentacji wcześniej nie przygotowałem tak starannie,
      powiedziałem ją w domu chyba z 20-30 razy, obmyślałem każde zdanie. Pół godziny
      to w końcu nie tak dużo. W przeddzień śniła się w nocy.

      Pytanie po prezentacji było właściwie nie tyle egzminem, co dyskusją na temat
      praca+okolice. Nie udawałem szczególnie mądrego, parę razy nie wiedziałem - to
      powiedziałem wprost, że nie wiem. Ale starałem się odpowiadac długo i
      niekoniecznie dokładnie na temat, choć sensownie. :)

      Potem jeszcze kieliszek szampana, ciasteczka, kanapki i jakoś poszło.

      dzięki! :)
      Luki
      • rilian Panie Doktorze!... 02.11.04, 18:59
        Ot co!

        Gratulacje!!!!!!!!!!! Cieszymy się i dumni jesteśmy. Tylko teraz - nie
        opuszczaj nas przypadkiem! Podtrzymuj nas na duchu itd.
        • miluszka Re: Panie Doktorze!... 02.11.04, 19:02
          Gratulacje!! Ho ho i 45' dyskusji po - to znaczy,ze doktorat spotkał się
          z "zainteresowaniem społecznym", co jest istotne.
          • skrzydlaczek Re: Panie Doktorze!... 02.11.04, 19:16
            Gratulacje!
      • dyndu_dyndu Re: Moi Mili, 03.11.04, 19:17
        Serdecznie gratuluję!!!

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka