12.10.05, 22:51
Ja piszę tu o religii z punktu raczej moich dzieci ale możecie się podzielić
doświadczeniami natury ogólniejszej.
Ja zostałam wychowana w religii katolickiej. Ponieważ nikt mi nie stał nad
głową i do nieczgo nie zmuszał a trafiłam na rozsądnych nauczycieli religii
więc uczęszczałam na religię dobrowolnie do 16 - go roku życia.
Sama zdecydowałm o przystąpieniu do bierzmowania.
Jednak w pewnym momencie religia katolicka przestał mi pasować.
Chyba głównymi punktami była spowiedź i stosunek do seksualności.
Wiele lat religia mnie obchodziła.

Jak urodziły się dzieci zbierałam się do chrztu jak sójka za morze.
Mieszkaliśmy w bawarskich wioseczkach gdzie z reguły stosunek ewangelików do
katolików był pół na pół.
Dzieci chodziły do przedszkola ewangelickiego albo katolickiego jak popadło ,
grupy dla matek z dziećmi były przy jednym lub drugim kościele.

Rozpoczęcie roku szkolnego było ekumeniczne , raz w jedny raz w drugim kościele.
W pochodzie z okazji św . Marcina brały udział wszystkie okoliczne dzieci
niezależnie od wiary choć ewangelicy świętych nie uznająsmile)))

Kiedy nadszedł czas Komunii Świętej dla Młodej odbyła ona stosowne nauki w DE.
Trwały rok więc w międzyczasie byliśmy z exem w PL i odbyliśmy rozmowę z
proboszczem w parafii mojej Mamy.
Zostało ustalone że chrzest obojga dzieci , podówczs dziewięć i niecałe
sześć lat odbędzie się tuż przed komunią Claire.
Ksiądz próbował nas namowić za jednym zamachem do ślubu kocielnego ale bez
powodzenia.
Dzieci zostały ochrzczone , Claire skomunikowana.
Rodzina i znajomi dopisali licznie i było to piękne , ciepłe rodzinne święto.

Po czym religia zniknęła na kilka lat z naszego życia aż do tego roku.
Moj syn lat szesnaście został ewangelikiem a ja razem z nim.
Z pełnego przekonania.
Konfirmował się w tym roku w gminie ewangelickiej i chodzimy razem do
kościoła jak tylko odbywaj się msze.
Niemiecka gmina ewangelicka jest niewielka dlatego nie jest to zbyt często.
Ale za każdym razem jest to dla mnie bardzo pozytywne przeżycie.
Lubię bardzo pastora i Jego żonę też pastora i to że spowiedż jest publiczna i
owszechna i że zostałam tam przyjęta od razu mimo że na początku nie byłam
przekonana czy odstąpię od katolicyzmu.
Pastorostwo wyznają ekumenizm i do komunii może przystąpić kazdy czy
muzułmanin czy katolik.
Zostawiłam moim dzieciom wolną rękę w ich dezyzjach religijnych. Myślę że
słusznie.
Kran.





Obserwuj wątek
    • viki2lav Re: Religia. 12.10.05, 22:56
      ja jakos nie bardzo godze sie z ta wolna reka, w sumie nie od poczatku im ja
      dalas, ochrzcilas przeciezsmile
      Dorastajac sami decydujemy tak czy owak a rodzicielskie przymuszanie nigdy nie
      wychodzi na dobre. Szkoda ze nie wszyscy rodzice to rozumieja. a moze to jest
      wlasnie religia?
      • mulinka Re: Religia. 12.10.05, 23:17
        he,he
        no to mnie nikt nie przymuszal
        moja starsza siostra zostala ochrzczona jako niemowlak i ksiadz nalal jej wody
        do ucha
        dziecko mialo zapalenie ucha wewnetrznego, co przy braku antybiotykow
        kilkadziesiat lat temu bylo nielada problemem
        ojciec tak sie zdenerwowal, ze mnie ochrzcic w wieku niemowlecym nie pozwolil
        a pozniej? pewnie zapomnieli
        sama sie upomnialam, w wieku lat 9, kiedy mnie inne dzieci palcami wytykaly
        chrzest i komunie zalatwilam dzien po dniu
        smile
        jako osoba dorosla wierze w Boga, w kosciol nie
        • jan.kran Re: Religia. 12.10.05, 23:28
          Bietka a ja bez problemu ochrzciłam we Wrocławiu mimo braku ślubu kościelnegosmile)))
          Kran.
          • bietka1 Re: Religia. 12.10.05, 23:30
            Szczesciara wink))
            • sylwek07 Re: Religia. 12.10.05, 23:33
              na tym przykladzie widac ze to zalezy od czlowieka jak patrzy na swiat
              • bietka1 Re: Religia. 12.10.05, 23:47
                Masz na mysli ksiedza?
                • jan.kran Re: Religia. 12.10.05, 23:57
                  Tak , księdza który Ją przygotowywał do komunii.
                  Miejscowe matki były z nim na stopie wojennej:pppp
                  Dobranoc , idę spać.
                  Ściskam. Kran.
            • sylwek07 Re: Religia. 12.10.05, 23:35
              dodam jeszcze ze mojemu Ojcu ksiadz ochrzcil 4 dzieci i tak samo bez slubu
              koscielnego ,,podbnie bylo ze mna
            • jan.kran Re: Religia. 12.10.05, 23:37
              bietka1 napisała:

              > Szczesciara wink))

              Za to bawarski ksiądz Młodej to był niezły horror. Tak że mamy po równo smile)))))
    • bietka1 Re: Religia. 12.10.05, 23:13
      Ja zdecydowalam sie ochrzcic mojego syna, wiec narzucilam mu religie katolicka. Absolutnie
      swiadomie, gdyz uwazam, ze jesli bedzie chcial to moze ja odrzucic, ale sprobuje mu pokazac
      cos co moze mu sie przydac dla ducha, bo jesli mu niczego nie pokaze moze bedzie zbyt dlugo
      szukal.
      Jego chrzest byl dla mnie niezwyklym wyzwaniem, uwazam, ze ma to scisly zwiazek z moja
      polskoscia. Tym bardziej, ze w parafii we Wroclawiu, z ktora czulam sie najbardziej zwiazana,
      odmowiono mojemu dziecku udzielenia chrztu, gdyz jego rodzice nie maja slubu koscielnego.
      co jest sprzeczne z regulami kosciola katolickiego, bo prawo do chrztu ma kazdy.
      Przyznaje, ze bylo to dla mnie niemilym doswiadczeniem.
      W efekcie do sfinalizowania doszlo w polskiej misji katolickiej w Berlinie, ktora rzadza te same
      prawa co w niemieckim kosciele katolickim, zatem ksiadz cieszy sie z kazdej owieczki.
      A co bedzie dalej czas pokaze...
      smile
    • sylwek07 Re: Religia. 12.10.05, 23:31
      mulinka ale chodzisz do Kosciola dla Boga czy dla ludzi,ksiezy ?
      tak samo jest z innymi sprawami jak wierzacy, niewierzacy i wiele razy sie
      przekonalem ze nie mozna tak rozpatrywac ludzi bo mozna latwo sie przejechac.
      Jesli chodzi o mnie to chodze do kosciola aby sie modlic i poglebiac swoja
      wiare
      • myszka888 Re: Religia. 13.10.05, 03:42
        Sylwku- i bardzo dobrze.

        Ja chodze do kosciola. Zreszta- tu to wyglada inaczej troszke.
        A iles tam lat temu, w parafii moich rodzicow notorycznie zdarzalo sie isc do
        kosciola po to, by uslyszec jak ksiadz- narzeka na rzad, grozi pieklem jak sie
        nie zaglosuje na teho iksinskiego, bo tamten iksinski to taki owaki i nie mozna
        na niego glosowac. Moglabym dlugo wyliczac. Przyznam nieprzyjemne byly dla mnie
        takie msze. Bo ja tez chodze do kosciola po to, by sie modlic, a nie sluchac
        komentarzy co do politycznych wydarzen.
        Na szczescie pozniej znalazlam swiatynie, w ktorej msza byla dla mnie
        przezyciem duchowym, bardzo mocno wplywajacym na moje zycie.
        I bardzo mi tamtego kosciola, tamtych ksiezy (wlasciwie- to byli bracia
        zakonni) brakuje.
      • demonka7 Re: Religia. 14.10.05, 13:08
        A ja troche sie z tym nie zgadzam. Mysle ze Bog do ktorego mozna sie modlic, jest wszedzie, natomiast
        w kosciele powinno sie liczyc na prawdziwych "fachowcow" ktorzy pomogliby w momentach kryzysow
        duchowych, rozterek, bolu, itp. Ktos kto nie tylko pokrzyczy i zabroni, ale wytlumaczy i przekona,
        dlaczego aborcja czy rozwod to grzech. W koncu ksiadz to ktos kto skonczyl odpowiednie studia i z
        tego sie utrzymuje, to nie tylko zarzadca parafii... Szkoda, ze jest tak duzo tolerancji dla tych, ktorzy
        absolutnie nie spelniaja swojej funkcji nalezycie. To tak jak tolerowac zlego lekarza.
        Zrezygnowalam z religii kiedy wprowadzono ja do szkol, wybralam etyke, na ktorej poznalamj filozofie
        chrzescijanstwa o wiele lepiej niz ci ktorzy chodzili jednak na ta religie. Zbyt malo jest swiadomosci w
        dzisiejszym katolicyzmie. Zbyt wielu ludzi, ktorzy moga nazywac sie katolikami, a nie sa w stanie na
        codzien nawet glupich dziesieciu przykazan przestrzegac.
        Ja jednak jestem radykalem, jak mi sie jakas organizacja nie podoba (np. jej historia - bylam niedawno
        w muzeum tortur) to sie z niej poprostu wypisuje...
        • st0krotka Re: Religia. 14.10.05, 14:45
          Mnie wlasnie takie nastawienie, ze powinno sie robic to i to, chodzic do
          kosciola z takiego a nie innego powodu, zupelnie nie przekonuje. Moim zdaniem,
          kazdy ma prawo wyboru, jeden chodzi do kosciola zeby sie pomodlic, inny, zeby
          posluchac ksiedza, inny aby poogladac jak sie ludzie ubralismile a inny w ogole
          nie chodzi. to chyba jest kazdego indywidualna sprawa, dlaczego chodzi albo nie
          chodzi do kosciola.

          i nie ocenialabym wiary innych ludzi po tym, czy znaja dziesiec przykazan. dla
          mnie wiara to uczynki, milosc dla swiata i ludzi, a nie znajomosc katechizmu.
    • iwo19 Re: Religia. 13.10.05, 04:10
      Oj to temat rzeka.Ciesze sie Kranie ze znalazlas religie w krorej dobrze jest
      Ci trwac.
      Moje poczatki byly dzikie,ojciec wojskowy ,na religie nie moglam
      chodzic ,komunia po cichu gdzies ukradkiem ,na wsi w pozyczanej sukience.
      Potem jak podroslam juz nie czulam potrzeby chodzic do kosciola.Przed slubem
      ksiadz nie chcial udzielic nam blogoslawienstwa bo powiedzialam(glupia)ze nie
      zgadzam sie z pozycja kosciola w sprawach antykoncepcji.Potem juz poszlo,nie
      wyspowiadalam sie (albo wyspowiadalam polowicznie) przed slubem,po slubie juz u
      spowiedzi nigdy nie bylam .Ksiadz ktory dawal nam slub ,zrzucil sutanne i jest
      ojcem rodziny.Moze wiec moj slub jest calkiem niewazny?
      Brakuje mi jednak w zyciu "czegos",zazdroszce wiec Ci Kranie ze znalazlas.
      A teraz tak jak slub ,przyszedl czas na pierwsza komunie mojego malego.Pojdzie
      w amerykanskim kosciele,uczy sie modlic po angielsku bo po polsku religi nie
      ma ,a jego mama nie potrafi ,nie chce, go nauczyc.Bo sama nigdy sie nie
      modlila ,jej tez nikt nie nauczyl.
      Kiedys czytalam duzo o roznych religiach ,szukajac jakiejs dla siebie.Pewnie za
      malo bo nic nie wybralam.
      Z naszej religi przysposobilam dla siebie "zyj aby nikogo nie krzywdzic",pewnie
      bede sie smazyc w piekle.
      • jersey.girl Re: Religia. 13.10.05, 05:47
        Ja zostalam wychowana w katolickiej rodzinie, i do dzis razem z rodzicami i
        starszym bratem chodzimy regularnie do Kosciola. Wiara jest caly czas bardzo
        waznym elementem mojego zycia, mimo ze, jestem w tym wieku, kiedy z reguly sie
        ja odrzuca, czy tez rezygnuje z praktyki.

        Doswiadczenia z Kosciolem Katolickim w USA mam bardzo dobre. Jakos odnosze
        wrazenie, ze tutaj ludzie przychodza do Kosciola, bo wierza, ale nie z
        przyzwyczajnia, albo 'bo tak wypada', jak to ma miejsce czasami w Polsce. Z
        drugiej strony, tutaj nikt nie jest zdziwiony, ze praktykuje, a w kraju tak, bo
        nie robi tego nikt z moich znajomych.
        • hannamay Re: Religia. 13.10.05, 06:11
          ja podobnie jak jersey.girl z wewnetrznej potrzeby serca chodze regularnie do
          kosciola co tydzien. mam wspanaile tylko doswiadczenie z kosciolem w USA - jest
          to prawdziwa wspolnota, ludzie znaja sie sa zyczliwi dla siebei usmeichnieci,
          ksieza zwykle bardzo pozytywnie nastawieni do ludzi, swiata, zycia .. to po
          prostu daje mi tyle sily .. ach ..

          ja jestem z przekonania katoliczka, moj maz jest wychowany w wierze Islamu,
          nasza Alexandra zostala ochrzczona w mojej wierze kiedy miala 2 miesiace i mam
          nadzieje, ze ja jej pokaze jak wspanaial jest moja wiara katolicka, a Tatus jej
          pokaze to co najpiekniejsze jest w Islamie. jesli bedziemy mieszkac gdzie
          mieszkamy to mala najprawdopodobniej pojdzie od przedszkola i szkoly
          buddyjskiej, bo to najlepsza szkola w okolicy uczaca i celebrujaca najpiekniej
          wartosc zycia i zdrowia. ale to za pare lat ..
          • aneta05 Re: Religia. 13.10.05, 06:38
            Ja jestem i z wychowania i z przekonania katoliczka. Bedac w liceum w PL
            uczeszczalam na spotkania OAZY, wyjezdzalismy razem na letnie rekolekcje i
            bardzo milo wspominam tamte lata. Uczestniczylam rowniez w kilku
            miedzynarodowych spotkaniach mlodziezowych organizowanych na przelomie roku
            kalendarzowego po patronatem wspolnoty z TAIZE. Pamietam, ze bylam na pierwszym
            organizowanym we Wroclawiu. Spotkalam na swojej drodze wielu wartosciowych i
            madrych ksiezy i szkoda, ze wszyscy nie sa tacy.
            Dostrzegam iele roznic miedzy kosciolem w USA a PL i wiem, ze tu jest o wiele
            mniej polityki, patrzenia ksiezom na rece i ich samochody etc. Ale z drugiej
            strony brakuje mi tej "dostepnosci" do kosciola, wiekszego wyboru godzin mszy
            sw, spowiedzi czy nabozenstw majowych/rozancowych.
            Jesli bardzo tesknie za polskia atmosfera (np na Boze Narodzenie) to jade
            kawalek do polskiego kosciola, ale z wygody najczesciej jestem w amerykanskim.
            Moj M tez pochodzi z religijnej rodziny wiec nie mamy zadnych konfliktow na tym
            tle. Jesli beda dzieci to na pewno ochrzczone jako niemowleta i wychowywane w
            wierze katolickiej.
    • triskell Re: Religia. 13.10.05, 07:31
      No to i ja się wypowiem...

      Kościół nie jest mi potrzebny, by czuć obecność sacrum - czy nazwiemy je Bogiem,
      czy Boginią, czy The All, czy jakkolwiek inaczej to ujmiemy. Czuję ją w lesie, w
      jesiennym wietrze, w szumie wody.

      Nie jestem osobą niewierzącą, ale moja wiara nie potrzebuje kościoła - ani jako
      budynku, ani jako społeczności. Jest bardzo indywidualnym i osobistym kontaktem
      pomiędzy mną a tym, co dla mnie jest święte.

      Dzieci mieć nie będę. Gdybym miała, nie chrzciłabym go, bo nie wierzę, że dzieci
      rodzą sie z jakimś grzechem, z którego muszą zostać oczyszczone. W związku z tym
      chrzest byłby w moim przypadku pustym gestem, bez głębszego znaczenia. Gdyby
      jednak to hipotetyczne dziecko wybrało kiedyś wiarę katolicką, nie miałabym nic
      przeciwko temu.
      • viki2lav Re: Religia. 13.10.05, 08:10
        i to jest moim zdaniem najlepsze podejcie, wydaje mi sie ze musimy sami szukac
        Boga w tym co nas otacza, i przekazac naszym dzieciom/bliskim wlasnie te
        wrazliwosc na swiat i na innych. Bo Bog to Dobro i chyba swieci swiatlem
        odbitymsmile))
    • alltid_ung Re: Religia. 13.10.05, 08:38
      mocno religijna niejestem ...katolicyzm uwazam za czesc mojej tradycji...nawet
      chetnie bym ta tradycje zmienila ale nie moge bo moj maz sie nie zgadza...jest
      wierzacm luteranem..i tak juz zostala...Slub koscielny kotolicki wzielam ....a
      jakze wink
      Dzieci ochrzcilam ...bo i co by nie ...w kosciele
      luteranskim.....komunie "wziely" w katolickim (ze wzgledu na moje "mocno"
      katolicka rodzine - tak tradycyjnie ;D)... iteraz moe pociechy szykuje sie do
      konfirmacji w kosciele luteranskim.......ciekawe jaki slub wezma jak dojda do
      tej mozliwosci i wieku.....
      --------------------------------------------------------------------------------
      jan.kran napisała:

      > Zostawiłam moim dzieciom wolną rękę w ich dezyzjach religijnych. Myślę że
      > słusznie.
      --------------------------------------------------------------------------------
      tez tak mysle.....mimo ze ochrzcilam moje dzieci ...nie znaczy to ze im
      narzucilam religie.....sami kiedys wybiora...a ja ich popre -tylko mam taka
      cicha nadzieje ze nie trafia do jakiejs destruktywnej sekty....
      • kociaszek Re: Religia. 13.10.05, 15:03
        jestem naukowcem.
        we wszystkim co robie, obserwuje i widze jest sila i moc, zrodlo zdarzen, punkt pierwotny i osobliwy.
        Gaja, Matka,The All, Bog...jakkolwiek bysmy jej nie nazwali, dla mnie niezaprzeczalnie JEST.

        Wychowana zostalam w rodzinie pseudo-katolickiej. Zachowywanie tradycji i wysylanie mnie do
        kosciola, z racji braku innych opcji, najzwyczajniej "bo tak wypada". Pseudo, bo moi rodzice nie byli
        praktykujacy, tata przyznal sie, ze nie wierzy (nie rozmawialam z nim nigdy, czy w Boga czy w
        kosciol)...mam zal, bo tego falszu nie bylam w stanie zrozumiec. Tymbardziej, ze jako dziewczynka
        bardzo bylam pobozna.

        Teraz poza instytucja w kosciele nie udaje mi sie zobaczyc zbyt wiele. Spotkalam kilku fantastycznych,
        madrych ksiezy i zakonnikow...
        Czasami lubie usiasc w srodku, zeby posluchac cichy i wsluchac sie w siebie...Wierze, a Sile potrafie
        poczuc zarowno w kosciele katolickim czy jakimkolwiek innym, czy w gorach, na lace, w szumie fal...

        Najbardziej widze ja w ludziach, ktorych poznaje i spotykam, ktorzy staja sie dla mnie wazni i bliscy, w
        tym co mnie spotyka i dotyka...
        Obserwuje siebie, jak rosne duchem, jak potrafie byc...
        i czuje.


        Jestem nieustannie proszona by byc swiadkiem, chrzestna ... nie wiem czy powinnam przyjmowac takie
        prosby, to tej pory nie odmowilam. Nie czuje zebym postepowala wbrew sobie. do spowiedzi w takich
        przypadkach ide jak na rozmowe...Potrafie powiedziec czego zaluje, gdzie nie dociagam, co chcialabym
        w sobie poprawic, w co zaniedbuje w sobie i w innych. patrze na siebie przez pryzmat ludzi wokol. nie
        klepie formulek, i nie mowie czego nie czuje...nigdy nie mialam problemow...nie ide po rozgrzeszenie,
        pojecie grzechu, winy, takich niezwykle pejoratywnych stwierdzen jest mi obce...czuje, ze potrafi byc
        niezwykle nieszczace...



    • st0krotka Re: Religia. 13.10.05, 10:44
      pozwolisz Mulinko, ze cie zacytuje:

      'jako osoba dorosla wierze w Boga, w kosciol nie'


      Dokladnie tak to odczuwam.

      Dodam jeszcze, ze kosciol jako miejsce gdzie mozna sie pomodlic, wyciszyc,
      owszem, czasami potrzebuje takiego wyciszenia. Kosciol jako instytucja, w
      formie w jakiej ja znam, nie odpowiada mi.
    • pulzara Re: Religia. 13.10.05, 17:47
      Chcialam dodac pare slow od siebie.
      Wychowalam sie w wierze katolickiej, choc nigdy z moimi rodzicami nie
      dyskutowalam na tematy wiary. Bylam bardzo pobozna mala dziewczynka, ktora
      chodzila na wszystkie majowki. Z czasem moja wiara zaczela byc bardziej
      przemyslana i dojrzala. Potem zostalam postawiona przed powaznym wyborem
      zyciowym, postapilam tak a nie inaczej i w ten sposob sama sie postawilam
      niemalze na marginesie Kosciola. Nie przeszkadza mi to jednak nadal wierzyc,
      chodzic do Kosciola w miare mozliwosci, w przyszlosci ochrzcic dzieci i wyslac
      je na religie. Beda katolikami, bo ich matka jest tego wyznania. Jezeli potem
      zdecyduja inaczej, bede potrafila to uszanowac. Niedlugo wyjde za maz i mam
      zamiar spisac przed malzenstwem 'umowe' prywatna z moim narzeczonym co do
      wychowania i pewnych zasad wobec dzieci. On przyjal wszystkie sakramenty, ale
      od jakiegos czasu stracil wiare i nawet przebakuje o 'wychrzczeniu sie' z
      kosciola (byc moze sam ten termin wymyslil). Sama nie wiem co o tym myslec.
      • gherarddottir Re: Religia. 14.10.05, 15:45
        Wiara jest dla mnie wazna, tak samo jak nadzieja i milosc.
        SILA ktora nazywamy Boga napewno istnieje, tak samo jak Aniol Stroz.
        Jestem luteranka, ale nie chodze do kosciola (sporadycznie) - wyznaje podobne
        zasady jak Mulinkasmile
        Przywiazana jestem jednak bardzo do tradycji katolickich swiat np. W tym roku
        jak zawsze poszlam z koszyczkiem poswiecic pokarm do kosciola katolickiego w
        Oslo, a w raz ze mna moj "watpiacy" maz, dla ktorego bylo to wielkie przezyciesmile
        • mulinka Re: Religia. 14.10.05, 15:49
          "poszlam z koszyczkiem poswiecic pokarm "
          smile)Dorinko, swiecimy jajka, a pozniej sie po jajkach calujemy
          nie wiedzialas?
          smile
          • tamsin Re: Religia. 14.10.05, 15:51
            to zreszta tradycja KP zeby sie dobrze po jajkach wycalowac wink
          • gherarddottir Re: Religia. 16.10.05, 00:20
            o rany wlasnie Ty masz racje
            przeciez sama mowilam tlumaczac rodzinie meza ze u nas w siweta sie po jajkach
            wszyscy calujasmile))
    • yatzekalexander Re: Religia. 15.10.05, 17:23
      a ja zazdroszcze ludziom co maja silna wiare-plynie od nich taki spokoj duszy i
      zadowolenie, chcialabym to zdobyc
      Dzieci poszly do Komunii i na tym sie skonczylo, trudno akceptowac wszystkie
      reguly kosciola/religii, mowiac ogolnie, cos zawsze sie znajdzie co mi nie
      pasuje
    • ponponka1 Re: Religia. 15.10.05, 19:07
      Uwazam, ze wiara jest kwestia swiadomego wyboru.Swiadomego, czyli wiem w co
      wierze. _Swiadomego_ wyboru wyznania rowniez. Poniewaz rola religii w
      ksztaltowaniu swiadmosci interesowala mnie od zawsze, mam Do Ciebie Janie
      pytanie uscislajace? Do jakiego kosciola ewangelickiego nalezysz? Bo zapewne
      wiesz, ze jest kosciol ewangelicko-augsburski (popularnie zwany luteranskim) i
      ewangelicko-reformowany (popularnie zwany kalwinskim) - to glowne nurty...bardzo
      sie rozniace. Narodowy kosciol norweski jest luteranski....

      i jeszcze jedno. Zawsze wydawalo mie sie, ze msza (sw.) jest tylko w kosciele
      katolickim i prawoslawnym (poniewaz nastepuje przemiana). W kosciele
      ewangelickim jest tylko nabozenstwo:
      www.luteranie.pl/www/kim/liturgia.htm
      Sama jestem katoliczka. I jak wiele moich przedmowczyn, zyciowe losy zmuszaja
      mnie obecnie do zycia obok kosciola. Nie skarze sie. To moj wybor a nie wina
      ksiezy i dogmatow. Mam nadzieje, ze najblizszym czasie moja sytuacje wyklaruej
      sie i bede mogla powiedziec o sobie - katoliczka - wierzaca i praktykujaca smile

      Cmok (jaki smok?)
      • liloom Re: Religia. 15.10.05, 22:41
        ja wierze tak jak triskell, a ochrzcilam dziecko dla rodziny, dla tradycji, dla
        nauczenia corki czegos. poszla do pierwszej komunii - raz po polsku i raz po
        niemiecku w katolickiej szkole do ktorej chodzi (szkola jest nota bene luzna i
        nie prowadzona przez zadne siostry, tylko pod patronatem kosciola na zasadach
        ktore mi odpowiadaja - troche rygoru, ale dobrze wywazonego).
        rozmawiamy sporo o religii i wierze, moze sobie z tego zrezygnowac jak bedzie
        chciala, ale przynajmniej bedzie wiedziala z czego. dla mnie jest to czesc jej
        wyksztalcenia i bodziec do przemyslen i dyskusji.
        do kosciola nie chodzimy.
    • jan.kran Re: Religia.Ponponka. 18.10.05, 22:38
      W niedzielę zapytałam się pastorowej czyli kobiety księdza smile jak to jest z tym
      kościołem ewangelickim w Oslo. Otóż wywodzą się oni z tradycji husyckiej
      ( Sapkowski ulubiony mi się przypomniał ) i są kościołem reformowanym luterańskim.
      Ale w zasadzie w dziejszych czasach nie ma oprócz liturgii różnicy między
      kościołami anglikańskim czy kalwińskim albo luterańskim.
      Ten odłam kościoła do ktorego przystąpiłam charakteryzuje się silnymi
      działaniami ekumenicznymi.
      To co mnie zaskoczyło to fakt że nie podczas każdego nabożeństwa udzielana jest
      komunia.
      Tylko w czasie ważnych wydarzeń jak święta , konfirmacja .
      Jest to specjalnie zaznaczone w informacyjnym liście do wiernych.
      Komunia jest udzielana w dwoch postaciach, w mojej gminie zamiast wina jest sok
      z winogron smile
      Bardzo podniosła i piękna jest chwila udzielania komunii, myślę że to powrót do
      rytuałów pierwszych chrześcijan.
      Cała gmina gromadzi się koło ołtarza i po udzieleniu komunii wszyscy biorą się
      za ręce tworząc wspólny krąg.
      Komunia nie jest rzeczą codzienną tylko wyjątkowym wygarzeniem w gminie.
      Kran.
      • ponponka1 Re: Religia.Ponponka. 19.10.05, 18:17
        jan.kran napisała:

        > W niedzielę zapytałam się pastorowej czyli kobiety księdza smile

        chyba pastorzyny albo Pani pastor smile bo pastorowa to jak np. profesorowa, czyli
        zona przy mezu....

        jak to jest z tym
        > kościołem ewangelickim w Oslo. Otóż wywodzą się oni z tradycji husyckiej
        > ( Sapkowski ulubiony mi się przypomniał ) i są kościołem reformowanym luterańs
        > kim.

        czyli luteranie

        > Ale w zasadzie w dziejszych czasach nie ma oprócz liturgii różnicy między
        > kościołami anglikańskim czy kalwińskim albo luterańskim.

        Sa roznice i to wbrew pozorom spore w kwestii wiary. A wlasnie w liturgii nie i
        nie bylo zbytnich roznic pomiedzy kosciolem lutranskim i kalwinskim. Natomiast w
        anglikanizmie ceremonie nabozenstw przypominaja katolickie.....

        > Ten odłam kościoła do ktorego przystąpiłam charakteryzuje się silnymi
        > działaniami ekumenicznymi.

        Wspolczesnie wszystkie koscioly chrzecijanskie poza prawoslawiem w Rosji
        (autonomiczny patriarcha) wspolpracuja, dyskutuja, ustalaja wspolne elementy
        czyli dzialaja ekumenicznie:
        www.kosciol.pl/ekumenizm
        > To co mnie zaskoczyło to fakt że nie podczas każdego nabożeństwa udzielana jest
        > komunia.
        > Tylko w czasie ważnych wydarzeń jak święta , konfirmacja .
        > Jest to specjalnie zaznaczone w informacyjnym liście do wiernych.
        > Komunia jest udzielana w dwoch postaciach, w mojej gminie zamiast wina jest sok
        > z winogron smile
        > Bardzo podniosła i piękna jest chwila udzielania komunii, myślę że to powrót do
        > rytuałów pierwszych chrześcijan.
        > Cała gmina gromadzi się koło ołtarza i po udzieleniu komunii wszyscy biorą się
        > za ręce tworząc wspólny krąg.
        > Komunia nie jest rzeczą codzienną tylko wyjątkowym wygarzeniem w gminie.
        > Kran.

        Opisalas obrzedowosc a nie czym jest wiara luteranska:
        www.luteranie.pl/www/kim/index.htm
        Cmok (jaki smok?)
    • jan.kran Re: Religia. 19.10.05, 18:37
      Nie wiem jak powiedzieć po polsku na kobietę pastora.
      Ona jest pastorowa czyli żona pastora ale też pastor ma jako zawód.
      Takie dwa w jednym smile)))
      Mnie kobieta pastor powiedziała że róznice są spore w liturgii między
      poszczególnymi kościołami protestanckimi.
      Natomiast jako należąca do gminy osloańskiej mogę iść do dowolnego kościoła czy
      anglikańskiego czy kalwinskiego i to nie ma znaczenia.

      Ekumenia...
      Ja nie mogę bez spowiedzi przystąpić do sakramentu Komunii w KK.
      Natomiast w Oslo komunia jest udzielana każdemu niezależnie od jego wiary ,
      ponad wszystkimi religiami.

      Nie jetem jeszcze formalnie członkiem gminy osloańskiej tzn. na papierze.
      Ale jak wchodzę do tego kościoła to widzę krzyż , ołtarz, odmawiam Ojcze Nasz i
      czuję się w kręgu kultury chrześcijńskiej.
      Tylko wiele rzeczy w tym kościele bardziej do mnie przemawia i bardziej mi
      odpowiada niż w KK.
      Książkowe analizowanie przeżyć religijnych interesuje mnie jakby mniej.
      Kran.
      • alltid_ung Re: Religia. 19.10.05, 19:43
        janie...ponponko....czytajac wasze posty uswiadamiam sobie jak malo wiem o tej
        naszej chrzescijanskej religiiwink
        ale chodzac od czasu do czasu do kosciola luteranskiego tu w szwecji nie
        zwrocilam specjalnej uwagi na duza roznice lituegi....ekumeniki....
        --------------------------------------------------------------------------------
        - Ja nie mogę bez spowiedzi przystąpić do sakramentu Komunii w KK.
        > Natomiast w Oslo komunia jest udzielana każdemu niezależnie od jego wiary ,
        > ponad wszystkimi religiami.
        --------------------------------------------------------------------------------
        i tu mam roznice w kosciolach luteranskich...w tym kosciele do ktorego ja
        chodze udziela sie komunii po ...jak to nazwac "spowiedzi ogolnej" czyli ksiadz
        mowi zeby wszyscy przed bogiem swe grzechy wyznali a po chwili ciszy wszystkim
        te grzechy odpuszcza.......czyli jakas form spowiedzinawet jezeli nie
        koniecznie do ksiadza....a co do ubrania ksiezy (my mamy ksiezy w
        przeciwienstwie do pastorow .....ksiedza zona mnie uswiadomila ;D) tez mi sie
        troche nie zgadza z tym co wdzialam w linku ponponki...
        a tak ogolnie to sakramenty w kosciele ewangielcko-luteranskim sa uznawne w
        kosciele katolickim....
        dzieci moje chodzily i na "spotkania koscielne dzieci" w kosciele luteranskim i
        uczyly sie przed komunia w KK .....roznicy specjalnie nie bylo.....nawet
        materialy (ksiazki broszurki itd) byly takie same.........hmmmmmmm.....i teraz
        czytajac to co napisalyscie wydaje mi sie roznica ogromna po miedzy
        kosciolami.....a ja nie zauwazylam praktycznie zadnej....surprised
        • ponponka1 Re: Religia. 19.10.05, 20:08
          alltid_ung napisała:

          > janie...ponponko....czytajac wasze posty uswiadamiam sobie jak malo wiem o tej
          >
          > naszej chrzescijanskej religiiwink
          > ale chodzac od czasu do czasu do kosciola luteranskiego tu w szwecji nie
          > zwrocilam specjalnej uwagi na duza roznice lituegi....ekumeniki....
          > -------------------------------------------------------------------------------
          > -
          > - Ja nie mogę bez spowiedzi przystąpić do sakramentu Komunii w KK.
          > > Natomiast w Oslo komunia jest udzielana każdemu niezależnie od jego wiary
          > ,
          > > ponad wszystkimi religiami.

          Ale tez wbrez pozorom, przyjecie komunii w kosciele luteranskim jest
          grzechem....nalezy byc "czystym" aby tego dostapic...i dlatego jest:
          > i tu mam roznice w kosciolach luteranskich...w tym kosciele do ktorego ja
          > chodze udziela sie komunii po ...jak to nazwac "spowiedzi ogolnej" czyli ksiadz
          >
          > mowi zeby wszyscy przed bogiem swe grzechy wyznali a po chwili ciszy wszystkim
          > te grzechy odpuszcza.......czyli jakas form spowiedzinawet jezeli nie
          > koniecznie do ksiadza....

          To nie forma to jest psowiedz powszechna - taka istnieje rowniez w KK w trakcie
          kazdej mszy jest czesc zwana akt pokuty, kiedy wierni po slowach kaplana
          "Przeprosmy Boga za nasze grzechy..." mowia: "Spowiadam sie Bogu..." lub "Zmiluj
          sie nad nami..." (sa trzy formy do wyboru)...i jesli ktos popelnil niewielki
          grzech i go zaluje moze przystapic do komunii....

          a co do ubrania ksiezy (my mamy ksiezy w
          > przeciwienstwie do pastorow .....ksiedza zona mnie uswiadomila ;D) tez mi sie
          > troche nie zgadza z tym co wdzialam w linku ponponki...

          Ubiory sa zalezne od miasta, kraju (ja dalam link to luteran w Polsce), ....i
          tego kto je nosi smile W KK wymagane jest aby byl odpowiedni kolor

          > a tak ogolnie to sakramenty w kosciele ewangielcko-luteranskim sa uznawne w
          > kosciele katolickim....
          > dzieci moje chodzily i na "spotkania koscielne dzieci" w kosciele luteranskim i
          >
          > uczyly sie przed komunia w KK .....roznicy specjalnie nie bylo.....nawet
          > materialy (ksiazki broszurki itd) byly takie same.........hmmmmmmm.....i teraz
          > czytajac to co napisalyscie wydaje mi sie roznica ogromna po miedzy
          > kosciolami.....a ja nie zauwazylam praktycznie zadnej....surprised

          Sa ogromne roznice dogmatyczne...ale wlasnie ekumenizm pomaga je sobie wyjasniac
          i pozwala np. katolikom zyc w zwiazkach z protestantami i nie tracic
          przynaleznosci do KK - np. moge wziac slub w kosciele protestackim bedac
          katoliczka i moj proboszcz (w sumie caly KK) to uzna smile)))....
          Jestem katoliczka i chce wiedziec w co wierze i nadal sie ucze smile Przy okazji
          bardzo interesuje sie protestantyzmem, ktory jest, po KK najbardziej chetny do
          dzialan ekumenicznych. Oczywiscie jest jeszcze duzo do omowienia, ale tez juz
          duzo zostalo zrobione od czasow Soboru Watykanskiego II, czyli lat 60-tych.


          Cmok (jaki smok?)
      • ponponka1 Re: Religia. 19.10.05, 20:17
        jan.kran napisała:


        > Książkowe analizowanie przeżyć religijnych interesuje mnie jakby mniej.
        > Kran.
        >
        Nie chodzi mi analize ksiazkowa smile
        Chodzi mi czy wiesz w co wierzysz? Czy tylko szukasz miejsca (w sensie
        fizycznym, czyli budynku, sali itp.) gdzie Boga (Moc) najlatwiej Ci spotkac? Bo
        to sa dwie podstawowe roznice. I ja wcale tu nie chce wytykac ze ktos wierzy tak
        lub siak... Czlowiek od zarania jest bytem religijnym, szukajacym odpowiedzi na
        pytania: dlaczego jestem, dlaczego jest swiat....??? I odnajduje rozne
        odpowiedzi. Ja uwazam, ze moja jest sluszna. Nie staram sie jednak narzucic
        mojego widzenia innym, ani nie krytykuje. Bo moze nie mam racji...???? tongue_out

        Wlasnie na TVN leci serial "Karol. czlowiek, ktory zostal papiezem" - taki fajny
        obraz "ku pokrzepieniu serc"...

        Cmok (jaki smok?)
    • jan.kran Re: Religia. 29.10.05, 10:32
      Kran:
      Ale w zasadzie w dziejszych czasach nie ma oprócz liturgii różnicy między
      > kościołami anglikańskim czy kalwińskim albo luterańskim.

      Ponponka:
      Sa roznice i to wbrew pozorom spore w kwestii wiary. A wlasnie w liturgii nie i
      nie bylo zbytnich roznic pomiedzy kosciolem lutranskim i kalwinskim. Natomiast w
      anglikanizmie ceremonie nabozenstw przypominaja katolickie...


      --------> Pastor kobieta podkreślała że różnica między róznymi kościołami
      protestanckimi są tylko w liturgii ja natomiast naleząc do kościoła
      luterańskiego mogę sobie chodzić na msze i anglikańskie i kalwińskie , nie ma to
      znaczenia.

      Altid _ung piszesz że w kościele luterańskim jest spowiedź , spowiedź ogólna.
      I to ja akceptuję . Nie umiem się przezwyciężyć żeby spowiadać się ze swoich
      najbardziej osobistych spraw szepcząc coś do ucha obcemu człowiekowi.

      Piszesz że sakramenty w kościele ewangelicko - luterańskim są uznawane w KK.
      Jesteś pewna ? Ja nie wiem ale wiem że nie mogę przystąpić do sakrementu komunii
      w KK jeżeli nie byłam u spowiedzi osobistej.
      Jak będę latem we Wrocławiu pojdę do znajomego dominikanina , super mądry i
      szlachetny człowiek i sobie z Nim parę kwestii wyjaśnię.

      Ponponka:
      To nie forma to jest psowiedz powszechna - taka istnieje rowniez w KK w trakcie
      kazdej mszy jest czesc zwana akt pokuty, kiedy wierni po slowach kaplana
      "Przeprosmy Boga za nasze grzechy..." mowia: "Spowiadam sie Bogu..." lub "Zmiluj
      sie nad nami..." (sa trzy formy do wyboru)...i jesli ktos popelnil niewielki
      grzech i go zaluje moze przystapic do komunii....

      ----------> Tu jest mój problem Co to jest duży a co mały grzech i dlaczego
      ksiądz ma o tym rozsądzać ? Ja tego nie akceptuję, nie chcę pośrednictwa między
      mną a Bogiem.

      > Książkowe analizowanie przeżyć religijnych interesuje mnie jakby mniej.
      > Kran.

      Ponponka:
      Nie chodzi mi analize ksiazkowa smile
      Chodzi mi czy wiesz w co wierzysz? Czy tylko szukasz miejsca (w sensie
      fizycznym, czyli budynku, sali itp.) gdzie Boga (Moc) najlatwiej Ci spotkac? Bo
      to sa dwie podstawowe roznice. I ja wcale tu nie chce wytykac ze ktos wierzy tak
      lub siak.

      ----------> Nie , nie szukam miejsca w sensie fizycznym .Nie za bardzo zresztą
      rozumiem to pytanie bo dość szeroko napisałam czemu luteranizm czy w ogóle
      szeroko pojęty protestantyzm mi odpowiada.
      Jest to dla mnie religia bliższa człowiekowi, bardziej otwarta , nawiązująca do
      pierwotnej religii chrześcujanskiej. Odrzuca sztafaż i pompę KK oraz rzeczy
      które narzucił cłowiek a nie Bóg jak np. celibat.
      Kościol luteranski w Szwecji wkrótce będzie udzielał błogosławieństwa parom
      homokseksualnym jest to w pewnym sensie odpowiednik ślubu co jest zgodne z moim
      stosunkiem do homoseksualizmu.
      Za nim pójdą z pewnością inne kościoły protestanckie.
      Uważam ze stosunek KK do seksualności człowieka , do antykoncepcji jest zupełnie
      fałszywy i robi wiele złego. Najtragiczniejszym przykładem jest AIDS w Afryce.
      Nie wierzę żeby Bóg w swoim imieniu pozwalał umierać milionom ludzi, sądzę że za
      tym stoi człowiek.
      Ja znalazłam swoją wiarę , swoje miejsce jest mi dobrze jak uczestniczę w mszy
      w tym wałśnie Kościel.
      Nie narzucam nikomu swojej wiary ani nie chcę być przez nikogo przekonywana.
      Kran.
      • alltid_ung Re: Religia. 29.10.05, 18:22
        jan.kran napisała:
        > Altid _ung piszesz że w kościele luterańskim jest spowiedź , spowiedź ogólna.
        > I to ja akceptuję . Nie umiem się przezwyciężyć żeby spowiadać się ze swoich
        > najbardziej osobistych spraw szepcząc coś do ucha obcemu człowiekowi.
        >
        > Piszesz że sakramenty w kościele ewangelicko - luterańskim są uznawane w KK.
        > Jesteś pewna ? Ja nie wiem ale wiem że nie mogę przystąpić do sakrementu
        komuni
        > i
        --------------------------------------------------------------------------------
        nie wiem co masz na mysli piszac "czy jestem pewna".....
        moje dzieci zostaly ochrzczone w kosciele Luteranskim.....ale przed kommunia
        musialay isc na nauki w kosciele katolickim oczywiscie.....i spowiedz musiala
        tez osobiscie do ksiedza "odstawic"......napisalam to bo mi w KK powiedzieli ze
        chrzest Luteranski jest wazny i w KK (czyli sakrament wink...moj maz przed slubem
        byl pytany czy jest chrzescijaninem...a na to odpowiedzial "tak" i musial
        zlozyc papiery ze konfirmowal...i nie byl to slub jednostrony..tak mnie
        poinformowano......ale ze ja nie jestem z tych co wnikaja......i moze zle cos
        tam rozumiem.......ale u mnie funkcjonuje to bobrz i jest mi na reka ...a jak
        jest gdzie inndziej...to nie wiem.....ale nie mam "sily" sie angazowac ;D
        • ponponka1 Re: Religia. 30.10.05, 08:03
          alltid_ung napisała:

          > jan.kran napisała:
          > > Altid _ung piszesz że w kościele luterańskim jest spowiedź , spowiedź ogó
          > lna.
          > > I to ja akceptuję . Nie umiem się przezwyciężyć żeby spowiadać się ze swo
          > ich
          > > najbardziej osobistych spraw szepcząc coś do ucha obcemu człowiekowi.
          > >
          > > Piszesz że sakramenty w kościele ewangelicko - luterańskim są uznawane w
          > KK.
          > > Jesteś pewna ? Ja nie wiem ale wiem że nie mogę przystąpić do sakrementu
          > komuni


          Nie mozesz w KK, bo w KK i protestantyzmie komunia nie oznacza tego samego:
          pl.wikipedia.org/wiki/Eucharystia

          ....Tylko tyle i az tyle....
          > -------------------------------------------------------------------------------
          > -
          > nie wiem co masz na mysli piszac "czy jestem pewna".....
          > moje dzieci zostaly ochrzczone w kosciele Luteranskim.....ale przed kommunia
          > musialay isc na nauki w kosciele katolickim oczywiscie.....i spowiedz musiala
          > tez osobiscie do ksiedza "odstawic"......napisalam to bo mi w KK powiedzieli ze
          >
          > chrzest Luteranski jest wazny i w KK (czyli sakrament wink..

          Oczywiscie, ze chrzest jest wazny!!! Nawet slub, wziety przez katolika w
          kosciele luteranskim (protestanckim, prawoslawnym) jest wazny....jesli zostal
          zawarty za pozowoleniem biskupa... smile)) I vice versa...

          .moj maz przed slubem
          >
          > byl pytany czy jest chrzescijaninem...a na to odpowiedzial "tak" i musial
          > zlozyc papiery ze konfirmowal...i nie byl to slub jednostrony..tak mnie
          > poinformowano......

          Alltid - bardzo bobrze zrozumialas. Byl to jak najbardziej sakrament malzenstwa
          - wszak szafarzami sa malzonkowie a nie kaplan smile)) !!!

          Cmo (jaki smok?)
          • sylwek07 Re: Religia. 30.10.05, 09:57
            a moze zamiast pisac co religie dzieli to moze napiszemy co laczy?smile
            • jan.kran Re: Religia. 30.10.05, 10:01
              smile)))))))
              Ja na razie kończę dyskusję teoretyczną i idę zaraz praktykować.
              Ksmile
            • ponponka1 Sylwek 31.10.05, 06:36
              Przeczytaj moje posty to znajdziesz wiecej tego co laczyniz dzieli. Ot chociazby
              post, pod ktorym sie podpisales.....pisze o komuni ze nie wolni niekatolikowi
              (1) oraz ze slub mozna brac nie tylko w kosciele katolickim aby obie strony
              mialy go uzuanny za wazny i ze szafarzawi sa malzonkowie a nie kaplani....czyli
              2:1 dla tego co laczy....
              Po drugie ekumenizm to nie _laczenie za wszelka cene_ - sam dobrze wiesz. Szuka
              sie zrozumienia...tak sie stalo wlsanie m.in. z sakramentem malzenstwa. Przed
              Soborwem watykanskim zwiazki mieszane byly odrzucane przez oba wyznania....
              Och mozna pisac duzo....Chce tylko podkreslic, ze nalezy rozumiec i znac w co
              sie wierzy....zeby nie bajdurzyc...

              Cmok (jaki smok?)
              • sylwek07 Re: Sylwek 31.10.05, 08:31
                ponponka1 dziekuje za ta odpowiedz,mi chodzilo o takie cos jak milosc do
                drugiego czlowieka,pokuj itp....
                Nawet osoba niewierzaca ma czlowieczenstwo i tym sie kieruje
                • ponponka1 Re: Sylwek 31.10.05, 09:29
                  Alez malzenstwo - ziwazek dwojga ludzi to milosc i to ze moga to byc osoby
                  innych wyznan a nawet zwiazek wirzacego z niewierzacym do pokoj....
                  Ja nie twierdze, ze jakas jedna wiara jest jedynie sluszna.... smile Ja sie ciesze,
                  ze pomimo rozniec jest tyle zrozumienia wsrod takiej roznorodnosci smile))
                  • sylwek07 Re: Sylwek 31.10.05, 09:37
                    tez jestem tego samego zdania na temat malzenstw..

Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka