Dodaj do ulubionych

A child called "It"

28.01.05, 04:39
to tytul ksiazki ,ktora dzisiaj przeczytalam,jestem zdruzgotana.

Prawdziwa historia chlopca (Dave Pelzer),ktorego matka dzien po dniu katowala
psychicznie i fizycznie.Historia przetrwania i zwyciestwa,ale za jaka cene,co
ten dzieciak przeszedl to sie nie miesci w glowie.Podczas czytania musialam
odkladac,bo doslownie zoladek mi sie przewracal i balam sie ze bede
wymiotowac.

Ponoc sa dalsze czesci do jego opowiesci,a sam Dave Pelzer w 1993 zostal
uhonorowanyjako jeden z the Ten Outstanding Yong Americans a w 1994jako
jedyny Amerykanin byl mianowany do Ten Outstanding Young Persons na swiecie.
Obserwuj wątek
    • tintaja Re: A child called "It" 28.01.05, 15:11
      Pare lat temu bylo bardzo duzo szumu w angielskiej prasie na temat Dave Pelzera. Jego matka czy bracia (nie pamietam) oskarzali go o sfabrykowanie calej historii.

      Teraz wyszla ksiazka brata Dava w ktorej potwierdza wersje wydarzen brata i tlumaczy z perspektywy dziecka dlaczego bal sie cokolwiek zrobic w obronie brata. Jak znajde tytul w ksiegarni dam Ci znac. Ta ksiazka mnie przerazala (z samych opisow w prasie) tez chyba jednak sie przemoge i przeczytam...
      • frankie36 Re: A child called "It" 01.02.05, 16:54
        Tintaja jak napisalam w poscie ponizej ,znalazlam ksiazke o ktorej
        wspominalas.Dzieki
    • axxolotl Re: A child called "It" 28.01.05, 15:12
      Czytalam te ksiazke. Jego matka byla chora psychicznie alkoholiczka, no ale to
      nieusprawiedliwia innych ludzi. Gdzie byla szkola i social workers? Dawno
      czytalam i nie pamietam szczegolow, ale chyba gdzies ktos cos zauwazyl czy sie
      domyslil tylko zareagowac sie za bardzo nie chcialo.
    • abere8 Re: A child called "It" 01.02.05, 05:14
      Wlsanie skonczylam, przeczytalam w dwie godziny... To jest jedna z najbardziej
      wstrzasajacych ksiazek, jakie czytalam, lacznie ze wspomnieniami z obozow
      koncentracyjnych i gulagow, jakie musialam czytac w czwartej klaie liceum.

      Najbardziej nie moge zrozumiec tego ojca! Co to za czlowiek, jak mozna byc
      takim tchorzem, zeby tylko patrzec, jak jego dziecko jest potwornie
      maltretowane??!!

      Tylko nie rozumiem, dlaczego ci nauczyciele, ktorzy mu wreszcie pomogli,
      ryzykowali swoja praca... Jedyne wyjasnienie to to, ze ktos moglby ich winic,
      ze tyle lat sie taka tragedia dziala pod ich nosem, a oni dopiero teraz cos
      robia, ale to chyba nie o to chodzilo? Sprobuje w bibliotece znalezc te dwie
      kolejne czesci, moze tam on cos wiecej wspomni o tym.
      • frankie36 Re: A child called "It" 01.02.05, 16:52
        Abere to dzialo sie w latach siedemdziesiatych,na poczatku .System socjalny nie
        dzialal tak sprawnie jak dzisiaj no i dzieci byly w tamtych czasach bite przez
        rodzicow i nikogo to nie dziwilo.Poza tym pamietasz chyba z ksiazki ,ze
        odwiedzala ich pani,wtedy matka go czysto ubierala,karmila i grozila ze zabije
        jak cos powie.

        Czytam teraz wspomnienia jego brata Richarda,tego malego "nazi",jak David
        opisuje o nim w swojej ksiazce.Dopiero zaczelam,okazuje sie ze jak Davida
        zabieraja z domu matka upatruje sobie nastepna ofiare.Ciekawe spojrzenie ze
        strony brata,wyjasnia dlaczego nikt z dzieci sie za nim nie ujal ,szerzej
        przedstawia cala sytuacje.Tytul ksiazki gdybyscie chcieli przeczytac:"A
        brother's journey",Autor:Richard B.Pelzer
        • abere8 Re: A child called "It" 01.02.05, 21:35
          Zdaje sobei sprawe, ze to byl poczatek lat siedemdziesiatych i byly inne
          przepisy i pamietalam o tych wizytach, na ktore matka byla przygotowana. Ale i
          tak, skoro byl jakis system, ktory (nieudolnie) probowal kontrolowac podejrzane
          przypadki, to chyba ci nauczyciele nie ryzykowali? Chyba zeby ta matka jakos
          sie o tym dowiedziala, zanim David zlozyl zeznania i zaprzeczyla wszystkiemu,
          wymyslajac nowe klamstwa.

          Musze koniecznie reszte tych ksiazek przeczytac. Zaraz sprawdze w katalogu
          biblioteki (tu jest najwspanialsza biblioteka publiczna, z jakiej kiedykolwiek
          korzystalam i to nie tylko moja opinia. Katalog i swoja karte mozna sprawdzic
          przez internet, maja tez w sieci troche roznych uslug).
    • zodiakalny_kot Re: A child called "It" 01.02.05, 05:35
      a ja to bym nie byla w stanie czytac takiej ksiazki. Bo ja to mam taki defekt,
      ze wszystko tak straszliwie emocjonalnie przezywam, ze po takiej lekturze to
      juz na pewno musialabym isc do psychiatry - chociaz watpie, czy nawet to by mi
      pomoglo. Jak slysze cokolwiek o znecaniu sie nad dziecmi lub jakichs innych
      okropnych historiach, to wpadam w histerie i potem przez dlugi czas nie moge
      sobie z glowy wybic - bo ja od razu wszystko "widze" bardzo plastycznie i takie
      obrazy mnie nekaja (bez ostrzezenia). Nawet nie toleruje jak w TV mowia o
      gwalcicielu, itp. od razu musze przelaczac - zwyczajnie nie jestem w stanie
      tego zniesc - emocjonalnie ani nawet fizycznie. Nie wiem, czy ja jestem
      normalna- nawet wrecz jestem pewna, ze calkiem nienormalna - ale zeby tego
      stanu nie poglebiac unikam takich tresci. Ta ksiazka by mnie calkiem rozwalila
      psychicznie.
    • sylwek07 Re: A child called "It" 01.02.05, 18:00
      a co z tym chlopakiem dalej sie dzieje?jak teraz zyje i jak daje sobie rade w
      zyciu bo z checia bym przeczytal o tym...
      • claudia207 Re: A child called "It" 01.02.05, 18:49
        Czytalam wszystkie czesci pare lat temu. Druga i trzecia opisuja jak dochodzil
        do normalnosci po przezyciach z dziecinstwa i sa znacznie bardziej
        optymistyczne. Z ksiazek wynikalo, ze udalo mu sie ulozyc sobie zycie i pozbyc
        sie balastu doswiadczen.

        Poszukam ksiazki jego brata. Nie wiedzilam wczesniej o niej.
    • sylwek07 "Trzeba pomóc innym, by mogli pomóc sobie" 01.02.05, 21:47
      Dziecko zwane „niczym” czyli dziecięca wola przetrwania

      Dave Pelzer to jeden z najskuteczniejszych i najbardziej szanowanych działaczy
      społecznych w USA. Występuje publicznie jako przedstawiciel organizacji i ludzi
      zajmujących się niesieniem pomocy innym. W 1994 roku jako jedyny obywatel USA
      wszedł do grona Wybitnych Młodych Ludzi Świata. O swej działalności mówi po
      prostu: "Trzeba pomóc innym, by mogli pomóc sobie" i konsekwentnie to realizuje.
      Książka Dziecko zwane "niczym" błyskawicznie stała się bestsellerem. Ma też
      opinię lektury, o której trudno zapomnieć. Jest to wstrząsająca historia
      chłopca maltretowanego psychicznie przez niezrównoważoną matkę alkoholiczkę.
      Ofiarą przemocy był sam Dave Pelzer. W opowieści skupia się nie tyle na
      śmiertelnym zagrożeniu swego życia w dzieciństwie, co na nieugiętej woli
      przetrwania, stanowiącej dla niego źródło siły. Obnaża brutalną prawdę: problem
      znęcania się nad nieletnimi istnieje, i zjawisko to się nasila. Należy więc
      mówić o nim głośno, by jak najskuteczniej przeciwdziałać tej straszliwej
      patologii życia społecznego, zwłaszcza iż dotyka ona najbardziej bezbronnych -
      dzieci.
    • sylwek07 Stracony chłopiec 01.02.05, 21:48
      Dalsze dzieje chłopca, maltretowanego psychicznie i fizycznie przez matkę,
      którego koszmarne przeżycia czytelnik poznał z autobiograficznej książki Dave'a
      Pelzera Dziecko zwane "niczym".

      David Pelzer - "stracony", nieprzystosowany chłopiec - tuła się od jednego
      rodzinnego domu dziecka do drugiego. "Zalicza" ich pięć - wciąż samotny, ale
      wciąż nietracący nadziei na znalezienie rodzinnego ciepła i miłości.

      David Pelzer w roku 1994 został wybrany jednym z dziesięciu wybitnych młodych
      Amerykanów. Podróżuje po kraju z odczytami, ucząc osierocone dzieci i ich
      opiekunów, jak przetrwać najtrudniejsze chwile.

    • sylwek07 strona o Davie 01.02.05, 21:56
      www.davepelzer.com/

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka