Dodaj do ulubionych

Prośba o pomoc

28.12.05, 12:45
Mialabym ogromna prosbe, nie dla siebie, dla mojego synka. Michalek 12 listopada
mial wypadek i ulegl groznemu poparzeniu. Ma 17 miesiecy. Ma poparzony lewy
policzek, szyje, klatke piersiowa i lewa raczke do lokcia. Wg zalecen chirurga
najlepszy na powstajace blizny jest krem Madecassol. Nie do zdobycia w Polsce.
Wiem, ze mozna go kupic we Francji. 10g kosztuje 3 euro, a 25g okolo 25
euro.Mozna go rowniez kupic w Turcji: 40g 24 YTL.
lek ten jest niedostepny w Polsce. Dzieki pomocy przyjaciol internetowych udalo
mi sie zdobyc pare tubek tego kremu. Efekty sa rewelacyjne. Blizny splaszczyly
sie i bledna. jedyny problem w tym, ze nie mam mozliwosci ciaglych zakupom tego
kremu, a kuracja powinna trwac okolo 2 latsad
Mam wiec ogromna prosbe o zakupienie paru tubek. Nie prosze o podarunek, zaplace
za krem, poprosze o nr konta i podanie kwoty.
Bardzo prosze o pomoc w zakupie Madecassolu.
To jest skrot do mojego forum:

forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=35623
Bardzo prosze o kontakt:
makoba@gazeta.pl
gg: 966910

bede bardzo wdzieczna za kazda, nawet najmniejsza ilosc tego kremu na blizny.

Pozdrawiam serdecznie.
Marta
Obserwuj wątek
    • viki2lav Re: Prośba o pomoc 28.12.05, 14:53
      co my na to?
      • greentea2 Re: Prośba o pomoc 28.12.05, 15:17
        Sprawdze jutro w aptece czy go maja i czy nie jest potrzebna recepta.
        • makoba Re: Prośba o pomoc 28.12.05, 15:31
          bede bardzo wdzieczna, dziekuje za odzew.
          pozdrawiam cieplutko
          Marta
    • thorgalla Re: Prośba o pomoc 28.12.05, 16:04
      Sprawdzilam u mnie w Danii ale pod taką nazwą nie ma leku.
      Może po łacińskiej nazwie znalazłabym szybciej?
      • makoba Re: Prośba o pomoc 28.12.05, 16:10
        To jedyna nazwa jaka dysponuje. Wiem, ze nie wszedzie jest dostepny, nie we
        wszystkich panstwach. Nie ma go juz w Niemczech, choc byl, nie ma w USA... Wiem
        tylko na 100% ze jest we Francji i Turcji.
        Sciskam.
        Marta
        • asia.sthm Re: Prośba o pomoc 28.12.05, 16:26
          Marto, spisz z opakowania caly sklad chemiczny i podaj firme .
          To musi byc pod inna nazwa na naszych rynkach.

          Witaj na KP smile))
          Sekcja francuska narazie ma ferie swiateczne a tureckiej jeszcze sie nie
          doczekalysmy smile.
          • tamsin Re: Prośba o pomoc 28.12.05, 16:42
            to jest lek ziolowy, robiony w azji. tutaj wiecej informacji:
            www.toddcaldecott.com/Mandukaparni.html
            • rita78 Re: Prośba o pomoc 28.12.05, 16:43
              forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=10129
              moze sprobuj tez na forum francuskimsmile
          • makoba Re: Prośba o pomoc 28.12.05, 16:45
            Madecassol 1% Creme
            composition:

            hydrocotyle (cantella asiatica;reconstituted dry extract containing asiaticoside
            40% and madecassic and asiatic acids 60%) 1g
            excipients: ethylene glycol (mono et diester) palmitostearate, propylene glycol,
            liquid paraffin, essential oil of lavander and geranium, purified water Q.S. for
            100g
            Excipient having a an acknowledged effect: propylene glycol.

            Indications:

            Adjunctive topical treatment for uncerated skin. Cutaneous route.

            Laboratories Roche Nicholas S.A.
            33 rue de'IIndustrie, F-74240 GAILLARD

            SDK: VN-3414-98
            C/058/07A002/97
            • makoba Re: Prośba o pomoc 28.12.05, 16:47
              rita, na wszelkich mozliwych forach francuskich, tureckich, zdrowotnych probuje,
              dziekuje Wam dziewczyny za zainteresowanie.
              • jan.kran Re: Prośba o pomoc 28.12.05, 16:58
                Trzymam kciuki za Twojego synka.
                Moi francuscy przyjaciele wyjechali na Święta ale po Nowym Roku moge ich
                poprosić o pomoc.
                Napisz na mój adres GW ile tego potrzebujesz , na pewno coś sie da załatwić.
                Pozdrawiam.
                Ula.
            • asia.sthm Re: Prośba o pomoc 28.12.05, 17:05
              To jest faktycznie cudo nie masc.
              Rozejrze sie po dojsciach smile)
              Pozdrawiam i serdecznosci dla ciebie i synka.
              • makoba Re: Prośba o pomoc 28.12.05, 17:22
                Dziewczyny, jestescie kochane!!!!!
                Co do ilosci, to 10g starcza nam teraz na 4 dni. Wiec w zaleznosci od pojemnosci
                tubki zalezy mi na miesiecznym zapasie i kontakcie z osobami, ktore stale
                moglyby w miare swoich mozliwosci uzupelniac zapasy.
                Bardzo dziekuje za zyczenia i Wam rowniez zycze wszystkiego, co najlepsze.
                Buziaki.
                Marta.
                • triskell Re: Prośba o pomoc 28.12.05, 23:22
                  Wydaje mi się, ze jak Kociaszek i Nocny Lot wrócą do Francji i przed komputery
                  to na pewno pomogą. Ja niestety jestem w Stanach, gdzie jak mówisz tego
                  specyfiku nie ma, ale wirtualnie przesyłam Twojemu synkowi dużo zdrówka. Miałam
                  kiedyś poparzoną twarz, na szczęście nie głęboko, więc wiem, co to znaczy.
                  • asia.sthm Re: Prośba o pomoc 28.12.05, 23:43
                    O wlasnie, Kociaszek i Nocny Lot wroca i zaradza.

                    Sprawdzilam : w SE tej cudownosci nie ma sad
                    • gherarddottir Re: Prośba o pomoc 29.12.05, 00:20
                      Wczoraj bylam na ostrym dyrzuze w nocy w szpirlau, pytalam o te masc u nas w
                      Norwegii powiedzieli mi, ze nie majasad
                      Trzymam kciuki za Ciebie i synka - napewno dziewczyny z Francji pomoga (i
                      chlopaki)
                      • makoba Re: Prośba o pomoc 29.12.05, 10:53
                        Bardzo, bardzo goraco Wam dziekuje i cierpliwie czekam.
                        Pozdrawiam serdecznie i sciskam.
                        Marta
                        • viki2lav Re: Prośba o pomoc 29.12.05, 11:03
                          wieczorem w aptece nie mieli, chcieli czynny skladnik ale niestety nie
                          wiedialam, moze cos dadza w zamian, jesli cie interesuje to ja b. chetnie
                          poszukam
                          • makoba Re: Prośba o pomoc 29.12.05, 11:10
                            Witaj Viki,
                            Czynnym skladnikiem jest wyciag z ziola o lacinskiej nazwie: cantella asiatica.
                            Co do zamiennika, to wolalabym juz nie eksperymentowac na synku. Ten krem
                            sprawdza sie doskonale, Michalek nie jest na niego uczulony, skora nie czerwieni
                            sie, nie luszczy, nie swedzi. Wolalabym uzywac sprawdzonego juz i dobrze
                            gojacego kremu jakim okazal sie ten madecassol. Bardzo Ci dziekuje za pomoc i za
                            to, ze poswiecilas swoj czas.
                            Sciskam mocno.
                            Marta.
    • greentea2 Re: Prośba o pomoc 29.12.05, 19:31
      Znalazlam!
      Wiedzialam, ze jezeli jest we Francji to musi byc rowniez w Belgii.
      Podaj mi swoj adres na priva to kupie i wysle. Jak znajde poczte, bo daje slowo, ze jeszcze sie nie
      natknelamsmile))
      • viki2lav Re: Prośba o pomoc 29.12.05, 23:33
        www.mappy.com ci znajdzie najblizsza poczte, kaz mu!wink
        • makoba Re: Prośba o pomoc 30.12.05, 00:05
          Greentea, Kochana, wspaniale wiesci!!! Napisz mi tylko jaka te tubki maja
          objetosc i ile kosztuja.
          Sciskam z radosciasmile
          • greentea2 Re: Prośba o pomoc 30.12.05, 09:43
            Makoba, wyslalam ci mailsmile

            • makoba Re: Prośba o pomoc 30.12.05, 11:22
              Dziewczyny Kochane, jestescie cudowne!!! Spotkalam sie z tak duzym
              zainteresowaniem i checia pomocy, ze bede miala zapas na dlugo. Bardzo Wam
              wszystkim dziekuje, przytulam Was i pozdrawiam cieplutko. Bede sie modlic za Was
              i Wasze rodziny.
              Sciskam.
              Marta.
              • asia.sthm Re: Prośba o pomoc 30.12.05, 11:51
                Dobra wiadomosc smile))
                Marto, serdecznosci wielkie dla twojej rodziny i niech wam sie dobrze dzieje w
                Nowym Roku.
                smile
                • makoba Re: Prośba o pomoc 30.12.05, 11:55
                  Ja rowniez zycze Wam wszystkim zdrowia, ciepla domowego ogniska, serdecznosci,
                  milosci i nadziei. Oby ten nadchodzacy rok byl dla Was jeszcze lepszy i jeszcze
                  bardziej radosny!
                  Marta
    • sylwek07 Re: Prośba o pomoc 30.12.05, 13:39
      Marta zycze zdrowia dla Twojego synka smile
      • kociaszek Re: Prośba o pomoc 30.12.05, 21:11
        juz jestesmy przed kompem, ten post jest pierwszy z przeczytanych, jestesmy we Francji wiec z
        wysylka nie bedzie problemu!!!
        mozemy sie umowic, ze bedziemy stale dosylac np raz w miesiacu!!! jutro zapytam w aptece o
        dostepne opakowania - im wieksze tym lepsze, w poniedzialek moglibysmy wyslac.
        pozdrowionka
        • asia.sthm Re: Prośba o pomoc 30.12.05, 21:22
          Kociaszku , ciumaski wielgasne smile))
          Daj Lotowi pysia, ze tacy jestescie kochani smile)
          • triskell Re: Prośba o pomoc 31.12.05, 00:48
            A nie mówiłam, że na Kociaszka na pewno będzie można liczyć? big_grin

            Pyszczek mi się do naszej frakcji francuskiej uśmiechnął smile
    • mxp4 Re: Prośba o pomoc 01.01.06, 06:08
      Ja mam do ciebie pytanie. Jak moglas dopuscic by ci sie takie malenstwo
      poparzylo?!
      • jan.kran Re: Prośba o pomoc 01.01.06, 10:09
        mxp4 napisała:

        > Ja mam do ciebie pytanie. Jak moglas dopuscic by ci sie takie malenstwo
        > poparzylo?!


        Ja zajrzałam na forum Makoby:


        forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=35623
        I przeczytałam historie wielu dzieci podobne do tej jak zdarzyła się Jej synkowi.
        Ja jestem takim poparzonym dzieckiem. Byłam pod opieką cioci -babci która
        wychowała dwa pokolenia dzieci w naszej Rodzinie.
        Chwila nieuwagi , ruchliwe jednoroczne dziecko i nieszczęście gotowe.
        W moim przypadku zakończyło sie na poparzeniu głowy i nie ma śladu dzisiaj.
        Żadna matka nie chce żeby dziecko spotkało coś złego. Ale w życiu są sytuacje
        nieprzewidywalne.
        Moja córka na moich oczach przebiła sobie podniebienie, syn złamał rękę...

        Mam nadzieję ze forum Makoby pomoże i wesprze wiele kobiet potrzebujących tego.
        Cieszę się ze internet daje takie możliwości.
        Kran.
        • makoba Re: Prośba o pomoc 01.01.06, 17:10
          To bardzo trudne dla mnie, zeby o tym pisac, ale skoro wspieracie i pomagacie
          nam, czuje sie w obowiazku opisac najstaszniejsze w moim zyciu chwile. Moze
          nasza historia nauczy kogos jeszcze wiekszej ostroznosci.
          Mieszkam na stale w Warszawie. Pojechalam do Poznania, do kolezanki i jej
          rodziny. Pojechalam sama z dziecmi: z Ania i Michalkiem. Maz kolezanki zaparzyl
          sobie herbate i postawil ja na ladzie kuchennej wsrod pudelek kawy, herbaty.
          Kubek byl dla mnie niewidoczny. Nie zdawalam sobie sprawy z zagrozenia, ktore
          bylo tak blisko. Michal chodzacy po podlodze dostrzegl uszko kubka wystajace
          poza krawedz lady i wylal na siebie wrzatek. Mozecie mi wierzyc, lub nie, ale ja
          nawet w momencie wypadku nie bylam swiadoma co sie tak naprawde wydarzylo. Do
          glowy mi nie przyszlo, ze osoba dorosla moze zostawic wrzatek w zasiegu raczek
          malego dziecka. U nas w mieszkaniu jest bramka do kuchni. Nie wynosimy z kuchni
          niczego goracego. telewizor jest przywiazany do regalu, by go Michal na siebie
          nie zrzucil, fotele leza na oparciach, by z nich nie spadl, karnisz podwieszony
          hakami, by go nie urwal ciagnac za zaslonki itd. Niestety nie zdolalam uchronic
          swojego dziecka w obcym dla nas otoczeniu, nie zdolalam przewidziec, ze ktos
          zostawi wrzatek. Boleje na tym bardzo i nie ma godziny zebym nie zadreczala sie
          poczuciem winy. Winy wobec Michalka, za jego cierpienie, za jego bol i blizny.
          Winy wobec meza, ze nie upilnowalam synka, winy wobec siebie, ze nie jestem
          wystarczajaco dobra matka... Przepraszam, nie jestem w stanie dluzej pisac. Lzy
          leja mi sie po policzkach. Wybaczcie.
          • asia.sthm Re: Prośba o pomoc 01.01.06, 17:25
            Marto , bardzo bardzo mi przykro .
            Nie pozwol, zeby ten niesczesliwy wypadek odebral ci wiare w siebie jako
            matka , czlowiek, kobieta. To byl po prostu nieszczesliwy wypadek i juz sie nie
            odstanie.
            Jestes cudowna matka, masz wspaniale dzieci , bedzie dobrze.
            Zycze ci szczerze ,zebys mogla sobie wybaczyc te chwile. Nie oskarzaj sie, to
            nic nie da. Twoje dzieci potrzebuja szczesliwa , dumna z siebie i z nich matke.
            Serdecznosci i dudo dobrego w nowym roku.


            Przykro mi tez ,ze zdazylas przeczytac to zupelnie glupie i bezduszne pytanie
            mxp4. Ta osoba nie jest jedna z nas, wpadla tu chyba specjalnie po to, zeby ci
            dokuczyc. Bardzo zaluje ze nie zdazylam tego wywalic wczesniej sad
            • makoba Re: Prośba o pomoc 01.01.06, 17:37
              Asiu, Kochanie,
              Takie pytania jak to, ktore tu padlo sa dla mnie codziennoscia, tylko nie kazdy
              ma odwage je zadac. Mysle, ze takie pytanie bylo potrzebne. Moze nie delikatne,
              ale wiele osob, matek jest ciekawa jak to sie wydarza. Ja nie potepiam
              dziewczyny, ktora pytala. Miala do tego prawo.
              Co do mojej wiary w siebie wspiera mnie moja rodzina. Moze nie zawsze i nie
              calkowicie, ale nie jest juz tragicznie, choc bywaja kryzysy na tym tle.
              Wszystko, co moge, to dbac jeszcze bardziej o dzieci i z pokora przyjmowac
              wszelka krytyke. Nie oszukujmy sie. Jest sluszna i ja sie tego nie wypieram, nie
              tlumacze sie. Wiem, ze wypadki sie zdaezaja, ale zawsze mysli sie, ze nam nic
              sie nie przydarzy. W naszym przypadku tak sie nie stalo. Pomaga nam wiara i
              rodzina. Pomagaja takze, chyba najbardziej, takie osoby jak Wy.
              Osoby spoza naszego swiata, ktore nie osadzaja, nie krytykuja, ale wspieraja i
              podtrzymuja na duchu.
              Bardzo goraco dziekuje Wam za wasze cieple slowa. Jestem wzruszona. Jest mi lzej
              . Dziekuje.
              • viki2lav Re: Prośba o pomoc 01.01.06, 17:52
                sciskam cie mocno, nie rycz, to nie pomoze! na szczescie wiele osob moze sie
                nauczyc na twoim bledzie, moja kiedys roczna bratanica oparla sie obiema
                lapkami o goracy otwarty bezmyslnie piekarnik... teraz jest duza wesola
                pannica!
                a ciekawskim forumowym lazegom, nos do kawy!
              • sylwek07 Re: Prośba o pomoc 01.01.06, 18:15
                Osoby spoza naszego swiata, ktore nie osadzaja, nie krytykuja, ale wspieraja i
                podtrzymuja na duchu.
                --------------------------------------------
                bo to jest prawdziwa milosc
                • kociaszek Re: Prośba o pomoc 01.01.06, 21:35
                  makobciu, nie zadreczaj sie wyrzutami sumienia...nie jestesmy w stanie przewidziec wszystkich
                  okolicznosci, odgrodzic dzieci od kazdego niebezpieczenstwa, ochronic...robisz to co mozesz,
                  starasz sie przewidziec rozmaite sytuacje...
                  Dbaj o siebie!!!
                  Ciesz sie, ze dzieci rozwijaja sie prawidlowo!
                  Trzymajcie sie dzielnie!!!
                  koc i noc
                  • cuciolo Re: Prośba o pomoc 02.01.06, 10:41
                    Ja mysle ze kazdemu moze sie zdarzyc. Ja na przyklad mieszkam na IV pietrze a
                    mam 2,5 letnia corke. Non stop oczy na okolo glowy gdy otwieram okno, gdy
                    wychodze na balkon, gdy gotuje w kuchni, gdy idziemy przez ulice. Bardzo to
                    stresujace prawda?
                    Makoba jestes dobra mama, czula i troskliwa ale jestes jak kazdy z nas tylko
                    czlowiekiem, a nie policjantem twoich pociech. Zdarza Ci sie przysiasc i wypic
                    herbate jak kazdej z nas. Stalo sie to co stalo a Twoj synek wraca do zdrowia
                    Bedzie dobrze. Nie zadreczaj sie tak
                    Trzymam kciuki
                    Anka
                    • makoba Re: Prośba o pomoc 02.01.06, 12:04
                      Dziewuszki Kochane, slow mi brakuje, zeby wyrazic co czuje, gdy czytam co do
                      mnie piszecie...
                      Dziekuje, dziekuje, dziekujesmile)))
                      • iwo19 Re: Prośba o pomoc 04.01.06, 04:03
                        Makoba nie moge pomoc ci w kupnie kremu.Ale moze pomoze Ci moja historia.Mam
                        nadzieje ze Twoj maluszek nie bedzie mial duzych , widocznych blizn.
                        Jak pzryjechalismy do stanow mieszkalismy w jednosypialnionym mieszkaniu,ciasno
                        bylo mebli brak.Znajomi dali nam duzy szklany stol.Szyba ogromna ,ciezka lezaca
                        na duzej nodze niczym nie przytwierdzona.Moj maly mial 3 latka i mrowki w pupie.
                        Wszedzie wlazil.Ja stalam pzry stole i cwiczylam calanetiks stojac na jednej
                        nodze druga opierajac o tafle stolu.Mlody wlazl na stol i zaczal siedzac na
                        krawedzi podskakiwac ,szyba zaczela sie podnosic,ok zrobic historie
                        krotka ,zlapalam za tylek zsunelam ,mlody zamiast zeskoczyc ,spadl i zlamal
                        sobie obojczyk.Maz malo mnie nie zabil a maly mowil "mamo to zrobilo"
                        Plakal a ja czulam sie jak zbrodniarz.Do tego doszedl stres amerykanskich
                        szpitali,nikt by mnie pytal dlaczego tak zrobilam ,ze stala na jednej nodze a
                        mlody sie nie sluchal a szyba sie podnosila itp.Bylismy super materialem na
                        zabranie nam dziecka.Ale i tak najgorsze byly wyrzuty sumienia i wzrok mojego
                        meza.
                        Makoba , bedzie dobrze ,mlody organizm lepiej sie regeneruje.Trzymam kciuki.Ai
                        maz zrozumie ze to nie Twoja wina.Dzieci zawsze sobie cos zrobia,nikt ich nie
                        upilnuje.
          • mxp4 Re: Prośba o pomoc 04.01.06, 05:26
            makoba napisała:

            > To bardzo trudne dla mnie, zeby o tym pisac, ale skoro wspieracie i pomagacie
            > nam, czuje sie w obowiazku opisac najstaszniejsze w moim zyciu chwile. Moze
            > nasza historia nauczy kogos jeszcze wiekszej ostroznosci.
            > Mieszkam na stale w Warszawie. Pojechalam do Poznania, do kolezanki i jej
            > rodziny. Pojechalam sama z dziecmi: z Ania i Michalkiem. Maz kolezanki
            zaparzyl
            > sobie herbate i postawil ja na ladzie kuchennej wsrod pudelek kawy, herbaty.
            > Kubek byl dla mnie niewidoczny. Nie zdawalam sobie sprawy z zagrozenia, ktore
            > bylo tak blisko. Michal chodzacy po podlodze dostrzegl uszko kubka wystajace
            > poza krawedz lady i wylal na siebie wrzatek. Mozecie mi wierzyc, lub nie, ale
            j
            > a
            > nawet w momencie wypadku nie bylam swiadoma co sie tak naprawde wydarzylo. Do
            > glowy mi nie przyszlo, ze osoba dorosla moze zostawic wrzatek w zasiegu raczek
            > malego dziecka. U nas w mieszkaniu jest bramka do kuchni. Nie wynosimy z
            kuchni
            > niczego goracego. telewizor jest przywiazany do regalu, by go Michal na siebie
            > nie zrzucil, fotele leza na oparciach, by z nich nie spadl, karnisz
            podwieszony
            > hakami, by go nie urwal ciagnac za zaslonki itd. Niestety nie zdolalam
            uchronic
            > swojego dziecka w obcym dla nas otoczeniu, nie zdolalam przewidziec, ze ktos
            > zostawi wrzatek. Boleje na tym bardzo i nie ma godziny zebym nie zadreczala
            sie
            > poczuciem winy. Winy wobec Michalka, za jego cierpienie, za jego bol i blizny.
            > Winy wobec meza, ze nie upilnowalam synka, winy wobec siebie, ze nie jestem
            > wystarczajaco dobra matka... Przepraszam, nie jestem w stanie dluzej pisac.
            Lzy
            > leja mi sie po policzkach. Wybaczcie.



            Wybacz mi, ze napisalam cos co rozdrapalo twoje rany. Napisalam tak pod
            wplywem chwili kiedy obejrzalam zdjecia twojego synka. Jest taki sliczny i nie
            czytajac twojej historii napisalam : jak moglas dopuscic.... To oczywiscie,
            zupelnie nie twoja wina. Jeszcze raz cie przepraszam ale zawsze mnie oburza
            jesli dzieciatko jest zdrowe, sliczne pogodne dlaczego dorosli moga zrobic cos
            by to zepsuc. Jeszcze raz podkreslam TO NIE BYLA TWOJA WINA.Choc to pewnie
            marna dla ciebie pociecha. To byl wypadek a ty musisz zrobic wszystko by
            zlikwidowac jak najwiecej synka blizn. Pozdrawiam cie . Trzymaj sie i nie
            zagryzaj bo to niczego nie zmieni.
        • mxp4 Re: Prośba o pomoc 04.01.06, 05:09
          Wiem, ze teraz juz za pozno na gadanie taki sliczny, slodki chlopczyk zostal
          poparzony. A ja dalej nie rozumiem, trzeba miec wyobraznie i nie zostawiac w
          zasiegu raczek dziecka niczego goracego.
          • jan.kran Re: Prośba o pomoc 04.01.06, 05:12
            mxp4 napisała:

            > Wiem, ze teraz juz za pozno na gadanie taki sliczny, slodki chlopczyk zostal
            > poparzony. A ja dalej nie rozumiem, trzeba miec wyobraznie i nie zostawiac w
            > zasiegu raczek dziecka niczego goracego.'

            Moglabys pomyslec zanim cos po raz kolejny palniesz ?
            Mam nadzieje ze to Twoje ostatnie wystapienie na tym forum.
            K.
            • mxp4 Re: Prośba o pomoc 04.01.06, 05:31
              jan.kran napisała:

              > mxp4 napisała:
              >
              > > Wiem, ze teraz juz za pozno na gadanie taki sliczny, slodki chlopczyk zos
              > tal
              > > poparzony. A ja dalej nie rozumiem, trzeba miec wyobraznie i nie zostawia
              > c w
              > > zasiegu raczek dziecka niczego goracego.'
              >
              > Moglabys pomyslec zanim cos po raz kolejny palniesz ?
              > Mam nadzieje ze to Twoje ostatnie wystapienie na tym forum.
              > K.
              >
              >

              A kimze ty jestes pani moderatorko z forum polonia, ze sobie pozwalasz na
              rzady w calym forum gazeta. Coz nadzwyczajnego napisalam bys mnie tu
              straszyla. Wstrzasnieta bylam losem dziecka thats all! Ty tez masz chyba jakich
              zwierzchnikow i powoli do nich dotrzemy jako, ze juz na polonii wiele osob jest
              mocno niezadowolonych z twojego moderowania i twojej samowoli i twojego
              widzimisie.. Jesli nawet jestes volontariuszka to rob dobrze swoja robote a nie
              kieruj sie osobistymi animozjami. Bez pozdrowienia.
    • skibunny Re: Prośba o pomoc 04.01.06, 04:28
      Hej Makoba,
      nie chce Cie w zaden sposob urazic, ale poniewaz mieszkam w usa nie moge Ci
      pomoc kupujac krem dla Twojego synka... chec pomocy jednak pozostajesmile
      napisalas o potrzebie stosowania tego kremu przez 2 lata i sa to dosc powazne
      koszty... chcialabym sie dowiedziec, czy nie potrzebujesz poprostu pomocy
      finansowej? wiem, co znaczy chore dziecko, bo moj siostrzeniec cierpial na
      padaczke... na szczescie juz jakos z tego wyrosl, ale wrazliwosc na cierpinie
      dzieci i ich rodzicow mi nie przeszla...
      • makoba Re: Prośba o pomoc 04.01.06, 09:03
        mxp, wiem, ze nie chcialas mnie urazic, czesto spotykam sie z ludzmi, ktorzy
        mysla podobnie jak Ty. Mam do Ciebie ogromna prosbe. Wiem, ze brak wyobrazni,
        chwila, przypadek itd, ale prosze Cie gorąco: nie ciagnijmy dalej tego tematu.
        Moze dla niektorych jest on ciekawy, jest pretekstem, by kogos skrytykowac,
        oskarzyc, wrecz udupic, ale nievh to juz bedzie koniec. Bardzo Cie prosze.
        Pozdrawiam.
        Marta.
        • makoba Re: Prośba o pomoc 04.01.06, 09:09
          jan.kran bardzo dziekuje Ci za kolejna probe nie poruszania w tym watku, ktory
          mowi o pomocy tematow zwiazanych z przykrymi dla mnie wspomnieniami. Wydaje mi
          sie, ze czlowiek, ktory nie przeszedl tragedii zwiazanej z jego dzieckiem nie do
          konca potrafi wyczuc co moze a czego nie powinien. Czasami sa to slowa pisane
          pod wplywem emocji, czasami nie. Ale nie mi to sadzic. Mam tylko nadzieje ze
          uszanuje moja prosbe o delikatnosc.
          Pozdrawiam Cie serdecznie.
          Marta.
      • makoba Re: Prośba o pomoc 04.01.06, 09:19
        Skibunny, odpisalam Ci na poczte gazetowa.
        Pozdrawiam.
    • basia553 Re: Prośba o pomoc 04.01.06, 09:14
      Makoba, ja Ci na pocieszenie (ze nie bedzie sladow) opowiem moja historie:
      30 lat temu (!) kelnerzylam w knajpce dla artystow. Zima, ja w grubym swetrze i
      niestety w staniku. W srodku nocy przychodzi pol teatru po przedstawieniu,
      zamawiaja liczne herbaty. Ja z pelna taca - nagle potraca mnie ktos i szklanki
      wywalaja sie na moj obfity biust. Zanim oprzytomnialam i poszlam na zaplecze
      zdjac stanik, herbata/wrzatek ktorego mialam naprawde pelen stanik, zrobila
      swoje. Jak dojechalismy na pogotowie, mialam pod biustem i miedzy pecherze jak
      piesc wielkie. Dlugie leczenie, jakies tam masci itd. I wiesz co mi najbardziej
      pomoglo? Lekarz mi dal ta rade, wiec pojechalam w lecie na Ibize i przez dwa
      tygodnie opalalam sie topless. Slonce pomoglo, nie mam dzis nawet sladu po
      oparzeniach. Tak wiec zycze Twojemu dziecku aby i on nie nosil sladow tego co
      sie stalo. trzymaj sie, Dziewczyno!!!!
      • makoba Re: Prośba o pomoc 04.01.06, 09:22
        Dzieki Basienko!
        Wiesz, ze nam lekarze mowia, ze mamy przez 2 lata unikac nasloneczniania
        oparzonych miejsc? W celu unikniecia odbarwien. Jak widzisz co lekarz to opinia...
        Buziaki.
        Marta.
    • jan.kran Re: Prośba o pomoc 04.01.06, 09:28
      Posyłam pozdrowienia zwrotnesmile)))
      Ja po ponad trzech latach życia internetowego traktuję je jak zycie realne.
      I tu i tam spotkasz róznych ludzi. Czsem da się uciec od ludzkiej podłości i
      głupoty czasem nie.
      Nauczyłam się w necie kilku ważnych rzeczy , zawdzięczam to wielu wartościowym
      luziom ktorych tu poznałam.
      Po pierwsze to co napisane pozostaje , więc trzeba dwa razy pomyśleć zanim coś
      się napisze.
      Po drugie za ekranami komputerów nie siedzą cyborgi tylko żywi , wrażliwi
      ludzie którzy przeżywają i analizują to co zostało napisane , czasem bez
      zastanowienia.
      Po trzecie jest typ istot forumowych które karmia się ludzkimi emocjami i im
      bardziej się z nimi dyskutuje tym bardziej rosną i pecznieją.

      A co ad remu wątku nadal służę pomocą tylko musisz odpowiednio wcześniej
      skontaktować się ze mną na priv .
      Kransmile
      • makoba Re: Prośba o pomoc 04.01.06, 09:44
        No to, zeby zmienic ton coponiektorych watkow napisze o czyms aktualnym:
        Na policzku Michalka slicznie wszystko sie wygoilo i wygladzilo. Skora jest
        tylko o ton ciemniejsza, ale z czasem ma to sie wyrownac. Blizna na szyi
        niestety nam sie uwrazliwila, wiec nie moge jej masowac. Troszke sie tym
        martwie, zeby nie narosla, ale lekarz stwierdzil, ze jest mloda, plastyczna i ze
        jeszcze bedzie czas zeby ja cwiczyc. Blizny na klatce i raczce sa juz
        plasciutenkie, a polowa z nich zjasniala ladnie. Sa tylko 3 miejsca, gdzie jest
        wyrazne zaczerwienienie. Nie sa one juz tak duze, teraz maja srednice okolo 3
        cm. Tak wiec widzicie, ze smarowanie przynosi super efekty.
        Wstrzymuje sie jeszcze z podaniem Wam kolejnej informacji, poniewaz nie jestem
        jeszcze w 100% pewna czy to wypali. Musicie na rowni ze mna poczekac do godz 13 wink
        Sciskam i pozdrawiam.
        Marta.
        • triskell Re: Prośba o pomoc 04.01.06, 09:54
          No to czekamy na najnowsze wiadomości i dzięki za te aktualności, o których
          napisałaś.

          Strumień wirtualnego zdrówka dla Michałka ciągle płynie smile
          • makoba Re: Prośba o pomoc 04.01.06, 13:57
            Dobra, no to wale prosto z mostusmile Wczesniej nic nie pisalam, bo uwierzyc nie
            moglam. teraz mam to w domu ale tez wierzyc mi sie nie chcesmile
            Wlasnie z lotniska wrocil moj maz. Odebral tam dar dla Michalka: 22 tubki 40g
            madecassolu od konsulatu polskiego w Stambule!!!!!
            Razem z tubkami, ktore juz do nas dotarly i tymi w drodze mamy zapas na rok!!!!
            Mam dreszcze ze szczesciasmile

            Mam tez jeszcze jedna sprawe do wyjasnienia. Jak juz wiecie prowadze forum
            dzieci oparzonych. Organizuje madecassol nie tylko dla mojego Michalka. Dziele
            sie z innymi dziecmi. Czy jesli bedzie brakowac dla ktoregos maluszka, to moge
            na Was liczyc?

            Buziaki, usciski
            Marta
            • greentea2 Re: Prośba o pomoc 04.01.06, 14:11
              Dobra wiadomosc!
              Konsulat ma od nas wielkiego plusa i calusysmile

              Jak wczesniej napisalam nie ma sprawy.
              • gherarddottir Re: Prośba o pomoc 04.01.06, 14:27
                Brava dla konsulatu!!!! Naprawde sie spisali!smile))
                Z innej beczki: czy probowaliscie uzywac dla dziecka masci contratubex??
                Ja mialam blizny na twarzy po dermabrazji i potem stosowalam ta masc - sladu
                nie ma!!!!
                Mam nadzieje, ze blizny szybko znikna i synek bedzie radosny i szczesliwy.

                Kranie - jak zwykle podpisuje sie pod tym co napisalas !smile

                Pozdrawiam Was serdecznie dziewczyny i ciesze sie, ze tyle tu dobrych,
                zyczliwych serc.
                • makoba Re: Prośba o pomoc 04.01.06, 14:36
                  Na contactubex Michalek ma uczulenie. Blizny robily mu sie zaognione, swedzialy.
                  Drapal sie niemilosiernie az mu skora schodzilasad
                  • kociaszek Re: Prośba o pomoc 04.01.06, 15:20
                    mokbciu, w razie potrzeby: tak jak pisalam, zaden problem!!!
                    • iwo19 Re: Prośba o pomoc 04.01.06, 15:31
                      Bedzie dobrze,strasznie sie ciesze ze slady pomalu sie zablizniaja.Badz dobrej
                      mysli,pozdrawiam.(:
            • triskell Re: Prośba o pomoc 05.01.06, 00:37
              smile))))

              Duży całus dla konsulatu smile
              • mon101 Re: Prośba o pomoc 05.01.06, 22:15
                Dopiero teraz nadrabiajac zaleglosci przeczytalam ten watek. Nie moge wyslac
                masci bo w Szwecji jej jak widac nie ma, ale sle ci mase cieplych, pozytywnych
                mysli mysli. Szczesliwie dzieciom skora goi sie bardzo dobrze, z czasem mam
                nadzieje zapomnicie o tym koszmarze. Konsulat rzeczywiscie wspaniale sie
                zachowal, przypomina mi to haslo "ludzie sa dobrzy". Jaki kontrast do tych
                okropnosci podnoszacych cisnienie w innych watkachwink
                • makoba Re: Prośba o pomoc 05.01.06, 22:47
                  Dziekuje, dziekuje. Michal apetyt podlapal lepszysmile Juz nie wszystko musze mu
                  strzykawka podawac. A dzis pierwszy raz dostal swoje kredki i duza kartkesmile
                  Kredkami bazgral sobie i je do dzioba bralsmile Zabawa byla na 102smile
                  Sciskam Was Kochane.
                  • makoba Re: Prośba o pomoc 20.01.06, 22:58
                    Dziewczyny to znowu ja....
                    Ratujcie Kochane, albo ja na jakis bank napadnewink
                    Wlaczylismy silikony do smarowania. Dzialaja super. Michalowi zbladlo jakies 20%smile
                    Z tym, ze koszty sa straszne:
                    zel silikonowy Veraderm, ktory stosujemy to 80zl (starcza na 4 dni), a plastry
                    silikonowe cica-care, lub silon, ktore mamy w planach to od 200 do 400zł
                    (starcza na 3 miesiace)sad
                    Mam kolezanke, ktora pracuje w hurtowni farmaceutycznej. Niestety tych rzeczy,
                    ktore potrzebujemy nie ma tam. Ale dam Wam pewien przyklad:
                    zel silikonowy Dermatix (drozszy, lecz gorszy od Veradermu) w aptece kosztuje
                    190 zl, natomiast cena w hurtowni to... 95 zl!!!
                    Same widzicie jak nasze apteki zdzieraja. To jest nie do pomyslenia. Moze jednak
                    ten zel i plastry, ktorych potrzebujemy uda sie gdzies dostac taniej? Czy
                    moglybyscie tak przy okazji spytac w Waszych aptekach?
                    Zaplace oczywiscie. Chodzi mi tylko o znalezienie tanszego zrodla.
                    A z nowosci, to u nas wiele: w poniedzialek jedziemy do Łodzi po ubranko
                    uciskowe, pod ktore wlasnie te plastry beda stosowane. Michalek na dobre juz
                    odzyskal apetyt, tryska zdrowiem i dobrym humoremsmile
                    Pozdrawiam Was bardzo serdecznie, sciskam mocno.
                    Marta.
                    • makoba Re: Prośba o pomoc 21.01.06, 00:04
                      sprawdzilam i dokladnie chodzi o:
                      żel silikonowy Veraderm 14g i opatrunki silikonowe SILON SES 20x25 cm . Obydwie
                      rzeczy sa produnowane przez firme Implantech Assiociates, Inc. Ventura CA,
                      93003, USA.
                    • olvi Re: Prośba o pomoc 21.01.06, 00:08
                      Makoba, sprawdzilam w aptece wysylkowej w Niemczech - znalazlam Cica-Care
                      (plastry zelowe - o to chodzi?)

                      Cica Care 12cm x 6cm 48,95 eur, co daje ok. 189 zl

                      Cica Care 12 cm x 15 cm 59,35 eur, co daje ok. 229 zl

                      Ceny za 1 sztuke. Daj znac, moge kupic i wyslac - ew. moj maz leci do Polski
                      sluzbowo (do Warszawy) prawdopodobnie 31 stycznia i moglby ten plaster Ci
                      przekazac.

                      Sciskam Cie mocno,
                      Olka
                      • makoba Re: Prośba o pomoc 21.01.06, 00:30
                        Olu, bardzo Ci dziekuje za tak szybka odpowiedz. jesli nie uda mi sie znalezc
                        taniej, to dam Ci znac odpowiednio wczesniej. Z tego co wiem, to wlasnie te
                        plastry sa najlepsze, bo zawieraja 100% silikonu.
                        Pozdrawiam goraco.
                        Marta.
                        • makoba Re: Prośba o pomoc 21.01.06, 11:14
                          Olu napisalam Ci maila na poczte gazetowa.
                          Pozdrawiam.
                          • olvi Re: Prośba o pomoc 21.01.06, 16:15
                            Marta, odpowiedzialam na twojego maila smile
                            • kociaszek Re: Prośba o pomoc 22.01.06, 19:14
                              Makobciu, dostalam Twojego maila, mysle, ze mozesz ta prosbe zawiesic rowniez tutaj.
                              • makoba Re: Prośba o pomoc 22.01.06, 23:09
                                Dziekuje Kociaszku za dodanie mi smialosci, zeby ta prosbe wstawic i tutaj:


                                Szanowni Państwo,

                                Zwracam się z ogromną prośbą, nie dla siebie, dla mojego synka.
                                Dnia 12 listopada 2005r. Michałek w wyniku nieszczęśliwego wypadku uległ
                                groźnemu poparzeniu.
                                Oparzenie objęło 16% ciałka: lewy policzek, szyja, część klatki
                                piersiowej i lewe przedramię.
                                Jestem osobą bezrobotną, bez prawa do zasiłku. Razem z mężem wychowujemy
                                dwójkę dzieci. Córka jest w wieku szkolnym.
                                Michałek ma obecnie 18 miesięcy i jest bardzo pogodnym chłopczykiem.
                                Niestety leczenie blizn jest bardzo kosztowne. Dzięki pomocy wielu osób
                                udawało nam sie do tej pory leczyć Michalka wg zalecej chirurga
                                dziecięcego. Jak widać na załączonym zdjęciu skóra ładnie sie goi.
                                Jednak w związku z rozpoczynającym się właśnie procesem przerostu blizn
                                zalecono nam bardzo kosztowną kurację. Aby uchronić naszego synka od
                                szpecących narośli zalecono: ubranko uciskowe (koszt od 400 do 900 zł)
                                starcza na okres od 3 do 6 miesięcy, plastry silikonowe (od 100 do 400
                                zł) starczaja na okres 3 miesięcy, żel silikonowy (koszt od 80 do 190
                                zł) starcza na 4 dni. Zalecono rownież zabiegi rehabilitacyjne: terapia
                                laserowa (10 cykli to koszt około 200zł)powinnismy przejsc takich cykli
                                okolo 10, jonofereza (1 zabieg to 8 zł) Michal powinien przejść około 60
                                zabiegów.
                                Część zabiegów będzie mozna wykonać w ramach NFZ, ale to tylko 10% tego,
                                co potrzeba...
                                Koszty maści, żeli i plastrów nie są niestety w żaden sposób refundowane...
                                Staram sie o pomoc w fundacjach, jak rownież w Miejskim Ośrodku Pomocy
                                Społecznej, ale to jest tylko kropla w morzu.
                                Jeśli mogłabym prosić i Państwa o pomoc, to byłabym ogromnie wdzieczna:
                                może to być tubka żelu Veraderm, może jakiś plaster silikonowy
                                Cica-Care 12x15 cm, albo Silon SES 20x25 cm , lub
                                chociaż symboliczna złotówka.

                                Bardzo proszę o pomoc! Tak bardzo bym chciała, by mojego kochanego synka
                                nie szpeciły blizny...

                                Jeśli byliby Państwo tak łaskawi i zainteresowali się moją prośbą,
                                bardzo proszę o kontakt: makoba@gazeta.pl, gg: 966910

                                nr konta:
                                Deutsche Bank PBC S.A.
                                89 1910 1123 2401 3301 2111 0001
                                Jest to moje prywatne konto, ale niedlugo zacznie dzialac juz subkonto dla
                                Michalka z ramienia Fundacji "Zdążyć z Pomocą".
                                Zainteresowanym mogę przesłac skany dokumentacji medycznej synka: zdjęcia blizn,
                                wypis ze szpitala, zalecenia chirurga, faktura za żel silikonowy.

                                Z poważaniem i nadzieją

                                Marta
                                • asia.sthm Re: Prośba o pomoc 22.01.06, 23:39
                                  Makobciu do odwaznych swiat nalezy smile)

                                  Poniewaz u nas nie bedzie taniej z zakupem potrzebnych do leczenia srodkow,
                                  chetnie skorzystam z numeru konta.
                                  Glowa do gory, bedzie dobrze.
                                  Usciski dla calej rodziny. i wielka buzka dla ciebie za wytrwalosc.
                                • ulkaa Re: Prośba o pomoc 23.01.06, 00:11
                                  Makoba, znam te fundacje, bo co roku wysylam na nia pieniadze zarowno z firmy
                                  jak i prywatnie.
                                  Wiem, ze jest wiarygodna, pod patronatem prof.Religi.
                                  Przysylaja podziekowanie, kalendarze i dokladne rozliczenia ile i na jakie
                                  dziecko przeznaczono pieniadze.
                                  Czy w dopisku zaznaczyc : "Dla Michalka " ?
                                  Sciskam Cie mocno. Dobrze, ze napisalas, dla dziecka trzeba zrobic wszystko.
                                  • makoba Re: Prośba o pomoc 23.01.06, 06:41
                                    Az mnie zatkalo ze wzruszenia... jestescie swietne!
                                    Michal nie ma jeszcze swojego konta w tej fundacji. Dopiero czekamy na
                                    przeslanie dokumentow...
                                    Dzis jedziemy do Łodzi po ubranko uciskowe.
                                    Bede wieczorkiem.
                                    Caluje Was mocno.
                                    • sylwek07 Re: Prośba o pomoc 23.01.06, 09:16
                                      chyba zamiast wydac na Lotto wydam na cos pozytecznego bo i tak niczego nie
                                      wygram a tak to chociaz wygram radosc dziecka .
                                      • makoba Re: Prośba o pomoc 23.01.06, 21:19
                                        Dziekuje... Michalek zniosl dzielnie podroz, choc warunki byly straszne, bo
                                        slisko i zimno. W jedna strone jechalismy 4 godz. Ubranko juz jest i opaska na
                                        podbrodek tez. Jak tylko bede mogla, to zrobie mu zdjecie i wstawie na
                                        "zobaczcie". Jeszcze raz dziekuje w imieniu synka!!!
                                        Marta
                                        • makoba sa juz nowe zdjecia 24.01.06, 12:49
                                          w naszej galerii (link w sygnaturce). Bylo strasznie. jeszcze kaftanik Michal
                                          dal jakos na siebie wcisnac, natomiast z opaska bylo zle. Mamy codziennie
                                          wydluzac czas noszenia tego wszystkiego o 30 min az dojdziemy do 23 godzin na
                                          dobe i tak przez 2 lata... Trzymajcie kciuki za Michalka.
                                          Sciskam Was.
                                          • makoba Re: sa juz nowe zdjecia 27.01.06, 11:31
                                            Witam Was Kochanismile
                                            Wlasnie zrobilam zdjecia Michalka, ale to sa zdjecia nie do zamieszczenia na
                                            forum... Chcialam Wam pokazac jak ladnie goi sie wszystko dzieki silikonowi.
                                            Paru z Was przeslalam na poczte, ale nie wszystkich adresy aktualne posiadamsad
                                            Jesli ktos nie dostal, a jest zainteresowany, to bardzo prosze o podanie adresu.
                                            Buziaki.
                                            Marta.
                                            • makoba Re: sa juz nowe zdjecia 27.01.06, 13:52
                                              Kochani moi najmilsi.
                                              Musze podzielic sie z Wami wpsnialymi wiadomosciami.
                                              Na konto mojego synka wplynelo do dzis 450zl ,poczta Michalek dostal 2 zele
                                              silikonowe i plaster silikonowy jest w drodze.
                                              Jedna z Was zaoferowala rowniez, ze oplaci synkowi terapie laserowa . Chyba tez
                                              wiele z Was mysli o nas cieplo, bo Michal czuje sie o wiele lepiej, a blizny
                                              wygladaja o niebo ladniej
                                              Slow mi brakuje, by wayrazic Wam wdziecznosc jaka czuje.
                                              W imieniu Michalka bardzo goraco dziekuje.
                                              • makoba Re: sa juz nowe zdjecia 03.02.06, 16:43
                                                Dzieki pomocy jednej z cioc Michalek mial dzis pierwszy z 40 ( Duży uśmiech)
                                                zabieg laserowy. Zniosl go dzielnie jak na dzielnego chlopaka przystalo. Jak
                                                zwykle tylko tej szyi nie chcial dac dotknac, ale poniewaz nadal karmie go
                                                piersia, to przy niuniu zaraz sie uspokoil.
                                                W poniedzialek zaczynamy tez zabiegi jonoferezy z jodkiem potasu. Jonofereza to
                                                sposób wprowadzenia jonów lub cząsteczek leków poprzez skórę lub błonę śluzową
                                                pod wpływem prądu stałego. W zależności od rodzaju użytego leku uzyskuje się
                                                poprawę unerwienia, zmniejszenie bólu, zwiększenie uwapnienia kośćca, działanie
                                                przeciwzapalne.

                                                Dziekii pomocy Jupio moglismy zakupic dla Michalka pierwsze plastry silikonowe:
                                                silon fabric na szyjke.
                                                Natomiast cica-care na klatke i raczke Michalek dostal od cioci Oli z Niemiecsmile
                                                Dziekujemy Zosi za Veraderm, wlasnie przyniosl go listonosz.
                                                Od Darii rowniez mamy 2 veradermysmile
                                                Za wplaty na konto dziekujemy:
                                                Agacie z Warszawy
                                                Agacie i Przemkowi
                                                Ani z warszawy
                                                Przemkowi z Warszawy
                                                Iwonie z Warszawy
                                                Agnieszce z Giżycka
                                                Osobie Anonimowej
                                                Magdalenie ze Szczecina
                                                Osobie Anonimowej
                                                Agnieszce z Warszawy
                                                Uli ze Słupska
                                                Osobie Anonimowej
                                                Basi z Krakowa

                                                Łącznie na leczenie Michałka wpłynęło 1100 zł

                                                WSZYSTKIM DZIEKUJE Z CALEGO SERCA.

                                                Marta
                                                • makoba Dziewczyny, moze Wam uda sie to znalezc? 11.04.06, 12:37
                                                  Kochane, szukam enzymu w ampulkach do zabiegow dla Michalka. Oto, co o nim
                                                  znalazlam w necie:

                                                  HIALURONIDAZA jest substancją o podwójnym działaniu. Jest silnym antybiotykiem
                                                  oraz czynnikiem umożliwiającym szybkie przenikanie przez błony komórkowe,
                                                  sąsiadujących ze sobą komórek i tkanek ciała. Świadomość istnienia substancji o
                                                  takim działaniu miał Heidenhain już w 1891, ale dopiero późniejszy laureat
                                                  Nagrody Nobla, Claude (1937, 1940) przyjrzał się bliżej temu zjawisku i odkrył
                                                  silne działanie rozszerzające i rozpulchniające wyciągów z pijawek, na tkanki
                                                  ciała i skórę. Silne właściwości antybiotyczne tego enzymu demonstrował także
                                                  już w 1941 roku Hist, ale jego doniesienia dość długo nie cieszyły się uznaniem
                                                  w świecie ówczesnej medycyny. Ciekawą właściwością tego enzymu jest
                                                  rozpuszczanie związków wielocukrowych, tworzących ścianki przetrwalników wielu
                                                  mikroorganizmów. W doświadczeniach swych, Hist leczył hialuronidazą z
                                                  powodzeniem, zakażenia otrzewnej u myszy i świnek morskich, natomiast
                                                  Bagdasarova już w 1969 roku skutecznie leczyła nią jaskrę u ludzi. Masa
                                                  cząsteczkowa czystej hialuronidazy wynosi 28500. W skrajnych warunkach pH i w
                                                  temperaturze 50°C enzym ten aktywny jest przez jedną godzinę. Najdłużej działa w
                                                  38°C i przy pH 5.5.

                                                  Wiem, ze jest to do zdobycia na druk importu docelowego po podpisie konsultanta
                                                  wojewodzkiego, ale wtedy te 10 ampulek kosztuje 1.200 zl

                                                  Moze ktoras z Was z zagranicy moglaby znalezc ten enzym? Bardzo prosze...

                                                  Pozdrawiam cieplutko.
                                                  Marta
                                                  • tamsin Re: Dziewczyny, moze Wam uda sie to znalezc? 11.04.06, 20:50
                                                    "Hialuronidaza to enzym zlokalizowany w przednim odcinku akrosomu plemnika,
                                                    biorący udział w reakcji akrosomalnej, niezbędnej do wniknięcia i zapłodnienia
                                                    komórki jajowej."

                                                    a lek zawierajajacy ten enzym to:

                                                    HELASON Na receptę
                                                    Producent Jelfa SA, Polska.
                                                    Forma leku: maść.
                                                    Zawartość substancje czynne - heparynoid, hialuronidaza.
                                                    Sposób działania zastosowanie: Heparynoid działa przeciwzakrzepowo i
                                                    przeciwzapalnie. Hialuronidaza zwiększa przepuszczalność tkanek, co ułatwia
                                                    resorpcję, zmniejsza wysięki oraz obrzęk. Maść znajduje zastosowanie w
                                                    krwiakach pourazowych, stłuczeniach, naderwaniach ścięgien i wiązadeł.
                                                    Ostrzeżenie Helasonu nie należy stosować na otwarte rany.
                                                    Dawkowanie Dawkę ustala lekarz. Zazwyczaj maść wmasowuje się się 1-2 razy
                                                    dziennie w miejsca potłuczone.

                                                    Chyba mozna to znalezc w Polsce, bo jest tam produkowany.
                                                  • wiedzma30 Re: Dziewczyny, moze Wam uda sie to znalezc? 11.04.06, 23:15
                                                    I jaka roznica w cenie...


                                                    Pozdrawiam!
                                                  • samo Re: Dziewczyny, moze Wam uda sie to znalezc? 12.04.06, 00:14
                                                    Wg google 9.80 zl za opakowanie.
                                                  • makoba Re: Dziewczyny, moze Wam uda sie to znalezc? 12.04.06, 07:41
                                                    Kochane Moje,
                                                    Niestety masc ta nie jest na blizny sad
                                                    Czytalam o niej. To nie to. Potrzebujemy tego enzymu w ampulkach.
                                                    w Nowej Zelandii nazywa sie to:
                                                    www.medsafe.govt.nz/Profs/Datasheet/h/Hyalaseinj.htm
                                                    W Anglii: producent Vitrase® & Wydase®.
                                                    W Niemczech:
                                                    www.dooyoo.de/sonstige-blutprodukte/hylase-dessau-1500ie-ampullen-10-st/
                                                    Pozdrawiam.
                                                  • makoba Re: Dziewczyny, moze Wam uda sie to znalezc? 12.04.06, 12:03
                                                    W Anglii ampulki nazywaja sie Hyaluronidase.
                                                  • greentea2 Re: Dziewczyny, moze Wam uda sie to znalezc? 12.04.06, 12:15
                                                    Makoba, zeby przywiezc lek z Niemiec na pewno nie potrzebujesz zadnych papierow od konsultantow.
                                                    Wiele osob podrozuje tam w interesach, na pewno znasz kogos. Na tej stronie jest podana cena 275euro i
                                                    to wciaz ponad 1000zl, wiec ogromnej roznicy nie ma, spodziewam sie ze w Anglii bedzie jeszcze drozej.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka