tuptusie
31.12.05, 18:31
Witajcie moi drodzy, na przełomie "roków":) Długo mnie nie było, bo też
teksty jakieś takie były dziwne w ostatnim czasie, ale mam taki rozluźniający
wątek na poczĄtek nowego roku:
DOKTORANCI - GDZIE SZALELIŚCIE TEGO SYLWESTRA:)
(ALBO OPOWIEDZCIE JAKI BYŁ WASZ NAJLEPSZY "SYLWEK")
-jako pierwasz stawiam się do raportu i musze przyznać, że będzie to pierwszy
mój bal w pracy (ktoś musi czuwać nad snem dzieci- tak przy okazji wielkie
dzięki innych, którzy nie pracuja tylko czuwają nad resztą bawiących się).
nie jest to może dokładnie to co chciałbym robić dzisiejszej nocy, ale ciesze
się, że mam pracę bo od 1.01.06 mam CAŁY ETAT, NA STAŁE, AŻ DO WYPALENIA
ZAWODOWEGO:)
a z tego bardzo się cieszę i tym się z wami od razu dzielę:)
- natomiast najlepszy sylwester miałam parę lat temu, kiedy to z grupą
wspaniałych ludzi spędzaliśmy ten czas w Suchej Beskidzkiej i całą noc jak
małe dzieci zjeżdżaliśmy z góry prawie pół kilometra na takich
plastikowych "jabłuszkach"- kazdy najpierw zdarł na wióry swoje owoce, a
później na lodzie zdarliśmy kilka par spodni. jednym słowem było odlotowo.
A wy jakie macie wspomnienia:)?