Dodaj do ulubionych

Praca a epilepsja

09.06.07, 12:12
Czy mozecie pracowac? czy mowiliscie o tej chorobie przed podpisanie u mowy...
Ja nie...
Obserwuj wątek
    • lysy220 Re: Praca a epilepsja 13.06.07, 17:57
      ja pracowalem w ochronie z padaczka poprostu powiedzialem gosciowi ze na nocki
      niezostane sam bo zdrowie nieopzwala i nieprowadze teraz pracuje w hurtowni
      zabawek a ludzie w wiekszosci sa wyrozumiali i wiedz ze kazdy chce jakos
      zarobic i czesto ida na reke niepotrzebnie niepytaja trzeba probowac ale to tez
      zalezy jak czesto masz ataki
    • above_the_sky Re: Praca a epilepsja 16.06.07, 05:15
      z nie-moich doswiadczen: mowic jesli epi nachodzi na prace. tzn jesli
      pracodawca przymierza sie do nalozenia na Ciebie obowiazkow ktore moga stwarzac
      problemy - prowadzenie samochodu, praca nocna. mozna powiedziec ze sie ma po
      prostu przeciwskazania.
      a na pewno nie warto o tym za duzo rozmyslac! pomysl sobie - za jakies 20 lat i
      tak naturalna koleja rzeczy bedzie zalozenie wlasnej firmy, gdzie sama sobie
      bedziesz szefem:)
      • very.martini Re: Praca a epilepsja 16.06.07, 09:37
        Eeee, czemu dopiero za 20 lat? Wtedy już pewnie nie będzie zryczałtowanego zusu dla rozpoczynających
        działalność:P

        16%VOL
        22%VAT

        --
        takie tam... forum homeopatia
        • weronika08 Re: Praca a epilepsja 16.06.07, 21:34
          Mój mąż tydzień temu został zatrudniony w nowej firmie. Standardowo przed
          podpisaniem umowy poszedł na badania profilaktyczne. Zaskoczeniem dla mnie i
          dla niego również było pytanie postawione w kwestionariuszu czy chorował na
          epilepsje. Tak się złożyło, że ja rownież rozpoczynam pracę od lipca. Kolega,
          który jest dyrektorem banku zaproponował mi pracę u siebie więc go zapytałam
          otwarcie co mam napisać w razie takiego pytania. Odpowiedział mi na to, żeby
          zaznaczyć, że nie chorowałam.
          • above_the_sky Re: Praca a epilepsja 18.06.07, 01:58
            a czy stawianie takich pytan przy przyjeciu do pracy nie jest naruszeniem
            tajemnicy lek./ustawy o ochronie danych osobowych? w jaki sposob pracodawca
            uzasadnil (jesli w ogole) ze informacja o epi jest mu potrzebna?
            very_martini: kto wie co za 20 lat nam rzadzacy wymysla...?:)
            • very.martini Re: Praca a epilepsja 18.06.07, 08:43
              > a czy stawianie takich pytan przy przyjeciu do pracy nie jest naruszeniem
              > tajemnicy lek./ustawy o ochronie danych osobowych? w jaki sposob pracodawca
              > uzasadnil (jesli w ogole) ze informacja o epi jest mu potrzebna?

              Zależy od tego, jaki to rodzaj pracy. Jeśli praca ma na przykład charakter biurowy, to po nic, ale jeżeli
              dotyczy na przykład pracy na wysokościach, to takie pytanie jest jak najbardziej uzasadnione.

              16%VOL
              22%VAT

              --
              takie tam... forum homeopatia
              • above_the_sky Re: Praca a epilepsja 18.06.07, 17:19
                no wlasnie. bo cos mi tu pachnie wypytywaniem podobnym do tego, ktore stosuje
                sie do dyskryminowania kobiet... (czy zamierza pani zajsc w ciaze itp)
                • weronika08 Re: Praca a epilepsja 18.06.07, 18:35
                  Dla mnie to pytanie też było zaskoczeniem bo mój mąż pracuje w biurze. Mój
                  neurolog odpowiedział mi, że jak zaznacze, że nie chorowałam to w razie jak mi
                  się coś stanie w pracy (jak dostanę ataku) ponoszę za to odpowiedzialność. Co
                  do tajemnicy lekarskiej to owszem, ale ten kwestionariusz ląduje u naszego
                  pracodawcy. Mój kolega a przyszły pracodawca jak go zapytałam po co im taka
                  informacja do pracy w biurze, odpowiedział mi, że ze względu na stres z nią
                  związany. Jak już napisałam jest to dla mnie niemiłym zaskoczeniem, bo nigdy
                  nie występowałam o rentę inwalidzką właśnie dlatego żeby uniknąć takich pytań i
                  nie mieć w przyszłości problemów ze znalezieniem pracy.
                  • above_the_sky Re: Praca a epilepsja 19.06.07, 01:48
                    stres? chyba jest zwiazany z kazda praca. rozumujac w taki sposob to nikomu nie
                    mozna pozwolic pracowac - nadcisnienie+stres=problemy, alergia+stres=silniejsza
                    alergia...
                    moim zdaniem to by sie nadawalo do sadu pracy... powinien byc opis obowiazkow
                    na danym stanowisku i ich ewentualnego wplywu na zdrowie. a nie ze "pracodawca
                    sobie wymyslil".
                    paradoksalnie - nie wystepujesz o rente (jak jakies 16% Polakow, w wiekszosci
                    falszywych rencistow), placisz ZUS... i nie pozwalaja ci pracowac...
                    ja bym rozwazyla ryzyko dostania ataku w pracy i rozwazyla w ogole takiego
                    pracodawce... moj chlopak mial kiedys atak w i tak stresujacej (szef sie
                    wydzieral, a potem o malo co nie doszlo do rekoczynow...) pracy, natomiast
                    ostatnio kiedy trzeba bylo wypelniac informacje nt zdrowia po prostu
                    powiedzial. reakcja szefa (nowego) zaskoczyla na plus - spytal sie jak ma
                    prawidlowo zareagowac oraz kogo powiadomic. jaka reakcja taka firma...
                    wiem ze z praca roznie bywa, ale jesli juz na starcie zaczyna sie taka
                    dyskryminacja to trzeba sie zastanowic.
                    • margerytka21 Re: Praca a epilepsja 12.07.07, 20:03
                      Mam pytanie a ile macie ataków. Bo ja mam ok. 2 na miesiąc, i nawet nie wiem jakiej pracy szukać i czy ktoś pracuje mając tyle ataków.
                      • very.martini Re: Praca a epilepsja 12.07.07, 20:07
                        Eee, kombinujesz nie w tą stronę, moim zdaniem. Najpierw trzeba zadac sobie
                        pytanie, co się chce robic, a dopiero potem zastanawiac się, jak to pogodzic z
                        padaczką.


                        16%VOL
                        22%VAT

                        --
                        takie tam... forum homeopatia
                        • margerytka21 Re: Praca a epilepsja 13.07.07, 13:03
                          Jakbyś miał tyle ataków co ja też byś kombinował. To są ataki typu grand mal i na dodatek gromadne, i chodziło mi oto czy ktoś pracuje z taka padaczką czy tez ma takie trudności jak ja.
                          • very.martini Re: Praca a epilepsja 13.07.07, 20:50
                            KombinowałA, to raz.
                            A dwa, skąd wiesz, ile mam napadów i jakie? Uwierz mi, nie tylko gromadne grand
                            male potrafią zdezorganizowac życie. Pojedyncze grand male i seria petitów też
                            życia nie ułatwia.

                            Studiuję dziennie i pracuję. Wiem, kiedy sobie na co nie mogę pozwolic - i
                            tyle. Na pewno znajdzie się praca, która Ci jakoś podpasuje, na przykłąd taka,
                            którą można wykonywac w domu. Poza tym, jeśli masz m.ą.d.r.e.go szefa i jesteś
                            w czymś d.o.b.r.a, cokolwiek to jest, to będzie umiał Ci wiele wybaczyc jeśli
                            chodzi o niedyspozycyjnośc związaną z chorobą

                            16%VOL
                            22%VAT


                            --
                            takie tam... forum homeopatia
                            • margerytka21 Re: Praca a epilepsja 18.07.07, 23:21
                              Skąd wiem jakie mam ataki, bo co rusz ląduję w szpitalu, i to jest opis lekarzy. Po drugie małe ataki itp. też występują ale jeśli bym miała tylko takie to byłabym baaaaaaaaaaardzo szczęśliwa. Z mniejszymi atakami skończyłam studia i pracowałam, nawet nie zauważałam choroby, ale zaczęło się pogarszać.
                              CZy wy sobie wogóle zdajecie sprawę jak to jest mieć 10 ataków na dzień i więcej duuuuuuuuzych, kiedy człowiek nie wie że żyje. Jak już pisałam teraz mam 2/m-c DUŻE , wiem że jest lepiej ale panicznie boję się poprzedniego stanu.
                              Po drugie po atakachch grand mal kiedy sa jeszcze jeden po drugim człowiek jest wrakiem. Nauczyłam się jedynie nie popadać w depresję po tym.
                              Mój stan wyłączenie z życia już trwa kilka lat, chce wyjść, i rzeczywiście określenie "kombinuję nie w tą stronę" jest trafne, ale wynika to z tego, że się zagmatwałam .
                              Chciałam po prostu dowiedzieć się czy ktoś pracuje mając taki RODZAJ EPI JAK JA, ale po to , żeby mnie to podniosło na duchu, że komuś się jednak udało z takimi atakami .

                              • margerytka21 Re: Praca a epilepsja 18.07.07, 23:30
                                Chdzi mi oto ,że z taką częstotliwościa występowania ataków dużych jak ja albo zbliżona.
                                • margerytka21 Re: Praca a epilepsja 18.07.07, 23:41
                                  Przeczytałam moje odpowiedzi i przepraszam za ton.
                                  Bardzo trudno mi jest wrócić do społeczeństwa.
                                  Pozdrawiam

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka