Dodaj do ulubionych

Kreml gra schematem Jukosu...

28.07.06, 02:45

Sława!

Moskwa wzięła na celownik kaspijski rurociąg

gospodarka.gazeta.pl/gospodarka/1,33181,3512414.html


Andrzej Kublik, AP, "Kommiersant" 27-07-2006 , ostatnia aktualizacja 27-07-
2006 20:57

Pod znakiem zapytania stanęła przyszłość eksportu kaspijskiej ropy naftowej
niezależnie od monopolu Rosji. To może być próba zablokowania planów
przedłużenia do Polski rurociągu Odessa - Brody i wymuszenia transportu ropy
z Kazachstanu popieranym przez Moskwę "prawosławnym" rurociągiem przez
Bałkany.


Pod znakiem zapytania stanęła przyszłość eksportu kaspijskiej ropy naftowej
rurociągiem niezależnym od Rosji. To może być próba zablokowania projektu
przedłużenia do Polski rurociągu Odessa - Brody i wymuszenia transportu ropy
z Kazachstanu popieranym przez Moskwę "prawosławnym" rurociągiem przez
Bałkany.

Większość ropy z Rosji płynie na eksport rurociągami państwowego monopolisty -
koncernu Transnieft. Jedyna rura, która przechodzi przez Rosję, ale nie jest
pod kontrolą Transnieftu, to działający od pięciu lat tzw. kaspijski
rurociąg. Biegnie on z Kazachstanu do terminalu w Noworosyjsku nad Morzem
Czarnym. Właścicielem tej rury jest firma Caspian Pipeline Consortium (CPC),
której strategicznym akcjonariuszem jest amerykański koncern naftowy Chevron.
Udziałowcami CPC są też koncerny ExxonMobile, Shell i Łukoil, a także
Kazachstan.

Rosja, która ma 24 proc. akcji CPC, od dawna stara się o przejęcie kontroli
nad tym rurociągiem. Jest on Moskwie solą w oku, bo pozwala eksportować
surowiec poza monopolem Transnieftu.

CPC ogłosiło właśnie, że rosyjski fiskus nieoczekiwanie zarzucił firmie
wielkie zaległości podatkowe. Według agencji Interfax chodzi aż o ćwierć
miliarda dolarów.

Według dziennika "Kommiersant" zarzuty rosyjskiego fiskusa mogą zablokować
rozbudowę rurociągu. Teraz transportuje on ok. 30 mln ton ropy naftowej
rocznie. W maju po paru latach negocjacji Moskwa zgodziła się, aby CPC
rozbudowało rurociąg, tak aby mógł transportować 67 mln ton ropy rocznie.
Zależało na tym nie tylko zachodnim wspólnikom kaspijskiego rurociągu, ale
także Kazachstanowi, który chce zwiększyć eksport swojego surowca do Europy.
Teraz dopóki roszczenia fiskusa nie zostaną wyjaśnione, trudno będzie o
pieniądze na rozbudowę rury, bo może je przejąć fiskus. "Kommiersant"
poinformował, że zajęto już konta CPC w rosyjskim oddziale banku ABN Amro.
CPC tego nie potwierdza.

Zdaniem "Kommiersanta" wstrzymanie rozbudowy rurociągu pod zarzutem
zaległości podatkowych może być sposobem na przejęcie kontroli nad CPC przez
Transnieft. Rzecznik Transnieftu Siergiej Grigoriew uznał te zarzuty za
absurdalne. Ale okazuje się, że chociaż Transnieft nie jest udziałowcem
kaspijskiego rurociągu, to ma własną wizję jego rozwoju. Grigoriew
stwierdził, że kaspijski rurociąg nie powinien być rozbudowywany, zanim nie
powstaną nowe rurociągi, które pozwolą transportować ropę, omijając cieśninę
Bosfor w Turcji łączącą morza Czarne i Śródziemne. Już obecnie Turcja
ogranicza ruch tankowców przez tę cieśninę. W przyszłość brak rurociągów
omijających Bosfor może zablokować zwiększenie transportu tankowcami surowca
z Rosji i Kazachstanu.

Konkretnie - według rzecznika Transnieftu - takim rurociągiem, który powinien
powstać przed rozbudową rurociągu kaspijskiego, połączenie z Warny w Bułgarii
do Aleksandrupolis w Grecji. Ten popierany przez Rosję rurociąg nazywany jest
popularnie "prawosławnym". Projekt budowy tej rury konkuruje z popieranymi
przez UE planami przedłużenia do Polski rurociągu Odessa - Brody z Ukrainy,
który także omija Bosfor.

ŹRÓDŁO:



Forum Słowiańskie
gg 1728585
Obserwuj wątek

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka