Dodaj do ulubionych

dzien zakochanych

14.02.05, 11:38
Czy ktoras z Was dostala juz jais upominek od Ukochanego? Jak wyglada Dzien
Zakochanych w krajach w ktorych mieszkacie? czy jest obchodzony?
Tutaj w kazdym sklpeie serca czerwone, roze plomienne i walnetynkowe kartki!

Pozdrawiam
Obserwuj wątek
    • pulzara Re: dzien zakochanych 14.02.05, 12:12
      Tu we Wloszech jak i w reszcie 'Zachodniego' swiata kroluja czerwone serca w
      roznych wydaniach, kwiaty, kartki, ostatnio modne jest dawanie telefonow
      komorkowych, niektorzy preferuja romantyczne kolacje przy swiecach (dzis
      restauracje beda pelne...), niektorzy prezenty praktyczne (para butow dla mojej
      kolezanki). my nie swietujemy, nigdy i z zasady. Walentynki mamy na
      codzien smile)))))
      • maja92 Re: dzien zakochanych 14.02.05, 12:55
        Oj swietuje sie i to szaleniewink)))

        Karty, kwiaty, bomboniery, restauracje, weekend'y w hotelach itp.
        Moj maz zrobil wczoraj galaretke z owocami i kupil mi krewetki. Bedzie dzisiaj
        gotowalwink))))))

        Juz czekam z pustym brzuszkiemwink))))))
      • semantics Re: dzien zakochanych 14.02.05, 13:32
        Pulzarko, ja slyszalam ze za te buty to kolezanka powinna Ci chociaz grosika dac. Butow sie podobno
        nie daje w prezencie bo przyjazn odchodzi... Ja raz wyprobowalam.
        smile)

        Co do "Walentynkow" to ja juz gdzies pisalam ze kazdy dzien jest rownie dobry na prywatne walentynki
        i moze to byc 23 listopada. Nie dostalam zadnym "Geschenkow" i zadnych nie dalam. Ale my sobie
        chyba dzis bedziemy dawac jeszcze chusteczki higieniczne bo jestesmy oboje okropnie pociagajacy!

        W sklepach serca czerwone i rozowe, wszystko slodziutkie. Wczoraj widzialam w oknie wystawowym
        torebke rozowa wyszywana w pinkowe i czerwone serce smile
        • pulzara Re: dzien zakochanych 14.02.05, 14:30
          Wracajac do tematu butow, to dostala je moja kolezanka od swojego mezczyzny.
          Moze lepiej nie bede mowila jej, ze w tych butach to jej milosc odejdzie, bo i
          tak stale narzeka, ze 'milosc', z ktora jest od 13 lat (sic!), nie chce sie z
          nia zenic. Nie chcialabym miec jej na sumieniu wink
          • maja92 Re: dzien zakochanych 14.02.05, 14:37
            ale to Ona dostala te buty....to znaczy, ze Ona odejdziewink))))))))

            Przepraszam za squrwienie watkuwink))))))))))))
            • pulzara Re: dzien zakochanych 14.02.05, 14:42
              to ja w takim razie nic nie zrozumialam
              zreszta w przesady nie wierze i nawet ich nie znam

              w sumie nie wiem czy by zle nie zrobila wink))
              • semantics Re: dzien zakochanych 14.02.05, 21:24
                jak od faceta to sie nie liczy smile)

                Pulzara nie bedziesz miala na sumieniu !

                A swoja droga- podoba mi sie slowo squrwienie watku!! smile))
                • asia.sthm Re: dzien zakochanych 14.02.05, 23:44
                  Wiecie, ze nas dzis zasypalo i nie pojechalismy do pracy, bo to jednak powod,
                  nie?
                  Ja jednak musialam po poludniu wyjechac i przy okazji wstapilam do sklepu
                  dokupic mleka itp.
                  Dzwonie do M.
                  - sluchaj, sa ladne zeberka, chcemy zeberka na obiad.
                  na to moj M sie drze do sluchawki:
                  - Diabli nadali, dzis Walentynki, kup nam cos !
                  - Eee tam wszystko na rozowo, obrzydliwe ciastka, Kwiaty chcesz ?
                  - Nie chce, a ty chcesz ?
                  - No przeciez mamy jeszcze orchidee z Tajlandii (65 sztuk), stoja juz 3 tyg i
                  nadal piekne.chcesz wiecej kwiatow ?
                  - To kup te zeberka, zrobie je po swojemu.
                  - dobra, czesc.

                  Czy to jest romatyczne ? Dla mnie jest!
    • greeneyes27 Re: dzien zakochanych 14.02.05, 13:42
      W piatek moj M wrocil z delegacji wraz z prezentem na Walentynki: wazon
      ceramiczny z roznymi wzorami naklejonymi na niego, jakies kwiatki, mlyny, itp.
      Hmmm, nie trafil w moj gust, ale i tak powiedzialam, ze mi sie podoba, bo co
      mialam powiedziec? : )
      Ja przygotowalam dla niego kartke i mala bombonierke Lindta w ksztalcie serca.
      Dostanie, jak wroci z pracy.
      Ciesze sie, ze jest ten dzien, poniewaz na co dzien moj M nie jest
      romantyczny...
      • bibi1 Re: dzien zakochanych 14.02.05, 16:17
        a ja przed chwila odebralam przesylke-wielki bukiet kwiatow.
        Poczulam sie wspaniale,bo Bibisiowy pojechal jak zwykle do pracy i wroci w piatek,wiec musial je chyba zamawiac przez telefon.
        No i wymieklam!

        A ja dalam Mu wczoraj walentynke...
        (ale nie wypada o tym na forum...)
    • tamsin Re: dzien zakochanych 14.02.05, 16:10
      u nas w radio caly czas trabia o walentynkach, ze ciezko byloby przegapic wink
      wyliczyli, ze wiecej mezczyn czuje sie w obowiazku sprawienia prezentu niz
      kobiet, a przecietnie wydaja na te okazje $70. Ja nic w tych granicach sie nie
      spodziewam, raczej pudelka czekoladek w ksztalcie serduszka i jakies maskotki o
      ktora bede musiala sie bic z moja Daisy wink) Aha, na swiateczny obiad nie
      wybieramy sie, bo nas remont kuchni wystarczajaco wprowadza w bankrutctwo, wiec
      dzisiaj odswietnie - resztki lasagnii z wczoraj smile)))
      • kinky5 Re: dzien zakochanych 14.02.05, 17:11
        w Kanadzie- szalenstwo- mozna kupic ciasteczka w ksztalcie serduszek, z napisem I love you, nawet
        sushi kupowane w markecie jest uforomwane w ksztalcie serca,a w niektorych miejscach (Boston Pizza)
        jak ktos jest zainteresowany jest pizza w ksztalcie.... serca. Przyklady moznaby mnozyc i mnozyc....
        Wiem jedno ze za kilka dni wszystkie te rzeczy beda przecenione a wtedy ich miejsce zajma kroliki i
        jaja wielkanocen ktore juz w tym momencie sa wystawione na polkach sklepowych. A w La Senzy bedzie
        pewnie wielka przecena bielizny (z tego sie akurat ciesze)....
        My (maz+ja) kupilismy sobie prezenty- male sprostowanie sama sobie wybralam co chcialam- on ma
        natomiast niespodzianke.Idziemy na kolacje w malo romantyczne miejsce - Red lobster - nie jest to
        zadna "upscale" restauracja ale...ja kocham owoce morza a specjalnosc tej restauracji zawarta jest w
        nazwie wiec....a przed kolacja idziemy ogladac... buty narciarskie bo jestesmy maniakalnymi
        narciarzami ( i nie ma nic bardziej romantycznego niz ogladanie sprzetu narciarskiego wink zartuje!
        Udanych Walentynek dla Wszystkich!!!
        • cytrusowa Re: dzien zakochanych 14.02.05, 18:50
          a ja nic nie dostałam.
          I nic nie dam - no, właściwie dam - zrobię pyszny słodki deserek i moze jakąś
          przekąskę?

          Chcialabym coś kupić, parę pomysłów było, ale bez niemieckiego to se duzo
          moge...

          od nazego ślubu minęło pół roku, moj mężuś już się nie stara. Straszne, bo
          wierzyłam, ze on taki nie będzie. Nigdy, nwet w narzeczeństwie, nie zaskoczyl
          mnie kolacją, właściwie zaskoczył taką, na którą zapraszał, ale igdy sam nie
          zrobił.
          Kwiaty dostalam ostatnio na urodziny - chwala Bogu.
    • beetaa Re: dzien zakochanych 14.02.05, 20:04
      a my założyliśmy, że nie świętujemy...

      tylko jak przyszło co do czego to jakoś smutno wink
      ale cóż to mój brak konsekwencji!

      bea
    • jollyvonne Re: dzien jak codzien :) 14.02.05, 20:47
      Wszystko czerwone, najbardziej mnie ubawilo jak zobaczylam w sklepie ze takie
      drewniane serduszka, ktore stanowily dekoracje choinkowa na x-mas, teraz
      przewiercone na wylot (dziura o srednicy 2-3cm) i sprzedaja sie jako
      serwetniki !!! Jak praktycznie wink
      Ja sobie sama prezentow nakupowalam, naleza mi sie bo wczoraj byl dzien matki a
      sklepy byly zamkniete. Wrocilam do domu ze strojem plywackim (ze starego
      wyroslam, szczegolnie na wysokosci "balkonu") i piecioma ksiazkami ("Jeg fatter
      ikke..." nie widzialam), a jutro musze do elektrycznego pojechac i nabyc
      machine do tortur (lato sie zbliza, widzialam juz pierwsze zielone paki na
      drzewach).

      Maz siedzi i robi zestawienie roczne, myslami jest gdzies na etapie lipca i
      jeszcze nie zauwazyl ze dzis Walentynki, hehe. Ja i tak wiem ze on mnie kocha,
      mimo iz po jego formatowaniu to moj komp jest dwa razy wolniejszy i nie mam
      zadnego z potrzebnych mi programow sad

      Pozdrawiam z Norwegii
      jollyvonne
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka