Dodaj do ulubionych

Pielgrzymka

03.08.05, 15:28
Hej
Czy ktos z Was uczestniczyl w Pielgrzymce na Jasna Gore?
Dzis wyruszyla z Lublina i ja z podopiecznymi z DPS odprowadzilismy Ja do
granicy Lublina .Jesli chcecie mozna skladac intencje ,podaje strone :

www.pielgrzymka.lublin.pl/
Obserwuj wątek
    • jan.kran Re: Pielgrzymka 03.08.05, 15:46
      Nie ,nie uczestniczyłam. Nie jestem katoliczką więc nie wiem czy mogłabym wziążć
      udział w pielgrzymce choć bym chciała.
      Złożyłam intencję za dwie moje najbliższe osoby potrzebujące modlitwy, Mamę i
      Bratową.
      Bratowa ,ciężko chora od lat była w Częstochowie.
      Teraz wybiera się na pielgrzymke do grobu Papieża.
      Kran.
    • ag.ni Re: Pielgrzymka 03.08.05, 17:02
      2 razy bylam na pielgrzymce
      Jeden raz z Wroclawia i jeden z Warszawy--ehh to byly czasy
    • tiffany7 Re: Pielgrzymka 03.08.05, 18:16
      Bylam raz, w liceum, szlam z Poznania i bardzo dobrze wspominam.
      Moze kiedys znowu?...
    • sabba Re: Pielgrzymka 03.08.05, 20:28
      bylam wiele razy, z krakowa i z wroclawia. Bylo zawsze fajnie choc bogobojniesmile
      A moze wlasnie dlatego. Wtedy mi to odpowiadalo i przemawialo do mnie teraz
      raczej juz nie.
      • asia.sthm Re: Pielgrzymka 03.08.05, 20:34
        Nigdy nie szlam, ale pamietam jak na wakacjach wychodzilo sie do szosy
        krakowskiej z piciem, kanapkami i owocami dla pielgrzymow.
        Pamietam upal, nigdy chyba deszcz wtedy nie padal, albo ja tak dziwnie
        pamietam. I jeszcze, ze na pielgrzymow nigdy psy nie szczekaly.
        smile)))
    • triskell Re: Pielgrzymka 03.08.05, 23:35
      No to Was zaskoczę (przynajmniej tych, którzy wiedzą, że jestem poganką i nie
      chodzę do kościoła) - ja w wieku 17 lat też byłam na pielgrzymce. M.in. dlatego,
      że to były czasy, gdy do kościoła chodziło się także z powodów politycznych, nie
      tylko religijnych (pamiętacie msze "za ojczyznę"?), ale przede wszystkim
      dlatego, że koleżanka z klasy powiedziała mi "No co ty, ty nie jesteś wytrzymała
      fizycznie, na pewno nie dojdziesz". No to przecież niehonorowo byłoby nie
      udowodnić, że dojdę, że potrafię wink.

      Wiele aspektów pielgrzymki miło wspominam. Spotkałam się tam z wieloma
      wspaniałymi ludźmi. Ale niestety, były też sytuacje, gdy spotkałam się na niej z
      naprawdę niemiłymi przykładami tego, jak to pod wpływem zmęczenia puszczają
      ludziom nerwy. Raz jedna pani wydarła się na mnie (w naprawdę bardzo chamskich
      słowach), bo... stałam przy nie swoim stoliku do posiłku (a ja tam tylko
      rozmawiałam z koleżanką, która akurat do tego stolika była przypisana, wcale nie
      miałam zamiaru korzystać z jego dobrodziejstw). No i te babcie stodołowe...
      Spaliśmy w stodołach (ci, którzy nie mieli namiotów, w tym ja) i jeśli po
      ogłoszeniu ciszy nocnej poszłam sobie na chwilę porozmawiać ze znajomymi na
      ławeczce na świeżym powietrzu i potem siłą rzeczy trochę szeleściłam woreczkami
      po powrocie (wszystko musieliśmy mieć popakowane w woreczki - zabezpieczenie
      przed deszczem), to darły się niemiłosiernie, że przecież jest cisza nocna. I
      byłoby to zrozumiałe, gdyby nie fakt, że te same babcie... budziły się rano o
      4.00 (a pobudka miała być np. o 6.00) i zaczynały w najlepsze gadać. Jeśli
      zwróciło się im uwagę, to odpowiadały, że, cytuję "Trzeba znosić trudy
      pielgrzymowania". Może ja po prostu miałam pecha i trafiłam na taką grupę.

      Teraz na pielgrzymkę nie poszłabym, bo moje drogi zupełnie po innych ścieżkach
      prowadzą. Niemniej podziwiam ludzi, którzy, zwłaszcza w podeszłym wieku, się na
      to decydują smile
      • asica74 Re: Pielgrzymka 03.08.05, 23:52
        ja tez bylam. Jedyny raz w zyciu, majac lat niespelna 14. Ze spania pamietam
        zapach siana, ale i tez pewna babcie, ktora zaoferowala noclegi mi i jeszcze
        kilku osobom, przepraszajac ze nic nie ma takiego do jedzenia. A kolacja, ktora
        u niej jadlam sni mi sie po nocach: pachnace, ogromniaste pomidory, maslo
        domowej roboty, takie ktore gdy sie je rozmarowuje, to woda z niego pryska i
        domowej roboty chleb na zakwasie, a do tego woda ze studni.

        Mam przeblyski obrazow przesuwajacych mi sie przed oczami, piosenki, samo
        dojscie do Jasnej Gory, ale i codzienne wieczorne znuzenie.

        Dawne czasy
      • sabba starsze babcie 04.08.05, 08:08
        w ramach pomocy bliznim chlopcy zaoferowali sie niesc pewnej starszej pani dosyc
        ciezka podreczna torbe - pomagali jej tak kilka dni a na koncu sie okazala ze
        ona tam miala kamienie ktore w ramach pokuty chcciala doniesc do Jasnej Gory.
        Chlopcy przeklinali ale dalel pomagali - przeciez nie odmowia starej babcismile)))
    • myszka888 Re: Pielgrzymka 04.08.05, 01:25
      Bylam, dwa razy. Z Lubelska, zreszta smile Szlam w grupie 12ejsmile Od samego Lublina
      do samiuskiej Czestochowy! Bardzo milo wspominam obie pielgrzymkismile
      Chcialabym sie kiedys jeszcze wybrac.
      smile
      • annah11 Re: Pielgrzymka 04.08.05, 02:00
        Bylam kiedys na troche innaczej zorganizowanej pielgrzymce, bo nie pieszej. My
        dzieciaczki po Pierwszej Komunii Sw., pojechalismy autobusem zamowionym
        specjalnie z tej okazji (ale to bylo naprawde w roku 1960 ? i napewno ani
        komfortowo, ani nic w tym stylu), cala droge modlitwy, piesni. Czestochowa -
        tlumy ludzi, Msza sw. w naszej intencji przed oltarzem Matki Boskiej, kolezanki
        dlaly ze zmeczenia droga, ze scisku w Kaplicy, ale jakos to wszystko wspominam z
        sympatia.
        • myszka888 Re: Pielgrzymka 04.08.05, 04:20
          Ania, a przed matura nie jechalas?
          U nas zrobili nam autokarowa, przedmaturalna Pielgrzymke.
          I szczerze powiem... nie byl to najlepszy pomysl.
    • sylwek07 Re: Pielgrzymka 04.08.05, 09:36
      triskell sa ludzie i ludziska i podbnie jest w kosciele i dlatego nie powinno
      sie wiazac tego czy ktos chodzi do kosciola czy nie ale co daje blizniemu
      swojemu ,znam wiele osob ktore chodza do kosciola a co innego robia po wyjsciu
      ale jak to uslyszalem w kosciele w Cieszynie ze kazdy kto przychodzi do
      kosciola buduje ciagle swoja wiare i milosc bo jak bylo spiewane na
      pielgrzymce "Bog ofiaruje Ci swoja milosc po to abys sie nia dzielil ze
      wszystkimi"

      a ja aby bylem pare razy autobusem w Czestochowie
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka