11.06.08, 11:02
Słuchajcie potzrebuję wsparcia, mam za dwa tygodnie termin oddania
pracy,. Jeszcze dopisuję ostatni rozdział drżącymi z nerwów
paluszkami. Wesprzyjcie, please. Boję się że nie zdąże. Wydaje mi
się poza tym, że tak naprawdę to mogłabym jeszcze ulepszyć tą pracę,
że niektóre rzeczy teraz bym zmieniła- ale już muszę oddaćółtora
roku zresztą nad nią siedziałam).

Obserwuj wątek
    • kaganovvitch Re: wsparcie 11.06.08, 11:05
      Ja siedzialem nad nia ponad 4 lata. W Australii na czolowych
      uczelniach uwaza sie, ze 5 lat to jest srednia dla ukonczenia
      doktoratu (PhD). Wiec polecam urlop i powrot do roboty na conajmniej
      jeszcze pol roku!
    • dusia_dusia Re: wsparcie 11.06.08, 11:29
      Trzymam kciuki za powodzenie!
      Jeśli chodzi o to, że widzisz niedociągnięcia we własnej pracy, to chyba
      normalne, zdrowe uczucie, które raczej świadczy o możliwościach dalszego
      rozwoju, zdrowym krytycyzmie. gorzej wg mnie byłoby gdybyś była przekonana o
      genialności swojej i swojego doktoratu.
      Przy okazji spytam - półtora roku pisałaś ją, czy masz na myśli zbieranie
      materiałów i pisanie?
      • doktorantkafr Re: wsparcie 11.06.08, 13:26
        Kochaniutka!!! bierz się do roboty:) Ale masz fajnie, już jesteś na
        finiszu...Kawa, kawa, nie patrz przez okno (na te słoneczko piękne)
        tylko pisz!!! Dasz radę!!! Hmmm, rozumiem, że półtora roku pisałaś
        czy jak? (a wcześniej czytanie i zbieranie materiałów?) Jeśli tak,
        to brawo!!Sprężyłaś się, no no...Będzie dobrze!!Zgadzam się z
        dusia_dusia: jeśli widzisz jakieś luki w pracy, to dobrze!!!Pewnie
        będziesz je widziała jeszcze w dniu obrony:)
        No, poklepuje po pleckach i czekam na posta, ze się wyrobiłaś!!!
    • pr0fes0r Re: wsparcie 11.06.08, 15:09
      Będzie dobrze, pewnie że będzie dobrze. Nie ma prac idealnych (no, może z jednym
      wyjątkiem :>) i zawsze można coś poprawić czy dopisać, więc to, że Ci się tak
      wydaje, to w sumie dobry znak, bo krytycznie patrzysz na swoją pracę. A
      retrospektywnymi lękami się nie martw - za 10 lat to dopiero będziesz rozpaczać,
      ile rzeczy w swoim doktoracie byś zmieniła :D.
    • listekklonu Re: wsparcie 11.06.08, 19:59
      Dwa tygodnie to mnóstwo czasu. Poza tym, jeszcze nie znam osoby, która byłaby w
      pełni zadowolona z tego, co napisała.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka