Dodaj do ulubionych

South Beach

04.08.05, 02:02
No to zakladamy i do roboty!
Wlasnie wrocilam ze spozywczego z cala masa produktow i silnym postanowieniem
ze tym razem sie uda raz na zawszesmile))
Tak w trzech slowach napisze na czym rzecz polego, pod spodem zalacze link
ktory kiedys znalazlam i ktory bedzie nam bardzo pomocny.
Dieta sklada sie z trzech faz. Faza I trwa dwa tygodnie i jest najbardziej
rygorystyczna. Przypomina bardzo diete Atkinsa. Co mi sie podoba to fakt ze
nia ma praktycznie ograniczen ilosciowych (nie bedziemy chodzic glode i zlesmile
i mozna jesc bardzo roznorodnie. Jedyny mankament - praktycznie zero zlych
weglowodanow czyli chlebka, slodyczy, makaronow, ziemniaczkow itp. No i zero
owockow przez dwa tygodnie. Ah, i zero alkoholusad
Faza II wprowadza pewne weglowadany i juz zycie wydaje sie nam przyjemniejsze.
Faza III to juz faza na cale zycie, nasz nowy sposb na zycie.

Dziewczyny, ten link jest znakomity, poklikajcie gdzie sie da i znajdziecie
mnostwo informacji, tam jest nawet forum dysksyjne, takie jak nasze
kopenhaskie, ludziska wymieniaja doswiadczenia, warto poczytac. Ja mam
rowniez ksiazke, jesli bedziecie mialy jakies pytania walcie smialo, postarac
sie poszukac w ksiazce jesli nie bede wiedziala.

Duza buzkasmile

www.southbeach-diet-plan.com/
Obserwuj wątek
    • zodiakalny_kot Re: South Beach 04.08.05, 02:30
      Droga Marto, a ja to mam pytanie takie kompletnie z innej beczki, mianowicie,
      zupelnie nie potrafie zrozumiec, dlaczego TY zajmujesz sie jakimis dietami?
      Widze Cie na zdjeciach - super atrakcyjna kobieta, patrze na forum, a tu dieta
      kopenhaska, teraz dieta S.B. Takie szczuple i zgrabne kobiety jak Ty powinny
      miec zakaz dostepu do jakichkolwiek diet - juz chocby ze wzgledu na morale
      innych "odchudzaczek" (na wstepie ze zalamuja!), ze o wzgledach zdrowotnych nie
      wspomne!
      No, nie wiem, moze to w mysl przyslowia: "Kobieta nigdy nie jest ani zbyt
      szczupla, ani zbyt bogata". Jednak w wersji angielskiej "never too thin or
      never too rich", brzmi lepiej.
      Pozdrawiam, i jesli rzeczywiscie chcesz byc jeszcze szczuplejsza - to zycze
      powodzenia, wytrwalosci i wynikow!
      PS. a rzeczywiscie, wylaczenie weglowodanow z diety to jedyny skuteczny sposob
      na schudniecie - wiem, bo sama sprawdzilam - minus 10 kilos!
      • marta_midwest Re: South Beach 04.08.05, 02:37
        Kocie najmilszy, bardzo Ci dziekuje za komplement, ale wierz mi, nie jest tak
        dobrze jak wyglada na zdjeciach. Te fotki sa z fazy zaraz po diecie, ja mam ten
        problem ze dosc szybko chudne i jeszcze szybciej wszystko mi wraca i to z
        nadwiazka. Jestem weteranka diet, odkad pamietam jestem na jakiejs. Wiem ze to
        bardzo niedobre i przypuszczam ze juz sobie tak rozregulowalam metabolizm ze
        powinnam udac sie po pomoc do jakiegos fachowca. Zrobisl nawet podejscie, ale
        pani dietetyczka zaspiewala mi cene 600 dolarow za kilka sesji, wiec oczywiscie
        odpuscilam. Ja musze zmienic styl zycia, i styl odzywiania, moze ten
        proponoewany przez autorow SB wreszcie mi podpasuje. Dam mu szansesmile
        • zodiakalny_kot Re: South Beach 04.08.05, 03:06
          Ach Marta! 600 baksow! to rozboj w bialy dzien! (ja Ci poradze zupelnie za
          darmo!) Jesli rzeczywiscie masz ten problem (bo naprawde z trudem to do mnie
          dociera) to tylko i wylacznie dieta niskoweglowodanowa. No i oczywiscie jakas
          aktywnosc fizyczna - ale chyba Ty nie masz niedociagniec w tej branzy!
          Wystarczy nie jesc slodyczy - nawet nie jest to takie trudne - ja bylam osoba,
          ktora o 10 wieczorem potrafila pojsc do nocnego po "delicje". Potraktowalam sie
          chromem i L-karnityna - i do teraz czyli jakies 3 lata pozniej slodycze dla
          mnie nie istnieja - zupelnie - slodki smak jest dla mnie nie do zniesienia.
          Nawet sokow owocowych nie moge pic inaczej niz rozcienczonych bardzo. Wszyscy
          wokol mnie moga sie zazerac ciastami, czekolada, i what have you - a ja nic,
          skala - nawet nie mam ochoty nic sprobowac. Bo cukier to nic innego niz
          uzaleznienie - trzeba przeciac.
          Druga sprawa, wszelkie potrawy maczne - chleb, makarony,ziemniaki, etc. trzeba
          zrezygnowac. Nie jest latwo, ale mozliwe. Obiady skladaja sie w moim domu z
          jakiegos miesa i warzyw. Jak mawiaja tworcy diet, slawny Francuz Montigniac, i
          inni, to da sie zrobic - i mozna to uczynic lifestyle.
          Zaswiadczam niniejszym, ze rzeczywiscie sie da.
          Do tego dodac jakas forme ruchu - jakakolwiek - i juz jestes w domu!
          A i przy takich zasadach to nawet bedziesz mogla sobie pozwolic na lampke wina
          (byle by nie piwo - bo weglowodany)!
          Powodzenia Marta! Trzymaj sie twardo!
          • marta_midwest Re: South Beach 04.08.05, 03:24
            Dzieki Kocie, ja sie przekonalam na wlasnej skorze ze dla mnie na dluzsza mete
            tylko niskoweglowodanowa. Bylam kiedys na Atkinsie przez kilka miesiecy,
            schudlam ponadz 20 kilo, czulam sie swietnie, tylko moj cholesterol skoczyl do
            prawie 300. Moja lekarka zlapala sie za glowe, wsadzila mnie na Lipitor i
            zabronila kontynuacji tej diety.
            Chro mam w domu, zaczne brac. L-karnityne zakupie. Pamietam ze jak bylam na
            Atkinsie to wogole slodycze mnie nie ciagnely, chleb tez, wiec wiem ze mozna z
            tego weglowodowanego nalogu wyjsc. I jak juz wyjde to bede musiala byc bardzo
            ostrozna, bo z cukrem jest jak z alkoholem i alkoholikami po odyku, jeden
            kieliszek i lata abstynecji biora w leb.
            • zodiakalny_kot Re: South Beach 04.08.05, 03:39
              Martus, z tym cholesterolem - to wiadomo, nie mozna szalec - ale jesli, na
              przyklad, zastapisz mieso wieprzowe, wolowe - ryba - to powinno byc OK. W ogole
              jak najwiecej owocow morza - biale mieso, zero cholesterolu - bardzo zdrowo!
              Polecam!
              • tamsin Re: South Beach 04.08.05, 03:53
                jutro bardziej sie wczytam w szczegoly, ale tak na ten cholersterol wstapilam i
                musze co dodac co mnie normalnie przez caly rok bodzie...podniesiony
                cholesterol -rok temu mialam badania i taki byl wynik sad(( - mam w
                poniedzialek "randke z moim lekarzem, zobaczymy co i jak wink otoz jedyne mieso
                jakie jem to kurczak, czasami indyk..nigdy nic z cholesterolem nie bylo u mnie
                nie tak, az zaczelam pic kawe z Dunkin Donuts, z ich smietanka... no polecialo
                mi w gore, to byla jedyna rzecz ktora przez rok odlozylam na bok, jezeli dalej
                mam podniesiony to znaczy ze jakos ten cholesterol sam sie produkuje bez
                czerwonego miesa i juz..
          • iwo19 Re: South Beach 04.08.05, 03:31
            No ja juz ostatni dzien na kopenhaskiej i teraz z uwaga sledze Wasze nowe
            pomysly.
            Jestem w podobnej sytuacji jak marta_midwest,tzn na dietach od zawsze , ze
            spowolnionym przez to metabolizmem.
            jezeli sie bardzo ale to bardzo ograniczam z jedzeniem to.... sukces nie
            tyje.Zeby schudnac musze cos wymyslac.
            Slyszalam kiedys o chromie ale nie mam pojecia na czym polega jego
            dzialania ,jak cie zrozumialam Kocie to obnirza laknienie na cukier? Czy moze
            cos innego ,napisz prosze wiecej.
            Aha ,schudlam jakies 4,5 kg .i wygladam duzo lepiej .DO mojej optymalnej wagi
            brakuje mi jednak jeszcze 5 kg. A teraz martwie sie co bedzie po skonczonej
            kopenhaskiech ,ile mi wroci? Postaram sie byc twarda.
            • triskell Re: South Beach 04.08.05, 03:41
              iwo19 napisała:
              > Slyszalam kiedys o chromie ale nie mam pojecia na czym polega jego
              > dzialania ,jak cie zrozumialam Kocie to obnirza laknienie na cukier?

              Tak, dokładnie to smile. L-karnityna natomiast pomaga spalać tłuszcz podczas
              wysiłku fizycznego, więc praktycznie zażywanie jej ma sens tylko wtedy, kiedy
              rzeczywiście ćwiczymy lub w jakikolwiek inny sposób się fizycznie "wysilamy" smile.

              Gratulacje, Iwo. Wynik naprawdę dobry smile.

              Ja na razie poczekam po pierwsze na wyniki Marty na South Beach, a po drugie na
              to, co się za mną samą będzie działo przy takiej semi-diecie, jaką obecnie
              stosuję. 14.08 mam potluck z naszej grupy tańców, więc na pewno do tej pory nie
              będę żadnej diety stosować, bo obawiam się, że wtedy musiałabym ja przerwać tongue_out
              A potem - zobaczę smile

              Dodam tu jeszcze nieskromnie, że po dzisiejszych ćwiczeniach stanęłam na wadze i
              ... kolejne pół funta mniej w porównaniu z analogicznym wynikiem z dnia
              poprzedniego smile.
              • iwo19 Re: South Beach 04.08.05, 03:43
                Brawo ,ja nadal zastanawiam sie nad wyborem cwiczen.moze wroce do calanetics?
                Ciagle mysle ,przynajmniej sie ruszac przy tym nie musze.
    • iwo19 Re: South Beach 04.08.05, 03:50
      Czy wiecie dlaczego tortilla jest dozwolona w SB ,przeciez to tez maka?
      • triskell Re: South Beach 04.08.05, 03:57
        iwo19 napisała:
        > Czy wiecie dlaczego tortilla jest dozwolona w SB ,przeciez to tez maka?

        Nie wiem, ale tortilla może być z różnych rodzajów mąki, więc może tylko
        niektóre można? ... to taki zupełnie uneducated guess...
    • ag.ni Zodiakalny-Kocie... 04.08.05, 15:21
      A te dwa specyfiki-chrom i L-karnityne- to kupowalas w Polsce czy mozna sie w to
      zaopatrzyc lokalnie tzn Am.Polnocna? Polecasz szczegolnie jakies marki?
      • triskell Re: Zodiakalny-Kocie... 04.08.05, 22:10
        Nie Kot, ale odpowiem jak umiem. L-karnityna na pewno jest, patrzyłam na eBay i
        tam zatrzęsienie. Chrom pewnie też, w sklepach z suplements.

        W Polsce jest genialna "l-karnityna z chromem" (tak trzeba poprosić w aptece) -
        nie dość, że 2 w jednym, to jeszcze jest do ssania i w smaku przypomina
        sproszkowany Visolvit. Natomiast słyszałam, że najlepsza jest l-karnityna w
        płynie, ale podejrzewam, że jest znacznie droższa.
        • ag.ni Triskell... 04.08.05, 22:26
          dzieki za pomoc smile. Poprosze siostre to mi przysle, albo przekaze przez kogos
          • iwo19 Re: Triskell... 05.08.05, 00:21
            Dzieki za pytanie i odpowiedz.Wyjelas mi to pytanie z ust.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka