macsue
23.11.05, 23:35
Dziewczyny, sorry ze ja takie tematy przed swietami, ale nie mam z kim
pogadac, siedze sama w domu, otoz bylam wczoraj u lekarza ginekologa na takim
rocznym badaniu wiec wszystko piekne i dorodne, dostalam nowosc-pierscien
antykoncpecyjny NuvaRing, na dodatek ubezpieczenie studenckie w calosci
pokrywa wiec z radosca pomaszerowalam do domu. A dzis mam telefon z przychdni
ze badania krwi wyszly "abnormal" (pobrala mi krew bo mam powiekszona
tarczyce i chciala sprawdzic ale jako ze ja cale zycie mam powiekszona
tarczyce to sie nie przejelam) i zebym przyszla najlepiej od razu dzis. Jako
ze mam inne plany umowilam sie dopiero na ponedzialek wiec teraz siedze i
opadaja mnie czarne mysli, oczywiscie googluje 'thyroid cancer' od pol
godziny i na niczym innym nie moge sie skupic. Czy mam sie denerwowac bo tak
im sie spieszylo, czy oni tak zawsze? Czy ktos ma jakies doswiadczenia z
amerykanska sluzba zdrowia? Mam nadzieje ze nikomu nie zepsulam apetytu na
indyka moim problemem.