madzia.7
21.06.06, 12:33
Już od samego początku miałam wątpliwości, czy to aby to... Potem nic nie
wychodziło, sprzęt zepsuty w rezultacie po blisko dwóch latach - nic nie
zrobione i perspektywy marne i wykańczało mnie to>> Zrezygnowałam... Nie mam
pracy, kurcze mam wrażenie jakbym zaczynała od zera..( mam wrażenie że moja
sytuacja jest gorsza niż świeżo upieczonych absolwentów- czy tak jest?) Czy
znacie ludzi, którzy zrezygnowali ze studiów doktoranckich i mimo to ułożyło
im się w życiu?