Dodaj do ulubionych

Dieta kopenhaska.Pomocy

22.07.05, 13:57
Witam po dlugij nieobecnosci.Jak kiedys mowilam mialam gosci z Polski.Byla
siostra mojego meza z corka przez ostanie 5 tygodni.Bylo super ale obiadki na
miescie (przeciez to tez sposob na ogladanie stanow) mnie troszke oslabily.
Przez te 5 tygodni przytylam .........5KG.
Tak tak kilo nie pounds.
Zabieram sie wiec za te diete.Podobno ja wyprobowalyscie.Mam jednak kilka
pytan.Jak mozna oczywiscie.
Czy mozna pic tylko tyle kawy ile podaja i czy musze dodawac cukier? A z
innych plynow tylko wode?
Jezeli jest szpinak, salata ,salatka jub twarog to ile?
I podstawowe pytanie cot o jest befsztyk?
Dzieki z gory wiem ze pomozecie i bedziecie trzymac kciuki .
Iwona
Obserwuj wątek
    • iwo19 Re: Dieta kopenhaska.Pomocy 22.07.05, 15:20
      To jeszce raz ja ,mam nadzieje ze mi odpowiecie.
      I jeszcze jedno pytanie .czy mozna brac witaminy? Strasznie gubie wlosy.
      • asia.sthm Re: Dieta kopenhaska.Pomocy 22.07.05, 15:28
        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=16726&w=25728447
        Poki co zobacz tu, bylo o stekach i slodzeniu.
        Na wlosy rycyna ponoc najlepsza + dodatek witamin i minerow.
        Wlosy mowia ci ze czegos ci brakuje albo sie za bardzo stresujesz ta dieta smile)
        Powodzenia.
      • ulkaa Re: Dieta kopenhaska.Pomocy 22.07.05, 15:30
        Iwo, na wypadajace wlosy pomagaja tez kapsulki
        ze skrzypem i pokrzywa. Wzmacniaja przy okazji paznokcie.
        Jesli nie dostaniesz z pokrzywa - wystarczy ze skrzypem polnym.
        Jedna lub dwie dziennie i po dwoch tygodniach zauwazysz
        poprawe . Sprawdzone smile
        Pozdr.
    • kociaszek Re: Dieta kopenhaska.Pomocy 22.07.05, 15:28
      iwo, idz na
      www.sfd.pl
      tam jest caly watek ludzi na kopenhaskiej, ciagnie sie juz na kilkaset stron...
      do kawy rano cukier raczej konieczny...
      mozesz pic wiecej kawy ale w min 2h po posilku i juz raczej bez cukru
      jesc tyle zeby sie solidnie najesc...wiec opor...
      a befsztyk to kawalek (i tu tez zalezy ile Ci wystarczy zeby sie najesc) wolowiny obsmazony z obu
      strona na teflonowej patelni...mozna ewentualnie zastapic piersia z indyka...ale lepsze jest jednak
      czerwone mieso...

      rady:
      przygotuj sie solidnie.
      tzn poczytaj o suplementach takich jak kelp/milorzab/wit A,E.
      zaopatrz sie w otreby.
      zacznij po miesiaczce.
      pokochaj wode!!!

      ja zaczne za tydzien...zaczynam od wtorku zawsze (juz kilka wycieczek do Kopenhagi mam za soba),
      bo wtedy koszmarny dzien, ten bez kolacji, wypada w pon...latwiej sie czyms zajac...
      powodzenia, trzymam kciuki

      • iwo19 Re: Dieta kopenhaska.Pomocy 22.07.05, 16:01
        Dzieki serdeczne ,jestem wlasnie po.miesiaczce oczywiscie.
        nic tam nie bylo o otrebach,wiec befsztyk to wlasciwie to samo co steak.
        Wode kocham.
        Jak Ci poszlo wczesniej? Dziala?
        Ja do kiedys mialam super wyniki z dieta Cambridge,ale teraz utrudniony do niej
        dostep a i jest chyba zbyt dla mnie drastyczna i trudno mi ja wytrzymac.(same
        gotowe zupki)
        Powodzenia .
        Jak skoncze podam Wam moj wynik.
        Iwona
        • kociaszek Re: Dieta kopenhaska.Pomocy 22.07.05, 16:20
          daje dobre rezultaty. tylko po diecie, trzeba ograniczyc cukier, biala make i kontynuowac na
          niskoweglowodanowej diecie.
          ja przeprowadzam ja raz do roku...
          • iwo19 Re: Dieta kopenhaska.Pomocy 22.07.05, 16:45
            Niskoweglowodanowej tzn. bez pieczywa,ryzu ,ciastek i ziemniakow?.Nie jestem w
            tym za dobra.
            • kociaszek Re: Dieta kopenhaska.Pomocy 22.07.05, 18:00
              max 30g ww i odpowiednia relacja bialka tluszcze...
              poczytaj na sfd...
    • kania210 Re: Dieta kopenhaska.Pomocy 22.07.05, 22:36
      Pomocy ja tez musze sie odchudzic.O co chodzi w tej diecie Kopenchadzkiej?
    • triskell Dużo informacji + ja też proszę o pomoc 22.07.05, 23:08
      No dobra, chwaliłam się już na czacie, ale teraz powiem to i tutaj: zaczynam
      właśnie szósty dzień. Straciłam już co najmniej 8 funtów. Piszę "co najmniej",
      bo to zależy, w której części dnia ważone - jeśli wtedy, kiedy ważę najmniej
      (ok. pół godziny po wstaniu), to jest to 8 funtów, a jeśli wtedy, gdy ważę
      najwięcej (przed pójściem spać), to jest to aż 11.

      Dziewczyny napisały Ci bardzo dobre rady, ja dodam jeszcze, że witaminy tak, jak
      najbardziej.

      Oprócz tego linka, który już Ci dziewczyny podały, zerknij jeszcze na forum
      Fitness: forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=342&w=846917 Bardzo dużo pytań
      i odpowiedzi smile. Ja wątek przeczytałam od deski do deski, bardzo mi pomógł w
      ogólnym pojęciu zasad tej diety, ale i tak stosuję się do wersji angielskiej,
      którą masz tutaj: www.weight.addr.com/DD.html#notes Są różnice, np. seler
      zamiast brokułów i jednak 2/3 szklanki jogurtu, nie 2-3, jak w wersji polskiej.
      Ja staram się nic nie zamieniać i stosować dietę _bardzo_ ściśle, może stąd tak
      dobre efekty jak narazie smile. W tym wątku na forum fitness mówią, że można
      zamiast cukru w kawie mieć niezbyt tłuste mleko (bo laktoza to też cukier). Ja
      zawsze piłam kawę z mlekiem i bez cukru, ale nawet tu nie poszłam na kompromis:
      piję słodką i bez mleka. Da się wytrzymać.

      Jeszcze jedna uwaga, a także może prośba o pomoc: dzisiaj rano jak wstałam, było
      mi _bardzo_ słabo. Chyba nigdy w życiu tak się jeszcze nie czułam (dodam
      jeszcze, że do dzisiejszego poranka czułam się absolutnie OK, nic wczoraj tego
      nie zapowiadało). Najpierw, idąc z sypialni do toalety, miałam mroczki przed
      oczami i musiałam się złapać ściany. Pomyślałam, że to dlatego, że wstałam za
      szybko, zdarza mi się to czasami. Poszłam robić kawę i ... musiałam na dłuższą
      chwilę usiąść. Czułam się tak, jakby prawie cała krew odpłynęła za mnie. Bałam
      się, że zemdleję po raz pierwszy w życiu. Joshua śpi, a ja już prawie chciałam
      zakładać nowy wątek pt. "Pomocy!"

      Wypiłam kawę, zjadłam grzankę, łyknęłam wszystkie witaminy, jakie mogłam znaleźć
      i czuję się zdecydowanie lepiej. Czuję jeszcze słabość w ramionach, ale to chyba
      od tego tarcia marchwi 2 dni pod rząd, bo trochę to potem czułam w mięśniach.
      Dzisiaj marchewkę trze mi Joshua (a to się ucieszy, jak wstanie i się dowie ;-P)
      Ale moje pytanie brzmi: co robić, jeśli sytuacja powtórzy się jutro? Jutro jest
      ten przeraźliwy siódmy dzień: herbata bez cukru na śniadanie, potem nic na obiad
      i jedzenie dopiero na kolację. Co prawda dziś na kolację jest pół kurczaka
      (sorry Kurczak, jeśli to czytasz ;-P), więc liczę, że to mnie trochę naładuje.
      Ale co jeszcze mogę zrobić? Jakie konkretnie witaminy czy minerały mogą pomóc?
      Żelazo? Co jeszcze?

      A wiecie, co jest w tej diecie najdziwniejsze? _Zupełnie_ nie mam ochoty na
      słodycze! Jeśli coś za mną "chodzi", to kromka ciemnego pieczywa lub owoce i na
      to na pewno po zakończeniu diety będę sobie - w rozsądnych ilościach - pozwalać.

      Zamówiłam też na eBay skakankę (taką z licznikiem, pokazującym ilość skoków i
      liczbę spalonych kalorii), bo podobno skakanka (2x dziennie po 10 minut)
      najbardziej wyszczupla kuperek i uda. I zamówiłam przez internet herbatę Pu-Erh
      (tak więc nie musisz mi już jej kupować, Bietuś... A w tych miejscach, o których
      wspominałam na czacie, faktycznie nie było - ani w sklepie ze zdrową żywnością,
      ani w sklepie azjatyckim).
      • kociaszek Re: Dużo informacji + ja też proszę o pomoc 23.07.05, 00:07
        z tym mlekiem do kawy bym nie przesadzala...laktoza jest nieprzyswajalna przez doroslych!!!
        a slabo czasem na niskich weglach...grzanka pomaga bardzo...
        to co mozna obserwowac, to jakby terroryzm ze strony organizmu na odstawione wegle...i efekt
        odwykowy...czasami bol glowy...mija po jakims czasie...
        a to taki link na pozniej...

        [www.dobradieta.pl/tabele.php?cmd=show_entry&lp=284]
        • neeki Re: Dużo informacji + ja też proszę o pomoc 23.07.05, 13:20
          szlag mnie trafia na te gotowe diety bo nikt nie uwzglednia w nich wegetarian.
          jak ja mam ja przeprowadzic z ta szynka i befsztykiem. blee. ponadto mam
          watpliwosci czy te 13 kg stracone = 13 cm w bidrach bo jak nie to szkoda
          zachodu.
          ja poki co stracilam 5 cm w biodrach, ale zaniedbalam sie w polsce wink w kazdym
          razie wracam na diete. jem rano mandarynke albio banana, potem w pracy salatke
          owocowa i vege zupe, albo jogurt a wieczorem cottage cheese z roznymi
          warzywami. pije duzo zielonej herbaty, polecam twinnings z jasminem.
          za mnie tez trzymcie kciuki wink
          • kociaszek Re: Dużo informacji + ja też proszę o pomoc 23.07.05, 13:33
            w kopenhaskiej jest wersja dla vegow...
            tofu i inne rownowazniki...
            chodzi glownie o odstawienie wegli i o podkrecenie metabolizmu, spalanaie tluszczu na ketozie...
            nie sadze zeby jakakolwiek dieta dala rezultat -13kg...wiekszosc wroci jako jojo bardzo szybko...
            nie chodzi tez o to, zeby obciac kcal...jak obetniesz za duzo, to organizm przejdzie na tryb oszczedny i
            odlozy kazy gram na ciezsze czasy...
            Trzeba pamietac ze ubytek 1kg to ujemny wydatek 7000kcal...
            wiec jesli z codziennej diety odejmiemy 500kcal to -1kg to praca na 2tyg...
            to na temat typowych diet...
            powodzenia!!!
            • neeki Re: Dużo informacji + ja też proszę o pomoc 23.07.05, 14:04
              ja sie kiedys odchudzalam na 1000 kcal, daje ubytek 1 kg (1cm) tyg i jest
              skuteczne. waga nie wraca tak szybko jesli sie zmieni zasady zywienia. ale nie
              mam juz do niej cierpliwosci.
              • iwo19 Re: Dużo informacji + ja też proszę o pomoc 23.07.05, 14:54
                Nie wiedzialam ze nadwaga to takze klopot wegetarian lub wegan.
                Mam kilku znajomych i sa chudzi jak patyki.Polecam stronke zalozona przez
                jednego super kucharza wegana.
                www.wedanizm.witryna.net/ramki.asp?...
                • neeki Re: Dużo informacji + ja też proszę o pomoc 23.07.05, 20:46
                  wierz mi ze nadwaga nie ma nic wspolnego z wegetarianizmem ....
    • iwo19 Re: Dieta kopenhaska.Pomocy 23.07.05, 14:56
      www.wedanizm.witryna.net/ramki.asp?strInitials=10240768EN0&strAkcjaInicjalizacji=&strCiagInicjalizacji=
      moze teraz lepiej mi to wyjdzie,komp.to nie moja specjalnosc
    • triskell Kociaszku, pytanie o tą tabelkę 23.07.05, 23:44
      Kociaszku, dzięki za link, dużo jest na tej stronie ciekawych informacji. Nie
      rozumiem tylko tej pustej tabelki, na której się to otwiera. Wygląda na to,
      jakby miała ona być kalkulatorem zawartości różnych substancji w różnych
      produktach spożywczych. Czyli tak na moją ignorancką głowę, to powinno się
      wpisać np. "jabłko" i powinno mi wtedy wyskoczyć, ile 100g tegoż ma tych
      wszystkich rzeczy w sobie. Ale żadna część tabelki nie jest aktywna i nie ma
      gdzie czegokolwiek wpisać.

      A może ja mam sobie tą tabelkę wydrukować i wszystkie te rzeczy wpisywać
      ręcznie? Ale to by trochę było bez sensu, bo przecież nawet jeśli ja miałabym
      wpisać sama (bo np. tabelka jest wzorem "dziennika", w którym należy zapisywać,
      co się zjadło), to znacznie łatwiej byłoby w Adobe Acrobat, niż ręcznie. Zresztą
      skąd ja miałabym te wartości znać?

      Proszę, daj znać, z czym to się je.
      • kociaszek Re: Kociaszku, pytanie o tą tabelkę 23.07.05, 23:51
        triskell, o ktora pytasz? podalam troche linkow i juz sie gubie...
        • triskell Re: Kociaszku, pytanie o tą tabelkę 23.07.05, 23:55
          [www.dobradieta.pl/tabele.php?cmd=show_entry&lp=284]

          Nawet się tam zalogowałam, bo pomyślałam że może tabelka jest aktywna tylko "dla
          swoich", ale nic z tego.
          • triskell Re: Kociaszku, pytanie o tą tabelkę 23.07.05, 23:56
            Chyba powinno być bez tego nawiasu na początku, próbuję link podać jeszcze raz:
            www.dobradieta.pl/tabele.php?cmd=show_entry&lp=284]
            • iwo19 Re: Kociaszku, pytanie o tą tabelkę 24.07.05, 00:29
              Ja juz chyba ja rozgryzlam.Musisz kliknac na "sklad produktow" ktore znajduje
              sie na lewo .potem klikasz na to co chcialabys sprawdzic.
              A ja wlasnie wsuwam salate z cytryna .pycha .
              Juz drugi dzien ,od razu czuje sie duzo szczuplejsza...hahahahahahahah
              ale jestem dobrej mysli ,gdyby jeszcze nie meczyly mnie te mroczki i zawroty
              glowy.
              Chyba ostatnimi czasy za bardzo dogadzalam mojemu cialu i teraz sie
              buntuje .zobaczymy kto mocniejszy.
              • triskell Do Iwo 24.07.05, 00:36
                Zaraz to sprawdzę, z tą tabelką, dzięki.

                Trzymaj się na diecie, ja zaczynam dziś siódmy dzień, ten najstraszniejszy. Jak
                na razie jestem bardzo zadowolona z efektów i to mnie mobilizuje. Nie wiem, czy
                mój mąż chciał być wczoraj miły, czy też faktycznie to widać, ale powiedział mi
                wczoraj, że nawet na twarzy trochę schudłam. Ja tego nie widzę, ale tak ogólnie
                to trochę cielska zrzuciłam na pewno. Jakie masz plany, ile kilogramów
                chciałabyś zrzucić (nie tylko podczas tej diety, ale docelowo)?
                • triskell Re: Do Iwo 24.07.05, 00:41
                  triskell napisała:
                  > Zaraz to sprawdzę, z tą tabelką, dzięki.

                  Działa!!! smile

                  Iwo, zbawco, dzięki Ci!

                  Jeszcze muszę się teraz dowiedzieć, jakie dzienne ilości tych substancji są
                  wskazane. Nie wiesz, gdzie to można znaleźć?
                  • triskell O tabelce 24.07.05, 00:54
                    Szkoda jeszcze, że poza piwem nie ma w niej alkoholu.

                    Zauważyłam też, że o ile chipsy są "wysoce niewskazane", a czekolada tylko
                    "niewskazana". Tak jakoś myślałam, że oba będą _jednakowo_ niewskazane.
                  • triskell Re: Do Iwo 24.07.05, 02:13
                    triskell napisała:
                    > Jeszcze muszę się teraz dowiedzieć, jakie dzienne ilości tych substancji są
                    > wskazane. Nie wiesz, gdzie to można znaleźć?

                    OK, białko, tłuszcze i węglowodany można sobie wyliczyć (dla swojej wagi,
                    wzrostu, itp), klikając w 'dietetyk' po lewej stronie. Jeszcze dzienne
                    zapotrzebowanie na witaminy i minerały by sie przydało.
              • mulinka Re: Kociaszku, pytanie o tą tabelkę 24.07.05, 00:36
                a ja dzis robilam zeberka
                tez pycha
                i...chyba wole od salaty
                smile
                i winko i czerwona herbatka, zeby sie trawilo

                a teraz, to mi sie chce spac
                juz mnie te stresy zmeczyly
                smile
        • mulinka Re: Kociaszku, pytanie o tą tabelkę 23.07.05, 23:56
          a my zmezem "katujemy": sie wzajemnie bieznia
          wiecie ile sie trzebe napocic, zeby spalic 100 kalorii?
          koszmar
          ale...kondycja sie poprawia
          smile
          • triskell Re: Kociaszku, pytanie o tą tabelkę 24.07.05, 00:00
            mulinka napisała:
            > a my zmezem "katujemy": sie wzajemnie bieznia
            > wiecie ile sie trzebe napocic, zeby spalic 100 kalorii?
            > koszmar
            > ale...kondycja sie poprawia
            > smile

            Mulinko, wyczytałam ostatnio, że żeby się zaczęło spalanie tłuszczu, trzeba to
            robić przez ponad 20 minut, najlepiej ponad 30. Ważne jest też tempo - nie
            należy doprowadzić do zadyszki, masz być zmęczona tak, żebyś mogła w trakcie
            mówić, choć z trudnością. Nie należy też nic jeść co najmniej pół godziny po, bo
            spalanie tłuszczu jeszcze trwa a jedząc przerwiemy je.
            • mulinka Re: Kociaszku, pytanie o tą tabelkę 24.07.05, 00:09
              na tej glupiej maszynie pokazuje sie, ile spalonych kalorii, ile spalonych
              kalorii tluszczowych
              ja padam
              a...tam paczek "sie spalil"
              i...50 kalorii tluszczowych sad

              ale moj Skarb dzielnie biega
              no...i mam go na oku, zadna go w czasie biegania nie poderwie
              smile)
              • triskell Re: Kociaszku, pytanie o tą tabelkę 24.07.05, 00:16
                Wiesz, też bym chciała jakieś takie urządzenie w domu. Pogoda tu trochę za
                kapryśna na zbyt częste outdoory. Tylko że, pomijając inne względy (finansowe na
                przykład), ja nawet nie miałabym gdzie tego wstawić, bo przestrzeń
                wykorzystujemy dość ściśle.

                W każdym razie powodzenia. Moim zdaniem takie bieganie nawet poniżej długości
                zapewniającej spalanie tłuszczu też jest dobre, bo wyrabia Ci kondycję i wkrótce
                będziesz mogła biegać coraz dłużej i dłużej.

                Aha, z tym nie doprowadzeniem do zadyszki to jest ważne dlatego, że jak wysiłek
                jest _zbyt_ intensywny, to się zaczynają spalać mięśnie, nie tłuszcz.
                • kociaszek Re: Kociaszku, pytanie o tą tabelkę 24.07.05, 17:35
                  hej, klknij w SKLAD POKARMOW, po lewej w MENU GLOWNYM stamtad sie wszystko zaczyna...
                  ja obecnie zaczynam nieskoweglowodanowa (30g)...policzylam zapotrzebowanie, policzylam ile mam
                  zjadac bialka i tluszczy...wracam po 2 miesiecznej przerwie na gym...
                  tylko jak we francji nie jesc bagietki? i nie pic wina?
                  ale to nic troche sie pomecze...
                  • kociaszek Re: Kociaszku, pytanie o tą tabelkę 24.07.05, 17:36
                    Ps polecam ta tabelke bo podaje ilosc weglowodanow strawnych..
                    • iwo19 Re: Kociaszku, pytanie o tą tabelkę 24.07.05, 18:59
                      Witam w moim trzecim dniu.
                      Informuje ze waze o 1.6 kg mniej.
                      to juz coc niecos.Wlasnie zajadam moja grzanke,juz sie konczy a potem na basen
                      goraco u nas to moze nie bede mocno glodna.
                      Musze sie pochwalic ze wczoraj bylismy na fajnej imprezce ,nie jadlam i pilam
                      tylko wode.hura.ale za to spalalam kalorie tanczac jak wariat.
                      dzisiaj mam zaproszenie od moich dawnych klientow,idziemy z moim m ,ciezko sie
                      bedzie wykrecac od jdzenia i picia.
                      Wiem ze powinno sie planowac diete ,gdy nie masz zaplanowanych imprea ,ale u
                      nas tak sie po prostu nie da.Musze wiec cwiczyc silna wole.
                      Jeszcze 10 dni.
                      A jak Triskell u Ciebie?
                      Kociaszek widze ze doswiadczona jestes w zdrowym zywieniu,zazdroszcze.
                      • triskell Re: Kociaszku, pytanie o tą tabelkę 24.07.05, 22:41
                        iwo19 napisała:
                        > A jak Triskell u Ciebie?

                        Rewelacja. Stanęłam dzis rano na wadze i okazało się, że zrzuciłam już 10 funtów
                        (czyli ok. 4.5 kg). Zaczynam własnie ósmy dzień. Ten wczorajszy dzień nie był
                        nawet taki straszny, faktycznie ten kurczak z przedwczoraj utrzymywał mnie na
                        nogach smile.

                        Trzymaj się twardo i nieugięcie dzisiaj na tym spotkaniu. Kciuki trzymane.

                        Ile masz docelowo wagi do zgubienia? Ja tak chyba jeszcze z 12-13 kg. powinnam
                        (oprócz tego, co już zrzuciłam).

                        Kociaszku, no właśnie, jak to jest z tym winem, ile ono ma węglowodanów? Bo w
                        tabelce z alkoholi jest jedynie piwo.
                        • gherarddottir Re: Kociaszku, pytanie o tą tabelkę 24.07.05, 23:53
                          wlasnie namowilam meza na te diete - zaczniemy razem po 10 sierpnia jak sie
                          uspoki sytuacja z domem itd
                          • triskell Re: Kociaszku, pytanie o tą tabelkę 25.07.05, 00:14
                            gherarddottir napisała:
                            > wlasnie namowilam meza na te diete - zaczniemy razem po 10 sierpnia jak sie
                            > uspoki sytuacja z domem itd

                            Fajnie smile. Popatrzcie dokładnie w kalendarz i wybierzcie termin, gdy przez 13
                            dni nie macie planowanych żadnych imprez, wizyt u znajomych, itp. Ja od momentu
                            gdy podjęłam decyzję o diecie i praktycznie byłam na nią gotowa czekałam 2
                            tygodnie na ten najlepszy czas, żeby zacząć. Bo wiedziałam, że planuję spotkanie
                            z Anią i wyjście (jak wówczas sądziłam) do indyjskiej restauracji. Plany się
                            spontanicznie zmieniły kilka dni przed, zamiast indyjskiej restauracji wyszło
                            cherry pie w Twin Peaks, ale _tym_bardziej_ nie mogłam być wtedy na diecie smile.

                            Aha, i jeśli możecie, to polecam okres po pełni, kiedy księżyc się zmniejsza. To
                            nie żadne zabobony. Mój ojciec, który jest totalnym sceptykiem jeśli chodzi o
                            magię i twardo stąpającym po ziemi racjonalistą, a przy tym fanatykiem swojej
                            działki, sam twierdzi, na podstawie własnych ogrodniczych doświadczeń, że fazy
                            księżyca mają duży wpływ na to, jak rośliny rosną, że jeśli sadzić to raczej po
                            nowiu, itp. Podobnie jest z ludzkim ciałem - jeśli chcemy coś zyskać, to raczej
                            po nowiu, a jeśli stracić (strata wagi, wyrywanie zęba, itp) to raczej po pełni.
                            Nie, żeby nie dało się inaczej, ale tak jest dla naszego organizmu łatwiej i
                            mniej stresowo... o czym zresztą Twój mąż, wnioskując z tego, co mi o nim
                            mówiłaś, doskonale pewnie wie smile.
                            • gherarddottir Re: Kociaszku, pytanie o tą tabelkę 25.07.05, 00:44
                              Triskell dzieki za info, tak tez slyszalam o tym o czym piszeszsmile
                              ksiezyc ma bardzo duzy wplyw na zycie ludzkie, w trakcie pelni podobno lepiej
                              zachodzi sie w ciaze (informacje od mojego mezasmile)) Zreszta wiadomo, ze cykl
                              menstruacyjny reguluje ksiezyc wlasniesmile
                              O odchudzaniu tez w tym kontekscie slyszalamsmile
                              Serdecznosci
    • tamsin Re: Dieta kopenhaska.Pomocy 25.07.05, 01:21
      no babeczki stalo sie....dzieki za inspiracje i meldunki jak sie czujecie na
      diecie kopenhaskiej, jutro moj M rozpoczyna!!!! Kupil juz wszystkie potrzebne
      produkty (Triskell z calego serca dziekuje za te website po angielsku - nic mu
      nie musze tlumaczyc, oprocz wrazen z diety z naszego forum) - zrobil sobie
      zakupy na wiecej niz nawet tydzien (szpinak, szpinak i jeszcze raz szpinak wink
      Jest tak zdeterminowany, ze jak zrobi mu sie slabo w szostym dniu, to bierze
      dzien urlopu albo bedzie klikal w komputer z domu.. Jest tak zdeterminowany, ze
      mysle ze mu sie uda. Ja niestety nie dolacze do niego, poniewaz nie jem
      wolowiny, a i baraniny tez wlasciwie nie jadam, jedynie kurczaka (sorry
      Kurczak wink
      • triskell Re: Dieta kopenhaska.Pomocy 25.07.05, 01:53
        Tamsinku, na pewno mu się uda! smile

        Zwróć też jego uwagę na to, że przy tej stronce po angielsku jest forum. Nie
        jest ono bardzo aktywne (i za każdym razem się jakis cholerny pop-up otwiera), w
        tej chwili konwersuję na nim ja i jedna osoba, która tego samego dnia zaczęła,
        ale może sie trafi ktoś, kto też będzie jutro zaczynał. Zawsze to w kupie
        raźniej smile.

        Według polskich źródeł, da się i bez wołowiny, można zamiast tego kurczaka (ja
        naprawdę mam nadzieję, że Kurczak nam to wybaczy i nie zacznie pisać o jedzeniu
        triskelli i tamsinów ;-P), ale trzeba brać wtedy dodatkowo l-karnitynę i coś
        jeszcze (Kociaszek pewnie wie, co to było).

        Ja jeszcze tylko dodam, że ponieważ za chwilę wybieram się rowerem do sklepu (po
        sałatę smile ), założyłam spodenki do kolan i ... cholerka, widać różnicę,
        naprawdę smile.
        • gherarddottir Re: Dieta kopenhaska.- pytanie 25.07.05, 02:34
          mam pytanie: czy podczas stosowania tej diety nalezy przyjmowac suplementy
          witaminowo-mineralowe????
          i pytanie drugie: czy mozna do kawy dodawac chociaz troszke mleka?

          serdecznie pozdrawiam
          • triskell Re: Dieta kopenhaska.- pytanie 25.07.05, 02:38
            gherarddottir napisała:
            > mam pytanie: czy podczas stosowania tej diety nalezy przyjmowac suplementy
            > witaminowo-mineralowe????

            Jak najbardziej.

            > i pytanie drugie: czy mozna do kawy dodawac chociaz troszke mleka?

            To w sumie nie jest wskazane. Ja też normalnie piję z mlekiem, ale sie
            przemogłam smile.
            • triskell Re: Dieta kopenhaska.- pytanie 25.07.05, 02:42
              triskell napisała:
              > > mam pytanie: czy podczas stosowania tej diety nalezy przyjmowac suplement
              > y
              > > witaminowo-mineralowe????
              >
              > Jak najbardziej.

              Sorry, źle przeczytałam pytanie... myślałam, że pytasz, czy można ;-P.

              Jak nic nie dolega, to chyba nie trzeba. Radzono na jednej stronie, że jeśli
              podczas diety czuje się zimno i coś się nie traci wagi, to jest to objaw
              niedoczynności tarczycy i wtedy polecany jest zestaw miłorząb (gingko) + kelp
              (algi morskie) + witamina B 12.

              Ja biorę taka ogólną witaminkę "dla kobiet", ale to głównie dlatego, że i
              wcześniej brałam.
            • gherarddottir Re: Dieta kopenhaska.- pytanie 25.07.05, 02:42
              Triskell widze, ze ja tu jedyna z europy ktora jeszcze nie spi.
              dzieki za informacje, naprawde nakrecilam sie na stosowanie tej diety i moj maz
              takze.
              Zaczne jak sie uspokoi sytuacja z domem i wyjedzie mama (przylatuje za dwa dni)

              Pozdrawiam serdecznie z zimnego Oslo
              • triskell Re: Dieta kopenhaska.- pytanie 25.07.05, 08:01
                gherarddottir napisała:
                > Triskell widze, ze ja tu jedyna z europy ktora jeszcze nie spi.

                Ależ Córko Gerarda, przecież ja nie w Europie, ja jestem Stańczyk (jak jedna z
                moich przyjaciółek nazywa osoby mieszkające w Stanach)!

                > Pozdrawiam serdecznie z zimnego Oslo

                No to się Kranik nam cieszy, bo tak narzekała na upały smile.

                Pozdrawiam również i zabieram się za stek (grilluje je na elektrycznym grillu,
                którego zawsze najpierw trzeba wyczyścić po poprzednim razie).
                • iwo19 Re: Dieta kopenhaska.- pytanie 25.07.05, 16:04
                  Wiwcie z czytanie o nas starajacych sie troszke schudnac bardzo mi
                  pomaga .czuje sie troche jak w klubie AA.hahaha na szczescie tylko go sobie
                  wyobrazam ,nigdy na szczescie nie musialam uczeszczac.ale teraz wiem ze
                  spotkania i rozmowy z ludzmi robiacymi to samo maja sens.
                  Triskiell pytasz ile moja docelowa waga.Na dzisiaj ,zaczynam dzien 4 zgubilam
                  1.8 kg(upieram przy kilogramach i bojkotuje funty, dla mnie brzmi bardziej
                  serio,smieszna jestem wiem),powinnam wiec zrzucic jeszcze 7 kg.
                  Raczej nie oczekuje tego po tej diecie ,ale zaczynam na serio myslec o zmianach
                  w naszej kuchni.
                  Moj m mnie popiera.Na poczatek koniec z bialymi buleczkami,chlebem,nawet dla
                  moich dzieciaczkow(8 i 15 lat).Dla mnie ziemniakow,cukru,makaronow.
                  Mam nadzieje ze to na poczatek wystarczy.
                  Ale na razie musze sie skupic na moich 10 dniach.
                  Jeszcze czeka mnie jedna impreza w pracy.Wczorajsza przezylam, to i z nastepna
                  sobie poradze.
                  pozdrawiam
                  • kociaszek Re: Dieta kopenhaska.- pytanie 25.07.05, 16:54
                    haha, iwo, jak mi milo, ze ktos pisze, zem obeznana z zasadami zdrowego zywienia...do starcenia mam
                    wciaz jakies 6kg...
                    na sfd w dziale fitness jest wlasnie cala kopenhaska wycieczka i tam jest cala masa ludzi, ktorzy
                    umawiaja sie, zeby razem ja przejsc...
                    trzymam za Was kciuki...
                    ja zaczynam od dzis niskoweglowodanowa...tylko 30g ww...reszta bialko i tluszcze...2g bialka na kg...
                    mialam Wam pisac tez, ze istotne jest, zeby spozywac (szczegolnie po kopenhadze) ww o niskim
                    indexie glikemicznym...tu tabelka
                    www.montignac.pl/gi.htm
                    nie dajcie sie terroryzowac zawrotom i bolom glowy, przechodza...
                    i ten siodmy najgorszy dzien...
                    pamietacie, ze mozna przestawiac posilki? tzn mozna nie zjesc lunchu i zjesc kolacje...

                    poza tym nie wsiadajcie na wage!!!
                    lepszy centymetr i mierzenie obwodow...

                    iwo, wiesz, ja jak zaczelam sie interesowac tymi dietami odkrylam, ze cale nasze zywienie obraca sie
                    wokol weglowodanow...
                    na tej stronie dobrej diety jest tez cala masa swietnych przepisow!!! nie wydaja sie trudne i sa bardzo
                    urozmaicone...

                    no i zycze Wam, zeby dieta byla nauka umiaru a nie katorga...
                    • iwo19 Re: Dieta kopenhaska.- pytanie 25.07.05, 17:03
                      oj wiem wiem masz racje z centymetrami ,ale daj sie na razie pocieszyc tymi
                      kilogramami.jak zaczne czuc luz w moich dzinsach to bedzie dla mnie nagroda.
                      Na razie nie cwicze musze poszukac ,wybrac i w 100% zaakceptowac jakis zestaw
                      cwiczen.
                      dawniej przez dobre 10 lat cwiczylam codziennie calanetics,niestety jestem
                      slabegoharakteru ,raz przerwawszy nie moge juz wrocic do tej rutyny.
                      musze wrocic na sale ymca ale tez postarac sie robic cos w domu.musze tylko
                      powaznie ze soba porozmawiac.
                      • triskell Re: Dieta kopenhaska.- pytanie 26.07.05, 00:07
                        iwo19 napisała:
                        > Na razie nie cwicze musze poszukac ,wybrac i w 100% zaakceptowac jakis zestaw
                        > cwiczen.

                        A gdzie chcesz najwięcej tłuszczu zgubić?

                        U mnie to jest tak, że o ile zdecydowanie chcę mieć jędrniejszy brzuch, o tyle
                        jednak największym priotytetem są biodra i uda. Zaczęłam więc skakać na skakance
                        i niniejszym uprzejmie proszę moje stawy, żeby się nie zbuntowały. Być może przy
                        mojej wadze nie powinnam skakać, ale mam nadzieję, że dzięki tańcom mój organizm
                        jest już jako tako z tą formą wysiłku oswojony, bo przecież przy niektórych
                        tańcach ludowych też się dużo skacze.
                    • triskell Re: Dieta kopenhaska.- pytanie 25.07.05, 23:58
                      kociaszek napisała:
                      > haha, iwo, jak mi milo, ze ktos pisze, zem obeznana z zasadami zdrowego
                      zywienia...

                      Kociaszku, ja też chylę czoła przed Twoją wiedzą smile

                      > i ten siodmy najgorszy dzien...

                      Dla mnie zdecydowanie najgorszy był szósty, jak mi było słabo rano. Siódmego
                      dnia ok. 22.00 (u mnie to wszystko jest przesunięte, bo prowadzimy nocny tryb
                      życia i chodzimy spać nad ranem) spędzałam sobie miło czas ze swoim mężem i w
                      pewnym momencie wręcz powiedziałam mu "Wiesz co, ja już chyba _muszę_ sobie
                      zrobić ten posiłek, żeby mi się przemiana materii za bardzo nie spowolniła".

                      > na tej stronie dobrej diety jest tez cala masa swietnych przepisow!!! nie wydaj
                      > a sie trudne i sa bardzo
                      > urozmaicone...

                      No własnie, jest tam też przykładowy jadłospis i przy śniadaniu jest "kromka
                      chleba biszkoptowego". Co to jest "chleb biszkoptowy"???
                  • triskell Re: Dieta kopenhaska.- pytanie 25.07.05, 23:51
                    iwo19 napisała:
                    > Wiwcie z czytanie o nas starajacych sie troszke schudnac bardzo mi
                    > pomaga .czuje sie troche jak w klubie AA.

                    Też mi sie wydaje, że powiedzenie "w kupie raźniej" ma tu jak najbradziej
                    zastosowanie. Bardzo mnie motywujecie, Dziewczyny smile.

                    > Triskiell pytasz ile moja docelowa waga.Na dzisiaj ,zaczynam dzien 4 zgubilam
                    > 1.8 kg(upieram przy kilogramach i bojkotuje funty, dla mnie brzmi bardziej
                    > serio,smieszna jestem wiem),powinnam wiec zrzucic jeszcze 7 kg.

                    Ja używam funtów tylko dlatego, że takie mam na wadze i nie chce mi się za
                    każdym razem otwierać convert-me.com i przeliczać.

                    Ja dzisiaj mam o kolejne pół funta mniej, czyli już w sumie 10.5 zgubiłam smile.
                    Kociaszku, ja wiem, że to nie waga ma tu największe znaczenie, po ciuchach też
                    widzę, ze schudłam. Ale ta waga bardzo motywuje i poprawia morale smile.

                    > Na poczatek koniec z bialymi buleczkami,chlebem,nawet dla
                    > moich dzieciaczkow(8 i 15 lat).Dla mnie ziemniakow,cukru,makaronow.

                    Ja wiem, że _tak_zupełnie_ z niektórych rzeczy nie będę w stanie zrezygnować.
                    Bardzo lubię ciemne żytnie pieczywo (tzw. German bread, kupowany w małych
                    paczuszkach po 10 cieniutkich kromek, w Polsce też tego jest od groma) czy Waasę
                    (też żytnią), więc pewnie po zakończeniu diety tak sobie od czasu do czasu po
                    kromeczce skubnę. Ale kromkę, nie więcej. Owoce też od czasu do cxasu, bo za
                    bardzo je lubię. Nie przestanę też pić alkoholu czasami, a od czasu do czasu
                    (podczas imprez, itp.) będę sobie dawać dyspensę na wszystko - ale to będą tylko
                    wyjątkowe okazje.

                    Ale tak na codzień na pewno zestaw stek+sałata będzie moim częstym posiłkiem.
                    Mam też zamiar wybrać się do sklepu z jedzeniem niskowęlowodanowym (tak, jest tu
                    specjalny sklep z low carb food!), zarówno po zakupy (pewnie nieduże, bo to dość
                    drogie) jak i po inspirację.
                    • iwo19 Re: Dieta kopenhaska.- pytanie 26.07.05, 04:15
                      gdzie hcce zrzucic?
                      coz.brzuch,ramiona i z tylu "boczki".tyje nieladnie jak klucha.za to nogi mam
                      ok i uda choc teraz za grube latwo mi chudna.
                      co do kilogramow i wagi ,to moja corcia kupila mi i mojemu m taka co wazy i
                      pokazuje w obu miarach ,trzeba tylko cos tam przesunac.
                      to przepraszam pelnie zytnie pieczywo tez be? a ja myslalam ze tylko biale.
                      oj duzo sie jeszcze musze nauczyc.
                      dla mnie tez steak z salata bedzie czestym gosciem ,a z alkoholu nie
                      zrezygnuje.moze tylko znowu piwo wymienie na winko.czerwone bo zdrowsze.haha
                      jutro moj dzien 5ty,nie wiem czy wytrzymam bez kausi rano.
                      i tak ograniczenie sie do jednej to dla mnie katorga,zazwyczaj pije ich kolo 5-
                      8 dziennie,zdrowa jestem nie?
                      Triskell powodzenia jutro.
                      • ellenai Re: Dieta kopenhaska.- pytanie 26.07.05, 06:08
                        dziewczyny podziwiam was! ja 'wysiadlam "z diety niestety po 5 dniach!ja sie na
                        nia nie nadajesadbuuu, trzymam za was wszystkie kciuki!
                      • triskell Re: Dieta kopenhaska.- pytanie 26.07.05, 07:28
                        iwo19 napisała:
                        > to przepraszam pelnie zytnie pieczywo tez be?

                        No jednak są to też węglowodany. Na pewno jest bardziej zdrowe, niż pszenne (na
                        szczęście), ale w przypadku tego akurat rodzaju diety (jakiejkolwiek
                        niskowęglowodanowej) też nie jest wskazane, przynajmniej nie w za dużych
                        ilościach. Ja do pszennego chleba mam jednego tylko słabość i jest to chleb z
                        oliwkami. Pewnie czasem, bardzo rzadko, i na niego sobie pozwolę.

                        Powodzenia i wytrwałości smile.
    • ulinha Re: Dieta kopenhaska- prywata do Triskell:-) 26.07.05, 06:27
      Triskell, jak udaje Ci sie polaczyc te diete z nocnym trybem zycia...?
      Zastanawialam sie w jakich godzinach jadasz obowiazkowe posilki? Czy ustalilas
      sobie takie wlasnie godziny?
      Nie wiem, moze to przez te watki, moze przez niektore "slodko-kwasne" zarty
      Luisa, gdy spogladam ostatnimi czasy w lustro, zaczynam "nielubic" tych
      wszystkich faldek i oponek, ktore pojawily sie i same nie chca zniknac...wink
      moze jesli zdecyduje sie na diete to i latwiej bedzie mi znalezc motywacje do
      cwiczen...
      Wiem ze dla mojego wlasnego dobra i samopoczucia powinnam wrocic na "dzienny"
      tryb, ale jest to bardzo trudne, chyba mnie rozumiesz... Jesli poradzilabys mi
      jak diete "cud" przerzucic na nocny tryb, bardzo mocno bym Cie wysciskalawink
      A i tak buziaki ogromniastewink
      • triskell Re: Dieta kopenhaska- prywata do Triskell:-) 26.07.05, 07:34
        ulinha napisała:
        > Triskell, jak udaje Ci sie polaczyc te diete z nocnym trybem zycia...?
        > Zastanawialam sie w jakich godzinach jadasz obowiazkowe posilki? Czy ustalilas
        > sobie takie wlasnie godziny?

        Ja to robię tak:
        Śniadanie ok. 13.00-14.00 (czyli niedługo po wstaniu)
        Obiad ok. 19.00
        Kolacja ok. 22.00-23.00, czasem koło północy (chodzę spać o 5.00-6.00 rano)... z
        czego wynika, że za chwilę idę do kuchni ją przygotowywać :-p.

        Nie robię tego jakoś z zegarkiem w ręku, nie planowałam tego, ale tak mi
        zazwyczaj wychodzi smile.

        Uściski i powodzenia, jeśli się zdecydujesz na dietę.
    • iwo19 Re: Dieta kopenhaska.Pomocy 26.07.05, 16:07
      dzisiaj dzien 5 ,na wadze nbez zmian, aj MUUUUUUUSZE wypic kawe
      moze nie zaszkodzi?
      postaram sie jeszcze wytrzymac na razie ide trzec marchewke
      • kociaszek Re: Dieta kopenhaska.Pomocy 26.07.05, 17:21
        iwo, kawe mozesz pic...tylko staraj sie zeby bylo miedzy posilkami, min 2h po...
        trzymaj sie!!!
        ja najwiecej starcilam juz po kopenhaskiej...

        i jedz wiecej...tzn jak sie nie najesz 2 marchewkami, zjedz 4...
        to nie o ilosc chodzi w tej diecie, wiec spokojnie...

        i nie zaprzepaszczaj teraz...
        wklejam opinie expa by Tyka SFD: etapy

        Etap 1: Przez pierwsze 3 dni diety tracimy 70% wody, 5% białka, 25% tłuszczu

        Etap 2: Do 13 dnia diety tracimy 19% wody, 12% białka, 69% tłuszczu

        Etap 3: Między 21 a 24 dniem diety tracimy 15% białka, 85% tłuszczu

        Etap 4: Od 24 dnia diety tracimy 25% białka, 75% tłuszczu

        Do zrzucenia wagi potrzeba więc wytrwałości i konsekwencji...

        na glodowce: zjada sie glownie miesnie, nie tluszcz...

        trzymam kciuki babeczki...
        • iwo19 Re: Dieta kopenhaska.Pomocy 26.07.05, 17:52
          Kociaszek. Dzieki Ci serdeczne za dobre slowo i podtrzymanie na duchu bo
          troszke podupadam.
          Kawa nadgonie i moj duch powroci.
          Dzieki
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka