Dodaj do ulubionych

bylam u wrozek..

28.12.04, 11:58
czesc lale. bylam dzis u wrozek. u dwoch bo ja mam nastukane w glowie
porzadnie i musialam sie przekonac w dwoch zrodlach. i wiecie co??? nie wiem
czy ktos mi uwierzy ale obie powiedzialy to samo. dodam ze wrozki nie byly w
jednym pokoju ani nawet w jednym bloku. ale kto je wie, moze maja jakies
nadajniki ktorymi sobie przekazuja wiedze? nie bylo to takie gledzenie w
stylu: bedziesz szczesliwa i wogole bedzie super, tylko byly podane konkretne
fakty. byla ktoras u wrozi? sprawdzilo sie?
Obserwuj wątek
    • semantics Re: bylam u wrozek.. 28.12.04, 12:41
      hej karoolka. Mulinka opowiadala ze byla u wrozki i wszystko sprawdzilo sie co do joty!
      Matko ja bym sie bala, no ale w zwrotnym momenciezycia to moze lepiej bym zniosla.
      A tak swoja droga to drogie sa te wrozki? smile
      • emm1 Re: bylam u wrozek.. 28.12.04, 12:46
        karoolka , czy Ty slonce czasem z wawy nie jestes??Jesli tak to podaj mi
        namiary na wrozki i napisz ile biora.
        No i opowiadaj-co tam Ci wywrozyly?czeka Cie swietlana przyszlosc?smile
        • karoolka Re: bylam u wrozek.. 28.12.04, 13:23
          juz wyjasniam. emmi jeszdem z wawy i jzu ci daje telefon : 836 29 10. ja akurat
          mialam za friko te przyjemnosc (dlugo by wyjasniac dlaczego), ale seans u
          wrozki bereniki kosztuje 200 zl. wrozy z kart tarota. powiedziala mi to co bylo
          (wsio sie zgodzilo) i powiedziala ze ten rok bedzie wyjatkowy w moim zyciu - na
          wiosne poznam milosc mojego zycia, bede miec dzidziusia, firma sie bedzie
          rozwijac super, zachoruje (ale niegroznie) moja mama i bede miec piekny dom.
          ogolnie mozna by rzec ze to taka ogolna wrozba, ale chodzi o kontekst w jakim
          wrozka opowiadala. wiedziala mialam niezbyt lekkie zycie z tym poprzednik
          (powiedziala, ze sie rozstalismy przed chwilka) i ze on bedzie chcial wrocic.
          powiedziala ze moja firma ktora powstala dzieki wygranej pieniedzy (nie mogla
          tego wiedziec przeciez) bedzie sie b. dobrze rozwijac. a i ze czeka mnie daleka
          podroz w tym roku do azji (jade do indii) smile)
          tak wiec jestem bardzo zadowolona.
          i najlepsze jest to ze druga powiedziala to samo! malo tego.. kiedy rozlozyla
          mi karty to byly one takie same smile)))))
          • bietka1 Re: bylam u wrozek.. 29.12.04, 00:18
            Karoolka, taka wrozbe to tez bym chciala uslyszec...
            Trzymam kciuki za spelnienie smile
    • sylwek07 Re: bylam u wrozek.. 28.12.04, 13:24
      ja korzystam z horoskopow ,,czasami sobie poczytam
    • sylwek07 Re: bylam u wrozek.. 28.12.04, 13:27
      a to nie zle Karoolka,cos w tym musi byc..,zycze powodzenia smile
      • karoolka Re: bylam u wrozek.. 28.12.04, 13:32
        sylwek smile) dziekuje smile)
        • semantics Re: bylam u wrozek.. 28.12.04, 13:37
          karoolka- sprawdzi sie!!!

          Super trzymam kciuki i duze paluchy u nog!
          • karoolka Re: bylam u wrozek.. 28.12.04, 13:39
            semi musi sie sprawdzic smile wyslalam ci maila przed chwilka.
            • semantics Re: bylam u wrozek.. 28.12.04, 13:45
              na razie nic nie doszlo, ale sprawdze pozniej tez, dla pewnosci wyslij prosze na
              usemantics@yahoo.com , oki?
              thx

              Wiesz ja w przepowiednie wierze no i to co opowiadala i przezyla mulinka to wogole mi szczeka
              opadla- w watku "jak poznalyscie swegoM" jest moj post Love stories 2- poczytaj tam tez jest historia
              mulinki i jej wrozby! smile)
              • emm1 Re: bylam u wrozek.. 28.12.04, 14:57
                a ja bede teraz psioczyc:
                dwiescieeee???sad(((
                a ta druga, ktora powiedziala dokladnie to samo, ile bierze?
                i w jakich dzielnicach mieszkaja obie wrozki?
                I jaki jest telefon do tej tanszej wink
                to musi byc chyba jakas znana wrozka, skoro bierze 200?
                • karoolka Re: bylam u wrozek.. 28.12.04, 17:28
                  emmi
                  nie mam dobrych wiesci, druga jest jeszcze drozsza. jedna mieszka na zoliborzu
                  a druga mieszka w lodzi ale przyjjmuje w wawie w centrum (nowogrodzka). obie sa
                  ponoc w srodowisku bardzo znane.
                  • semantics karoolka 28.12.04, 19:03
                    wiesz nie mam zadnego majla...
    • myszka888 Re: bylam u wrozek.. 28.12.04, 15:59
      Karoolka- no to powodzenia. Niech sie sprawdzaja zwlaszcza te dobre wrozbysmile)

      Zreszta- cos w tym jest!

      ...mi by sie przydala wrozba... ale ja tu nie znam wrozek... ech sad
      • mijaczek Re: bylam u wrozek.. 28.12.04, 17:12
        Ja bylam raz u wrozki... w Krakowie, na ul.Kanoniczej... dziwna to byla
        wizyta... czulam sie raczej jak u psychologa niz u wrozki... zadnych kart,
        mieszkanie urzadzone dziwnie, jakies dziwne przedmioty tu i tam, kot lazacy po
        polkach, regaly wypelnione substancjami,a ona mi opowiadala o silnej osobowosci
        mojego ojca i trudnym charakterze mojego owczesnego faceta.
        Dziwna to byla wizyta. Nic mnie nie kosztowala, ale tez nic nie dala...
        Nie wiem czy wierze we wrozki...
        Ale tobie Karoolko mam nadzieje, spelni sie wszystko!
        Mia
      • tamsin Re: bylam u wrozek.. 28.12.04, 18:28
        Mysia, najlepiej podobno wroza azjaci, ja nawet raz sie wybralam do jednego
        wietnamczyka, ktory byl bardzo znany w swoim srodowisku, poszlam z kolezanka-
        tlumaczka. Myslalam, ze ten facet nie moze mnie oszukac, bo tak naprawde co on
        wie o mnie, nawet jak sie zapyta mnie o cos to odpowiedz dostanie z drugich
        ust wink) Miejsce bylo okropne, wchodzilo sie po starych kreconych schodach, a
        on siedzial w pokoiku takim 2x2 metry bez okna, ze mnie klaustrofiobia od razu
        sie odezwala, poza tym palil non stop incense, a mnie nawet najlepszy dym
        przeszkadza wink Cham zbolaly jak mnie zobaczyl, tzn. ze jestem biala, to od
        razu zmnienil swoja stawke z $20 chyba na $50, wiec mnie sie honor i waz w
        kieszeni odezwal i wylecialam od niego szybciej niz sie wdrapalam tam.
        • asia.sthm Re: bylam u wrozek.. 28.12.04, 18:45
          smile))))))))))))
          Tez bym sie obrazila!
        • myszka888 Re: bylam u wrozek.. 28.12.04, 19:44
          Tamsin- dzieki za przestroge! smile

          Ja bylam kiedys u wrozki, w Polsce. Sporo z tego, co mi powiedziala spelnilo
          sie. A reszty nie zapamietalam winkOgolnie- to byla taka babulka, wrozyla z kart
          i miala takie dziwne spojrzenie... az sie zimno robilo...
          • tamsin Re: bylam u wrozek.. 28.12.04, 19:48
            mnie w Polsce jedna garbata wrozyla, nie byla zawodowa wrozka, tylko czasami
            cos tam ludziom wrozyla, kiedys juz pisalam o niej, tez mi sie sprawdzilo smile
            • tamsin zapomnialam sie zapytac, czy w Polsce terminologia 28.12.04, 19:51
              ..garbaty jest politycznie poprawna? czy tez trzeba jakos inaczej pisac?
              • myszka888 Re: zapomnialam sie zapytac, czy w Polsce termino 28.12.04, 19:53
                mysle, ze jest ok smile
              • asia.sthm Re: zapomnialam sie zapytac, czy w Polsce termino 28.12.04, 19:55
                a kto ma tu glowe do poprawnosci politycznej ?
                Posty mi sie nie wysylaja wiec moze w puste gadam sad
                • tamsin Re: zapomnialam sie zapytac, czy w Polsce termino 28.12.04, 19:57
                  u mnie tez problemy z postowaniem wink) nie chce zadnego garbatego obrazic,
                  czasami trzeba troche ostrozniej powiedziec, np. z nierownym kregoslupem, lub z
                  uwydatnionymi plecami, zeby lepiej brzmialo wink)
                  • emm1 decyzja zapadla 28.12.04, 22:12
                    ide do wrozki!Pytanie tylko ktorej?Bo znam jeszcze bardzo dobra wrozke z
                    Poznania, wiesci o niej ida poczta pantoflowa, kumpela byla i wszystko z
                    przeszlosci bylo prawda a i przyszlosc wywrozyla baaaardzo ciekawa.Juz
                    skolowalam ekipe do Poznania(moj biedny kolega kierowca tez musi jechac i nawet
                    pojdzie do tej wrozki).No i wrozka bierze 30 zeta ,wiec kusi oj kusi.
                    Ale przejade sie w styczniu dopiero bo terminy do niej sa dlugasne-minimum 2
                    tygodnie sie czeka.
    • bietka1 Re: bylam u wrozek.. 29.12.04, 00:13
      Ja tez bylam kiedys u wrozki, ale bylo to bardzo dawno. Juz nawet nie wiem co mi
      przepowiedziala, ale chyba nic sie nie spelnilo. W kazdym razie troche sie wtedy od tego
      uzaleznilam, wiec postanowilam nigdy wiecej sobie nie wrozyc...
      Pamietam, ze bylam wtedy w podobnej sytuacji zyciowej do twojej, wiec to chyba normalne.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka