Dodaj do ulubionych

Asłan Maschadow zabity przez Rosjan

09.03.05, 07:17
Siły specjalne polowały na przywódcę Czeczenów od kilku lat
Rosjanie zabili Maschadowa

Asłan Maschadow, 54-letni lider czeczeńskich separatystów, został zabity
podczas operacji rosyjskich sił specjalnych. Szef FSB Nikołaj Patruszew
osobiście zameldował o tym wczoraj prezydentowi Władimirowi Putinowi.

Aby nikt nie wątpił w śmierć Maschadowa, rosyjska telewizja pokazała zdjęcia
zrobione podczas akcji i ciało zabitego. Polowanie na najbardziej
umiarkowanego spośród czeczeńskich separatystów trwało od pięciu lat. Według
informacji rosyjskich zginął w miejscowości Tołstoj - Jurt, w bunkrze pod
jednym z domów. - Nawet jeśli Maschadow rzeczywiście nie żyje, czeczeński opór
będzie kontynuowany - powiedział wczoraj jego przedstawiciel Ahmed Zakajew.

Przywódca separatystów wierzył, że pokojowe rozwiązanie w Czeczenii jest nadal
możliwe
Zginął Asłan Maschadow

Asłan Maschadow został zlikwidowany - podały rosyjskie agencje prasowe,
powołując się na sztab wojskowych sił federalnych na Północnym Kaukazie. Szef
Federalnej Służby Bezpieczeństwa poinformował o tym oficjalnie Władimira Putina.

- Jeśli to się potwierdzi, to wszyscy uczestnicy operacji zostaną odznaczeni.
Proszę o przeprowadzenie dodatkowej identyfikacji zwłok - powiedział rosyjski
prezydent, gdy generał Nikołaj Patruszew zameldował mu o "zlikwidowaniu
międzynarodowego terrorysty Asłana Maschadowa i zatrzymaniu jego najbliższych
współpracowników bez strat wśród sił FSB".

Właśnie ten raport jest uznawany przez obserwatorów za mocny dowód na to, że
Maschadow - lider czeczeńskiego ruchu oporu - naprawdę zginął. Wcześniej
rosyjska propaganda wielokrotnie "uśmiercała" czeczeńskich komendantów, a po
jakimś czasie okazywało się, że cieszą się oni dobrym zdrowiem. Tym razem
jednak nawet Ahmad Zakajew, przedstawiciel Maschadowa na Zachodzie, uważa, że
informacja o śmierci jest prawdopodobna. - To kolejne zabójstwo polityczne,
które na pewno skomplikuje sytuację. Maschadow był człowiekiem, który tonował
nastroje w Czeczenii - powiedział.

Wczoraj wieczorem rosyjskie kanały telewizyjne pokazały zdjęcia zrobione
podczas operacji. Widać na nich do połowy obnażone ciało mężczyzny leżącego na
betonowej posadzce. Jego twarz z siwymi włosami i krótko przystrzyżoną brodą
przypomina twarz Asłana Maschadowa. Martwy mężczyzna ma podbite lewe oko, na
jego ciele nie widać krwi. Jest za to kałuża wody, obok głowy stoi wiadro, tak
jakby ktoś polał trupa wodą przed rozpoczęciem filmowania. Pokazano także
wejście do podziemnego bunkra, w którym miał ukrywać się Maschadow. Na
zdjęciach widać również zamaskowanego człowieka w mundurze, który ogląda
czeczeńską flagę, obok leży kałasznikow i kilkanaście magazynków do tego karabinu.

- Potwierdzam, że Maschadow został zabity w miejscowości Tołstoj-Jurt. Doszło
tam do potyczki. Sam Maschadow ukrywał się w bunkrze pod jednym z domów -
twierdzi generał major Ilia Szabałkin, rzecznik prasowy sztabu rosyjskich sił
zbrojnych na Północnym Kaukazie. Szabałkin nie ujawnił szczegółów operacji,
jednak dodał, że ciało lidera czeczeńskiego ruchu oporu zostało już
rozpoznane: - Nie ma w tej sprawie żadnych wątpliwości.

Chechenpress, oficjalny portal internetowy, nie komentuje informacji o śmierci
Maschadowa. Zaś Szabałkina, jak zwykle, określa mianem dezinformatora z
Chankały (Chankała to rosyjska baza wojskowa na przedmieściach Groznego).
Władze Czeczenii lojalne wobec Moskwy zachowują ostrożność.

- Nic mi na ten temat nie wiadomo - powiedział agencji Interfax Taus
Dżabraiłow, przewodniczący Rady Narodowej Czeczenii. Jego zdaniem, śmierć
przywódcy separatystów przyspieszy proces dochodzenia do pokoju w republice. -
Teraz należy się skupić na likwidacji ostatków band terrorystycznych - stwierdził.

Tylko Ramzan Kadyrow, pierwszy wicepremier Czeczenii, jest pewny śmierci
Maschadowa. Ramzan, syn zabitego w zeszłym roku Ahmada Kadyrowa, lojalnego
wobec Rosji prezydenta Czeczenii, i dowódca cieszących się złą sławą oddziałów
służby bezpieczeństwa twierdzi, że w operacji w Tołstoj-Jurt brali udział jego
ludzie. - Nie chcieliśmy go zabijać. Po wzięciu do niewoli i przesłuchaniu
mieliśmy mu zaproponować, by objął dowództwo nad plutonem lub kompanią w
służbie bezpieczeństwa - kpił Kadyrow młodszy.

Według informacji z sąsiadującej z Czeczenią Inguszetii, Maschadow mógł zostać
zabity właśnie przez ludzi Kadyrowa, i to jeszcze 6 marca. Miał go wydać
Czeczeniec, który dostał za to dużą sumę pieniędzy. Ramzan oddał ciało wojskom
federalnym, nie chcąc brać na siebie odpowiedzialności za śmierć komendanta.
Sam Kadyrow twierdzi, że Maschadow zginął z powodu "nieostrożnego obchodzenia
się z bronią swojego ochroniarza". - Nie walczymy z umarłymi. Kiedy zakończą
się procedury prawne i będzie stwierdzone, że to ciało lidera ruchu oporu,
zostanie ono przekazane rodzinie - zapowiedział.

Sam Szabałkin natychmiast zaprzeczył. - W przypadku terrorystów prawo tego
zabrania - uciął. Rosjanie grzebią ludzi, których uznają za terrorystów, w
bezimiennych mogiłach.

Śmierć Maschadowa będzie ciężkim ciosem dla czeczeńskich separatystów.
54-letni przywódca należał do umiarkowanego skrzydła ruchu oporu. Potępiał
zamachy terrorystyczne m.in. w Biesłanie oraz na Dubrowce i zapowiadał
pociągnięcie do odpowiedzialności ich uczestników. Ciągle opowiadał się za
rozmowami pokojowymi. Ostatnim ruchem politycznym Maschadowa było ogłoszenie
miesięcznego zawieszenia broni i rozpoczęcie negocjacji z Komitetem Matek
Żołnierskich. Nie brakuje opinii, że to właśnie mogło przyspieszyć jego koniec. •
PAWEŁ RESZKA Z MOSKWY

Asłan Maschadow (1951-2005)

Podziemny prezydent

Asłan Maschadow to oficer. Człowiek kochający wojsko, rozkazy, sztukę
dowodzenia, żołnierski honor i dyscyplinę. Urodził się w 1951 r. Wyższą szkołę
artyleryjską zakończył w Tbilisi. Służył w sowieckiej armii na Dalekim
Wschodzie Rosji, potem na Węgrzech i na Litwie. Awansował na pułkownika,
dowodził jednym z najlepszych pułków artyleryjskich w Układzie Warszawskim i
czekał na szlify generała. Wtedy rozpadł się Związek Radziecki.

Czeczenia zaczęła domagać się niepodległości. Pułkownik porzucił mundur i
wyjechał do Groznego. Dżochar Dudajew (prezydent niepodległej Czeczenii,
generał lotnictwa sowieckiej armii) mianował go dowódcą Obrony Cywilnej
republiki. Potem w 1994 r. Maschadow awansował na szefa sztabu generalnego.
Dzięki jego doświadczeniu wojskowemu słabo uzbrojeni Czeczeni byli w stanie
obronić niepodległość. Zwycięski Maschadow podpisywał zawieszenie broni w
Chasawjurcie, siedząc za jednym stołem z rosyjskim generałem Lebiedziem. W
1997 r. wygrał wybory prezydenckie. Jednak nie był dobrym politykiem. Nie
potrafił zaprowadzić porządku w republice, nieudolnie lawirował między
rywalizującymi ze sobą klanami i ambitnymi komendantami polowymi, którzy nie
chcieli składać broni i woleli zajmować się grabieżami i porwaniami dla okupu.
W 1998 r. rozwiązał nawet parlament i wprowadził na terytorium republiki prawo
szarijatu. Podczas II wojny czeczeńskiej nie zdołał oprzeć się rosyjskim
siłom. Zszedł do podziemia, skąd dowodził ruchem oporu. Potępiał terroryzm i
zapowiadał rozliczenie odpowiedzialnych za zamachy (w tym Szamila Basajewa).
Przez cały czas nawoływał do rozmów pokojowych.

- Asłan Maschadow uważa, że półgodzinne spotkanie z Władimirem Putinem
wystarczy, by rozwiązać wszystkie konflikty między Rosją a Czeczenią - mówił
ostatnio "Rzeczpospolitej" Umar Chanbijew, jeden z przedstawicieli Maschadowa
na Zachodzie. Jednak władze Rosji nie chciały żadnych rozmów, nazywając
Maschadowa terrorystą i bandytą. Według niektórych źródeł w ostatnich czasach
jego wpływy malały. W republice rośli w siłę radykalni komendanci polowi,
którzy nie cofają się przed zamachami terrorystycznymi. P.W.R.

SPECJALNIE DLA "RZECZPOSPOLITEJ"

Adam Rotfeld, minister spraw zagranicznych
Zabicie Asłana Maschadowa było politycznym błędem. Jeżeli ktoś chcia
Obserwuj wątek
    • stary.prochazka Asłan Maschadow zabity przez Rosjan 09.03.05, 07:18
      Adam Rotfeld, minister spraw zagranicznych
      Zabicie Asłana Maschadowa było politycznym błędem. Jeżeli ktoś chciał szukać
      porozumienia na Kaukazie, to był on jedynym partnerem. Jeśli natomiast chciało
      się definitywnie przekreślić taką możliwość, to likwidacja Maschadowa była
      "dobrym" wyjściem.

      Iwan Suchow, publicysta "Wriemia Nowostiej"
      Informacje o śmierci Maschadowa wyglądają na poważne. Świadczy o tym choćby to,
      że Nikołaj Patruszew poinformował o sprawie Władimira Putina. Jeśli wiadomości
      się potwierdzą, będzie to oznaczało poważny cios dla "partii pokoju" w
      Czeczenii. Maschadow był jedynym człowiekiem, z którym, choćby teoretycznie,
      można było prowadzić negocjacje. Teraz - mówiąc brutalnie - po tamtej stronie
      pozostał tylko Szamil Basajew, a z nim nikt do stołu nie zasiądzie.

      Bartłomiej Sienkiewicz, jeden z założycieli Ośrodka Studiów Wschodnich
      Został zabity człowiek, który w okresie niepodległości Czeczenii wynegocjowanej
      po pierwszej wojnie z Rosjanami, został wybrany w demokratycznych wyborach na
      przywódcę tego kraju. Zniknęła ostatnia formalna więź, która łączyła naród
      czeczeński z okresem niepodległości. Jego śmierć jest ciosem dla mitu jedności
      czeczeńskiej, bo nikt inny nie będzie miał takiego mandatu do przewodzenia
      Czeczenom, nie mówiąc już o tym, że bardzo daleko odsuwa perspektywy
      porozumienia się z nimi.

      Aleksander Czerkasow, specjalista ds. Kaukazu z fundacji Memoriał
      Maschadow był nadzieją na pokój i człowiekiem, z którym można było rozmawiać. W
      ostatnich miesiącach twardo potępiał terroryzm i Szamila Basajewa. Teraz na
      placu boju pozostał ten ostatni. Asłan Maschadow był pułkownikiem armii
      sowieckiej i myślę, że nasi generałowie i pułkownicy mogą być dumni z tego, jak
      posiadł sztukę wojowania. Szkoda tylko, że zabrakło im wyobraźni i odwagi, by
      usiąść z tym człowiekiem za jednym stołem i porozmawiać o pokoju. NOT. MEL,
      P.W.R., OLA

      www.rzeczpospolita.pl/gazeta/wydanie_050309/swiat/swiat_a_1.html
      www.rzeczpospolita.pl/gazeta/wydanie_050309/swiat/swiat_a_7.html
      KOMENTARZ
      Wojna w Czeczenii trwa

      Jeden z czeczeńskich przywódców Asłan Maschadow nie żyje. Zadowolony Władimir
      Putin komentuje: w walce z czeczeńskimi bandytami jest jeszcze wiele do
      zrobienia. Nie wróży to dobrze północnemu Kaukazowi i całej Rosji.

      Notowania Putina w społeczeństwie rosyjskim być może nawet wzrosną, liderzy
      Zachodu zapewne zachowają się tak jak zwykle, czyli uznają sprawę za wewnętrzny
      problem Federacji Rosyjskiej.

      Ale nie przybliży to zakończenia konfliktu. Śmierć Maschadowa nie tylko nie
      zniechęci Czeczenów do walki o niepodległość, lecz zmobilizuje ich do jej
      wzmożenia, i to wszelkimi możliwymi sposobami. A to oznacza kolejne zamachy
      terrorystyczne na terenie całej Rosji. Niektóre z nich będą miały charakter
      zemsty za śmierć przywódcy i krewnego. To prawo tego kaukaskiego narodu.

      Chociaż Maschadow miał być schwytany żywy - zginął. Za jego śmierć odpowiada Moskwa.

      Zginął najbardziej szanowany przywódca czeczeński, potępiający zamachy
      terrorystyczne, w których ginęli niewinni cywile. Jedyny prawdziwy przywódca
      tego narodu, który chciał negocjować z Rosjanami. W tej roli widział go też Zachód.

      Po śmierci Maschadowa Czeczeni mają niewielki wybór. Głównie między szalonymi
      terrorystami w rodzaju Basajewa i Czeczenami, którzy przeszli na stronę wroga i
      realizują politykę Kremla. Jeżeli nie znajdzie się jakiś godny następca
      Maschadowa, a Kreml najwyraźniej chce, by tak się stało, to przez długie lata
      będziemy słyszeli o kolejnych wojnach czeczeńskich. Coraz bardziej okrutnych i
      bezsensownych.
      Jerzy Haszczyński

      www.rzeczpospolita.pl/gazeta/wydanie_050309/publicystyka/publicystyka_a_6.html
    • stary.prochazka Re: Asłan Maschadow zabity przez Rosjan 09.03.05, 07:29
      zginął chyba jedyny człowiek, który mógł doprowadzić do pokojowego rozwiązania
      konfliktu. Zabijając go, Rosjanie zamknęli sobie furtkę do takiego rozwiązania.
      Ergo - Putin pokazał,jak szanuje życie swoich żołnierzy, obywateli Rosji.
      Rosyjscy poborowi, często bardzo młodzi, będą dalej umierać i to może jeszcze
      bardziej masowo bo zniknęła bariera która powstrzymywała czeczeńskich radykałów.
      Można przypuszczać że nasilą się ataki w rosyjskich miastach, np. jak te w
      moskiewskim metrze. Będą je organizować Czeczeni ale odpowiedzialny za nie
      będzie prezydent Władimir Putin, który do nich doprowadzi przez swoją politykę
      wobec Czeczenii.
      Po wielu latach przelewu krwi Izrael postanowił odłożyć broń i zaakceptować stan
      rzeczy, pogodzić się z Palestyńczykami.Ile lat będzie potrzebowała Rosja, żeby
      dojść do takich wniosków?
    • kontrkultura [*] 09.03.05, 13:10
      Z pewnością Maschadow nie był święty, miał kontakty z Basajewym i całkiem
      możliwe, że miał udział w atakach terrorystycznych. Jednak czy ważniejsza jest
      duma, czy zdrowy rozsądek, który kazałby mądremu prezydentowi dążyć do
      rozwiązania konfliktu w sposób pokojowy. Maschadow był jedyną osobą która
      chciała i mogła przy dobrej woli Rosji do tego doprowadzić.

      Niestety. Putin najwyraźniej tego konfliktu nigdy nie chciał rozwiązać,
      bo 'wojna z terroryzmem' to jego zaplecze polityczne zarówno w polityce
      wewnętrznej, jak i zewnętrznej. Bez terrorystów już dawno nie byłby nikomu w
      Rosji potrzebny.
      • stary.prochazka Re: [*] 09.03.05, 13:34
        Putin zachował się jak człowiek który z płonącego samolotu wyrzuca ostatnią gaśnicę.
    • kontrkultura GW // Nie wydadzą rodzinie ciała Maschadowa 10.03.05, 14:24
      serwisy.gazeta.pl/swiat/1,34174,2594303.html
      Czeczenia: Rodzina Maschadowa chce, aby wydano jej ciało zabitego lidera
      separatystów

      PAP 10-03-2005, ostatnia aktualizacja 10-03-2005 08:23

      Członkowie najbliższej rodziny zabitego we wtorek lidera czeczeńskich
      separatystów Asłana Maschadowa zaapelowali do społeczności międzynarodowej, aby
      ta spowodowała wydanie im ciała Maschadowa - poinformowała strona internetowa
      separatystów kavkazcenter.

      W liście adresowanym "do przywódców krajów światowej wspólnoty i do organizacji
      międzynarodowych" napisano, że władze Rosji odmawiają wydania ciała Maschadowa,
      gdyż uważają go za terrorystę. Zwłoki terrorystów - zgodnie z rosyjskim
      ustawodawstwem - nie są przekazywane rodzinom.

      "Prosimy, abyście użyli całego waszego autorytetu i możliwości działania i
      zażądali od rosyjskiego kierownictwa wydania ciała czeczeńskiego prezydenta
      Asłana Maschadowa jego bliskim i krewnym" - czytamy w liście podpisanym przez
      wdowę po Maschadowie Kusamę i jego dzieci - córkę Fatimę i syna Anzora.

      Rodzina Maschadowa protestuje też w liście przeciwko nazywaniu zabitego lidera
      separatystów terrorystą i przypomina, że obserwatorzy z krajów zachodnich
      uznali zwycięstwo Maschadowa w wyborach prezydenckich w Czeczenii w 1997 roku.

      53-letni Maschadow zginął we wtorek w rezultacie operacji rosyjskich sił
      specjalnych w miejscowości Tołstoj-Jurt.
    • kontrkultura GW // Warszawa: protesty przecwko zabiciu Maschado 12.03.05, 16:26
      [zanim trafi do archiwum]

      Warszawa: protesty przecwko zabiciu Maschadowa

      PAP, pi 12-03-2005, ostatnia aktualizacja 12-03-2005 15:10

      Plac Zamkowy i ambasada rosyjska, to miejsca demonstracji przeciwko zabiciu
      przez Rosjan prezydenta Czeczenii Asłana Maschadowa

      Ponad 300 osób, głównie narodowości czeczeńskiej, zebrało się w sobotę na
      manifestacji na Placu Zamkowym w Warszawie chcąc w ten sposób uczcić pamięć
      zabitego przez Rosjan prezydenta Czeczenii Asłana Maschadowa

      - Dla Rosjan Maschadow był groźniejszy niż Szamil Basajew, bo chciał rozmawiać
      z Rosją, był nastawiony pokojowo. Mówił, że trzeba rozmawiać, gdyż
      czeczeńskiego konfliktu nie rozwiąże się środkami militarnymi - powiedział Adam
      Borowski z Komitetu Polska- Czeczenia, organizatora tej manifestacji.

      Manifestujący żądali by "rosyjscy okupanci" wydali ciało Maschadowa rodzinie,
      uszanowali zmarłego człowieka. Podkreślali, że dla Putina terrorystami i
      bandytami są wszyscy, którzy nie chcą się jemy podporządkować. Na jednym z
      transparentów widniało hasło: "Stalin, Putin nigdy nie złamią ducha wolności
      narodu czeczeńskiego".

      Równolegle około 60-osobowa grupa czeczeńskich uchodźców, w tym dzieci, oraz
      członków Komitetu Wolny Kaukaz demonstrowała przed ambasadą rosyjską.

      Uczestnicy demonstracji przynieśli flagi Czeczenii, znicze i zdjęcia
      Maschadowa. Słychać było okrzyki - "Kto uwolni Czeczenię", "Putin morderca"

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka