Ostatnio zrobiłam się monotematyczna i krążę tylko wokół filmów, ale jestem
straszną kinomanką

Wczoraj byłam na filmie "The forgotten"(btw świetny
film, polecam) i widziałam trailer "Bridget Jones: The edge of reason", iiii
po prostu nie mogę się doczekać tego filmiku!!!

U nas dopiero wchodzi 10
listopada, a u Was? 'Bridget..' to jedna z niewielu brytyjskich komedii,
którą uwielbiam(jeszcze 'Love actually'). Oglądałam ten film z 20 razy(w tym
4 razy w kinie) i jeszcze mi się nie znudził. No i oczywiście ten boski,
nieziemsko seksowny, cudowny facet, który jest najprzystojniejszym męskim
osobnikiem na planecie zwanej Ziemia

Jak myślicie, o kogo mi chodzi?