recenzje

22.11.07, 17:51
Hej może ktoś mi poradzi jak się odniesc do recenzji na obronie
dotoratu?
Obie pozytywne, ale wyłapują sporo błędów - redakcyjnych,
merytorycznych. Nawet dotyczą niektórych punktów konstrukcji i
założen samej pracy. No i obie są na 5-6 stron. Czy to zawsze tak
wygląda. Z jednej strony sie ciesze ze recenzenci to wszystko
wyłapali ale z drugiej strony - jak ja się z tego wytłumaczę i
obronię. Czy takie długie recenzje są czytane na obronie?
    • mefs Re: recenzje 22.11.07, 18:50
      Na pewno powinienes uzywac formulki "Autor zgadza sie z uwaga Recenzenta",
      chyba, ze recenzent sam palnal gafe i czegos nie zrozumial. Lecz stawiam na to,
      ze, niestety, wylapali wszystko i na dodatek maja racje. Jesli jest to cos
      malego, typu niegramatyczne zdanie - piszesz tylko "Autor zgadza sie z uwaga
      Recenzenta; budowa zdania jest niegramatyczna, poprawnie winno brzmiec '...'".
      Jesli zarzut jest ciezszego kalibru, wowczas musisz sie z tego wytlumaczyc
      (zaczynajac rzecz jasna od "Autor zgadza sie z uwaga Recenzenta").

      W moim przypadku Recenzenci poprosili o dokladne ustosunkowanie sie do kilku
      rzeczy (zewnetrzny do trzech, wewnetrzny do dwoch) i odpowiedzi na te pytania
      byly oficjalnie odczytane na obronie, choc zewnetrzny mial osiemnascie
      wypunktowanych uwag, a wewnetrzny co prawda tylko cztery, ale dosc opisowe.
      Rzecz jasna, w mojej odpowiedzi na recenzje ustosunkowalem sie do wszystkich
      uwag wymienionych przez Recenzentow.

      Na obronie czytane sa cale recenzje, chyba, ze Przewodniczacy poprosi o
      ograniczenie sie do odczytania najwazniejszych uwag, tj skroceniu ulega wowczas
      odczytanie uwag do pracy, reszta recenzji jest czytana bez skrotow. Z tym, ze
      moze to zalezec od zwyczajow panujacych na danym Wydziale.

      Jesli chodzi o odpowiedzi, jesli nie zostaniesz poproszony o przeczytanie
      odpowiedzi na konkretne uwagi, nie pozostaje tobie nic innego jak tylko czytac
      wszystko. Lecz wydaje mi sie, ze Przewodniczacy winien byc wyrozumialy. Poza tym
      Recenzenci mogli w recenzjach poprosic o dokladne ustosunkowanie sie do
      wybranych pytan (poprzez wyroznienie tekstu, badz napisanie tego wprost).

      powodzenia :)
      • profes0r Re: recenzje 22.11.07, 20:39
        Zgodnie z przepisami recenzja MUSI być odczytana w całości, co najwyżej pominąć
        można uwagi natury redakcyjnej (literówki etc.).
    • alba.alba Re: recenzje 22.11.07, 19:21
      mabemi napisała:
      > Obie pozytywne, ale wyłapują sporo błędów - redakcyjnych,

      Przepraszam, że się wtrącę, ale czy to trochę nie dziwne, że osoba aspirująca do tak prestiżowego stopnia naukowego jakim jest doktor nie potrafi konstruować poprawnie pod względem gramatycznym zdań? Zastanowiło mnie to "sporo", gdyż jeden/kilka niedoskonałości gramatycznych może się zdarzyć każdemu,ale "sporo"?

      Nie mówię tego złośliwie, więc nie zaczynajcie na mnie "krzyczeć", bo to się mija z celem. Po prostu jestem zdziwiona, bo moim zdaniem coś takiego może się zdarzyć co najwyżej w pracy magisterskiej.
      • niewyspany77 Re: recenzje 22.11.07, 19:34
        "Sporo" jest wzgledne. Tak samo jak duzo, malo, troche, chwila, moment etc.
        Skoro przedpisca uzyl "sporo", to widac dla niego akurat tak to lezy.
      • mabemi Re: recenzje 22.11.07, 19:52
        alba.alba czy ty czasem nie przesadzasz:
        "Po prostu jestem zdziwiona, bo moim zdaniem coś takiego może się zd
        > arzyć co najwyżej w pracy magisterskiej. "
        Rozumiem ze na forum doktorantow wpadka gramatyczna to
        dyskwalifikacja zawodnika. Musze siegac czescej do słownika jak tu
        piszę.
        Poza tym sporo to chyba normalny polski wyraz - synonim słów dużo,
        nie mało. Co to ma wspólnego z gramatyką nie rozumiem doprawdy.
        Prosze o wyjaśnienia może się przyda na obronie trochę ogłady
        gramatycznej.
        • dusia_dusia Re: recenzje 22.11.07, 19:59
          Albie chyba chodziło o to, że masz w pracy sporo błędów gramatycznych, a powinno
          ich być niewiele albo wcale.
          Ale może pod pojęciem "błędy redakcyjne" kryją się też niedoskonałości
          stylistyczne?
          Pozdrawiam
        • alba.alba Re: recenzje 22.11.07, 20:06
          Mabemi,

          po pierwsze nie chodzi mi o żadne błędy na forum, bo tu wiadomo człowiek czuje się swobodniej. Mnie chodzi o to, że w pracy doktorskiej, która w moim przekonaniu powinna być porządnie dopracowana, nie powinno być wielu błędów gramatycznych czy innych redakcyjnych. A pisanie pracy doktorskiej z arsenałem różnorodnych słowników w ręku, to według mnie obowiązek.

          Nie mam zastrzeżeń co do użycia słowa "sporo" gdy chodzi o poprawną polszczyznę, ja to po prostu zacytowałam, bo dziwię się że jakaś praca doktorska zawiera DUŻO błędów.
          • alba.alba Re: recenzje 22.11.07, 20:17
            Dodam jeszcze, że przecież zawsze można - w razie wątpliwości - skorzystać z porad filologa we własnym zakresie, więc nie rozumiem dlaczego Mabemi, dałaś się "wrobić" w tyle błędów. Przynajmniej ja bym tak zrobiła, jakbym pisała pracę doktorską. W końcu doktorat pisze się raz w życiu; warto się więc maksymalnie postarać.
            • elwinga Re: recenzje 22.11.07, 22:44
              Można się starać, jak cholera, ale na pewnym etapie człowiek nie jest już po
              prostu w stanie czytać samego siebie - za dobrze zna ten tekst - i umykają mu
              czasem takie drobiazgi jak literówki, niezręczności stylistyczne itp.
              Rozwiązaniem jest danie tego do przeczytania osobie postronnej, ale nie zawsze
              ma się na to czas.

              Przerabiałam, wiem. :)
    • mrzorba Re: recenzje 22.11.07, 19:32
      Ja mialem dwie: z Polski na pol strony z jednym zarzutem natury
      czepiania sie mej oceny konkretnych faktow historycznych, ktore to
      fakty i moja ich ocena, byly tylko marginalnie zwiazane z tematem
      mej rozprawy.
      Druga byla z Australii i na 10 stron. Recenzent (rodowity Anglik)
      wylapal ok. 10 bledow jezykowych (nie jestem "native speaker of
      English") i zalaczyl wielostronicowa ocene mocnych i slabych stron
      mej pracy, ale z podsumowaniem, ze "jest to cenny i oryginalny wklad
      w rozwoj nauki" i ze ma rozprawa, po uwzglednieniu jego poprawek (w
      praktyce pol-stronicowa errata) nadaje sie do publikacji jako
      ksiazka.
      Niestety, jakosc polskich naukowcow w porownaniu do ich zachodnich
      kolegow po fachu, pozostawia, co widac na przypadku mego recenzenta,
      sporo do poprawy... Oczywicie, to tylko jedna praca i dwie recenzje,
      ale ilustruja dobrze ogolnie znana prawidlowosc...
    • mabemi Re: recenzje 22.11.07, 19:59
      Tak mnie to "sporo" zaskoczyło za zapomniałam podziekować za rady.
      Myslałam o wersji pisemnej ale na obronach których bylam (3)
      doktoranci nic nie czytali z kartek chyba w mysl zasady ze na
      obronie mają wszystko mówić z głowy - i autoreferat (ewentualnie
      Power Point)i odpowiedzi na recenzje i pytania.
      Ojej za dużo tych "i" - znowu mi się dostanie.
      • profes0r Re: recenzje 22.11.07, 20:38
        Zależy od wagi uwag 8]. Solidna recenzja musi być krytyczna, i zawiera uwagi
        natury redakcyjnej i językowej. Tym bym się na Twoim miejscu nie przejmował,
        jeśli nie jest ich więcej niż kilka(naście) - shit happens w pracach takiej
        objętości. Bardziej martw się uwagami merytorycznymi, chociaż tu również wiele
        zależy od ich natury, drobne błędy czy braki bibliograficzne to betka, uwagi do
        struktury pracy - już nie. Napisz konkretniej, co Ci zarzucili?
    • elwinga Re: recenzje 22.11.07, 22:46
      Na mojej obronie jeden z recenzentów streścił tylko własną recenzję, drugi
      odczytał fragmenty. Promotor kazał mi się ustosunkować tylko do uwag
      merytorycznych, uwagi dotyczące nieścisłości, drobnych niekonsekwencji itp.
      potraktowałam hurtowo, podkreślając z wdzięcznością ;) fakt wnikliwej lektury
      mej wybitnej pracy. ;)
      • mabemi Re: recenzje 23.11.07, 10:07
        no wiec moje recenzje oceniam jako takie własnie profesjonalne
        wytkniecie błędów i niescislosci na wzór, jak wczesniej wspomniano
        anglosaski. Recenzentów mam wybitnych. Praca jest proponowana przez
        1 recenzenta do druku, jest dużą monografią na 260 stron. W
        pierwszym momencie zdziwiłam się ze mi sporo (znowu to sporo, sory
        alba, nie załapałam na poczatku o co ci chodzi) tego znalezli -
        sporo dla mnie to tak około 10 - 20 błędów. Nie sa to błedy
        gramatyczne czy stylistyczne tylko braki w erudycji lub pospiech np:
        pomylona data, pomylona nazwa miasta, za mało na dany temat w czesci
        teoretycznej, że diagramy mogły być bardziej czytelne - o tego typu.
        Jeden z recenzentów dodał errate - jest 14 pozycji.
        Jak usiadłam wczoraj i zaczełam pisemnie odpowiadac to mi sie to
        wreszcie ułożyło. Co myslicie o formie odpowiedzi- ponizej fragment.

        Chciałabym bardzo podziękować za wnikliwe przeczytanie mojej pracy
        doktorskiej i zwrócenie mi uwagi na niektóre jej braki czy błędy
        które popełniłam.
        Zgadzam się z większością uwag, niektóre z nich chciałabym
        skomentować lub przedstawić mój tok rozumowania podczas pisania
        pracy.
        Zgadzam się z opinią recenzentki zamieszczoną na stronie 3 recenzji
        że diagramy które przedstawiłam byłyby bardziej czytelne gdyby
        przedstawić na nich dokładne liczby. Z drugiej jednak strony moim
        zamysłem nie było przykucie uwagi czytelnika do danych liczbowych, a
        raczej zwrócenie uwagi na pewne wyraźne trendy, poparte tym co
        uznałam za najważniejsze – dalszą analizą merytorycznej zawartości
        publikacji.
        Uwagi pani Profesor dotyczące rozplanowania informacji w rozdziale
        III i IV uważam za bardzo słuszne, tym bardziej że z problemem
        właściwego zaprezentowania poszczególnych publikacji wraz z ich
        analizą borykałam się bardzo długo, próbując różnych układów.

        • niewyspany77 Re: recenzje 23.11.07, 10:19
          mabemi napisała:

          > Praca jest proponowana przez
          > 1 recenzenta do druku, jest dużą monografią na 260 stron.

          Do druku proponuje co drugi recenzent, wiec nie ma sie co chwalic, podobnie jak
          260 stronami, rzeklbym ze to standard w humanistyce.
          • alba.alba Re: recenzje 23.11.07, 20:00
            niewyspany77 napisał:

            > Do druku proponuje co drugi recenzent, wiec nie ma sie co chwalic, podobnie jak
            > 260 stronami, rzeklbym ze to standard w humanistyce.

            Na tym forum czytałam niedawno, że rzekomo dobry doktorat powinien być tak "szczupły", żeby się przecisnąć przez szparę pod drzwiami... Nie pamiętam kto to napisał...Ale może sam się ten forumowicz przyzna.
            • niewyspany77 Re: recenzje 23.11.07, 20:10
              alba.alba napisała:

              > Na tym forum czytałam niedawno, że rzekomo dobry doktorat powinien być tak "szc
              > zupły", żeby się przecisnąć przez szparę pod drzwiami...

              To znaczy od ilu stron sa zle doktoraty? I skoro rzekomo to w koncu dobrze czy zle?
              • listekklonu Re: recenzje 23.11.07, 20:21
                Mój znajomy na dobrej uczelni w Stanach napisał doktorat na ponad tysiąc stron.
                Promotor powiedział, że to zdecydowanie za dużo i kazał skrócić. Więc to chyba
                był zły doktorat, ale w wersji krótszej okazał się jednak dobry... ;)
                • niewyspany77 Re: recenzje 23.11.07, 20:49
                  listekklonu napisała:

                  > Mój znajomy na dobrej uczelni w Stanach napisał doktorat na ponad tysiąc stron.
                  > Promotor powiedział, że to zdecydowanie za dużo i kazał skrócić. Więc to chyba
                  > był zły doktorat, ale w wersji krótszej okazał się jednak dobry... ;)

                  Ale nadal to jest "rzekomo" wiec nie wiemy czy to dobrze... A noz a widelec ten
                  ktos zepsul dobry doktorat?
    • mabemi Re: recenzje 23.11.07, 10:11
      no jeszcze dodam że praca jest historyczna
      • profes0r Re: recenzje 23.11.07, 15:39
        Nie przejmowałbym się zbytnio takim zarzutami, raczej ciesz się, że do meritum
        nie mieli uwag.
Pełna wersja