02.09.05, 16:40
do zobaczenia za iles dni!
Obserwuj wątek
    • mulinka Re: no to cu! 02.09.05, 16:42
      pa Asiulek!
      milego pobytu w Polsce
      smile
      • asia.sthm Re: no to cu! 02.09.05, 16:45
        Lec i wracaj.
        My tu spokojnie poczekamy az przywieziesz zdjecia i jakis napitek na powitanie.
        Fajnego pobytu w Polsce zycze, a sobie kawalek chleba ze smalcem
        smile)))
        • asia.sthm Re: no to cu! 02.09.05, 16:47
          i ogorasa malosolnego !!!
          smile
          • jennifer_e Re: no to cu! 02.09.05, 16:53
            asico, uważaj na druty!
            do miłego zobaczenia smile
            • yatzekalexander Re: no to cu! 02.09.05, 17:00
              pa, pa
          • beetaa Re: no to cu! 02.09.05, 18:24
            asia z ust mi to wyjelas!
            i wagon bialego serka!!!

            i baw sie dobrze, i odpoczywaj, i wracaj szybko, bo bedziemy tesknic!
    • monika_a_b Re: no to cu! 02.09.05, 17:15
      Młego wypoczynku życzę...
      I duuużo wrażeń...

    • frankie36 Re: no to cu! 02.09.05, 19:46
      Pa ,Asiczko,pozalatwiaj sprawy,ale i tez sie pobawsmile)))
      • blaubeeree Re: no to cu! 02.09.05, 19:53
        Udanego urlopusmile)
        Samych slonecznych dnismile
        pozdr.
    • bietka1 Re: no to cu! 02.09.05, 21:07
      Ojej, to juz cie nie ma?

      Szerokiej drogi smile
      Ale gdybys zdazyla jeszcze na czata...
      smile
    • st0krotka Re: no to cu! 02.09.05, 21:35
      Asiu, szczesliwej podrozy i milego pobytu w Polsce!
    • monhann2 Re: no to cu! 02.09.05, 21:41
      Asiu (kurcze, ja co post to "Asiu", wiecej Was matka nie miala?) zycze udanego
      urlopu, wypoczywaj, baw sie dobrze i wracaj zdrowa do KUP-y.

      Latwo tak Ci powiedziec: no to cu!!! Wsiada i sobie jedzie, moze leci, po dwoch
      godzinkach na miejscu. A my za woda to co? Nawet nie chce mi sie pisac jak
      zazdroszcze Wam dziewczyny tego: no to cu! Ale pozytywnie zazdroszcze!
      • asia.sthm Re: no to cu! 02.09.05, 21:52
        > Asiu (kurcze, ja co post to "Asiu", wiecej Was matka nie miala?)

        Miala, miala!!!
        Paru nam nadal brakuje.
        Tu Asiow jak mrowkow kiedys bylo. Od groma i ciut ciut.
        smile)))
    • triskell Re: no to cu! 02.09.05, 22:58
      Asiczko, baw się cudownie smile.
    • asia.sthm w prezencie dla Asicy-Jarzabka 07.09.05, 22:07
      Postanowilam dac ci streszczenie "Pana Tadeusza"
      Jedna ksiega kazdego dnia, nie bedzie sie tak dluzylo ..smile
      • asia.sthm KSIĘGA I: GOSPODARSTWO 07.09.05, 22:09
        Streszczenie "Pana Tadeusza" Adama Mickiewicza autor:Andrzej Waligórski

        KSIĘGA I: GOSPODARSTWO
        Cichy wieczór na Litwie, owczarz owce maca,
        A Tadeusz po studiach do domu powraca.
        Chce usprawnić rolnictwo, do pracy aż wzdycha,
        Ale Wojski natychmiast daje mu kielicha.
        Pod wpływem alkoholu Tadzio czując Wenę,
        Podrywa własną ciocię, starą Telimenę.
        A Asesor z Rejentem kłócą się przy wódce.
        Wreszcie wszyscy posnęli. Dalszy ciąg już wkrótce.
        • asia.sthm KSIĘGA II: ZAMEK 08.09.05, 10:39
          KSIĘGA II: ZAMEK

          Pośród krat, baszt i różnych innych dupereli,
          Siedzi Hrabia po mieczu, pochwie i kądzieli.
          Zaś Gerwazy oparty na swym Scyzoryku,
          Opowiada mu serial o starym Stolniku,
          Co Jackowi Soplicy nie chciał dać swej córki,
          Więc tamten go - i słusznie - uwalił z dwururki.
          Hrabia pije z Gerwazym i zemstę przysięga,
          Zaś Woźny pędzi bimber. Tu kończy się księga.
          • asia.sthm KSIĘGA III: UMIZGI 09.09.05, 20:49
            KSIĘGA III: UMIZGI
            Wszyscy idą na grzyby. Wybucha panika,
            Bo krótkowzroczny Sędzia zeżarł sromotnika.
            Szczęściem kapitan Ryków, co tam był akurat,
            Wrzasnął : "Wy jemu dajtie skorje dienaturat.
            Na truciznu - trucizna." Sędzia chwycił flaszkę,
            Ucałował odbitą na niej trupią czaszkę.
            Wypił, huknął jak wszystkie pułki artylerii
            I wyzdrowiał. Niestety, koniec trzeciej serii.
            • asia.sthm KSIĘGA IV: DYPLOMATKA I ŁOWY 10.09.05, 22:18
              KSIĘGA IV: DYPLOMATKA I ŁOWY
              Lud prosty w wiejskiej karczmie szykuje powstanie,
              Zaś Hrabia z Tadeuszem robią polowanie,
              Lecz że obaj pijani kiepsko im się wiedzie
              I każdy zamiast jednego widzi dwa niedźwiedzie.
              Aż dopiero ksiądz Robak wybiegłszy zza krzaka,
              Wygrzmocił misia pałą jak Ryndszus Polaka.
              Pałą ? - zdziwił się Wojski - A gdzie ksiądz ją znalazł ?
              Dał mi ją przeor Kiszczak. Dalszy ciąg już zaraz.
              • asia.sthm KSIĘGA V: KŁÓTNIA 11.09.05, 12:08
                KSIĘGA V: KŁÓTNIA

                Asesor pił Jarzębiak, Rejent ćpał Wiśniówkę,
                Jankiel z Woźnym Protazym chlali Pejsachówkę.
                Telimena Vistulę obciągała bratu,
                Gdy Klucznik wleciał z okrzykiem : Biorą do Senatu !
                Zaraz tam pogonili wypluwając płuca
                Płócienniczak, Gargamel, brat Glempa i Guca.
                Z tym, że jakoś do Izby Wyższej nie trafili,
                Więc są w izbie wytrzeźwień. Dalszy ciąg po chwili.
                • asia.sthm KSIĘGA VI: ZAŚCIANEK 12.09.05, 23:37
                  KSIĘGA VI: ZAŚCIANEK

                  Słynie szeroko w Litwie Dobrzyński Zaścianek
                  Spożyciem alkoholu, ilością skrobanek,
                  Pieśniami, które nuci lud prostolinijny,
                  Czasem jakaś głodówka, strajk protestacyjny.
                  Lud przyciśnięty nędzą, szlachcic mazowiecki,
                  Za kilka marek pacierz odmawia niemiecki.
                  Zaś miejscowej starszyźnie profesor Wisłocka
                  Doradza, jak dać dupy. Teraz dobranocka.
                  • jan.kran Re: KSIĘGA VI: ZAŚCIANEK 13.09.05, 01:32
                    Czekam w napieciu i z oplutym kompem na c.d
                    Kran.
                  • asia.sthm KSIĘGA VII: RADA 13.09.05, 17:32
                    KSIĘGA VII: RADA

                    Szlachta radzi jakby tu pozbyć się Moskali.
                    Nadjeżdża pędem Hrabia, strasznie konia wali,
                    Wiezie wieść, że jak słychać z plotek i przecieków,
                    Ksiądz Jankowski masowo nawraca Ubeków.
                    Jezu ! - krzyknął ksiądz Robak - To dopiero kino !
                    To przez to pół kościoła mam zapchane gliną !
                    Wzburzona tym niechlujstwem szlachty cała zgraja,
                    Wyrusza na Soplicę. Teraz będą jaja.
                    • mulinka Re: KSIĘGA VII: RADA 13.09.05, 23:07
                      Asiczko!!!! jestes?
                      smile
                      • asia.sthm Asica... 13.09.05, 23:27
                        postanowila na XIII ksiege Pana Tadeusza najpierw poczekac smile
                    • asia.sthm KSIĘGA VIII: ZAJAZD 14.09.05, 09:59
                      KSIĘGA VIII: ZAJAZD

                      Podkomorzy miał właśnie obalić Pershinga,
                      Gdy wleciał cwałem Hrabia, w dłoni lśni mu klinga,
                      Za nim szlachta szturmuje dwór, kuchnie, piwnice.
                      Gerwazy lewą dłonią pochwycił Soplicę
                      I z okrzykiem Soplico ! Giń kanalio chytra !
                      Odbiwszy główkę wypił Soplicy pół litra,
                      Ale zaraz uczciwie wszystko zwrócił z pluskiem.
                      Padł i zasnął. W następnej księdze przyjdą Ruskie.
                      • ulkaa Re: KSIĘGA VIII: ZAJAZD 14.09.05, 10:25
                        Asia, dzieki Ci za codzienną lekturkę
                        do kawki . Uwielbiam tę chwilkę w pracy,
                        zaraz mam dobry humorek .
                        Moj maly panicz zaczal czytac Pana Tadeusza, kiedy zapytal raz w domu, z czego
                        sie smieje . No i jak mu wytlumaczyc, ze nie z tego sie smieje ? smile
                        Buzka wink
                        • asia.sthm Re: KSIĘGA VIII: ZAJAZD 14.09.05, 10:32
                          Ulus ! Twoj maly geniusz juz sie bierze na Pana Tadeusza??
                          Bedzie mial jak znalazl! Wszystkie ksiazki przeczytane przed obowiazkowa
                          lektura smakuja zupelnie inaczej smile)))
                          Tej wersji jednak mu jeszcze nie pokazuj. Wiem ze to madre dziecko ,ale niech
                          poczeka troszke.
                          Buzka tez !
                          • ulkaa Re: KSIĘGA VIII: ZAJAZD 14.09.05, 10:51
                            Daleko jeszcze nie zaszedl , ale ciepliwie
                            usiluje zrozumiec smile
                            A na twoja wersje ma jeszcze czas,
                            co nie ?
                            A na spotkanie w Szpulce nie pojechalas?
                            Pewnie innym razem ?
                            Pozdrawiam bardzo cieplo,u nas jeszcze upały.smile))
                            • asia.sthm Re: KSIĘGA VIII: ZAJAZD 14.09.05, 11:23
                              Oj wybieralam sie na jesienne spotkanie i do ciebie zreszta tez, ale plany mi
                              sie zes...aly.
                              Innym razem - co sie odwlecze to sie nie upiecze wink
                              • ulkaa Re: KSIĘGA VIII: ZAJAZD 14.09.05, 11:29
                                Pewnie ,ten w...air jeszcze bedzie latal, co nie?
                                Spoko, jak mowia mlodzi smile
                      • asia.sthm KSIĘGA IX: BITWA 14.09.05, 21:28
                        KSIĘGA IX: BITWA

                        Szlachta związana w pęczki, leży chłop przy chłopie,
                        Patrząc, jak brzydki Moskal polską wódkę żłopie.
                        Major Płód Telimenę już dosiadał gwałtem,
                        Gdy kwestarz Robak wjechał swoim starym autem
                        I wykrzyknął basem: "Zciągnąć z niej tę carską glizdę !"
                        Za późno ! Płód wystrzelił. Salwa poszła w izbę,
                        A cała rota jegrów poszła spać do piachu.
                        W następnej księdze nasi będą wiać na Zachód
                        • asia.sthm KSIĘGA X: EMIGRACJA 15.09.05, 09:08
                          KSIĘGA X: EMIGRACJA

                          Nazajutrz wszyscy zbiegli do Napoleona,
                          Tylko ksiądz Robak nie mógł, bo akurat kona.
                          Kona, kona, aż zgłodniał. Zerwał jabłko z krzaka,
                          Nadgryzł je i w środku też ujrzał robaka.
                          Cześć kuzynie - rzekł robak. Ksiądz zasłonił lica
                          I wyszeptał: Spierdalaj, jam Jacek Soplica !
                          "Wiedziałem - mruknął Sędzia - już od pierwszych kartek"
                          Koniec księgi. W następnej wkroczy Bonaparte.
                          • asia.sthm KSIĘGA XI: ROK 1812 16.09.05, 21:20
                            KSIĘGA XI: ROK 1812

                            O roku ! Kto cię widział na Litwie i w Rusi,
                            Ten wiedział, że ten burdel źle się skończyć musi.
                            Tłok, że nie ma na czym usiąść, co najwyżej w kucki,
                            Poniatowski, Dąbrowski, Wałęsa, Piłsudski.
                            Jankiel miast poloneza majofesa grzmoci,
                            Zosia płacze, bo Tadzia złapała na cioci.
                            A z RFN-u już wraca stara wołowina,
                            Co ją kiedyś skradł Hitler. Łoj, zbliża się finał
                            • asia.sthm KSIĘGA XII: KOCHAJMY SIĘ! 18.09.05, 20:39
                              KSIĘGA XII: KOCHAJMY SIĘ!

                              Pije szlachta przy Wiejskiej ulicy skupiona
                              Zdrowie Sędziego, Zosi i Napoleona.
                              Wiwat Sejm, wiwat Naród, wiwat wszystkie Stany !
                              I prezydent tych Stanów, pan Clinton kochany.
                              Nikt nie chodzi do pracy, wszędzie dzwony dzwonią,
                              Towarzysze pancerni do spowiedzi gonią.
                              Bonaparte ocipiał i na Moskwę rusza,
                              No, tu na szczęście koniec Pana Tadeusza.
                              • mulinka Re: KSIĘGA XII: KOCHAJMY SIĘ! 18.09.05, 20:40
                                pieukne, po prostu pieukne
                                a ja chce i prolog i epilog i...XIII tez!
                                • asia.sthm Re: KSIĘGA XII: KOCHAJMY SIĘ! 18.09.05, 20:57
                                  Jutro XIII.
                                  Prolog na szarym koncu pojutrze, a epilog chyba diabli wzieli - jeszcze nie
                                  napisany ....epilog nadal sie rozgrywa big_grin
                                  • mon101 Re: KSIĘGA XII: KOCHAJMY SIĘ! 18.09.05, 20:58
                                    CZEKAMY!!
                                    • ulkaa Re: KSIĘGA XII: KOCHAJMY SIĘ! 19.09.05, 11:24
                                      Asia , nie moge sie doczekac smile))
                                      Jeszcze kawe pijesz ? wink
                                      • asia.sthm Re: KSIĘGA XII: KOCHAJMY SIĘ! 19.09.05, 12:38
                                        Ulus jak rano bylam gapa to przyjdzie teraz poczekac do poznego wieczora. sad
                                        Jestem w locie, ale przed polnoca do domu trafie smile
                              • asia.sthm KSIĘGA XIII: GEOPOLITYKA 19.09.05, 23:59
                                KSIĘGA XIII: GEOPOLITYKA

                                Już się przed Litwą przyszłość rysowała lepsza,
                                Gdy nagle krzyk się podniósł : "Napoleon spieprza !"
                                Faktycznie, cesarz nawiał w kapciach i w negliżu,
                                "Aj, waj - zmartwił się Jankiel - uciekł do Paryżu".
                                W tejże chwili od wschodu wśród gromkich okrzyków,
                                W kufajce i walonkach wszedł kapitan Ryków
                                I rzekł patrząc życzliwie na szlachtę struchlałą :
                                "Nu, wot my znowuż razem" I tak już zostało.
                                • tamsin Re: KSIĘGA XIII: GEOPOLITYKA 20.09.05, 01:09
                                  to bylo cudowne!!! zostanie moim ulubionym watkiem chyba po wsze czasy, a
                                  pomyslec ze tak w ogole to nigdy nie przepadalam za poezja, ale to jest
                                  dzielo!!!
                                  • asia.sthm Kuniec Pana Tadeusza 20.09.05, 11:07
                                    Tamsin, toz to dla ciebie wielki Wieszcz to wersje napisal.

                                    Teraz na koncu bedzie inwokacja, trudno tak wyszlo smile)
                                • asia.sthm PAN TADEUSZ - INWOKACJA 20.09.05, 11:12
                                  PAN TADEUSZ

                                  INWOKACJA

                                  O czymże dumać na paryskim bruku?
                                  Siędę, napiszę jaką rzecz do druku,
                                  Niedługą wszakże, gdyż szkolne reformy
                                  Nie preferują zbyt rozwlekłej formy.
                                  Oto - na dowód - list najświeższej daty
                                  Z podpisem Pani Minister Oświaty:
                                  " - Panie Mickiewicz, ogromnie mię wzrusza
                                  Epicki patos "Pana Tadeusza",
                                  Nie mam też żadnych uwag co do treści,
                                  Lecz w gabarytach szkolnych się nie mieści,
                                  Bo polska młodzież, chociaż nader bystra,
                                  Dźwigając nadmiar wiedzy w swych tornistrach
                                  Nie zdąży nawet poznać Mistrza Jana
                                  Dobraczyńskiego, cóż dopiero Pana?
                                  Chcąc przeto zyskać u nas popyt szerszy,
                                  Skróć każdą księgę gdzieś do ośmiu wierszy,
                                  Piętnując przytem alkoholizm szlachty
                                  I prozachodnie, niezdrowe konszachty..."
                                  Do ośmiu wierszy... zabieg dość ponury...
                                  Lecz mamże wypaść z ram literatury?
                                  Nigdy! Doczekać muszę takiej chwili
                                  By te komiksy pod strzechy trafili!

                                  wieszcz Andrzej Waligorski.
                                  • ulkaa Re: PAN TADEUSZ - INWOKACJA 21.09.05, 14:37
                                    Dzięki , Aśka !
                                    Tego mi było potrzeba pod koniec dnia pracy smile))
                                  • frankie36 Re: PAN TADEUSZ - INWOKACJA 21.09.05, 16:55
                                    Asiu jestes naszym trubadurem i basta.smile)))
                                    • mon101 Re: PAN TADEUSZ - INWOKACJA 21.09.05, 21:10
                                      Asiu, dzieki, zszywam z tego "bialego kruka"
                                  • asia.sthm GRZYBOBRANIE 21.09.05, 21:23
                                    Z tej uciechy ze wam sie podoba co mi sie podoba dam wam na zakonczenie
                                    Grzybobranie .
                                    Streszczenia nikt nie zrobil wiec bedzie to wersja nie zatwierdzona przez
                                    Ministerswo Oswiaty.

                                    Grzybobranie

                                    Grzybów było w bród: chłopcy biorą krasnolice,
                                    Tyle w pieśniach ludowych sławione lisice,
                                    Panienki za wysmukłym gonią borowikiem,
                                    Lecz wszyscy rozglądają się za sromotnikiem,
                                    Którego chłopi zowią grzybów pułkownikiem
                                    W stanie spoczynku. Grzyb ten - zarówno suszony,
                                    Jak też marynowany lub w maśle duszony
                                    Niezwykłym wśród Polaków cieszy się popytem,
                                    Choć dla innych narodów bywa jadowitem.
                                    Hrabia, pojąć nie mogąc, w las czym prędzej rusza
                                    I chwyciwszy Wojskiego za poły kontusza
                                    Spytał: - Wybacz, waść, proszę, to moje nieuctwo,
                                    Lecz jakże jeść możecie trujące paskudztwo?
                                    Zaśmiał się Wojski, sięgnął w kieszeni odmęty,
                                    Wyjął stamtąd sromotnik cętkowany, kręty,
                                    Połknął, mlasnął i mruknął: A teraz odtrutka!
                                    - Rozumiem - krzyknął hrabia - pewnie gdańska wódka!
                                    - Gdańska po sromotniku? - rzekł Wojski - akurat!
                                    Na truciznę - trucizna! Vivat denaturat!
                                    I łyknąwszy pół basa rzucił w krzaki flaszkę,
                                    Kedy legła, z naklejki szczerząc trupia czaszkę.
                                    - Lubię też - dodał szlagon - gdy sobie dogodzę,
                                    Odpocząć w strudze spalin przy ruchliwej drodze,
                                    I gdy tlenek ołowiu moje płuco wchłania,
                                    Wspominać dawne walki w okresie powstania
                                    Kościuszkowskiego... owe szarże, rejterady...
                                    Ja dumam - a w mym wnętrzu zżerają się jady!
                                    Sromotnik w denaturat wpadłszy fioletowy
                                    Za łeb go! Za nim goni tlenek ołowiowy!
                                    Już go dopadł! Już srogie czynią się fermenty!
                                    Tną się krzyżową sztuką! Cios prosty! Raz cięty!
                                    Tym sposobem - gdy wzajem zniszczą się trucizny,
                                    Wytwarza się w nich pokarm wyborny a żyzny,
                                    Chociaż nie znany nigdzie, prócz naszej ojczyzny...
                                    Słysząc te wynurzenia - dziwnie zbladł Horeszka,
                                    Widać, że w nim płynęła zbyt mała domieszka
                                    Krwi polskiej, gdyż wśród śmiechu szlachty-masterdziejów
                                    Z krzykiem do Włoch uciekał pośród swych dżokejów,
                                    Zaś Gerwazy, usiadłszy wygodnie na skwerku,
                                    Jął smażyć sromotnika plaster po plasterku
                                    Na kilku izotopach, ukradzionych w Świerku...
                                    • mon101 Re: GRZYBOBRANIE 21.09.05, 21:26
                                      Doszywam natychmiast!
                                    • asia.sthm Karnawał w Soplicowie 09.10.05, 18:23
                                      Karnawał w Soplicowie

                                      Zagrano poloneza. Podkomorzy rusza
                                      I z lekka zarzuciwszy wyloty kontusza
                                      Podaje rękę Zosi odzianej w atłasy
                                      Gdy wtem stanął i mruknął: - Cóż to za hałasy?
                                      Faktycznie, w sali trwała wrzawa niepojęta,
                                      Ci stronę asesora, ci brali rejenta,
                                      Jedni byli za Kusym, drudzy za Sokołem,
                                      Już też pierwsze butelki fruwały nad stołem,
                                      Już Jankiel, który właśnie szedł podlewać kwiatki
                                      Dostał nagle po pejsach półmiskiem sałatki,
                                      Kiedy zacny ksiądz Robak wskoczył na kominek
                                      I krzyknął: - Niech rozstrzygnie ten spór pojedynek!
                                      - Tak racja, pojedynek! - goście zakrzyknęli
                                      I obu adwersarzów ku sobie popchnęli.
                                      Rejent za bok się schwycił, lecz nie miał rapieru
                                      Więc warknął: - Ha, sprowadzę ja cię do parteru!
                                      Jakoż i rzeczywiście, złapawszy za kłaki
                                      Szarpnął i asesora stawił na czworaki,
                                      Ten jednakże na atak odpowiedział godnie -
                                      Dwakroć kłapnął zębami i przegryzł mu spodnie.
                                      Ugodzony w słabiznę, biedny rejent z bolu
                                      Wrzasnął, skoczył i zawisł był na żyrandolu.
                                      Chwilę wisiał, jednakże żyrandol starawy
                                      Urwał się i wpadł z trzaskiem we środek zastawy.
                                      Rozprysły się po izbie mięsiwa i sosy.
                                      Aromatyczne miody, treściwe bigosy.
                                      Obie podkomorzanki spryskała musztarda,
                                      Telimenie za dekolt wskoczyła pularda
                                      Tylko co upieczona i jeszcze skwiercząca,
                                      Ta zasię, gdy nie mogła wytrzymać gorąca
                                      Zrzuciła przyodziewek, tracąc prawie zmysły,
                                      Aż hrabia mruknął kwaśno: - Hm... biuścik obwisły,
                                      Teraz widać dopiero, gdy braknie stanika,
                                      Że przypomina uszy mojego jamnika,
                                      Którym szczułem niedźwiedzie z Nalibockich lasów
                                      Wraz z baronem Dreptakiem i z księciem Denasów!
                                      Nie skończył jeszcze mówić, kiedy wpadł nań Ryków,
                                      Skłębiony z całą kupą innych biesiadników,
                                      Zaś staruszek Gerwazy wydał grzmiący poryk,
                                      Wsadził w omszałą pochwę prastary scyzoryk
                                      I mruknął, uśmiechnięty od ucha do ucha:
                                      - Nu ot, miał być karnawał - wyszła rozpierducha!

                                      Wersja II
                                      I zawołał na widok walczących szlachciców:
                                      - Chroń nas, Panie, od ognia, wojny i kibiców!


                                      PS. to w ramach odmladzania starych watkow, a co ? Niedobrze?
                                      • jan.kran Re: Karnawał w Soplicowie 10.10.05, 01:50
                                        Bardzo dobrze smile)))
                                        Idę spać z wizją pulardy w Telimenowym dekolcie...
                                        Kran.
    • bibisiowy Re: no to cu! 07.09.05, 22:25
      Dawno mnie tutaj nie bylo!Pozdrawiam wszystkich!
      Chcialem tylko zameldowac ze po 7 TYGODNIACH moja Bibi wraca do domu po
      wakacjach (roboczych) w Polsce.Jest juz w drodze i rano powinna sie
      pojawic.Musze sie tez pochwalic ze w tym czasie ZROBILA PRAWO JAZDY !!! Za
      pierwszym razem.Zuch ta Bibi!!!
      • asia.sthm Re: no to cu! 07.09.05, 22:29
        Kolega Bibisiowy nie wie, ze my juz to wszystko dawno wiemy ?
        Caly watek pochwalny juz dla Bibi mamy.
        No ,ale lepiej pozno niz wcale, sie pojawic z dobra nowina .
        Ach ta opozycja smile))))
        • bibisiowy Re: no to cu! 07.09.05, 22:36
          Jak to wiecie?Przeciez ona tam nie miala internetu (na szczescie!).
          Ale to potwierdza zasade ze faceci wszystkiego dowiaduja sie ostatni.
          • mulinka Re: no to cu! 07.09.05, 22:38
            he,he
            bo my tu WIEMY WSZYSTKO!

            buziaczki dla Bibi
            • asia.sthm Bibisiowy, patrzaj no ty 07.09.05, 22:43
              Trzeba ci pod nos podstawic, bo sam za nic nie znajdziesz.
              forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=16726&w=28696392&a=28696392&v=2&wv.x=0
            • bibisiowy Re: no to cu! 07.09.05, 22:43
              No widze.Bo ze mnie opozycja jak z koziej......
              Ale to nic.Bo wiecie co?
              Nie musze juz jezdzic na zakupy!!!!
    • asica74 Re: no to witam:-) KAZDA Z OSOBNA! 14.09.05, 20:46
      jejku, jaka mi sie tu na powitanie ksiazka urodzila, no no!

      Juz jestem, z lenistwem rownym ilosci kilometrow jakie przemierzylam, z
      dodatkiem wszytskich kilogramow przejedzonych pomidorow (sezon przeciezsmile).

      Jak sie macie kobitki? Wsyztsko u was ok?

      Wakacje dentystyczne nadzwyczaj sie udaly, spotkalam sie ze znajomymi (choc
      czasami tylko w przelocie). W drodze powrotnej koncertowo sie rozryczalam.
      Okrak emigracyjny zamiast sie zmniejszac, rozrasta sie jeszcze bardziej.

      Nie sposob nadrobic watkow - jakie wy pracowite jestescie smile
      • asia.sthm Re: no to witam:-) KAZDA Z OSOBNA! 14.09.05, 21:09
        Witaj Jarzabku !
        A niech ten okrak ges kopnie, jasna cholera , ulzy za chwile.
        Daj ci czegos sie napic ? Po tych pomidorach nie wiem co pasuje. Przeciez nie
        Bloody Mary smile))

        Teraz jeszcze powiedz czy chcesz nastepne ksiegi Pana Tadeusza czy ci uszami
        juz wyszlo czytanie wszystkich dotychczasowych ksiag na raz ? Bo nie wiem
        • mulinka Re: no to witam:-) KAZDA Z OSOBNA! 14.09.05, 21:16
          Asiczko Kochana, witaj w domku smile)
          okrakiem sie nie przejmuj, dzien dwa i minie
          toz ja Cie chyba myslami sciagalam
          powitalny buziaczek smile
        • jan.kran Re: no to witam:-) KAZDA Z OSOBNA! 14.09.05, 21:17
          Mnie nikt nie pyta ale i tak odpowiem !
          Proszę o następną część P.T.
          Kransmile))
          • mulinka Re: no to witam:-) KAZDA Z OSOBNA! 14.09.05, 21:22
            Kraniku, to ja Cie spytam, czy za XIII ksiaga tez jestes?
            (bo ja TAK!)
            smile
            • asica74 Re: no to witam:-) KAZDA Z OSOBNA! 14.09.05, 21:22
              to ja tez poprosze!
          • asia.sthm Re: no to witam:-) KAZDA Z OSOBNA! 14.09.05, 21:24
            Oj Kranie wiem wink))
            gdybym wiedziala to wczesniej to Tobie bym Pana Tadeusza zadedykowala, a teraz
            to musialam spytac Asicy, no musialam smile))
      • ulkaa Re: no to witam:-) KAZDA Z OSOBNA! 15.09.05, 22:39
        Asiczko witam dopiero dzis ,
        ale mocno , mocno sciskam smile))
        • yatzekalexander Re: no to witam:-) KAZDA Z OSOBNA! 15.09.05, 22:47
          OK ja tez witam, kazda ktora wrocila i zegnam kazda ktora na chwile znika
          mocno sciskam, caluski x 3, lapka macham
          nie chce o nikim zapomniec

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka