h2so43
26.10.05, 22:22
Jakoś nie mogę dojść do siebie po wyborach i tych do sejmu, i tych
prezydenckich. Robię dobrą minę do złej gry, nie jestem dzisiejsza, wiele
człowiek widział i przeżył. Przeżyliśmy najazd szwedzki, przeżyliśmy i
radziecki,i wydaje się, że nic nas nie zniszczy. Tymczasem zewsząd wiadomości
upiorne: PIS u władzy, demokratycznie nadanej, poczyna sobie hm, z Lepperem
itp. Ogólnie w kraju kłótnie i spory. Rządu wciąż nie ma. Giełda w dół. Echa
zagraniczne nieprzyjazne. Kaczyński otwarcie grzmi na plany budowania przez
Erykę Steinbach Centrum Wypędzonych. Eryka z właściwym sobie tupetem
przywołuje go do porządku. A ja w wątku "być kobietą" czytam, że wiele z Was,
tak jak i ja, odziedziczyło po swoich rodzicach jakieś typy zachowań,
zainteresowanie wyglądem, po sobie wiem, że dziedziczy się też sposób
żywienia i spędzania wolnego czasu, hobby, i wiele, wiele innych cech. Nie
mogę się oprzeć myśli, że Eryka Steinbach także odziedziczyła po swoich
rodzicach charakterystyczne cechy. W swoim kraju zdobywa coraz większe
wpływy. Nie znam wojennej historii rodziny Kaczyńskich, ale mogę sobie
wyobrazić ich powojenne życie. I doskonale rozumiem tok ich myślenia w tym
obszarze. Wiem też, że ten typ myślenia jest bliski wielu Polakom. I wiecie,
dziewczyny, ciarki mnie przechodzą: boję się, że Eryka i Kaczyńscy to tacy
harcownicy - ci, którzy w dawnych czasach rozpoczynali bitwę, zanim armie się
starły. Mam upiorne myśli. Może czas się pakować? Powiedzcie, co o tym
myślicie? Pozdrawiam z Warszawy