Dodaj do ulubionych

epilepsja a alkohol

24.04.07, 08:40
Witam! Jestem tu nowa /wczoraj trafiłam na to forum/. Chciałam się dowiedzieć
jak to jest z tym alkoholem. Lekarze mówią, że absolutnie nie. Ale czy
kieliszek wina do kolacji też szkodzi? W tej chwili jestem w ciąży więc
odpada ale potem? Dodam,że biorę Tegretol 200 w dawce 2 x po 200. Do tej pory
miałam 2 napady, po których zdiagnozowano mi padaczkę. Od kiedy biorę leki
tj. 07.01.2007. nie miałam napadu. Pozdrawiam.
Obserwuj wątek
    • fonula Re: epilepsja a alkohol 24.04.07, 08:49
      witajj na forum:)
      jeżeli spojrzysz kilka wątków niżej "czego nie wolno przy epi" to pod koniec
      dyskusji znajdziesz cos o alkoholu, tam Jakubsky bardzo mocno fachowo-
      chemicznie tłumaczył współdziałanie alkoholu z lekami. Generalnie alkohol
      neutralizuje działanie leków (chyba dobrze zrozumiałam). Mój mąż (to on ma epi)
      od czasu do czasu wypija lekkiego drinka albo małe piwo. Ja nie jestem co do
      tego przekonana, ale współforumowicze kazali nie stać nad mężem jak kat, to
      staram sie nie stac co łatwe nie jest. Aha, też bierze tegretol 2x200.
      Pozdrawiam
    • aiszo Re: epilepsja a alkohol 24.04.07, 09:24
      Witaj. Wiem, że to zajmuje trochę czasu, ale przejrzyj forum. Ten temat był
      poruszany wielokrotnie. :)
    • very.martini Re: epilepsja a alkohol 24.04.07, 11:58
      Hehe, moją opinię jednoznacznie wyraża mój login. Z jakichś powodów nie brzmi on "very.eip":)
      • very.martini Re: epilepsja a alkohol 24.04.07, 11:58
        "very.epi" miało być
        :)
        • jakubsky Re: epilepsja a alkohol 24.04.07, 14:03
          ... odbilo sie po drineczku?

          ja wyjasnialem tylko dla kwasu walpronowego

          witaj
    • fonula Re: epilepsja a alkohol 24.04.07, 15:42
      buuu, a cos mi mówiło, 'zachowaj swoje mysli dla siebie' to nie poleciała na
      forum się chwalić co zrozumiała ze skomplikowanych wywodów no i teraz ma.
      Chyba jestem jeszcze za "nowa" bo wcześniej średni temat mnie interesował, a
      teraz go zgłebiam i jak widać momentami średnio idzie:) ale sie staram.
      • jakubsky Re: epilepsja a alkohol 24.04.07, 17:45
        1. nie bierz tego do siebie - bruxa by Ci powiedziala, ze jak na pierwszy raz to
        i tak duzo zrozumialas - ja podobno zawsze metnie wyjasniem, a tu chcialem jak
        najprosciej - no coz ;).
        2. a co do "co zrozumiała ze skomplikowanych wywodow" - nie doczytalas czegos
        tam i slowa i wysnulas wlasna teorie, zasadniczo sluszna - ze sie nie powinno pic:)

        PS. kolezanka-tlumacz raz w celu skrocenia rozmowy powiedziala, ze wlasnie robi
        jakis dokument gdzie trzeba podac wszystkie wlasciwosci czasteczki czy
        substancji - juz nie pamietam - generalnie chodzilo o to, ze aby skrocic to
        zjadla najwazniejsze slowko, ktore sens calej wypowiedzi calkowicie wypaczylo.
        Byla troche obrazona za obsztorcowanie, ale generalnie pojela na czym blad.

        nie martw sie
        • very.martini Re: epilepsja a alkohol 24.04.07, 17:54
          > 2. a co do "co zrozumiała ze skomplikowanych wywodow" - nie doczytalas czegos
          > tam i slowa i wysnulas wlasna teorie, zasadniczo sluszna - ze sie nie powinno p
          > ic:)

          i tutaj moje i Jakubskiego zdania co do słuszności teorii Jakubskiego siem mijajom... Hehe.
    • fonula Re: epilepsja a alkohol 25.04.07, 08:49
      jakubsky, dobry z ciebie człowiek:)
      very martini, rozumiem, że 'very martini'??:))
      No to czy ktoś jest w stanie jednym zdaniem napisać dlaczego alkohol be??

      • very.martini Re: epilepsja a alkohol 25.04.07, 12:53
        Ode mnie nic nie usłyszysz w kwestii "be", oprócz tego, że uważam, że alkohol jest generalnie
        demonizowany, nie tylko w naszym przypadku. Z dziwnych powodów założenie jest takie, że albo ktoś
        nie pije w ogóle, albo od razu nadużywa. Ja jestem pośrodku. Wypiję czasem piwo albo kieliszek
        martini - i co?
        Moim zdaniem lampka wina jest lepsza od kilograma cukierków, bo cukier bywa przez niektórych
        nazywany najłatwiej dostępnym psychotropem, zresztą negatywne działanie "złych" węglowodanów na
        mózg jest udowodnione. Tylko nie każcie mi cytwać badań, nie mam do nich dostępu, ale myślę, że jest
        na ten temat sporo bibliografii, trzeba by podrążyć temat.
        Napisałam 'lampka", nie "butelka":)
        • dawida26 Re: epilepsja a alkohol 25.04.07, 22:16
          jak wspomnialam w innym watku to normalnie musze przestac pic bo meliniara ze
          mnie :D kurcze niektorzy sobie pozwola na lampke wina, czy piwo, a na "dzien
          dobry" {no nie zeby z rana, tylko baaaaardzo rzadko) dwa- trZy kielichy :/
          meliniara i koniec
          • very.martini Re: epilepsja a alkohol 26.04.07, 19:07
            Dawida, nie martw się, moje "czasem"w zależności od okolicznośni lubi się.... hmmmm... pozagęszczać:)
            • dawida26 Re: epilepsja a alkohol 26.04.07, 21:46
              no "niestety" sa takie okolicznosci sa :D

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka