Dodaj do ulubionych

wolna stopa?

08.09.05, 12:47
jestem zainteresowana studiami z wolnej stopy na sgh. jak wyglada procedura?
nalezy znalesc promotora najpierw? niestety nie mam czasu na studia
doktoranckie, nawet zaoczne :-/
Obserwuj wątek
    • paluszek11 Re: wolna stopa? 08.09.05, 13:48
      Nie wiem, jak na sgh, ale wiem, jak na uj.
      Procedura bardzo prosta.
      Znajdujesz promotora, piszesz pracę, otwierasz przewód, bronisz i opłacasz.
      Nie ma formalnych związków z uczelnią, więc w zasadzie wszystko zależy od
      Ciebie i od promotora.
      Otwarcie przewodu w takich przypadkach odbywa się w zasadzie tuż przy
      ukończeniu pracy, ale na to też nie ma reguły.
      • jednopokojowe Re: wolna stopa? 08.09.05, 14:44
        a dziekuje, zaraz sie skontaktuje z moja profesorka :-)
        nie potrzebuje formalnych zwiazkow z uczelnia...ile moze to tak trwac? mozna
        skrocic te standardowe 3 lata?
        • malwaaa Re: wolna stopa? 08.09.05, 18:07
          Wow, ostro idziesz! Nie słyszałam, żeby ktoś z wolnej stopy zrobił doktorat w 3
          lata, zwykle ciągnie się to jak flaki z olejem ;-)
          • paluszek11 Re: wolna stopa? 09.09.05, 09:02
            Teoretycznie 3 lata są możliwe, ale faktycznie nie jest takie proste. Trzeba
            mieć dużo samozaparcia i silnej woli. I jeszcze sporo czasu. Nie wiem, co
            zamierzasz - czy podejmiesz normalną pracę, jaką, czy będzie bardzo obciążała
            psychicznie i czasowo itd. itp.
            Przemyśl dobrze, bo to tylko się tak wydaje, że w trzy lata dasz radę. Też na
            to liczyłam, ale później okazało się, że po przyjściu z pracy do domu już na
            nic nie mam ochoty, a na pewno na pisanie pracy czy w ogóle myślenie o niej.
            Dopiero niedawno, po zmianie pracy, udało się zmobilizować.
            I tak oto zamknę się w 5 i pół roku.
            • jednopokojowe Re: wolna stopa? 09.09.05, 13:10
              macie racje na pewno z praktyki :-)

              ale mnie rozpiera energia, i uwielbiam miec zajety czas robieniem tysiaca
              rzeczy jednoczesnie. Poza< tym, jednak chcialabym pisac na temat zwiazany z
              praca...chcialam tylko wiedziec, czy jest to teoretycznie mozliwe, skoro
              zaoczne sa 3-letnie...zobaczymy co powie prof :-)
              myslalam ewentualnie o jakis studiach dwu-dyplomowych, aby uzyskac tez zachodni
              tytul...ale nie wiem, jest cos zs francuskim, a ja bym wolala english :-)
              powodzenia wszystkim w pisaniu!!!!
    • paluszek11 Re: wolna stopa? 09.09.05, 13:41
      A jak ja zazdroszczę tego zapału!
      całkiem jak mój sprzed kilku lat! Też tak mówiłam.
      I moja praca też jest związana z tematem doktoratu.
      No nic, mam nadzieję, że może chociaż tobie uda się zrealizować plany w
      założonym terminie. Powodzenia. Trzymam kciuki. A póki co, faktycznie musisz
      porozmawiać z ewentualnym promotorem.


    • lidia.d Re: wolna stopa? 19.09.05, 11:19
      No cóż, też zazdroszczę zapału. U mnie to wyglądało tak, że po skończeniu SGH i
      znalezieniu tam promotora pojechałam na roczne stypendium zagraniczne. Tam
      znalazłam mnóstwo materiałów do doktoratu, napisałam 2 publikacje i po powrocie
      do kraju mogłam otworzyc przewód. Jako że nie było etatu na uczlni, zaczęłam
      pracę w normalnej firmie i ... przez 5 lat nie napisałam ani słowa, bo po 11
      godz. pracy na dobę w firmie nie byłam w stanie. Dopiero teraz wróciłam na SGH
      jako asystentka i zabieram się za doktorat ponownie.
      Generalnie, to chyba napisanie doktoratu w czasie krótszym niż 3 lata jest
      możliwe, ale przestrzegam przed zbytnim optymizmem, także dotyczącym tego, że
      napisze się doktorat dokładnie z tego, czym się zajmuje w pracy. Na naszym
      seminarium doktoranckim wielokrotnie zwracano doktorantom uwagę na to, że
      doktorat to praca naukowa, a nie konsultingowa. W ten sposób upadło kilka
      pomysłów na doktoraty osób, które miały dostęp do jakichś danych lub
      przeprowadzały jakieś projekty, a potem starały się do posiadanej wiedzy dobrac
      jakiś temat doktoratu.

      Jakbyś miała jeszcze jakieś pytania dotyczące SGH, to daj znac (Najlepiej na
      adres gazetowy)
      Pozdrawiam
      Lidka
    • mpienio Re: wolna stopa? 05.10.05, 14:13
      Obroniłam doktorat na SGH z wolnej stopy więc służę wyjaśnieniami:
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=16566&w=23917607&a=24025109
      ale podobno to już niemożliwe (po zmianie ustawy o szkolnictwie wyższym)???????

      To mnie nie dotyczy ale skóra mi cierpnie na myśl, że mogłabym nie zdążyć i
      paroletnia praca poszłaby do kosza bo nie mam czasu na studia ....

      Pozdrawiam.
    • tuptusie Re: wolna stopa? 05.10.05, 18:19
      radzę sprawdzić ustawę tak jak sugeruje -mpienio. od września zmieniły się
      przepisy i (przynajmniej u nas tak jest) trzeba zaliczyć studia doktoranckie
      żeby otworzyć przewód.
      zwiazane jest to z przyjęciem przez Polskę 3-stopniowego podziału studiów
      wyższych tak jak na zachodzie (lic-mgr-dr). wiem że u nas parę osób tak chciało
      zrobić omijaąc wszelkie procedury egzaminu wstępnego i zajęć obowiązkowych (nie
      mówię nawet z jaką wyższością patrzyli na tych którzy starali się dostać na
      tryb dzienny - tak jakby st dokt były przedszkolem)
      no i nic nie zrobili bo nie zostali przyjęci - i na tyle zdało się im
      cwaniactwo i kombinowanie jak tu dostać się na studia bezwysiłkowo i jeszcze
      mieć czas na dalsze "życie studenckie"
      radzę więcdopytać się dokładnie na uczelni
      pozdro
      • r-kwadrat Re: wolna stopa? 05.10.05, 19:44
        Nie o to chodzi żeby ominąć egzaminy wstępne. Niektórzy poprostu nie mogą być
        na dziennych magisterskich bo za 1000 zł to ciężko sie utrzymać w dużym mieście
        wraz z rodziną. Studia zaoczne są za drogie. Niestety akurat dla mnie doktorat
        z wolnej stopy to jest (była - nie wiadomo co z ustawą) jedyna szansa żeby
        uzyskać tytuł doktora i dostać tak wyśnioną pracę na uczelni. Także nie tylko
        kombinatorzy starają sie robić doktorat z wolnej stopy. Tak wiec bardzo prosze
        nie generalizować.
        Pozdrawiam serdecznie

        Non scholae, sed vitae discimus.
        • tuptusie Re: wolna stopa? 06.10.05, 09:15
          nie chciałam generalizować, ale u nas właśnie jak chcieli załatwić sprawę
          doktoratu kombinatorzy, anie osoby faktycznie zafascynowane dziedziną,pragnące
          kontynuowac jej naukę - innym raczej chodziło o to by chwalić się przed innymi -
          podobno jest to dobry sposób, jak to mówili: "na wyrywanie lasek":) no i się
          przeliczyli, bo jak bez doktoratu nie wyrwał laski to z doktoratem tym bardziej
          tego nie zrobi - niektórzy u nas po prostu reprezentowali ogólnie niski poziom
          nie tylko wiedzy ale przede wszystkim człowieczeństwa
          nie chciałam urazić - ja wiem jak ciężko utrzymać się w wielkim mieście, w
          końcu przez 5 lat studiowałami żyłam nie wiem z czego. teraz na szczęście mam
          pracę,która daje mi możliwość studiowania.
          ale tak jak mówiłam wcześniej teraz trzeba ukończyć studia - alemoże w twoim
          przypadku będzie się dało to zrobić jakoś eksternistycznie - niektóre egzaminy
          mozna ustalać indywidualnie z profesorami (znam doktorantkę z żytomierza na
          ukrainie, która ma tam pracę w szkole, wykłada na uczelni i 4 letnie dziecko i
          jeszcze u nas na UJ doktorat i jakoś to sie posuwa do przodu)
          pozdrawiam
          pozdrawiam
          • mpienio Re: wolna stopa? 06.10.05, 11:00
            Przestudiowałam wczoraj ustawy: Prawo o szkolnictwie wyższym, Ustwę o stopniach
            naukowych...,Rozporządzenie MENiS ws. warunków i trybu organizowania,
            prowadzenia i odbywania studiów doktoranckich...
            Nie znalazłam żadnych zapisów mówiących wprost o tym, żeby odbycie studiów
            doktoranckich było WARUNKIEM uzyskania stopnia doktora. Jest jedynie (w
            definicjach), że studia doktoranckie PRZYGOTOWUJĄ do uzyskania takiego stopnia:

            "„studia trzeciego stopnia” - studia doktoranckie, na które przyjmowani są kan-
            dydaci posiadający tytuł magistra albo tytuł równorzędny, umożliwiające uzy-
            skanie zaawansowanej wiedzy w określonej dziedzinie lub dyscyplinie nauki,
            przygotowujące do samodzielnej działalności badawczej i twórczej oraz uzy-
            skania stopnia naukowego doktora;"

            Art.6 pkt 2 "Uprawnione jednostki organizacyjne uczelni mogą nadawać stopnie
            naukowe doktora i doktora habilitowanego oraz występować o nadanie tytułu
            naukowego profesora na zasadach określonych w ustawie z dnia 14 marca 2003 r. o
            stopniach naukowych i tytule naukowym oraz o stopniach i tytule w zakresie
            sztuki (Dz.U. Nr 65, poz. 595)."

            A zmiany w tej ustawie nie mówią nic o konieczności odbywania studiów (patrz
            art. 251 www.frp.org.pl/pliki/ustawafinal.doc )

            Może diabeł tkwi w jakichś szczegółach?

            Choć mnie to już nie dotyczy, temat mnie zafascynował, bo uważam wolną stopę za
            świetny sposób na pogłębienie wiedzy i podtrzymanie kontaktu ze środowiskiem
            akademickim, nawet jeżeli nie wiąże się przyszłości z pracą na uczelni.

            Proszę piszcie, jeżeli wiecie coś pewnego.

            Pozdr.
            • paluszek11 Re: wolna stopa? 06.10.05, 14:10
              mpienio,
              zgadzam się z Twoją interpretacją.
              Nowa ustawa nic nie mówi o warunkach nadawania tytułu, tylko o samych studiach.
              Już o tym kiedyś pisałam.
              Taka też jest interpretacja w miejscu, gdzie pracuję, gdzie właśnie wykładnią
              prawa się zajmujemy.
              Poza tym, co w przypadku, gdy ktoś już ma przewód otwarty?
    • tuptusie Re: wolna stopa? 07.10.05, 23:02
      może i ustawy tak piszą,może i to chodziło prawodawcy ale prawda jest taka,
      żekażda uczelnia interpretuje to tak jak chce - u nas nie ma czegoś takiego od
      tego roku od września - dlatego wszyscy dotychczasowi "wolnostopowicze" na
      gwałt otwierają przewody.
      jak widać prawo prawem a uniwerek i tak wie swoje

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka